poniedziałek, 15 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 66)

polukr

Ukraina ma strategię deokupacji całego terytorium zajętego przez Rosję

Share Button

O planach działań w tym zakresie poinformował doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podoliak

„Nie może być co do tego wątpliwości, że mamy strategię działania w celu deokupacji wszystkich miast i wiosek na południu Ukrainy. Po pierwsze, to armia. Krótko i jasno. Po drugie: ponad 90% ludzi mieszkających na okupowanych terenach jasno pokazują swoje proukraińskie nastawienie. Nie będzie więc żadnego zamrożenia konfliktu, nie będzie nawet tymczasowej okupacji ani żadnych sztucznych republik ludowych czy czegoś podobnego. Będzie tylko obwód chersoński Ukrainy” – powiedział Podoliak w rozmowie z Ukraińską Prawdą, podkreślając, że Ukraina nie zapomina o swoich obywatelach na obszarze zajętym przez Rosję.

Ponadto, według doradcy prezydenta Ukrainy, władze mają bieżące informacje na temat sytuacji na tym obszarze oraz na temat działań, jakie podejmowane są przez siły okupacyjne, w tym o działaniach mających na celu przeprowadzenie „fejkowego” referendum, analogicznego do tych, jakie miały miejsce na Krymie i Donbasie w 2014 roku.

Według przedstawicieli władz ukraińskich pozostających na okupowanych terenach, do takiego referendum w obwodzie chersońskim mogłoby dojść na początku maja.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

#Buymeafighterjet i „Latające tygrysy”. Lotnicza pomoc dla Ukrainy – aspekt militarny, polityczny i prawny

Share Button

Media obiegają apele prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i ukraińskich Sił Zbrojnych występujących z prośbą o dostawy samolotów bojowych. Ostatnią akcją jest zaś pomysł #buymeafighterjet. Apel może sygnalizować, że ukraińskie lotnictwo zaczyna odczuwać skutki blisko dwumiesięcznej kampanii powietrznej. Zgodnie ze świetną analizą autorstwa Przemysława Gurgrewicza z Milmag.pl, 11 marca lotnictwo ukraińskie lotnictwo posiadało 56 samolotów (nie jest jasne o jakie typy chodzi), co stanowiło 80% stanu przed wybuchu wojny. Podkreślić należy, że ta wiadomość jest sprzed miesiąca. O bieżącej sytuacji ukraińskiego lotnictwa wiadomo niewiele, co sugeruje też znaczący spadek aktywności. Jeżeli w komunikatach rosyjskiego MON jest chociaż 10% prawdy, to ukraińskie siły powietrzne mogły utracić kilka maszyn na ziemi. Wraz z przesunięciem ciężkości walk na wschód Ukrainy, ukraińscy piloci stoją przed nowymi wyzwaniami, jakim jest walka w pobliżu granic Federacji Rosyjskiej i obecność licznych baz, radarów czy stanowisk wyrzutni rakiet przeciwlotniczych.

Autor: dr Mateusz Piątkowski

Do tego dochodzi kolejny aspekt: nie każdy samolot na stanie jest zdatny do lotu. Tu pojawia się pytanie o stan techniczny maszyn po dwóch miesiącach walk i zdolność ich przywracania do służby. Rosyjskie siły powietrzne i rakietowe dość intensywnie atakowały infrastrukturę remontową ukraińskiego lotnictwa, a dostępność części zamiennych do radzieckich maszyn jest ograniczona i nie zmienią tego nawet dostawy zewnętrzne.

Dynamicznie zmieniająca się sytuacja może przynieść konieczność rewizji dotychczasowego poglądu o prymacie dostaw zaawansowanych systemów obrony przeciwlotniczej nad przekazaniem radzieckich samolotów bojowych znajdujących się na wyposażeniu sił powietrznych NATO. Oczywiście systemy są potrzebne, ale pojawiają się problemy samego lotnictwa. Celem transferu nie byłoby już wywalczenie przewagi w powietrzu, ale konieczność pilnego uzupełnienia arsenału ukraińskich sił powietrznych z uwagi na groźbę utraty zdolności do wykonywania podstawowych zadań obronnych.

Podsumowując, pomimo heroicznych wysiłków ukraińskich sił powietrznych, konsekwencja przeciągającego się konfliktu jest stopniowe wytracenie sprzętu lotniczego.

Wniosek: Ukrainie potrzeba przynajmniej MiG-29, aby utrzymać możliwości prowadzenia walki w obronie własnego kraju. Nie rozwiąże to jednak problemu zasadniczego: uzyskania przewagi w powietrzu i zdolności do wsparcia ewentualnych ukraińskich kontrataków.

Środki walki ukraińskiego lotnictwa

Lotnictwo ukraińskie bazuje na trzech typach maszyn: MiG-29, Su-27, Su-24 i Su-25.

Pierwszy to myśliwiec przewagi powietrznej, którego największą wadą są ograniczone możliwości wykorzystania (zasadniczo tylko powietrze-powietrze), jak również stosunkowo krótki zasięg. Jeżeli ukraińskie lotnictwo operuje z baz położonych na zachód od Dniepru to w strefach takich jak Donbas, patrolowanie przestrzeni powietrznej będzie ograniczone zaledwie do kilku/kilkunastu minut. W takiej sytuacji dostępnych maszyn musiałoby być o wiele więcej aby kompensować krótki pobyt w obszarze operacyjnym. MiG-29 w aktualnych warunkach konfliktu to w pierwszej kolejności samolot obronny, służący do ochrony obszarów miejskich, miejsc przemarszu bądź koncentracji wojskowej. Su-27 to również platforma służąca głównie do wywalczenia przewagi w powietrzu (mająca na celu konkurowanie z amerykańskimi F-15), mająca stanowić uzupełnienie MiG-29 o większym udźwigu i zasięgu. Su-24 to maszyna uderzeniowa, przeznaczona do ataków na cele naziemne z wykorzystaniem bomb laserowych oraz telewizyjnych. Samolot ten był m.in. wykorzystywany podczas walk o Hostomel, do tej pory potwierdzono jedną stratę tej maszyny. Su-25 to typowy samolot szturmowy, bezpośredniego wsparcia pola walki. Ten drugi typ samolotu był często widoczny na dostępnych filmach, atakując na niskim pułapie. Tego typu maszyny dla efektywnego działania wymagają przewagi w powietrzu.

Jak widać, możliwości ukraińskiego lotnictwa są ograniczone. Przede wszystkim w arsenale ukraińskich sił powietrznych nie ma wyraźnych zasobów zdolnych do powstrzymania bądź niszczenia rosyjskiej obrony przeciwlotniczej (z wyjątkiem skutecznych ataków dronów TB2 Bayraktar). Powoduje to, że bieżące typu samolotów nie wywalczą dla lotnictwa ukraińskiego przewagi w powietrzu, pozwalając jedynie na działania defensywne bądź, w sprzyjających warunkach, na ograniczone działania ofensywne.

Wniosek: aktualny arsenał ukraińskich sił powietrznych, a także projektowane ich wzmocnienie o dostawy zewnętrzne nie jest wystarczający do wywalczenia przewagi w powietrzu i skutecznej walki z wielowarstwową rosyjską obroną przeciwlotniczą. Rzeczywistość w tym względzie mogą zmienić dostawy samolotów zachodnich, ale to rodzi problem związany z koniecznością przeszkolenia pilotów. Proces ten nie będzie szybki, a czas odgrywa w sytuacji Ukrainy poważną rolę. Jak doraźnie pomóc temu państwu w powietrzu i co na to prawo wojny powietrznej?

„Ukraińskie latające tygrysy”

W okresie poprzedzającym przystąpienie Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej, państwo to w 1941 roku zdecydowało się na przyjęcie ustawy Lend-Lease, zezwalającej rządowi USA na dostarczenie sprzętu wojskowego do państw, których obrona była uważana za istotną z punktu widzenia bezpieczeństwa USA. 6 maja 1941 roku prezydent Roosevelt zdecydował się na uruchomienie programu dla Chin, pogrążonych w uporczywym i niezwykle krwawym konflikcie z Cesarstwem Japonii. W ramach powyższej pomocy amerykański pilot Claire Chennault otrzymał zgodę od rządu amerykańskiego na tworzenie Amerykańskiego Korpusu Ochotniczego, wspierającego działania rządu Kuomintangu przeciwko Japonii. System pozyskiwania ochotników wyglądał w ten sposób, że poszukiwano chętnych do służby w Chinach z personelu amerykańskich sił zbrojnych. Następnie te osoby kończyły służbę w wojsku, aby dołączyć do prywatnego pracodawcy (firmy Central Aircraft Manufacturing Company, CAMCO) celem „szkolenia”. Chennault pozyskał pewną ilość samolotów myśliwskich Curtiss P-40, które zostały przetransportowane do brytyjskiej Birmy w ramach „zaznajomienia się” przez „kontraktorów’ firmy CAMCO. Piloci mieli otrzymać wysoką pensję (600 USD) oraz bonus za zestrzelenie każdego japońskiego samolotu. „Latające Tygrysy” zostały użyte w walce z samolotami japońskimi dopiero po ataku na Pearl Harbor w 1941 roku. Podkreślić należy, że samoloty na których latali ochotnicy były z oznaczeniami chińskiego lotnictwa, a sami lotnicy nosili chińskie mundury lotnicze.

Idea ukraińskich „Latających Tygrysów” jest podnoszona w kliku dostępnych opracowaniach. Aby zbadać ten problem, należy go przeanalizować pod kątem osobowym i sprzętowym.

Status pilotów „Latających Tygrysów” z okresu II wojny światowej w świetle prawa wojny powietrznej wydaje się być niejasny. Niektórzy wprost nazywali tą jednostkę jednymi z pierwszych oddziałów najemników, wskazując na ich prywatne zatrudnienie oraz wysoką pensje. Z drugiej strony najemnictwo jako pewien fenomen na polu walki narodziło się po II wojnie światowej i zostało wyraźne uregulowane dopiero przepisami Protokołu dodatkowego I z 1977 roku (art. 47 PD I).

Aby nie zostać zakwalifikowanym jako najemnik, potencjalny zagraniczny pilot-ochotnik powinien:

– Być członkiem sił zbrojnych Ukrainy – przykładem w tej mierze jest już działających Legion Ochotniczy;

– Latać samolotem z naniesionymi oznaczeniami ukraińskich sił powietrznych – jest to zwyczajowy wymóg prawa wojny powietrznej, tylko prawidłowo oznakowane samoloty mają status wojskowego statku powietrznego, który może brać udział w działaniach zbrojnych;

– Otrzymywać wynagrodzenie na poziomie personelu latającego sił zbrojnych Ukrainy;

Pomimo stanowiska rosyjskiego MON, nie ma większych wątpliwości, że w tej konfiguracji ochotników nie będzie można traktować jako najemników, tylko członków regularnych ukraińskich Sił Zbrojnych.

Ukraińskie „Latające Tygrysy” oczywiście potrzebują także sprzętu. Realistycznie, raczej nie ma co liczyć na dostawy najnowszych maszyn – rozwiązaniem byłoby dostarczenie samolotów wielozadaniowych, zdolnych zarówno do wsparcia wojsk lądowych oraz walki w powietrzu. Idealnym rozwiązaniem byłoby w tej mierze wykorzystanie F-16, przy czym trzeba zaznaczyć, że mówimy o maszynach używanych, które mogłyby zostać pozyskane w ramach wymiany sprzętowej. Szerokie możliwości tej platformy pozwalają na wykorzystanie różnego rodzaju uzbrojenia, które umożliwiałoby efektywniejszą walkę o panowanie w przestworzach. Z dostępnością też nie ma większego problemu.

Jak prawo międzynarodowe zapatruje na zaopatrzenie grupy ochotników sprzętem pochodzącym z państw neutralnych? W teorii jest to niedozwolone, normy prawa wojny powietrznej nie zezwalają, aby państwo neutralne przekazywało sprzęt lotniczy państwu wojującemu. Pamiętajmy jednak, że nie mamy tutaj żadnego traktatu międzynarodowego – źródłem zobowiązania państwa może być norma o charakterze zwyczajowym. Norma o zakazie dostaw uzbrojenia przez państwo neutralne państwu-stronie konfliktu zbrojnego jest uzupełnieniem zakazu o ogólnym charakterze. W kontekście Ukrainy nie możemy pominąć dwóch elementów. Po pierwsze, mamy do czynienia z państwem-ofiarą agresji, co zmienia optykę na zagadnienie neutralności (skoro państwa mają obowiązek współdziałania do zaprzestania naruszeń normy peremptoryjnej – normy ius cogens – jaką jest zakaz agresji). Po drugie, praktyka państw może mieć wymiar dynamiczny i można zaobserwować na gruncie wojny powietrznej przypadki, w których dostawy sprzętu lotniczego jak najbardziej się odbywały jak np.:

  • przekazanie Hawker Hurricane przez neutralną Wielką Brytanię zmagającej się z sowiecką agresji Finlandii (sprzedane przez samą Hawker, a nie rząd);
  • wspomniany już program Lend-Lease;
  • awaryjny program dostawy myśliwców izraelskiemu lotnictwu w ramach operacji Nickel Grass podczas wojny Jom Kipur

Masowe dostawy sprzętu wojskowego dla Ukrainy (państw-ofiary agresji) mogą w związku z tym tworzyć nową praktykę, która w pewnej konfiguracji może prowadzić do tworzenia np. zwyczajowego wyjątku albo też nowej zasady. Być może w istocie tak naprawdę wojna ukraińsko-rosyjska powinna być początkiem dyskusji na ile prawa neutralności są relewantne. Normy dotyczące neutralności mają służyć zapobieganiu rozpowszechnieniu się konfliktu zbrojnego, natomiast ocena tego czy wsparcie wojskowe może stanowić już współuczestnictwo w konflikcie zbrojnym, zależy tak naprawdę od adwersarza.

#Buymeafighterjet

Jak widzimy, prawo międzynarodowe nie jest dostatecznie jasne, czy w każdym przypadku eksport broni do państwa walczącego jest sprzeczny z zasadami obowiązującymi państwa neutralne, zwłaszcza jeżeli udziela się pomocy ofierze-agresji. Co ważne, prawo międzynarodowe nie zabrania wprost eksportu prywatnego (wykonywanego przez prywatny podmiot) do państwa walczącego. Idea programu #buymeafighter sprowadza się do apelu skierowanego względem osób, które mają środki pozwalające na sfinansowanie zakupu. Komentatorzy (tacy jak Michael Bothe) podnoszą, że we współczesnym świecie trudno jest prywatnie eksportować broń do państwa walczącego broń bez zgody państwa, stąd też uważają, że nie ma czegoś takiego jak „prywatny eksport broni” – zawsze za taka decyzją musi stać państwo. Jednak taka konkluzja jest dość płynna, ponownie należałoby zbadać praktykę państw, a wydaje się być ona dość niejednoznaczna, aby przesądzić istnienie jasnych reguł prawa zwyczajowego, tym bardziej w świetle przykładów prywatnego eksportu samolotów przez przedsiębiorstwo Hawker czy CAMCO (podkreślić należy, że ten transfer również miał miejsce w warunkach pomocy państwu-ofierze agresji).

Powyższe wywody można zakończyć konkluzją, że podobnie jak w przypadku strefy zakazu lotów, prawo międzynarodowe pozostawia szeroką swobodę na podejście do problemu i jego rozwiązania. Wszystko zależy od woli politycznej.

Mateusz Piątkowski – dr nauk prawnych, adwokat (Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi), adiunkt w Katedrze Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Stypendysta Chicago–Kent College of Law. Specjalista prawa konfliktów zbrojnych

Tekst ukazał się na portalu obserwatormiedzynarodowy.pl

Share Button

Stany Zjednoczone przekażą kolejną pomoc wojskową Ukrainie

Share Button

Nowy pakiet pomocy ma mieć wartość 800 mln dolarów

„Niedawno rozmawiałem z prezydentem Zelenskym i przekazałem mu, że administracja przekaże 800 mln dolarów pomocy w postaci broni, amunicji i innej pomocy” – napisano w oświadczeniu Joe Bidena, opublikowanym przez służby prasowego Białego Domu. Nowy pakiet pomocy ma być dostosowany do działań Rosji, które są oczekiwane na wschodzie Ukrainy. Ma obejmować m.in. systemy artyleryjskie (mowa jest o 18 haubicach samobieżnych), amunicja i wozy opancerzone (200 sztuk typu M113), a także śmigłowce (najpewniej Mi-17 w liczbie ok. 11 sztuk) oraz m.in. radary artyleryjskie i inne wyposażenie. Ponadto, USA mają nadal wspierać dostawy z innych krajów.

„Nie możemy zmniejszyć wysiłków teraz. Zapewniłem prezydenta Zelenskiego, że naród amerykański nadal będzie wspierał waleczny naród ukraiński w jego walce o wolność” – dodał Biden.

Wedłyg Pentagonu część sprzętu z ogłoszonego już pakietu pomocy została dostarczona Ukrainie. Są to m.in. drony-kamikaze Switchblade (docelowo 300 sztuk), które mają być już używane przez stronę ukraińską. Trwają prace także nad kolejnymi dostawami pocisków Javelin o wartości 100 mln  dolarów (kolejnych 500 sztuk).

Ukraina otrzymuje także dostawy z innych państw: wiadomo, że dotarły już na Ukrainę m.in. armatohaubice Dana z Czech (część z nich miała zostać zakupiona przez Ukrainę jeszcze przed początkiem wojny), trwają także prace nad dostawami podobnych, choć nowocześniejszych armatohaubic Zuzana ze Słowacji (oba typy mają kaliber 152mm). Aktualnie mowa jest także o dostawach czołgów Leopard 1A5 z Niemiec, jak również o dostawach czołgów typu T-72M1R z Polski. Według doniesień mediów mowa jest także o dostawach pocisków przeciwlotniczych NASAMS i przeciwokrętowych NSM z Norwegii.

Na podstawie: mil.in.ua, pravda.com.ua,

Share Button

Wielka Brytania dostarczy Ukrainie pojazdy opancerzone i pociski przeciwokrętowe

Share Button

O tym zamiarze poinformował premier Wielkiej Brytanii, który w sobotę, 9 kwietnia 2022 przebywał z wizytą w Kijowie

Według służby prasowej Borisa Johnsona, na Ukrainę ma trafić 120 pojazdów opancerzonych oraz pociski przeciwokrętowe. Jest to kolejna pomoc, będąca kontynuacją wcześniejszej pomocy o łącznej wartości ok. 100 mln funtów. Jak dotąd Wielka Brytania dostarczyła Ukrainie m.in. pociski przeciwpancerne NLAW, przeciwlotnicze Starstreak oraz inne wyposażenie.

Według dostępnych informacji, Ukraina ma otrzymać pociski Harpoon lub Sea Skua.

Ponadto, podczas spotkania Borisa Johnsona i Wołodymyra Zelenskiego mowa była także o pomocy ekonomicznej: Kijów ma otrzymać dodatkowo 500mln$ z Banku Światowego. Wielka Brytania przekazała także 394 mln funtów na pomoc humanitarną dla obywateli Ukrainy.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Ukraina oczekuje nadania statusu kandydata do UE

Share Button

O perspektywach członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej mowa była podczas rozmów w czasie spotkanie szefowej Komisji Europejskiej z prezydentem Ukrainy w Kijowie.

„Główna sprawa teraz – to abyśmy pozostali zjednoczeni. Nawet kiedy liderzy tych czy innych krajów hamują takie czy inne procesy, to narody wszystkich państw UE wychodzą na ulice i place. Ci ludzie są zjednoczeni z powodu Ukrainy. A co do Ukraińców – i ludzi Europy – mamy te same wartości” – powiedział Wołodymyr Zelensky po spotkaniu z Ursulą von der Layen i komisarzem ds. polityki zagranicznej UE, Josephem Borrellem, którzy przybyli z wizytą do Kijowa.

Wczoraj, tj. w piątek, 8 kwietnia 2022, delegacja UE przybyła do Buczy, gdzie jej członkowie zapoznali się z sytuacją w mieście, w którym doszło do masowych zbrodni popełnionych przez rosyjskich żołnierzy.

„Ukraina otrzymała ankietę dotyczącą członkostwa w UE. Zrobiliśmy już wielką pracę przygotowawczą, dlatego jesteśmy gotowi by działać szybko. Oczekujemy na otrzymanie statusu kandydata do UE w czerwcu” – powiedziała wicepremier ds. integracji europejskiej Ukrainy, Olga Stefaniszna dodając, że status ten jest częścią „zwycięstwa nad rosyjskim agresorem, który chciał zmienić demokratyczny kurs Ukrainy”. Odpowiednie dokumenty w ramach tzw. ankiety dotyczącej wstąpienia do UE zostały przekazane Ukrainie w piątek, 8 kwietnia. Według prezydenta Wołodymyra Zelenskiego, odpowiedzi mają zostać przesłane do Brukseli za tydzień, a Ukraina już przekazała UE ok. 70% wymaganych informacji.

Ukraina złożyła wniosek o członkostwo w UE 28 lutego 2022, w 4 dni po rozpoczęciu przez Rosję agresji.

Na podstawie: president.gov.ua, pravda.com.ua,

Share Button

Ukraina otrzymała kolejne dostawy broni

Share Button

Dostawy obejmują już nie tylko lekką broń przeciwlotniczą i przeciwpancerną, ale także czołgi, artylerię i inne wyposażenie

W piątek, 8 kwietnia 2022 pojawiły się informacje o dostawie 20 pojazdów MRAP typu Bushmaster z Australii. Z kolei Wielka Brytania przekazała Ukrainie pojazdy MRAP typu Mastiff.

Mniej więcej dwa tygodnie temu ze Słowacji na Ukrainę dotarły wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych S-300. Słowacja przekazała Ukrainie także armatohaubice Zuzana o kalibrze 155mm. Z kolei na początku kwietnia pojawiły się informacje o dostawach czołgów typu T-72, bojowych wozów piechoty BMP-1 i armatohaubic 2S1 Goździk z Czech.

Według doniesień ukraińskich mediów, takie dostawy realizuje także Polska, która miała przekazać Ukrainie m.in. czołgi T-72, a według niektórych źródeł także wyrzutnie BM-21 Grad. Niepotwierdzone doniesienia mówią także o przekazaniu Ukrainie przez Wielką Brytanię pocisków przeciwokrętowych „Harpoon”.

Według ocen Pentagonu, dotąd na Ukrainę trafiło 60 tys. pocisków przeciwpancernych i 25 tys. pocisków przeciwlotniczych różnych typów.

Na podstawie: pravda.com.ua, mil.in.ua,

Share Button

Pentagon: Ukraina nadal ma szansę na zwycięstwo

Share Button

Według ocen ze strony amerykańskiej, niezależnie od tego, jak długo potrwa konflikt z Rosją, Ukraina ma szansę skutecznie obronić swoją państwowość.

„Nie sądzę, aby ktokolwiek wiedział, jak długo może potrwać ta wojna (…) mogłaby się zakończyć dzisiaj, gdyby Putin usiadł z Ukraińcami za stół rozmów, wycofał swoje wojska i uszanował ukraińską suwerenność. Oczywiście, wybrał inną drogę. Ma zamiar zorientować swoje wysiłki na wschodnią część Ukrainy, tam, gdzie jego wojska i najemnicy od 8 lat naruszają suwerenność Ukrainy (…) w tej części Ukrainy walki mogą się nasilać” – powiedział rzecznik Pentagonu John Kirby.

„Oczywiście, oni (Ukraińcy – przyp.) mogą zwyciężyć. Jeśli spojrzeć na to, co wydarzyło się do tej pory: Putin nie osiągnął swoich strategicznych celów na Ukrainie. Nie zdobył Kijowa, nie obalił rządu, nie zniszczył Ukrainy jako niezależnego państwa. Był w stanie opanować stosunkowo niewiele miejscowości” – dodał rzecznik. Stwierdził również, że celem USA będzie dalsze wzmacnianie wschodniej flanki NATO, tak, aby można było powstrzymać jakąkolwiek agresję ze strony Rosji i Putina.

We wczorajszym wystąpieniu także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg stwierdził, że wojna może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Aktualnie w ramach NATO trwają rozmowy o dalszych dostawach broni dla Ukrainy. Pojawiają się informacje o dostarczeniu czołgów typu T-72 i bojowych wozów piechoty BMP-1 z Czech oraz z kilku innych państw Sojuszu. Nowe dostawy, w tym pojazdów opancerzonych zadeklarowała także Wielka Brytania.

Po wycofaniu się jednostek rosyjskich z obwodów kijowskiego i czernihowskiego nadal trwają walki w obwodach charkowskim, donieckim, ługańskim, chersońskim zapororoskim. Jednostki rosyjskie przygotowują się do natarcia z Izjumu w kierunku Słowiańska. Władze wzywają mieszkańców do ewakuacji z tych rejonów. Siłom ukraińskim udało się wyzwolić kilka miejscowości na północ od Chersonia oraz odepchnąć jednostki rosyjskie 6-10 km od m. Kaminna w obwodzie ługańskim.

Na podsatwie: mil.in.ua, defence-ua.com

Share Button

Rosyjska zbrodnia w Buczy: świat musi znać prawdę

Share Button

Codziennie na światło dzienne wychodzi coraz więcej makabrycznych ujęć z ciałami torturowanych i zamordowanych Ukraińców – ludności cywilnej – przez rosyjskich okupantów w podkijowskiej Buczy. W każdym zakątku świata ludzie muszą znać prawdę. Każdy mieszkaniec Rosji powinien zobaczyć te zdjęcia. Każdy z nich jest za to odpowiedzialny. Każdy kolejny dzień otwiera przed nami tragiczny wymiar okupacji Buczy przez rosyjskie wojsko. Przemoc wobec kobiet, tortury na cywilach, morderstwa dla zabawy – a to zapewne jeszcze nie koniec.

Autor: Alisa Zełenska

Poszukiwania ofiar trwają zarówno w Buczy, Irpieniu, jak i na trasie żytomierskiej. Dlatego też, jak się wydaje, liczba ofiar będzie tylko znacznie większa. Ponadto, według organów ścigania, wycofując się, okupanci zaminowali ciała ludzi. Nie trzeba być wzorem moralności i ducha, aby nazywać rzeczy po imieniu. Koszmar Buczy to zbrodnia wojenna, a nawet ludobójstwo. Każdy, kto widział materiał z regionu Kijowa, wie, co się na nim znajduje. Tylko na Kremlu mówią, że wszystko nie jest tak jednoznaczne. Od trzech dni rosyjska propaganda przekonuje, że zabijanie Ukraińców to fake, inscenizacja zachodnich służb specjalnych, ponieważ to ukraińskie wojsko zabiło cywilów i porzuciło ciała, aby winę przypisać Rosji. Cóż, żyjemy w XXI wieku, zatem wszystko może być po prostu sprawdzane pod kątem wiarygodności. The New York Times porównał zdjęcia satelitarne i lokalizację ciał zmarłych w mieście Bucza po jego zwolnieniu. Praca dziennikarzy udowodniła, że rozstrzeliwania cywilów w Buczy miały miejsce podczas pobytu tam wojsk rosyjskich. 2 kwietnia nakręcono film na ulicy Jabłońskiej. Zdjęcia satelitarne firmy Maxar Technologies pokazują, że co najmniej 11 z tych ciał znajduje się na ulicy od 11 marca.

Wielka Brytania zwołała wczorajsze posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie agresji Rosji na Ukrainę – planując omówić to, jak można szybko udoskonalić proces dokumentacji zbrodni. Podczas posiedzenia RB ONZ wystąpił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy po raz kolejny mówił o zbrodniach wojennych Federacji Rosyjskiej w Ukrainie, a także nazwał Rosję „kolonizatorem”, który rozpętał wojnę, aby zagrabić ukraińskie bogactwa i ludzi. „W Buczy Rosjanie zabijali całe rodziny – dorosłych i dzieci, próbowali spalić ludzi. Kogoś zastrzelono na ulicy, kogoś zabito w domu, rozjechano czołgiem, kobiety zgwałcono i mordowano na oczach dzieci” – konkludował Zełenski.

Prezydent Ukrainy wyraźnie podkreślił, że Rosja naruszyła Kartę Narodów Zjednoczonych i wykorzystuje prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa jako „prawo śmierci”. Wezwał także do usunięcia Rosji jako agresora z procesu podejmowania decyzji przez Radę Bezpieczeństwa, zmianę struktury organizacji lub wręcz samorozwiązania się.

Unia Europejska zapowiedziała wprowadzenie zakazu korzystania z dróg przez wszystkich rosyjskich i białoruskich operatorów pojazdów silnikowych, a także zamknięcie dostępu do swoich portów wszystkim rosyjskim statkom i statkom zarządzanym przez rosyjskie firmy. W rzeczywistości jest to całkowita blokada transportu. Rosja nadal ma swoje jachty – można do nich przykręcić koła, stworzyć z nich sanie, zaprzęgając do pracy niedźwiedzie.

Alisa Zełenska – ukraińska dziennikarka, prowadzi kilka blogów dla różnych firm, szef produkcji wideo w Kijowie

Tekst ukazał się na portalu obserwatormiedzynarodowy.pl

Share Button

Obwód ługański: Rosja szykuje się do ofensywy

Share Button

Według szefa ługańskiej administracji wojskowej Serhija Hadaja, rosyjskie wojska kontynuują wzmacnianie swoich jednostek w obwodzie i w ciągu 3-4 dni mogą podjąć działania ofensywne.

„Obserwujemy ciągłe ściąganie nowych sił, techniki i ludzi, myślę, że planują zakończyć zwożenie rezerw w ciągu 3-4 dni i będą próbowali podjąć ofensywę” – powiedział szef administracji obwodowej. Dodał, że siły ukraińskie są gotowe do działania i odparcia ataków.

Aktualnie, pomimo trwających ostrzałów, trwa ewakuacja cywilnych mieszkańców z miast na terenie obwodu ługańskiego: w Lisiczańsku pozostało jeszcze ok. 30 tys. mieszkańców, w Siewierodoniecku nieco mniej. Ostrzeliwane są także inne miejscowości, w tym Popasna. Trwają walki w m. Rubiżne, którego 60% pozostaje w rękach sił rosyjskich.

Z kolei wicepremier Ukrainy, Iryna Wereszczuk wezwała mieszkańców obwodów charkowskiego, donieckiego i ługańskiego do ewakuacji póki jest to możliwe. „To trzeba robić teraz, bo potem ludzie pozostaną pod ogniem i groźbą śmierci. Bo praktycznie nie ma możliwości zaprzestania ostrzałów” – powiedziała Wereszczuk.

Nadal trwa oblężenie Mariupola

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień trzydziesty dziewiąty, stan na godzinę 12.00

Share Button

Zdaniem doradcy prezydenta Ukrainy Mychajło Podoliaka, Rosja będzie próbować umocnić swoje pozycje na południu i wschodzie Ukrainy, tak, aby móc dyktować tą drogą warunki porozumienia pokojowego.

W piątek i sobotę jednostki rosyjskie wycofały się z całego obwodu kijowskiego i części obwodu czernihowskiego. W niedzielę rano jednostki ukraińskie dotarły do granicy z Białorusią i przejęły kontrolę m.in. nad miastem Prypeć i terenem nieczynnej elektrowni atomowej w Czarnobylu. Tylko w piątek rosyjskie straty miały wynieść ponad 100 pojazdów opancerzonych i innych (wg źródeł OSINT, bazujących tylko na opublikowanych materiałach filmowych i zdjęciach). Wycofujące się jednostki rosyjskie są atakowane przez ukraińskie oddziały, w tym przez artylerię i lotnictwo. W Buczy koło Kijowa oraz w innych miejscach wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji są znajdowane liczne dowody zbrodni wojennych popełnionych przez rosyjską armię.

Najpoważniejsze starcia toczą się obecnie wokół Izjumu. Miasto zostało zajęte w piątek przez siły rosyjskie, które próbują przebić się na południe w kierunku Słowiańska.

Nadal trwa oblężenie Mariupola z którego w miarę możliwości prowadzona jest ewakuacja osób cywilnych korytarzami humanitarnymi. W mieście pozostało ok. 80 tys. mieszkańców. W obwodzie donieckim i ługańskim trwają walki wzdłuż linii rozgraniczenia, a także ostrzały miejscowości i cywilnych obiektów: głównie w Siewierodoniecku, Lisiczańsku, Popasnej, Awdijewce. W m. Rubiżne trwają walki.

W niedzielę nad ranem siły rosyjskie przeprowadziły atak rakietowy na Odessę. Część pocisków została zestrzelona przez jednostki obrony przeciwlotniczej, pozostałe spowodowały straty i pożary w kilku punktach miasta.

Według służb wywiadowczych państw zachodnich Rosją dąży do uzyskania „jakiegokolwiek” sukcesu do 9 maja, gdy w Rosji obchodzony jest Dzień Zwycięstwa.

Stany Zjednoczone zadeklarowały, że będą pomagać stronie ukraińskiej w działaniach na rzecz pozyskania czołgów i innego sprzętu ciężkiego, jaki miałby trafić do Sił Zbrojnych Ukrainy. Strona amerykańska nie sprecyzowała jakie kraje miałyby być dostawcami tego sprzętu.

Liczba zabitych po stronie rosyjskiej przekroczyła 18000, a straty w sprzęcie to ponad 600 czołgów, ponad 1800 pojazdów opancerzonych, ponad 400 systemów artyleryjskich różnych typów, 143 samoloty i 134 śmigłowce.

Na podstawie: mil.in.ua, defence-ua.com

Dariusz Materniak

 

Share Button