poniedziałek, 2 listopad, 2026
pluken
Home / polukr (page 80)

polukr

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej: stan wyjątkowy i co dalej?

Share Button

Decyzja w sprawie przedłużenia stanu wyjątkowego wzdłuż granicy polsko-białoruskiej, o ile na ten moment słuszna, nie przybliża w żaden sposób rozwiązania sytuacji kryzysowej związanej z napływem imigrantów do Polski. A czas nadal gra na naszą niekorzyść i to coraz szybciej.

Wymiar wewnętrzny

Sejmowa awantura (bo inaczej nie da się nazwać tej wymiany zdania jaka miała miejsce w ramach tzw. debaty nad wnioskiem o przedłużenie stanu wyjątkowego w czwartek, 30 września 2021 roku) nie przyniosła żadnych efektów, może poza dostarczeniem kolejnych (bezpłatnych) materiałów propagandowych rosyjskim i białoruskim mediom. Taki stan charakteryzuje zresztą zdecydowaną większość dyskusji na ten temat i to nie tylko na poziomie parlamentu, ale także mediów – w tym społecznościowych – i praktycznie każdym innym. Sytuacje o których mowa i relacje napływające z okolic granicy polsko-białoruskiej generują emocje, zwykle te negatywne, a gdy mowa jest o emocjach, fakty tracą na znaczeniu: bo to na własnych odczuciach, a nie na obiektywnej rzeczywistości koncentrują się dyskutujący. W żaden sposób podobne „debaty” nie przybliżają rozwiązania trwającego kryzysu, dostarczają jedynie „paliwa” kanałom propagandowym przeciwnika – oraz oczywiście wpływają na postawy wyborców w Polsce.

Należy cały czas pamiętać o tym, że krytycznym dla skuteczności instrumentarium działań hybrydowych jest udział mediów: i to nie tylko mediów w kraju będącym agresorem, ale także mediów własnych. Wobec tego, że sprawa koczowiska w Usnarzu Górnym przestała budzić emocje: także dlatego, że niezależne czynniki potwierdziły, że pozostające tam osoby znajdują się na terytorium Białorusi, jak również dlatego że media, na skutek wprowadzenia stanu wyjątkowego, przestały relacjonować sytuację w tym konkretnym miejscu. Jak można było się spodziewać, reżim sięgnął po inne, bardziej rozproszone metody, w tym wykorzystując osoby próbujące nielegalnie przekroczyć granicę z małymi dziećmi. O ile jest to działanie cyniczne i zasługujące na skrajne potępienie, to reakcja strony polskiej – w postaci odwiezienia wspomnianych osób wraz z dziećmi w bliżej nieokreślonym kierunku (najpewniej w kierunku granicy) jest błędna: generuje bowiem kolejne, skrajne emocje, a po raz kolejny o to chodzi stronie białoruskiej – i niestety działania Polski po raz kolejny wpisują się w napisany w Mińsku scenariusz. Komunikat Straży Granicznej wyjaśniający motywy takiego działania pojawił się cztery dni po całym zajściu (stanowczo za późno – powinny to być maksymalnie cztery, ale godziny).

Kolejna istotna w tym kontekście kwestia to ta, że Polska nie ma jasnej i spójnej polityki migracyjnej. Wiadomo to od dawna, a dowodem tego są liczne problemy z jakimi spotykają się w Polsce obywatele Białorusi i Ukrainy. Aktualnie pokazuje to dobitnie trwający od lata 2021 roku kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej: chaos, zarówno w sferze polityki informacyjnej jak i metodologii radzenia sobie z fizycznym napływem dużych grup ludzi, przekraczających granicę poza przejściami granicznymi, jest aż nadto widoczny i wymusza działania, które niekoniecznie spotykają się ze społeczną (a w miarę upływu czasu także międzynarodową) akceptacją.

Wymiar międzynarodowy

Jak zostało wskazane wyżej, białoruski reżim wykorzystuje omawianą sytuację i jej poszczególne elementy jako oręż w wojnie informacyjnej i w działaniach hybrydowych. Robi to (dla nas: niestety) bardzo skutecznie, bo to właśnie Łukaszence udaje się zyskiwać audytorium w największych stacjach telewizyjnych na świecie: dość wspomnieć fragment jego wypowiedzi w telewizji CNN. Brak przemyślanej polityki informacyjnej po stronie Polski oraz innych krajów dotkniętych działaniami strony białoruskiej jest aż nadto widoczny – niestety nie robi się dostatecznie wiele by to zmienić. Całkowite usunięcie mediów ze strefy objętej stanem wyjątkowym praktycznie pozostawiło „pełne pole do popisu” mediom rządowym na Białorusi – które zresztą skrzętnie z tego korzystają. Teza o tym, że Łukaszenka jest mało wiarygodny poza własnym krajem i Rosją i nie ma się czym przejmować – jak pokazuje jego czas antenowy w CNN – nie wytrzymuje kontaktu z rzeczywistością.

Niestety, polskie władze nadal zbyt mało robią w celu włączenia do działania mechanizmów Unii Europejskiej. A tymczasem jak najszersze i jak najszybsze „umiędzynarodowienie” tego kryzysu na forum UE jest w naszym żywotnym interesie. Można to zrobić włączając do działania przedstawicieli Frontexu, OBWE czy innych organizacji (dobrym przykładem takiego skutecznego działania było, wskazywane wczoraj przez szefa MSW, zaproszenie do Usnarza Górnego przedstawicieli UNHCR, którzy niejako potwierdzili informacje strony polskiej o niejasnym statusie grupy osób koczujących przy linii granicznej, a także sam fakt tego, że znajdują się oni na terytorium Białorusi, a nie Polski). Większy udział instytucji UE ułatwiłby także fizyczne radzenie sobie z tymi grupami migrantów, którzy w ten czy inny sposób już przedostali się przez granicę (także w wymiarze finansowym, np. jeśli chodzi o finansowanie czy budowę tymczasowych miejsc pobytu dla migrantów oczekujących na decyzję o azylu lub deportacji).

UE jako cala wspólnota ma znacząco większe możliwości nacisku na władze w Mińsku, tak, aby zakończyć trwający od kilku miesięcy kryzys. Instrumentarium i potencjalna skuteczność tych nacisków jest kwestią do dyskusji, jednak należy zadać po raz kolejny pytanie: czy jest robione wystarczająco dużo, by włączyć organy kierownicze UE do działania w tej sprawie?

Perspektywa

Sejm zdecydował o przedłużeniu stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni. Jak wiadomo, Konstytucja przewiduje możliwość wprowadzenia stanu wyjątkowego maksymalnie na 90 dni. Należy sobie zadać pytanie (należało to zrobić faktycznie miesiąc temu lub jeszcze wcześniej) jakie działania należy podjąć po upływie tego czasu: wielką naiwnością byłoby zakładać, że kryzys z którym mamy do czynienia zakończy się w tym czasie, na jaki wprowadzono stan nadzwyczajny. Najprawdopodobniej będzie przeciwnie: będzie miało miejsce zaostrzenie, tym poważniejsze, że przypadające na miesiące zimowe: w tym czasie liczba osób „wypychanych” do Polski przez białoruskie służby będzie taka sama lub większa, pojawią się też zapewne liczne, dramatyczne przypadki śmierci z wychłodzenia – a na to właśnie czeka i to planuje strona białoruska (i rosyjska). Bez opracowania do tego czasu przejrzystych procedur i mechanizmów działania w takiej sytuacji, włącznie z zapewnieniem dostępu mediów i instytucji międzynarodowych będziemy mieli do czynienia z katastrofą nie tylko humanitarną – ale także na poziomie wizerunku, a przede wszystkim wartości jakie chcemy reprezentować i których chcemy bronić. Tylko działając w sposób przemyślany i będąc zawczasu przygotowanym można liczyć na zakończenie tego kryzysu lub przynajmniej minimalizację jego negatywnych skutków.

Dariusz Materniak

Share Button

Koleje ukraińskie wznowią połączenia z Polską

Share Button

Wznowienie komunikacji kolejowej pomiędzy Polską a Ukrainą jest planowane na 10 października 2021 roku.

Jak wynika z komunikatu „UZ”, sprzedać biletów na połączenia kolejowe jest planowana od 1 października. Uruchomienie połączeń stało się możliwe dzięki porozumieniu obu stron oraz zmianom w rozporządzeniach dotyczących funkcjonowania w okresie epidemii, jakie 30 września weszły w życie w Polsce.

Połączenia będą realizowane tak jak wcześniej, tj. z wykorzystaniem składów „Hyundai Rotem”, na trasie Kijów-Lwów-Przemyśl.

Wcześniej Ukraina wznowiła połączenia kolejowe z kilkoma innymi krajami, w tym z Austrią, Węgrami, Słowacją i Mołdawią.

Na podstawie: epravda.com.ua, uz.gov.ua,

Share Button

Kutry rakietowe dla Ukrainy zostaną zbudowane w Szkocji

Share Button

Budowę jednostek, które Ukraina ma zakupić od Wielkiej Brytanii, ma realizować firma Babcock Rosyth.

Zgodnie z umową podpisaną pomiędzy Ukrainą i Wielką Brytanią, do WMS Ukrainy ma trafić 8 jednostek Fast Inshore Attack Craft (FIAC): z tego dwie pierwsze mają zostać zbudowane w Szkocji, kolejne sześć na Ukrainie.

Jednostki mają mieć długość 50 metrów i opierać się na projekcie „Protector”. Mają posiadać uzbrojenie artyleryjskie małego i średniego kalibru, a także po osiem wyrzutni pocisków przeciwokrętowych oraz lekkie uzbrojenie przeciwlotnicze. Wyporność każdej z jednostek będzie wynosić ok. 500-600 ton.

Ponadto, zgodnie z zapisami umowy podpisanej 21 sierpnia 2021 roku, firma Babcock ma wyremontować dwa trałowce, jakie WMS Ukrainy otrzymają od Royal Navy, a także wyposażenie nadbrzeżne Sił Morskich Ukrainy. Całość umowy to kwota ok. 1,25 mld funtów, jakie Ukraina ma otrzymać w ramach kredytu od Wielkiej Brytanii.

Na podstawie: uprom.info, mil.in.ua,

Share Button

Ukraina przekazała Komisji Europejskie swoje oficjalne stanowisko o umowie gazowej Rosji i Węgier.

Share Button

Stanowisko Kijowa przekazał UE minister energetyki Ukrainy, Herman Hałuszczenko.

„Komisarz Simson (ds. energetyki – przyp. polukr.net) wysłuchała opinii ministra i wyjaśniła rolę Komisji w ocenie takie kontraktu, zgodnie z prawem UE o bezpieczeństwie dostaw. Komisarz Simson potwierdziła także dobrze znane stanowisko Komisji co do tego, że UE uznaje Ukrainę za perspektywiczny kraj tranzytowy” – zaznaczono w Komisji Europejskiej.

Podczas spotkania komisarza ds. energetyki i ministra energetyki Ukrainy poruszono także kwestię realizacji planu reform na Ukrainie, co jest z punktu widzenia rynku energii elektrycznej i gazu, jak również wspieranej przez KE synchronizacji z sieciami energetycznymi UE.

27 września Węgry podpisały nowy długoterminowy kontrakt z Gazpromem na dostawy gazu z pominięciem tranzytu przez Ukrainę. W związku z tym przeniesiono na inny termin posiedzenie komisji ukraińsko-węgierskiej ds. współpracy ekonomicznej. Ukraina zwróciła się także do UE z prośbą o ocenę kontraktu z punktu widzenia europejskiego prawa w zakresie energetyki.

Strona węgierska negatywnie oceniła reakcję Ukrainy, uznając ją za „naruszenie suwerenności”. Węgierski MSZ wezwał do złożenia wyjaśnień ukraińskiego ambasadora w Budapeszcie – w związku z reakcją Kijowa, analogiczny krok, celem wyjaśnienia kwestii dotyczących podpisania kontraktu przez Węgry z Gapromem zainicjował MSZ Ukrainy w stosunku do ambasadora Węgier w Kijowie.

Zgodnie z zapisami kontraktu, Węgry mają otrzymywać 3,5 mld metrów sześciennych gazu ziemnego z Rosji za pośrednictwem gazociągu Turkish Stream, który przebiega m.in. przez terytorium Serbii.

Na podstawie: ukrinform.ua, pravda.com.ua,

Share Button

Wystąpienie prezydenta Ukrainy w ONZ: oskarżenia pod adresem Rosji

Share Button

Wołodymyr Zelensky podczas wystąpienia na 76 Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ oskarżył Rosję o przestępstwa popełnione w związku z konfliktem na wschodzie Ukrainy i na Krymie.

Zelensky zwrócił uwagę także na trwające zatrzymania ukraińskich obywateli oraz proces „paszportyzacji” mieszkańców Donbasu przez rosyjskie władze. Według danych strony ukraińskiej, chodzi o co najmniej 450 zatrzymanych osób narodowości ukraińskiej, w tym szefa Medżlisu Narodu Krymskotatarskiego, Narimana Dżelialowa. „Wydanie setkom tysięcy Ukraińców na okupowanych obszarach setek tysięcy paszportów innego państwa – to dowód na przestępstwo, dowód na bezkarność i brak poszanowania prawa międzynarodowego” – powiedział ukraiński przywódca.

Prezydent Zelensky zwrócił uwagę, że miejsce, gdzie narodziła się idea ONZ – Krym (chodzi o Jałtę – przyp. polukr.net), obecnie stał się wojskową bazą, gdzie zamiast unikalnej przyrody, stacjonuje flota i żołnierze.

Istotną częścią wystąpienia ukraińskiego prezydenta były także kwestie związane z pandemią Covid-19 i jej konsekwencjami. „Ukraina nie oczekiwała na pomoc od innych. Pomagała innym, nie czekając na podziękowania. Wysłaliśmy do Włoch naszych medyków, wysłaliśmy niezbędny sprzęt. Ukraina pomagała każdemu, kto potrzebował (…) Ukraina nie ma się czego wstydzić” – powiedział Zelensky.

Na marginesie wystąpienia na forum ZO ONZ prezydent Ukrainy odbył szereg dwustronnych spotkań, w tym m.in. z sekretarzem generalnym NATO, prezydentem Turcji Recepem Erdoganem i premierem Wielkiej Brytanii, Borisem Johnsonem.

Na podstawie: president.gov.ua,

Share Button

Prezydent RP wystąpił podczas sesji ZO ONZ

Share Button

Andrzej Duda zabrał głos podczas obrad 76 Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W jego wystąpieniu pojawiły się m.in. kwestie związane z sytuacją Ukrainy i innych krajów Europy Wschodniej.

„(…) pandemia nie zatrzymała wojny na Ukrainie, gdzie od początku rosyjskiej agresji zginęło przeszło 13 tysięcy osób, gdzie jedno państwo zagarnęło terytorium drugiego państwa. W Europie po II wojnie światowej, w XXI wieku Ukraina została napadnięta” – powiedział polski prezydent wskazując, że w konsekwencji pandemii Covid-19 wiele kwestii polityki międzynarodowej zeszło na plan dalszy. Dodał, że budowa gazociągu Nord Stream 2 jest czynnikiem, który w sposób znaczący zwiększa zagrożenie dla Ukrainy i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej. „Uczestniczyłem niedawno w Szczycie Platformy Krymskiej w Kijowie i byłem tam jednym z nielicznych przywódców bogatej Północy. Szukałem tam wzrokiem tych, którzy zbudowali i zaakceptowali budowę gazociągu Nord Stream 2. Nie znalazłem ich” – powiedział Andrzej Duda.

Prezydent RP odniósł się także do sytuacji na Białorusi i represji, jakie stosuje tamtejszy reżim wobec swoich obywateli. „Odpowiedzią autorytarnego reżimu na Białorusi był i jest niespotykany dotychczas atak hybrydowy na granice Polski, Łotwy i Litwy, trzech państw wschodniej flanki NATO i Unii Europejskiej. Od wielu tygodni reżim Aleksandra Łukaszenki sprowadza do swojego kraju dziesiątki tysięcy zdesperowanych mieszkańców Bliskiego Wschodu, których pod pałkami policyjnymi zmusza do przekraczania naszych granic i próbuje wywołać sztuczny „kryzys humanitarny” – powiedział Andrzej Duda, odnosząc się do kryzysu migracyjnego na wschodnich granicach UE.

W wystąpieniu polskiego prezydenta znalazły się także wezwania do działań na rzecz powstrzymania zmian klimatycznych, większej solidarności międzynarodowej w związku z pandemią Covid-19 i innymi aktualnymi wyzwaniami międzynarodowymi, jak również do zwiększenia wysiłków na rzecz prymatu prawa międzynarodowego w relacjach międzypaństwowych.

Na podstawie: prezydent.pl

Share Button

Ambasador RP na Ukrainie: dobrze, że prezydenci naszych krajów mają ciągły kontakt

Share Button

Bartosz Cichocki stwierdził, że regularne kontakty prezydentów Polski i Ukrainy są korzystne dla obu stron i dla rozwiązywania kwestii istotnych w wymiarze polityki regionalnej.

„Prezydent Duda był obecny na szczycie Platformy Krymskiej 23 sierpnia i na święcie z okazji Dnia Niezależności Ukrainy. W maju prezydent Zelensky brał udział w obchodach Dnia Konstytucji 3 maja w Polsce (…) widzimy stały kontakt i wydaje mi się, że to dobrze i dla rozwiązania kwestii dwustronnych i dla oczekiwań regionalnych” – powiedział polski ambasador podczas spotkania z dziennikarzami 21 września w Kijowie.

Kolejne spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy będzie miało miejsce dziś, 21 września 2021 roku, w związku z obecnością obu przywódców w Nowym Jorku, w czasie 76 Sesji ZO ONZ. Planowane jest wówczas przeprowadzenie rozmów z udziałem prezydentów Polski, Ukrainy, a także Mołdawii i premiera Gruzji.

Na podstawie: ukrinform.ua,

Share Button

S. Najew: Rosja może zacząć działania zbrojne w dowolnym momencie

Share Button

Według dowódcy Operacji Sił Połączonych na Donbasie Rosja może w dowolnym momencie podjąć zakrojone na szeroką skalę działania bojowe na południu Ukrainy.

„Zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej na południu Ukrainy z każdym rokiem rosną (…) Rosja może przejść do realnych działań bojowych w momencie, jaki będzie wygodnym dla rosyjskiego kierownictwa” – powiedział Serhij Najew dodając, że sprzyja temu militaryzacja Półwyspu Krymskiego i stworzenie na tym obszarze faktycznie potężnej bazy wojskowej. Ponadto, Rosja cały czas rozbudowuje potencjał wojskowy także w innych obszarach, prowadzi ćwiczenia zakładające agresywne scenariusze i może szybko przerzucać swoje siły na duże odległości.

Według ukraińskiego dowódcy, aktualnie nie zaobserwowano na Krymie gotowych do podjęcia działań zgrupowań sił rosyjskich, wobec czego jest mało prawdopodobnym, by w najbliższym czasie miało dojść do podjęcia działań przez stronę rosyjską. Mimo tego, Siły Zbrojne Ukrainy pozostają w stanie gotowości do odparcia ewentualnej agresji.

Aktualnie trwają ćwiczenia rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, w których bierze udział około 20 okrętów.

Na podstawie: rbk.ua, ukrinform.ua,

Share Button

Prezydent Ukrainy kolejny raz odwiedzi USA

Share Button

Wizyta Wołodymyra Zelenskiego będzie związana z obradami sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ

„Prezydent jedzie do Nowego Jorku z jasnym celem: skonsolidowania wsparcia świata dla Ukrainy. To odnosi się do kwestii przeciwdziałania rosyjskiej agresji, zachęcania do inwestowania na Ukrainie i walki z pandemią Covid-19” – powiedział szef MSZ Ukrainy, Dmytro Kuleba. Dodał, że szczególnie ważną rolę w rozmowach będzie odgrywać kwestia Krymu.

W ramach wizyty, poza wystąpieniem na sesji ZO ONZ planowane są także liczne spotkania dwu- i wielostronne, w tym m.in. z sekretarzem generalnym ONZ, sekretarzem generalnym NATO, jak również z liderami kilku państw, w tym m.in. Polski oraz Litwy, Łotwy i Estonii.

Poprzednia wizyta prezydenta Ukrainy w USA miała miejsce w dniach 31 sierpnia-4 września 2021 roku, a jej głównym punktem były rozmowy z prezydentem USA, Joe Bidenem.

Na podstawie: president.gov.ua, pravda.com.ua,

Share Button

Ukraina notuje duży wzrost zachorowań na Covid-19

Share Button

W ciągu ostatniej doby na Ukrainie potwierdzono 6234 nowe przypadki zachorowania na SARS-Cov-2.

Najwięcej nowych zachorowań pojawiło się w obwodach charkowskim, lwowskim, dniepropietrowskim, w Kijowie i obwodzie odeskim. Zmarło 79 osób. Dzień wcześniej, tj. w czwartek, 16 września 2021 roku, liczba chorych przekroczyła 6600 przypadków, 99 osób zmarło.

Najwięcej zachorowań w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców odnotowano w obwodzie czerniowieckim – 303, ługańskim – 286 oraz tarnopolskim – 194.

W poniedziałek, 20 września, mają wejść w życie nowe zasady związane z kwarantanną. Przewidują one m.in. wprowadzenie ograniczeń dla osób niezaszczepionych, wdrożenie tzw. żółtych i zielonych certyfikatów zaszczepienia (dla osób zaszczepionych jedną dawką lub w pełni) oraz nowe zasady funkcjonowania w przestrzeni publicznej dla przedsiębiorstw (np. wymóg zaszczepienia minimum 80% personelu).

Liczba osób w pełni zaszczepionych na Ukrainie to ponad 5 milionów osób.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button