poniedziałek, 2 listopad, 2026
pluken
Home / polukr (page 70)

polukr

Ukraina. 200 godzin wojny o niepodległość

Share Button

To co najważniejsze – wszystko, co dzieje się od 24 lutego – nie jest żadną „specjalną operacją wojskową”, ale pełnoprawną wojną napastniczą Rosji przeciwko Ukrainie. Wojna z użyciem samolotów, rakiet i artylerii. Wojna naznaczona zbrodniami wojennymi i zbrodniami przeciwko ludzkości.

Rosja rozpoczęła agresywną operację przeciwko Ukrainie osiem lat temu, zdobywając Krym i podsycając ogień wojny na Donbasie. W lutym 2022 roku Władimir Putin zademonstrował całemu światu już otwarcie swoje plany: chce rozczłonkować Ukrainę. Rozmowy o denazyfikacji są jawnym złudzeniem: w Ukrainie naziści zabili miliony Ukraińców podczas II wojny światowej.

Kreml przygotowywał się do tej agresji, ale Stany Zjednoczone, NATO i UE nie uwierzyły w urojenia rosyjskiej propagandy wskazującej na rzekome zamiary Ukrainy militarnego odzyskania tzw. samozwańczych republik ludowych Donbasu. Rosja postawiła jednak na dalsze kłamstwa

Co przyniosło 200 godzin wojny o niepodległość?

Męstwo i samoorganizacja ukraińskich obrońców, którzy przeciwstawili się zamysłom rosyjskich agresorów, nie pozwalając zrealizować blitzkrieg.

Konsolidowanie ukraińskiego społeczeństwa wokół idei obrony swojego państwa.

Ponad 20 ukraińskich dzieci zginęło, ponad 60 zostało zranionych.

Ponad milion Ukraińców stało się uchodźcami, a setki tysięcy wyjechało do Unii Europejskiej.

Charków, największe rosyjskojęzyczne miasto Ukrainy, zostało ostrzelane przez barbarzyńską artylerię wojsk rosyjskich.

Ponad 40 pokojowych mieszkańców zginęło 3 marca w Czernihowie wskutek rosyjskiego bombardowania.

Wojska rosyjskie zajęły elektrownię atomową w Czarnobylu w strefie wykluczenia oraz największą w Europie elektrownię atomową w Zaporożu, uprzednio strzelając w nią.

Zginęło ponad 9000 rosyjskich żołnierzy, setki dostało się do niewoli, a ukraińscy obrońcy zniszczyli dziesiątki samolotów i setki jednostek opancerzonej techniki i samochodów rosyjskiej armii.

Ukraina złożyła wniosek o członkostwo w Unii Europejskiej, co zostało docenione przez Parlament Europejski.

Tysiące zagranicznych wolontariuszy wyjeżdża do Ukrainy, aby walczyć z rosyjskimi agresorami.

Rosja wciągnęła Białoruś do agresji przeciwko Ukrainie, z jej terytorium wkraczają wojska rosyjskie i wystrzeliwane są pociski manewrujące.

Sankcje Zachodu wobec Rosji są bezprecedensowe, a kraj-agresor stopniowo staje się największą na świecie szarą strefą, w której nie działają zachodnie korporacje.

Rosyjscy oligarchowie szybko tracą kapitał.

Władimir Putin szantażuje świat bronią jądrową.

Dwie tury rozmów przedstawicieli Rosji i Ukrainy zakończyły się fiaskiem.

Choć nikt nie powie na pewno, kiedy ta wojna się skończy, jasne jest, że znacząco zmieni Europę i świat.

Jewhen Mahda – doktor nauk politycznych, politolog, docent Narodowy Uniwersytet Techniczny Ukrainy Politechnika Kijowska, dyrektor wykonawczy Instytutu Polityki Światowej (Ukraina). Autor książek, m.in.: „Wojna hybrydowa. Przeżyć i zwyciężyć” (Гібридна війна. Вижити і перемогти, 2015) i „Agresja hybrydowa Rosji: lekcje dla Europy” (Гібридна агресія Росії: уроки для Європи, 2017).

Tekst ukazał się na portalu obserwatormiedzynarodowy.pl

Share Button

„Siatkoterapia” we Lwowie

Share Button

Jeden z ??Akademików Narodowego Uniwersytetu „Politechnika Lwowska” przeobraził się w ?pracownię, w której studenci tej uczelni (często obcokrajowcy) oraz matki z małymi dziećmi, czy po prostu zaangażowani obywatele – chcąc być przydatni wspólnie wyplatają siatki maskujące.
– „Taki rodzaj grupowej siatkoterapii” – donosi nasz informator, nawiązując oczywiście do dramatycznej sytuacji w jakiej od ponad tygodnia znajduje się ???Ukraina.

?1.03.2022
?Lwów

#wojna #ukraina #lwów

1646310263960 1646310263970

Źródło: Fundacja SCIRE

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień ósmy, stan na godzinę 13.00

Share Button

Czwartek to ósmy dzień rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Siły ukraińskie począwszy od środy, 2 marca, podejmują działania kontrofensywne.

Niezmiennie trwają ostrzały rakietowe, których celem są coraz częściej obiekty cywilne, m.in. w Kijowie, gdzie w środę wieczorem celem ataku były siedziby Ministerstwa Obrony Ukrainy oraz dowództwa Wojsk Lądowych. Co najmniej dwa pociski zostały zestrzelone. W czwartek rano rosyjskie siły powietrzne straciły co najmniej dwa samoloty – Su-30 pod Irpieniem k. Kijowa i Su-34 pod Wołnowachą. Z kolei dzień wcześniej, w środę ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła co najmniej dwa śmigłowce, w tym jeden Ka-52 i jeden Mi-8.

Jak wynika z informacji lokalnych władz, Chersoń został zajęty przez siły rosyjskie. Nadal toczą się walki w Mikołajowie, gdzie wczoraj siły ukraińskie udaremniły próbę desantu śmigłowcowego. Trudna sytuacja utrzymuje się w Mariupolu oraz innych miastach położonych w pobliżu linii rozgraniczenia, takich jak Wołnowacha, Lisiczańsk i Siewierodonieck – są one bombardowane, częściowo odcięte od dostaw energii elektrycznej, wody, żywności i leków. Według informacji MSW Ukrainy, Mariupol jest otoczony przez siły rosyjskie. W Charkowie rosyjska artyleria rakietowa wielokrotnie ostrzeliwała dzielnice mieszkalne.

Nadal trwają walki również w Sumach i Czernihowie, gdzie siły rosyjskie nie były w stanie opanować żadnych kluczowych punktów. Co więcej, w obwodzie sumskim jednostki 93 Brygady SZ Ukrainy oraz Służby Granicznej podjęły działania ofensywne i prawdopodobnie odcięły rosyjskie jednostki od granicy ukraińsko-rosyjskiej. Również w pobliżu Czernihowa zniszczone lub zdobyte zostały liczne czołgi i inny sprzęt opancerzony (w tym m.in. T-72B3M i T-80U).

Nadal trwają walki na zachód i północny-zachód od Kijowa, m.in. w miastach Bucza i Irpień, a także w Borodiance i Iwankowie. Siły ukraińskie podjęły działania ofensywne, zajmując m. Makariw, a także w kierunku Iwankiwa  – tym samym grożą odcięciem części rosyjskiego zgrupowania na południe od Iwankiwa. Rosyjskie zgrupowanie w tym obszarze jest atakowane przez ukraińskie lotnictwo, artylerię i grupy specjalne. W samym Kijowie trwa polowanie na grupy dywersyjne.

Straty rosyjskie są oceniane na ok. 7000 żołnierzy, ponad 800 pojazdów opancerzonych i ok. 200 czołgów, a także po ok. 30 samolotów i śmigłowców (według komunikatów strony ukraińskiej, które na bazie oficjalnych i nieoficjalnych doniesień należy uznać za bliskie realiom). Nadal powszechne są przypadki porzucania (często w pełni sprawnego) sprzętu wojskowego przez rosyjskich żołnierzy.

W ramach dostaw broni na Ukrainę trafiają kolejne dostawy pocisków przeciwpancernych Javelin (m.in. z Estonii). Dostawy deklarują także Niemcy (obok wcześniej oferowanych pocisków przeciwpancernych i przeciwlotniczych także 2700 pocisków do zestawów Strieła), a także Hiszpania – 1370 granatników przeciwpancernych. Kolejne dostawy uzbrojenia trafiają też z USA – tylko 28 lutego było to 200 pocisków Stinger. Po stronie ukraińskiej są już używane polskie wyrzutnie przeciwlotnicze „Piorun”.

O 14.00 czasu ukraińskiego na Białorusi mają rozpocząć się rozmowy ws. rozejmu pomiędzy delegacjami Rosji i Ukrainy.

Dariusz Materniak

 

Share Button

Niebezpieczna gra z atomem: agresja Putina i groźba katastrofy ekologicznej w Europie

Share Button

Brutalny napad Rosji na Ukrainę zszokował cały cywilizowany świat. Nieudany blitzkrieg, który planował Putin, doprowadził do faktycznego upadku rosyjskich wojsk i przejścia do terrorystycznych metod działań wojennych działań, co jest naruszeniem praw i obyczajów wojny. Przykładem jest przejęcie elektrowni jądrowej w Czarnobylu przez wojska okupanta, co może powodować poważną katastrofę ekologiczną, nie tylko w Ukrainie, ale także w Europie.

Już pierwszego dnia okupacyjnej operacji wojskowej okazało się, że wróg zdobył Czarnobyl. Chodzi w tym przypadku nie tylko o samą elektrownię atomową w Czarnobylu (95% odpadów promieniotwórczych w Ukrainie zostało wytworzonych podczas katastrofy w 1986 r.) czy obiekt „Ukryttia”, ale także o całą strefę wykluczenia o promieniu 32 km. Zajęte zostały największe składowiska odpadów promieniotwórczych: Buriakiwka, Pidlisny, III etap elektrowni jądrowej w Czarnobylu, kompleks do długoterminowego przechowywania odpadów promieniotwórczych Wektor, magazyny wypalonego paliwa SVYAP-1 i SVYAP-2. Przechowują one 22 000 zestawów zużytego paliwa jądrowego z elektrowni jądrowych.

Biorąc pod uwagę lokalizację szczególnie niebezpiecznego obiektu (strzeżonego przez 130 członków Gwardii Narodowej), zaciekłych walk prawdopodobnie nie było. Dużo bardziej niepokojąca jest sytuacja z personelem obsługującym istniejącą infrastrukturę, gdyż w momencie zajęcia pozostało tam tylko około 90 osób pełniących dyżur. Logistyka z miasta Sławutycz do elektrowni jądrowej w Czarnobylu zapewniła tranzyt koleją przez Białoruś, co obecnie nie jest możliwe. Dyktator Łukaszenka nie tylko zapewnił swojemu krajowi platformę dla rosyjskiej interwencji, ale także blokuje możliwość rotacji, zagrażając wsparciu dla funkcjonowania obiektów. Według Oksany Ananiewej, specjalistki ds. polityki energetycznej w Centrum Inicjatyw Ekologicznych Ekodia, w strefie wykluczenia odnotowano wzrost poziomu promieniowania gamma, który można również śledzić online. Ekspertka myśli, że przyczyną mógł być przewóz ciężkiego sprzętu wojskowego, który unosił radioaktywny pył z gleby lub powodował naruszenia hermetyczności. Jednocześnie obecne wskaźniki promieniowania gamma na razie nie stanowią zagrożenia dla zdrowia publicznego. Niebezpieczny jest również czynnik ciągłego lotu nad rejonem samolotów wojskowych wysyłanych do Kijowa.

Równolegle z tymi wydarzeniami, rosyjski okupant atakuje także Energodar i próbuje włamać się do elektrowni atomowej w Zaporożu. Według ukraińskiego MSW wróg stara się to zrobić, aby uniknąć ostrzału ukraińskiego wojska. Obecnie działają tam trzy z sześciu bloków, które wytwarzają prawie 3000 megawatów energii elektrycznej – normalna praca elektrowni jądrowych, nawet w stanie wojennym, jest ważna dla uniknięcia poważnej katastrofy energetycznej, a tym samym humanitarnej. Teoretycznie ochrona jednostek elektrowni jądrowej zapewnia odporność na zagrożenia spowodowane przez człowieka i naturalne, a nawet możliwe katastrofy lotnicze. Jednak ryzyko ostrzału rakietami, zwłaszcza balistycznymi, znacząco rośnie, do czego cynicznie ucieka się agresor w całej Ukrainie. Stabilność dostaw energii w rejonie eksploatacji EJ, komplikowana warunkami działań wojennych, jest niezbędna do chłodzenia prętów w reaktorach (w przypadku kryzysu na stacjach dostępne są generatory diesla). Nie należy zapominać o czynniku ludzkim i stresie nieprzerwanej pracy personelu pod lufami rosyjskich automatów.

Oksana Ananiewa podkreśla, że MAEA została już poinformowana o zajęciu elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Było to przedmiotem nadzwyczajnego spotkania Europejskiej Grupy Regulatorów Bezpieczeństwa Jądrowego (ENSREG). UE mogłaby również wymagać dostępu dla grupy niezależnych ekspertów w celu monitorowania sytuacji. Jednocześnie w obliczu ciągłych działań wojennych niezwykle trudno jest zapewnić im osobiste bezpieczeństwo.

Ukraiński Energoatom podejmuje wszelkie możliwe kroki i zaapelował do społeczności międzynarodowej o utworzeniu 30-kilometrowej strefy bezpieczeństwa wokół wszystkich ukraińskich elektrowni jądrowych. Elektrownie jądrowe, inne obiekty jądrowe i radiacyjne Ukrainy są obiektami pokojowego wykorzystania energii jądrowej, a zatem nie są przeznaczone do działań wojennych i nie powinny być atakowane zgodnie z art. 56 Protokołu dodatkowego do konwencji genewskich z dnia 12 sierpnia 1949 r. w sprawie ochrony ofiar międzynarodowych konfliktów zbrojnych, mówi państwowy regulator. Poprzez takie czyny przestępcze agresor de facto narusza również zasady ONZ, odwołując się do decyzji Konferencji Generalnej MAEA z 2009 roku. Okupując elektrownię jądrową, okupant nie pozwala naszemu państwu w pełnej mierze wykonywać gwarancji z dotrzymania jądrowego bezpieczeństwa, wymaganych przez Konwencję o ochronie fizycznej materiałów jądrowych i obiektów jądrowych z 3 marca 1980 r. Nie możemy zagwarantować, że materiały jądrowe nie wpadną w ręce terrorystów.

Sytuacja ta jest szczególnie napięta, biorąc pod uwagę, że agresor ucieka się do coraz bardziej cynicznych i agresywnych ataków na ludność i infrastrukturę cywilną. A zbrodniarz wojenny Putin zaczął wygrażać światu bronią jądrową. Dlatego też, to co dzieje się na terytorium Ukrainy, to nie tylko tragedia narodu ukraińskiego, ale potencjalna katastrofa dla całej Europy, której trzeba uniknąć.

Pawło Łodyn – politolog, dyrektor wykonawczy Centrum Narracji Politycznych Demokracji; korespondent portalu „Obserwator Międzynarodowy” w Ukrainie

Tekst ukazał się na portalu obserwatormiedzynarodowy.pl

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień piąty, stan na godzinę 23.00

Share Button

W poniedziałek, 28 lutego 2022 rosyjska armia kontynuuje działania wojenne na terytorium Ukrainy. Coraz częściej celami ataków stają się cele cywilne.

Ostrzały rakietowe miały miejsce m.in. w Kijowie, gdzie pocisk z zestawu „Iskander” spadł na terenie m. Browary (wschodnie przedmieścia Kijowa). Łącznie, od początku wojny zanotowano ok. 180 odpaleń takich pocisków. Najprawdopodobniej część nich (również dzisiaj) udało się przechwycić i zniszczyć ukraińskim jednostkom obrony przeciwlotniczej. Siły rosyjskie straciły co najmniej jeden śmigłowiec Mi-35, zestrzelony w pobliżu Chersonia. Ponownie dużą skutecznością wykazały się ukraińskie drony TB-2, które zniszczyły m.in. wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych Buk-1M.

Rosyjskie jednostki nie przejęły kontroli nad żadnym z ukraińskich dużych miast: nadal toczą się walki w Mikołajowie, Chersoniu, Melitpolu, Mariupolu, Sumach, Ochtyrce, Czernihowie. W Charkowie rosyjska artyleria rakietowa ostrzeliwała kilkukrotnie dzielnice mieszkalne: ocenia się, że w wyniku tych ataków zginęło co najmniej 60 osób, a kilkaset zostało rannych. Ofiary cywilne zanotowano także w Mariupolu i innych miejscowościach wzdłuż linii rozgraniczenia: ich łączna liczba od początku wojny to co najmniej 350 osób. Pojawiły się także informacje o zniszczeniu znacznej liczby czołgów (być może nawet ponad 90 stuk) w pobliżu Sum – miał to być wynik ataku na rosyjską bazę polową, służącą do remontu lub tankowania pojazdów.

Nadal trwają walki na północny-zachód od Kijowa, m.in. w miastach Bucza i Irpień, gdzie w wyniku działań ukraińskiej artylerii po raz kolejny strona rosyjska odnotowała znaczne straty w ludziach i sprzęcie zmechanizowanym.

Straty rosyjskie są oceniane na ok. 5300 żołnierzy, ponad 800 pojazdów opancerzonych i ok. 200 czołgów, a także po ok. 30 samolotów i śmigłowców (według komunikatów strony ukraińskiej, które na bazie oficjalnych i nieoficjalnych doniesień należy uznać za bliskie realiom). Nadal powszechne są przypadki porzucania (często w pełni sprawnego) sprzętu wojskowego przez rosyjskich żołnierzy.

W ramach dostaw broni na Ukrainę ma trafić ok. 70 samolotów myśliwskich typu MiG-29 oraz szturmowych Su-25 – w tym z Polski, Bułgarii i Słowacji.

Dariusz Materniak

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień czwarty, stan na godzinę 22.00

Share Button

W niedzielę, 27 lutego i rosyjska armia kontynuuje działania wojenne na terytorium Ukrainy.

W nocy z soboty na niedzielę oraz w niedzielę w ciągu dnia rosyjskie lotnictwo przeprowadziło kolejne ataki na stolicę Ukrainy i jej okolice, jak również na inne ukraińskie miasta, w tym m.in. Żytomierz. W pobliżu Kijowa w wyniku ostrzału doszło do pożaru magazynu paliw w Wasylkowie. Z kolei w Żytomierzu pocisk balistyczny odpalony z terytorium Białorusi trafił w lotnisko – nie ma informacji o poważniejszych stratach. Wiadomo, że siły rosyjskie straciły co najmniej dwa śmigłowce w pobliżu Iwankowa na północny-zachód od ukraińskiej stolicy. W walkach uczestniczą także ukraińskie bezzałogowce TB-2: ich łupem padają zarówno kolumny logistyczne (blisko 60 sztuk w ciągi ostatniej doby) oraz wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych Buk-1M.

Niezmiennie toczą się walki na poszczególnych odcinkach, w tym w Mikołajowie i Chersoniu oraz w Mariupolu. Żadne z tych miast nie zostało jednak opanowane przez Rosjan. Siły rosyjskie zajęły część Berdiańska, jednak także tam nadal trwają starcia. W godzinach porannych rosyjskie grupy zwiadowcze przeniknęły do Charkowa, zostały jednak wyparte lub wybite. Miasto jest nadal ostrzeliwane. Podobnie starcia trwają również w Sumach i Czernichowie. Niektóre rosyjskie oddziały dotarły do obwodu połtawskiego, jednak ich marsz jest wstrzymywany zarówno przez opór jak i z powodu braku paliwa i amunicji. Sprzęt, w tym czołgi T-80 i T-90 jest masowo porzucany przez rosyjskich żołnierzy.

Nadal trwają walki na północny-zachód od Kijowa, m.in. w miastach Bucza i Irpień oraz w pobliżu lotniska w Hostomelu. Zarówno w Buczy jak i w Irpieniu siły rosyjskie poniosły ciężkie straty, zarówno w trakcie starć jak w wyniku ognia ukraińskiej artylerii, która niszczy całe kolumny rosyjskich i czeczeńskich wozów opancerzonych. W samym Kijowie trwa także polowanie na grupy dywersyjne.

Straty rosyjskie są oceniane na ok. 4000 żołnierzy, ponad 500 pojazdów opancerzonych i 140 czołgów, a także 14 samolotów i 8 śmigłowców (według komunikatów strony ukraińskiej, które na bazie oficjalnych i nieoficjalnych doniesień należy uznać za bliskie realiom).

Kolejne dostawy broni zaoferowały Ukrainie m.in. Niemcy (1000 pocisków przeciwpancernych i przeciwlotniczych), Szwecja, Belgia  oraz Portugalia. Na Ukrainę z jednego z krajów NATO (prawdopodobnie z Polski) trafiła także duża dostawa pocisków powietrze-powietrze.

Dariusz Materniak

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień trzeci, stan na godzinę 12.00

Share Button

W piątek, 25 lutego i w sobotę 26 lutego 2022, rosyjska armia kontynuuje działania wojenne na terytorium Ukrainy.  

W nocy z piątku na sobotę kontynuowane były uderzenia rakietowe na Kijów i kilka innych ukraińskich miast, w tym Charków, gdzie ostrzelane zostały cywilne rejony miasta. W Kijowie, w pobliżu lotniska Żuliany pocisk rakietowy trafił w budynek mieszkalny (na zdj.), nie ma informacji o ofiarach w wyniku tego ataku. Atakowane były także lotniska w Starokonstantynowie i Mirhorodzie. Siły Powietrzne Ukrainy zestrzeliły dwa rosyjskie samoloty Su-25.

Siły rosyjskie kontynuują działania na wspominanych wcześniej odcinkach. Nadal ciężkie starcia trwają na południowym odcinku m.in. w Chersoniu. Miasto nadal znajduje się pod ukraińską kontrolą. Walki trwają także w Melitpolu oraz na wschodnich przedmieściach Mariupola, gdzie w piątek w ciągu dnia siły rosyjskie straciły w wyniku nieudanego szturmu ok. 20 czołgów i innych pojazdów opancerzonych.

Nadal trwają walki także na przedmieściach Charkowa, jak również Czernihowa i Sum. Żadne z tych miast nie zostało zajęte przez siły rosyjskie. W czwartek walki trwały również pod miastem Konotop, gdzie atak rosyjskich wojsk został zatrzymany ze stratą ok. 40 pojazdów.

Walki trwają także w Kijowie: zarówno na podejściach do miasta od strony północno-zachodniej, jak i w samym mieście, gdzie aktywne są przede wszystkim grupy dywersyjne. W starciach zginęło ok. 60 dywersantów, kilkadziesiąt osób zostało aresztowanych. W nocy z piątku na sobotę zniszczona została także rosyjska kolumna zmechanizowana, która próbowała wjechać do miasta od strony zachodniej. Według informacji władz miejskich, aktualnie, poza grupami dywersyjnymi, nie ma w Kijowie rosyjskich oddziałów.

Również w nocy z piątku na sobotę rosyjskie siły wysadziły desant na lotnisku w Wasilkowie, gdzie znajduje się baza wojskowa. W trakcie tych działań ukraińskie lotnictwo zestrzeliło dwa rosyjskie transportowce Ił-76 wraz z desantem na pokładzie. Siły, którym udało się wylądować zostały rozbite już na ziemi i nie były w stanie podjąć działań poza samym lotniskiem i jego okolicą.

Straty rosyjskie są oceniane na ok. 3500 żołnierzy, ponad 500 pojazdów opancerzonych i 102 czołgi, a także 14 samolotów i 8 śmigłowców (według komunikatów strony ukraińskiej, które na bazie oficjalnych i nieoficjalnych doniesień należy uznać za bliskie realiom).

Ukraina otrzymuje kolejne wsparcie w zakresie uzbrojenia: trafiły już tam transporty broni i amunicji z Polski. Przekazanie kolejnych pocisków przeciwpancernych Javelin i przeciwlotniczych Stinger zapowiedziały kraje bałtyckie, a także Holandia. Również USA zadeklarowały kolejne dostawy broni o wartości co najmniej 3 mld dolarów.

Dariusz Materniak

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień drugi, stan na godzinę 12.00

Share Button

W piątek, 25 lutego 2022, rosyjska armia kontynuuje działania wojenne na terytorium Ukrainy.  

W nocy z czwartku na piątek kontynuowane były uderzenia rakietowe na Kijów i kilka innych ukraińskich miast (m.in. Równe, gdzie kilka pocisków rakietowych uderzyło na terenie lotniska). Ostrzeliwane były obiekty infrastruktury krytycznej, ale również cywilne budynki w dzielnicach mieszkalnych ukraińskiej stolicy. Wiadomo, że siłom obrony przeciwlotniczej udało się zestrzelić co najmniej dwa rosyjskie pociski rakietowe nad Kijowem i jeden nad Winnicą.

W godzinach porannych Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły uderzenie pociskiem balistycznym Toczka-U na rosyjskie lotnisko wojskowe w Millerowie w obwodzie rostowskim, w wyniku czego zniszczonych zostało kilka rosyjskich samolotów.

Siły FR kontynuują działania na różnych odcinkach, w tym przede wszystkim w pobliżu Chersonia. Z dostępnych informacji wynika, że oddziały rosyjskie są obecne w Melitpolu, gdzie nadal trwają walki oraz według niepotwierdzonych informacji także na przedmieściach Mikołajewa. Siły ukraińskie zniszczyły jedną lub dwie rosyjskie bakaliowe grupy taktyczne oraz odzyskały kontrolę nad mostem na Dnieprze w Chersoniu. Trwają również ostrzały pozycji ukraińskich na linii rozgraniczenia w Donbasie, jak również walki na przedmieściach Charkowa. Starcia mają miejsce także w Sumach (przez większość nocy trwały walki w pobliżu tamtejszego uniwersytetu) oraz na podejściach do Czernihowa, gdzie według informacji Dowództwa Wojsk Lądowych Ukrainy zniszczono ok. 20 rosyjskich pojazdów, w tym z użyciem pocisków Javelin i NLAW.

Późnym wieczorem 24 lutego 2022 siły ukraińskiej Gwardii Narodowej odzyskały kontrolę nad lotniskiem w Hostomelu na północ od Kijowa. Zostało ono zajęte wskutek rosyjskiego desantu śmigłowcowego w godzinach porannych. Po zestrzeleniu trzech śmigłowców i wyczerpaniu amunicji żołnierze ukraińscy wycofali się z lotniska, które zostało ostrzelane przez ukraińską artylerię, a następnie zbombardowane przez ukraińskie bombowce Su-24 i ostrzelane przez samoloty Su-25 i śmigłowce Mi-24. Te działania uniemożliwiły lądowanie kolejnej fali rosyjskiego desantu, a szturm na lotnisko w godzinach wieczornych, realizowany przez jednostki Gwardii Narodowej wsparte najprawdopodobniej przez siły specjalne zakończył się odzyskaniem kontroli nad lotniskiem. Starty rosyjskie wyniosły prawdopodobnie ok. 200 zabitych.

Z kolei w godzinach porannych 25 lutego do północnej dzielnicy Kijowa Obolon przeniknęła rosyjska grupa dywersyjna, która po kilku godzinach walk miała zostać unieszkodliwiona przez jednostki obrony terytorialnej SZ Ukrainy. Pojawiają się informacje o obecności kolejnych podobnych grup jak również o ruchu rosyjskich kolumn zmechanizowanych od granicy z Białorusią w kierunku Kijowa (jedna z nich miała zostać zniszczona w pobliżu Hostomela).

Jak wynika z informacji przedstawionych późnym wieczorem 24 lutego, pierwszego dnia walk rosyjskie straty wyniosły ok. 30 czołgów i 130 innych pojazdów opancerzonych. Starty w ludziach, według różnych źródeł od 450 do 800 zabitych.

Dariusz Materniak

 

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę: stan na godzinę 19.00 24 lutego 2022

Share Button

W czwartek, 24 lutego nad ranem rosyjska armia rozpoczęła operację wojskową przeciwko Ukrainie. Działania te są realizowane także z terytorium Białorusi.

Działania Rosji rozpoczęły się od serii uderzeń lotniczych i rakietowych na obiekty wojskowe i strategiczne na całym terytorium Ukrainy, począwszy od Charkowa, Dnipra, Odessy, Kijowa aż po Łuck, Iwano-Frankiwsk i Lwów. Celami tych ataków były przede wszystkim lotniska, jednostki wojskowe, magazyny i obiekty infrastruktury krytycznej.

Jak wynika z dotychczas dostępnych informacji, rosyjskie siły zbrojne podjęły działania ofensywne na czterech głównych kierunkach: pierwszy i najpoważniejszy z nich to Krym, gdzie doszło do ataków na infrastrukturę służb przygranicznych Ukrainy, a rosyjskie siły podjęły działania ofensywne najprawdopodobniej w kierunku Nowej Kachowki, gdzie znajduje się kanał doprowadzający wodę na okupowany Krym (zamknięty od 2014 roku, gdy doszło do aneksji) oraz Melitpola, gdzie znajduje się m.in. lotnisko i duża baza ukraińskich Sił Zbrojnych. Celem tego tych działań może być doprowadzenie do utworzenia lądowego połączenia pomiędzy okupowanym przez Rosję od 2014 roku Donbasem a anektowanym Krymem. Na tym odcinku sytuacja sił ukraińskich jest zdecydowanie najtrudniejsza. Drugi istotny kierunek to linia rozgraniczenia pomiędzy siłami ukraińskimi i rosyjskimi na Donbasie: tam zanotowano dziesiątki ostrzałów pozycji ukraińskich, a strona rosyjska podjęła działania w kierunku miasta Szczastie, gdzie znajduje się elektrociepłownia o strategicznym znaczeniu dla całego regionu. Według informacji ze strony ukraińskiej (zarówno oficjalnych jak i nieoficjalnych) atak ten został odparty, a siły rosyjskie stracił kilka pojazdów (w tym dwa czołgi) oraz ok. 50 zabitych. Były także próby ataku na Mariupol, udaremnione przez Siły Zbrojne Ukrainy. Trzecim kierunkiem działania rosyjskich sił jest Charków, położony w pobliżu granicy z Rosją – na przedmieściach pojawiły się rosyjskie siły pancerne, jednak ich próba przeniknięcia do miasta została powstrzymana przez jednostki Gwardii Narodowej Ukrainy (zniszczono cztery rosyjskie czołgi). Czwartym kierunkiem działania sił rosyjskich są okolice Sum i Czernihowa, gdzie jednostki rosyjskie przekroczyły granicę, ale na razie nie podjęły poważniejszych działań – to może się jednak szybko zmienić, jako że w tym rejonie, po rosyjskiej stronie granicy skoncentrowane zostały znaczne siły rosyjskie.

Doszło także do ostrzelania placówek Służby Granicznej Ukrainy w obwodach wołyńskim i żytomierskim, jednak tam jak na razie nie zaobserwowano działań ofensywnych. Nie potwierdziły się także informacje o działaniach desantowych na wybrzeżu Morza Czarnego i pod Odessą.

Jak dotąd, strona ukraińska informuje o zestrzeleniu 7 samolotów (w tym m.in. typu Su-24) i 2 śmigłowców (m.in. Ka-52) sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Ponadto mowa jest o ok. 40 zabitych wśród personelu wojskowego oraz ok. 10 ofiarach cywilnych. Jak na razie straty materiałowe oceniane są jako niewielkie – wynika to z faktu, iż Siły Zbrojne Ukrainy od co najmniej kilku tygodni spodziewały się podjęcia działań ofensywnych przez stronę rosyjską, wobec czego jednostki zostały wcześniej rozśrodkowane poza miejscami stałej dyslokacji.

Rosyjski atak na Ukrainę: stan na godzinę 19.00 24 lutego 2022

Niezmiennie najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się na południowym odcinku, gdzie siły rosyjskie zajęły miejscowość Nowa Kachowka, gdzie znajduje się kanał doprowadzający wodę na anektowany Krym. Rosyjskie oddziały zmierzają także w kierunku Chersonia – na podejściach do miasta toczą się walki. Najprawdopodobniej w tym rejonie doszło do skutecznego użycia przez siły ukraińskie pocisków balistycznych typu Toczka-U. Ostrzeliwana jest także Wyspa Wężowa na Morzu Czarnym, gdzie znajduje się placówka Sił Zbrojnych i Służby Przygranicznej Ukrainy.

Przez cały dzień intensywne walki trwały na całej linii rozgraniczenia sił na Donbasie – według informacji strony ukraińskiej w żadnym punkcie nie udało się przełamać pozycji obronnych Sił Zbrojnych Ukrainy, a ataki na Mariupol i Szczastie zostały odparte. Również w okolicy Charkowa rosyjskie siły zostały odparte, tracącą co najmniej cztery czołgi (w tym co najmniej 1 T-80BWM), oraz kilka innych pojazdów opancerzonych. Walki toczą się także w mieście Sumy (zniszczonych tam zostało co najmniej kilka pojazdów rosyjskich sił, które weszły na przedmieścia) i w okolicach Czernihowa: tam według informacji SZU natarcie sił rosyjskich zostało zatrzymane, a siły rosyjskie straciły co najmniej 15 czołgów typu T-72 (miały tam zostać użyte pociski „Javelin”). Również pod Czernihowem do niewoli oddał się także pluton zwiadowców z rosyjskiej 74 Brygady Zmechanizowanej (Centralny Okręg Wojskowy). Walki trwają także w strefie wokół elektrowni atomowej w Czarnobylu, gdzie utrzymują pozycje siły Gwardii Narodowej Ukrainy. Walki trwają także na lotnisku w Hostomelu na północ od Kijowa: zostało ono zajęte przez rosyjskich spadochroniarzy po desancie śmigłowcowym. Lotnisko znajduje się pod ostrzałem ukraińskiej artylerii.

Według ocen strony ukraińskiej, stanem na godzinę 17.00 w walkach dotąd zniszczono co najmniej 24 rosyjskie czołgi, ponad 20 innych pojazdów opancerzonych oraz 7 samolotów i 7 śmigłowców. Zginęło ok. 100 rosyjskich żołnierzy. Straty po stronie ukraińskiej w sprzęcie zmechanizowanym są porównywalne z rosyjskimi; straty w ludziach to według informacji Ministerstwa Zdrowia 57 zabitych – wojskowych i cywilów.

Dariusz Materniak

Tekst ukazał się na łamach portalu milmag.pl

Share Button

Szef MSZ Ukrainy zabrał głos w ONZ

Share Button

Podczas posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Dmytro Kuleba stwierdził, że konflikt zbrojny na Ukrainie będzie oznaczał koniec światowego porządku jaki znamy.

„Początek zmasowanego konfliktu na Ukrainie stanie się końcem porządku, jaki dotąd znaliśmy. Jeśli Rosja teraz nie otrzyma ostrej, szybkiej odpowiedzi, będzie to oznaczać bankructwo międzynarodowego systemu bezpieczeństwa i instytucji międzynarodowych” – powiedział Kuleba dodając, że Putin nie zatrzyma się na Ukrainie.

23 lutego 2022 roku wieczorem, Rada Najwyższa Ukrainy jednogłośnie przyjęła uchwałę o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na całym terytorium Ukrainy z wyjątkiem obwodów donieckiego i ługańskie, gdzie od 2014 roku obowiązują odrębne zasady funkcjonowania w związku z reżimem ATO/OOS. Stan wyjątkowy ma obowiązywać przez 30 dni z możliwością przedłużenia na kolejne 60.

Ponadto, ukraiński parlament zdecydował o przekazaniu dodatkowych 23 mld hrywien na cele związane z obronnością.

Na podstawie: pravda.com.ua, mfa.gov.ua,

Share Button