poniedziałek, 2 listopad, 2026
pluken
Home / polukr (page 92)

polukr

Amerykańskie bombowce pojawiły się w pobliżu granicy z Krymem

Share Button

Para amerykańskich bombowców strategicznych B-52 wykonała przelot nad Ukrainą, w tym m.in. w pobliżu granicy z okupowanym przez Rosję Krymem.

Samoloty wykonały przelot nad Polską, a następnie znalazły się w przestrzeni powietrznej Ukrainy. Następnie pojawiły się nad bazą Sił Powietrznych Ukrainy w Melitpolu w obwodzie zaporoskim, niedaleko granicy z Półwyspem Krymskim.

Równolegle, nad Morzem Czarnym, loty zwiadowcze realizowały maszyny rozpoznawcze amerykański i brytyjskich sił powietrznych, jak również samoloty myśliwskie Eurofighter Typhoon.

W drugiej połowie września m.in. na Krymie odbędą się rosyjskie ćwiczenia wojskowe Kaukaz-20, w których ma wziąć udział ponad 100 tys. żołnierzy.

Na podstawie: mil.in.ua,

Share Button

Lublin: spotkanie dowódców LITPOLUKRBRIG i 19 Brygady Zmechanizowanej

Share Button

Celem spotkania generał Michała Rohde, dowódcy 19 Brygady Zmechanizowanej i pułkownika Dmytra Bratiszko, dowódcy LITPOLUKRBRIG było omówienie współpracy obu jednostek wojskowych.

W 2020 roku ma miejsce zmiana jednostek afiliowanych do działania w ramach operacji realizowanych przez Brygadę Litewsko-Polsko-Ukraińską: w miejsce dotychczas uczestniczącego w działaniach LITPOLUKRBRIG 5 batalionu Strzelców Podhalańskich z Przemyśla, jako jednostka afiliowana będzie występował 3 batalion zmechanizowany z Zamościa.

Do działań w ramach LITPOLUKRBRIG każdy z trzech uczestniczących krajów: Litwa, Polska i Ukraina, wydzielają odpowiednie jednostki w zależności od potrzeb danej operacji.

19 Brygada Zmechanizowana została utworzona w Lublinie w 2019 roku. Jest podporządkowana nowo formowanej 18 Dywizji Zmechanizowanej.

Na podstawie: facebook.com/19LBZ

Share Button

Andrij Witwicki: Ukrainiec o polskich korzeniach

Share Button

Andrij Witwicki pochodził z rodziny o polskich korzeniach osiadłej w Iwano-Frankowsku. Jak to bywa na zachodzie Ukrainy, w jego domu przeplatały się tradycje polskie i ukraińskie.

“Kościół zawsze był dla nas bardzo ważny. Ja święta obchodzę według kalendarza katolickiego, podczas gdy druga część rodziny obchodzi je w obrządku prawosławnym. Niektórzy krewni to grekokatolicy. Czasem spotykamy się w swoje święta i spędzamy je razem” – mówi jego Mama, dodając, że w ich parafii jest wiele takich rodzin.

Andrij uczęszczał do polskiej szkoły. Świetnie mówił i pisał po polsku. Jednak, choć miał możliwość studiów w Polsce, nigdy nie zdecydował się wyjechać z Ukrainy. Czuł, że to tutaj jest potrzebny.

Chciał zostać księdzem. Wstąpił do seminarium rzymskokatolickiego w Brzuchowicach pod Lwowem. Z tego okresu pochodzi wiele jego wierszy, pisanych w szkolnych zeszytach drobnym pismem.

W styczniu zeszłego roku, jego Mama czytała wiersze w Ambasadzie RP w Kijowie, podczas spotkania “Potomkowie Polaków giną za Ukrainę”.
Andrij pisał zarówno po polsku, jak i po ukraińsku. Większość jego poezji dotyczy tematyki religijnej i wątpliwości młodego człowieka.

“Popatrzeć w oczy Pana
Gdy nie jest się świętym
Jest trudno
Bo wydaje mi się, że święty
Gdy widzi Boga się cieszy
A ja uciekam
Chowam daleko w swym grzechu
Serce mi z bólu pęka
Trudno jest patrzeć dłużej niż chwilę
Gdyż jego oczy
(..)
Są pełne cierpienia za mnie
Którego nie doceniam
Są wypełnione miłosierdziеm
Które odrzucam
I pełne przebaczenia
Które jest trudniej przyjąć niż karę”

czy

“Trudno dzielić serce
Jeszcze trudnej duszę
Ciężko być właścicielem swojego życia
Jeszcze trudniej odpowiadać za cudze”

Po kilku latach nauki w seminarium zdecydował się odejść. Wybrał inną drogę.

Gdy na Majdanie pobito studentów, od razu ruszył do Kijowa. Był aktywnym uczestnikiem Rewolucji Godności. Tam poznał miłość swojego życia, kijowiankę Aleksandrę.

Po rosyjskiej agresji na wschodzie kraju wstąpił do Dobrowolnego Ukraińskiego Korpusu (PS).

Zginął 16.01.2018 w obwodzie donieckim.

Jego pogrzeb odbył się w kościele parafialnym Chrystusa Króla Wszechświata w Iwano Frankowsku, gdzie służył wcześniej jako ministrant. Niezwykła uroczystość pożegnania bohatera połączyła mieszkańców miasta niezależnie od religii, czy przynależności etnicznej.

Gdy rozmawiam z jego mamą i czytam wiersze, nie mogę uniknąć wrażenia, że są w jakiś sposób profetyczne.. Jakby przeczuwał swój los.

“Зустріти серцем дев’ять ґрам металу
хоч твоє серце зовсім не метал
немало сильних так життя забрало
а я ще ніколи не вмирав..”

(tłumaczenie robocze dla polskojęzycznych czytelników:

Spotkać sercem dziewięć gramów metalu
chociaż twoje serce nie jest metalem
jak wielu silnych tak życie zabrało
a ja jeszcze nigdy nie umierałem)

Ponieważ Andrzej zginął walcząc w batalionie ochotniczym, rodzina nie ma żadnego wsparcia od państwa ukraińskiego.

Jego córeczka, Nadzieja, ma zaledwie 5 lat. Dziewczynka nie pamięta ojca. Ale wie, że był bohaterem, który oddał życie broniąc Ukrainy.

Źródło: facebook.com

Wpis przygotowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci. „Multimedialna opowieść: Współcześni Polacy i osoby polskiego pochodzenia na Ukrainie”

Share Button

W Łańcucie otwarto odnowiony cmentarz żołnierzy URL

Share Button

W uroczystości otwarcia wzięli udział przedstawiciele polskich władz oraz ambasady Ukrainy w Polsce.

„To bohaterowie Polski i Ukrainy, powinniśmy o tym pamiętać. Musimy pamiętać także, że nasz sojusz jest gwarancją bezpieczeństwa w Europie, bezpieczeństwa naszych ojczyzn i narodów” – powiedział podczas uroczystości ambasador Ukrainy w Polsce, Andrij Deszczyca.

Z kolei wicemarszałek Sejmu RP, Ryszard Terlecki podkreślił, że w 1920 roku przeciwko bolszewiom wspólnie z armią polską walczyła także ukraińska, a pułkownik Marko Bezruczko odznaczył się w heroicznej obronie Zamościa. „Tysiące polskich i ukraińskich żołnierzy było wówczas towarzyszami broni (…) to ważna historia w dziejach naszych krajów. Ten sojusz, gdy Ukraińcy pomogli nam wygrać wojnę” – powiedział Terlecki.

Na cmentarzu w Łańucie pochowanych jest 550 żołnierzy i oficerów armii Ukraińskiej Republiki Ludowej.

Na podstawie: ukrainform.ua,

Share Button

Polski cyborg zamordowany w niewoli

Share Button

Ihor Branowycki walczył w 90 powietrzno-desantowym batalionie, brał udział w obronie Donieckiego Lotniska. Dziadkowie Igora, Helena i Damian Branowiccy pochodzili spod Radomyśla w obwodzie żytomierskim – gdzie mieszka najwięcej na Ukrainie osób polskiego pochodzenia.
21 stycznia 2015 roku, po wysadzeniu przez separatystów głównego terminalu, grupa pozostałych przy życiu obrońców Donieckiego Lotniska, nazywanych na Ukrainie – z racji ich nieustępliwości – cyborgami, odmówiła ewakuacji, nie chcąc opuścić ciężko rannych kolegów. Wojskowi dostali się do niewoli. Igor dostał się w ręce bojówkarzy z oddziału Arsenija Pawłowa – “Motoroli” – jednego najbardziej okrutnych dowódców sił prorosyjskich. Według relacji świadków separatyści zaczęli grozić, że będą ich losowo rozstrzeliwali, jeżeli nie wskażą, który z nich jest strzelcem karabinu maszynowego. Choć Igor nie był w obsłudze karabinu, zgłosił się, by ratować życie młodszego kolegi. Separatyści zaczęli go torturować. Gdy stracił przytomność, dobili go strzałem w głowę.
Od śmierci syna, jego matka, Nina walczy o to, by jego morderców spotkała sprawiedliwa kara. Dokumenty na temat jego zabójstwa w niewoli, składała do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. Śledzi też wszelkie poczynania przedstawicielstw innych krajów na rzecz ukarania zbrodni wojennych na wschodzie Ukrainy jak np. raport przygotowany w 2015 roku przez wice marszałek sejmu Małgorzatę Gosiewską.
„Byłam pod ogromnym wrażeniem, gdy usłyszałam, że Małgorzata Gosiewska, pojechała osobiście na Donbas, aby badać wypadki łamania praw człowieka wobec ukraińskich jeńców. Naprawdę jestem jej za to bardzo wdzięczna. To niezwykłe, że kobieta, polityk sąsiedniego kraju, przejmuje się naszymi problemami i chce nam pomóc w tym, aby zbrodnie nie pozostały bezkarne. Wiem też, że Polacy bardzo pomagali podczas Majdanu i wspierali ukraińską armię, zarówno na poziomie oficjalnym, jak i prywatnych zbiórek. Z wieloma problemami możemy dać sobie radę sami, ale gdy mamy za sobą sąsiedzkie wsparcie, mamy większe szanse na zwycięstwo. Rosja grozi w końcu nie tylko nam, ale również innym krajom w naszym regionie” – mówi Nina Branowycka.
Jej syna, Igora, odznaczono pośmiertnie orderem Bohatera Ukrainy, Orderem za Męstwo, oraz odznaką „Obrońcom Donieckiego Lotniska.

Na ten temat materiał przygotowała także Telewizja Biełsat

Wpis przygotowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci. „Multimedialna opowieść: Współcześni Polacy i osoby polskiego pochodzenia na Ukrainie”

stypendium_czerwona

Share Button

Ukraińscy żołnierze rehabilitowani z inicjatywy polskiego przedsiębiorcy

Share Button

Od jesieni 2014 roku Ośrodek “Dobry Brat” w Osieku przyjął już niemal 300 rannych ukraińskich żołnierzy.

Wsparcie dla rannych jest prywatną inicjatywą Mariusza Markowskiego, który od lat 27 lat prowadzi firmę budowlaną na Ukrainie.

-Ukraina to dla mnie druga ojczyzna. Mam tu masę przyjaciół. To co się wydarzyło w 2014 boli mnie osobiście. Byłem pełen podziwu dla Ukraińców, którzy bez wahań poszli walczyć w obronie kraju.

Po rosyjskiej agresji na Donbas uznał, że nie może pozostać obojętnym na dramat rozgrywający się tuż obok. Uderzyło go, że choć tysiące młodych żołnierzy straciło zdrowie podczas walk, na Ukrainie praktycznie nie było wtedy żadnych państwowych programów skutecznej rehabilitacji dla nich.

Jako, że Pan Mariusz miał w Osieku swój ośrodek rekreacyjny (Dobry Brat. Centrum Rehabilitacyjno Rekreacyjne) postanowił rozpocząć bezpłatne przyjmowanie rannych.

– Widzimy realne efekty naszego wsparcia. To są historie rannych, którzy przyjeżdżali do Dobrego Brata o kulach, a wyjeżdżali już z laseczką. Po dwóch turnusach rehabilitacyjnych swobodnie chodzą. Mieliśmy chłopaka, któremu lekarze powiedzieli, że jego ręka nigdy nie będzie sprawna. Po trzech rehabilitacjach aż sam się zdziwiłem, gdy przy powitaniu podał mi zupełnie sprawną rękę. Inny chłopak przed przyjazdem do nas sądził, że już nigdy nie będzie chodził. Obecnie biega.

Jak podkreśla przedsiębiorca – przed przyjęciem rannego na turnus polscy specjaliści szczegółowo analizują jego karty medyczne. Priorytetem jest wybór osób, którym rehabilitacja może faktycznie pomóc w codziennym funkcjonowaniu.

Pan Mariusz Markowski zaznacza, że choć pomoc została przez niego zainicjowana, projekt nie udałby się bez wsparcia ogromnej grupy ludzi dobrej woli. Przy organizacji turnusu rannych za każdym razem pracuje wiele osób po obu stronach granicy. Pobyt żołnierzy w centrum rehabilitacyjno-rekreacyjnym „Dobry Brat” jest finansowany wspólnie przez właściciela ośrodka, jego przyjaciół, innych polskich przedsiębiorców prowadzących biznesy na Ukrainie (Międzynarodowe Stowarzyszenie Przedsiębiorców Polskich na Ukrainie/
), a także przez mniejszość ukraińską z Gdańska, Elbląga i Bartoszyc.

Obecnie ze względu na pandemię Covid-19 i utrudnienia graniczne, rehabilitacje się nie odbywają, ale jak zaznacza Mariusz Markowski – zostaną wznowione, gdy tylko sytuacja epidemiologiczna się unormuje.

W 2016 roku Mariusz Markowski został uhonorowany odznaczeniem “Znak Honoru” przez Ministerstwo Obrony Narodowej Ukrainy, zaś w 2018 – przez dowództwo ukraińskiej Gwardii Narodowej odznaką “Za współpracę” za pomoc w rehabilitacji żołnierzy.

Autor zdjęcia wykonanego podczas jednego z turnusów: Radoslaw Gryglas

Źródło: facebook.com

Wpis przygotowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci. „Multimedialna opowieść: Współcześni Polacy i osoby polskiego pochodzenia na Ukrainie”

Share Button

100-lecie Bitwy Warszawskiej i akcja „Płomień Braterstwa”

Share Button

W dniach 13-15 sierpnia 2020 roku odbyły się obchody setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej stoczonej w 1920 roku na przedpolach Warszawy.

W związku z rocznicą, 13 sierpnia w Warszawie odbyła się uroczystość nadania jednemu z miejskich skwerów imienia generała Marka Bezruczko. W uroczystości wzięli udział m.in. przedstawiciele władz miejskich oraz ambasador Ukrainy w Polsce, Andrij Deszczyca.

Marko Bezruczko (1893-1944) był generałem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. W wojnie polsko-bolszewickiej w stopniu pułkownika, dowodził 6 Siczową Dywizją Strzelców Armii URL. 7 maja 1920 dowodzona przez niego 6 dywizja, wraz z wojskami polskimi zajęła Kijów. Dowodził również obroną Zamościa (w dniach 29-31 sierpnia) przed Armią Czerwoną, do momentu, w którym na pomoc miastu dotarły z Lwowa wojska gen. Hallera. Następnie generał Bezruczko i jego żołnierze uczestniczyli w rozbiciu Armii Konnej Budionnego w bitwie pod Komarowem.

Fot. Ambasada Ukrainy w Polsce
Fot. Ambasada Ukrainy w Polsce

Z kolei 14 sierpnia o godzinie 18.00 w ponad trzydziestu miejscach w Polsce i siedmiu na Ukrainie odbyła się akcja pod nazwą „Płomień Braterstwa”. W jej ramach na grobach żołnierzy armii Ukraińskiej Republiki Ludowej w Polsce, którzy w 1920 roku walczyli wspólnie z żołnierzami polskimi przeciwko bolszewikom oraz na grobach żołnierzy polskich na Ukrainie zapalono znicze. Akcję zorganizowały polskie i ukraińskie środowiska harcerskie.

Fot. facebook.com/plomienbraterstwa
„Płomień Braterstwa” na Cmentarzu Wolskim w Warszawie / Fot. facebook.com/plomienbraterstwa

Na podstawie: facebook.com/Ambasada Ukrainy w Polsce, facebook.com/plomienbraterstwa

Share Button

Zelensky: wydanie „wagnerowców” Rosji jest niesprawiedliwe

Share Button

Prezydent Ukrainy negatywnie ocenił przekazanie stronie rosyjskiej zatrzymanych 29 lipca na Białorusi członków prywatnej firmy wojskowej „Wagner”.

„Uważamy takie decyzje, mówiąc delikatnie, niesprawiedliwymi, takimi, które nie odpowiadają duchowi relacji pomiędzy Ukrainą i Białorusią, bazujących na wzajemnym szacunku i pomocy” – powiedział Wołodymyr Zelensky dodając, że skutki będą tragiczne, jako że z pewnością „wagnerowcy” powrócą do swoich zwyczajnych zajęć, tj. prowadzenia wojen. „Oby na Białorusi nie pojawił się kolejny Donbas” – powiedział Zelensky.

Ponadto, ukraiński prezydent odniósł się do oskarżeń strony białoruskiej o ingerencję w sytuację wewnętrzną tego kraju, zaprzeczając, jakoby taka sytuacja miała miejsce. „Ludzi, którzy mają bezpośredni związek z takim wtrącaniem się w wewnętrzne sprawy tak Białorusi jak i przede wszystkim Ukrainy – demonstracyjnie oddano trzeciej stronie” – powiedział Wołodymyr Zelensky.

Wcześniej Ukraina domagała się ekstradycji 28 z 33 aresztowanych, jako że brali oni udział w walkach na Donbasie. Zatrzymani członkowie prywatnej firmy wojskowej „Wagner” zostali przekazani Rosji 14 sierpnia. Z kolei wcześniej prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka stwierdził, że niepokoje na Białorusi są wynikiem ingerencji z zewnątrz, w tym z Polski i Ukrainy.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Ukraina domaga się ekstradycji 28 „wagnerowców”

Share Button

Ukraińska Prokuratura Generalna wysłała do Prokuratury Białorusi notę z żądaniem ekstradycji 28 członków firmy wojskowej „Wagner”, zatrzymanych 29 lipca na Białorusi.

Wśród wspomnianych 28 osób jest 9 obywateli Ukrainy. Wszyscy są podejrzewani o udział w działaniach organizacji terrorystycznych podczas walk na wschodzie Ukrainy, w obwodach donieckim i ługańskim.

Strona białoruska jak na razie nie odniosła się do sprawy. Jednak kilka dni wcześniej prezydenci Rosji i Białorusi ustalili podczas rozmowy telefonicznej, że sprawa ta powinna zostać rozwiązana „w duchu przyjaźni pomiędzy oboma krajami”. Tym samym należy się spodziewać, że zatrzymani wcześniej czy później wrócą do Rosji.

29 lipca 2020 roku białoruskie służby specjalne zatrzymały 33 członków prywatnej firmy wojskowej „Wagner”. Zatrzymani zostali oskarżeni m.in. o zamiar przeprowadzenia zamachów w celu destabilizacji sytuacji na Białorusi.

Na Białorusi cały czas trwają protest przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Oświadczenie ministrów SZ Polski, Litwy i Ukrainy ws. sytuacji na Białorusi

Share Button

Ministrowie spraw zagranicznych trzech krajów skupionych w ramach „Trójkąta Lubelskiego” wydali wspólne ws. wydarzeń na Białorusi.

„Jako ministrowie spraw zagranicznych Trójkąta Lubelskiego wyrażamy głębokie zaniepokojenie eskalacją sytuacji na Białorusi po wyborach prezydenckich i wzywamy do powstrzymania się od stosowania siły oraz zwolnienia zatrzymanych minionej nocy” – napisano w oświadczeniu.

Szefowie MSZ zwracają uwagę, że poszanowanie praw człowieka, a także demokracji i rządów prawa jest konieczne dla dalszego rozwoju niezależnej i suwerennej Białorusi, jaką trzy kraje wspierają. Wyrazili również przekonanie, że drogą dialogu można rozwiązać obecną sytuację z korzyścią dla narodu i państwa Białoruś. Równolegle, ministrowie zaoferowali mediację w ewentualnych rozmowach pomiędzy władzą a opozycją.

W Mińsku oraz wielu innych miastach Białorusi drugą noc trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich z niedzieli, 9 sierpnia. Według oficjalnych danych, wybory wygrał po raz kolejny Aleksander Łukaszenka z poparciem ok. 80% wyborców. Równolegle część opublikowanych protokołów z komisji wyborczych wskazuje na możliwe zwycięstwo Switłany Cichanouskiej.

Na podstawie: mfa.gov.ua,

Share Button