środa, 17 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 37)

polukr

Rosja grozi broni jądrową w Europie

Share Button

iskanderRosyjscy stratedzy chcą, aby powrócić do Europy czasów wyścigu zbrojeń nuklearnych. Rosyjskie pociski nuklearne w okupowanym Krymie zanegują wszystkie osiągnięcia w dziedzinie globalnego rozbrojenia atomowego w ciągu ostatnich 20 lat.

Według ostatnich doniesień prasowych, Rosja w październiku rozmieściła systemy rakietowe „Iskander” w okupowanym Krymie i na granicy z Ukrainą, w zachodnich obwodach Federacji Rosyjskiej. W odpowiedzi na te agresywne posunięcia Moskwy, członkowie Kongresu wysłali list do prezydenta USA Baracka Obamy, w którym stwierdzili, że wojsko rosyjskie zamierza umieścić broń jądrową na terytorium suwerennego państwa bez jego zgody. Chodzi w szczególności o przebazowanie bombowców Tu-22M3 na Krym i kompleksów Iskander-K, wyposażonych w rakiety R-500. Kongresmeni podkreślili, że takie działania są szkodliwe dla partnerów USA w Sojuszu Północnoatlantyckim. Ponadto Kongres USA oskarżył Rosję o produkcj wznowienie produkcji pocisków R-500, co stanowi naruszenie traktatu w sprawie likwidacji rakiet średniego i krótkiego zasięgu (INF), podpisanego w 1987 roku przez Związek Radziecki i Stany Zjednoczone – o zakazie produkcji i wykorzystania rakiet o zasięgu od 500 do 5500 km.

Po raz pierwszy o możliwym zamiarze wycofania się Moskwy z traktatu INF dowiedzieliśmy się z publikacji w New York Times, pod koniec stycznia tego roku. Następnie ten sam dziennik poinformował, że zastępca sekretarza stanu Rose Gottemoeller przeprowadziła konsultacje z sojusznikami z NATO wobec faktu, iż Rosja przetestowała nowe pociski rakietowe typu cruise. Jednakże, jak stwierdzono w prasie, administracja Obamy nie była gotowa formalnie ogłosić, że ten test rakietowy stanowi naruszenie traktatu INF, chociaż podkreślano, że amerykańskie władze nie mają wątpliwości, że przeprowadzenie testów tych rakiet jest sprzeczne z postanowieniami porozumienia z 1987 roku. Ponadto, stwierdzono, że USA stale podnoszą te kwestie na spotkaniu z rosyjskimi wojskowymi i dyplomatami, a w odpowiedzi spotykają się z otwaryą niechęcią do dyskusji na ten temat.

Według czołowego rosyjskiego eksperta ds. rozbrojenia jądrowego Jurija Fedorowa obawy USA mogą dotyczyć nowego pocisku R-500. Powiedział, on że w maju 2007 roku odnotowano, że Rosja z powodzeniem przetestowała nowy typ rakiet R-500 w kompleksie Iskander. Później stwierdzono, że R-500 jest zmodyfikowanym radzieckim pociskiem manewrującym, który miał przenosić ładunki jądrowe na odległość do 3000 kilometrów. Rakieta ta została opracowana w ZSRR w latach 1983-85 w odpowiedzi na rozmieszczenie w Europie amerykańskich rakiet „Tomahawk”. Następnie została oddana do użytku, ale potem zabroniono jej eksploatacji przez traktat INF podpisany w 1987 roku. Ponadto, w prasie rosyjskiej pojawiły się informacje o systemie rakietowym „Iskander-K”, nie wyposażonym w pociski balistyczne, ale rakiety skrzydlate (cruise). Według niektórych informacji kompleks ten w 2012 roku przeszedł wszystkie niezbędne testy i jest gotowy do użycia.

Według J. Fedorowa, traktat INF od dawna drażni Moskwę. Co więcej przywódcy państwa mówią otwarcie o potrzebie wyjścia z porozumienia, argumentując, że kraje, które podobnie jak Rosja są potęgami atomowymi (Chiny, Pakistan i Izrael), są uzbrojone w pociski średniego zasięgu z głowicami nuklearnymi, chociaż, oczywiście, trudno mówić o realności zagrożeń z tych krajów dla Federacji Rosyjskiej. Powodem chęci odejścia od INF są zapewne inne – celem jest rozmieszczenie grupy kompleksów „Iskander-K” na granicy z NATO, które tym samym będą stanowić bezpośrednie zagrożenie jądrowe europejskich sojuszników Paktu. Jeśli rzeczywiście stworzno nowy pocisk o zasięgu do 3000 km, pod groźbą rosyjskiego ataku nuklearnego będzie cała Europa. W rezultacie nasz kontynent może ponownie wrócić do czasów kryzysu podobnego w skali do kryzysu z lat 1970-1980.

Co ciekawe, ZSRR, dążąc do wyścigu nuklearnego w Europie, chciał między innymi, spowodować geopolityczny cios dla Zachodu. W latach 70 XX wieku radzieckie kierownictwo zdecydowało o rozmieszczeniu pocisków SS-20, które mogłyby trafić w cele na całym terytorium Europy. W ten sposób Moskwa starała się podzielić na Zachód, ponieważ uważano, że Stany Zjednoczone nie zdecydują o ataku rakietowym na Związek Radziecki jeśli pociski jądrowe nie będą uderzać bezpośrednio w terytorium Stanów Zjednoczonych. Dlatego jednym z celów polityki Rosji było zagrożenie Europie i tym samym pokazanie braku jedności w NATO i fałszywych obietnic Amerykanów. Jednakże USA nie zdradziły swoich sojuszników w Europie i rozmieściły rakiety średniego zasięgu „Pershing-2” i „Tomahawk”. Dopiero po rozpoczęciu się pieriestrojki Zachód i Związek Radziecki zgodziły się zniszczyć rakiety balistyczne o zasięgu 500-5500 km oddalając od siebie groźbę ograniczonej wojny nuklearnej.

Wygląda na to, że tym razem Rosja Putina stara się reaktywować grę na tym samym polu – poprzez rozmieszczenie kompleksów „Iskander-K” z rakietami manewrującymi, które utrzymają zagrożone atakiem nuklearnym europejskich sojuszników, Moskwa chce sprawdzić ponownie konsolidację NATO oraz to, jak zdeterminowani są Amerykanie by bronić bezpieczeństwa sojuszników europejskich i jak Europejczycy będą okazywać solidarność z USA w przypadku, na przykład, stworzenia systemu obrony przeciwrakietowej. Wiemy, że głównym celem Moskwy jest podważenie istniejącego systemu stosunków międzynarodowych, niwelowanie wszelkich zasad, norm i tradycji, a w rezultacie, stworzenie globalnego porządku z nieskończoną liczbą biegunów i ośrodków wpływu, którym będzie łatwo zrealizować swoje ambitne plany przywrócenia „historycznej sprawiedliwości”.

Niezdecydowanie administracji USA ws. testowania nowych pocisków może być zrozumiałe. Z jednej strony łamanie przez Rosję traktatu INF powinno być karane, jako że rosyjskie rakiety cruise faktycznie grożą sojusznikom z NATO. Z drugiej strony w przypadku ostrych nacisków Moskwa po prostu wycofa się z traktatu, a to nie jest absolutnie pożądane dla Obamy, który jest znany z dążenia do uniwersalnego rozbrojenia nuklearnego i nie chce stać się współodpowiedzialnym za zniszczenie jednej z podstawowych umów w tym zakresie. Ponadto, USA są zainteresowane pomocą Rosji w sprawach dotyczących Syrii i Iranu.

Dalsze pobłażanie działaniom Moskwy spowoduje jednak niezadowolenie w Europie (szczególnie w Polsce i krajach bałtyckich) i jest mało prawdopodobne, aby przyczyniło się do wzmocnienia autorytetu USA. To nie jest absolutnie do przyjęcia dla Waszyngtonu w zakresie dalszej eskalacji konfliktu między Ukrainą i Rosją. Przewidywanym efektem dalszego rozwoju wypadków może być wyjście Rosji z traktatu INF oraz rozpoczęcie kolejnego wyścigu rakietowego i antyrakietowego w Europie. Być może Putin tylko na to czeka, ale cywilizowany świat nie ma innego wyjścia, gdyż jak uczy historia – pobłażanie agresorom nie przynosi niczego dobrego. Wyjściem jest stała presja na Moskwę i jej dążenie do osiągnięcia „historycznej sprawiedliwości”.

Mychajło Samus

Share Button

OBWE: nie kontrolujemy granicy w Donbasie

Share Button

obwePrzedstawiciele misji OBWE w Ukrainie przyznali, że nie kontrolują odcinka granicy ukraińsko-rosyjskiej w miejsach opanowanych przez prorosyjskich separatystów.

Chodzi o odcinek liczący łącznie około 400 km. Misja OBWE jest w stanie monitorować zaledwie kilkukiloterowy odcinek granicy – obserwatorzy są obecni w dwóch rosyjskich przejściach granicznych, gdzie są w stanie sprawdzić odcinki o długości około 1 km.

Przedstawiciele misji OBWE przyznali, że separatyści blokują ich działania, zwłaszcza w rejonie granicy. To samo dotyczy także działalnoścni mediów.

OBWE ostrzegła również przed możliwym atakiem ze strony separatystów w kierunku Mariupola. W rejonie miasta trwają najsilniejsze ostrzały pozycji sił ukraińskich ze strony bojowników.

Na podstawie: interfax.com.ua

Share Button

NATO: Rosja przerzuca sprzęt wojskowy na Ukrainę

Share Button

NATOGłównodowodzący sił NATO w Europie generał Phillip Bredlove potwierdził, że Rosja przerzuca sprzęt wojskowy na terytorium Ukrainy zajęte przez separatystów.

„Widzimy kolumny rosyjskiej techniki, w tym czołgów, artylerii, systemów obrony przeciwlotniczej które przekraczają granicę z Ukrainą” – powiedział generał dodając, iż zarejestrowano obecność co najmniej kilku takich kolumn wojskowych. Stwierdził również, że granica ukraińsko-rosyjska praktycznie nie istnieje.

Z kolei minister obrony Ukrainy Stepan Połtorak uważa, że siły ATO powinny przygotować się do wznowienia działań bojowych w obliczu koncentracji sił terrorystów i Federacji Rosyjskiej. Zapewnił, że ukraińska armia jest gotowa do obrony, a sytuacja jest pod kontrolą.

Na postawie: pravda.com.ua

Share Button

Uczestnicy XIV Międzynarodowego Forum Gospodarczego omówią umowę o stowarzyszeniu między Ukrainą i UE

Share Button

forumlviv14Uczestnicy XIV Międzynarodowego Forum Gospodarczego, które odbędzie się w dniach 27-28 listopada 2014 we Lwowie omówienią m.in. postanowiania umowy o stowarzyszeniu między Ukrainą a UE. Wiodący międzynarodowi eksperci i liderzy ukraińskiego biznesu, w tym dyrektor rozwoju Andy Kuzich PWC Ukraine, Przewodniczący Rady Biznesu UE-Ukraina James Wilson, wiceprezes ds. Strategicznego Rozwoju Amerykańskiej Izby Handlowej Taras Kachka, dyrektor Corporate Affairs Nestlé na Ukrainie i Mołdawii Giennadij Radchenko i wiceprzewodniczący Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Oleg Dubisz wezmą udział w dyskusji na temat zagadnień takich jak:

• Układ o stowarzyszeniu między Ukrainą i UE: kluczowe zagadnienia,
• Redukcja i eliminacja ceł i podatków przywozowych i wywozowych, kluczowe decyzje najlepszych menedżerów biznesu

Forum będzie również omówiała szczegółowo kwestię decentralizacji i reformy polityki regionalnej państwa na Ukrainie, strategii modernizacji na Ukrainie do 2020 roku dla biznesu i wiele innych ważnych kwestii.

Więcej informacji i rejestracja na stronie internetowej Forum www.lvivforum.com.ua.

XIV Międzynarodowe Forum Gospodarcze odbędzie się przy wsparciu Rady Miejskiej Lwowa, Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, Lwowskiej Rady Regionalnej i Programu UE „Wsparcie dla polityki rozwoju regionalnego na Ukrainie”, finansowanego przez Unię Europejską.

Share Button

Przedstawiciele OBWE informują Rosjan o pozycjach sił ukraińskich

Share Button

obweStrona ukraińska wyraziła swoje niezadowolenie z faktu, iż niektórzy przedstawiciele misji OBWE w Donbasie przekazują informacje o pozycjach oddziałów Sił Zbrojnych Ukrainy.

Informację na ten temat przekazał we wtorek, 11 listopada szef Centrum Informacyjnego RNBO, płk Andrij Łysenko. W efekcie takich działań pozycje sił ATO miały być ostrzeliwane ogniem artylerii.

Wyraził też nadzieję, że kolejne incydenty tego typu nie będą się powtarzać, jako że mogłyby podważyć zaufanie do misji OBWE na Ukrainie.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Rosja przerzuca na Krym środki przenoszenia broni atomowej

Share Button

iskanderWedług generała Phillipa Bredlove’a, głównodowodzącego sił NATO w Europie Federacja Rosyjska przerzuca na terytorium Półwyspu Krymskiego środki przenoszenia broni atomowej.

„Nie wiemy, czy taka broń tam jest” – powiedział generał. Dodał, że liczba wojsk rosyjskich we wschodniej Ukrainie zwiększyła się w ostatnim czasie, zwłaszcza przez ostatnie kilka dni. Trwa także koncentracja wojsk w pobliżu granicy z Ukrainą.

Z kolei stały przedstawiciel UE przy ONZ Jurij Sergiejew stwierdził, że Rosja przygotowuje dużą operację zbrojną jaka będzie skierowana przeciwko Ukrainie.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Prezydent Ukrainy złożył Polakom życzenia z okazji Święta Niepodległości

Share Button

poroszenko2Petro Poroszneko w rozmowie telefonicznej z prezydentem RP Bronisławem Komorowskim złożył życzenia z okazji przypadającego 11 listopada święta.

Prezydenci omówili sytuację na wschodzie Ukrainy oraz kwestie dotyczące współpracy na najwyższym szczeblu do końca br. Prezydent RP podkreślił, że Polacy w pełni solidaryzują się z narodem ukraińskim w jego walce o niepodległe państwo.

Obywatele Ukrainy wzięli udział w uroczystościach, jakie odbyły się w Polsce, m.in. w Warszawie – w marszu „Razem dla Niepodległej”. Święto 11 listopada obchodzono także na Ukrainie, m.in. we Lwowie, gdzie odprawione zostało nabożeństwo i złożono kwiaty na Cmentarzu Orląt Lwowskich, a także w Winnicy, gdzie odsłonięto tablicę upamiętniającą spotkanie Marszałka Józefa Piłsudskiego i Atamana Semena Petlury.

Na podstawie: prezydent.pl,

Share Button

Radzieckie historyczne pozdrowienie Putina dla Angeli Merkel

Share Button

por.merk.Historię piszą politycy razem z historykami. Piszą ją ostrożnie jakby uwzględniając perspektywy przyszłości, ażeby opisane historyczne fakty nie położyły się cieniem na ich granitowe groby. I żeby konie wielkich pułkowników nie wyglądały jak stare szkapy.

Historię piszą zwycięzcy na podstawie stosowności ich bohaterskich zwycięstw. Historykom pozostaje przetrawiać ten produkt i wydalać pod klauzurą „Archiwum. Nauki historyczne”. Wyobraźmy sobie jaka byłaby oficjalna historia gdyby zwycięstwo w II wojnie światowej przypadłoby Hitlerowi…

Przy czym nie chciałoby się poddawać w wątpliwość obiektywności przedstawiania wydarzeń, faktów i przyczynowo-skutkowych związków tejże historycznej nauki. Chodzi o coś innego: to co nie trafiło na karty historii szybko zostaje zapomniane. Niestety.

Historia napisana po części jak wspomnienie o przodkach, którzy przeminęli. Pozostały po nich tylko zapadłe groby, wyblakłe trawy i kamień.

Nie mogę pozbyć się wrażenia, że, o zła ironio losu, historia kolejny raz katapultowała Europę do przeszłości, która ma skłonności do powtarzania się. Europa od tysięcy lat niesie karmę reinkarnacji, to zaklęcie i przekleństwo ciągłego powtarzania się rewolucji, wojen przesiedlania narodów. Jest to ogromne panneau gdzie tragiczne staje się estetycznym.

Dziwne, ale ani historyczna nauka ani socjologia do dziś nie mogą wyjaśnić jw. Jaki sposób wydarzenia z kosmiczną prędkością zmieniają życie, zmieniają świadomość i tworzą nową rzeczywistość – rzeczywistość tragedii tam gdzie nie miało jej być.

Kto by pomyślał, że spokojne przedmieścia Doniecka, Piaski, przekształcą się w regularną wojnę, która do bólu przypomina II wojnę. Zresztą, kto by pomyślał jeszcze w 1917 roku, że bogobojny prawosławny naród rosyjski o tajemniczej duszy, opiewany przez Karamzina Sołowiowa i Tołstoja za dwa lata będą palić cerkwie, ikony, przetapiać dzwony na armaty i masowo rozstrzeliwać prawosławnych kapłanów.

Dziś jesteśmy świadkami narodzin nowej rosyjskiej utopii, która już tradycyjnie skłania ogłupionych Rosjan do zgubnego, masowego fanatyzmu, w którym zdeklasowane elementy – tłum – stał się jej siłą napędową. Rosja jest dzisiaj jedynym państwem na świecie, którym kierują liderzy służb specjalnych. Dlatego zubożenie mieszkańców Rosji, kultywowanie ksenofobicznych nastrojów, kłamstwo są tymi metodami, które pomagają służbom specjalnym przeciwstawić się demokratycznym wyzwaniom i wolnemu rynkowi. Nie ma dla niech odwrotu. Powrót do najmniejszej prawdy będzie oznaczał katastrofę i upadek reżimu. Dziś nazywają to ratunkiem dla Rosji przed zachodnimi wpływami, zgniłą demokracją oraz sodomickim liberalizmem.

Dopiero co Ukraińcy zadeklarowali swoje poparcie i gotowość do tworzenia z Europą wspólnej historii gdy rozpoczęły się masowe, brutalne zabójstwa oraz nienawiść do wszystkiego co symbolizowało „ukropów” do narodowego stroju, do języka, do historii, do bohaterów Ukrainy. Jurij Werbycki zginał tylko dlatego, że był Lwowianinem i rozmawiał z katami po ukraińsku. Nad Mychajłom Hawrylukom znęcali się dlatego, że przypominał im kozaka Mamaja.

Po raz kolejny Rosja stara się swoim cieniem wywołać wielkie zaćmienie w Europie. Po części jej się to udawało. Bandytyzm, który wcześniej był podstawą jej polityki zmuszany był zawsze wywoływać chorobliwe wyobrażenia o wybranym przez Boga narodzie, o jedynym słowiańskim świecie, o mesjanizmie Rosjan. Było to jak smoła dla starego wozu, żeby nie skrzypiał i nie przypominał o starej, wygłodzonej szkapie. Taka jest Rosja, która ani raz nie żałowała za grzech wobec własnego narodu. Rosja, która niszczyła Rosjan milionami wraz z kolonizowanymi narodami, przypomina kata, w którym zakochała się ofiara. To nierozerwalny syndrom symbiozy dręczyciela i dręczonego. Oprawcy i męczennika.

Tajna policja carska, NKWD, KGB, FSB – spadek z jakim Rosjanie nie mogą sobie poradzić z powodu zbyt krótkiego łańcucha, którym są przywiązanie do swojej przeszłości i ich świat jest światem ogladanym z perspektywy psiej budy…

Czy jest gotowa dzisiejsza oburzona Europa z godnością przeciwstawić się rosyjskiej utopii? Rozdarta pomiędzy dwoma koszmarami rosyjskiej ekspansji, która oparta póki co na kłamstwie oraz utracie politycznej i gospodarczej równowagi, u której podstaw jest zysk. Dla Rosji ważne jest aby otrzymać pewną kontrolę nad Ukraina, przywrócenie jej statusu marionetki. Tym trumfem miałoby by się stać postawienie rosyjskich wojsk w szyku bojowym przy europejskich granicami. Niestety europejscy politycy jeszcze nie uświadomili sobie zagrożenia jako że Rosja i Ukraina są dla nich dalekimi wyspami, swego rodzaju fatamorganą z przeszłości, której należy się pozbyć z powodu przykrych doświadczeń historycznych.

Kila lat temu brałem udział w kilkudniowym pochodzie konnym wzdłuż rzeki Zbrucz. Większość uczestników byli to Niemcy i Austriacy. Byli to wychowani, wykształceni, stateczni ludzie, osobistości. Starałem się poruszyć temat naszej wspólnej historii. Najpierw nie reagowali, potem jeden z nich, profesor prawa, powiedział, ze historia powinna należeć do przeszłych pokoleń. A dzisiejsze pokolenie niech patrzy w przyszłość. Co ciekawe żaden z nich nie znał prawdziwego nazwiska Hitlera i byli zdziwienie gdy im je oznajmiłem.. Organizatorowi wyprawy sugerowali, że być może jestem podstawionym oficerem służb specjalnych, bo zbytnio wdaję się w dyskusję na kontrowersyjne tematy..

Później jeden z uczestników Irlandczyk, Ernest powiedział mi „Niech się pan nie dziwi, wszyscy Niemcy to cielęta, które pasą się na polu, modlą się do trawy i nic innego ich już nie interesuje.”

Odpowiedziałem mu: „A mi oni przypominają wykastrowane tłuste koty, które teraz wygrzewają się na słońcu a w przeszłości znajdowaly się w kącie i dobrze to pamiętają.”

Jak widzimy historia uczy nie tylko pamiętać ale i zapominać.

Jednak dzisiaj widzimy początek wielkiej europejskiej tragedii. Początek wojny na Donbasie na pierwszy rzut oka nie miał żadnych podstaw. Ale dobrze zaplanowana według bolszewickiej metody propaganda osiągnęła swoje cele. Nienawiść do wszystkiego co ukraińskie i europejskie, czego nigdy na oczy nie widzieli, główną motywacją tłumu było zbuntować się. Dla mnie jest ona niezrozumiała a dla przeciętnego obywatela UE jeszcze bardziej. Nie można zrozumieć tej nienawiści, jeśli nie zobaczy się jej na własne oczy. Podczas delegacji do strefy ATO niedaleko między wsiami Karliwka i Piaski ukraińscy bojownicy pokazywali mi miejsce gdzie znaleziono rozczłonkowane kobiece ciała. Jeden z separatystów wziętych do niewoli powiedział, że jest to sprawka kadyrowców, którzy wyłapywali w okolicznych wsiach dziewczęta gwałcili je a potem żeby zatuszować ślady zbrodni przekazywali sadyście z rozkazem zabić i zakopać.

Wolontariusz Serhij Hakow z Kramatorska, który trafił do niewoli i przebywał w niej 23 dni opowiadał, że wszystkich złapanych nieustannie bili, często rozbierali do naga, grozili śmiercią. Bili tak po prostu, dla rozrywki. W pokoju przesłuchań wisiała ikona Matki Boskiej. Separatyści przed przesłuchaniem stawiali więzionych przed nią na kolana i bili. Jeden z separatystów powiedział „O i pobiliśmy Cię i teraz Ci źle. A nagle się wykończysz i będziemy musieli kopać ci dół” Był on jedynym, który dał Sergiejowi wody.

Wielu Ukraińców uważa, że sankcje Zachodu nałożono na Rosję aby dogodzić elektoratowi, który jeszcze stosuje się do wartości humanitarnych. Tak naprawdę jest to gra wielkich państw, które uważają, ze mniejsze państwa można dzielić, manipulować nimi oraz przekształcić na swój sposób. Czyli istnieje umowa trzech: USA, Niemiec i Rosji. Nie zgadzam się z tym. Uważam ze za wszystkim stoi zwyczajne historyczne zapomnienie, gospodarcze korzyści oraz geopolityczny wpływ wspomnianych trzech państw. Fakt, że Rosją kieruje bandyta interesuje Zachodni establishment tak jak nas rozkład jazdy pociągów sprzed II wojny światowej.

Dla nich historia jest nauką o minionych pokoleniach

Przy czym zwracam uwagę na osiągnięcia rosyjskiego bandytyzmu przedstawione w książce Andrija Kozyckieko „Геноцид та політика масового винищення цивільного населення у ХХ столітті” (Ludobójstwo i polityka masowej eksterminacji ludności cywilnej w XX wieku), która została opublikowana w wydawnictwie „Litopys. Oto kilka cytatów z rozdziału „Zbrodnie wojenne Armii Czerwonej” (str. 414-424).

„…Szczególny rozgłos zyskało masowe mordy ludności cywilnej dokonane przez żołnierzy radzieckich w mieście Nemmersdorf (dziś Majakowskoje w Obwodzie kaliningradzkim, Rosja). Wojska radzieckie z 11 Armii Gwardii wdarły się do Nemmersdorf 21 października ale po dwóch dniach zostały wyparte przez jednostki niemieckie… Niemieccy żołnierze znaleźli we wsi ciała 80 kobiet i jednego 74-letniego mężczyzny. Sześć zamordowanych kobiet były ukrzyżowanych, większość ofiar zginęło od białej broni… Ciała ekshumowano i szczegółowo zbadano ( przez Międzynarodową Komisję Śledczą – przy. aut.) Komisja stwierdzali jednogłośnie, że wszystkie zamordowane kobiety, wśród którym były również dziewczynki w wieku 8-12 lat oraz 84-letnia kobieta zostały przed śmiercią zgwałcone.”

…Pod koniec stycznia 1945 roku niemieckie wojska przywróciły kontrolę nad miastem Frydląd Pomorski (obecnie Debrzno w Polsce), które wcześnie zajmowała część 175 Dywizji Strzelców 47 armii radzieckiej. Niemieccy lekarze zbadali ciał zamordowanych a funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości przeprowadzili wywiad wśród ocalałych mieszkańców, którym udało ukryć się przed Armią Czerwoną. W posiadłość Linde, 29 stycznia żołnierze Armii Czerwonej zabili 16 osób i zgwałcili 50 kobiet. Jedną kobietę w Ciskau, przybili gwoździami do podłogi i tak gwałcili, a potem torturowali do śmierci.

…Jak i w Nemmersdorf tak w Metheteni wielu ludzi zostało zamordowanych białą bronią. W jednym miejscu znaleziono ciał a dwóch dziewczyn, których ciała rozerwano czołgami albo samochodami. W cerkwi Hross Hejdeneje żołnierze Armii Czerwonej ukrzyżowali młodą dziewczynę a z jej prawej i lewej strony powiesili dwóch wziętych do niewoli niemieckich żołnierzy. W rezultacie śledztwa przeprowadzonego przez Niemców okazało się, że większość zamordowanych w Metheteni była ukraińskimi uchodźcami i pracownikami „służb zatrudnienia”, którzy przymusowo zostali wywiezieni na roboty do Niemiec.
Strach przed przyjściem Armii Czerwonej był tak wielki, że aby nie trafić w ręce radzieckich żołnierzy, niemiecka ludność cywilna wybierała czasem samobójstwo. Według wspomnień Gabrieli Lincz-Hannach pracownicy niemieckiego Czerwonego Krzyża rozdawali mieszkańcom przedmieścia Berlina, Babelsberga ampułki z cyjankiem potasu…Setki ludzi popełniło samobójstwo. Ze względu na paniczny strach przed torturowaniem i gwałceniem często całe rodziny pozbawiały się życia.
…Zdarzały się przypadki, że skradzione kadzie ze spirytusem żołnierze Armii Czerwonej wieźli bezpośrednio na czołgu….

W momencie wejścia Armii Czerwonej do Berlina, przebywało tam 1,4 mln kobiet. Przynajmniej 110 tysięcy stały się ofiarami gwałtu. Szacuje się, że prawie 10% zmarło albo popełniło samobójstwo.
Te nie do uwierzenia, z punktu widzenia mieszkańca Europy Zachodniej, zachowania mogły być spontanicznym przejawem chęci na nowo „przekształcić” niesprawiedliwy zachodni świat, właściwiej „rozdzielić” jego zasoby materialne”

Wówczas tak jaki i dziś na Donbasie znaleźli się działacze „kultury”, którzy byli zaangażowani w aparat propagandy i propagowali w dowcipny sposób nastroje antysemickie. Ilja Erenburg napisał tekst, który potem dystrybuowano w postaci pocztówek wśród żołnierzy Armii Czerwonej: „…Odtąd słowo Niemiec dla nas – przekleństwo (na Donbasie Ukrainiec – przyp. aut.)… Jeśli zabiłeś Niemca zabij i drugiego – nie ma dla nas nic radośniejszego nad niemieckie trupy. Nie licz dni. Nie licz mil. Licz jedno – Niemców, których zabiłeś…”

Ciekawe, że teks ten został oficjalnie opublikowany w „Czerwonej gwieździe” 13 sierpnia 1942 roku.
Autor „Historii Europy” Norman Davies opisuje ten okres: „Radziecka ofensywa w Europie Środkowej była największą i najstraszniejszą operacją wojskową w historii najnowszej… Oprócz uwolnienia od nazistowskich Niemiec niosła ona brzemię stalinizmu. Towarzyszyły mu grabieże, przemoc, oficjalny terror w koszmarnych rozmiarach. Ci, którzy to widzieli nigdy nie mogli zapomnieć. W miejsce uwolnionych od Niemców części fala za falą wchodzili wyzwoliciele. Na początku szedł front zdyscyplinowany, dobrze umundurowany, uzbrojony po zęby. Potem szły pododdziały pomocnicze i karne bataliony. Mieli oni wystarczająco amunicji, ale nie mieli żywności. Za nimi szły frontowe śmieci: pozostający w tyle żołnierze, handlarze, ranni którzy mogli iść, uchodźcy, zagarnięci przez front. Następnie toczyło się NKWD w dziwnych mundurach na amerykańskich jeepach i rozstrzeliwało wszystkich którzy opóźniali ofensywę. Na samym końcu szły azjacie hordy, niekończące się rezerwa, która jechała na wszystkim na czym tylko się dało, na zepsutych ciężarówkach, rekwirowanych wiejskich wozach, na kucach, nawet na wielbłądach. Kontrast pomiędzy niemiуслшьш zmęczonymi żołnierzami z czerwonymi od niewyspania oczami i z bandażami a pełnymi ciężarówkami świeżych chłopców z słowiańskimi i azjatyckim twarzami był uderzający.

Uderzające jest także podobieństwo pomiędzy opisywanymi scenami i tym co dzieje się obecnie na Donbasie. Nic się nie zmieniło ciągle taż sama kłamliwa propaganda o wielkiej historycznej misji Rosji, kłamstwo, terror i prawo przemocy zdemoralizowanego, zezwierzęconego uzbrojonego tłumu.
I co jest najbardziej zaskakujące to historyczna amnezja i krótkowzroczność niektórych przywódców dzisiejszej Europy To niezrozumiała tolerancja niebezpieczeństwa końca Europy.

P.S. Jeżeli w Europie wszystko zbudowane zostało na demokracji oraz wadze poglądów każdego obywatela z osobna, to czy nie warto, według tej zasady, Angeli Merkel przeprowadzić socjologiczne badanie wśród niemieckich wiejskich kobiet czy życzą sobie być zgwałcone przez rosyjskich żołnierzy. Jeśli wskaźnik będzie wysoki to warto Merkel, zgodnie z zasadami demokracji, w oparciu o niego budować swój przedwyborczy program.

Marian Nyszczuk

Share Button

ІНФОРМАЦІЯ НА ВАРТІ ОБОРОНОЗДАТНОСТІ

Share Button

cyberwarМіж Україною та Росією точиться справжня війна. І не лише «гаряча» – на Сході України, але й інформаційна. Тому успіх проведення АТО залежить, як від звільнення наших областей від терористів, так і від того, чи виграє Україна цю кібервійну.

Чи готова Україна забезпечити свій інформаційний захист? На це запитання відповідає кандидат технічних наук, доцент, професор кафедри застосування інформаційних технологій та інформаційної безпеки Інституту інформаційних технологій Національного університету оборони України імені Івана Черняховського, полковник Тарас Дзюба.

Сьогодні операції в кіберпросторі відіграють значну роль у військових конфліктах. Це кидає нові виклики, як для збройних сил, так і для суспільства. Україна готова воювати на два фронти: в зоні АТО та в кіберпросторі?

В умовах сьогодення питання про нашу готовність чи неготовність займатися діяльністю у сфері оборони навіть не за двома, а за набагато більшою кількістю напрямів просто не стоїть. У нас немає вибору – ми вимушені вести війну на всіх фронтах, включаючи і кіберпростір. Тим більше, що сьогодні існують реальні загрози як для національних інтересів України, так і для успіху в антитерористичній операції. Так, стосовно АТО можна виділити загрози несанкціонованого входження в телекомунікаційні мережі Збройних Сил України, інших військових формувань та правоохоронних органів з метою отримання оперативної інформації, що, в свою чергу, може викривати плани наших дій, способи та особливості вирішення бойових завдань тощо. Інша загроза стосується використання особистої інформації військовослужбовців та членів їхніх родин, зібраної з соціальних мереж, для здійснення на них інформаційно-психологічного впливу, залякування, тиску. Ще одна загроза стосується намагань спеціальних служб Російської Федерації та залучених ними хакерів отримати несанкціонований доступ до особистої та службової електронної пошти. Крім того, були зафіксовані неодноразові спроби блокування інформаційних ресурсів в Інтернеті органів державної влади та силових структур, спотворення інформації на цих ресурсах, розповсюдження з посиланням на офіційні ресурси та офіційних осіб фейкових документів з на порядок завищеними втратами, неіснуючими наказами тощо. Узагальнюючи наведені приклади, можна зробити висновок, що сьогодні всі напрями діяльності у сфері оборони нашої держави пов’язані і не слід нехтувати жодним з них. Як би це не було складно.

Які основні напрями діяльності у сфері кібербезпеки в Україні і хто відповідальний за них?

На жаль, не тільки в Міністерстві оборони, а й в державі, в цілому, за цим напрямком мало що здійснюється. Розмов багато, а коли доходить до справи… Офіційно головним органом в неіснуючій системі забезпечення кібербезпеки прийнято вважати Державну Службу спеціального зв’язку та захисту інформації України (скорочено – ДССЗЗІ України, Держспецзв’язку). Але майже всі підрозділи цієї служби займаються здебільшого захистом інформації (технічним та криптографічним), що є лише однією складовою кібербезпеки. Винятком є один підрозділ – CERT-UA (скор. від Computer Emergency Response Team of Ukraine – команда реагування на комп’ютерні надзвичайні події України), який структурно входить до Державного центру захисту інформаційно-телекомунікаційних систем ДССЗЗІ України.

Отже, кібербезпекою в Україні займається лише Держспецзв’язку?

Звичайно, ні. Крім ДССЗІ, проблемами кібербезпеки займається Департамент контррозвідувального захисту інтересів держави у сфері інформаційної безпеки Служби безпеки України та Управління боротьби з кіберзлочинністю Міністерства внутрішніх справ України. Їхня діяльність має більше правоохоронний характер.

Яку діяльність в сфері кібербезпеки здійснює Міністерство оборони України?

Міністерство оборони в межах своєї компетенції реалізує державну інформаційну політику, яка, до речі, до сих пір не сформована. Однією з її складових є політика забезпечення кібербезпеки у сфері оборони. Здебільшого робота стосується організації двох напрямків діяльності. Перший – це виявлення та оцінювання кіберзагроз. Цим займається окремий підрозділ у складі розвідувального органу МО України. Другий – це координація роботи структурних підрозділів Міністерства оборони та Збройних Сил України щодо своєчасного реагування на виявлені загрози. Ця функція визначена для Управління інформаційних технологій, але механізми її реалізації поки що відсутні.

Забезпеченням кібербезпеки Збройних Сил України займається Головне управління зв’язку та інформаційних систем Генерального штабу ЗС України, у складі якого є відповідний структурний підрозділ управління та формуються профільні військові частини.

Як співпрацюють всі ці структури у сфері кібербезпеки?

У цьому є найбільша проблема. Досі відсутня чітка координація, що обумовлюється відсутністю в державі єдиного координуючого органу в цій сфері. Ще однією великою проблемою є намагання багатьох фахівців штучно відірвати кібербезпеку від інформаційної безпеки. Це може призвести до неврахування комплексного характеру інформаційних загроз національним інтересам держави і, як наслідок, не дозволить своєчасно та сповна на них відреагувати.

Що першочергово варто змінити в сфері кібербезпеки України, щоб бути захищеними у віртуальному світі?

Розвиток сфери забезпечення кібербезпеки неможливий без чіткого законодавчого визначення основних категорій. Що варто змінити? По-перше, чітко розподілити функції та завдання між всіма суб’єктами забезпечення кібербезпеки. По-друге, призначити зі всіх вказаних суб’єктів координуючий орган (або, як варіант, створити новий). По-третє, узгодити єдину термінологію в галузі кібербезпеки. Зараз кожний суб’єкт трактує різні терміни кібербезпеки по-різному, відповідно по-різному формуються підходи до практичної діяльності в цій галузі. По-четверте, детально вивчити практичний (!) досвід провідних країн світу в цій галузі й реалізувати найкращі здобутки в Україні. По-п’яте, ініціювати та надати державну підтримку розробці власного апаратного та програмного забезпечення. Перелік можна продовжити, але ці напрями є основними.

На Вашу думку, яка із вищезазначених структур повинна бути координуючим органом для ефективної діяльності в сфері кібербезпеки?

Найкращим варіантом є створення нового центрального органу виконавчої влади (Міністерство, Державний комітет тощо). Його основними функціями буде: формування та координації діяльності щодо реалізації державної інформаційної політики (одним із розділів якої є політика забезпечення кібербезпеки); координація діяльності щодо забезпечення інформаційної безпеки (включаючи кібербезпеку) та розвитку інформаційного суспільства в Україні. За відсутністю такого органу, координацію може здійснювати практично будь-який суб’єкт забезпечення кібербезпеки: СБУ, ДССЗІ тощо. Можна запропонувати дещо інший підхід: Міністерство оборони, як центральний орган виконавчої влади і військового управління, та Збройні Сили України згідно Конституції відповідають за оборону держави, захист її суверенітету та територіальної цілісності. Дії в кіберпросторі сьогодні є обов’язковою складовою застосування Збройних Сил. Крім того, в кіберпросторі реалізуються загрози національним інтересам держави у всіх сферах її життєдіяльності, включаючи і сферу оборони. Тому, особливо в сьогоднішніх умовах, Міністерство оборони України повинно стати одним із головних, а, можливо, і Головним суб’єктом забезпечення кібербезпеки України.

А як щодо законодавчої бази? Як в Україні регламентується діяльність в сфері національної безпеки та оборони України в кіберпросторі?

Чинне законодавство регламентує питання захисту державної таємниці, персональних даних та інформації в інформаційно-телекомунікаційних системах. Ці питання стосуються і сфери кібербезпеки. Проте, саме «кібербезпека» вживається, як термін, лише в одному документі – Указі Президента України від 8 червня 2012 року № 389/2012 «Про нову редакцію Стратегії національної безпеки України». В цьому документі одним з пріоритетних напрямів визначено створення національної системи кібербезпеки.
Хочу зауважити, що на сьогодні Верховною Радою України розглядаються два законопроекти «Про засади інформаційної безпеки України» та «Про кібернетичну безпеку України», які безпосередньо стосуються сфери кібербезпеки.

Поговоримо про міжнародний досвід. Які країни в світі приділяють достатньо уваги кібербезпеці? Сполучені Штати? Європа?

США, звичайно, одна із провідних країн у сфері кібербезпеки. Сполучені Штати відіграють провідну роль в НАТО. Тобто більшість країн-членів НАТО використовують можливості США для забезпечення як власної воєнної безпеки, так і кібербезпеки. Іншими словами, при виникненні в певній країні НАТО кіберзагрози, яка безпосередньо пов’язана з воєнною сферою, це, скоріше за все, буде проблемою не цієї країни, а США.
Із європейських держав-лідерів у сфері кібербезпеки можна відмітити Великобританію, Німеччину, Естонію. До речі, саме Естонія в 2007 році найбільше постраждала від «кібервійни» з Російською Федерацією і з того часу приділяє величезну увагу кібербезпеці. Саме в цій країні функціонує натівський Центр вдосконалення майстерності у сфері кібербезпеки. Взагалі кожна країна Європи має власну програму забезпечення кібербезпеки, а координація цих програм здійснюється Європейським агентством з мережевої та інформаційної безпеки (ENISA).

Кого вважають лідерами та аутсайдерами у сфері кібербезпеки в світі?

Лідери це США, Китай, Японія, Північна Корея, Південна Корея, Великобританія, Німеччина, Естонія.
Практично всі провідні країни світу сьогодні створюють «війська» для боротьби в кіберпросторі. Такі «війська» вже мають США й Південна Корея (кіберкомандування), Китай та Північна Корея. До речі, у Північній Кореї найбільший в світі контроль за використанням комп’ютерів та мереж, достатньо чисельні та ефективні сили для боротьби в кіберпросторі.
Протягом останніх років в Російській Федерації широко обговорюється ініціатива щодо створення власних «інформаційних військ». Але тим, що в кіберпросторі відбувається зараз, займаються переважно структурні підрозділи ФСБ, а не Збройні Сили РФ. Також широко залучаються невійськові структури, наприклад – Інформаційний центр Сколково (російський аналог Силіконової долини в США). Якщо порівняти кібербезпеку Росії та України, то Росія – попереду: цим питанням, крім ФСБ, достатньо ефективно займається Федеральна служба з нагляду у сфері зв’язку, інформаційних технологій та масових комунікацій (скор. «Роскомнадзор»).
Потенціал в сфері кібербезпеки повністю не реалізований в Росії, Індії та Україні. Названі держави традиційно входять в п’ятірку світових лідерів за кількістю висококваліфікованих фахівців у галузі інформаційних технологій. Розподіл в рейтингу буде приблизно таким: США, Індія, Росія, Україна, Китай. Сьогодні також стрімко розвивають сферу кібербезпеки Туреччина та Іран.
Аутсайдерів назвати важко, так як значна частина країн світу не займається розвитком даної сфери (країни Африки, частково Південної Америки та ін.).

Чи існує на сьогодні хоча б якась можливість уникнути участі в кібервійні?

Потрібно усвідомити, що ми живемо в інформаційну еру розвитку людської цивілізації. Всі галузі діяльності сьогодні інтегровані між собою в кіберпросторі. Тому дії в віртуальному світі будуть проводитися завжди. Відповідно будуть виникати кіберзагрози національним інтересам. Іншими словами, «кібервійна» буде тривати постійно. І від неї втекти неможливо. В ній можна тільки взяти участь – або в ролі «жертви», або – «на рівних». І нам варто бути готовими до цього.

Марина Хлібко, спеціальний кореспондент Центрального друкованого органу Міністерства оборони України «Народна армія»

Share Button

Безпека у віртуальному просторі. Правила для «мережених воєн»

Share Button

natoНАТО формулює нову стратегію стосовно так званих «мережених воєн». Її сутність полягає у спробі застосування міжнародного права війни до можливих мережених кібератак та їх наслідків.

Як відомо, правової основи для встановлення загальних правил ведення війни на просторах Інтернету досі не існувало. Втім, як повідомила газета Deutsche Welle, країни-члени Альянсу мають намір погодити свої позиції й офіційно почати застосування деяких міжнародно-правових норм ведення війни відносно атак, що наносяться у віртуальному просторі.

Крок, який давно назрів

Міжнародне право регламентує питання коли й за яких обставин може початися війна, а також які закони мають застосовуватися в умовах військових дій. В цю сферу входить і так зване міжнародне гуманітарне право. Воно, зокрема, визначає, хто є учасником війни, а хто ні, а також регулює поводження як з військовополоненими, так і, зокрема, з культурними цінностями. Наприклад, держави можуть вести бойові дії лише проти інших учасників війни та атакувати лише військові об’єкти. Водночас напади на мирних жителів та їхнє майно заборонені. Нині ж військові операції все частіше готуються й ведуться за допомогою Всесвітньої мережі, та якщо міжнародно-правові норми ведення воєн стануть обов’язковими й для Інтернету, то країни будуть більшою мірою захищені від кібератак.

Прямі й непрямі загрози

Урядами багатьох країн досі не розроблено чітких норм протидії ним. Кібератакою не можна фізично знищити будь-який військовий об’єкт, проте вона може спричинити катастрофічні наслідки для мирних жителів та їхнього майна.

Небезпека кібератак зокрема полягає у створенні загрози життю і здоров’ю тисяч мирних громадян. Наприклад, через Інтернет можна відкрити греблі і влаштувати повінь, або спричинити аварії на хімічних заводах й атомних електростанціях, що призведе до глобальної екологічної катастрофи. Адже навіть цілеспрямована атака, заради нанесення збитку військовому потенціалу супротивника, може принести супутні втрати й людські жертви серед мирного населення.

Зовсім реальною стає ситуація: коли одна із сторін під час війни виведе з ладу радарну систему противника, то під загрозою опиниться також і вся цивільна авіація.

На щастя, досі не траплялося випадків великих фізичних руйнувань внаслідок кібератак. Але у експертів вже з’являються побоювання, що до цього може дійти в будь-яку мить.

Право на самооборону

Згідно ст. 36 першого Додаткового протоколу Женевських конвенцій про захист цивільного населення під час війни, держави зобов’язані застосовувати міжнародне право й відносно нових засобів і можливостей ведення військових дій.

У 2013 році експертна група у складі 20 осіб вивчила конкретні варіанти реалізації цих вимог й опублікувала результати дослідження в так званому «Талліннському» довіднику. Експерти констатували, що міжнародно-правові норми ведення війни повинні діяти й у віртуальному світі. На їхню думку, немає великої різниці чи застосовуються ці принципи на війнах, що ведуться за допомогою гармат, чи у комп’ютерних війнах. Кібератаки, що призводять до жертв серед цивільного населення, мають бути заборонені так само, як і повітряні нальоти на лікарні та школи.

Набагато складніше відповісти на питання коли кібератака порушує заборону ООН на вживання насильства, і в яких випадках атакована держава може застосувати військову силу для відбиття кібернападу?

Експерти зійшлися в думках про те, що держави мають право адекватної відповіді на кібернапад, який завдав не лише віртуального, але і реального збитку. В цьому випадку вони – в межах самооборони, згідно Статуту ООН – також можуть застосувати силу, будь то у вигляді кібератаки у відповідь, або, наприклад, повітряного удару по об’єктах противника.

Втім, досі дискутується проблема застосування права на самооборону, якщо кібернапад заподіює лише віртуальний збиток, але не нанесе реальних фізичних втрат? Але сподіваємось, що найближчим часом й вона буде вирішена.

Володимир КОРНІЯКА, «Народна армія»

Share Button