„Taktyka przemiału” bojowników, którą obrało kierownictwo antyterrorystycznej operacji przynosi owoce. Na początku donieckie lotnisko, a teraz debalcewski „kocioł”, stały się wylotem maszynki do mięsa, przez którą przepuszczani są „użyteczni” dla Kremla idioci, gotowi złożyć życie na „ołtarzu” realizacji paranoidalnych idei kremlowskiego karzełka o „przywróceniu dawnej imperialistycznej świetności”.
W efekcie Sztab Generalny Sił Zbrojnych FR, który zajmuje się planowaniem i organizacją skoordynowanych działań nielegalnych grup zbrojnych, tak zwanych „DRL” i „ŁRL”, spotkał się z problemem uzupełnienia bezzwrotnych strat i przywrócenia zdolności bojowej „noworosyjskich” band. Ten proces przeszedł wszystkie możliwe etapy degradacji, od udziału „uprzejmych zielonych ludzików”, stojących za plecami kobiet i dzieci, przez obarczonych powojennym syndromem, skażonych neoimperialną propagandą, przedstawicieli różnych paramilitarnych formacji (jak kozacy i członkowie różnego typu „weterańskich” organizacji) po „urlopowiczów” w składzie żołnierzy SZ FR, którzy troszczą się o wypłatę ich rodzinom kredytów kosztem ich pogrzebowych pieniędzy. Kryzys gatunku i zdecydowane działanie Sił Zbrojnych Ukrainy doprowadziły do tego, że już na koniec 2014 roku po wyczerpaniu praktycznie wszystkich swoich „elitarnych” jednostek wojskowych pochodzących z sił specjalnych, desantu i jednostek antyterrorystycznych РВСН (Wojska Rakietowe Strategicznego Przeznaczenia), Kreml został zmuszony wysyłać na wschód Ukrainy siły specjalne wojsk wewnętrznych MSW FR, Federalnej Służby Więziennej i innych struktur. Od końca zeszłego roku odnotowano również, masowe przypadki wcielania w szeregi bojowników „DRL” i „ŁRL” osób oskarżonych w FR o różnego typu administracyjne i kryminalne przestępstwa. W zamian wycofanie zarzutów jako nagroda za „czyny w imię Noworosji”. Wyrazistym dowodem rozprzestrzeniania się podobnej praktyki jest świadectwo obywatela Federacji Rosyjskiej G., mieszkańca Kraju Krasnodarskiego (Republika Adygei), zatrzymanego 25 stycznia b.r. w miejscowości Sanżariwka, o czym poinformowało centrum prasowe ATO. „Więzień” zeznał, że posiada trzy wyroki, został aresztowany przez urzędników MSW FR w m. Rostów nad Donem, na miejscu kolejnego przestępstwa (kradzież samochodu). Zamiast kolejnej kary więzienia, naczelnik policji miejskiej złożył złodziejowi propozycję, wyjazdu na miesiąc na wschód Ukrainy, bronić „ruskiego świata”. Następnie zostały mu cofnięte wszystkie kary i zamknięto postępowanie karne. Więzień poinformował także, że w składzie jego podrozdziału znajduje się około 70 % obywateli Rosji, którzy w podobny sposób odpracowują swoje więzienne wyroki.
Ponadto na koniec grudnia 2014 roku W. Putin zatwierdził plany przeprowadzenia amnestii na szeroką skalę, na wiosnę 2015 roku, „wielkodusznie” z okazji obchodów 70 rocznicy Dnia Zwycięstwa. Ma ona objąć rosyjskich więźniów z całej Rosji i liczyć 700 000 osób. Dany „kontyngent”, według kremlowskich strategów, powinien stać się dodatkowym źródłem wsparcia dla szeregów „patriotów” tak zwanej „Noworosji”. Według rosyjskiej stacji telewizyjnej „Mir-24” sami Rosjanie nie są zachwyceni amnestią. Powszechnie uważa się: jeśli zamknęli, to znaczy, że było za co. KPFR jeszcze rok temu na swojej stronie rozpoczęła akcję zbierania podpisów pod przeprowadzeniem amnestii na 70 rocznicę Dnia Zwycięstwa, proponując skrócenie okresu odbywania kary na rok wszystkim bez wyjątku. Jednak po roku zebrano jedynie 1,5 podpisów zamiast niezbędnych 20 tysięcy. Rosyjska „Niezawisimaja Gazieta” z kolei potwierdza fakt, że amnezja jest osobistą ideą Putina. „NG” zapewnia: „Mimo że ogłoszenie amnestii zgodnie z Konstytucją jest wyłącznym uprawnieniem niższej izby parlamentu, w praktyce jest tak, że bez zgody prezydenta odpowiednie postanowienia nie są uchwalane. Ostatnio Władimir Putin jest ich formalnym inicjatorem. Według „NG” obecne przygotowania do amnestii na cześć 70 rocznicy Dnia Zwycięstwa, nie jest samodzielną inicjatywą frakcji Dumy, a realizacją wskazówek głowy państwa. Różne źródła Dumy jednogłośnie twierdzą, że zalecenia, aby zastanowić się nad kręgiem potencjalnych amnestionowanych, zostały przekazane na ostatnich spotkaniach Putina z liderami partii parlamentarnych.
Brak zasobów ludzkich doprowadził do tego, że w styczniu bieżącego roku odnotowano przerzut wojsk z Syberii i Dalekiego Wschodu. Bloger Irakli Komachidze poinformował na swoim profilu facebook, że na sąsiadujący z Ukrainą obwód rostowski FR przerzuciła jednostki wojskowe z Wysp Kurylskich. „W ramach identyfikacji podrozdziałów rosyjskiej koncentracji sił natarcia w przygranicznych z Ukrainą rejonach obwodu rostowskiego zidentyfikowano żołnierzy tak zwanej 18-stej dywizji broni maszynowej i artylerii Wschodniego Okręgu Wojskowego jw 058 12 miejsca stałej dyslokacji dalekowschodni region Wyspy Kurylskie”. Żołnierze 18 dywizji to nie pierwsi „goście” z Dalekiego Wschodu”. Od końca jesieni w obwodzie rostowskim odnotowuje się jednostki skonsolidowane (bataliony/taktyczne grupy) 5 brygada pancerna z Ułan Ude, brygada zmechanizowana z Kiachty. Na koniec grudnia 2014 roku zidentyfikowano jednostki 305 brygady artyleryjskiej z Ussuryjska, a w ostatnich dniach było głośno o zabitych na Donbasie spadochroniarzach 110 desantowo-szturmowej brygady wojsk powietrznodesantowych z Buriacji. Na początku lutego zdarzały się już przypadki przerzutu wojski z krytycznych dla bezpieczeństwa narodowego FR punktów, takich jak, na przykład skoncentrowane rosyjskie wojska stacjonujące w Tadżykistanie. Szczególnie z 201 wojennej bazy, która jest podstawą danej koncentracji, formowane są i przerzucane do obwodu rostowskiego bojowe grupy taktyczne do dalszego wykorzystania na Donbasie. „ Mówi się o wysłaniu trzech tysięcy żołnierzy i oficerów, którzy obecnie znajdują się w bazie” – poinformowało ”Echo Moskwy” powołując się na tadżyckie media. Wysłano już kilka eszelonów ze sprzętem wojskowym i żołnierzami. Fakt ten niewtajemniczonym może nic nie powiedzieć. Jednak eksperci wiedzą, że głównym zadaniem koncentracji wojsk rosyjskich w Tadżykistanie było zapobieganie przemieszczania się radykalnych islamskich bojowników z terytorium Afganistanu. I jeśli w zaistniałych okolicznościach po wycofaniu sił zachodniej koalicji z Afganistanu, rosyjskie kierownictwo wojskowe podejmie decyzję o wycofaniu z tego kierunku 3 tysięcznej wosk, może świadczyć tak o kryzysie w rozwiązaniu „problemu ukraińskiego” jak i możliwości dla Kremla rozwiązania go kosztem skrajnie siłowego wariantu.
Ostatnie wydarzenia rozgrywające się wokoło Debalcewe, podczas których tysiące strażników „ruskiego świata” znalazło wieczny odpoczynek, wskazują na to, że kolejnym krokiem Kremla, w jego szalonych próbach przeciwstawienia się lawinie historii, może być decyzja o inwazji na Ukrainę na pełną skalę z udziałem samolotów i operacyjnych rakiet taktycznych. I żadne wezwania wspólnoty międzynarodowej do zaprzestania agresji i powrocie do mińskich porozumień nie będą w stanie powstrzymać kremlowskiego paranoika od takiej decyzji. Dlatego że jutro nie będzie miał wyboru innych ruchów – potok pragnących użyźniać i bez tego żyzne ziemie Donbasu zamieni się w lawinę, która zmiecie tych, którzy posyłają ich na rzeź.
A takich jest już wystarczająco wielu, setki kontrahentów wolnych po powrocie z Donbasu, krewni, którzy otrzymali cynkowe groby i kalek, czy ci którzy, wychodzą z ciężkiego upojenia zombowaniem. Tak jeden z ostatnich (nick tauman) w komentarzu pod oświadczeniem na portalu „Echa Moskwy” (ortografia i interpunkcję zachowano) napisał: „Cholera, przecież Ukraina to nie Gruzja. I przeciwstawiają się tam Rosji naprawdę już pomijając ich bezprawie tacy sami Rosjanie. Którzy biją rosyjskie wojska mimo znacznie słabszej i przestarzałej broni. O ługańskich terrorystach już nawet nie mówię. Rosyjska armia na razie wygrywa tylko liczebnością. Ale to „na razie” będzie do tej pory, póki wojna dla Ukraińców i w ich głowach nie otrzymała statusu ojczyźnianej, a w momencie ataku na południe właśnie to się stanie…”. Tak więc Wołodymyr Wołodymyrowycz Putin powinien się zastanowić i wybrać co dla niego będzie lepsze – otwarta agresja i szybki koniec, czy powrót do pokojowego rozwiązania konfliktu i przedłużenie skazanego na agonię reżimu…
Źródło: http://www.defense-ua.com/rus/hotnews/?id=44148
Walerij Rjabych
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym












