sobota, 1 sierpień, 2026
pluken
Home / polukr (page 13)

polukr

Obama: Decyzji w sprawie broni jeszcze nie podjęto

Share Button

Obama-Merkel

W poniedziałek (9.02) w Waszyngtonie spotkali się kanclerz Niemiec, Angela Merkel i prezydent USA, Barack Obama. Przedmiotem rozmów było uregulowanie sytuacji na wschodzie Ukrainy, nadanie Ukrainie broni przez USA oraz polityki prowadzonej w stosunku do Rosji.

Podczas wspólnej konferencji prasowej Barack Obama poinformował, że nie pojął jeszcze decyzji dotyczącej przekazania Ukrainie broni. Jak zaznaczył, ważniejsza dla tego kraju jest pomoc ekonomiczna, aby udowodnić rentowność ukraińskiej gospodarki.

„Jeżeli konflikt nie zostanie rozwiązany dyplomatyczną drogą, będziemy rozważać inne sposoby. Poprosiłem swoich ekspertów o analizę możliwości przekazania Ukrainie broni obronnej, ale decyzja nie została jeszcze podjęta.” – dodał prezydent USA.

Ponadto Barack Obama podkreślił, że obecnie zadaniem dla świata nie jest ukaranie Rosji, a powstrzymanie jej od dalszej agresji na terytorium Ukrainy. Stany Zjednoczone starają się uzgodnić z UE strategię przeciwdziałania Rosji. „Musimy im pokazać, że świat jest jednością w przeciwdziałaniu tej agresji”.

 

Na podstawie: pravda.com.ua

Foto: ukr-online.com

Share Button

Ukraina wprowadzi ruch graniczny z ATO

Share Button

141010 lutego ukraiński Rząd wprowadzi system ruchu granicznego z terytorium, na którym prowadzona jest operacja antyterrorystyczna (strefa ATO) oraz z okupowanym przez Rosję terytorium Republiki Krymu.

Uchwała ma na celu zwiększenie poziomu bezpieczeństwa narodowego Ukrainy, zapewnienie bezpieczeństwa obywateli, ochrony ich praw i wolności.

 

Na podstawie:  unian.ua

 

Share Button

Spotkanie w formacie normandzkim ma odbyć się 11 lutego

Share Button

por.merk.Petro Poroszenko, Władimir Putin, Francois Hollande i Angela Merkel spotkają się 11 lutego w Mińsku. Taki jest rezultat telefonicznej rozmowy pomiędzy przywódcami przeprowadzonej zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w niedzielę 8 lutego.

9 lutego, w poniedziałek ma odbyć się spotkanie eksperów w celu konsultacji, a 10 lutego – trójstronne spotkanie grupy kontaktowej z udziałem sygantariuszy porozumienia z Mińska.

Podczas spotkania w Mińsku mają zostać omówione warunki zawieszenia broni oparte o porozumienie z Mińska. Propozucje liderów Francji i Niemiec mają zakładać m.in. stworzenie strefy buforowej o szerokości od 50 do 70 km.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Nowe wozy opancerzone dla ukraińskiej armii

Share Button

azow_spartanNa wyposażenie pułku Azow Gwardii Narodowej Ukrainy trafiło sześć pierwszych samochodów opancerzonych typu Spartan. Poinformował o tym na facebooku minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow.

Poza sześciowa wozami tego typu, wyposażonymi w nowe bezzałogowe wieże, uzbrojone w karabin maszynowy i wyrzutnię pocisków przeciwpacernych oraz wyposażone w sprzęt do obserwacji w nocy, na wyposażenie pułku trafiło 12 innych pojazdów, w tym m.in. opancerzone ciężarówki i ambulanse. Z kolei batalion im. Kulczyckiego działający również w sektorze M otrzymał transportery opancerzone typu BTR-3E.

Według ministra spraw wewnętrznych kończą się prace nad nową wieżą dla transporterów BTR-3 wyposażoną w wyrzutnię pocisków przeciwpancernych.

Na podstawie: mil.in.ua
Fot. facebook.com

Share Button

Poroszenko: Ukraina jest gotowa ogłosić zawieszenie broni

Share Button

poroszenko2Prezydent Ukrainy podczas rozmowy z dziennikarzami w Monachium powiedział, że strona ukraińska jest gotowa zadeklarować zawieszenie broni bez żadnych warunków wstępnych.

„Jesteśmy gotowi od razu podjąć taką decyzję aby zatrzymać wzrastającą liczbę ofiar wśród ludności cywilnej” – powiedział Petro Poroszenko. Wyraził także pełne poparcie dla działań kanclerz Niemiec i prezydenta Francji które mają na celu wstrzymanie walk.

Poroszenko stwierdził również, że umowy zawarte w Mińsku nie mogą być traktowane wybiórczo i powinny być stosowane w całości, jako że zostały uzgodnione i podpisane przez przedstawicieli wszystkich stron konfliktu.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

P.Poroszenko powiedział, jakiej broni potrzebuje Ukraina

Share Button

poroszenko2MONACHIUM, Kijów. 07 lutego. UNN. Ukraina potrzebuje broni niezbędnej do obrony kraju, a nie do ataku – powiedział dziennikarzom na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

„Jesteśmy suwerennym państwem i mamy prawo bronić siebie i swoich granic… Myślę, że to jakieś nieporozumienie, bo zawsze podkreślam: nie potrzebujemy dostaw broni ofensywnej, ale obronnej, mówimy o: stacjach komunikacyjnych, dla koordynacji działań wojskowych, radarach do wykrywania ognia artylerii, środkach do tworzenia przeszkód” – powiedział Poroszenko.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1435387-p-poroshenko-rozpoviv-yakoyi-zbroyi-potrebuye-ukrayina

Share Button

Senator USA: Pracujemy nad dostawy broni dla Ukrainy i zachęcam Europę do tego samego

Share Button

senatusaMONACHIUM, Kijów. 07 lutego. UNN. USA aktualnie pracują na tym, jak dać Ukraina broń, by mogła oprzeć agresji i wzywają Europę by zrobiła to samo – powiedział podczas konfrenejci w Monachium członek Komisji Sił Zbrojnych USA senator Lindsey Graham, donosi UNN.

Senator powiedział, że nie popiera inicjatywy kanclerz Niemiec ws. nieprzekazynia broni Ukrainie.

„Nie podzielam poglądu Niemiec na Ukrainę. Kanclerz uważa, że broń może pogorszyć sytuację. Przeciwnie: spowoduje to wzrost kosztów rosyjskiej ingerencji na Ukrainie. Teraz zaczynamy pracę nad konsensusem Demokratów i Republikanów, który jest niezbędny dla ochrony naszych interesów bezpieczeństwa narodowego, a interesem tym jest aby wspierać Ukrainę – politycznie, ekonomicznie ekonomiczne i militarne” – powiedział.

L.Graham wyraził przekonanie, że jedynym poprawnym rozwiązaniem jest dostarczanie broni Ukraina w celu ochrony wartości demokratycznych także w tym kraju.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1435325-senator-ssha-mi-pratsyuyemo-nad-zabezpechennyam-ukrayini-zbroyeyu-i-zaklikayemo-yevropu-do-tsogo

Share Button

P.Poroszenko w Monachium spotkał się z Angelą Merkel, Joe Bidenem i J.Stoltenbergiem

Share Button

por.mer.bidenMONACHIUM, Kijów. 7 lutego. UNN. W Monachium odbyło się trójstronne spotkanie prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki, wiceprezydenta USA Joe Bidena i kanclerz Niemiec Angela Merkel, donosi UNN.

Podczas spotkania omówiono stan negocjacji dotyczących pokojowego uregulowania konfliktu w Donbasie.

Joe Biden powiedział, że Rosju nie powinno oceniać się poprzez pryzmat dokumentów, ale działań. „Będziemy nadal wspierać bezpieczeństwo Ukrainy, nie by podsycać wojnę, a w celu nadania Ukrainie możliwość obrony. Nie wierzymy w wojskowe rozwiązanie ukraińskiego kryzysu, lecz w konieczność poszukiwania pokojowego rozwiązania konfliktu, ale nie możemy zakazać bronić się Ukrainie” – powiedział.

Prezydenta Ukrainy spotkał się także z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, który zapewnił go o wsparciu ze strony NATO – zarówno politycznym jak i praktycznym.
Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1435329-p-poroshenko-v-myunkheni-zustrivsya-z-a-merkel-d-baydenom-ta-y-stoltenbergom

Share Button

Innowacje na ukraińskim froncie?

Share Button

ua_sold2Tak jak mityczny król Midas zamieniał wszystko, czego dotknął w złoto, tak znaczna część zachodnich ekspertów zajmujących się wojskowością w każdym kolejnym większym konflikcie zbrojnym widzi rzekomy „przełom”, który na zawsze ma zmieniać obraz świata i zjawiska wojny. Do tego czasami dochodzi jeszcze niezdrowa fascynacja rosyjskim militaryzmem.

Zaczęło się od wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku, którą wobec zastosowania na szeroką skalę broni kierowanej i szeregu wysokotechnologicznych wynalazków na skalę wcześniej nienotowaną, nazwano w toku hurraoptymistycznych ocen skuteczności wojsk koalicji walczącej o wyzwolenie Kuwejtu, „pierwszą wojną XXI wieku”. Jednak owa precyzyjna i efektowna „wojna XXI wieku” stanowiła jedynie część konfliktu, i choć zajmowała większość czasu antenowego w CNN i innych stacjach relacjonujących działania wojenne, to cała reszta działań toczyła się w sposób niewiele odbiegający od wcześniejszych konfliktów o podobnym charakterze, co przełożyło się także na straty wśród ludności cywilnej (aspekt rzadko podnoszony, bo mało medialny). W 1999 roku taka sama fala „zachwytu” przetoczyła się przez media w czasie nalotów na Kosowo i Serbię, konfliktu (rzekomo) wygranego bez operacji na lądzie i strat własnych po stronie atakującego. Po raz kolejny z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia w przypadku wojen w Afganistanie i Iraku (2001 i 2003); zwłaszcza w tym drugim przypadku mowa była o „nowym modelu konfliktu zbrojnego”. Rzeczywistość bardzo mocno zweryfikowała jednak te oceny i zarówno w jednym jak i drugim przypadku po trwającym kilka tygodni sukcesie dużej operacji powietrzno-lądowej o mniejszej (Afganistan) lub większej (Irak) skali oznaczała ugrzęźniecie na długie lata w niekończącej się wojnie partyzanckiej przeciwko nielicznym, słabo uzbrojonym, ale skutecznie zadającym straty siłom stabilizacyjnym grupom zbrojnym. Rzecz jasna oficjalne odtrąbienie zwycięstwa w żadnym wypadku nie zakończyło walk.

Po raz kolejny z tym problemem zetknęliśmy się w 2014 roku, kiedy rozpoczął się konflikt we wschodniej Ukrainie, poprzedzony zajęciem Krymu przez Rosję. Także i tym razem bardzo szybko pojawiły się opinie, że oto „wojna hybrydowa” stała się właśnie nowym modelem prowadzenia działań zbrojnych z wykorzystaniem tzw. „zielonych ludzików” – żołnierzy działających bez oznaczeń państwowych. Zwolennicy takiego podejścia zapominają jednak zazwyczaj, że aneksja Krymu miała miejsce w bardzo specyficznej sytuacji: znajdujących się w stanie zmiany i kryzysu struktur państwowych na Ukrainie oraz związanych z tym ograniczonych możliwości reagowania na działania podejmowane przez wojska rosyjskie już stacjonujące na Półwyspie lub przybywające na jego terytorium drogą lotniczą i morską. Faktem jest, że wobec powyższego nie doszło do walk – w innym wypadku trudno przewidzieć jaką cenę musiałaby zapłacić Federacja Rosyjska za (rzekomy) „powrót Krymu do macierzy”.

Także działania wojenne prowadzone później (od początku kwietnia 2014r.) w ukraińskim Donbasie udowodniły, że operacje realizowane z wykorzystaniem nieregularnych grup zbrojnych, stworzonych jako armie sztucznych tworów mających imitować państwa (tzw. republiki ludowe – Doniecka i Ługańska), nawet przy dość szerokim wsparciu jednostek specjalnych i artylerii oraz w niektórych wypadkach lotnictwa, nie są skuteczne w starciu z regularnymi siłami zbrojnymi. Właśnie dlatego w drugiej połowie sierpnia 2014 roku ukraińska armia była bliska zlikwidowania tzw. separatystów w Donbasie i dopiero interwencja rosyjskich sił zbrojnych uratowała ich od totalnej klęski.

Rozwój sytuacji w okresie tzw. zawieszenia broni, które zostało podpisane w Mińsku we wrześniu 2014 roku i formalnie trwa do dzisiaj, wbrew opiniom części zachodnioeuropejskich ekspertów, nie wskazuje na wdrażanych żadnych znaczących zmian czy innowacji. Dotyczy to samych metod prowadzenia walki, takich jak użycie pododdziałów pancernych czy artylerii do powstrzymywania/obezwładniania przeciwnika czy choćby strzelania do próbujących się wycofać oddziałów na pierwszej linii (sposób działania praktykowany w czasach ZSRR przez jednostki NKWD, a według informacji sztabu ATO i mediów zastosowany pod Debalcewem wobec oddziałów separatystów przez jednostkę MSW FR im. Feliksa Dzierżyńskiego). Jeśli więc, jak chce serwis BBC przytaczany przez polski portal informacyjny tvn24.pl „Rosja czas od wojny w Gruzji spędziła na przezbrajaniu, wyposażaniu i szkoleniu na nowo swojej armii, starając się zniwelować dystans dzielący ją od zachodnich nowoczesnych sił zbrojnych” i „teraz rezultaty można zobaczyć na wschodzie Ukrainy” – to rezultaty te można nazwać nie rezultatami, a jedynie opłakanymi skutkami.

Pomimo tego, że ukraińska armia nie dysponuje sprzętem nowocześniejszym od tego, jaki otrzymują od Rosji separatyści lub jaki wykorzystują rosyjscy żołnierze (a często jest to nawet sprzęt starszy lub tego samego typu, ale niezmodernizowany), to walki pod Debalcewem pokazały, że jego dobre opanowanie w połączeniu z dobrym dowodzeniem i determinacją żołnierzy pozwala na powstrzymanie przeciwnika i zadawanie mu poważnych strat. Widać to na przykładzie choćby sprzętu pancernego – chociaż separatyści coraz powszechniej wykorzystują nowocześniejsze (i często zmodernizowane) rosyjskie T-72, to nie są one w stanie złamać oporu ukraińskich pancerniaków na starszych T-64, z których jedynie część to wozy zmodernizowane do standardu T-64 Bułat (przynajmniej taki wniosek można wysnuć na podstawie materiałów foto/wideo jakie docierają za pośrednictwem mediów). Zauważyć można wyraźne zmiany, jakie zaszły w funkcjonowaniu ukraińskiej armii od czasu walk pod Iłowajskiem pod koniec sierpnia 2014 roku – z dość pobieżnej oceny walk pod Debalcewem wynika, że zdecydowanie poprawiło się dowodzenie, łączność oraz rozpoznanie. W tym ostatnim obszarze można wysnuć wniosek, że prawdopodobnie ukraińska armia, zaczęła wykorzystywać bezzałogowe środki rozpoznawcze, efektem czego jest niezwykła skuteczność ukraińskiej artylerii w walkach pod Debalcewem.

Za pewnego rodzaju ewenement można uznać odejście obu stron konfliktu od stosowania w walkach lotnictwa. Wynika to prawdopodobnie głównie z faktu rozbudowania po obu stronach dość głęboko urzutowanego systemu obrony przeciwlotniczej (systemy ukraińskie choć mniej liczne, to jednak nie odbiegają parametrami od większości rosyjskich odpowiedników, zwłaszcza jeśli są to zestawy po modernizacji, jak np. S-300). Tak czy inaczej, obecna sytuacja wyklucza prowadzenie zakrojonych na szeroką skalę operacji lotniczych po obu stronach – ograniczenia o charakterze politycznym dotyczą zwłaszcza strony rosyjskiej, która nawet po przemalowaniu własnych samolotów w barwy tzw. Noworosji nie byłaby w stanie skutecznie ukrywać zaangażowania własnych sił lotniczych w konflikt. Zresztą już teraz kłopotliwych dowodów wskazujących na udział regularnej rosyjskiej armii w działaniach zbrojnych na Donbasie nie brakuje.

Niestety, w miarę upływu czasu i kolejnych wojen niezmienna pozostaje przynajmniej jedna rzecz – tragiczne efekty każdego konfliktu, śmierć i rany wśród żołnierzy i ludności cywilnej oraz zniszczenia na obszarach objętych walkami.

Dariusz Materniak

Share Button

Donieck: po ośmiu dniach znaleziono żywego „Cyborga”

Share Button

cyborg-480x290Według informacji podanych przez ukraińskie media, a następnie potwierdzonych przez sztab ATO w gruzach donieckiego lotniska znaleziono żywego „Cyborga”.

Ołeksandr Litwiniuk spędził pod gruzami 8 dni, odniósł ciężkie rany. Natychmiast po odnalezieniu został przetransportowany do szpitala w Kijowie.

Za zaginionych uznaje się nadal ok. 20 obrońców donieckiego lotniska. Część z nich może znajdować się w niewoli, jednak zdaniem sztabu ATO niektórzy mogą nadal znajdować się pod gruzami wysadzonego przez separatystów terminala. Poszukiwania cały czas trwają, są jednak utrudnione ze względu na ciągły ostrzał ze strony separatystów.

Na podstawie: tvp.info, unian.net,

Share Button