niedziela, 21 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 87)

polukr

USA deklarują pomoc Ukrainie w razie eskalacji konfliktu z Rosją

Share Button

Zapewnienia takie padły 1 kwietnia 2021 roku w czasie rozmowy telefonicznej sekretarza obrony USA Lloyoda Austina z ministrem obrony Ukrainy, Andrijem Taranem.

Według informacji Ministerstwa Obrony Ukrainy, sekretarz obrony USA wyraził zaniepokojenie ostatnimi działaniami Rosji wobec Ukrainy i zapewnił o amerykańskim wsparciu w związku z konfliktem na Krymie i Donbasie, podkreślając, że w razie eskalacji konfliktu Waszyngton udzieli Ukrainie wsparcia.

Wcześniej głównodowodzący SZ Ukrainy, generał Rusłan Chomczak poinformował, że strona rosyjska prowadzi w pobliżu granic Ukrainy ćwiczenia w ramach przygotowań do letnich manewrów Zapad-21. W ich ramach w obwodach briańskim i woroneskim oraz na Krymie pojawiły się dodatkowe jednostki SZ Federacji Rosyjskiej. Ponadto, w ciągu ostatniego tygodnia doszło do szeregu incydentów zbrojnych na Donbasie, w efekcie czego zginęło 4 ukraińskich żołnierzy.

Na podstawie: pravda.com.ua, mil.gov.ua,

Share Button

Prezydent Ukrainy zatwierdził nową strategię wojskową

Share Button

Wołodymyr Zelensky podpisał „Strategię Bezpieczeństwa Wojskowego”. Dokument ten wskazuje na zagrożenia o charakterze militarnym, w tym możliwość rosyjskiej agresji na Ukrainę i uznaje Rosję za przeciwnika wojskowego.

„Na poziomie państwowym Federacja Rosyjska pozostaje wojskowym przeciwnikiem Ukrainy, który realizuje zbrojną agresję przeciwko Ukrainie, tymczasowo okupuje terytorium Autonomicznej Republiki Krym i miasta Sewastopol, terytorium obwodów donieckiego i ługańskiego, systemowo stosuje instrumenty wojskowe, polityczne, ekonomiczne, informacyjno-psychologiczne, kosmiczne i cybernetyczne, które zagrażają niezależności, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy” – napisano w dokumencie.

Wśród wskazywanych scenariuszy pojawia się także ten wskazujący na możliwość eskalacji zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie, jak również konstatowane jest ryzyko wystąpienia konfliktu zbrojnego w Europie w związku z polityką i działaniami FR.

Ponadto, strategia wskazuje na Rosję jako czynnik destabilizacyjny wpływający na sytuację na Bałkanach, w regionach bałtyckim i czarnomorskim, na Kaukazie, w Europie Wschodniej – zwłaszcza wobec okupacji części terytorium Ukrainy i Gruzji, jak również wobec działań utrudniających żeglugę na morzach: Czarnym i Azowskim. Odnotowany jest także wpływ Rosji na sytuację na Białorusi.

Strategia jest pierwszym tego rodzaju dokumentem przygotowanym na Ukrainie. Ma być instrumentem planowania obronnego w celu realizacji polityki państwa w sferze obronności. Jej realizacja ma sprzyjać dążeniu Ukrainy do członkostwa w NATO.

Na podstawie: pravda.com.ua, president.gov.ua,

Share Button

Covid-19 na Ukrainie: liczba „czerwonych” obwodów wzrosła do 11

Share Button

W czwartek, 25 marca 2021 Ministerstwo Ochrony Zdrowia Ukrainy ogłosiło kolejne dwa obwody: mikołajewski i czerkaski „czerwonymi” strefami zagrożenia epidemiologicznego.

Wcześniej ten sam status otrzymały: miasto Kijów, obwód kijowski, żytomierski, zakarpacki, iwanofrankiwski, lwowski, odeski, sumski, czerkaski i czerniowiecki. Pozostałe regiony Ukrainy mają status „pomarańczowy” (podwyższonego ryzyka), a jeden obwód, chersoński – żółty (ostrzegawczy). Statusu „zielonego” (niski poziom zagrożenia) nie ma obecnie żaden ukraiński region.

W „czerwonych” strefach obowiązują zakazy m.in. działalności punktów gastronomicznych, usługowych, szkół, centrów handlowych, jak również limity dotyczące liczby osób w transporcie miejskim. Dodatkowo, kolejne nakazy i zakazy mogą być wdrażane decyzjami władz regionalnych.

24 marca na Ukrainie zarejestrowano 16 669 przypadków zachorowania na koronawirusa – najwięcej od początku pandemii. Zmarło 362 osoby.

Od 23 marca wjazd na terytorium Ukrainy jest możliwy tylko przy posiadaniu negatywnego testu na obecność Covid-19.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Prezydent Litwy złożył wizytę w Kijowie

Share Button

18 marca 2021 roku prezydent Litwy Gitanas Nauseda przyjechał z wizytą do Kijowa, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zelenskim.

Uroczystość powitania odbyła się na dziedzińcu Pałacu Maryjskiego w centrum Kijowa. Następnie miały miejsce rozmowy delegacji oraz spotkanie prezydentów w cztery oczy.

„Litwa dla Ukrainy to nie tylko partner, sojusznik, ale także prawdziwy przyjaciel. Jest powiedzenie, które mówi: przyjaciół poznaje się w biedzie. W 2014 roku na Ukrainie zaczęła się wojna, widzieliśmy wówczas, kto naprawdę jest przyjacielem, kto bez wahania i strachu jest w stanie stanąć obok nas, po stronie prawdy. Litwa była właśnie takim krajem” – powiedział podczas konferencji prasowej prezydent Ukrainy, dziękując stronie litewskiej za wsparcie działań na rzecz deokupacji Krymu i Donbasu.

Ze swojej strony o dalszym wsparciu dla ukraińskiej suwerenności i euroatlantyckich ambicji Ukrainy zapewnił prezydent Litwy. „Nie uznajemy rosyjskiej aneksji Krymu, na forum instytucji europejskich i ONZ podkreślamy, że to przestępstwo. Wspieramy także inicjatywę stworzenia Platformy Krymskiej” – powiedział Gitanas Nauseda.

Ponadto, obaj prezydenci wzięli udział w forum „Ukraina 30. Mały i średni biznes i państwo” oraz w ukraińsko-litewskim forum pod nazwą „Gospodarka i pandemia: kryzys i nowe możliwości”. Na bieżący rok planowane są kolejne dwustronne spotkania, m.in. Ukraine Reform Conference w Wilnie.

Na podstawie: president.gov.ua, ukrinform.ua,

Share Button

Liczba zakażeń Covid-19 na Ukrainie zbliża się do 10 tys. na dobę

Share Button

Według informacji ukraińskiego Ministerstwa Ochrony Zdrowia w ciągu ostatnich 24 godzin zanotowano 9642 zachorowania na SARS-Cov-2. 264 osoby zmarły.

Najwięcej nowych zakażeń zanotowano w obwodzie lwowskim (1065), w Kijowie (999) oraz w obwodzie winnickim (924). W tzw. czerwonej strefie, gdzie obowiązują najostrzejsze regulacje ograniczające aktywność społeczną i gospodarczą znajdują się obecnie cztery ukraińskie obwody: zakarpacki, iwanofrankiwski, czerniowiecki i żytomierski. Kolejnych 10 (w tym m.in. m. Kijów i obwód lwowski) obejmuje strefa pomarańczowa, oznaczająca podwyższony poziom zagrożenia epidemicznego.

Według ministra ochrony zdrowia Ukrainy, Maksyma Stepanowa, w ubiegłym tygodniu zanotowano ponad 60 tys. zachorowań na Covid-19 – o 6 tys. więcej niż tydzień wcześniej, co wskazuje wyraźnie na rosnącą dynamikę epidemii.

W związku z rosnącą liczbą zachorowań m.in. we Lwowie i w Kijowie są przygotowywane dodatkowe miejsca w szpitalach.

Od 24 lutego, gdy rozpoczęły się szczepienia na Covid-19, zaszczepionych zostało ponad 62 tysiące osób.

Na podstawie: pravda.com.ua, ukrinform.ua,

Share Button

„NATO 2030” – region czarnomorski w strategii Sojuszu Północnoatlantyckiego

Share Button

Po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2014 r. Sojusz Północnoatlantycki stanął przed dylematem przeglądu strategicznych podejść do bezpieczeństwa na kontynencie europejskim, a w szczególności w regionach przyległych do obszarów podniosłej konfliktowości.

Mówimy przede wszystkim o basenie Morza Czarnego. Należy zauważyć, że od początku lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia ta część Europy jest w centrum zainteresowania Sojuszu, ale zainteresowanie to było związane z przemianami wewnętrznymi krajów postkomunistycznych i ekspansją na wschód. Bezpieczeństwo postrzegane było zaś prawie wyłącznie w kontekście społeczno-politycznym i (nie)stabilności gospodarczej nowych członków zachodniej wspólnoty bezpieczeństwa.

Federacja Rosyjska, uważana za naturalnego partnera i potencjalnego sojusznika, a nawet w pewnych okolicznościach przyszłego członka Sojuszu, została uznana za kluczowy kraj o najbardziej znaczącym wpływie na rozwój procesów politycznych i bezpieczeństwa w Europie Wschodniej i basenie Morza Czarnego. NATO powstrzymało się zatem od angażowania się w regionie nowych niepodległych państw, starając się zważać na rzeczywiste i wyobrażone obawy Moskwy o zagrożenie dla jej interesów bezpieczeństwa w związku z ekspansją Sojuszu na wschód. Koncepcja strategiczna NATO z 2010 roku zalecała utrzymanie strategicznego partnerstwa z Rosją, a Rosja nie była postrzegana jako przeciwnik w zachodnich stolicach, nawet biorąc pod uwagę jej agresję na Gruzję w sierpniu 2008 roku. Podobne nastroje dominowały w wywiadach eksperckich autora z czołowymi amerykańskimi think tankami w ramach programu badawczego w Wilson Center w Waszyngtonie w pierwszej połowie 2011 roku.

Rewizja postaw wobec Rosji rozpoczęła się dopiero po agresji przeciwko Ukrainy w 2014 r., kiedy nastąpiły radykalne zmiany w środowisku bezpieczeństwa NATO, które uwypukliły niespójność Koncepcji Strategicznej Sojuszu 2010 z nowymi realiami wojskowo-politycznymi. Wszystko to zmusiło kraje zachodnie do przesunięcia Rosji z partnera do strategicznego zagrożenia. Praktyczną realizacją nowego podejścia było przeniesienie infrastruktury wojskowej Sojuszu bliżej granicy z Rosją. Proces ten dotknął przede wszystkim państwa bałtyckie i Polskę, które stanęły w obliczu realnego zagrożenia wojną hybrydową ze strony Federacji Rosyjskiej.

Region czarnomorski, pomimo gwałtownie wzmożonej aktywności militarnej Rosji, pozostaje nieco na peryferiach strategicznych interesów NATO. Jak słusznie zauważają niektórzy ukraińscy eksperci, w tym Hanna Szełest, zmiany w podejściu Sojuszu do regionu czarnomorskiego „wynikają raczej z istniejących zagrożeń niż zrozumienia dodatkowego znaczenia wzmocnionego partnerstwa i kompleksowej wizji regionu”. Zatem reakcja NATO na agresywne zachowanie Rosji jest w dużej mierze reaktywna, z wyraźnymi elementami odstraszania, przy braku kompleksowej, strategicznej, holistycznej wizji regionu czarnomorskiego jako części ogólnej długoterminowej strategii Sojuszu. W związku z tym zaistniała pilna potrzeba wypracowania odrębnej polityki czarnomorskiej, nie tylko w kontekście przeciwdziałania ekspansji rosyjskich wpływów w basenie Morza Czarnego, ale także w kontekście rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie i we wschodniej części strefy śródziemnomorskiej.

W grudniu 2019 r. na spotkaniu rządów NATO w Londynie jego członkowie zwrócili się do Sekretarza Generalnego Jensa Stoltenberga o przygotowanie analizy perspektyw wzmocnienia komponentu politycznego Sojuszu, rozpoczynając tym samym proces tworzenia nowej Koncepcji Strategicznej. W kwietniu następnego roku powstała grupa, która 25 listopada 2020 roku opublikowała dokument zatytułowany „NATO 2030: Zjednoczeni dla nowej ery”. Opublikowany tekst zasadniczo rozpoczyna dyskusję na temat treści nowej wersji Koncepcji Strategicznej Sojuszu, a zawarte w niej zapisy zajmą poczesne miejsce w nowym dokumencie.

Główną cechą współczesnego środowiska bezpieczeństwa „NATO 2030” jest wznowienie rywalizacji geopolitycznej, która wyraża się w eskalacji wrogości między państwami o terytorium, zasoby i wartości. Na obszarze euroatlantyckim główne zagrożenia dla bezpieczeństwa Zachodu pochodzą z Rosji, wobec której proponuje się kontynuować tzw. „politykę dualną”. Z jednej strony ma zahamować agresję Moskwy i nie powrócić do poprzedniego poziomu współpracy, dopóki Rosja nie przestanie łamać prawa międzynarodowego. Z drugiej strony Sojusz musi pozostać otwarty w odpowiedzi na konstruktywne zachowanie Rosji, a także na współpracę w zakresie kontroli zbrojeń, przejrzystości wojskowej i zmniejszania ryzyka konfliktu zbrojnego. Zwraca się uwagę, że Rosja stanowi największe zagrożenie militarne dla NATO na wschodniej flance, podejmując agresywne działania przeciwko Ukrainie i Gruzji oraz rozbudowując swoją infrastrukturę wojskową na Morzu Czarnym i Bałtyckim. Generalnie dokument faktycznie uznawał daremność prób i fundamentalną niemożność integracji Federacji Rosyjskiej z euroatlantyckim systemem bezpieczeństwa.

Choć w dokumencie zwrócono uwagę na strategiczne znaczenie regionu czarnomorskiego, nie wspomniano jednak o konieczności sformułowania odrębnej polityki w ramach całościowej strategii NATO, która zjednoczyłaby współpracę na wysokim szczeblu między członami i sojusznikami, tworząc odpowiednią infrastrukturę wojskowo-polityczną.

Można to wyjaśnić kilkoma przyczynami.

Po pierwsze, dopiero od niedawna dochodzi do realizacji strategicznego znaczenia basenu Morza Czarnego, a jednocześnie nadal widać inercję w postrzeganiu regionu jako peryferyjnego z punktu widzenia ogólnej strategii.

Po drugie, kraje regionu niebędące członkami Sojuszu są nadal postrzegane jako odbiorcy bezpieczeństwa, które wymagają większej uwagi i wydatków.

Po trzecie, istnieje wyraźna konkurencja między Sojusznikami, która czasami nie sprzyja utrzymaniu bezpieczeństwa w regionie. Przede wszystkim warto wspomnieć o Turcji i Rumunii, które walczą o status najbardziej efektywnego członka NATO w basenie Morza Czarnego. Po czwarte, trajektoria Turcji i jej interesy nie tylko w regionie czarnomorskim, ale także na Wielkim Bliskim Wschodzie nie są w pełni poznane. Turcja odegrałaby kluczową rolę w potencjalnie regionalnym systemie bezpieczeństwa NATO, ale nie jest jasne, czy miałaby środki na realizację dwóch projektów: jednego z sojusznikami, a drugiego z własnym Bliskim Wschodem. Ponadto w Sojuszu rosną wątpliwości co do zaangażowania Ankary w zasady i wartości NATO.

Powstaje pytanie, czy polityka czarnomorska jest w zasadzie możliwa i jak ją realizować w oparciu o interesy Sojuszu Północnoatlantyckiego i krajów regionu oraz zapewnienie pokoju i stabilności w ogóle. Myślę, że tak, jest to możliwe. Wymaga to przede wszystkim wspólnej wizji na poziomie NATO wyzwań i zagrożeń w basenie Morza Czarnego, a także mechanizmów i narzędzi ich neutralizacji w dłuższej perspektywie. Zintegrowany system bezpieczeństwa regionu będzie wymagał włączenia wszystkich państw, z wyjątkiem oczywiście Rosji. Zachód będzie musiał odegrać bardziej znaczącą rolę nie tylko w tworzeniu wspólnych narzędzi i instrumentów bezpieczeństwa, ale także w procesach stabilizacji wewnętrznej w krajach regionu czarnomorskiego (przede wszystkim na Ukrainie, Gruzji i Mołdawii), które należą do typu przejściowego.

Autor: Prof. Serhij Feduniak – doktor habilitowany nauk politycznych, profesor na Wydziale Stosunków Międzynarodowych Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego im. Jurija Fedkowycza w Czerniowcach (Ukraina), dyrektor ds. projektów strategicznych Centrum Narracji Politycznych Demokracji w Czerniowcach (Ukraina).

Artykuł jest rozwinięciem wystąpienia wygłoszonego podczas konferencji międzynarodowej online „Intermarium 2020: osiągnięcia, zagrożenia i perspektywy”. Konferencja została zorganizowana przez Instytut Demokratyzacji i Rozwoju z Kijowa, Centrum Narracji Politycznych Demokracji z Czerniowców (Ukraina) oraz Instytut Polityki Światowej z Kijowa (9 grudnia 2020 r.). Portal Obserwator Międzynarodowy był patronem medialnym tego wydarzenia.

Tekst ukazał się na łamach portalu obserwatormiedzynarodowy.pl

Share Button

OBWE: trwały rozejm na Donbasie wymaga woli politycznej

Share Button

Specjalny przedstawiciel OBWE na Ukrainie i w Trójstronnej Grupie Kontaktowej w Mińsku, Heidi Grau stwierdziła, że wstrzymanie ognia na Donbasie jest co prawda względnie respektowane, ale całkowite wstrzymanie walk wymaga woli politycznej każdej ze stron.

„Zgodnie z raportami Specjalnej Misji Monitorującej OBWE, liczba przypadków otwarcia ognia zmalała w ciągu ostatniego tygodnia. Mimo tego, pełne wstrzymanie walk wymaga woli politycznej stron” – powiedziała przedstawicielka OBWE. Kwestie dotyczące rozejmu były przedmiotem rozmów podczas kolejnego spotkania Grupy Kontaktowej, które wobec pandemii Covid-19 odbyło się w formule wideokonferencji.

Równolegle, OBWE poinformowała o zarejestrowaniu ciężkiego sprzętu prorosyjskich bojowników w strefie, z której powinien być on wycofany (sześć czołgów T-72B i trzy haubice 2S1 Goździk).

Wśród omawianych kwestii znalazły się także te dotyczące możliwości otwarcia punktów granicznych w pobliżu miejscowości Zołote i Szczastia. Ruch osobowy na punktach granicznych wzdłuż linii frontu został ograniczony wobec pandemii koronawirusa.

4 marca siły prorosyjskie dziewięć razy naruszyły reżim wstrzymania ognia. Z kolei w wyniku ostrzału 5 marca ciężko ranny został ukraiński żołnierz.

Na podstawie: defence-ua.com,

Share Button

USA przekażą Ukrainie pomoc wojskową o wartości 125 mln $

Share Button

Decyzję w sprawie wsparcia wojskowego dla Ukrainy Pentagon ogłosił w poniedziałek, 1 marca, równolegle wzywając do kontynuowania reform w sektorze bezpieczeństwa.

„Resort obrony USA wzywa Ukrainę do kontynuowania reform, które wzmacniają cywilną kontrolę nad armią, sprzyjają jawności i przejrzystości w sferze przemysłu zbrojeniowego i zakupów, a także modernizują sektor obronny w innych kluczowych sferach zgodnie ze standardami NATO” – napisano w oświadczeniu opublikowanym przez Pentagon.

W ramach pakietu pomocy Ukraina ma otrzymać dwa dodatkowe kutry patrolowe Mark VI dla wzmocnienia zdolności patrolowania i ochrony swoich wód terytorialnych. Tym samym, łączna liczba jednostek tego typu jakie mają trafić na Ukrainę wyniesie osiem sztuk. Ponadto, strona ukraińska ma otrzymać więcej radarów artyleryjskich i innego wyposażenia, jak również sprzęt pierwszej pomocy medycznej i ewakuacji z pola walki. Zgodnie z oświadczeniem strony amerykańskiej, ten sprzęt ma wpłynąć na „zwiększenie możliwości rażenia przeciwnika, a także poprawę jakości dowodzenia, kontroli i świadomości sytuacyjnej ukraińskich sił”.

Łącznie, od 2014 roku Ukraina otrzymała z USA pomoc wojskową o wartości 2 mld dolarów.

Na podstawie: ukrinform.ua, defence-ua.com

Share Button

Ćwiczenia komandosów Silver Sabre 21 odbędą się na Ukrainie

Share Button

Na lipiec 2021 roku zaplanowane wspólne ćwiczenia żołnierzy sił specjalny Polski, Ukrainy i USA.

W ramach planowanych na lato tego roku manewrów ma zostać przeprowadzona m.in. certyfikacja kolejnej ukraińskiej jednostki specjalnej do zadań w ramach Sił Odpowiedzi NATO (NRF – NATO Response Force). Działaniami szkoleniowymi mają kierować żołnierzy polskich Wojsk Specjalnych. Konferencja planistyczna z udziałem przedstawicieli strony polskiej odbyła się na początku tego roku na Ukrainie.

Wcześniej, tj. w lipcu 2019 roku analogiczną procedurę certyfikacyjną zakończyła pierwsza ukraińska jednostka specjalna – 140 Centrum Operacji Specjalnych (na zdj.). To pierwszy wypadek, gdy jednostka specjalna kraju spoza NATO otrzymała taki certyfikat.

Na podstawie: defence-ua.com,

Share Button

Wielowymiarowość i niejasność geopolitycznej koncepcji Międzymorza

Share Button

Termin „Intermarium” pojawia się regularnie we współczesnych dyskursach politycznych i akademickich. Jest też używany przez polskich urzędników, w tym Prezydenta RP Andrzeja Dudę, jako synonim Inicjatywy Trójmorza.

Zacznijmy od tego, że Intermarium jest podstawą wielu wydarzeń naukowych w Polsce i na Ukrainie, na których gromadzą się znawcy problematyki regionalnej.

Partie i organizacje polityczne uwzględniają w swoich programach budowę regionu Międzymorza: od Konfederacji Polski Niepodległej w latach 90. XX wieku do nowoczesnego skrajnie prawicowego Ruchu Azow na Ukrainie (Intermarium i Międzymorze będą używane jako synonimy). Ten ostatni przedstawia Międzymorze jako alternatywę dla Unii Europejskiej i, nawiasem mówiąc, dość wyraźnie kojarzy się z tą koncepcją w Akademii Zachodniej.

Wreszcie dziennikarze, analitycy polityczni, politycy i autorzy mediów społecznościowych często odwołują się do Międzymorza w celu uzasadnienia celów i strategii politycznych (np. Jurij Honczarenko, Konstantin Fedorenko, Andreas Umland, Iryna Wereszczuk, Światosław Jurasz).

Uważam jednak, że pojęcie Międzymorza powinno zostać wyjęte z zakresu projektów współpracy regionalnej jako zbyt szerokie. Wieloznaczność konotacji terminu Międzymorza i różnorodność jego interpretacji sprawiają, że koncepcja ta nie nadaje się do zarysowania i stymulowania nowoczesnych stosunków międzypaństwowych w regionie Europy Wschodniej. Uważam, że po zimnej wojnie Międzymorze stało się slangowym słowem obejmującym wszystko, inspirującym emocjonalnie, ale mało praktycznym dla rozwoju współpracy regionalnej.

Zacznę od tego, że Międzymorze w myśli politycznej Polski i Ukrainy oznacza różne rzeczy.

W myśli polskiej Międzymorza przejawia się w trzech odmiennych, choć nie zawsze odrębnych, wymiarach pojęciowych.

Pierwsza dotyczy ambicji Józefa Piłsudskiego stworzenia federacji nowo niepodległych państw po upadku Imperium Rosyjskiego w 1917 r. I w tym wymiarze od razu pojawia się problem: Piłsudski nigdy nie zdefiniował jasno, które państwa należy zaprosić do bloku, a które nie. Środowisko regionalne pod koniec lat 1910 było niestabilne, więc Piłsudski nie mógł przewidzieć, które kraje będą bronić swojej państwowości po upadku imperium rosyjskiego, a które nie.

Drugi wymiar przedstawia Intermarium jako szeroko rozumianą strukturę współpracy wszystkich aktorów Europy Środkowo-Wschodniej. Struktury tej nie uda się precyzyjnie określić, gdyż jej charakter zależy od zainteresowań, wizji i pomysłów preferowanych przez różne kraje regionu. W tym wymiarze warto rozważyć wszystkie najnowsze wizje niezależnej współpracy określanej jako „międzymorska”. Na przykład w latach 90. ubiegłego stulecia wymiar ten był wykorzystywany przez polskich dziennikarzy do portretowania Grupy Wyszehradzkiej jako regionu Międzymorza. Dziś ten wymiar jest używany do przedstawiania Inicjatywy Trójmorza jako tego samego „historycznego” Międzymorza.

Trzeci wymiar przedstawia Międzymorze jako region czysto geograficzny, który rozciąga się między Morzem Bałtyckim a Morzem Czarnym lub między Morzem Bałtyckim, Morzem Czarnym i Adriatykiem. Wymiar geograficzny jest bezpośrednio powiązany z wizjami ministra spraw zagranicznych Józefa Becka z lat 30. XX wieku. W rzeczywistości zaproponował reorientację polskiej polityki zagranicznej na Adriatyk. Dlatego z jednej strony Intermarium Becka było również niepewny co do członkostwa, jak Intermarium Piłsudskiego; z drugiej strony, Intermarium Becka było konstrukcją o szerszym zasięgu geograficznym – i geopolitycznym.

Jeśli mówimy o ukraińskich wymiarach konceptualnych, to na przełomie XIX i XX wieku najpopularniejszymi wizjami organizacji przestrzeni regionalnej były wizje wolnej federacji państw. Można powiedzieć, że Piłsudski miał w tym samym czasie coś podobnego na myśli. Jednak koncepcje ukraińskie różniły się od polskich tym, że przewidywały albo demokratyzację i przeformatowanie Imperium Rosyjskiego, albo utworzenie nowej federacji słowiańskiej opartej na Ukrainie. Najbardziej znanymi zwolennikami takiej wolnej wizji federalnej byli Heorhij Andruzki, Mychajło Drahomanow i Mychajło Czajkowski.

Po I wojnie światowej, w tym samym czasie, gdy Piłsudski próbował zbudować własne Międzymorze, ukraińscy mężowie stanu aktywnie rozwijali „niezależną” współpracę bałtycko-czarnomorską. Świadczy o tym zwłaszcza celowe dążenie Pawła Skoropadskiego i Symona Petlury do zacieśnienia stosunków z państwami północnymi i południowymi, od Finlandii po Turcję. Wysiłki te były później kontynuowane przez nacjonalistycznych teoretyków i przywódców w latach 30. i 40. XX wieku.

W ten sposób ukraińska i polska konceptualizacja Intermarium naśladuje odmienne modele historyczne i geopolityczne.

W kontekście ukraińskim termin Intermarium należy traktować jako wprowadzony z zachodniej granicy; nie ma on wyraźnych korzeni w ukraińskiej historiografii aż do początku XX wieku.

Ukraińscy intelektualiści i politycy początku XX wieku budowali swoje wizje samorządu regionalnego na tradycjach Rusi Kijowskiej i półpaństwa kozackiego. Te tradycje były zwykle określane jako „oś bałtycko-czarnomorska”, a nie „Międzymorze”. Zamiast tego polskie konceptualizacje historyczne wskazywały na wyraźny sentyment do struktur i tradycji Rzeczpospolitej.

Ukraińskie koncepcje zarządzania regionalnego często były zorientowane na południe i obejmowały państwa kaukaskie, Rumunię, Bułgarię i Turcję. Polskie konceptualizacje były bardziej zorientowane na południowy wschód i starały się przeciwdziałać ekspansji szwedzkiej, rosyjskiej i niemieckiej.

Ponadto ukraińskie konceptualizacje zarządzania regionalnego czasami opisywały Polskę jako element obcy lub konkurencyjny; w szczególności taka była wizja Stepana Rudnyckiego.

Po rozpadzie ZSRR Polska i Ukraina nadal oddzielnie budowały swoje wizje współpracy regionalnej.

Jak wspomniałem, Grupę Wyszehradzką często nazywano odrodzeniem Międzymorza. Jednak była ona zupełnie inna. Tym samym z jednej strony obejmowała większość państw regionalnych i zapewniała najwyższy poziom dialogu dyplomatycznego od czasu powstania koncepcji Międzymorza w 1917 roku. Z drugiej zaś strony kierowała się zupełnie inną logiką. Jej celem było wzajemne wsparcie i współpraca w zakresie członkostwa w NATO, integracji UE, koordynacji polityki zagranicznej i pogłębiania współpracy wewnętrznej. Oznacza to, że celem Grupy Wyszehradzkiej było połączenie struktur europejskich i transatlantyckich, a nie samoafirmacja regionalna pomimo nacisków ze wschodu i zachodu.

Ukraina nie została zaproszona do Grupy Wyszehradzkiej. Tak jak nie są zaproszeni do udziału w Inicjatywie Trójmorza (mówią, obiecują, zarysowują możliwości, ale oficjalnie nie zapraszają). Próby wywierania presji dyplomatycznej na zachodnich sąsiadów przez prezydenta Ukrainy Leonida Krawczuka na początku lat 90. minionego wieku zakończyły się niepowodzeniem. Polska i niektóre inne kraje Grupy Wyszehradzkiej poszły drogą, która doprowadziła do sojuszy europejskich i transatlantyckich, a Ukraina była postrzegana jako niepotrzebny ciężar. Nawet obietnice dostarczenia „tarczy atomowej” – tak zwany „plan Krawczuka” – którym prezydent uwiódł kraje Europy Wschodniej, nie były przekonujące.

Patrząc na niepowodzenia Krawczuka, pod koniec lat 90. prezydent Leonid Kuczma próbował urzeczywistnić geopolityczny potencjał osi bałtycko-czarnomorskiej bez Polski. Zwołał konferencję w Jałcie w dniach 10-11 września 1999 r., której kulminacją był apel o powołaniu organizacji międzyrządowej do zjednoczenia regionalnych państw od Skandynawii po Morze Śródziemne. Jednak głośne wezwanie pozostało głośnym wezwaniem. Niekompatybilność geopolityczna regionu Europy Wschodniej utrudniła jakąkolwiek konsekwentną integrację. Prezydent Białorusi Alaksander Łukaszenko nie był obecny na konferencji, co spowodowało, że Białoruś zniknęła z inicjatywy. Przedstawiciele krajów bałtyckich okazali zainteresowanie, ale powściągliwość; woleli integrację z NATO, UE i Europą Północną. Rosja była kategorycznie przeciwna. Turcja poświęciła swoją uwagę BSEC.

Przecież do dziś niewiele się zmieniło w wizjach i pragnieniach państw regionalnych.

Jeśli spojrzymy na współczesne środowisko geopolityczne, oryginalna koncepcja Międzymorza wygląda jak mieszanina celów geopolitycznych, ukształtowana pod wpływem sympatii historycznych i często zawyżonych aspiracji. Polska i Ukraina, jako największe państwa regionu, różnie interpretują te cele, choć w obu używa się określenia „Intermarium”.

Polska i Ukraina, jako bezpośredni „potomkowie” koncepcji Międzymorza, wolą rozwijać stosunki dwustronne w strukturach europejskich i transatlantyckich, co wyraźnie przeczy pierwotnym konceptualizacjom Piłsudskiego i innych intelektualistów z początku XX wieku.

Badaczka Daria Nałencz zauważa, że realizacja pierwotnej koncepcji Międzymorza wymaga spełnienia co najmniej trzech podstawowych warunków:

(1) wolna wola państw regionalnych do tworzenia skutecznej organizacji międzynarodowej na bazie federalnej;

(2) osłabiona Rosja, która zaakceptuje lub nie będzie w stanie zapobiec pojawieniu się Międzymorza;

(3) brak ingerencji mocarstw zachodnich lub przynajmniej ich neutralność w tworzeniu Międzymorza.

Te trzy warunki wstępne nigdy nie zostały przez nikogo zrealizowane. Nawet pod presją nazistowskich Niemiec pod koniec lat 30. XX wieku Polska nie mogła znaleźć w regionie wiarygodnych sojuszników; to kolejna ilustracja historycznej kontrproduktywności koncepcji międzymorskiej.

Dlatego wracając do teraźniejszości, należy rozwijać współpracę regionalną, ale nie odwoływać się do koncepcji Międzymorza.

Nie warto też nazywać tak inne projekty współpracy regionalnej, które nimi nie są – np. Inicjatywę Trójmorza, Grupę Wyszehradzką czy ODED-GUAM.

Moim zdaniem Międzymorze to wspaniały i bardzo ambitny projekt współpracy regionalnej, nad którym powinni dziś pracować historycy.

Autor: dr Ostap Kusznir – badacz i wykładowca na Uczelni Łazarskiego w Warszawie

Tekst ukazał się na stronie portalu obserwatormiedzynarodowy.pl

Share Button