środa, 17 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 155)

polukr

Ambasada Ukrainy będzie wspierać remont grobów żołnierzy URL

Share Button

Podczas wizyty w Kaliszu przedstawiciele ukraińskiej ambasady zapowiedzieli podjęcie działań na rzecz odnowienia miejscowego cmentarza żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej.

„Mieliśmy zaszczyt spotkać się z Prezydentem Kalisza Panem Grzegorzem Sapińskim. Omówiliśmy kwestie współpracy w sprawie rekonstrukcji i uporządkowania mogił żołnierzy URL w tym tak ważnym dla wspólnej ukraińsko-polskiej historii mieście” – napisano na stronie internetowej ambasady Ukrainy w Polsce.

Na cmentarzu w Kaliszu pochowani są żołnierze armii URL, którzy walczyli w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1918-1920 jako sojusznicy Wojska Polskiego, a następnie, po zawarciu pokoju w Rydze, zostali internowani w obozach w Kaliszu i Szczypiornie. „Dla Ukrainy jest to święte miejsce pamięci bohaterów walczących o wolność Państwa Ukraińskiego. Dla Polski to miejsca pochówku wiernych sojuszników, którzy ramie w ramie z Wojskiem Polskim wstrzymali najeźdźców bolszewickich i w ten sposób przyczynili się do obrony niepodległej Polski” – podkreśla ambasada Ukrainy.

Na podstawie: facebook.com/AmbasadaUkrainywPolsce

Share Button

We Lwowie może pojawić się ulica Jacka Kuronia

Share Button

Grupa znanych lwowian zaproponowała, być jedną z ulic miasta nazwać imieniem Jacka Kuronia, urodzonego w tym mieście polityka i działacza społecznego. List otwarty w tej sprawie pojawił się na portalu zbruc.eu. Ideę poparł mer Lwowa, Andrij Sadowyj.

„Zwracamy się do lwowskiej Rady Miejskiej z propozycją nazwania jednej z centralnych ulic miasta jego imieniem. Równocześnie proponujemy władzom innych miast Ukrainy i Polski, by dokonały podobnych kroków – nazwania ulic imieniem osoby, która tak wiele zrobiła dla polsko-ukraińskiego pojednania” – napisano w liście, który podpisali m.in. Mirosław Marynowycz, Jarosław Hrycak, Taras Woźniak, Iryna Podoliak, Jurij Andruchowycz i inni.

Autorzy listu odnosząc się do aktualnego kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich zaznaczają, że w obecnej sytuacji nie chodzi jedynie o „relacje pomiędzy dwoma krajami, ale o przyszłość całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej. To szczególnie ważne, gdy na wschodnich rubieżach Europy pojawia się agresor w postaci putinowskiej Rosji, która widzi w polsko-ukraińskim pojednaniu zagrożenie dla swoich neoimperialnych planów”.

„Nie można dopuścić do tego, by relacje polsko-ukraińskie zależały wyłącznie od decyzji złych polityków. Politycy przychodzą i odchodzą – a my tu razem żyjemy i tworzymy wspólną przyszłość” – napisali autorzy listu, krytycznie oceniając ostatnie posunięcia polskich władz wobec Ukrainy.

„Nie mam możliwości wpływu na politykę państwową. Ale Lwów zawsze był ważnym czynnikiem naszych relacji, twórcą symboli. Niech jednym z takich symboli stanie się inicjatywa nazwania jednej z ulic Lwowa imieniem honorowego obywatela miasta, wielkiego przyjaciela Ukrainy i naśladowcy idei Giedroyćia, urodzonego we Lwowie Jacka Kuronia” – napisał Andrij Sadowyj, mer Lwowa. W jego ocenie, odpowiedzialna reakcja Ukrainy na aktualną sytuację „pozwoli w przyszłości umocnić pozycję we wzajemnych relacjach”.

Na podstawie: zbruc.eu, zaxid.net

Share Button

Grupa Dialogu Polsko-Ukraińskiego: nasze relacje nie powinny stać się zakładnikiem historii

Share Button

Według członków Grupy Dialogu Polsko-Ukraińskiego kwestie dotyczące relacji obu krajów w perspektywie historycznej nie powinny blokować ich rozwoju.

„Sporne kwestie traktowania przeszłości niemal całkowicie opanowały relacje pomiędzy naszymi krajami. Uważamy, że relacje polsko-ukraińskie nie powinny stać się zakładnikami historii. Choć o trudnej przeszłości należy pamiętać, to ważne, by z obu stron pojawiło się dążenie do wzajemnego zrozumienia, dialogu i przeciwdziałania konfrontacji i nacjonalizmowi. Kwestie historyczne nie powinny kłaść się cieniem na przyszłości obu krajów” – napisano w oświadczeniu Grupy Dialogu.

Apel podpisali m.in. Aliona Hetmańczuk, Jewhen Glibowickij, Mychajło Honczar, Mykoła Riabczuk, Ołeksandr Suszko, Adam Balcer, Bogumiła Berdychowska, Joanna Konieczna-Sałamatin, Paweł Kowal, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Krzysztof Stanowski, Piotr Tyma.

Zgodnie z zaleceniami przygotowanymi przez Grupę w postaci zbioru rekomendacji, partnerstwo pomiędzy Polską a Ukrainą powinno bazować na unikaniu paternalizmu ze strony polskiej i podejścia mesjanistycznego (roli „obrońcy przed Rosją”) po stronie ukraińskiej, dążeniu do orientowania się na przyszłość, solidarności, rozwoju dobrych relacji pomiędzy społeczeństwami oraz długoterminowemu dążeniu do integracji Ukrainy z UE. W krótkoterminowej perspektywie powinno opierać się na rozwijaniu współpracy obronnej, dialogu, także w sferze historycznej oraz rozwoju możliwości współpracy transgranicznej i usprawnieniu funkcjonowania granicy polsko-ukraińskiej.

Na podstawie: irf.ua

Share Button

W piątek odbędzie się posiedzenie Komitetu Konsultacyjnego prezydentów Polski i Ukrainy

Share Button

Na najbliższy piątek w Krakowie zaplanowane jest posiedzenie Komitetu Konsultacyjnego prezydentów Polski i Ukrainy. Tematem spotkania mają być dwustronne relacje pomiędzy krajami oraz przygotowania do szczytu Partnerstwa Wschodniego.

Polską delegacją podczas rozmów będzie kierował minister w Kancelarii Prezydenta, Krzysztof Szczerski, ukraińską – zastępca szefa Administracji Prezydenta Ukrainy, Konstantyn Jelisejew. W spotkaniu wezmą udział także przedstawiciele resortów spraw zagranicznych i doradcy obu prezydentów.

Termin posiedzenia Komitetu został uzgodniony kilka dni temu podczas rozmowy telefonicznej Andrzeja Dudy i Petra Poroszenki.

Komitet Konsultacyjny jest organem doradczym powołanym dla usprawnienia komunikacji pomiędzy prezydentami Polski i Ukrainy. Nadzwyczajne posiedzenie Komitetu zainicjował Petro Poroszenko w związku z napięciem pomiędzy Warszawą a Kijowem na tle kwestii historycznych w relacjach polsko-ukraińskich.

Na podstawie: dzieje.pl, pap.pl

Share Button

Uczestnicy ćwiczenia pk. „MAPLE ARCH 17” z Polski, Kanady, Litwy i Ukrainy świętują 99. Rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości

Share Button

W dniu 11 listopada 2017 roku na terenie Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Dęba, uczestnicy międzynarodowego ćwiczenia pod kryptonimem „Maple Arch 17” wzięli udział w ceremonii z okazji 99. rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości.

W trakcie uroczystości oficerowie i podoficerowie z Kanady, Litwy i Ukrainy złożyli partnerom z Polski życzenia i wyrazy szacunku. „Obchodząc Narodowe Święto Niepodległości jesteśmy zaszczyceni, że możemy  świętować wraz z przedstawicielami innych państw sojuszniczych, którzy szanują naszą tradycję i oddają z nami cześć poległym za niepodległość Ojczyzny” – powiedział pułkownik  Zenon Brzuszko, dowódca Litewsko-Polsko-Ukraińskiej Brygady imienia Hetmana Wielkiego Konstantyna Ostrogskiego.

Podczas ceremonii wyróżniono zasłużonych polskich żołnierzy z dowództwa Wielonarodowej Brygady.

Oleksandr Gain, LITPOLUKRBRIG

Share Button

Andrzej Duda potwierdził, że planuje odwiedzić Ukrainę w grudniu

Share Button

Prezydent RP potwierdził, że plany wizyty na Ukrainie w grudniu br. pozostają aktualne – informuje PAP. Plany wizyty dotyczą pobytu w Charkowie, gdzie ma spotkać się prezydentem Ukrainy oraz z przedstawicielami lokalnych środowisk polskich.

„Ta wizyta ma kilka aspektów. Jednym z nich jest moja osobista chęć odwiedzenia mogił Polaków w Charkowie. To bardzo ważna sprawa dla mnie osobiście i jako prezydenta. Drugi punkt jest związany z tym, co za niewiele ponad dwa miesiące, 17 stycznia, będziemy omawiać w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – chodzi o kwestie związane z Ukrainą, a ta wizyta pozwoli stwierdzić, jaka jest sytuacja w obwodach donieckim i ługańskim” – powiedział Andrzej Duda w wywiadzie dla „Naszego Dziennika”.

„Równocześnie mamy niezbyt pozytywne sygnały ze strony ukraińskiej, co dla mnie, jako dla prezydenta Polski nie jest akceptowalne, tak jak to, by antypolscy politycy zajmowali stanowiska w ukraińskich władzach” – dodał Andrzej Duda, stwierdzając, że w Polsce nie ma tego problemu.

Z kolei minister w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski poinformował, że strona polska pozytywnie ocenia inicjatywę prezydenta Ukrainy co do potrzeby nadzwyczajnego posiedzenia Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów obu krajów. „Przekazaliśmy Administracji Prezydenta Ukrainy informacje o gotowości do przyjęcia w Polsce ukraińskiej delegacji” – poinformował Szczerski, dodając, iż Andrzej Duda oczekuje na kroki prezydenta Ukrainy w kontekście obecnego stanu relacji polsko-ukraińskich.

Na podstawie: naszdziennik.pl, pap.pl, prezydent.pl

Share Button

Polska i Ukraina: by kryzys historyczny przeszedł do historii

Share Button

Aktualny stan relacji polsko-ukraińskich po raz kolejny zmusza do refleksji nad podstawami funkcjonowania idei partnerstwa strategicznego obu krajów.

Po raz kolejny wypadałoby w tym miejscu zadań pytanie „dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze?”. Jeśli Polska i Ukraina są strategicznymi partnerami – jak deklarują to przywódcy obu krajów, realizowane są wspólne projekty w dziedzinie obronności czy energetyki, rozwija się wymiana handlowa i ruch osobowy pomiędzy oboma krajami – dlaczego jesteśmy świadkami wymiany dyplomatycznych złośliwości, wskazujących na zaistnienie kolejnego kryzysu w relacjach dwustronnych?

Skrzynka z narzędziami

Obecny spór pomiędzy Polską a Ukrainą dotyczy w zasadzie wyłącznie ocen i interpretacji wydarzeń historycznych. Patrząc z perspektywy relacji dwustronnych różnych krajów nie jest to sytuacja wyjątkowa, co więcej – upływ nawet kilkudziesięciu i więcej lat nie gwarantuje, że problem automatycznie znika z porządku dziennego. Głównym powodem takiego stanu rzeczy (poza ewentualnymi działaniami podmiotów trzecich) jest fakt, iż historia, zwłaszcza ta tragiczna i pozwalająca postawić „nas” w pozycji ofiary, a „ich” w pozycji kata, jest niezwykle wygodnym instrumentem bieżącej walki politycznej. Narzędzia te są z powodzeniem wykorzystywane zarówno w Polsce jak i na Ukrainie jako skuteczne instrumenty mobilizacji własnego elektoratu, głównie przez formacje skrajne (choć nie jest to regułą). Pokusie tej ulegając politycy różnych szczebli po obu stronach granicy polsko-ukraińskiej.

Wielką naiwnością byłoby sądzić, że politycy zrezygnują z wykorzystywania tak łatwo dostępnego i skutecznego instrumentu, podobnie jak naiwnym byłoby mieć nadzieję, że nie znajdą się ludzie podatni na podobne sugestie. Ta niezbyt optymistyczna refleksja powinna być nieobcą również tym przedstawicielom elit politycznych w Polsce i na Ukrainie, którzy patrzą nieco dalej niż do kolejnych wyborów. Zrozumienie wagi i znaczenia relacji dwustronnych pomiędzy Polską a Ukrainą jest bowiem podstawą dla realizacji skutecznej polityki zagranicznej przez oba kraje: polityki wschodniej Polski oraz zachodniego wektora polityki zagranicznej Ukrainy. Oba państwa posiadają na wspomnianych kierunkach krytycznie ważne interesy: dla Polski jest to przede wszystkim budowanie i utrzymywanie stabilności na wschodniej granicy (a niezbędnym tego elementem jest przyciąganie Ukrainy do struktur zachodnich); dla Ukrainy jest to dążenie do maksymalnej integracji ze strukturami euroatlantyckimi przy jednoczesnym uniezależnianiu się od wpływów rosyjskich (co jest również w żywotnym interesie Polski jako czynnik sprzyjający naszemu bezpieczeństwu). Ich realizacja bez wzajemnego zrozumienia i dobrych relacji najprawdopodobniej okazałaby się niemożliwa, co byłoby niebezpiecznym tak dla Warszawy jak i Kijowa.

Niestety, problem instrumentalnego wykorzystania zaostrzenia w relacjach polsko-ukraińskich dotyczy nie tylko świata polityki, ale i mediów. Pogarszaniu nastrojów sprzyjają bowiem nie tylko ośrodki nazywające się mediami, a naprawdę funkcjonujące jako instrumenty propagandowe, ale również ludzie niekompetentni, nieposiadający dostatecznej (lub praktycznie żadnej) wiedzy na temat specyfiki relacji polsko-ukraińskich czy problemów w ramach tychże. To, w połączeniu z przysłowiowym „parciem na szkło” (czy raczej ekran, bo mowa głównie o mediach internetowych) tworzy bardzo niebezpieczna mieszankę sprzyjającą nawet jeśli często niezamierzonej, to szkodliwej dezinformacji, a przy okazji samonapędzającą się spiralę wzajemnych oskarżeń i często niesprawiedliwych ocen. Marginesem (na szczęście) pozostają głosy histeryczne, mówiące o rzekomym dążeniu do zmiany granic z jednej lub drugiej strony. Choć nie można ich lekceważyć, to należy lokować je w obszarze zabiegów z pogranicza propagandy niskich lotów i folkloru politycznego.

W poszukiwaniu złotego środka

Tworzenie „czarnych list” z zakazami wjazdu tylko i wyłącznie za prezentowanie poglądów odmiennych od naszych własnych jest rozwiązaniem z katalogu najgorszych z możliwych. Wyklucza bowiem możliwość podejmowania jakiegokolwiek konstruktywnego dialogu i dążenia do znalezienia kompromisu w obszarach, w których są rozbieżności co do ocen danego problemu. Należy przy tym pamiętać, że kompromis w omawianym wypadku nie musi, a być może nawet nie powinien oznaczać uzyskania stanu stuprocentowej zgody i zbieżności w ocenie wydarzeń historycznych sprzed blisko 80 lat. Należy na samym początku przyjąć realistyczne założenie, że nie jest to możliwe – i skupić się na poszukiwaniu takiej formuły dwustronnych relacji w obszarze historycznym, która pozwoli z jednej strony na badanie przeszłości, z drugiej zaś nie będzie negatywnie wpływać na współczesność i przyszłość wzajemnych relacji.

Wydaje się, że koniecznym warunkiem powyższego pozostaje uświadomienie sobie faktu, iż niezbędne jest stworzenie swego rodzaju „protokołu rozbieżności” – grupy faktów i postaci, co do których oceny są, były i zawsze będą rozbieżne. Do tego jednak konieczne jest zrozumienie, że świat nie był, nie jest i nie będzie czarno-biały – i tu wracamy do problemu funkcjonowania wskazanego na początku tekstu mechanizmu identyfikacji „my-oni” w myśl modelu „dobrzy-źli”, tak chętnie i bezrefleksyjnie wykorzystywanego przez politykę i media.

Za pozytywne sygnały w obecnej sytuacji uznać należy wystąpienie strony ukraińskiej z inicjatywą omówienia spornych kwestii na forum Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Polski i Ukrainy, jak również pozytywne przyjęcie tej inicjatywy przez stronę polską. Dialog i wyciąganie konstruktywnych wniosków z rozmów pozostają jedyną drogą do rozwiązania spornych kwestii, czego zresztą już nieraz byliśmy świadkami w relacjach polsko-ukraińskich, nawet w sprawach trudnych, które latami oczekiwały na swój, jak się okazywało z czasem, pozytywny finał. Pojawiające się rozbieżności na tle historycznym na szczęście nie uderzają we współpracę w sferze wojskowej czy gospodarczej, jak również nie wpływają w zasadniczy sposób na działalność przedsiębiorstw, choć w razie przedłużania się i eskalacji napięć można sobie wyobrazić sytuacje tego typu – ważne więc, by już na tym etapie niwelować ryzyka ich wystąpienia, tak, by obecny (i żaden następny) kryzys na tle historycznym wkrótce przeszedł do historii.

Dariusz Materniak

Share Button

“Wielonarodowy” trening łączności podczas MAPLE ARCH 17 in the rhythm of radio waves

Share Button

Polscy, litewscy i ukraińscy żołnierze z pomocą kanadyjskich mentorów przeszli szkolenie w zakresie procedur głosowej komunikacji NATO, które poprzedza ćwiczenia kompatybilności urządzeń radiowych w ramach ćwiczenia MAPLE ARCH 17.

„Warto podkreślić, że łączność zapewnia dowódcom zdolność dowodzenia i kontroli. Bez niezawodnych sieci łączności i sprawnego sprzętu żadna misja nie może być wykonana pomyślnie” – to ćwiczenie, jak mówi szef sekcji łączności S-6 Major Mirosław Bednarz miało na celu stworzenie sieci radiowej pomiędzy stanowiskiem dowodzenia Brygady, a sztabami afiliowanych batalionów manewrowych litewskich, polskich i ukraińskich.

„Rozpoczęliśmy od przypomnienia procedur NATO z zakresu komunikacji radiowej, która została zakończona praktycznymi ćwiczeniami komunikacji głosowej i transmisji danych. Upewniliśmy się, że personel wojskowy z trzech różnych krajów stosuje te same standardy oraz procedury łączności i może nawiązywać łączność za pośrednictwem urządzeń radiowych” – mówi kapitan Roman Selvestr, oficer sekcji łączności.

W ramach MAPLE ARCH 17 zostały stworzone równolegle sieci: radiowa, przewodowa i komputerowa. W celu zabezpieczenia łączności pomiędzy dowódcą LITPOLUKRBRIG a jednostkami afiliowanymi w ciągu jednego z kolejnych dni jedna linia łączności zostanie (fizycznie/celowo) wyłączona. Tak więc cały transfer danych, system raportowania i dowodzenia będe odbywać się za pośrednictwem sieci radiowej.

Uwaga: Ćwiczenie MAPLE ARCH 17 było współprowadzonym ćwiczeniem przez Rzeczpospolitą Polską i Ukrainę, wspieraną przez Kanadę. ćwiczenia dowódczo-sztabowe i ćwiczenia wspomagane komputerowo. Są to ćwiczenia, które sprawdzają zdolność sił do wspólnego działania z wykorzystaniem komputerowego scenariusza szkoleniowego. Wszystkie aspekty związane z realizacją MA-17 pod względem łączności tj., przygotowaniem (planowaniem), realizacją i nadzorowaniem samego ćwiczenia było koordynowane przez dowódcę sekcji S-6, mjr Mirosława Bednarza. Ponadto MAPLE ARCH 17 jest zasadniczym mechanizmem treningowym dla dalszego rozwoju Brygady Litewsko-Polsko-Ukraińskiej im. Wielkiego Hetmana Kostantyna Ostrogskiego.

Oleksandr Gain, LITPOLUKRBRIG

EX Maple Arch 17
EX Maple Arch 17
EX Maple Arch 17
EX Maple Arch 17
Share Button

Litewscy posłowie wezwali Budapeszt do nieblokowania zbliżenia Ukrainy z UE

Share Button

Grupa deputowanych litewskiego Sejmu zwróciła się do węgierskich parlamentarzystów z apelem o nieblokowanie działań, które pozwoliłyby na zbliżenie Ukrainy z UE. Inicjatorem apelu jest były premier Litwy, Andrius Kubilius. Podpisało się pod nim 37 posłów.

„Jesteśmy nieprzyjemnie zdziwieni i nawet zaszokowani ultimatum rządu Węgier z groźbami zablokowania zblizenia Ukrainy z UE lub NATO, jeżeli Ukraina nie zmieni swojej ustawy oświatowej, w jakiej wskazano kwestie dotyczące nauczania w szkołach członków mniejszości narodowych” – napisano w oświadczeniu. W ocenie przedstawicieli litewskiego Sejmu podobne kwestie powinny być rozwiązywane na drodze konstruktywnego dialogu. „Widzimy, że na Ukrainie podejmowane są takie próby” – piszą litewscy posłowie.

Autorzy apelu wyrazili również zdziwienie z powodu „wysuniętych przez władze Węgier gróźb o charakterze geopolitycznym, dotyczących kwestii integracji z NATO czy UE”. W ich ocenie podobne podejście jest nie do przyjęcia jako nieeuropejskie i tym bardziej niezrozumiałe, gdy padają w jednym z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. „Czy naprawdę Węgry chcą się domagać od Ukrainy rzeczy, które są zgodne z celami Putina?” – napisano w deklaracji.

Z kolei minister obrony Litwy Rajmundas Karoblis zadeklarował, że Litwa przekaże Ukrainie tzw. „broń śmiercionośną” kiedy tylko będzie mieć taką możliwość. „Już przekazywaliśmy Ukrainie taką broń i rzecz jasna będzie to robić również w przyszłości, rzecz jasna zależnie od posiadanych przez nas możliwości” – powiedział litewski minister.

Na podstawie: ru.delfi.lt, radiosvoboda.org,

Share Button

Poroszenko inicjuje nadzwyczajne spotkanie Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Polski i Ukrainy

Share Button

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wystąpił z inicjatywą przeprowadzenia nadzwyczajnego spotkania Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Polski i Ukrainy w reakcji na ostatnie oświadczenia przedstawicieli polskich władz wobec strony ukraińskiej.

„Dla wzmocnienia partnerstwa strategicznego pomiędzy Ukrainą i Polską, tak, by uniknąć dalszej eskalacji napięcia, mając także na uwadze konieczność rozwiązania jakichkolwiek problemów w relacjach dwustronnych, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zainicjował przeprowadzenie nadzwyczajnych konsultacji” – napisał rzecznik prasowy prezydenta, Światosław Tsegolko.

Administracja Prezydenta Ukrainy przypomniała również oświadczenia ukraińskiego MSZ sprzed kilku dni, w którym wyraźnie stwierdzono, że w ukraińskich władzach nie ma polityków, którzy mają antypolskie poglądy. „Ukraina – to strategiczny partner Polski” – podkreślono w oświadczeniu AP Ukrainy.

Komitet Konsultacyjny to organ doradczy, działający na rzecz sprzyjania realizacji porozumień pomiędzy oboma państwami, mający na celu również pogłębienie relacji pomiędzy Polską a Ukrainą. Bieżącymi pracami kierują doradcy ds. zagranicznych prezydentów.

Na podstawie: facebook.com/svyatoslav.tsegolko

Share Button