środa, 17 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 153)

polukr

Dyplomacja level Polska

Share Button

O ile ostatnią wizytę polskiego ministra spraw zagranicznych we Lwowie trudno nazwać szczytem dobrego smaku, o tyle do wypowiedzi szefa gabinetu politycznego ministra Jana Parysa o tym, że istnienie niepodległej Ukrainy nie jest warunkiem koniecznym istnienia wolnej Polski pasuje tylko jedno słowo: skandal.

Od blisko stu lat swego rodzaju dogmatem w relacjach polsko-ukraińskich pozostaje twierdzenie, że nie może być niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy. Zdanie to powtarzane było wielokrotnie przez polityków po obu stronach granicy, stało się także de facto wyznacznikiem polskiej polityki wobec Kijowa.

Nie o dogmatyzm jednak chodzi w ocenie wystąpienia szefa gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych – lecz o proste uświadomienie sobie znaczenia Ukrainy i jej niezależności dla polskiej racji stanu. Problem ten wymaga głębszej analizy, warto jednak zasygnalizować przy tej okazji choćby jego zarys w niektórych aspektach.

Po pierwsze warto zastanowić się jakie konsekwencje dla Polski miałaby zmiana statusu Ukrainy w wymiarze wojskowo-strategicznym: z państwa dziś niezależnego na państwo pozostające w stanie zależności czy też zdominowanego lub w ten czy inny sposób anektowanego przez Rosję? Nie jest, a przynajmniej nie powinno być dla nikogo wielkim odkryciem, ze Moskwa dąży od blisko trzydziestu lat do osiągnięcia takiego stanu rzeczy metodami politycznymi, ekonomicznymi, informacyjnymi, a od blisko czterech lat – także wojskowymi. Powyższy scenariusz wydaje się być pod koniec 2017 roku nieprawdopodobnym – ze względu na głębokie zmiany społeczno-polityczne jakie zaszły na przełomie 2013 i 2014 roku na Ukrainie, jak również wobec wzrostu potencjału wojskowego Ukrainy w związku z trwającym konfliktem zbrojnym na Donbasie. Jednak jak byłby on katastrofalnym dla Polski można sobie wyobrazić spoglądając na mapę naszego regionu.

Potencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa naszego kraju w wymiarze strategicznym pozostaje Federacja Rosyjska. Nasze położenie geopolityczne od zawsze było problematycznym i trudno oczekiwać, by miało się to zmienić: również obecnie, w sytuacji pogarszającej się od kilku lat Polska pozostaje „państwem frontowym” NATO, granicząc bezpośrednio z Federacją Rosyjską (na odcinku z Obwodem Kaliningradzkim) i Białorusią, której niezależność i możliwość decydowania o sobie bez ingerencji Rosji pozostaje pod wielkim znakiem zapytania. Przebieg manewrów Zapad-17 oraz ostatnie doniesienia o planach zbudowania na terytorium Białorusi rosyjskich składów uzbrojenia (w tym dla jednostek pancerno-zmechanizowanych) zmuszają do rozpatrywania nie tylko Kaliningradu, ale także granicy polsko-białoruskiej jako odcinka potencjalnie zagrożonego hipotetyczną agresją zbrojną. Przebieg symulacji i gier wojennych pokazuje, że obronienie się przed zagrożeniem z dwóch kierunków: kaliningradzkiego i białoruskiego byłoby wysoce problematycznym przy obecnym potencjale Wojska Polskiego, nawet biorąc pod uwagę wsparcie sojusznicze NATO (które w pierwszym etapie ewentualnego konfliktu byłoby symbolicznym). I nie chodzi tutaj o sprowadzanie problemu do kasandrycznych wizji wojny, lecz o rozpatrywanie potencjalnych scenariuszy – także tych najbardziej negatywnych oraz o przygotowywanie się na ich wystąpienie. Przykład Donbasu pokazuje bowiem doskonale, że zjawisko wojny nie odeszło do lamusa historii i trzeba brać je pod uwagę.

Jak zatem wpłynęłaby na naszą sytuację strategiczną utrata niezależności przez Ukrainę (na rzecz Rosji, jako jedynego kraju zainteresowanego takim przebiegiem wypadków)? Nie trzeba być wielkim strategiem, by rozumieć, że wpływ ten byłby jednoznacznie negatywny czy mówiąc dokładniej – katastrofalny. W takim scenariuszu sytuacja Polski byłaby faktycznie nie lepszą od tej z 1920 roku, a patrząc przez pryzmat porównania potencjałów wojskowych Polski i Rosji – dużo gorszą. Byłoby to więc skrajnie niebezpiecznym dla istnienia Polski jako niepodległego państwa.

Drugi problem w kontekście omawianego oświadczenia dotyczy funkcjonowania narzędzia polityki państwa jakim jest dyplomacja. W ostatnich tygodniach ze strony polskiej padło wiele trudnych do uzasadnienia oświadczeń, jednoznacznie negatywnie wpływających na relacje polsko-ukraińskie. Problem funkcjonowania polskiej polityki zagranicznej (także na kierunku wschodnim – choć nie tylko) nie jest nowym i pozostaje dużo głębszym, niż mogłoby się pozornie wydawać, a sprowadza się do upośledzenia polityki zagranicznej państwa względem wewnętrznej: ta pierwsza pozostaje często narzędziem dla realizacji drugiej bez oglądania się na długofalowe konsekwencje.

Pozostawiając jednak tą kwestię na marginesie trzeba stwierdzić, że podobne komentarze jak omawiany nijak mają się do sztuki dyplomacji jako takiej, obliczonej przecież na realizację interesów państwa w przestrzeni międzynarodowej: politycznych, ekonomicznych i innych. Nieprzypadkowo bowiem mówi się, że dyplomacja to sztuka mówienia najprzykrzejszych rzeczy w najmilszy sposób. Choć w tym wypadku chyba zdecydowanie celniej byłoby zacytować Winstona Churchilla, który miał stwierdzić, że „dyplomata to człowiek, który dwukrotnie się zastanowi, zanim nic nie powie”.

Dariusz Materniak

Share Button

USA przekazały Ukrainie 40 wojskowych ambulansów

Share Button

W środę, 6 grudnia, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podczas wizyty na lwowszczyźnie wziął udział w obchodach Dnia Sił Zbrojnych Ukrainy w Międzynarodowym Centrum Budowania Pokoju i Bezpieczeństwa w Jaworowie.

Podczas uroczystości ukraiński prezydent przekazał żołnierzom 40 pojazdów typu HMMWV w wersji ambulans. Pojazdy te otrzymano w ramach pomocy wojskowej USA dla Ukrainy. HMMWV tej wersji służą do transportu czterech rannych w pozycji leżącej lub sześciu siedzących.

W latach 2016-17 Siły Zbrojne Ukrainy otrzymały 45 pojazdów tego typu. Łącznie Ukraina otrzymała blisko 230 HMMWV różnych wersji.

Zdjęcia

Fot. Andrij Polikowskij, polukr.net

Share Button

Zwolennicy Saakaszwilego zorganizowali miasteczko namiotowe pod Radą Najwyższą Ukrainy

Share Button

Po przepychankach z przedstawicielami sił bezpieczeństwa, Micheil Saakaszwili i jego zwolennicy przeszli pod Radę Najwyższą Ukrainę, gdzie zostało zorganizowane miasteczko namiotowe. Protestujący domagają się usunięcia ze stanowiska prezydenta Ukrainy.

Podczas swojego wystąpienia przed Radą Najwyższą Ukrainy we wtorek po południu Micheil Saakaszwili domagał się także dymisji prokuratura generalnego Ukrainy, Jurija Łucenko oraz szefa SBU, Wasyla Hrycaka.

Budynek Rady Najwyższej ochrania kilkuset funkcjonariuszy Policji i Gwardii Narodowej Ukrainy.

Równolegle prokuratura miasta Kijowa rozpoczęła dochodzenie ws. zakłócania działań służb porządkowych przez grupę deputowanych, którzy próbowali uniemożliwić zatrzymanie polityka przez SBU we wtorek rano. Jak na razie nie wiadomo, komu konkretnie zostaną postawione zarzuty.

„wszystko, co teraz ma miejsce, nie jest możliwe do rozwiązania bez sądu. Powinny być stosowane tylko metody dozwolone prawem. Saakaszwili jest zobowiązany do podporządkowywania się przepisom prawa, przejść odpowiednią procedurę i odpowiedzieć na zarzuty, a nie prowokować przelew krwi i starcia” – skomentował minister spraw wewnętrznych Ukrainy, Arsen Awakow.

We wczorajszych starciach zostało rannych kilka osób – funkcjonariuszy służb porządkowych i uczestników protestu.

Na zatrzymanie Saakaszwilego zareagowała także ambasada USA w Kijowie. „Wiemy, że pan Saakaszwili został zatrzymany i że trwają protesty. Wzywamy obie strony do rozładowania napięcia i unikania stosowania siły. Oczekujemy, że śledztwo będzie prowadzone sprawnie i zgodnie z prawem Ukrainy” – napisano w oświadczeniu ambasady.

W środę ok. 6.00 rano siły porządkowe przeprowadziły przeszukanie miasteczka namiotowego pod Radą Najwyższą Ukrainy, najprawdopodobniej dążąc do zatrzymania Micheila Saakaszwilego. Były prezydent Gruzji pojawił się pod Radą Najwyższą tuz pod 9 rano i wezwał śledczych, by przeprowadzili jego przesłuchanie w miasteczku namiotowym, a nie w Prokuraturze, gdzie powinien się stawić zgodnie z wezwaniem.

Na podstawie: mvs.gov.ua, twitter.com/USEmbassyKyiv, facebook.com/sergii.knyazev, pravda.com.ua, ukrinform.ua

Share Button

W Kijowie zatrzymano Micheila Saakaszwilego

Share Button

We wtorek, 5 grudnia, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i przedstawiciele Prokuratury Generalnej Ukrainy zatrzymali byłego prezydenta Gruzji i szefa administracji obwodu odeskiego, Micheila Saakaszwilego.

Saakaszwili został zatrzymany w obecności adwokata. Obecnie planowane jest jego przesłuchanie. Zatrzymanie nastąpiło na mocy artykułu 2556 Kodeksu Karnego Ukrainy „Wspieranie członków organizacji przestępczych i ukrywanie ich działalności”, za co grozi od 3 do 5 lat więzienia.

Zwolennicy Saakaszwilego zatrzymali samochód, który miał wywieźć go z miejsca zamieszkania w centrum Kijowa, na ulicy Kościelnej 7. Doszło do przepychanek pomiędzy zgromadzonymi, a Policją i Gwardią Narodową Ukrainy. W samochodzie z Saakaszwilim rozbito okno, kilka osób zostało zatrzymanych.

Na podstawie: ssu.gov.ua, pravda.com.ua, facebook.com/SaakashviliMikheil

Share Button

Światosław Szeremeta wjechał na terytorium UE

Share Button

Sekretarz ukraińskiej Państwowej Komisji ds. upamiętnienia uczestników ATO, ofiar wojny i represji politycznych Światosław Szeremeta, który otrzymał od polskiego MSZ zakaz wjazdu na terytorium Polski i do strefy Schengen przebywa w Niemczech, o czym napisał na swojej stronie na Facebooku, wyjaśniając, że otrzymał wizę działającą na terytorium tego kraju, co pozwoliło mu ominąć nałożony zakaz.

„Przed chwilą przyleciałem do Berlina (…) przeszedłem kontrolę paszportową i wyjechałem do miasta. Mimo wydania zakazu przez MSZ Polski, ambasada Niemiec dała mi wizę, która działa tylko na terytorium Niemiec. Wyruszam na zaplanowane wcześniej spotkania. Pozdrawiam ministra Waszczykowskiego” – napisał Szeremeta.

Jak wiadomo, 18 listopada br. podczas próby wjazdu na terytorium Polski Światosław Szeremeta dowiedział się, że został mu wydany zakaz wjazdu na terytorium Polski. Miało to miejsce dzień po spotkaniu Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Polski i Ukrainy w Krakowie.

Na podstawie: facebook.com/Святослав Шеремета

Share Button

Amerykańskie myśliwce F-15 wezmą udział w ćwiczeniach na Ukrainie

Share Button

Wizyta w ramach manewrów „Czyste Niebo” jest planowana na przyszły rok.

W ramach ćwiczeń „Czyste Niebo-2018” na Ukrainie pojawią się amerykańskie myśliwce typu F-15 ze 144 skrzydła myśliwskiego Gwardii Narodowej USA ze stanu Kalifornia. Będą korzystać z jednego z ukraińskich lotnisk, w związku z czym rozpoczęły się już prace inżynieryjne mające na celu przystosowanie lokalnej infrastruktury do potrzeb amerykańskich maszyn i pilotów.

Poprzednia taka wizyta miała miejsce w 1997 roku, gdy na Ukrainie pojawiły się cztery amerykańskie F-15E oraz samolot tankowania powietrznego KC-135. Wykonano wówczas wspólne loty z ukraińskimi Su-27.

Na podstawie: mil.in.ua

Share Button

W Mińsku potwierdzono gotowość do wymiany jeńców przed świętami Bożego Narodzenia

Share Button

Trójstronna Grupa Kontaktowa z udziałem przedstawicieli władz separatystycznych republik z Doniecka i Ługańska potwierdziła gotowość do dokonania wymiany jeńców na zasadach wcześniej uzgodnionych przez strony rozmów. Wymiana ma zostać zrealizowana przed świętami.

Według przedstawicielki Ukrainy w Grupie, Iryny Geraszczenko, „wszystkie struktury po stronie ukraińskiej działają, by wszystko sie udało i aby były nareszcie dobre wiadomości dla rodzin zakładników (…) aby uniknąć spekulacji – nie będzie żadnych nazwisk czy szczegółów. Teraz jest bardzo trudny i delikatny moment, aby proces zwolnienia nie został zakłócony”.

Iryna Geraszczenko dodała, że równolegle trwają poszukiwania osób, których obecności w niewoli nie potwierdziły władze republik.

Według wiceszefa SBU, Jurija Tandita, Ukraina jest gotowa wymienić 306 bojowników DLR i ŁNR na 74 ukraińskich jeńców.

Poprzednia wymiana jeńców odbyła się na Donbasie w grudniu 2016 roku.

Nа podstawie: facebook.com/darka.olifer, facebook.com/iryna.gerashchenko, ua.112.ua,

Share Button

Wschodnioeuropejskie Centrum Dialogu w Przemyślu – nowe możliwości dla polsko-ukraińskich projektów

Share Button

W Przemyślu, w ramach Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej powstało Wschodnioeuropejskie Centrum Dialogu IDEE, które będzie zajmować się projektami na rzecz współpracy w Europie Środkowej. Szczególna uwaga ma zostać poświęcona projektom związanym ze współpracą polsko-ukraińską.

Nazwa ośrodka IDEE – to skrót od słów „Integracja”, „Demokracja”, „Edukacja” i „Europa”. w ramach celów działalności Centrum wymienia się m.in. nauczanie języka polskiego, organizowanie seminariów i szkoleń dla dziennikarzy i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego z Polski i Ukrainy, informowanie Ukraińców o możliwości podjęcia pracy w Polsce i Polaków o możliwościach, jakie stwarza Ukraina. Koordynatorem projektu jest dr Małgorzata Kuźbida, wykładowca PWSW.

Na początku września br. w PWSW obyły się warsztaty dla dziennikarzy, podczas których m.in. omówiono propozycje działalności, jaką powinno realizować podobne centrum.

Komentarz: dr Małgorzata Kuźbida, koordynator Centrum IDEE

„Wśród zadań Centrum znajduje się m.in. poszukiwanie możliwości integracji Ukrainy ze strukturami UE, współpracy pomiędzy społeczeństwami Polski i Ukrainy, zwłaszcza na pograniczu. Te działania będziemy realizować z poszanowaniem tradycji i tożsamości narodowej obu narodów. Będziemy także analizować zagrożenia dla rozwoju demokracji, zwłaszcza w Polsce i na Ukrainie.

Mamy zamiar wspierać rozwój społeczeństwa obywatelskiego, aktywnej postawy obywateli na szczeblu własnych krajów i ogólnoeuropejskim, mamy będziemy także wspierać inicjatywy dobroczynne i wolontariat. Pracujemy także nad programami, które będą sprzyjać rozwojowi relacji dobrosąsiedzkich pomiędzy Polakami i Ukraińcami na zasadach wzajemnego poszanowania, zaufania i szacunku. Chcemy też walczyć z negatywnymi stereotypami. W tym celu planujemy organizować debaty, seminaria i spotkania dla liderów z Polski i Ukrainy. Ma to sprzyjać rozwojowi dialogu w sferze socjalnej, naukowej, kulturalnej i biznesowej.

Chcielibyśmy również działać na rzecz rozwoju współpracy gospodarczej i rozwoju handlu pomiędzy krajami i przedsiębiorcami z Polski i Ukrainy pokazując korzyści z tej współpracy dla obu państw.

Centrum będzie realizować te cele poprzez prowadzenie kursów, seminariów, konferencji, wystaw, targów, tworzenie centrów rozwoju dla biznesu, wyjazdy naukowe, konkursy, itp. Będziemy organizować spotkania i dyskusje ludzi kultury, nauki, wykłady. Wkrótce powstanie strona internetowa”.

Ihor Tymots

Share Button

WizzAir otworzy nowe połączenie do Polski z Lwowa i Charkowa

Share Button

Linie lotnicze WizzAir zapowiedziały uruchomienie nowych połączeń lotniczych z Lwowa do Katowic i Gdańska oraz do niemieckiego Dortmundu, a także z Charkowa do Katowic i Dortmundu.

Rejsy Lwów-Gdańsk i Lwów-Katowice będą wykonywane od 26 marca 2018 roku, z kolei Charków-Katowice – od 20 czerwca 2018 roku. Do Dortmundu WizzAir będzie latał z Lwowa od 21 maja 2018r., a z Charkowa do Dortmundu od 5 kwietnia 2018r. Ceny biletów do Polski mają wynosić od 279 UAH, do Niemiec – od 719 UAH.

„W rezultacie zwiększenia popytu wśród ukraińskich pasażerów na usługi WizzAir, firma zaproponowała zwiększenia liczby rejsów lotniczych dla podróżnych i turystów podróżujących do i z Ukrainy. Lwowska sieć tras będzie rozszerzona, a poza tym zapowiedzianym już rejsem do Londynu/Luton pojawią się trzy nowe kierunki: do Gdańska, Katowic i Dortumndu, już od najbliższej wiosny” – napisano w komunikacie linii, który cytuje na swojej stronie Międzynarodowy Port Lotniczy Lwów.

W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2017 roku blisko 590 000 pasażerów skorzystało z samolotów WizzAir na trasach do i z Ukrainy. To o 75% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W 2018 roku oczekiwane jest zwiększenie liczby pasażerów o 130%.

Na podstawie: lowcostavia.com.ua, facebook.com/LvivAirport

Share Button

Ukraina rozpoczęła seryjną produkcję artyleryjskich pocisków rakietowych

Share Button

Zakłady „Artem” zakończyły prace projektowe i rozpoczęły produkcję pocisków rakietowych dla rakietowych zestawów artyleryjskich, wykorzystywanych przez Siły Zbrojne Ukrainy.

Według szefa RNBO, Ołeksandra Turczynowa, ukraińskie zakłady są w stanie produkować wszystkie elementy pocisków: zarówno silniki jak i głowice bojowe i systemy naprowadzania. „Rakiety są już dostarczane. To, jak na razie, zmodernizowane wersje tych rakiet, które były produkowane jeszcze w ZSRR, ale produkujemy już także zaprojektowane na Ukrainie pociski, począwszy od silników aż do głowic bojowych” – powiedział Turczynow.

Sekretarz RNBO dodał, że seryjna produkcja ukraińskich pocisków dla systemów rakietowych rozpocznie się z początkiem następnego roku. Dzięki temu będzie możliwe pełne zabezpieczenie potrzeb Sił Zbrojnych Ukrainy jeśli chodzi o zaopatrzenie w pociski o kalibrze 300 mm i mniejszym.

Siły Zbrojne Ukrainy zgłaszały zapotrzebowanie przede wszystkim na pociski o kalibrze 300 mm, wykorzystywane w zestawach rakietowych 9K58 „Smercz” oraz w zaprojektowanym na Ukrainie zestawie „Wilcha”.

Na podstawie: mil.in.ua

Share Button