poniedziałek, 15 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 169)

polukr

Brakuje środków na budowę Domu Polskiego we Lwowie

Share Button

Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP budowa Domu Polskiego we Lwowie powinna zakończyć się w 2018 roku.

„Ministerstwu zależy, by Dom Polski we Lwowie był ukończony do jesieni następnego roku (…) będziemy wspierać Senat RP. Chcemy, by Dom Polski był gotowy do jesieni 2018 roku, gdy będziemy świętować stulecie niepodległości. Pamiętajmy, że nasza niepodległość narodziła się w dużej mierze we Lwowie” – powiedział wiceminister spraw zagranicznych, Jan Dziedziczak.

Według informacji Polskiego Radia, budowa Domu Polskiego napotyka trudności związane z ograniczonymi środkami finansowymi. W tym roku na budowę ma zostać przeznaczonych 4 mln złotych.

Budowa Domu Polskiego we Lwowie rozpoczęła się w 2015 roku. Wartość całego projektu to ok. 41 milionów złotych. Budynek ma zostać zlokalizowany przy ulicy Szewczenka 3A i nosić imię b. marszałka Senatu, śp. Longina Komołowskiego.

Na podstawie: polskieradio.pl

Share Button

Poroszenko: USA uznają porozumienia z Mińska

Share Button

Prezydent Ukrainy spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Rozmowa miała miejsce w Białym Domu.

„Jestem przekonany, że powinniśmy wymagać od Rosji pełnej implementacji porozumień z Mińska” – powiedział Poroszenko po rozmowie z Trumpem, dodając, że rozmowa dotyczyła przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa, w tym kwestii wstrzymania ognia na Donbasie, wycofania rosyjskich sił, w tym artylerii oraz zabezpieczenia dostępu misji OBWE do całego terytorium.

„USA to nasz partner. Jesteśmy zainteresowani tym, by włączyć Waszyngton do procesu pokojowego na Donbasie, jako że USA jest krajem-gwarantem na mocy Memorandum z Budapesztu. Dzisiejsze spotkanie potwierdza znaczenie Ukrainy dla USA i wsparcie ze strony Waszyngtonu” – dodał Poroszenko.

Podczas spotkania ustalono również, że sankcje wobec Rosji nie zostaną zniesione do czasu, gdy nie dojdzie do zwrotu Krymu i zakończenia walk na Donbasie. Ma dojść również do zacieśnienia współpracy w sferze wojskowo-technicznej.

Na jutro planowane jest spotkanie prezydenta Ukrainy m.in. z szefem Pentagonu Jamesem Mattisem.

Na podstawie: facebook.com/petroporoshenko

Share Button

Petro Poroszenko spotkał się z amerykańskim sekretarzem ds. energetyki

Share Button

Przebywający z wizytą w USA prezydent Ukrainy spotkał się z sekretarzem ds. energetyki, Rickiem Perry.

Podczas spotkania omówiono kwestie związane z realizacją wspólnych projektów związanych z sektorem energetycznym, w z energetyką atomową, wydobyciem paliw kopalnych oraz możliwości zakupu przez Ukrainę gazu łupkowego wydobywanego w USA. Mowa była również o wzmocnieniu roli Ukrainy jako kraju tranzytowego w Europie.

Obaj politycy po raz kolejny potwierdzili swój sprzeciw wobec realizacji projektu Nord Stream-2, jako zagrażającego bezpieczeństwu energetycznemu regionu.

Prezydent Ukrainy wyraził również zainteresowanie pozyskaniem przez Ukrainę kolejnych technologii związanych z sektorem enegretycznym. Jak wiadomo, jednym z głównych projektów realizowanych wspólnie przez USA i Ukrainę jest modernizacja elektrowni w Zaporożu przez amerykański koncern Westinghouse.

Na podstawie: president.gov.ua

Share Button

Prezydent Ukrainy spotka się z prezydentem USA

Share Button

Wczoraj wieczorem Petro Poroszenko rozpoczął wizytę w Stanach Zjednoczonych. W jej planach jest m.in. spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem.

Poza spotkaniem z prezydentem USA Poroszenko będzie rozmawiał także m.in. z sekretarzem stanu USA, Rexem Tillersonem oraz sekretarzem obrony, Jamesem Mattisem. Planowane są także spotkania z przedstawicielami departamentów handlu i energetyki.

Tematami rozmów, jak stwierdził sam Poroszenko podczas otwierającego wizytę spotkania z przedstawicielami ukraińskiej mniejszości w USA będą kwestie „współpracy w sferze bezpieczeństwa, polityki i gospodarki (…) ważne jest, by przeprowadzić to spotkanie teraz, aby wszyscy dysponowali rzetelnymi informacjami”. Wśród kwestii omawianych podczas wspomnianych spotkań na pierwszym miejscu znajdą się zapewne te związane z sytuacją na wschodzie Ukrainy i sankcjami wobec Rosji.

Prezydentowi Ukrainy towarzyszą m.in. szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin oraz minister obrony, Wiktor Mużenko.

Na podstawie: ukrinform.ua

Share Button

A. Parubij: ustawa ws. Donbasu będzie kompromisem

Share Button

Według szefa Rady Najwyższej Ukrainy, przygotowywana ustawa „O odnowieniu suwerenności Ukrainy nad tymczasowo okupowanymi terytoriami obwodów donieckiego i ługańskiego” powinna być do przyjęcia zarówno dla jej zwolenników jak i przeciwników.

„Projekt powinien być do zaakceptowania dla zwolenników i przeciwników stanu wojennego, gdy bez ograniczeń procedur demokratycznych jest możliwe wykorzystanie sił wojskowych” – powiedział Andrij Parubij w wywiadzie dla ICTV.

Projekt ustawy zakłada m.in. stworzenie sztabu operacyjnego dla dowodzenia siłami wojskowymi i innych struktur bezpieczeństwa, jak również koordynacji działań pomiędzy władzami cywilnymi i administracją wojskową. W dokumencie znajdzie się także zapis o uznaniu terytoriów DNR i LNR za okupowane.

Również deputowana do Rady Najwyższej Wiktoria Sjumar potwierdziła, że projekt zakłada wprowadzenie możliwości użycia jednostek sił zbrojnych w sytuacji innej niż wojna czy ATO.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Obok konsulatu RP we Lwowie pojawi się posterunek ochrony

Share Button

Zgodnie z decyzją Rady Miejskiej Lwowa, obok budynku konsulatu RP we Lwowie zostanie ustawiony posterunek Gwardii Narodowej Ukrainy.

Decyzja w tej sprawie została podjęta w celu „zapobiegania naruszeniom porządku publicznego i bezpieczeństwa, które systematycznie miały miejsce w pobliżu Konsulatu Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie”.

Działania ochronne będzie wykonywać Jednostka nr 4114 Gwardii Narodowej Ukrainy. Decyzja rady miasta była wymagana w związku z koniecznością wydania zgody na roboty budowlane w związku z ustawieniem posterunku.

W lutym br. ściana budynku konsulatu została pokryta napisami wykonanymi czerwoną farbą. W sprawie toczy się śledztwo i postępowanie z artykułu o chuligaństwo.

Na podstawie: city-adm.lviv.ua

Share Button

We Lwowie odbyła się uroczystość poświęcona profesorom zamordowanym w 1941 roku

Share Button

W niedzielę, 18 czerwca we Lwowie odbyła się uroczystość poświęcona pamięci lwowskich profesorów rozstrzelanych przez Niemców w 1941 roku. Wzięli w niej udział przedstawiciele polskich i ukraińskich władz, którzy złożyli kwiaty pod pomnikiem położonym u zbiegu ulic Sacharowa i Boya-Żeleńskiego. Kwiaty złożono także na Cmentarzu Orląt oraz pod pomnikami żołnierzy Ukraińskiej Armii Galicyjskiej i poległych w ATO.

W uroczystości wziął udział przebywający z wizytą we Lwowie wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, jak również przedstawiciel Lwowskiej Administracji Obwodowej, Oleg Syniutka, zastępca mera Lwowa ds. rozwoju Natalia Bunda, ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło oraz przedstawiciele lokalnych władz, konsulatu RP we Lwowie i organizacji pozarządowych.

Uczestnicy uroczystości zapoznali się również ze stanem prac konserwacyjnych, realizowanych przez polskich i ukraińskich specjalistów ds. restauracji zabytków.

„Dziękuję za gościnność Lwowa. Nasze wspólne oddanie hołdu poległym to znak dobrych relacji. Popieramy w pełni Ukrainę w obecnej, trudnej sytuacji, związanej z toczącą się wojną. Wspieramy także dążenia do integracji z Europą. Widzę w tym wielką szansę i dla Ukrainy i dla Europy. Dobre relacje to efekt wielu lat pracy wielu osób i instytucji. Odwiedziłem także górę Pop Iwan, gdzie zapoznałem się ze stanem prac w tamtejszym obserwatorium. Radzimy sobie także z problemem ważnych i trudnych tematów historycznych i widzę postęp także w tym obszarze. Rozmawiałem o tym z panem Syniutką. Wkrótce ma odbyć się także specjalne spotkanie w tej sprawie” – powiedział w komentarzu dla polukr.net Piotr Gliński.

W podobnym tonie wypowiedział się także przewodniczący Oleg Syniutka. „Chcę podziękować panu wicepremierowi za wizytę we Lwowie, za słowa wsparcia, które usłyszeliśmy. To ważne, że mamy w Polakach przyjaciół i że Warszawa wspiera nas w naszych europejskich i euroatlantyckich dążeniach. Walka na wschodzie Ukrainy toczy się za niezależność nie tylko Ukrainy, ale też Polski i Europy” – powiedział szef lwowskiej administracji obwodowej.

„Rozstrzelanie profesorów to wspólna, tragiczna, polsko-ukraińska historia (…) cieszymy się, że gości u nas wicepremier i minister kultury Polski. Ciekawi go problem historycznego dziedzictwa Lwowa, a także kultury i historii Ukrainy. Ważne, by pamiętać o tych, którzy budowali dawny Lwów i pomagać tym, którzy dziś tworzą dobre relacje pomiędzy naszymi krajami” – powiedziała Natalia Bunda.

Ihot Tymots, polukr.net

Więcej zdjęć tutaj

Share Button

Polska i Ukraina pracują nad przyszłym kształtem bezpieczeństwa gazowego regionu

Share Button

Rząd Ukrainy wraz z największymi spółkami gazowymi aktywnie współdziałają na arenie międzynarodowej w celu wsparcia prac nad zabezpieczeniem energetycznych potrzeb swojego kraju. Jednym z elementów tej strategii była obecność między innymi Wiceministra Energetyki i Przemysłu Węglowego Ukrainy Igora Prokopiva oraz członka zarządu Ukrtransgaz Sergiya Makogona na II Polsko – Ukraińskiej Konferencji Gazowej.

 6 czerwca 2017 roku w siedzibie Ministerstwa Energetyki odbyła się II Polsko-Ukraińska Konferencja Gazowa. Obecni na niej byli również przedstawiciele polskiego rządu w osobie ministra Michała Kurtyki i największych operatorów gazowych – wiceprezesa Zarządu PGNiG ds. handlowych Macieja Woźniaka i prezesa Zarządu GAZ-System Piotra Stępnia. Podczas sesji omówiona została obecna sytuacja na rynku paliw gazowych w naszym regionie oraz ukraińskie starania nad rozwinięciem współpracy z krajami Unii Europejskiej.

Międzyrządowe rozmowy o współpracy

 Jedną z głównych spraw jakie zostały poruszone na konferencji była kwestia niezależności energetycznej Ukrainy. Od 25 listopada 2015 roku rząd w Kijowie zaprzestał odbioru błękitnego paliwa od Gazpromu. Tak poważna decyzja wiązała się z dużymi zmianami na rynku energetycznym. Przede wszystkim zmniejszono globalne zużycie gazu poprzez zwiększenia efektywności energetycznej zarówno w miejscach użyteczności publicznej, jak i w lokalach prywatnych. W tym czasie zwiększono wydobycie gazu z własnych źródeł do 20 mld m3. Jak zauważył minister Prokopiv: „w 2014 roku Ukraina importowała 20 mld m3 gazu. W 2016 roku tylko 11 mld m3. Czyli praktycznie import zmniejszył się dwukrotnie”. Wszystko to spowodowało to utratę przez Rosję politycznej dźwigni wpływającej na całe życie społeczno – gospodarcze naszego wschodniego sąsiada.

Polski i ukraiński rynek gazowy są największymi w naszym regionie. W Świnoujściu terminal LNG jest gotowy przyjmować dostawy z USA czy Kataru. Z kolei Ukraina dysponuje największymi w Europie magazynami do przechowywania gazu. Roczny import błękitnego paliwa przez nasze kraje sytuuje je w gronie największych tego typu rynków w Europie Środkowej i Wschodniej. Na tej bazie powstał pomysł budowy wspólnego, polsko – ukraińskiego hubu gazowego. Aby on powstał potrzeba wybudować nowy interkonektor. „Jeśli chodzi o interkonektor to jest to bardzo ważny element. Mamy już za sobą ukończony projekt interkonektora opracowany razem z kolegami z Polski, z kolegami z firmy Gaz System” – powiedział Sergiey Makogon z Ukrtansgaz. Zdaniem ekspertów wypowiadających się na konferencji zakończenie prac nad budową nowego polsko- ukraińskiego hubu ma nastąpić w ciągu najbliższych 4 lat. Jego powstanie daje na przyszłość szansę na powstanie pierwszej środkowoeuropejskiej giełdy gazowej, kształtującej ceny surowca w naszym regionie, co zdaniem ministra Michała Kurtyki jest jednym z elementów długofalowej polityki energetycznej polskiego rządu.

 Rok 2019 – rok, który wstrząśnie rynkiem energetycznym Europy

Kolejna kwestią poruszoną na konferencji były gospodarcze skutki wstrzymania tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy. Groźby Rosji o całkowitym zakończeniu tłoczenia tego surowca w 2019 roku przez wykorzystywaną obecnie infrastrukturę są mało realne. Chodzi tu przede wszystkim o kwestie techniczne. Po pierwsze wygaszanie przesyłu ze względów technologicznych musi następować stopniowo. Roczny wolumen na poziomie 30 mld m3 błękitnego paliwa rocznie pozwala na utrzymanie rentowności ukraińskiej sieci. Po drugie Rosja nie dysponuje na chwilę obecną odpowiednim zapleczem technicznym umożliwiającym przesył gazu do Europy Zachodniej z pominięciem Ukrainy. Dodatkowo otwarcie Nord Stream II może spowodować całkowite odcięcie od dostaw do takich krajów jak Słowacja, czy państwa bałkańskie, na co nie powinna zgodzić się Unia Europejska. Po trzecie zaś „budowę Nord Stream II musiano rozpocząć o wiele wcześniej. Do dnia dzisiejszego (06.06. 2017 – przyp.red.) tej budowy nie rozpoczęto, więc oczywiście nie zostanie ona ukończona w terminie jaki przewidywali Rosjanie.” – powiedziała dr Olena Pavlenko, prezes ukraińskiego think-tanku DiXi Group.

Po czwarte już teraz szacuje się, że w 2030 roku w Europie zabraknie nawet 5 mld m3 gazu. Jeśli zabraknie możliwości tranzytu przez Ukrainę to mimo znalezienia alternatywnych dróg dostaw, Rosja nie wywiąże się ze swoich zobowiązań międzynarodowych. W związku z tym wiele firm rosyjskich zajmujących się tym tematem stoi na stanowisku, że całkowita rezygnacja z przesyłu gazu przez ukraińskie gazociągi jest niemożliwa. Wszelkie niedobory tego surowca wynikające z winy Gazpromu byłyby to poważnym ciosem w reputację Moskwy.

Na wojnie wszystkie chwyty dozwolone

Budowa Nord Stream II, powstanie nowego hubu obsługującego dawne kraje bloku wschodniego, dywersyfikacja źródeł dostaw, próby politycznego i ekonomicznego zdyskredytowania Ukrainy przez Rosję to tylko kilka przykładów jak bardzo na sytuację w Europie i na świecie wpływa rosyjsko-ukraińska wojna gazowa. Doskonale to rozumie ukraiński rząd, stąd jego nieustające działania na rzecz przyciągnięcia zachodniego kapitału. Nieustannie trwają prace nad dostosowaniem prawa miejscowego do prawa unijnego. Polska powinna aktywnie wspierać Kijów w dążeniu do realizacji tego celu.

Przedstawiciele rządu i największych ukraińskich firm z branży gazowej aktywnie współpracują z polskim rządem w pracach nad wspólnymi projektami. Państwowi i korporacyjni i prawnicy odnoszą sukcesy przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie walcząc z dominacją Gazpromu. Polskie wsparcie, zaangażowanie się we współpracę wpłynie stabilizująco na wschodnioeuropejski rynek gazu, jednocześnie oddali widmo negatywnego wpływu politycznego i ekonomicznego Moskwy na sytuację w naszym regionie. W dalszej przyszłości nasze kraje mają szansę stać się najważniejszymi rozgrywającymi na boisku, na którym za przeciwników mamy surowcową potęgę Rosji.

Roma Bojanowicz

Share Button

Polsko-ukraińska współpraca w sektorze zbrojeniowym

Share Button

Zmiany, jakie nastąpiły na Ukrainie po „Rewolucji godności” dały impuls nie tylko reformom wewnętrznym, ale także otworzyły nowe możliwości współpracy międzynarodowej, w tym także w kluczowym z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa sektorze przemysłu zbrojeniowego.

Rewolucja, a następnie rosyjska agresja na Ukrainę w postaci aneksji Krymu i wojny na Donbasie spowodowała konieczność reorientacji ukraińskiej polityki w wielu aspektach. Jednym z nich, niezwykle istotnym z punktu widzenia obecnych uwarunkowań jest ukraiński przemysł zbrojeniowy (ukr. OPK – Obronno-Promysłowyj Kompleks).

Jeszcze niedawno najważniejszym partnerem i odbiorcą produkcji ukraińskiego sektora zbrojeniowego była Federacja Rosyjska. Wobec zaistniałych od początku 2014 roku wydarzeń ukraińskie przedsiębiorstwa zostały zmuszone do zerwania relacji handlowych z Rosją, co jest oczywistym krokiem – trudno byłoby sobie wyobrazić sytuację w której kraj będący ofiarą agresji przyczynia się do zwiększenia potencjału obronnego agresora. W związku z tym liczne ukraińskie firmy, dotąd produkujące na rynek rosyjski stanęły przed koniecznością poszukiwania nowych partnerów i kooperantów. Wśród krajów potencjalnie zainteresowanych współpracą  w sektorze zbrojeniowym jest Polska.

Zainteresowanie Polski rynkiem ukraińskim i sektorem OPK Ukrainy jest dość oczywistym. Wynika nie tylko z bliskości geograficznej, wspólnoty interesów czy partnerstwa strategicznego Warszawy i Kijowa, ale również z potencjalnych korzyści z takiej współpracy, które potencjalnie mogą stać się udziałem obu stron.

Towary pierwszej potrzeby

Znaczenie Polski jako partnera strategicznego Ukrainy w sferze obronności dało o sobie znać już w pierwszych miesiącach konfliktu zbrojnego na Donbasie. Jak się okazało już na samym początku walk, Siły Zbrojne Ukrainy zetknęły się z bardzo poważnymi brakami jeśli chodzi o wyposażenie osobiste żołnierzy, w tym najbardziej podstawowe akcesoria takie jak nowoczesne hełmy, kamizelki taktyczne czy kuloodporne. Tego rodzaju sprzęt jest produkowany przez polskie firmy sektora zbrojeniowego, takie jak „Lubawa”. Efektem stosunkowo szybko przeprowadzonych i sfinalizowanych rozmów były kontrakty na dostawy tysięcy sztuk tego wyposażenia dla jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy. Pierwsze dostawy udało się zrealizować już latem 2014 roku, co przyczyniło się do zwiększenia możliwości działania ukraińskiej armii w tym najtrudniejszym, początkowym okresie wojny.

Równie istotne z punktu widzenia działań zbrojnych toczących się na wschodzie Ukrainy było wejście na ukraiński rynek firmy WB Electronics, producenta samolotów bezzałogowych (dronów) oraz systemów obserwacyjnych przez nie wykorzystywanych, zdolnych do prowadzenia obserwacji w dzień i w nocy. Trudno wyobrazić sobie działania w jakimkolwiek współczesnym konflikcie zbrojnym bez samolotów bezzałogowych przekazujących, najczęściej w czasie rzeczywistym (tj. „na żywo”) obrazy z pola walki, pozwalające na dowodzenie, sprawną koordynację działań czy naprowadzanie ognia artyleryjskiego. Kontrakty podpisane przez WB Electronics, największą polską prywatną firmę zbrojeniową, przyczyniły się do znaczącej poprawy poziomu wyposażenia ukraińskich jednostek w systemu bezzałogowe.

Modernizacja przede wszystkim

W dłuższym okresie czasu kluczowym z punktu widzenia zwiększania zdolności bojowych ukraińskiej armii jest podjęcie zakrojonych na szeroką skalę działań mających na celu modernizację posiadanego sprzętu wojskowego. Wobec istniejących (tak na Ukrainie, jak w każdym innym kraju świata) ograniczeń natury finansowej, jest to jedyna możliwa droga – zakupy tylko i wyłącznie nowego sprzętu w dużych ilościach nie są możliwe.

Ukraina posiada znaczne zapasy wyposażenia pochodzącego jeszcze z czasów ZSRR, jednak w zdecydowanej większości odbiega on standardami od realiów współczesnych konfliktów zbrojnych. Posługując się najprostszym przykładem: zdecydowana większość ukraińskich czołgów wymaga nie tyle zmian w uzbrojeniu, ale wyposażenia w nowocześniejsze systemy kierowania ogniem, namierzania celów, obserwacji w dzień i w nocy oraz łączności. Wiele z tych rozwiązań zostało już opracowanych przez polskie zakłady zbrojeniowe, posiadające dość bogate doświadczenia modernizacji czołgów typu T-72 (w Polsce ich zmodernizowana wersja jest znana jako PT-91 Twardy). Poza modernizacją czołgów ukraińska armia posiada także znaczne niedobory nowoczesnego sprzętu dowodzenia i łączności w jednostkach artylerii, pododdziałach rozpoznawczych czy wreszcie jednostkach piechoty. W Polsce funkcjonują firmy oferujące nowoczesne systemy tego typu, począwszy od najprostszych celowników optycznych aż po skomplikowane, rozbudowane systemy dowodzenia dużymi jednostkami np. szczebla brygady.

Perspektywy

Polsko-ukraińska współpraca zbrojeniowa posiada dość szerokie i pozytywne perspektywy rozwoju w najbliższych latach. Poza opisanymi wyżej kwestiami związanymi z modernizacją Sił Zbrojnych Ukrainy istnieje pole do współpracy dwustronnej w różnych sferach, przy założeniu obopólnych korzyści. Do potencjalnie interesujących projektów można zaliczyć plany budowy polsko-ukraińskiego śmigłowca wielozadaniowego. Idea ta wynikła przy okazji dyskusji na temat przetargi na śmigłowce dla polskiej armii, który to przetarg napotkał liczne problemy i opóźnienia. Zbudowanie takiej maszyny w ramach kooperacji polskiego i ukraińskiego przemysłu lotniczego jest zadaniem wykonalnym, choć rzecz jasna wymagającym znacznych nakładów finansowych oraz czasu, liczonego w latach (optymalnie od 7 do 10 lat). Szerokie możliwości daje także perspektywa modernizacji już posiadanych przez polską armię śmigłowców transportowych Mi-8/17. Proces ten mógłby być realizowany z udziałem ukraińskich zakładów lotniczych produkujących silniki Motor-Sicz. Ponadto, z punktu widzenia polskimi interesującymi mogą okazać się osiągnięcia ukraińskiego OPK w obszarze technologii rakietowych (zarówno artylerii rakietowej jak i przemysłu kosmicznego) czy projektowania systemów radarowych i wczesnego ostrzegania.

Wartą uwagi koncepcją jest także potencjalna możliwość występowania obu krajów i oferowania wyrobów przemysłów zbrojeniowych na rynki krajów trzecich, w tym zwłaszcza w Afryce i Azji. Państwa te eksploatują sprzęt produkcji radzieckiej i to w znacznych ilościach, co w najbliższym czasie wymusi poszukiwanie możliwości jego modernizacji lub wymiany na nowsze odpowiedniki, choć najlepiej o maksymalnie zbliżonych charakterystykach. To także szansa dla Polski i Ukrainy.

Czego potrzeba?

Jakich zmian oczekuje strona polska od Ukrainy, by współpraca mogła być efektywną? Podstawową sprawą są procesy regulacyjne w postaci definitywnego ograniczenia korupcji i innych tego typu procederów, które mają miejsce na Ukrainie. Rozwiązanie tych problemów oznaczałoby zapewnienie warunków równej konkurencji na zasadach zbliżonych do tych, które funkcjonują w krajach Unii Europejskiej czy szerzej pojętego Zachodu. Na dłuższą metę tylko w takich uwarunkowaniach ma sens inwestowanie środków finansowych przez polskie (i nie tylko) firmy w działania na rynku ukraińskim, jako że tylko wówczas przedsiębiorstwa te mogą liczyć na zyski i powodzenia inwestycji. Dla realizacji tego celu konieczne jest wdrożenie skutecznego ustawodawstwa antykorupcyjnego oraz powołanie organów, które zajmą się walką z korupcją. Część z tych kroków udało się już na Ukrainie zrealizować: powstały struktury takie jak Narodowa Agencja Zapobiegania Korupcji czy Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy, które z czasem powinny osiągać coraz lepsze wyniki w działaniach mających na celu zwalczanie tych negatywnych zjawisk.

Inną istotną kwestią jest zapewnienie bezpieczeństwa informacyjnego realizowanej współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami zbrojeniowymi. Z punktu widzenia Ukrainy interesującymi są przede wszystkim systemy tzw. wysokotechnologiczne, zawierające często skomplikowane rozwiązania teleinformatyczne, komputerowe, optyczne i inne. Dla zapewnienia długofalowej ochrony interesów bezpieczeństwa nie tylko Ukrainy, ale i Polski niezwykle istotnym jest, aby informacje związane z modernizacją sprzętu wojskowego Sił Zbrojnych Ukrainy nie trafiły w ręce osób niepowołanych i dalej do krajów uznawanych za potencjalnie zagrażające bezpieczeństwu regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Pozytywnie rokować może fakt, iż w sferze wojskowej udało się już zrealizować co najmniej kilka ważnych przedsięwzięć, jak choćby powołanie w 2015 roku Brygady Litewsko-Polsko-Ukraińskiej LITPOLUKBRIG. Dla podjęcia i rozwijania współpracy w opisywanej sferze potrzebna jest również, a może przede wszystkim wola polityczna po obu stronach. O ile w sferze deklaratywnej na poziomie politycznym jej nie brakuje, to należy pracować na tym, by z poziomu deklaracji można było wyjść na poziom rozmów o konkretnych projektach.

Dariusz Materniak

Źródło: cacds.org.ua

Share Button

Andrij Parubij wezwał USA do przekazania Ukrainie „broni śmiercionośnej”

Share Button

Przebywający z wizytą w USA przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy wezwał władze USA do wzmocnienia sankcji wobec Rosji oraz przekazania Ukrainie „broni zabijającej”. 

Andrij Parubij spotkał się m.in. z przedstawicielami Departamentu Stanu i Departamentu Obrony. Podczas spotkań omówiono możliwości i perspektywy rozwoju współpracy dwustronnej, zwłaszcza w kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Strona ukraińska występuje z inicjatywą podpisania porozumienia pomiędzy Waszyngtonem i Kijowem dotyczącego współpracy i gwarancji bezpieczeństwa.

„Ukraińscy żołnierze na Donbasie bronią nie tylko Ukrainy, ale także bezpieczeństwa wolnego świata. Dla Ukrainy kwestia otrzymania broni śmiercionośnej to kwestia istotnego wsparcia” – powiedział przewodniczący Rady Najwyższej. Wezwał również amerykański Kongres do wzmocnienia sankcji nałożonych na Rosję, jeśli nadal będzie ona odmawiać poszanowania integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. „Rosyjski agresor jest globalnym zagrożeniem dla całego świata. Dopóki Rosja nie zaprzestanie swojej polityki, należy utrzymać i wzmocnić sankcje” – podkreślił Parubij.

Na podstawie: rada.gov.ua

Share Button