środa, 17 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 161)

polukr

Przeprowadzono testy poligonowe systemu „Sokół”

Share Button

Na poligonie Honczariwskim w obwodzie czernihowskim odbyły się testy systemu rozpoznawczo-uderzeniowego „Sokół”, które obserwował m.in. szef Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, Ołeksandr Turczynow.

Według szefa RNBO, dzisiejsze próby wypadły pomyślnie, mimo, że były prowadzone w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych – przy silnym wietrze. „To przykład zakończonej sukcesem współpracy ukraińskiego przedsiębiorstwa „Czezara” z polskimi partnerami” – powiedział Turczynow.

System składa sie z jednego bezzałogowego samolotu zwiadowczego typu Flyeye i trzech uzbrojonych samolotów uderzeniowych typu „Warmate” ze wspólnym systemem kierowania. Drony „Warmate” zostały zaprojektowane przez polską firmę WB Electronics i wkrótce mają być produkowane na licencji na Ukrainie (umowę w tej sprawie podpisano podczas XXV MSPO w Kielcach). Zasięg uderzeniowych bezzałogowców pozwala na przebywanie w powietrzu przez 30 minut. Mogą być wyposażone w różne typu głowic bojowych, m.in. kumulacyjne i termobaryczne.

Na podstawie: turchynov.com, defence-ua.com

Share Button

Projekt „Znane i nieznane – wspólne dziedzictwo polsko-ukraińskiego pogranicza”

Share Button

Realizacja projektu pt. „Znane i nieznane – wspólne dziedzictwo polsko-ukraińskiego pogranicza– jego wpływ na budowanie współczesnych więzi społecznych” – Zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w ramach konkursu Dyplomacja Publiczna 2017 – komponent II Wymiar wschodni polskiej polityki zagranicznej 2017”.

Celem projektu jest pogłębienie wiedzy dziennikarzy oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych z Ukrainy na temat Polski oraz stosunków polsko-ukraińskich, ze szczególnym uwzględnieniem relacji społecznych na terenach pogranicza. Interdyscyplinarny charakter zajęć szkoleniowych pozwoli wzbogacić warsztat dziennikarski osób związanych z mediami na Ukrainie. Dzięki temu m.in. pojawią się nowe, interesujące teksty, ukazujące pozytywny wymiar relacji polsko-ukraińskich.

Z kolei przedstawiciele ukraińskich organizacji pozarządowych uzyskają wiadomości, które w przyszłości będą mogli wykorzystać w trakcie opracowywania projektów we współpracy z polskimi organizacjami pozarządowymi. Zwiększy to potencjał zarówno polskich jak i ukraińskich NGOs w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na współpracę międzynarodową państw sąsiadujących.

W ramach projektu zostaną przeprowadzone szkolenia podzielone na 6 bloków tematycznych dotyczących: literatury, etnologii, socjologii, historii, polityki oraz historii sztuki polsko-ukraińskiego pogranicza. Szkolenia z ww. dziedzin zostaną opracowane w taki sposób, aby ukazać te postacie i wydarzenia w stosunkach polsko – ukraińskich, które mogą mieć pozytywny wpływ na wzmocnienie współpracy dwustronnej, a także pogłębienie dialogu międzykulturowego oraz działań na rzecz wzajemnego szacunku i zrozumienia, ze szczególnym uwzględnieniem społeczeństw pogranicza.

Szkolenia odbędą się w dniach 17-22 września 2017 r. w siedzibie Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu oraz we Lwowie. Przewidywany przyjazd uczestników od 16 września, po uzgodnieniu z organizatorami. Szkolenia zostaną przeprowadzone w języku ukraińskim oraz w języku polskim.

W szkoleniu wezmą udział także dziennikarze Portalu Polsko-Ukraińskiego polukr.net

Share Button

Po obniżeniu cen wzrosła popularność pociągu Warszawa-Kijów

Share Button

Dwukrotnie więcej pasażerów podróżuje pociągiem relacji Warszawa-Kijów nr 67/68 po obniżeniu cen biletów. Obecnie poziom zapełnienia pociągu wynosi ok. 77%. Ukraińskie koleje rozważają możliwość zwiększenia liczby wagonów w pociągu.

Obniżka cen od 3 września br. wynosi ponad 1000 UAH. Wartość biletu zakupionego na Ukrainie to obecnie 1350 UAH (wcześniej – 2440 UAH). Cena biletu może różnić się w zależności od terminu zakupu biletu.

Pociąg wyjeżdża z Kijowa o godzinie 16.52 i przyjeżdża do Warszawy na 8.29. Z kolei w przeciwnym kierunku wyjazd ma miejsce o godzinie 16.01, a przyjazd do stacji docelowej o 8.35.

Pociąg kursuje w składzie trzech wagonów sypialnych. W razie dalszego wzrostu zainteresowania planowane jest zwiększenie liczby wagonów do pięciu.

Na podstawie: uz.gov.ua

Share Button

Brygada Litewsko–Polsko-Ukraińska uczestniczy w międzynarodowym ćwiczeniu RAPID TRIDENT-17 na Ukrainie

Share Button

Ceremonia otwarcia Ćwiczenia RAPID TRIDENT 17 odbyła się 11 września na terenie Ośrodka Poligonowego w Jaworowie na Ukrainie.

W ćwiczeniu udział bierze około 1800 żołnierzy z 14 krajów, w tym Bułgarii, Kanady, Estonii, Włoch, Gruzji, Litwy, Mołdawii, Norwegii, Polski, Rumunii, Turcji, Ukrainy, Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych.

Wśród żołnierzy z krajów i państw NATO oraz państw partnerów NATO uczestniczących w ćwiczeniu znajduje się również grupa oficerów z Wielonarodowej Brygady LITPOLUKRBRIG.

„To duże wielonarodowe ćwiczenie jest w części produktem naszej Brygady” – stwierdził ppłk Dariusz Czekaj, zastępca Szefa Sztabu ds. Operacyjnych. „Aktywnie uczestniczyliśmy razem z naszymi partnerami z Sił Lądowych USA Europa w procesie przygotowania ćwiczenia, a teraz w fazie realizacji, będziemy występować w roli dowództwa szczebla nadrzędnego (ang. HICON Higher Control) ćwiczących wojsk”.

„To ćwiczenie ma na celu dalsze zacieśnienie współpracy z NATO oraz USAREUR (United States Army Europe), co pozwala nam rozwijać nasze możliwości działania, doskonalić współdziałanie z partnerami, zwiększać zaangażowanie w kolejne ćwiczenia” – podkreślił Szef Sztabu LITPOLUKRBRIG ppłk Eligijus Senulis.

Warto zacytować słowa, które podczas ceremonii otwarcia wypowiedział płk David Jordan dowódca amerykańskiej 45 Brygadowej Grupy Bojowej (45th Infantry Brigade Combat Team) oraz Międzynarodowej Grupy Szkoleniowej Ukraina (Joint Multinational Training Group – Ukraine, JMTG-U): „Ćwiczenia, takie jak Rapid Trident, dają nam możliwość uczyć się na błędach bez ponoszenia konsekwencji oraz ,,Każdy powinien wykorzystać tę okazję, skoncentrować się na ciężkiej pracy, gromadzeniu doświadczeń, obserwacji, bo zdecydowanie lepsza jest nauka na błędach na ćwiczeniu, niż na polu bitwy, gdzie może kosztować cenę najwyższą”.

6F82BA2689294F78BF7F5BA429C494B4

Odbywające się co roku ćwiczenia Rapid Trident służą umacnianiu zdolności współdziałania operacyjnego sił zbrojnych Ukrainy, USA oraz innych krajów sojuszniczych i partnerskich. Tegoroczne ćwiczenie odbywa się w dniach 8-23 września 2017 roku na obiektach Międzynarodowego Centrum Bezpieczeństwa i Operacji Pokojowych (International Peacekeeping and Securite Centre, IPSC) w Jaworowie na Ukrainie.

BB9BBB962F4A4A87AFA42CB9CD4AEC49
Ćwiczenie ma na celu wspieranie interoperacyjności między Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi, sojusznikami z NATO oraz krajami partnerskimi. Koncentruje się na operacjach pokojowych oraz stabilizacyjnych. Prowadzone na poziomie brygady jako ćwiczenie dowódczo-sztabowe wspomagane komputerowo, zintegrowane z ćwiczeniem taktycznym z wojskami na poziomie batalionu oraz plutonu.

Mjr Tomasz Pędzik

Źródło: LITPOLUKRBRIG

Share Button

Szef MSW: paszporty bez Ostrej Bramy i Cmentarza Orląt

Share Button

Szef polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Mariusz Błaszczak poinformował, że w nowym polskim paszporcie wydanym z okazji 100 lecia polskiej niepodległości nie znajdą się wizerunki Wilna i Lwowa.

„28 lipca rozpoczęliśmy konsultacje w sprawie nowego paszportu, które będzie wydany w przyszłym roku. Stronę zaprojektujpaszport.gov.pl odwiedziło ponad 763 tysiące osób” – powiedział Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej.

Zamiast wizerunku Ostrej Bramy na stronach paszportu pojawi się wizerunek Marii Piłsudskiej, matki Józefa Piłsudskiego, a zamiast wizerunku Cmentarza Orląt – wizerunek Antosia Petrykiewicza, najmłodszego, 13-letniego obrońcy Lwowa.

„Ze względu na uwagi, jakie otrzymało ministerstwo, wysłuchawszy także rekomendacji grupy ekspertów w tych sprawach, zdecydowaliśmy, że zamiast wspomnianych wizerunków Cmentarza Orląt pojawi się wizerunek Antosia Petrykiewicza – najmłodszego kawalera orderu Virtuti Militari, który jest pochowany na Cmentarzu Orląt. Z kolei zamiast Ostrej Bramy – wizerunek Marii Piłsudskiej. A więc, grób matki i serce syna, to jest bardzo przejmujący symbol postawy Polek, które w czasie zaborów wychowywały swoje dzieci w ten sposób żeby pamiętały o Polsce, o naszej tradycji, o naszej kulturze” – powiedział Mariusz Błaszczak.

Z apelami w sprawie nieumieszczania wspomnianych wizerunków na paszportach zwrócili się do MSW m.in. eksperci i dziennikarze zajmujący się relacjami polsko-ukraińskimi.

Na podstawie: rp.pl

Share Button

Micheil Saakaszwili siłą przedarł się na Ukrainę

Share Button

Wczoraj, 10 września, lider partii „Ruch nowych sił” Micheil Saakaszwili, w ostatnim czasie pozbawiony obywatelstwa Ukrainy wjechał na Ukrainę z terytorium Polski. Wobec zakazu wjazdu i blokady granicy, przez granicę przenieśli go jego zwolennicy, którzy zebrali się na przejściu granicznym w Szegini.

Saakaszwili miał wjechać na Ukrainę pociągiem relacji Przemyśl-Lwów. Skład nie został jednak wypuszczony ze stacji Przemyśl Główny. Po kilku godzinach oczekiwania, Micheil Saakaszwili zdecydował o przekroczeniu granicy na przejściu granicznym w Medyce/Szegini.

Według Zarządu Policji w obwodzie lwowskim, w związku z działaniami realizowanymi na granicy polsko-ukraińskiej w związku z wjazdem byłego prezydenta Gruzji poturbowanych zostało 11 funkcjonariuszy: pięciu policji patrolowej i sześciu z formacji specjalnego przeznaczenia. Rannych zostało także pięciu funkcjonariuszy Służby Granicznej Ukrainy. Żaden z nich nie odniósł poważnych obrażeń.

Zdjęcia z wczorajszych zamieszek na przejściu granicznym.

Po przekroczeniu granicy Saakaszwili pojechał do Lwowa, gdzie spotkał się ze swoimi zwolennikami i merem Lwowa, Andrijem Sadowym.

Zdaniem przedstawicieli partii „Ruch nowych sił”, nie doszło do siłowego przekroczenia granicy, a jedynie „odbyła się ewakuacja ludzi w warunkach nadzwyczajnej sytuacji” – powiedział członek rady partii „Ruch nowych sił”, Jurij Derewianko w kanale telewizyjnym NewsOne.

Z kolei w pobliżu przejścia granicznego w Krakowcu zatrzymano ponad 100 osób w mundurach, które zmierzały w stronę granicy polsko-ukraińskiej. Osoby te zostały wylegitymowane i przewiezione do jednostki Policji. Skonfiskowano u nich pałki teleskopowe, pistolet sygnałowy i metalowe przedmioty. Wnioski o ukaranie do sądu skierowano wobec czterech osób.

W sprawie nielegalnego przekroczenia granicy trwa śledztwo z artykułu 332 Kodeksu Karnego Ukrainy „nielegalne przekroczenie granicy państwowej Ukrainy”.

Na podstawie: facebook.com/MVS.LVIV, dpsu.gov.ua, rns.org.ua, twitter.com/MVS_UA

Share Button

„Przedstawicielstwa” DNR w Europie: jak Ukrainy może wygrać w pseudodyplomatycznej walce?

Share Button

1 września 2017 roku w Marsylii we Francji zostało otwarte „przedstawicielstwo Donieckiej Republiki Ludowej”. Po otwarciu podobnych przedstawicielstw  Czechach (faktycznie lokalne władze zakończyły działalność tej struktury w Ostrawie już po miesiącu), Grecji i Włoszech rosyjscy kuratorzy zdecydowali o uruchomieniu takiej struktury w jednym z krajów Formatu Normandzkiego dążąc do legalizacji pseudorepublik w środowisku międzynarodowym. Cel tej akcji z obszaru „polityki zagranicznej” pod pozorem lokalnej inicjatywy pozarządowej polegający na dążeniu do międzynarodowego uznania sztucznych separatystów z DNR jest praktycznie niemożliwy do osiągnięcia, ze względu na wsparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy ze strony krajów europejskich. Dlaczego zatem powstają kolejne „przedstawicielstwa” w Europie Zachodniej?

Badając działalność już istniejących „przedstawicielstw”, w tym w mediach społecznościowych, można wysnuwać pewne wnioski. Po pierwsze, koło osób-sympatyków „Ruskiego Miru” na zachodzie Europy jest bardzo ograniczone. W przypadku Francji są to od kilku lat te same osoby, o dość negatywnej reputacji w tym kraju. Niewielu polityków, nawet z partii uznawanych za prorosyjskie, jest gotowych publicznie mówić o swoim wsparciu dla DNR. Po drugie, możliwości organizowania fizycznych akcji – konferencji czy spotkań, są dla „przedstawicielstw” poważnie ograniczone. Zwykle realizowane są wyłącznie przy okazji otwarcia i na bazie wyłącznie technicznych zasobów biura , gdzie działają stałe wystawy poświęcone rosyjskiej wizji wojny na Donbasie. Zresztą to właśnie upowszechnianiu tejże rosyjskiej, antyukraińskiej wizji poświęcona jest większość działalności informacyjnej „ambasad” DNR. Dezinformacja, próby tworzenia fałszywego obrazu, realizowane w miejscowym języku zwykle ma swój efekt, stały, choć ograniczony. Jest tak zwłaszcza wobec braku ukraińskiej kontrpropagandy i logicznego stanowiska lokalnych władz, oddalonych od kwestii polityki międzynarodowej (czy nie dlatego owe „przedstawicielstwa” lokowane są poza stolicami?).

Poza działaniami skierowanymi do lokalnych społeczności, w tym związanymi z werbunkiem do walki za „Ruski Mir”, „przedstawicielstwa” DNR świadomie działają na rzecz rosyjskich służb specjalnych na terytorium krajów przyjmujących, także w celu szantażowania lokalnych elit politycznych. Poza tym mogą być wykorzystywane dla zbierania informacji i działań propagandowych, jak również dla organizowania prowokacji, finansowania środowisk radykalnych czy organizacji ekstremistycznych.

Inną kwestią pozostaje manipulacja statusem pseudodyplomatycznym – posiadanie własnych przedstawicielstw w innych krajach jest przecież atrybutem uznania międzynarodowego. O ile DNR pozostaje podmiotem nieuznawanym (nawet przez Rosję, inaczej niż w wypadku Abchazji, Osetii Południowej czy Naddniestrza), nie ma więc sensu posiadania swoich ambasad za granicą. Tym samym bowiem Rosja stara się zalegalizować coś, co nie istnieje nawet z jej punktu widzenia, zwłaszcza, że dąży do wypełnienia porozumień z Mińska i reintegracji obu republik do Ukrainy. Równocześnie sprzyja legitymizacji bojowników, co podważa sens całego procesu mińskiego.

Rosja stara się podzielić Europę, zniszczyć wspólnotę, wykorzystać jej słabość i wrażliwość także poprzez manipulacje w sferze relacji zagranicznych i ekonomicznych. Pojawienie się „ambasad” prorosyjskich bojowników na Zachodzie – to zagrożenie dla wartości UE, które zwiększa także zagrożenie terrorystyczne. Równocześnie jednak, nad DNR i jej liderem, Aleksandrem Zacharczenką unosi się nimb romantyzmu, jakiego nie było od początku lat sześćdziesiątych i Kuby Fidela Castro. To zwykła gra na pokaz, rosyjsko-radziecka praktyka, która mimo wszystko działa. Pojawienie się „ambasad” DNR nie sprowokowało żadnej ostrej reakcji krajów zachodnich. Sprzyja temu status prawny – organizacji pozarządowych, a jako takie są zarejestrowane „przedstawicielstwa” DNR. W większości krajów UE prawo pozwala na rejestrowanie organizacji o dowolnych celach. Takie podejście wyjaśnia stanowisko ambasador Francji w Kijowie, Izaebele Dumon, która odnosząc się do kwestii otwarcia „przedstawicielstwa” DNR w Marsylii stwierdziła, że jest to inicjatywa o znaczeniu lokalnym. Warto zauważyć tolerancyjność i dyplomatyczność podobnego oświadczenia przedstawiciela kraju, który wchodzi w skład Formatu Normandzkiego. Niestety, Europejczycy dla prób regulowania konfliktów lokalnych poszukują szablonów z przeszłości, stąd pojawianie się propozycji scenariuszy „bośniackich” czy „chorwackich” dla Ukrainy i Donbasu, bez zrozumienia tego, co wydarzyło się na wschodzie Ukrainy. Nadmierna orientacja na politykę „przebaczenia” ze strony europejskich mediatorów tak naprawdę szkodzi Ukrainie. Jest to jednak zrozumiałe podejście – wobec zagrożeń ze strony migrantów z południa, problem wojny na Donbasie ma charakter drugorzędny. Faktycznie winę za takie podejście częściowo ponosi także Ukraina, która dotąd we własnym prawie nie uznała oficjalnie DNR/LNR za organizacje terrorystyczne, lub choćby podmiotów powstałych z inicjatywy Rosji. Co więc należy robić w takiej sytuacji?

Są dwie drogi reakcji, które warto stosować równolegle. Pierwszy – dyplomatyczny i tradycyjny. To nacisk na kraje poprzez kanały dyplomatyczne, noty protestacyjne, wzywanie dyplomatów do MSZ, oficjalne oświadczenia ambasad w krajach przyjmujących „ambasady” DNR. Przy czym reakcje te powinny być proporcjonalne do działań lokalnych władz lub ich braku w sprawie przedstawicielstw, jednak włącznie z wprowadzaniem sankcji dyplomatycznych i ograniczaniem kontaktów. Warto powoływać się na aktualną praktykę dyplomatyczną – choćby przypadek, gdy Węgry odwołały ambasadora z Holandii po krytyce rządu Wiktora Orbana. Kijów powinien być bardziej zdecydowanym w walce o swoje interesy, a nie tylko w wysłuchiwaniu obietnic swoich zachodnich partnerów.

Drugi sposób jest trudniejszy, ale w perspektywie bardziej skuteczny. To zastosowanie arsenału środków nietradycyjnej dyplomacji publicznej. Ukraina, w czasie wojny hybrydowej toczonej z Rosją potrzebuje stworzenia sieci organizacji pozarządowych, które mogłyby działań w obronie ukraińskich interesów narodowych i przeciwdziałać rosyjskiej propagandzie. Przy czy biura tych organizacji należały lokalizować naprzeciwko „ambasad” DNR. Na ich czele powinni stanąć aktywni członkowie diaspory lub lokalni mieszkańcy, którzy mają pro ukraińskie lub co antyrosyjskie poglądy. Działalność takich organizacji powinna koncentrować się na tych krajach UE, które są szczególnie podatne na rosyjską propagandę. W każdym z krajów można byłoby nadać takiej organizacji imię znanego Ukraińca, którego działalność była związana z krajem działania organizacji. Ważne, by unikać postaci kontrowersyjnych, tak więc dla przykładu we Francji należałoby unikać imienia Semena Petlury czy Nestora Machna (a tym bardziej Stepana Bandery), jako że są oni kojarzeni we Francji z pogromami Żydów, co mogłoby zostać z kolei wykorzystane przez rosyjską propagandę.

Obok fizycznej działalności takich podmiotów należy także prowadzi działania mające na celu dostarczanie informacji do konkretnych grup lokalnych. W działaniach kontr propagandowych warto wykorzystywać zainteresowanie konkretnych obywateli Rosją i brać pod uwagę jego przyczyny. Warto również prowadzić pracę informacyjną wokół naświetlenia skutków sztucznego separatyzmu zainicjowanego przez Rosję na Donbasie. Dla Francji problematycznymi są kwestie związane z separatyzmem w dłuższej perspektywie w odniesieniu do regionów takich jak Gaskonia, Normandia czy Bretania. Warto pokazywać podobieństwa polityki Rosji wobec Ukrainy i innych krajów europejskich oraz konsekwencje polityki dezintegracji dla gospodarki i społeczeństwa.

Inny akcent to demonstracja skutków działań, jakie kraj trzeci może prowadzić wobec Francji. Chodzi o działalność prorosyjskich organizacji takich jak Novopole (zaplecze informacyjne dla działalności francuskojęzycznej wersji strony Novorossiya Today, która skupia 2600 członków) albo Action Francaise. Warto wskazywać na analogie z działaniami, jakie realizowała III Rzesza Niemiecka w latach 1939-40 wobec Francji, co jak wiadomo doprowadziło do klęski Francji w wojnie 1940 roku. Faktycznie, w pewnych aspektach polityka Rosji nie różni się specjalnie od polityki Niemiec z lat 30. XX wieku. II wydział Abwehry miał za zadanie pracę informacyjną  i dezinformację – stąd powstawały w USA, Norwegii, Francji i innych krajach siły polityczne, które demonstrowały proniemiecką orientację, organizacje mniejszości narodowych, a dalej ugrupowania terrorystyczne. Przy czym Rosja często w retoryce odnoszącej się do współczesnych wydarzeń odwołuje się do historii drugiej wojny światowej.

Polityka Rosji w odniesieniu do Europy Zachodniej to próby tworzenia pretekstów dla rozpadu, podminowania ładu i samych podstaw funkcjonowania Unii Europejskiej. Bezład i anarchia mają w tej wizji zastąpić obecny porządek międzynarodowy. Rosja chce możliwości stosowania polityki „dziel i rządź”. W tym algorytmie działania „ambasady” DNR w Europie Zachodniej to instrumenty wojny hybrydowej, jaką toczy Rosja. Wobec bliskich relacji Moskwy z kilkoma innymi europejskimi stolicami, należy oczekiwać pojawienia się kolejnych podobnych struktur m.in. na Węgrzech (np. w Debreczynie), Słowacji (np. Koszyce0 czy Bułgarii (Warna), możliwe, że także w Hiszpanii. Ukraina w tej pseudodyplomatycznej wojnie powinna wykonać ruch wyprzedzający, mobilizując ukraińskie społeczności i apelując do władz lokalnych i krajowych. To nowy front walki z wrogiem zewnętrznym, nie mniej ważny od tego na wschodzie Ukrainy.

Walerij Krawczenko

Share Button

Ukraina na XXV targach MSPO

Share Button

W dniach 5-8 września 2017 roku w Kielcach odbył się kolejny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. Podobnie jak w ubiegłych latach swoje wyroby zaprezentowały ukraińskie firmy zbrojeniowe. Co warte uwagi, z każdym rokiem ich oferta jest coraz liczniejsza i bardziej zróżnicowana, więcej jest także propozycji będących owocem współpracy przedsiębiorstw sektora zbrojeniowego z Polski i Ukrainy.

Na aktywizację w ukraińskim sektorze przemysłu zbrojeniowego, jak również na rozwój polsko-ukraińskiej współpracy zbrojeniowej duży wpływ miał (i ma nadal) konflikt zbrojny toczący się od wiosny 2014 roku na Donbasie. Wojna, stroną której (choć nieoficjalnie) jest Federacja Rosyjska, zmusiła ukraińskie przedsiębiorstwa, dotąd aktywnie kooperujące z rosyjskimi partnerami do poszukiwania możliwości współpracy gdzie indziej. Jednym z istotniejszych partnerów stała się Polska, będąca nadal jednym z najaktywniejszych sojuszników Ukrainy w Unii Europejskiej i NATO.

Owocem tej współpracy było podpisanie kilku dużych kontraktów na dostawy sprzętu wojskowego na Ukrainę (m.in. przez firmy WB Electronics i Lubawa). XXV Salon Przemysłu Obronnego przyniósł kolejne takie porozumienie – na dostawy miniaturowych dronów „Warmate” dla Sil Zbrojnych Ukrainy. „Warmate” to niewielkie bezzałogowe samoloty produkowane przez grupę WB Electronics (o masie ok. 5 kg i rozpiętości skrzydeł 1,4 m), które mogą być wyposażone w kilka typów głowic bojowych, opracowanych przez Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia.

Kolejna polsko-ukraińska propozycja, również z udziałem WB Electronics po stronie polskiej i ukraińskiego państwowego koncernu UKROBRONOPROM to system rakietowy ZRN-01 „Stokrotka”. Składa się on z dwóch wyrzutni niekierowanych pocisków rakietowych B8V20 o kalibrze 80 mm z system kontroli ognia TOPAZ, zamontowanych na pojeździe ciężarowym. System jest zaprojektowany do zwalczania lekkich celów latających (śmigłowców i samolotów bezzałogowych) na dystansie do 7 km i pułapie do 4 km. System opracowany w odpowiedzi na zagrożenia związane z użyciem samolotów bezzałogowych w czasie wojny na Donbasie.

System rakietowy "Stokrotka"

Innym przykładem polsko-ukraińskiej współpracy zbrojeniowej – tym razem pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową a UKROBRONOPROMem jest projekt czołgu PT-17, wyposażonego w nowoczesne systemy kierowania ogniem oraz armatę o kalibrze 120mm z systemem automatycznego ładowania. Wieża czołgu, w tym armata gładkolufowa KBM-2 i system ładowania zostały dostarczone przez firmy z Ukrainy, z kolei znaczna część systemów obserwacyjnych i optoelektronicznych przez polską firmę PCO.

Czołg PT-17

Swoje wybory na odrębnym stoisku zaprezentował także wspominany już UKROBRONOPROM. To m.in. pociski przeciwpancerne „Korsarz”, jak również modele oferowanych przez koncern pojazdów takich jak transportery opancerzone BTR-3, pojazdy logistyczne MRM-B czy LBT-02 (na zdj).

IMG_8088 IMG_8093

Po raz pierwszy na targach pojawiła się ukraińska firma UTactic, będąca producentem plecaków, pasów i innego oporządzenia taktycznego.

IMG_8084

W Kielcach obecna była także firma konsultingowo-analityczna „Defence Express”, będąca wydawcą portalu internetowego „Defence-ua.com”, jak również  czasopism poświęconych tematyce techniki wojskowej.

21369351_183293535547237_7524865549733046187_n

Tekst i zdjęcia: polukr.net

Dariusz Materniak

Share Button

Na Ukrainie rozpoczęły się ćwiczenia Rapid Trident 2017

Share Button

Amerykańsko-ukrainskie ćwiczenia są zaplanowane w dniach 8-23 września, a w ich ramach zostaną sprawdzone m.in. możliwości współdziałania jednostek lotnictwa taktycznego z innymi rodzajami wojsk.

Główną bazą ćwiczeń jest lotnisko im. Petra Franka, położone w Starokonstantynowie (obwód Chmielnicki). W bazie na stałe stacjonują myśliwce Su-27, bombowce Su-24 i samoloty szkolne L-39. W czasie ćwiczeń będą realizowane zadania z zakresu m.in. ewakuacji medycznej drogą lotniczą oraz transportu i desantowania ładunków i personelu.

Część manewrów odbędzie się również na poligonie w Jaworowie k. Lwowa. Wezmą w nich udział m.in. żołnierze Brygady Litewsko-Polsko-Ukraińskiej LITPOLUKBRIG.

Na podstawie: mil.gov.ua,

Share Button

MSZ Ukrainy: wprowadzenie misji ONZ na Donbas może sprzyjać pokojowi

Share Button

Rozmieszczenie misji pokojowej ONZ może sprzyjać odbudowie pokoju i bezpieczeństwa na wschodzie UKrainy, jednak w razie podjęcia decyzji ws. realizacji operacji takiej operacji nie może być mowy o obecności wojskowych czy innego personelu z kraju będącego stroną konfliktu jako sił pokojowych – napisano w komentarzu MSZ Ukrainy do propozycji Rosji ws. możliwości rozmieszczenia misji ONZ na Donbasie.

Resort spraw zagranicznych Ukrainy zaznacza, że bierze pod uwagę propozycję prezydenta Federacji Rosyjskiej. Równocześnie, zwrócono uwagę, że jeszcze w 2015 roku podobną propozycję złożył w ONZ prezydent Ukrainy, Petro Poroszenko. „Ten list był wysłany (do Rady Bezpieczeństwa i Sekretarza Generalnego ONZ – przyp. polukr.net) 2 kwietnia 2015 roku. Inicjatywę poparł także ukraiński parlament” – napisano w oświadczeniu MSZ Ukrainy. Mimo tego, przez cały czas strona rosyjska sabotowała działania w tej sprawie.

Zdaniem MSZ Ukrainy rozmieszczenie misji ONZ na Donbasie powinno być poprzedzone wycofaniem wojsk okupacyjnych z terytorium Ukrainy, a także wycofania uzbrojenia i techniki wojskowej. Powinno zostać także wycofane wsparcie finansowe i materiałowe ze strony Rosji dla nielegalnych grup zbrojnych na Donbasie.

Konsultacje w sprawie misji pokojowej ma realizować stałe przedstawicielstwo Ukrainy przy ONZ.

Na podstawie: mfa.gov.ua, tass.ru

Share Button