sobota, 13 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 252)

polukr

Partia UKROP domaga się zakazania działań partii Zmiana na Ukrainie

Share Button
sbu_logo
Fot. ssu.gov.ua

Przedstawiciele ukraińskiej partii politycznej UKROP domagają się reakcji Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w związku z działalnością członków prorosyjskiej partii „Zmiana” w czasie wyborów do władz lokalnych.

„Działania w Krzywym Rogu prorosyjskich prowokatorów z partii typu neonazistowskiego „Zmiana” powodowały napięcia społeczne podczas wyborów i uniemożliwiały realizowanie prawa wyborczego” – napisano na strone internetowej UKROP-u. Zgodnie z ukraińskim kodeksem karnym jest to przestępstwo z artykułu 157 (przeszkody w realizowaniu prawa wyborczego).

Aktywiści „Zmiany” mieli pojawić się w mieście na zaproszenie kandydata Bloku Opozycyjnego, Ołeksandra Wiłkuła i po uzgodnieniach z przedstawicielami rosyjskiej FSB mieli pojawić się na Ukrainie, gdzie prowadzili działania przeciwko demokratycznym kandydatom.

Partia „Zmiana” opowiada się za rewizją polityki zagranicznej Polski i popiera działania Władimira Putina. Jej aktywiści byli obecni m.in. na Krymie w czasie jego aneksji oraz w Donbasie, gdzie wspierali działania separatystów. Podczas „referendum” na Krymie w marcu 2014 roku jednym z obserwatorów z krajów zachodnich był lider partii, Mateusz Piskorski.

Na podstawie: ukrop.com.ua

Share Button

Ukraińscy żołnierze szkolą sie z instruktorami z USA, Kanady i Litwy

Share Button
Fot. Andrij Polikowskij
Fot. Andrij Polikowskij

W poniedziałek, 23 listopada na poligonie w Jaworowie, w Międzynarodowym Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa Akademii Wojsk Lądowych Ukrainy im. Hetmana Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego rozpoczęły się ćwiczenia w ramach kolejnej, szóstej tury szkoleń międzynarodowych szkoleń.

W ćwiczeniach wezmą udział żołnierze batalionów wchodzących w skład pięciu brygad zmechanizowanych, posiadający już doświadczenie z walk w Donbasie.

poligon-054

Zajęcia będą prowadzić instruktorzy Sił Zbrojnych USA, Kanady i Litwy. Łącznie, do marca 2017 roku na ukraińskich poligonach ma pojawić się do 500 zagranicznych wojskowych w ramach kolejnych zmian. Program ćwiczeń przewiduje m.in. zajęcia z taktyki, medycyny pola walki, łączności i działań saperskich. Będą prowadzone również szkolenia z wykorzystaniem radarów artyleryjskich AN/TPQ-36, przekazanych niedawno Siłom Zbrojnym Ukrainy przez USA.

Na podstawie: asv.gov.ua

Share Button

Wiatrowycz: nie będzie prób ogłoszenia wspólnego stanowiska w sprawach spornych w naszej wspólnej historii

Share Button

v.viatrowyczNa początku listopada odbyło się pierwsze spotkanie Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków, którego celem jest omówienie kwestii spornych z zakresu historii obu państw i narodowości. Zachęcamy do lektury wywiadu z szefem ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyrem Wjatrowyczem, o tematach, które znajdą się na agendzie Forum w przyszłym roku, stanowiskach obu stron oraz konieczności odpolitycznienia procesu dialogu historycznego.

Na początku listopada odbyło się inauguracyjne posiedzenie Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków. Jak wyglądał przebieg tego spotkania?

Na podstawie wcześniejszych ustaleń spotkanie odbyło się w formacie 6+6, czyli 6 historyków ze strony ukraińskiej i 6 ze strony polskiej. Oprócz tego obecni byli dwaj przedstawiciele polskiego Instytutu Pamięci Narodowej: zastępca Dyrektora dr Paweł Ukielski i dr Krzysztof Piersak. Po stronie ukraińskiej obecni byli odpowiednio członkowie naszego Instytutu, Ołeksandr Zinczenko oraz pierwszy zastępca Dyrektora, Alina Szpak. Posiedzenie trwało trzy dni i miało roboczy charakter. Było to pierwsze od 7 lat wspólne posiedzenie polskich i ukraińskich historyków. Większość uczestników znała się już wcześniej, prawie wszyscy pracowali ze sobą w ramach poprzednich wspólnych grup (w latach 90-tych i na początku XXI w. odbyło się 13 seminariów z cyklu „Ukraina-Polska: trudne pytania”). Myślę, że to bardzo ważne i korzystne doświadczenie, ponieważ daje możliwość zrozumienia, co każda ze stron zrobiła dobrze w ramach poprzednich spotkań, a co źle. Tym razem większość uczestników była zadowolona, że pojawiła się możliwość wznowienia wspólnych spotkań.

Zadecydowaliśmy, że będziemy spotykać się dwa razy w roku: raz w Polsce, raz na Ukrainie. Odpowiedzialność będzie leżała po stronie historyków, będących członkami Forum, niemniej jednak gotowi jesteśmy zaprosić ekspertów, którzy specjalizują się w pokrewnych do nas tematach, aby wysłuchać dodatkowych referatów. Na każdym ze spotkań omawiać będziemy dwa tematy, na każdy z nich wygłoszone zostaną dwa referaty – po jednym z każdej ze stron. Nie będzie żadnych protokołów, porozumień czy prób podpisywania dokumentów o wspólnym stanowisku wobec danych wydarzeń historycznych. Było to charakterystyczne dla naszych poprzednich spotkań, tym razem z tego zrezygnowaliśmy. Jest to zbędne i niemożliwe do zrealizowania.

Oczywiście nie wszyscy zgodzili się z tym, że podstawą referatów muszą być dokumenty i źródła. Ważniejsze jest jednak nie tyle samo wygłoszenie referatu, co jego wspólne omówienie. Dlatego właśnie podjęliśmy decyzję, że na każdym spotkaniu zostaną wygłoszone tylko 4 referaty, a resztę czasu wypełni dyskusja, wymiana poglądów i możliwe spory. Każde spotkanie powinno trwać dwa pełne dni robocze. Poza tym, w razie potrzeby, poszczególni naukowcy mogą spotykać się i kontaktować ze sobą poza ramami oficjalnych spotkań. Nie będzie to jednak proces zorganizowany.

Po każdym spotkaniu wygłoszone referaty zostaną udostępnione publicznie na stronach internetowych obu instytutów. Rok pracy podsumujemy publikacją czterech referatów oraz dyskusją na łamach specjalnego, corocznego wydania.

Czy wyznaczone zostały już terminy spotkań w przyszłym roku oraz ich tematyka?

Kolejne spotkania zaplanowane zostały na marzec w Polsce oraz na październik na Ukrainie. Zdecydowaliśmy, że dokonamy ogólnego przeglądu działalności ukraińskiego oraz polskiego podziemia na terytorium zachodniej Ukrainy od 1939 roku do okresu powojennego, a także bardziej szczegółowo omówimy kwestię konfliktu polsko-ukraińskiego na terytorium Wołynia w 1943 roku. Tematy są rezultatem wspólnej dyskusji. Prace dopiero się rozpoczęły, rozumiemy, że do omówienia jest wiele spraw.

Strona ukraińska wspominała o możliwości rozszerzenia ram chronologicznych, którymi miałoby zajmować się Forum. Czy uzyskano zgodę polskich kolegów?

Strona polska początkowo proponowała, aby zająć się tylko latami 1943-1944, czyli kulminacyjnym momentem polsko-ukraińskiego starcia. Jednak później, w trakcie dyskusji, doszliśmy wspólnie do wniosku, że tak zakrojone ramy czasowe nie są wystarczające do zrozumienia tamtych procesów. Trzeba znać zarówno uwarunkowania, jak i skutki tamtych wydarzeń. Dlatego wybraliśmy okres lat 1939-1947, przyjmując założenie, że dotkniemy także kwestii poprzedzających rok 1939 oraz wydarzeń po 1947 roku. To nasz swego rodzaju kompromis. Nie będziemy jednak ograniczeni tymi ramami chronologicznymi, chociaż to właśnie na tym okresie skupiać się będzie przede wszystkim nasza uwaga. Myślę, że będziemy gotowi rozmawiać nawet o tak konkretnych i wąskich tematach jak polsko-ukraiński konflikt na Chełmszczyźnie w 1942 roku lub działalność Armii Krajowej w regionie Hrubieszowa w 1944 roku. Jestem przekonany, że od tych wąskich tematów przejdziemy do szerszych uogólnień.

Dlaczego podjęto decyzję, aby skupi się właśnie na tych tematach?

Po pierwsze, przegląd działalności podziemia w obu krajach jest niezbędny jako swego rodzaju wstęp, potrzebny do zrozumienia na jakim poziomie znajduje się historiografia obu krajów jeśli chodzi o działalność grup podziemnych. W ciągu ostatnich lat w tych badaniach wiele się zmieniło, głównie dzięki otwarciu ukraińskich archiwów. Drugi temat to jedna z najbardziej dramatycznych odsłon konfliktu, która wywołuje zarazem najwięcej dyskusji, przede wszystkim na płaszczyźnie politycznej. Moim zdaniem nie powinniśmy unikać tego tematu, wręcz przeciwnie, zająć się nim jak najszybciej, żeby wszyscy mogli usłyszeć głos historyków.

Z jakim stanowiskiem obie strony przystępują do tej dyskusji?

W polskiej histografii dominuje pogląd, zwłaszcza jeśli chodzi o wydarzenia na Wołyniu w 1943 roku, że była to zbrodnia strony ukraińskiej – często wykorzystywany jest termin „ludobójstwo”. Ze sfery politycznej przechodzi on do historiografii. Takie stanowisko zakłada jednostronną odpowiedzialność Ukraińców za śmierć Polaków. Po stronie ukraińskiej dominuje inna koncepcja – konfliktu polsko-ukraińskiego. Niektórzy z nas, w tym moja osoba, proponują nawet definicję, że była to „wojna ukraińsko-polska”, która miała miejsce w ramach II Wojny Światowej. To nie wyklucza zbrodni, w tym także zbrodni przeciwko ludności cywilnej, które można traktować jako zbrodnie wojenne. Tylko że tych zbrodni dokonano po obu stronach, obie strony były winne, tak ukraińskie podziemie jak i polskie. To chyba kluczowa różnica, która istnieje w ocenie tych wydarzeń.

Co ważne, po stronie polskiej została wysunięta hipoteza, że działania ukraińskiego podziemia w lecie 1943 roku miały charakter zorganizowany i były skutkiem specjalnego nakazu. Natomiast moje zdanie opiera się na badaniach ukraińskich archiwów i zakłada, że taki nakaz nie istniał. Poza tym nie można nie doceniać faktu, że w wydarzeniach na Wołyniu bardzo ważną rolę odegrała tzw. wojna chłopska, kiedy to przez nikogo nie zorganizowane uzbrojone grupy chłopów zabijały się nawzajem.

nove8-1024x576

Na ile obie strony znają argumenty i dowody swoich kolegów ze strony przeciwnej?

Historycy dobrze znają swoje stanowiska. Niestety w wyniku braku wzajemnego dialogu w ostatnich latach nie było też wzajemnej aprobaty tych stanowisk. Koledzy nie mieli możliwości przedstawienia swoich argumentów w żywej dyskusji, było to możliwe tylko poprzez publikacje. Jedną z pozytywnych stron Forum jest to, że wreszcie wymienimy się argumentami. Nie będzie to obowiązkowo oznaczać, że nagle znajdziemy wspólny punkt widzenia. W poważnej, żywej dyskusji z wykorzystaniem argumentów, każda ze stron ma co prawda taką możliwość, aby zmienić swoją tezę, zmienić swoją wizję. Nie zmieniają swojego poglądu pod wpływem argumentów tylko zatwardziali ludzie, ale nie naukowcy. Jestem przekonany, że wśród uczestników naszego dialogu takich osób nie ma.

Czy dysponujemy wystarczającą ilością źródeł, aby spróbować obiektywnie popatrzeć na wydarzenia z przeszłości?

Dzisiaj ilość źródeł, które mogą służyć za podstawę do badań i dyskusji, znacząco wzrosła w porównaniu z tym, czym dysponowaliśmy jeszcze 20 lat temu. Szczególnie dotyczy to strony ukraińskiej. Jest to zresztą dodatkowy argument, dlaczego warto wznowić tę dyskusję. Poziom wiedzy ukraińskich historyków w latach 90-tych i na początku XXI w., kiedy to odbywały się seminaria „Ukraina-Polska: trudne pytania”, był bez porównania mniejszy, niż obecnie. Teraz dzięki dostępowi do archiwów wiemy wiele więcej. Te dokumenty, które są dostępne dla naukowców, będą ciekawe dla historyków z obu krajów i będą miały wpływ na ewolucję ich koncepcji. Dlatego jednym z kierunków naszej pracy będzie próba stworzenia swego rodzaju inwentaryzacji dokumentów, które dotyczą omawianych tematów. Nie omówiliśmy jeszcze w jaki sposób chcemy to zrobić, ale jest ważne, aby informować się nawzajem o tym, jakie nowe dokumenty zostały odnalezione.

Czy historycy planują odwiedzenie miejsc, w których odbywały się te wydarzenia?

Na razie o tym nie rozmawialiśmy, ale nie wykluczam takiej możliwości. Możliwy jest nasz udział w pewnych projektach ustnej historii, a także we wspólnych wydarzeniach poświęconych uszanowaniu ofiar.

Kilka dni przed posiedzeniem Forum jeden z polityków PiS, zwycięskiej partii w Polsce, pokusił się o komentarz na temat polskości Lwowa. Czy historycy podjęli tę kwestię?

Naszym zadaniem jest przede wszystkim odpolitycznić temat historii polsko-ukraińskiej. Staramy się jako historycy i eksperci więcej mówić o przeszłości i nie zwracać szczególnej uwagi na radykalne oświadczenia polityków.

Biorąc pod uwagę wynik wyborów w Polsce, czy należy oczekiwać zmiany w polskiej polityce historycznej wobec Ukrainy?

Mogę wypowiadać się tylko w swoim imieniu. Myślę, że zmiana sytuacji politycznej w Polsce w zasadzie nie powinna przeszkodzić w prowadzeniu polsko-ukraińskiego dialogu. Moim zdaniem politycy powiedzieli już wszystko co trzeba było w ocenie tego konfliktu. W 2003 roku nastąpiły oświadczenia Prezydentów obu państw i reprezentantów obu parlamentów, wypowiedziano formułę: „przepraszamy i prosimy o wybaczenie”. Jestem przekonany, że teraz o tych tematach powinni rozmawiać historycy.

Rozmawiała: Myrosława Iwanyk

Tłumaczenie: Nataliia Sokolova

Share Button

149 osób polskiego pochodzenia ewakuowano z Mariupola

Share Button
Fot. polska-zbrojna.pl
Fot. polska-zbrojna.pl

W godzinach wieczornych w poniedziałek, 23 listopada na lotnisku w Malborku wylądowały cztery samoloty transportowe C-295 Casa i jeden C-130 Hercules, na pokładach których do Polski dotarło 149 Polaków ewakuowanych z Mariupola i Donbasu.

W operację, organizowaną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, poza Siłami Powietrznymi zaangażowane zostały także m.in. Żandarmenia Wojskowa i ratownicy medyczni. Start miał miejsce z lotniska w Zaporożu, dokąd autobusami ewakuowani dotarli z Mariupola i innych miejsc. Lot do Polski trwał ok. 3 godziny.

Na lotnisku na samoloty i ich pasażerów oczekiwali premier Beata Szydło i minister obrony RP Antoni Macierewicz.

Na podstawie: polska-zbrojna.pl, kprm.gov.pl

Share Button

15 grudnia Andrzej Duda odwiedzi Ukrainę

Share Button
Fot. news.bigmir.net
Fot. news.bigmir.net

15 grudnia br. prezydent RP Andrzej Duda złoży wizytę na Ukrainie – informuje Polskie Radio. Będzie to ostatnia w tym roku wizyta zagraniczna prezydenta.

Przyjazd polskiego prezydenta zaplanowano na wieczór, 14 grudnia, jednak oficjalne spotkania odbędą się następnego dnia, 15 grudnia. W planie jest m.in. spotkanie z prezydentem Ukrainy oraz z przedstawicielami miejscowej Polonii.

We wrześniu br. z wizytą w Kijowie przebywał minister w Kancelarii Prezydenta, Krzysztof Szczerski. Z kolei obaj prezydenci spotkali się podczas obrad Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.

Na podstawie: polradio.pl

Share Button

Ministerstwo Obrony: Ukraina nie dostarcza broni ISIS

Share Button
Fot. mil.gov.ua
Fot. mil.gov.ua

Kijów, 20 listopada, UNN. Przedstawiciele ukraińskiego resortu obrony zaprzeczyli, jakoby istniały podstawy do twierdzenia, że Ukraina dostarczała broń terrorystom z ISIS.

„W związku z informacją o zatrzymaniu przez służby bezpieczeństwa Kuwejtu bojownika, który twierdzi, że dokonywał zakupów broni na Ukrainie informujemy, że ani MO ani Siły Zbrojne Ukrainy nie są pośrednikami w takim handlu ani nie mają z nim nic wspólnego” – napisano w powiadomieniu resortu obrony.

Informacja dotyczyła rakiet przeciwlotniczych FN-6 produkcji chińskiej, które według zatrzymanego miały zostać kupione za pośrednictwem Ukrainy. Tymczasem według informacji ukraińskiego ministerstwa, podobne systemy nigdy nie były kupowane ani produkowane na Ukrainie.

Na podstawie: unn.com.ua

http://www.unn.com.ua/uk/news/1522374-zvinuvachennya-ukrayini-u-postachanni-zbroyi-terroristam-islamskoyi-derzhavi-ye-bezpidstavnimi-minoboroni

Share Button

Michał Boni odznaczony orderem za zasługi

Share Button
Fot. twitter.com/ADeshchytsia
Fot. twitter.com/ADeshchytsia

Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca w imieniu prezydenta Ukrainy Petra Poroszenko odznaczył orderem „Za zasługi” III stopnia deputowanego do Europarlamentu, Michała Boniego.

„Ważne jest to, co Michał Boni robił dla Ukrainy, także w przeddzień Majdanu. To był potężny głos wsparcia, w Polsce i Europie, także w czasie agresji przeciw Ukrainie – było to ważne dla każdego z nas” – powiedział Andrij Deszczyca podczas uroczystości w biurze PE w Warszawie.

W swoim wystąpieniu Michał Boni porównał ukraiński Majdan do polskiej „Solidarności” z lat 80 XX wieku, zwrócił też uwagę, że Polakom było łatwiej choćby wobec tego, że nikt nie dokonał zewnętrznej agresji na kraj.

Na podstawie: ukrinform.ua,

Share Button

Prezydent RP wziął udział w ćwiczeniach Grupy Bojowej UE

Share Button
Fot. prezydent.pl
Fot. prezydent.pl

19 listopada prezydent RP Andrzej Duda wziął udział w ćwiczeniach Common Challenge 2015, których celem było sprawdzenie gotowości bojowej jednostek wojskowych z krajów Grupy Wyszehradzkiej i Ukrainy, które będą pełnić dyżur w ramach Wyszehradzkiej Grupy Bojowej UE.

„Niestety czas pokazuje, że takie spotkania integrujące europejskie siły zbrojne są ważne i bardzo potrzebne. Zagrożenia geopolityczne i niewątpliwe zaburzenie pokoju i spokoju w naszej części świata jest dzisiaj dla wszystkich chyba sprawą oczywistą” – powiedział Andrzej Duda odnosząc się m.in. do zamachów terrorystycznych, które miały miejsce we Francji.

„Serce rośnie, gdy patrzy się na doskonałą współpracę żołnierzy państw Grupy Wyszehradzkiej i Ukrainy” – powiedział Andrzej Duda.

W ćwiczeniach wzięło udział ponad 2000 żołnierzy z Polski, Węgier, Czech, Słowacji i Ukrainy. Wyszehradzka Grupa Bojowa będzie pełnić dyżur w pierwszej połowie 2016 roku.

Na podstawie: prezydent.pl

Share Button

Szef polskiego MSZ odwiedzi Ukrainę w pierwszej połowie grudnia

Share Button
Fot. pl.wikipedia.org
Fot. pl.wikipedia.org

Witold Waszczykowski odbył serię rozmów z ministrami spraw zagranicznych krajów europejskich, w tym z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy, Pawło Klimkinem, który zaprosił go do odwiedzenia Kijowa. Według wstępnych ustaleń wizyta miałaby odbyć się w pierwszej połowie grudnia.

Podczas rozmowy omówiono m.in. kwestie związane z realizacją porozumień z Mińska, których termin realizacji upływa 31 grudnia 2015 roku.

Również w grudniu może odbyć się wizyta prezydenta RP Andrzeja Dudy na Ukrainie.

Na podstawie: msz.gov.pl. ukrinform.ua

Share Button

Na lotnisku w Boryspolu zatrzymano obywatela Rosji podejrzanego o udział w wojnie w Syrii

Share Button
Fot. polukr.net
Fot. polukr.net

Państwowa Służba Graniczna Ukrainy poinformowała o zatrzymaniu na podkijowskim lotnisku w Boryspolu obywatela Federacji Rosyjskiej, który mógł brać udział w działaniach zbrojnych w Syrii.

Zatrzymany przyleciał na Ukrainę samolotem z Aten. Zatrzymanie miało miejsce w ramach działań prowadzonych przez Interpol we współpracy z organami porządku publicznego Ukrainy.

Podobne zatrzymanie miało miejsce również na lotnisku w Boryspolu 11 listopada br., równiez dotyczyło ob. Federacji Rosyjskiej podejrzanego o terroryzm.

Na podstawie: 5.ua

Share Button