poniedziałek, 15 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 172)

polukr

Bilety na pociąg Kijów-Przemyśl będzie można kupować przez Internet

Share Button

Od połowy czerwca br. bilety na pociąg Kijów-Lwów-Przemyśl będą dostępne w sprzedaży internetowej – poinformowała Ukrzaliznicja.

„Pracowaliśmy nad tym intensywnie ze stroną polską. Była to kwetnia integracji dwóch systemów komputerowych oraz wzięcia pod uwagę różnicy czasu” – powiedział szef Ukrzaliznicji, Wojciech Balczun podczas konferencji prasowej w Odessie, na której zaprezentowano strategię rozwoju na kolejne pięć lat. Jego zdaniem, wypracowany kompromis powinien pozwolić na uruchomienie sprzedaży w połowie czerwca br.

Połączenie na trasie Kijów-Lwów-Przemyśl funkcjonuje od 23 grudnia 2016 roku. Jak dotąd zakup biletów był możliwy jedynie w kasach, podobnie jak na inne pociągi międzynarodowe.

W związku z dużą popularnością tego połączenia PKP planuje uruchomienie dodatkowego pociągu Przemyśl-Warszawa, który ma ruszać z Przemyśla o 14.51 i przyjeżdżać do Warszawy o 22.01. Planowane także uruchomienie połączenia Warszawa-Chełm w związku z planowanym uruchomieniem pociągu Kowel-Chełm, co ma nastąpić 11 czerwca 2017 roku.

Na podstawie: uz.gov.ua, rynek-kolejowy.pl,

Share Button

W Żytomierzu odsłonięto tablicę poświęcona Lechowi Kaczyńskiemu

Share Button

Minister w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski wziął udział w odsłonięciu tablicy poświęconej śp. prezydentowi RP Lechwi Kaczyńskiemu.

Uroczystość odbyła się w sobotę z udziałem przedstawicieli władz z Polski i Ukrainy, w tym m.in. wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego i wicepremiera Ukrainy, Hennadija Zubko. Tablica została umieszczona na budynku przy ulicy, która w 2016 roku została nazwana imieniem Lecha Kaczyńskiego.

„Prezydent Lech Kaczyński przywiązywał ogromną wagę do relacji polsko-ukraińskich. Nasze dobre stosunki uważał osobiście za
wyraz faktycznego stanu wzajemnych uczuć i postaw Polaków i Ukraińców (…) I dlatego też konsekwentnie zmierzał do budowania przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i dobrobytu narodów Europy Środkowej i Wschodniej, w której istotną rolę odgrywają oba nasze państwa” – napisał prezydent RP Andrzej Duda w liście, który został odczytany przez ministra Adama Kwiatkowskiego.

Andrzej Duda zwrócił również uwagę, że Polska i Ukraina mogą razem zbudować wspólną przyszłość, opartą na szacunku i poczuciu solidarności.

Tablica powstała dzięki staraniom działającej Żytomierzu organizacji pod nazwą Zjednoczenie Szlachty Polskiej, a ufundowała ją Fundacja Wolność i Demokracja.

Na podstawie: prezydent.pl,

Share Button

Na Ukrainie sfotografowano wyrzutnię zestawu Grom-2

Share Button

W zeszłym tygodniu w Internecie pojawiły się zdjęcia pojazdu-wyrzutni, najprawdopodobniej wchodzącego w skład projektowanego systemu rakietowego Grom-2.

Pojazd został sfotografowany na jednej z dróg w obwodzie zakarpackim. Może to oznaczać, że prace nad zestawem, który ma być ukraińskim następcą radzieckich pocisków Toczka-U zbliżają się do końca.

Zestaw Grom-2 jest opracowywany przez Biuro Projektowe „Jużnoje” z Dniepropietrowska i Zakłady Chemiczne w Pawłohradzie. Prace nad systemem trwają od blisko 10 lat, jednak zostały przyśpieszone dopiero w 2014 roku wobec wybuchu wojny na Donbasie. Testy pocisków były kilkukrotnie przekładane – miały odbyć się na przełomie 2016 i 2017 roku, jednak termin ten nie doczekał się realizacji i aktulnie mowa jest o początku drugiej połowy 2017 roku.

Transporter-wyrzutnia bazuje na podwoziu kołowym o napędzie 10×10 lub 8×8+2. Pocisk rakietowy wchodzący w skład zestawu ma mieć zasięg od 50 do 500 km, a masa głowicy bojowej wynosić ma 480 kg. Zakupem zestawów zainteresowana jest m.in. Arabia Saudyjska, choć należy oczekiwać, że pierwsze egzemplarze trafią na wyposażenie Sił Zbrojnych Ukrainy.

Równolegle, dobiegają końca prace nad zestawem rakietowym „Olcha/Wilcha” kalibru 300 mm, który ma zastąpić poradzieckiego zestawy 9K58 „Smiercz”.

Na podstawie: defence-blog.com, nowastrategia.org.pl

Share Button

Delegacja Brygady Południowo-Wschodnioeuropejskiej (SEEBRIG) z wizytą w LITPOLUKRBRIG

Share Button

16 maja 2017 r. gen. bryg. Faruk Metin – dowódca Brygady Południowo-Wschodnioeuropejskiej, wraz z swoją delegacją złożoną z trzech oficerów odwiedził Dowództwo Brygady Litewsko-Polsko-Ukraińskiej. 

Płk Zenon Brzuszko – dowódca LITPOLUKRBRIG, płk Volodymyr Yudanov – zastępca dowódcy oraz ppłk Eligijus Senulis – szef sztabu powitali delegację SEEBRIG. W trakcie zorganizowanego spotkania omówili istotne kwestie współpracy dwustronnej.

Ponadto, dostojni goście uczestniczyli w otwartej dyskusji z kluczowym personelem LITPOLUKRBRIG na temat bieżącej działalności, w strukturze dowództw LITPOLUKRBRIG i SEEBRIG. Po zapoznaniu się z infrastrukturą LITPOLUKRBRIG oraz miejscami pracy, podzielili się rozwiązaniami w kwestii pokonywania wspólnych wyzwań przy stosowaniu procedur operacyjnych oraz dowodzeniu jednostkami afiliowanymi w trakcie ćwiczeń.

Dowódca Brygady Południowo-Wschodnioeuropejskiej wraz z delegacją mieli możliwość odwiedzić rozwinięte stanowisko dowodzenia w trakcie przebiegającego treningu sztabowego prowadzonego przez sztab Brygady Litewsko-Polsko-Ukraińskiej przy wsparciu żołnierzy Gwardii Narodowej stanu Illinois.

“SEEBRIG i LITPOLUKRBRIG są bratnimi jednostkami, które oczekują na kontynuowanie obustronnej przyjaźni, zacieśnianie więzów oraz dalszą współpracę. Jest to nasz piąty kontakt o charakterze roboczym i należy podkreślić, że jesteśmy dwoma dobrymi przykładami wielonarodowej jedności wysiłków na rzecz pokoju. Stąd w ramach naszej współpracy Brygada Południowo-Wschodnioeuropejska oraz Brygada Litewsko-Polsko-Ukraińska będą planować obustronne przedsięwzięcia szkoleniowe, będące dodatkowym wkładem do cyklicznych ćwiczeń pk. „SEVEN STARS” oraz „MAPLE ARCH”. Będziemy wspólnie pracować, szkolić się oraz demonstrować nasze zgranie w osiąganiu wspólnych celów” – powiedział płk Zenon Brzuszko.

Na zakończenie wizyty generał Faruk Metin złożył wpis do Księgi pamiątkowej LITPOLUKRBRIG oraz uczestniczył w prezentacji infrastruktury oraz wybranego sprzętu Batalionu Dowodzenia Wielonarodowej Brygady.

Oleksandr Gain, LITPOLUKBRIG

DSC03148 DSC03154

Share Button

Rozwój magistrali Odessa – Brody szansą na stały dostęp do ropy naftowej dla Polski i Ukrainy

Share Button

W drugiej połowie kwietnia odbyły się rozmowy pełnomocnika Rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego ukraińską delegacją pod przewodnictwem Ołeksandra Laktionowa, dyrektora projektów strategicznych Naftohazu, dotyczące przyszłości projektu rozbudowy ropociągu Odessa – Brody. Jedyne komentarze jakie pojawiły się w polskich mediach opierały się na wypowiedziach Laktionowa, które padły podczas Kongresu Przemysłowego Obronność i Energetyka Europa i Ukraina 2017 zorganizowanego przez Fundację im. Pułaskiego. 

Magistrala Odessa – Brody jest pierwszym elementem Euroazjatyckiego Korytarza Transportu Ropy Naftowej, który w założeniu ma służyć do importu surowca znad Morza Kaspijskiego (Azerbejdżanu, Turkmenistanu i Kazachstanu) przez Azerbejdżan, Gruzję, Morze Czarne i Ukrainę, aż do Polski i basenu Morza Bałtyckiego. Na terytorium Ukrainy ten rurociąg (już istniejący fragment) dostarcza ropę do lokalnych rafinerii. Dodatkowo, poprzez korytarz transportowy o przepustowości 34 mln ton rocznie „czarne złoto” tłoczone jest do Mozyrza na teren Białorusi.

Głównym celem projektu budowy ropociągu Odessa – Brody było zróżnicowanie źródeł dostaw ropy do ukraińskich rafinerii oraz rozwój możliwości tranzytu nafty przez tereny naszego wschodniego sąsiada. Rurociąg Odessa-Brody, którego koszt budowy wyniósł 100 mln USD, został oddany do użytku w maju 2002 roku. Ma długość 674 km, a przepustowość terminala i istniejącej pierwszej nitki waha się między 9 a 14 mln ton rocznie.

Odcinek Brody – Adamów jest kolejnym etapem mającym umożliwić tłoczenie ropy kaspijskiej do polskiej rafinerii w Płocku i dalej do naftoportu w Gdańsku, gdzie ma nastąpić połączenie z aktywnym już rurociągiem „Przyjaźń”. Rozbudowa odcinka Brody – Adamowo znalazła się w 2013 roku na liście 35 „projektów będących przedmiotem wspólnego zainteresowania” (Projects of Energy Community Interest – PECI) zaakceptowanych przez Radę Ministrów Europejskiej Wspólnoty Energetycznej. Projekty te, zwane potocznie Projektami wspólnego zainteresowania (PWZ), pozwalają na stopniowe tworzenie unii energetycznej poprzez integrację krajowych rynków energetycznych w Europie oraz dywersyfikację źródeł energii i tras przesyłowych. Jak poinformowała odpowiedzialna za powstanie rurociągu spółka „Sarmatia”, w 2016 roku projekt Adamów – Brody to jedyny wśród PWZ plan rozbudowy infrastruktury przesyłowej ropy. Dodała również, że „projekty z listy PECI mają prawo do skorzystania z przyspieszonego trybu uzyskania niezbędnych dla budowy pozwoleń oraz innych instrumentów wsparcia UE”.

Na realizację projektu budowy łącznika Adamów – Brody wpływ mają dwa czynniki: ekonomiczny, czyli czy opłacalne jest powstanie tego rurociągu oraz polityczny. W marcu bieżącego roku miało zostać oddane studium wykonalności projektu przygotowane na zlecenie spółki „Sarmatia”. Jak do tej pory żadne ustalenia z wyżej wymienionego studium nie zostały podane do publicznej wiadomości. Polskie spółki paliwowe dość ostrożnie podchodzą do kwestii potencjalnych zysków z tej inwestycji. Zarówno PKN Orlen jak i Lotos są notowane na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, a ich udziałowcy oczekują pewnych zysków i dywidend. Czy Euroazjatycki Korytarz Transportu Ropy Naftowej jest na 100% wstanie im to zapewnić? Wielu analityków miało co do tego poważne wątpliwości.

Do niedawna nie było pewne jaki wolumen przesyłu może zagwarantować Azerbejdżan, posiadający dość skomplikowane relacje z Rosją. Jednak w zeszłym roku nastąpił przełom w stosunkach między Kijowem i Baku. Oba rządy porozumiały się w kwestii dostaw ropy do naftoportu w Odessie i w marcu bieżącego roku ruszyły pierwsze dostawy dla Ukrainy. W 2018 roku wolumen dostaw azerskiej ropy ma wzrosnąć do wielkości 2 mln ton.

Konkurencją dla tych dostaw na naszym rynku stały się zakupy ropy z Iranu. Polska postawiła na rozbudowę naftoportu w Gdańsku licząc na przyszłe dostawy ropy z krajów Półwyspu Arabskiego. W rozmowach o rozbudowie rurociągu Odessa – Brody polski rząd złożył alternatywną propozycję dla niepewnych dotąd transportów kaukaskich węglowodorów – przesyłanie ropy z Gdańska na południe, do ukraińskich rafinerii. Jednak jak zauważył Ołeksandr Laktionow w swoim wystąpieniu podczas Kongresu Przemysłowego Obronność i Energetyka 2017 „Polska prezentuje stanowczą postawę bo rozbudowała naftoport w Gdańsku. Ale dostawy z krajów Zatoki Perskiej do tego naftoportu muszą pokonać odległość 15 tysięcy kilometrów. Dostawy do naftoportu przez Ukrainę to tylko 7500 km”.

Właśnie perspektywą krótszej drogi dla ropy irańskiej przedstawiciele strony ukraińskiej zachęcają  polski rząd do dalszej współpracy nad stworzeniem rurociągu Adamów – Brody. W 2016 roku po raz pierwszy do 15 lat podróż do Iranu odbył minister spraw Zagranicznych Ukrainy, Pawło Klimkin. Wizyta ta może dać impuls dla nowej współpracy między tymi krajami. Jak zauważył w wywiadzie dla portalu Tsn.ua ukraiński ambasador w Teheranie, Sergiej Budyliak: „Iran zaoferował nam bezpieczeństwo energetyczne, a (w zamian – przyp. red.) Ukraina – strategicznie, w dłuższej perspektywie może zapewnić bezpieczeństwo narodowi Islamskiej Republiki Iranu w sektorze spożywczym.”

Strona ukraińska jest bardzo zaangażowana w projekt Euroazjatyckiego Korytarza Transportu Ropy Naftowej. I trudno się temu dziwić. Od kilku lat rząd w Kijowie wkłada mnóstwo wysiłku w odzyskanie energetycznej niepodległości. Równocześnie, Ukraina ostrzega, między innymi polski rząd, przed zbytnią zależnością od węglowodorów pochodzących z Federacji Rosyjskiej. Tym bardziej, że Moskwa jest bardzo aktywnym graczem na arenie międzynarodowej. Pod koniec kwietnia rosyjskojęzyczne media donosiły o posiedzeniu rosyjsko – katarskiej komisji międzyrządowej, której celem było omówienie współpracy między innymi w kwestiach energii jądrowej, wspólnej produkcji i obrotu węglowodorami.

Równolegle, rozpoczęcie prac nad budową Turkish Stream pogłębia współpracę Ankary z Moskwą. Skutkiem tego mogą być próby ograniczenia żeglugi tankowców przez Cieśninę Bosfor. Wystarczy, że Turcy powołają się na możliwość wystąpienia zagrożenia ekologicznego na ich wodach terytorialnych. Taki precedens miał miejsce w lipcu 2016 roku podczas nieudanej próby obalenia rządów prezydenta Recepa Erdogana. Niepokoić również może obecność rosyjskiej floty na Morzu Czarnym i na Bałtyku. Ćwiczenia przeprowadzane na obszarze wód międzynarodowych mogą poważnie zakłócić swobodę ruchu morskiego na tych akwenach. Podobnie budowa drugiej nitki Nord Stream może zostać użyta jako rodzaj „przeszkadzajki” w swobodnym poruszaniu się po Morzu Bałtyckim.

Powstanie magistrali łączącej Brody z Adamowem, a potem z Płockiem i Gdańskiem może znakomicie poprawić bezpieczeństwo energetyczne zarówno Polski jak i Ukrainy. Możliwość otrzymywania ropy zarówno z południa, z Odessy, jak i z północy, czyli Gdańska uniezależni całkowicie oba nasze kraje od kaprysów Moskwy. Niezależnie od pochodzenia ropy będzie ona stałym strumieniem płynęła do rafinerii produkujących paliwa. Jeśli ropa kaspijska nie popłynie bezpośrednio do Polski to będzie ją można przekierować na Słowację, gdzie polski koncern Orlen będzie mógł ją przerabiać w tamtejszej rafinerii.

Bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju w większym stopniu jest zależne od decyzji politycznych niż ekonomicznych. Jeszcze w grudniu 2015 roku premier Beata Szydło deklarowała powrót do idei budowy ropociągu Odessa-Brody-Adamów-Płock-Gdańsk. Obecnie wszyscy specjaliści zajmujący się tym tematem zdają się być zgodni, że nie ma szans na reaktywację tego pomysłu. Przyczyna tak gwałtownej zmiany nastawienia jest właściwie nieznana. Ukraina ciągle jeszcze chce współpracować z naszym krajem. Jeśli nie znajdzie chętnych w Polsce to poszuka innych partnerów, a znakomita ropa kaspijska zamiast do naszych, polskich rafinerii trafi do rafinerii niemieckich, wzmacniając gospodarkę naszego zachodniego sąsiada.

Roma Bojanowicz

Share Button

Polska zainicjowała spotkanie „Grupy Przyjaciół Ukrainy” w Brukseli

Share Button

Sytuacja na Ukrainie będzie jednym z tematów rozmów na dzisiejszym spotkaniu Rady UE poświęconym sprawom zagranicznym.

Ponadto, w roboczym spotkaniu „Grupy Przyjaciół Ukrainy” wezmą udział ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy oraz krajów V4, a także Wysoka Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej UE Federica Mogherini.

Podczas spotkania zostaną omówione kwestie współpracy ze wschodnimi partnerami w kontekście szczytu Partnerstwa Wschodniego, planowanego na 24 grudnia br., wtym zwłaszcza w kwestiach dalszego wsparcia refom, rozwoju połączeń transportowych i energetycznych oraz dalszej liberalizacji reżimu wizowego.

Na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych mają być omawiane także kwestie bezpieczeństwa i obronności, strategii globalnej UE oraz relacji z krajami Afryki.

Na podstawie: msz.gov.pl

Share Button

Coraz więcej Ukraińców kupuje w Polsce mieszkania

Share Button

Z roku na rok więcej Ukraińców kupuje w Polsce mieszkania. W 2016 r. nabyli oni prawie 22 proc. powierzchni mieszkań kupionych w Polsce przez cudzoziemców, to o połowę więcej niż Niemcy – wynika z raportu MSWiA przeanalizowanego przez Home Brokera.

4648 mieszkań o łącznej powierzchni 295 tys. mkw. kupili w ubiegłym roku w Polsce cudzoziemcy. Każdego roku tego rodzaju transakcji jest coraz więcej. W 2013 r. było ich 3083, w 2014 r. 3196, a w 2015 r. 3754. Najnowsze 4648 transakcji to wynik o 24 proc. wyższy od ubiegłorocznego. Nadal jednak to niewiele w skali rynku mieszkaniowego, zakupy obcokrajowców stanowią nie więcej niż 1,5-2 proc. transakcji mieszkaniowych w kraju.

Za tak dynamiczną zmianę w dużej mierze odpowiadają obywatele Ukrainy, którzy od lat intensywnie zwiększają zaangażowanie w polski rynek nieruchomości. W latach 2014 i 2015 ich zakupy rosły o 30-45 proc., ale w 2016 r. skok był znacząco większy. W 2016 r. obywatele i firmy z tego kraju kupiły w Polsce o 81 proc. więcej mieszkań (biorąc pod uwagę ich powierzchnię) niż rok wcześniej, dzięki czemu wyprzedzili Niemców w zestawieniu kupujących w naszym kraju najwięcej mieszkań.

W 2016 r. Ukraińcy nabyli w Polsce lokale mieszkalne o łącznej powierzchni 64,1 tys. mkw., co stanowi 21,7 proc. powierzchni mieszkań kupionych w tym okresie przez obcokrajowców. Niemcy odpowiadają za 14,6 proc. zakupów, a Brytyjczycy – za 6,1 proc.

Jak wynika z analizy Home Brokera, w ubiegłym roku na terenie Polski nieruchomości mieszkalne kupiły osoby fizyczne i prawne ze 106 krajów, w tym tak egzotycznych jak Wyspy Turks i Caicos czy Sierra Leone. Większość to jednak niewielkie zakupy. Trzy pierwsze kraje to ponad 42 proc., w dalszym rzędzie znajdują się obywatele i firmy z Izraela (4,9 proc.), Francji (4,7 proc.), Włoch (4 proc.), Białorusi (3,9 proc.) i Rosji (3 proc.). Pierwszą dziesiątkę uzupełniają Szwedzi (2,7 proc.) i Hiszpanie (2,5 proc.). Pierwsza dziesiątka to ponad 68 proc. wszystkich zakupów obcokrajowców.

Najpopularniejszą lokalizacją, w której cudzoziemcy kupują mieszkania jest niezmiennie Warszawa. Z 4648 mieszkań kupionych w ubiegłym roku przez obcokrajowców w Polsce, 1256 (27 proc.) położonych było w Warszawie. Jeszcze większy udział procentowy daje ujęcie powierzchniowe – lokale położone w stolicy to 31 proc. powierzchni lokali mieszkalnych kupionych w Polsce przez obcokrajowców w 2016 r. Rok wcześniej cudzoziemcy nabyli w Warszawie 1006 nieruchomości mieszkalnych o łącznej powierzchni 71,7 tys. mkw. (prawie 27 proc. całości). Za nią znajdują się Kraków, Wrocław, Gdańsk i Poznań.

Pełny tekst artykułu: gospodarkapodkarpacka.pl,

Share Button

Petrykivka.pl: przewodnik po Kijowie

Share Button

Będzie radziecko. Będzie socrealistycznie – czyli tak, by przytłoczyć. Sprawić, że w obliczu monumentalności, potęgi i masywności tych budynków i pomników, poczujesz się małą mrówką. Będzie też modernistycznie – czyli trochę utopijnie, funkcjonalnie, z naciskiem na rozmaite formy.

Chodź na spacer po Kijowie szlakiem modernizmu i socrealizmu. Odkryj kształty, geometryczne formy. Patrząc na nie w oczach czasem aż się dwoi i troi. Jak w kalejdoskopie.

No to w podróż! Zaczynamy.

A zaczniemy od zastrzyku informacji. Ale easy, w przystępnej dawce i formie 🙂

Modernizm przyszedł wraz z Rewolucją: zwycięstwo bolszewików sprzyjało eksperymentom, radykalnym i niekonwencjonalnym rozwiązaniom – także w architekturze! Razem z rozlewaniem się Rewolucji (i ustanawianiem kolejnych republik związkowych) docierał modernizm. Piękny w swej prostocie, funkcjonalny, zaskakujący. W ZSRR święcił triumfy do lat 30.

Wtedy też został wyparty przez socrealizm. Państwo potrzebowało propagandy. Państwo potrzebowało symboli – by ewangelizować. A raczej indoktrynować. I przytłoczyć obywatela jego maluczkością, nędzą fizyczną. Socrealizm, czyli realistyczna forma + socjalistyczna wymowa, w swoich dziełach miał pokazywać walkę klas, historię ruchu robotniczego, pracę robotników, sojusz robotniczo-chłopski, sceny batalistyczne (a jakże – z Wielkiej Wojny Ojczyźnianej) oraz ujarzmianie natury przez człowieka. Te wszystkie monumentalne gmaszyska, wsparte na wysokich kolumnadach to właśnie przedstawiciele socrealizmu.

Śmierć Stalina przyniosła odwilż i powrót modernizmu do łask. Hurra! To przede wszystkim w tym okresie powstały najciekawsze realizacje modernistyczne i brutalistyczne, którymi tak mocno się jaramy! I to nie my jedni 🙂 Trochę faktów pożarliśmy, czas na spacer Kijowem i fotografie!

Ciąg dalszy artykułu i zdjęcia: petrykivka.pl

Share Button

Prezydent Ukrainy i kanclerz Niemiec spotkają się w Berlinie

Share Button

W przyszłym tygodniu Petro Poroszenko i Angela Merkel będą rozmawiać w stolicy Niemiec na temat dalszych prac w ramach formatu normandzkiego.

„Za tydzień spotkam się z kanclerz Niemiec w celu przygotowania kolejnych posiedzeń wielostronnych w ramach formatu normandzkiego” – powiedział Poroszenko podczas konferencji prasowej nt. reżimu bezwizowego. Najprawdopodobniej, tematem rozmów będą dalsze prace nad rozwiązaniem konfliktu zbrojnego na Donbasie oraz konsekwencje wprowadzenie reżimu bezwizowego dla obywateli Ukrainy, który ma funkcjonować od 11 czerwca br.

Jak na razie nie wiadomo, jakie stanowisko w kolejnej turze rozmów będzie prezentował zaprzysiężony dziś nowy prezydent Francji, Emmanuel Macron.

Porozumienie Mińsk-2, które ma regulować sytuację na Donbasie nadal nie jest przestrzegane przez prorosyjskich separatystów. W ostrzale dzielnicy mieszkaniowej Awdijewki w sobotę, 13 maja, dokonanym z artylerii kalibru 152 mm zginęły cztery osoby, a jedna została ciężko ranna.

Na podstawie: ukrinform.ua,

Share Button

Żołnierze z USA dzielą się swoim doświadczeniem operacyjnym ze sztabem LITPOLUKRBRIG

Share Button

W Lublinie prowadzone są dwutygodniowe warsztaty z udziałem Gwardii Narodowej stanu Illinois. 

Instruktorzy z Gwardii Narodowej stanu Illinois przybyli do Dowództwa Brygady Litewsko-Polsko-Ukraińskiej aby podzielić się swoją fachową wiedzą i doświadczeniem w zakresie planowania i prowadzenia działań operacyjnych. Zajęcia potrwają od 9 do 19 maja 2017 roku.

Warsztaty, które będą trwać około dwóch tygodni są prowadzone w Lublinie. W trakcie części teoretycznej, instruktorzy przeprowadzą wykłady oraz poprowadzą dyskusje ściśle związane z obszarami warsztatów.

Część praktyczna pozwoli żołnierzom z Litwy, Polski i Ukrainy na zapoznanie się z poglądem oficerów Gwardii Narodowej stanu Illinois w aspekcie przeprowadzania wojskowego procesu decyzyjnego, którego celem jest powodzenie operacji wojskowych.

Źródło: LITPOLUKRBRIG

Oleksandr Gain

DSC02830+ DSC02831+

Share Button