środa, 3 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 51)

polukr

RNBO postanowiła wznowić pobór do armii od jesieni

Share Button

mkowalKIJÓW. 28 sierpnia. UNN. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy postanowiła wznowić obowiązkowy pobór do armii – powiedział na konferencji zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Michajło Kowal.

„Rada postanowiła tej jesieni przywrócić pobór do służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Żołnierze terminowej służby wojskowej służby wojskowej nie będą uczestniczyć w misjach bojowych w rejonie ATO” – powiedział M. Kowal.

Rada Bezpieczeństwa i Obrony Narodowej Ukrainy przyjęła uchwałę w sprawie podwyższenia zdolności bojowej sił zbrojnych i innych jednostek zaangażowanych w działania ATO.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy przyjęła szereg środków w celu ochrony suwerenności i terytorialnej integralności Ukrainy – powiedział na konferencji prasowej zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Mychajło Kowal. Większość z postanowień ma charakter tajemnicy państwowej.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1379907-m-koval-rnbo-ukhvalila-vidnoviti-prizov-tsiyeyi-oseni-ale-viyskovi-ne-budut-zaluchatisya-do-ato

Share Button

P.Poroszenko: Ukraina jest w stanie obronić się sama

Share Button

poroszenko2KIJÓW. 28 sierpnia. UNN. Ukraina jest w stanie chronić się sama – powiedział podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

„Kluczowe i główne przesłanie – możemy obronić się sami. Potrzebjemy nowoczesnej broni, potrzebujemy środków wywiadowczych i negocjacje w tej sprawie z naszymi partnerami trwają. Jestem pewien, że sytuacja w tej sferze wkrótce się poprawi” – powiedział prezydent.

Przypomnijmy, P.Poroshenko podczas posiedzenia RBNiO zauważył, że w dzisiaj trwa prawdziwa walka o niepodległość Ukrainy.

Według Poroszenko, dziś odbyły się pierwsze konsultacje na poziomie Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej i Sztabu Generalnego SZ Ukrainy, aby omówić kwestię kontroli granicy państwowej i zapobiec penetracji terytorium ukraińskiego przez jednostki wojskowe Federacji Rosyjskiej.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1379857-p-poroshenko-ukrayina-zdatna-sama-sebe-zakhistiti-dopovneno

Share Button

Wojna rosyjsko-ukraińska

Share Button

bmp_rosWkroczenie regularnych jednostek armii rosyjskiej na Ukrainę to zbrojna agresja, nie mająca precedensu w Europie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

Wkroczenie regularnych jednostek armii rosyjskiej do Nowoazowska na południu obwodu donieckiego oraz udział żołnierzy rosyjskich wojsk powietrznodesantowych w działaniach pod Iłowajskiem to dalsza eskalacja trwającego od kilku miesięcy konfliktu na wschodzie Ukrainy. Niestety, ale trzeba stwierdzić, że znaczną część odpowiedzialności za zaistniałą sytuację ponoszą kraje zachodnie: Moskwa, widząc brak jakiejkolwiek skutecznej reakcji na przekraczanie przez nią kolejnych barier, posuwa się coraz dalej: od opanowania Krymu przez rzekomą „samoobronę wyposażoną w sprzęt zakupiony w sklepie militarnym”, poprzez dostawy broni dla nielegalnych grup zbrojnych, aż po udział regularnych jednostek wojskowych w walkach na terytorium suwerennego państwa. Co więcej, nie można liczyć na zatrzymanie procesu eskalacji konfliktu, jeśli Zachód nie zdobędzie się na reakcję, która przekona rządzących w Moskwie, że dalsza eskalacja konfliktu przestała być opłacalna. Tymczasem z Brukseli słyszymy tylko kolejne „wyrażanie zaniepokojenia” i wezwania do zaprzestania eskalacji konfliktu.

Rozwój sytuacji we wschodniej i południowo-wschodniej części Ukrainy, jaki możemy obserwować w ostatnich dniach wydaje się pozbawiać resztek złudzeń każdego rozsądnie patrzącego na świat człowieka co do identyfikacji stron konfliktu. Pomimo całego szeregu trudnych do podważenia i logicznego wytłumaczenia faktów: od dostaw sprzętu wojskowego i ostrzeliwania terytorium Ukrainy z Rosji, aż po fakt zatrzymania przez siły ukraińskie grupy rosyjskich żołnierzy pod Iłowajskiem, wśród przywódców krajów Unii Europejskiej nadal nie brak wątpiących (lub sprawiających takie wrażenie zasłaniając się obroną własnych interesów ekonomicznych) w aktywny udział Federacji Rosyjskiej w działaniach zbrojnych na wschodzie Ukrainy. Niestety, ale wydaje się, że po raz kolejny analogie historyczne nasuwają się same i Europa Zachodnia po raz kolejny popełnia ten sam błąd co w 1938 roku na konferencji w Monachium – za wszelką cenę, także niepodległości innych państw, chce kupić pokój.

Otwartą sprawą pozostaje reakcja NATO na zaistniałą sytuację. Należy oczekiwać, że jasne stanowisko Sojuszu zostanie sformułowane nie wcześniej, niż na szczycie w Newport w dniach 4-5 września. Wielkim znakiem zapytania pozostaje stanowisko Stanów Zjednoczonych, jako że prezydent USA zapowiedział kilka tygodni temu, że w sytuacji rosyjskiej agresji, kwestia pomocy wojskowej dla Ukrainy będzie rozpatrywana w zupełnie innych uwarunkowaniach. Można chyba w tej chwili stwierdzić, że właśnie doszło do zasadniczej zmiany tych uwarunkowań.
Nie można nie zgodzić się z opinią ministra spraw zagranicznych RP Radosława Sikorskiego który stwierdził, iż jest to najpoważniejszy kryzys w sferze bezpieczeństwa w Europie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Stanowisko Polski, podobnie jak grupy krajów bałtyckich jest o wiele bardziej jednoznaczne i zdecydowane niż w przypadku innych państw. Wynika to nie tyle (albo przynajmniej nie tylko) z jakiejś szczególnej sympatii do Ukrainy, ale ze zdroworozsądkowej oceny sytuacji i świadomości zagrożenia dla własnego bezpieczeństwa narodowego, jakie płynie z polityki Rosji w regionie, realizowanej konsekwentnie co najmniej od 2008 roku: polityki pod znakiem agresji, także zbrojnej. Działania Rosji tworzą niezwykle niebezpieczne precedensy, które w konsekwencji mogą doprowadzić nie tylko do dalszej eskalacji konfliktu na Ukrainie i trudnych do przewidzenia ofiar w ludziach i zniszczeń, ale do naruszenia dotychczasowych zasad funkcjonowania wspólnoty międzynarodowej jako takiej: odejścia od respektowania podstawowych zasad i norm prawa międzynarodowego na rzecz prymatu siły w relacjach międzypaństwowych, co będzie miało katastrofalne skutki dla całego kontynentu.

Wydaje się, że jak na razie pełnoskalowy konflikt z Ukrainą, rozumiany jako dążenie do zajęcia znacznej części lub całości terytorium i jego okupacji nie leży w interesie Moskwy. Pomimo swojej przewagi, także w sferze wojskowej, Rosja nie byłaby w stanie skutecznie kontrolować zajętego terytorium Ukrainy. Obecne wtargnięcie sił rosyjskich na terytorium Ukrainy to raczej próba uchronienia separatystów z Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych od całkowitej klęski, nieuchronnej wobec ofensywy ukraińskiej armii. W interesie Rosji leży doprowadzenie do ustabilizowania sytuacji na wschodzie Ukrainy i zapewnienie funkcjonowania obu quasi-państwowych tworów. Taka sytuacja będzie tworzyć bardzo poważne konsekwencje dla strony ukraińskiej, zarówno w sferze politycznej (nieuregulowany konflikt wojskowo-polityczny na granicy wschodniej, stale grożący eskalacją – już samo to stawia pod wielkim znakiem zapytania możliwość integracji Ukrainy z UE i NATO), gospodarczej (stan permanentnego konfliktu oraz perspektywa rosyjskiej agresji na pełną skalę wymusza między innymi zwiększone wydatki na zbrojenia) i społecznej (problemy humanitarne, rosnąca liczba ofiar wśród żołnierzy oraz cywilów, niejasność co do kwestii odpowiedzialności za ofiary wśród ludności cywilnej i cała sfera informacyjna konfliktu na płaszczyźnie medialnej).

Dariusz Materniak

Share Button

S. Koziej: kraje NATO mogą sprzedawać broń Ukrainie

Share Button

Według szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. Stanisława Kozieja, kraje NATO mogą sprzedawać Ukrainie uzbrojenie niezbędne do walki z separatystami, jeśli zwróci się ona z taką prośbą na najbliższym szczycie NATO w Wielkiej Brytanii.

W opinii szefa BBN, kraje zachodnie mogą sprzedawać broń na Ukrainę także bez uzgodnień w ramach Sojuszu, jednak lepszym rozwiązaniem byłoby podjęcie decyzji na szerszym forum.

„Kraje członkowskie nie powinny czekać na zgodę, ponieważ sprawa broni leży w kompetencjach każdego kraju” – powiedział ge. Koziej, dodając, że osobiście nie widzi przyczyn, które uniemożliwiałyby sprzedaż broni Ukrainie.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Na Ukrainie walczy 15 tys. rosyjskich żołnierzy

Share Button

Według szefowej rosyjskiego Komitetu Matek Żołnierzy Walentyny Melnikowej, w Donbasie walczy ok. 15 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Część z nich została zmuszona do wyjazdu na Ukrainę, wielu wzięło urlopy aby wyjechać na Ukrainę.

Informacje o rosyjskich żołnierzach w szeregach separatystów potwierdzili także bojownicy z tzw. „Donieckiej Republiki Ludowej”. Z kolei pod Iłowajskiem zatrzymano grupę rosyjskich żołnierzy, którzy twierdzili, że nie wiedzieli, że zostają wysłani na Ukrainę.

Liczba zabitych w działaniach zbrojnych na Ukrainie nie jest znana, chociaż w mediach pojawiły się informacje o co najmiej 400 zabitych i rannych, a także o odbywających się w tajemnicy pogrzebach.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

A. Jaceniuk: rosyjscy żołnierze walczą na Ukrainie

Share Button

KIJÓW. 28 sierpnia. UNN. Premier Ukrainy Jaceniuk potwierdził fat obecności wojskowej Rosji na Ukrainie.

„Rosja znacznie zwiększyła swoją obecność wojskową na terytorium Ukrainy” – powiedział Jaceniuk.

Premier Ukrainy stwierdził, że Rosja rozpoczęła wojnę i zapowiedział, że Ukraina będzie domagać sie pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Armia ukraińska nadal nie ma kontroli nad odcinkiem około 100 kilometrów od granicy między Ukrainą i Rosją, poprzez który trwają dostawy rosyjskiego sprzętu wojskowego.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1379676-rosiya-narostila-viyskovu-prisutnist-v-ukrayini-a-yatsenyuk

Share Button

Szczyt w Mińsku i nowe reguły gry Poroszenki?

Share Button

Krążące po sieci zdjęcia i nagrania momentu podania rąk przez prezydentów Rosji i Ukrainy dostarczają wielu emocji – dlaczego Poroszenko w ogóle to zrobił, kiedy trwa wojna? Co oznaczał wyraz twarzy Putina? Na dalszy plan schodzi przy tych analizach klęska rosyjskiej propagandy, a zwłaszcza nowa jakość w ukraińskiej dyplomacji.

Rosjanom nie tylko nie udało się sprowokować skandalu, na co zapewne liczyli prokremlowscy propagandziści. Co więcej, perspektywę można przecież odwrócić – dlaczego Putin w ogóle zdecydował się podać rękę „nielegalnej wybranej” głowie państwa, która stoi na czele „faszystowskiej junty” atakującej „bezbronnych” rosyjskich i rosyjskojęzycznych obywateli? Czyż nie jest to błąd logiczny? Można pójść nawet dalej – jest to potwierdzenie legalności rządów Poroszenki na najwyższym szczeblu.

Poza tym, spotkanie obu głów państw w Mińsku miało miejsce zaledwie w ciągu kilku godzin po zatrzymaniu na ukraińskim terytorium rosyjskich żołnierzy. Według ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej przekroczyli oni ukraińską granicę „przez przypadek”. Innymi słowy, kolejne rozmowy pokojowe zostały wykorzystane jako okazja do eskalacji konfliktu. Jest to dość logiczne – żadne z państw zachodnich nie byłoby w stanie zareagować zbyt „radykalnie” w trakcie prowadzonych rozmów pokojowych. Warto tylko pamiętać o takiej możliwości na przyszłość.

Zapowiedzi Petra Poroszenki o przygotowaniu mapy drogowej do wprowadzenia pokoju i stabilizacji we wschodnich obwodach Ukrainy spotkały się z deklaracją Władimira Putina odnośnie niewtrącania się Kremla w rozmowy pomiędzy Kijowem a Donieckiem i Ługańskiem. Trudno uznać to za dobry prognostyk czy wolę polityczną strony rosyjskiej do deeskalacji konfliktu. Tym bardziej, że Putin dodał także, iż nie da się doprowadzić do stabilizacji bez uwzględniania „żywotnych interesów regionów południowo-wschodnich” i „pokojowego dialogu z ich reprezentantami”.

Powołał się również na kwestie finansowe – towary idące na rosyjski rynek przez Ukrainę już po wejściu w życie umowy stowarzyszeniowej spowodować mają straty dla gospodarki FR w wysokości 100 mld rubli, tj. 2,8 mld dolarów. W sposób oczywisty, wymusić to ma na Rosji „adekwatne działania”. Do tego wszystkiego nie do końca przewidywalna jest reakcja na wydarzenia z Mińska samych tzw. „rebeliantów”, w szeregach których znajdują się przecież ludzie o różnej motywacji czy poglądach.

Co ciekawe, podczas dwugodzinnych negocjacji Putina i Poroszenki, poruszono właśnie kwestię implementacji umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską przez Ukrainę. Jak powiedział wczoraj ukraiński minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin: „spodziewam się, że możemy i powinniśmy znaleźć rozwiązanie. To pokój, deeskalacja, ale i decyzje, ceną jakich nie jest kompromis. Niezmiennym warunkiem jest niepodzielna, demokratyczna i europejska Ukraina. A wszystkie inne kwestie można negocjować”.

Można więc uznać, że ukraiński prezydent oraz minister spraw zagranicznych wysłali dla świata, a zwłaszcza dla Kremla, jasny komunikat – chcą oni rozwiązania konfliktu i są gotowi do ustępstw, jednak wyłączając z nich możliwość zmiany ukraińskiego wektora politycznego czy podważania integralności terytorialnej państwa. W ukraińskich mediach już pojawiły się głosy o „mocnym fundamencie” dla planu pokojowego Poroszenki i „ustanowieniu nowych reguł gry” dla Rosjan. Jakkolwiek może być to jeszcze nieco na wyrost, to bez wątpienia jest w tym dużo racji. Kluczem do trwałego pokoju jest jednak odzyskanie kontroli nad granicą rosyjsko-ukraińską, do czego jeszcze niestety zdaje się być daleko.

Foto: Vasily Fedosenko / Reuters / themoscowtimes.com

Adam Lelonek

Artykuł ukazał się na łamach Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button

Ukraina nie zmieni tekstu umowy stowarzyszeniowej z UE – P.Klimkin

Share Button

KIJÓW. 27 sierpnia. UNN. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin powiedział, że Ukraina nie zmieni tekstu umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską i natychmiast przystąpi do jej ratyfikacji i wdrożenia.

„Słowa kluczowe w dniu wczorajszym to pokój, zakładnicy, granica i gaz – i to we wszystkich kanałach komunikacji i to jest ważne, że rozmawiamy, choć łatwo nie będzie” – dodał.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1379291-ukrayina-ne-zminyuvatime-tekst-ugodi-pro-asotsiatsiyu-z-yes-p-klimkin

Share Button

Polska wysłała na Ukrainę pierwszą partię pomocy humanitarnej

Share Button

KIJÓW. 27 sierpnia. UNN. Polskie Ministerstwo Obrony wysłało na Ukrainę pomoc humanitarną dla wojska.

„Na wniosek Ministerstwa Obrony Polska przekazała stronie ukraińskiej pierwszy transport pomocy humanitarnej. Cała pomoc ma trafić na Ukrainę do końca sierpnia” – podało w komunikacie MO Ukrainy.

„Działalność ta jest wynikiem porozumienia podpisanego w dniu 14 sierpnia między przedstawicielami Polski i Ukrainy. Przygotowane zostało łącznie 320 ton ładunków „- napisano w oświadczeniu polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej.

Ładunki w postaci kocy, namiotów, żywności i tym podobnego wyposażenia będą dostarczane do jednej z jednostek wojskowych koło Lwowa.

Podobnej pomocy Ukrainie może udzielić także Gruzja.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1379260-minoboroni-polschi-vidpravilo-v-ukrayinu-partiyu-gumdopomogi-dlya-viyskovikh

Share Button

P.Poroszenko o wynikach rozmów na spotkaniu w Mińsku

Share Button

KIJÓW. 27 sierpnia. UNN. Rozmowy w Mińsku doprowadziły do pewnych rezultatów – stwierdził Prezydent Ukrainy Poroszenko komentując wyników rozmów z przywódcami Białorusi, Kazachstanu, Rosji i przedstawicielami UE.

Podczas potkania omówiono najważniejsze zagadnienia – zamknięcie granicy ukraińsko-rosyjskiej, aby uniemożliwić przemieszczanie sprzętu, amunicji i najemników. Podkreślono także znaczenie konsultacji ws. sytuacji na granicy dla realizacji tego zadania.

„Zgodziliśmy się, że grupa kontaktowa przeprowadzi konsultacje w celu przyspieszenia przejścia do dwustronnego zawieszenia broni którego kontrolą będzie zajmować się przedstawiciel OBWE” – poinformował.

„Naszym głównym celem jest pokój. Potrzebujemy zdecydowanych działań, które mogą przynieść pokój na ziemi ukraińskiej”- powiedział prezydent.

Prezydent Rosji Władimir Putin po rozmowach w Mińsku powiedział, że podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenko omówiono warunki zawieszenia broni na Ukrainie i że strony uzgodniły współpracę w celu zapewnienia pomocy humanitarnej ze strony Rosji na wschodzie Ukrainy.

Putin powiedział, że zaprzestanie wrogich działań w wschodniej Ukrainie – nie jest sprawą Rosji, ale wewnętrzną sprawą samej Ukrainy.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1379246-p-poroshenko-rozpoviv-pro-domovlenosti-za-rezultatami-zustrichi-u-minsku

Share Button