wtorek, 30 Maj, 2017
pluken
Home / Komentarze i opinie / Stosunki ukraińsko-polskie: pogląd z Kijowa
Фото: president.gov.ua
Фото: president.gov.ua

Stosunki ukraińsko-polskie: pogląd z Kijowa

Share Button
Fot. president.gov.ua
Fot. president.gov.ua

Wizyta Prezydenta Polski Andrzeja Dudy na Ukrainie nie wywołała w środkach masowego przekazu i wśród aktywistów społecznych takich spekulacji jak przyjazd Wiceprezydenta USA Joe Bidena. Nie jest to zresztą zaskakujące, w końcu dziennikarze sprawnie wyłapują sensacje i zawsze dobrze wiedzą, kto pociąga za sznurki w ukraińskiej polityce. To oczywiste, że – niezależnie od warunków – Amerykanie przykuwać będą znacznie więcej uwagi, jako że Stany Zjednoczone to większa siła w międzynarodowej polityce. Jednak nasi sąsiedzi również mają wiele Ukrainie do zaproponowania, szczególnie w kontekście politycznych zmian w Polsce po zwycięstwie prawicowych konserwatystów w wyborach parlamentarnych w październiku 2015 roku.

Przekonujące zwycięstwo w październikowych wyborach parlamentarnych centroprawicowej partii „Prawo i Sprawiedliwość” Jarosława Kaczyńskiego znacząco zmieniło konfigurację polityki zewnętrznej Polski. Do nowego parlamentu nie weszły ugrupowania lewicowe, znalazła się tam natomiast liberalna „Nowoczesna” Ryszarda Petru oraz konserwatywny ruch „Kukiz – 15” Pawła Kukiza.

Biorąc pod uwagę rezultaty wyborów parlamentarnych można przewidzieć, że polityka zagraniczna Polski będzie bardziej samodzielna i narodowo ukierunkowana.

Potwierdzają to nominacje kadrowe w nowym rządzie premier Beaty Szydło.  Minister Spraw Zagranicznych Polski, Witold Waszczykowski, znany jest ze swoich ostrych wypowiedzi, między innymi z krytyki działań swojego poprzednika Radosława Sikorskiego w zakresie rozwiązania konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, budowy gazociągu Nord Stream 2, czy też polityki migracyjnej. Aktywne stanowisko W. Waszczykowskiego wobec naszego państwa [Ukrainy] znalazło już swojej odzwierciedlenie w odwołaniu nominacji Marcina Wojciechowskiego na stanowisko Ambasadora Polski na Ukrainie, co eksperci traktują jako polityczne porachunki.

Pozytywną reakcję na Ukrainie wywołało mianowanie na stanowisko Ministra ds. Europejskich Konrada Szymańskiego, który w 2007 roku, mając status eurodeputowanego, był jednym z autorów projektu rezolucji Parlamentu Europejskiego dotyczącej Hołodomoru na Ukrainie w latach 1932-1933.

Najbardziej kontrowersyjne dyskusje wywołało jednak mianowanie Antoniego Macierewicza – który w latach 2005-2007 był pełnomocnikiem rządu do spraw rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych – na stanowisko Ministra Obrony. Gdy PiS znajdował się w opozycji, Macierewicz był szefem tzw. komisji do spraw badania katastrofy smoleńskiej, która prowadziła alternatywne dochodzenie na temat katastrofy samolotu polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, i zakwestionował oficjalnie upublicznione przyczyny tragedii. Macierewicz także dzisiaj nie wyklucza, że polscy urzędnicy stali się ofiarą politycznego zabójstwa. Na stanowisku Ministra Obrony jego uwaga, jak uważają eksperci, skupi się przede wszystkim na kwestii powstrzymywania Rosji i jej agresywnego zachowania, co gra na rękę Ukrainie, która otrzyma wiarygodnego sojusznika w konfrontacji z rosyjską agresją.

Uregulowanie konfliktu w Donbasie zajmuje priorytetowe miejsce na porządku dziennym stosunków dwustronnych Polski i Ukrainy. W sierpniu 2015 roku Prezydent Duda zaproponował rozszerzenie formatu normandzkiego poprzez zaangażowanie dodatkowych państw europejskich, w tym Polski. We wrześniu 2015 roku Duda nazwał wojnę na wschodzie Ukrainy jednym z czterech największych problemów Europy, obok kryzysu demograficznego, napływu imigrantów oraz niestabilności strefy euro.

Nowy polski rząd jest zainteresowany poszukiwaniem nowych formatów uregulowania konfliktu w Donbasie, jeżeli strona rosyjska nadal będzie hamować implementację porozumień z Mińska. PiS wielokrotnie krytykował format normandzki za monopol Francji i Niemiec na reprezentowanie Unii Europejskiej.

Aktywność Warszawy na tym odcinku może zostać wykorzystana przez Kijów do zwiększenia nacisku na Rosję podczas wielostronnych negocjacji oraz posiedzeń organów kierowniczych Unii Europejskiej i NATO.

Ponadto, Polska wspólnie z Ukrainą ma interes w sprzeciwianiu się naciskowi energetycznemu ze stronu Federacji Rosyjskiej. We wrześniu 2015 roku rosyjski koncern energetyczny Gazprom podpisał umowę z europejskimi przedsiębiorstwami E.ON, BASF Wintershall, OMV, ENGIE oraz Royal Dutch Shell o budowie kolejnego rurociągu w Europie (tzw. Nord Stream 2). FR zgadzając się, aby zagraniczne firmy naftowe miały dostęp do pokładów na ich terytorium, planuje w ten sposób pozbyć się zależności od krajów tranzytowych przy dostępie do europejskiego rynku gazu. Dla Kijowa i Warszawy uruchomienie tego gazociągu oznaczać będzie utratę dochodów z tranzytu rosyjskiego gazu. W takich warunkach potrzebna jest ścisła współpraca między rządami obu krajów w celu nacisku na organy regulacyjne Unii Europejskiej, w związku z widocznym naruszenie norm UE podczas realizacji wspomnianego projektu. Innym kierunkiem współpracy może stać się stworzenie wspólnego ukraińsko-polskiego hubu gazowego, który da obu krajom możliwość wykorzystania potencjału alternatywnych do rosyjskich dróg dostaw gazu ziemnego.

Polityka regionalnej dominacji, wypływająca z narodowych priorytetów Polski, nakazuje bardziej aktywne zaangażowanie państwa w zwiększenie bezpieczeństwa regionalnego. Wspierając Ukrainę w przeciwdziałaniu agresji militarnej, Polska w perspektywie długoterminowej zainteresowana jest efektywnością reform obronnych w naszym państwie oraz aktywnie włącza się w organizację szkoleń i ćwiczeń dla ukraińskich wojskowych.

Istotnym elementem, na co wskazuje poziom i znaczenie współpracy regionalnej, jest funkcjonowanie wielonarodowego oddziału wojskowego – polsko-litewsko-ukraińskiej brygady (4500 wojskowych), ulokowanej w pobliżu Lublina. Osiągnięcie zdolności operacyjnej tej brygady, z możliwością jej rozmieszczenia w przypadku eskalacji militarnej w regionie, jest istotnym środkiem odstraszającym. To świadczy o wspólnym stanowisku demokratycznych państw Europy Środkowej i Wschodniej wobec zagrożenia rosyjską agresją. W związku ze wspólnym zagrożeniem i wspólnymi wyzwaniami wojskowo-polityczna współpraca pomiędzy Ukrainą i Polską powinna zostać sformalizowana i usystematyzowana.

Kryzys strefy euro, zmiany w środowisku bezpieczeństwa związane z agresją Rosji na wschodzie Europy, wpłynęły na potrzebę poszukiwania przez Polskę drogi do objęcia regionalnego przywództwa jako przeciwwagi dla zbiorowego braku decyzyjności w ramach UE lub NATO. W związku z powyższym PiS będzie prowadził niezależną politykę zewnętrzna, ukierunkowaną na obronę interesów narodowych. W tym celu Polska gotowa jest zaangażować zarówno dwustronne, jak i wielostronne instrumenty współpracy na poziomie regionalnym. Dążenie do regionalnego przywództwa Polski, w połączeniu z realistycznym zrozumieniem współczesnych zagrożeń oraz ich natury, szczególnie w kontekście hybrydowej agresji Rosji na Ukrainie, oraz chęcią przyjęcia na siebie roli kluczowego uczestnika bezpieczeństwa regionalnego, sprzyja intensyfikacji bilateralnych relacji. W perspektywie sojusz dwóch regionalnych sił – Polski i Ukrainy – może stać się rdzeniem subregionalnej formacji wojskowo-politycznej w regionie bałtycko-czarnomorskim.

Autorzy: Walerij Krawczenko, Andrij Karakuc
Tłumaczenie; Nataliia Sokolova

 

 

Share Button

Czytaj również

Fot. unn.com.ua

Rozumienie polityki wewnętrznej państw warunkiem koniecznym prawidłowego budowania stosunków międzynarodowych

W tym tygodniu Polskę odwiedzi kanclerz Niemiec Angela Merkel, kraju będącego kluczowym filarem bezpieczeństwa i …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.