czwartek, 18 Październik, 2018
pluken
Home / polukr

polukr

Rosyjska Cerkiew Prawosławna zrywa stosunki z Konstantynopolem

Share Button

Synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej uznał za niemożliwe dalsze realizowanie kontaktów z Patriarchatem Konstantynopolskim. Decyzja w tej sprawie została ogłoszona 15 października w godzinach wieczornych.

Według ogłaszającego decyzję patriarchy Ilariona, był to „wymuszony krok”, wynikający z „logiki ostatnich działań Patriarchatu w Konstantynopolu”, tj. zgody władz na nadanie autokefalii (tzw. tomosu) Cerkwi Prawosławnej na Ukrainie. Patriarchat w Moskwie ogłosił, że liczy na zmianę tej decyzji.

Kilka dni temu, 11 października, Synod Patriarchatu Konstantynopolskiego zdecydował o nadaniu autonomii Cerkwi Prawosławnej na Ukrainie.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Wielonarodowe ćwiczenie MAPLE ARCH 2018 na Litwie zakończone powodzeniem

Share Button

Ceremonia zakończenia ćwiczenia MAPLE ARCH 2018 odbyła się 12 października 2018 r. na terenie Centrum Szkolenia Sztuki Wojennej niedaleko Nemenčinė (Litwa). W ramach tego ćwiczenia wspomaganego komputerowo szkoliły się sztaby dowództw batalionów z Litwy, Polski, Ukrainy, Gruzji i Czarnogóry, przy udziale doradców z Armii Kanadyjskiej oraz przedstawicieli Brygady Południowo-wschodnioeuropejskiej SEEBRIG. Macedonia uczestniczyła w roli obserwatora.

Uczestnicy ćwiczenia, wykorzystując sytuację stworzoną w scenariuszu, poprzez realizację procesu dowodzenia oraz kierowanie bieżącymi działaniami, rozwiązywali problemy dowodzenia i kontroli w planowaniu operacji wsparcia pokoju, pomocy humanitarnej oraz reagowania kryzysowego.

„Zgodnie ze scenariuszem, siły koalicji postawiły przed LITPOLUKRBRIG zadanie zapewnienia bezpieczeństwa na terenie fikcyjnego państwa Latgalii, będącego ofiarą asymetrycznego konfliktu ze strony sąsiadującego państwa Torrike. Sztab LITPOLUKRBRIG został wsparty przedstawicielami Armii Turcji i Rumunii, z podległymi batalionami litewskich Ułanów, podhalańczyków z 21 BSP, ukraińskich sił desantowo-szturmowych oraz żołnierzy Gruzji i Czarnogóry. W ramach scenariusza rozpoznanie meldowało o odbywającym się ćwiczeniu z udziałem wojsk Torrike na poziomie dywizji, zagrażającym Latgalii. W odpowiedzi, LITPOLUKRBRIG przeprowadziło pokaz siły wzdłuż granicy Latgalia-Torrike, w celu utrzymania i rozszerzenia kontroli nad nią” – powiedział pułkownik Michał Małyska, szef sztabu LITPOLUKRBRIG, przybliżając szczegóły ćwiczenia.

W trakcie ćwiczenia, połączone dowództwo batalionów Gruzji i Czarnogóry, podhalańczyków z 21BSP oraz litewskich Ułanów zaplanowało wzmocnienie punktów granicznych i ustanowiło sieć punktów obronnych. W tym samym czasie siły ukraińskie zapewniły wsparcie żołnierzom w pobliskim mieście.
Wszystkie decyzje sztabu miały charakter symulacji wykorzystującej zaawansowane oprogramowanie komputerowe JCATS. Umożliwia ono sztabowi dowództwa szkolenie bez fizycznego użycia wojska. Wszystkie siły, sprzęt, zapasy, pojazdy oraz broń i amunicja są odtworzone w systemie. JCATS ujawnia mocne i słabe punkty planowanych operacji oraz przedstawia perspektywę możliwych strat osobowych i sprzętowych.

„MAPLE ARCH 2018 było realistycznym ćwiczeniem umożliwiającym nam szkolenie na poziomie brygady bez konieczności użycia całości personelu afiliowanego do LITPOLUKRBRIG. Prowadzone pod doradztwem Armii Kanadyjskiej, ćwiczenie wymagało od oficerów sztabu Brygady i afiliowanych batalionów wdrożenia wojskowego procesu decyzyjnego w celu zwiększenia zdolności operacyjnych naszych partnerów i sojuszników. Wraz z rozwojem ćwiczenia, problemy stawiane przed uczestnikami zyskiwały na złożoności i tym samym wymagana była zbiorowa współpraca każdej nacji, co jest kluczowym elementem dla powodzenia prowadzonych operacji” – dodał pułkownik Arturas Jasinskas, zastępca dowódcy LITPOLUKRBRIG.

Po przeprowadzeniu działań przewidzianych w scenariuszu, ćwiczenie zakończyło się i uczestnicy przemieścili się na plac apelowy, na ceremonię zakończenia ćwiczenia MAPLE ARCH 2018. Zwracając się do wszystkich pododdziałów, pułkownik Dmytro Bratiszko – dowódca LITPOLUKRBRIG określił ćwiczenie mianem „wspólnego sukcesu”. „MAPLE ARCH jest najważniejszym przedsięwzięciem szkoleniowym LITPOLUKRBRIG. Koncentruje się ono na współpracy, koleżeństwie i interoperacyjności. Jego sukces nie byłby możliwy gdyby nie zaangażowanie wszystkich żołnierzy oraz ich chęć do pogłębiania wiedzy i zawodowego rozwoju. MAPLE ARCH jednoczy nas i kształtuje naszą wiedzę w zakresie utrzymania pokoju. Doświadczenie rozwija zdolności do prowadzenia operacji i doskonali procedury. To dokładnie koresponduje z motto LITPOLUKRBRIG gdyż wszyscy jesteśmy “zjednoczeni dla pokoju!” – podsumował pułkownik Bratiszko.

Oleksandr Gain, LITPOLUKRBRIG

DSC09399 DSC09454

Share Button

Andrzej Duda: drzwi do UE powinny pozostać otwartymi dla Gruzji i Ukrainy

Share Button

Prezydent RP podczas wizyty w Szwajcarii stwierdził, że nie można pozostawiać poza granicami wspólnoty tych krajów tylko dlatego, że ich wschodnim sąsiadem jest Rosja, która chce za nie podejmować decyzje.

Andrzej Duda wygłosił wykład poświęcony przyszłości integracji europejskiej na uniwersytecie w Zurychu. Wykłady takie organizowane są corocznie od 1946 roku, gdy przemawiający wówczas premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill zaakcentował potrzebę stworzenia „Stanów Zjednoczonych Europy”.

„Chcemy, by te kraje stały się w przyszłości członkami UE, drzwi dla nich powinny pozostać otwartymi” – powiedział Andrzej Duda odnosząc się do aspiracji Gruzji i Ukrainy, a także krajów bałkańskich. Dodał, że kraje te powinny mieć prawo wstąpienia do UE pod warunkiem wykonania niezbędnych warunków ustalanych przez kraje UE. „A my mamy obowiązek je wspierać. Nie można ich pozostawić za granicą europejskiej wspólnoty tylko dlatego, że ich „silny” sąsiad chce za nich decydować” – podkreślił Andrzej Duda.

Prezydent stwierdził także, że historia jasno pokazała, że „koncert mocarstw” nieuchronnie prowadzi do konfliktów i przelewu krwi, a idea integracji europejskiej powinna stać się lekarstwem na takie tendencje.

Na podstawie: polradio.pl,

Share Button

Recenzja: „Czas straceńców”

Share Button

Książka Marka M. Meissnera to fabularyzowana opowieść o hipotetycznej agresji Rosji na współczesną Polskę i dramatycznych konsekwencjach: politycznych, społecznych i wojskowych, jakie mógłby przynieść tego rodzaju konflikt. Poza tym jednak to także niepokojąca, bo niezwykle celna diagnoza współczesnego polskiego społeczeństwa w obszarze jego wysokiej podatności na akcje propagandowo-informacyjne oraz niebezpieczeństw, jakie niosą ze sobą pokutujące od dziesięcioleci stereotypy.

Powieść, będąca formą opowieści uczestnika opisywanych fikcyjnych wydarzeń, pozostaje mocno osadzoną we współczesnych polskich realiach. Czytelnik jest w stanie rozszyfrować większość postaci czy nazw odnoszących się do realnie funkcjonujących osób czy organizacji. Doskonała znajomość realiów technicznych dotyczących współczesnego uzbrojenia (zarówno pozostającego w służbie jak i dopiero planowanego do wprowadzenia na wyposażenie Wojska Polskiego, np. modernizacji czołgu T-72) znacząco wpływa na wysoki realizm opisywanych wydarzeń.

Nie jest to jednak jedyny element zasługujący na odnotowanie jeśli chodzi o orientację autora w kwestiach polityczno-wojskowych. Przebieg opisywanego konfliktu na poziomie taktycznym i operacyjnym można uznać, dzięki powyższemu, za prawdopodobny scenariusz, które mógłby się wydarzyć. Nie mniej celnie i interesująco opisany jest także rozwój i charakter zdarzeń na poziomie strategicznym: zarówno w sferze sytuacji w samej Polsce jak i reakcje międzynarodowej na nie. Autor nie ogranicza się bowiem jedynie do strony wojskowej konfliktu i jego przebiegu, ale opisuje szeroko także sytuację społeczno-polityczną już po „gorącej” fazie wojny. Wizja ta, zwłaszcza jeśli chodzi o wymiar międzynarodowy, jest w pewnych obszarach dość optymistyczną, zakłada bowiem dość szerokie wsparcie sojusznicze dla Polski. A należy pamiętać, że to tylko jeden ze scenariuszy i niekoniecznie musiałby się wydarzyć. Gwarancje nienaruszalności granic, jak uczą nas doświadczenia ostatnich kilku lat, mimo złożonych pod nimi podpisów, pozostają tylko gwarancjami.

Widać, że autor – całkiem zresztą słusznie – zakłada, że przebieg i konsekwencje konfliktu zbrojnego o którym mowa mogłyby mieć zbliżony charakter do tego, co mogliśmy obserwować w ciągu ostatniego ćwierćwiecza w czasie szeregu konfliktów zbrojnych toczących się na Bałkanach i (zwłaszcza) na obszarze b. Związku Radzieckiego. Cechą wspólną tych wojen była rola Rosji, inicjującej w ten czy inny sposób wspomniane konflikty. Agresja – początkowo propagandowo-informacyjna, potem realna, realizowana pod fikcyjnym pretekstem „w obronie mniejszości rosyjskiej”, epizody walk nie odbiegające swoją zaciętością od tych z czasów II wojny światowej, wreszcie powstanie marionetkowych państw i rządów, opierających się o środowiska prorosyjskie oraz separatystyczny „pokój” – z tym wszystkim mieliśmy przecież do czynienia wielokrotnie, ostatnio i to na wyjątkowo dużą skalę – w przypadku wojny na Donbasie. Nie należy oczekiwać, że przeciwnik stosujący takie mechanizmy działania w naszym regionie świata miałby jakiekolwiek opory przed zastosowaniem ich kolejny raz, jeśli tylko sprzyjałyby temu okoliczności. Zwłaszcza, jeśli potencjalna ofiara, w drodze nieprzemyślanych decyzji politycznych, sama ułatwiłaby mu zrealizowanie takich działań.

Osobną kwestią wymagającą równie poważnego rozważenia są scenariusze użycia formacji obrony terytorialnej. Kwestia ta była w ostatnich latach dość poważnie dyskutowana w Polsce i niestety, co celnie referuje autor, nie były wyjątkami głoszone przez polityków i pseudoekspertów pomysły użycia tej formacji na wypadek wojny w stylu odpowiadającym uwarunkowaniom drugiej wojny światowej, co równałoby się bezsensownej hekatombie dziesiątek tysięcy ludzi.

Choć książka pozostaje fikcyjną, a opisywane wypadki mogłyby, lecz nie musiałyby się wydarzyć – to a pewno warto tą lekturę potraktować jako śmiertelnie poważne ostrzeżenie. O ile w Polsce nie ma licznej i aktywnej mniejszości rosyjskiej, to funkcjonowanie środowisk mniej lub bardziej jawnie prorosyjskich jest niezaprzeczalnym faktem. Prowadzą one działalność kamuflując się jako organizacje „patriotyczne” i „narodowe” czy „antysystemowe”, niejednokrotnie bez ogródek prezentujące swoje prorosyjskie programy i to zupełnie jawnie, zarówno w mediach (zwłaszcza społecznościowych) jak i podczas manifestacji reklamowanych rzecz jasna jako „patriotyczne”. Środowiska prorosyjskie tworzą własne media, skierowane do wyselekcjonowanej grupy odbiorców, którym ślepa wiara w stereotypy czy totalnie bezsensowne teorie spiskowe zastępuje analizę faktów i logiczne myślenie – i niestety jest to grupa licząca w skali całego kraju jeśli nie miliony, to co najmniej setki tysięcy ludzi. Ludzie tworzący tą grupę są aktywni w ramach organizacji pozarządowych, partii politycznych (także, o zgrozo, obecnych w Sejmie RP), tworzą własne zaplecze „naukowe”, a nawet organizacje paramilitarne, zaangażowane – jak twierdzą media badające sprawę – w przedsięwzięcia szkoleniowe realizowane przez polskie Ministerstwo Obrony. Całość w dużej mierze opiera się na społecznej łatwierności i naiwności oraz podatności ludzi na propagandę opierającą się na ich lękach i tendencji do bezrefleksyjnej kontestacji wszystkiego, co niezrozumiałe i „niepolskie”.

Należy w tym miejscu odnotować, że aktywność opisywanych grup nie ogranicza się jedynie do słów, ale i czynów: dość wspomnieć tych członków prorosyjskiego środowiska, którzy są poszukiwani listami gończymi za udział w wojnie na Ukrainie po stronie rosyjskiej czy „aktywistów” zaangażowanych w działania mające na celu sprowokowanie konfliktów na tle etnicznym na ukraińskich Zakarpaciu (luty 2018r. i próba podpalenia budynku mniejszości węgierskiej przez członków skrajnie prawicowej organizacji „Falanga”).

Lekceważenie tego stanu rzeczy i brak lub niedostateczna aktywność odpowiednich instytucji państwa to przepis na pewną katastrofę i oby pozostała ona jedynie fikcją literacką. Kończąc bowiem cytatem z samej książki: „w końcu nikt nie ma już pewności, co stanie się w najbliższych latach, bo z uporządkowanego świata można przejść do całkowitego chaosu w zaledwie kilka dni”.

Dariusz Materniak

 

Share Button

Ołeksandr Turczynow i Paweł Soloch omówili polsko-ukraińską współpracę w sferze bezpieczeństwa

Share Button

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego RP spotkali się w Kijowie, gdzie omówili aktualne kierunki współpracy dwustronnej w sferze bezpieczeństwa i obronności.

Wśród omawianych tematów znalazły się m.in. sytuacja na wschodzie Ukrainy, działania Rosji mające na celu przeszkodzenie procesowi pokojowego uregulowania konfliktu i zagrożenia dla bezpieczeństwa europejskiego wynikające z działań Rosji.

Ołeksandr Turczynow zwrócił także uwagę na militaryzację Krymu i działania Rosji na Morzu Azowskim stwierdzając, że RNBO zatwierdziła kompleks działań mających na celu ochronę interesów narodowych Ukrainy, w tym na obszarze Morza Azowskiego i Morza Czarnego. „Nasze zadanie to koncentracja sił i środków dla odparcia rosyjskiej agresji. Zgodnie z założeniami, wydajemy na obronność 5% naszego PKB” – podkreślił szef RNBO.

Podczas spotkania omówiono także możliwości rozwoju współpracy w sferze wojskowej, jak również pomiędzy służbami specjalnymi, a także w ramach realizacji projektów naukowo-badawczych, w tym w zakresie projektowania i produkcji uzbrojenia precyzyjnego. Omówiono również możliwości działania an rzecz wdrażania na Ukrainie standardów NATO.

„Polska jest strategicznym partnerem Ukrainy, bezpieczeństwo którego jest nierozerwalnie związane z bezpieczeństwem naszego kraju (…) to, co Ukraina robi dla swojej obronności, to że mimo trwającej wojny reformuje swój sektor bezpieczeństwa, zasługuje na wielki szacunek” – powiedział Paweł Soloch.

Na podstawie: turchynov.com, mfa.gov.ua

Share Button

Na Ukrainie rozpoczęły się ćwiczenia „Czyste Niebo 2018”

Share Button

Ukraina jest gospodarzem międzynarodowych ćwiczeń sił powietrznych pod nazwą „Czyste Niebo 2018”, w których wezmą udział przedstawiciele 9 krajów: Belgii, Wielkiej Brytanii, Danii, Estonii, Holandii, Polski, Rumunii, USA i Ukrainy.

Ćwiczenia będą realizowane w dniach 8-19 października na terytorium obwodów winnickiego i chmielnickiego z baz w Starokonstantynowie i Gawryszce. Celem ćwiczeń jest zwiększenie poziomu gotowości załóg do realizacji zadań w środowisku międzynarodowym, w tym zwłaszcza zwiększenie interoperacyjności Sił Powietrznych Ukrainy z jednostkami krajów NATO. Realizowane będą ćwiczenia zakładające ochronę przestrzeni powietrznej, kontroli obszaru powietrznego, misji poszukiwawczo-ratunkowych i ewakuacji.

Na podstawie: mil.gov.ua, facebook.com/ukr.embassy.usa

40e8c3dfc41741c582c22a715b26960ac1730747 43328239_1956607654382457_5629725346413674496_n

Share Button

USA przekazały Ukrainie dwa kutry patrolowe

Share Button

27 września w Baltimore w USA, z udziałem prezydenta Ukrainy odbyła się ceremonia przekazania Ukrainie dwóch kutrów patrolowych typu „Island”.

„To wydarzenie jest jeszcze jednym krokiem do wzmocnienia sojuszu pomiędzy narodami ukraińskim i amerykańskim, jak również ważnym elementem działań na rzecz budowy centrum dowodzenia Sił Morskich Ukrainy w Oczakowie, realizowanym wspólnie z USA” – powiedział Petro Poroszenko dodając, iż jest to szczególnie ważne w czasie, gdy Rosja zagraża swobodzie żeglugi na Morzu Azowskim.

Jak informuje Ukraiński Portal Militarny, dwie przekazane Ukrainie jednostki to wycofane w zeszłym roku ze służby w Straży Przybrzeżnej USA USCGC Cushing i USCGC Drummond. Okręty przeszły remonty w 2014 i 2012 roku. Aktualnie mają być realizowane działania polegające na dodatkowym remoncie kutrów oraz na szkoleniu ukraińskich załóg jednostek. Następnie oba kutry mają trafić do portu w Odessie, co będzie miało miejsce w listopadzie lub grudniu 2019 roku.

Oba okręty strona ukraińska otrzymuje bezpłatnie, będzie jednak pokrywać koszty remontu, szkolenia personelu i wyposażenia. Łącznie będzie to suma ok. 10 mln dolarów.

Kutry klasy Island weszły do służby w Straży Przybrzeżnej USA na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. W ostatnim czasie zastąpiły je nowsze jednostki typu Sentinel. Kilka kutrów tego typu zostało wcześniej przekazanych przez USA m.in. Pakistanowi i Gruzji.

Na podstawie: facebook.com/petroporoshenko, mil.in.ua, radiosvoboda.org

Share Button

Polscy żołnierze oraz dowództwo LITPOLUKRBRIG z Lublina uczestniczą w ćwiczeniu pod kryptonimem MAPLE ARCH 2018 na Litwie

Share Button

Dwutygodniowe ćwiczenie MAPLE ARCH 2018 z udziałem dowództwa LITPOLUKRBRIG wraz z przedstawicielami afiliowanych batalionów z Polski, Litwy i Ukrainy, oraz udziałem kanadyjskich instruktorów w charakterze mentorów, rozpoczęło się 2 października 2018 r., na terenie Warfare Training Center w Nemenčinė na Litwie.

Ćwiczenie MAPLE ARCH jest corocznym 11-dniowym międzynarodowym wojskowym treningiem wspomaganym komputerowo z udziałem trzech głównych krajów: Litwy, Polski i Ukrainy, wspieranych przez mentorów armii kanadyjskiej. W 2018 r. w szkoleniu uczestniczy około 300 żołnierzy z ośmiu krajów: Kanady, Litwy, Polski, Ukrainy, Gruzji, Czarnogóry, Rumunii i Turcji. Przedstawiciele Macedonii występują w roli obserwatorów szkolenia.

Według szefa sztabu Litewsko-Polsko-Ukraińskiej Brygady pułkownika Michała Małyski, MAPLE ARCH 2018 jest głównym wydarzeniem szkoleniowym dla sztabu LITPOLUKRBRIG w tym roku.

„Ćwiczenie weryfikuje wszystkie nasze wysiłki podejmowane w ciągu roku i kończy cykl szkoleniowy na rok 2018. LITPOLUKRBRIG, jako Dowództwo, dowodzi afiliowanymi batalionami z Litwy, Polski i Ukrainy, a także ma możliwość podzielić się wiedzą i doświadczeniem z nowo wprowadzonymi uczestnikami z Gruzji i Czarnogóry. Skupiamy się na sukcesie, i jak mówi motto LITPOLUKRBRIG „Jesteśmy zjednoczeni dla pokoju” dodał na końcu pułkownik Michał Małyska.

Oleksandr Gain, LITPOLUKRBRIG

DSC09066 DSC09072

Share Button

Prezydent Ukrainy ratyfikował umowę o współpracy obronnej Polski i Ukrainy

Share Button

Petro Poroszenko podpisał dokument ratyfikujący umowę pomiędzy Gabinetem Ministrów Ukrainy a rządem RP dotyczącą współpracy w sferze obronności.

Wcześniej, 6 września, porozumienie zostało ratyfikowane przez Radę Najwyższą Ukrainy. Umowa zawiera zapisy dotyczące wymiany informacji, prac nad uzbrojeniem i sprzętem wojskowym, realizację wspólnych programów naukowych, dwu- i wielostronnych ćwiczeń oraz innych wydarzeń.

Umowa została podpisana przez ministrów obrony Polski i Ukrainy 2 grudnia 2016 roku.

Na podstawie: president.gov.ua

Share Button

Andrzej Duda w ONZ wspomniał o memorandum z Budapesztu

Share Button

Podczas wystąpienia na posiedzeniu 73 Zgromadzenia Ogólnego ONZ prezydent RP przypomniał, że doszło do naruszenia postanowień memorandum z Budapesztu, w którym Rosja, USA i Wielka Brytania gwarantowały Ukrainie integralność terytorialną w zamian za rezygnację z broni atomowej.

„Po to, by wspólnota międzynarodowa była poważaną, konieczne jest dotrzymywanie przyjętych zobowiązań, które wzięliśmy na siebie. Ze smutkiem chcę zwrócić uwagę na wydarzenia w sferze bezpieczeństwa w naszym regionie – Europie Środkowej i Wschodniej. Tylko w ciągu ostatnich kilku lat byliśmy świadkami złamania postanowień memorandum z Budapesztu, które gwarantowało Ukrainie integralność terytorialną w zamian za pokojowe rozbrojenie z broni atomowej” – powiedział Andrzej Duda

Prezydent RP dodał, iż Polskę niepokoją plany rozmieszczania rosyjskich rakiet w regionie, co w sposób znacząco negatywny wpłynie na sytuację bezpieczeństwa krajów tej części Europy.

Na podstawie: eurointegration.com.ua, prezydent.pl

Share Button