sobota, 18 wrzesień, 2021
pluken
Home / polukr

polukr

Ukraina notuje duży wzrost zachorowań na Covid-19

Share Button

W ciągu ostatniej doby na Ukrainie potwierdzono 6234 nowe przypadki zachorowania na SARS-Cov-2.

Najwięcej nowych zachorowań pojawiło się w obwodach charkowskim, lwowskim, dniepropietrowskim, w Kijowie i obwodzie odeskim. Zmarło 79 osób. Dzień wcześniej, tj. w czwartek, 16 września 2021 roku, liczba chorych przekroczyła 6600 przypadków, 99 osób zmarło.

Najwięcej zachorowań w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców odnotowano w obwodzie czerniowieckim – 303, ługańskim – 286 oraz tarnopolskim – 194.

W poniedziałek, 20 września, mają wejść w życie nowe zasady związane z kwarantanną. Przewidują one m.in. wprowadzenie ograniczeń dla osób niezaszczepionych, wdrożenie tzw. żółtych i zielonych certyfikatów zaszczepienia (dla osób zaszczepionych jedną dawką lub w pełni) oraz nowe zasady funkcjonowania w przestrzeni publicznej dla przedsiębiorstw (np. wymóg zaszczepienia minimum 80% personelu).

Liczba osób w pełni zaszczepionych na Ukrainie to ponad 5 milionów osób.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Projekt CPK przewiduje połączenie z Lwowem

Share Button

W ramach projektu budowy linii kolejowych, które mają towarzyszyć budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego możliwe jest połączenie tej inwestycji szybką koleją z Ukrainą.

Spółka Centralny Port Komunikacyjny przedstawiła standardy Kolei Dużych Prędkości, które został opracowane z Instytutem Kolejnictwa. Są one niezbędne elementem budowy systemu kolei dużych prędkości w ramach tzw. szprych, które mają połączyć poszczególne regiony Polski z planowanym portem lotniczym. Założenia zostały przedstawione podczas seminarium pt. „Jak Inicjatywa Trójmorza może wpłynąć na rozwój polskiej kolei?”.

Zgodnie z przedstawionymi założeniami, tzw. szprycha nr 5 na trasie Trawniki-Zamość-Bełżec ma zostać przedłużony w kierunku wschodnim, tj. w stronę granicy z Ukrainą. Dalej mogłaby ona prowadzić przez granicę polsko-ukraińską do Lwowa, co umożliwiałoby połączenie tego miasta z CPK linią kolejową dużych prędkości. Warunkiem jest zainteresowanie strony ukraińskiej taką inwestycją, które jest wstępnie deklarowane pozytywnie.

Łącznie CPK planuje budowę 1800 km nowych linii kolejowych w standardzie dla pociągów dużych prędkości, tj. poruszających się w zakresie 250-350km/h. Mają zostać one zbudowane do 2034 roku.

Na podstawie: rynek-kolejowy.pl

Share Button

Ukraina może otrzymać od USA system „Żelazna Kopuła”

Share Button

Według informacji przedstawionych przez portal politico.com, Stany Zjednoczone rozważają dostarczenie Ukrainie systemu „Żelazna Kopuła”, jaki USA zakupiły w Izraelu.

Zapis dotyczący takiej możliwości miał pojawić się w raporcie dotyczącym projektu budżetu Pentagonu na 2022 rok. Część Kongresu USA jest skłonna podjąć działania, by wywrzeć większą presję na administrację Joe Bidena, tak, by dostaw sprzętu i pomocy wojskowej dla Ukrainy było więcej, niż do tej pory.

Według wstępnych ocen, na Ukrainę mogłoby trafić dwie baterie „Iron Dome”. Prawdopodobnie system trafiłby w pobliże linii rozgraniczenia na Donbasie, gdzie codziennie dochodzi do ostrzałów ukraińskich pozycji z wykorzystaniem moździerzy i innych środków artyleryjskich.

System „Żelazna Kopuła” został opracowany przez izraelską firmę Rafael w 2011 roku. Od tego czasu, według źródeł izraelskich, przechwycił 90% pocisków, które zostały wystrzelone przez organizacje terrorystyczne w kierunku celów w Izraelu.

Na podstawie: politico.com,

Share Button

A. Jermak: Rosja już wykorzystuje Nord Stream 2 przeciwko Ukrainie

Share Button

Szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak stwierdził, że Rosja zaczęła wykorzystywać dopiero ukończony gazociąg NS 2 jako broń wymierzoną w Ukrainę.

Andrij Jermak stwierdził, że Ukraina oczekuje pisemnych gwarancji ze strony swoich partnerów w sprawie kolejnych działań w razie wykorzystania gazociągu przez Rosję jako broni. Jako przykład takich działań podał ceny na gaz według październikowego indeksu TTF, które przewyższyły 700 dolarów za 1000m3.

„Rozmawiamy i pracujemy z naszymi partnerami – z USA, Europą, Niemcami – po to, aby Ukraina otrzymała mechanizm międzynarodowych gwarancji co do tego, że jeśli ten projekt będzie wykorzystany, a jaki my uznajemy nie za ekonomiczny, a patrzymy na niego wyłącznie przez pryzmat naszego bezpieczeństwa narodowego, to będą podjęte jakieś kroki” – powiedział szef Biura Prezydenta Ukrainy.

Dodał, że kwestia ta była omawiana zarówno podczas wizyty Angeli Merkel w Kijowie jak i podczas wizyty prezydenta Zelenskiego w USA. „Dziś Ukraina jest zmuszona wierzyć nie tylko słowom, ale także realnym krokom” – powiedział Andrij Jermak.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Dowódca SZ Ukrainy: nie widać zagrożenia ćwiczeniami Zapad-21

Share Button

Zdaniem dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy, generała Serhija Najewa, trwające na Białorusi i w Rosji ćwiczenia Zapad-21 nie stanowią zagrożenia dla Ukrainy, ale są przez nią uważnie obserwowane.

„Ćwiczenia te, zadeklarowane jako wspólne Białorusi i Rosji (…) trwają na znanej liczbie poligonów, znana jest liczba ćwiczących wojsk. Obecnie nie stanowią dla nas bezpośredniego zagrożenia, tworzenia zgrupowań uderzeniowych, a także nie widać innych działań, jakie groziłyby agresją przeciwko Ukrainie” – powiedział S. Najew w wywiadzie telewizyjnym w programie „Szuster Live”. Dodał, że działania Rosji i Białorusi są obserwowane przez służby wywiadowcze, trwa także wymiana informacji i koordynacja działań z Polską na temat trwających ćwiczeń.

Serhij Najew dodał, że zagrożenie rosyjską interwencją przeciwko Ukrainie utrzymuje się niezmiennie od 2014 roku.

Ćwiczenia Zapad-21 mają trwać od 10 do 16 września 2021 roku. We wszystkich związanych z nimi przedsięwzięciach szkoleniowych, realizowanych w Rosji, na Białorusi, a także na Morzu Bałtyckim począwszy od końca lipca br. bierze udział łącznie ok. 200 tysięcy. żołnierzy.

Na podstawie: ukrinform.ua,

Share Button

Prezydent Ukrainy spotkał się z prezydentem USA

Share Button

Joe Biden i Wołodymyr Zelensky omówili szereg kwestii, w tym przede wszystkim związanych ze sferą bezpieczeństwa.

Spotkanie oby polityków odbyło się 1 września 2021r. w Białym Domu i trwało około dwóch godzin zamiast planowanej godziny. Według Wołodymyra Zelenskiego, spotkanie odbyło się „w dobrej, konstruktywnej atmosferze”, a prezydent USA pozytywnie ocenił postęp w sferze reform w obszarze sądownictwa i obrotu ziemią.

Podczas rozmów omówiono kwestie związane sytuacją na wschodzie Ukrainy: prezydent Ukrainy zaproponował nowy format współpracy Ukrainy i USA, który ma przyczynić się do rozwiązania konfliktu na Donbasie. Miałoby to być działanie realizowane na szczeblu głów państw, niezależnie od formatu normandzkiego. Podczas spotkania zostały poruszone także kwestie dotyczące Krymu oraz sytuacji bezpieczeństwa na Morzu Czarnym. Według ukraińskiego prezydenta, USA pozytywnie oceniają powstanie i rozpoczęcie prac „Platformy Krymskiej”.

Podczas spotkania prezydentów mowa była także o gazociągu Nord Stream 2. Zdaniem Zelenskiego, Joe Biden zadeklarował, że USA wprowadzą sankcje wobec Rosji w przypadku zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy.

Ponadto, Ukraina ma otrzymać od USA pakiet pomocy wojskowej o wartości 60 mln dolarów, w tym m.in. kolejne dostawy pocisków przeciwpancernych FGM-148 Javelin. Na Ukrainę ma trafić także 2,2 mln dawek szczepionek na Covid-19.

Na podstawie: ukrinform.ua, president.gov.ua,

Share Button

Prezydent Ukrainy rozpoczął wizytę w USA

Share Button

Wołodymyr Zelensky podczas pierwszego dnia pobytu w USA spotkał się m.in. z szefami Pentagonu i NASA.

Podczas spotkania z Llyodem Austinem omówione zostały kwestie dotyczące sytuacji na wschodzie Ukrainy, w tym kwestie dotyczące aktualnych napięć związanych z przygotowaniami do rosyjskich ćwiczeń Zapad-21, które odbędą się w Rosji i na Białorusi. Poruszono także kwestie dotyczące przeciwdziałania agresywnej polityce Rosji na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim.

Ponadto, w obecności Wołodymyra Zelenskiego podpisano umowę dotyczącą współpracy wojskowej pomiędzy Ukrainą i USA. Dotyczy ona współpracy strategicznej w sferze obronności, a także w obszarze naukowo-technicznym, bezpieczeństwa lotów kosmicznych, ochrony informacji i ochrony granic.

Prezydent Ukrainy wziął także udział w prezentacji Planu Transformacji Ukrainy, która odbyła się w Waszyngtonie.

„Bezpieczeństwo pozostaje kluczowym wyzwaniem dla Ukrainy. A pełne odbudowanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy jest kluczowym celem” – powiedział ukraiński prezydent.

W ramach wizyty prezydent Ukrainy spotka się z prezydentem USA, Joe Bidenem. Spotkanie jest przewidziane na godzinę 14.00 czasu lokalnego.

Na podstawie: president.gov.ua, ukrinform.ua,

Share Button

Granica polsko-białoruska, czyli kryzys migracyjny w przededniu Zapad-21

Share Button

Kolejne dni kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, zgodnie z wcześniejszym prognozami przynoszą wyłącznie negatywne konsekwencje dla strony polskiej. Zaś decyzja o stanie wyjątkowym w pasie przygranicznym, choć spóźniona – jest jak najbardziej słuszna.

Być może użycie określenia „wojna hybrydowa” wobec trwającego aktualnie kryzysu na granicy Białorusi i krajów UE (w tym Polski) jest zbędnym wyolbrzymieniem tej sytuacji i związanych z nią zagrożeń. I jeśli chcieć odnieść się jedynie do tej konkretnej sytuacji z Usnarza Górnego czy nawet do całości działań strony białoruskiej na granicy z Polską, Litwą i Łotwą – faktycznie, to określenie jest nieco na wyrost. Natomiast zdecydowanie warto analizować sytuację z jaką mamy do czynienia nie jako odosobniony przypadek, a element szerszej całości – całego kompleksu działań, jakie podejmuje Federacja Rosyjska wobec krajów UE i NATO oraz Ukrainy i kilku innych państw od co najmniej kilku lat – przynajmniej od połowy 2013 roku. Takie podejście w sposób zdecydowany zmienia naszą perspektywę – widać bowiem przemyślany ciąg zakrojonych na szeroką skalę działań, realizowanych na każdym poziomie rosyjskiej polityki, w tym także, czy nawet przede wszystkim – strategicznym. Nadrzędnym celem tych operacji jest osłabienie pozycji wybranych krajów UE i NATO, a tym samym całego Sojuszu i całej Unii Europejskiej, przy jednoczesnym wzroście wpływów Federacji Rosyjskiej. Biorąc pod uwagę, że dla Moskwy jest to gra o sumie zerowej – każde, nawet symboliczne osłabienie przeciwnika jest rozumiane jako własny sukces.

Dezinformacja społeczeństwa

Jednym z najistotniejszych narzędzi do prowadzenia działań hybrydowych są media i możliwość tworzenia przez nie alternatywnej rzeczywistości informacyjnej. W taki sposób działają od dawna portale internetowe tworzone przez Federację Rosyjską, choćby popularny Sputnik: kreując alternatywną rzeczywistość, opartą na fake-newsach. Odbiorcą tego przekazu są w pierwszej kolejności obywatele FR i Białorusi; odpowiednio przygotowane informacje są dystrybuowane także w mediach w krajach pozostających w zainteresowaniu Moskwy (często w ich językach narodowych, co sprzyja zwiększeniu zasięgu dezinformacji). I nawet jeżeli informacje dostarczane przez takie źródła są przyjmowane z rezerwą lub uznawane za całkowicie niewiarygodne to i tak odgrywają swoją rolę przyczyniając się do tworzenia chaosu informacyjnego, który w sposób zasadniczy przyczynia się do skomplikowania sytuacji wewnętrznej w kraju będącym celem ataku.

Gorzej, że w omawianym przypadku na granicy – jeśli spojrzeć na stronę medialną kryzysu – aktywność strony rosyjskiej jest praktycznie zbędna, bo całą „robotę” wykonują zamiast nich polskie media, tworząc albo trudne lub niemożliwe do potwierdzenia lub zdementowania informacje. Znaczna część tej aktywności przypada rzecz jasna na media społecznościowe. Niestety, wyznacznikiem działania części dziennikarzy czy tzw. „aktywistów” jest dążenie do maksymalnie silnego uderzenia w przedstawicieli władz, wywodzących się z innej opcji politycznej. Działania te są realizowane niestety bez refleksji nad długofalowymi konsekwencjami dla państwa i jego bezpieczeństwa. Faktem z kolei jest, że eskalacja napięcia wewnątrz nie służy nikomu – w średnio- czy długookresowym horyzoncie czasowym zwłaszcza i jako taka jest punktem zdobytym przez stronę to napięcie inicjującą. Dlatego rolą polityków i to z każdego obozu politycznego powinno być dążenie do wypracowania wspólnego stanowiska i uspokojenia nastrojów – w imię bezpieczeństwa państwa właśnie.

Pozytywnie z kolei należy ocenić większą w ciągu ostatniego tygodnia aktywność w polu informacyjnym ze strony Straży Granicznej i innych zaangażowanych w działania służb państwowych: w stosunku do poprzedniego okresu czasu, przedstawiciele tych służb są częściej widoczni w mediach i dostarczają konkretne informacje, poparte materiałem zdjęciowym czy filmowym.

Dezintegracja systemu bezpieczeństwa państwa

Niestety, w ciągu ostatniego tygodnia miały miejsce działania i to realizowane, o zgrozo, przez obywateli polskich, mające na celu zakłócenie funkcjonowania systemu bezpieczeństwa RP. To przede wszystkim próba zniszczenia części ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej: udaremniona przez funkcjonariuszy SG i żołnierzy WP. Incydent ten powinien zostać potraktowany przez organy ścigania i sąd z maksymalną surowością, a uczestniczące w nim osoby powinny otrzymać maksymalne wymiary kar przewidzianych prawem. Nie chodzi tutaj zresztą o stworzenie realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa – bo trudno, że demontaż fragmentu ogrodzenia takowe spowodował – ale o walor odstraszający ewentualnych naśladowców podobnych działań w przyszłości.

Drugi podobny incydent miał miejsce w sobotę, 28 sierpnia 2021 roku i polegał na blokowaniu ruchu wojskowych pojazdów przez grupę osób zgromadzonych w pobliżu koczowiska w Usnarzu Górnym. Analogiczne obrazki: cywilów blokujących ruch pojazdów wojskowych – można byłoby obejrzeć wiosną 2014 roku na Donbasie, gdy Siły Zbrojne Ukrainy podjęły działania mające na celu eliminację grup prorosyjskich separatystów. W tamtej sytuacji ukraińska armia, nieprzygotowana do takiego przebiegu wypadków i pozbawiona wsparcia sił porządkowych, napotkała poważne problemy w realizacji swoich zadań. Była to jedna z przyczyn, jakie złożyły się na późniejszą eskalację sytuacji i powstanie pseudorepublik na wschodzie Ukrainy: DNR i LNR. Koniecznie należy wyciągnąć z tego wnioski: polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa w wymiarze wewnętrznym i zewnętrznym powinny mieć odpowiednie procedury pozwalające na usunięcie takich grup z obszaru swojego działania i umieć je zastosować w praktyce. Aktualny problem z jakim mamy do czynienia ma faktycznie skalę mikro: należy założyć jednak, że kolejne podobne sytuacje mogą mieć o wiele szerszy zasięg. W sytuacji kryzysu, niezależnie od jego skali, jakikolwiek paraliż działania sił zbrojnych czy służb policyjnych jest sytuacją skrajnie niebezpieczną.

Rosyjski scenariusz

Wskazane wyżej działania są opisane dwoma śródtytułami nieprzypadkowo: użyta terminologia jak i same scenariusze są zaczerpnięte wprost z rosyjskich opracowań zawierających założenia dotyczące metod i zasad prowadzenia działań hybrydowych, które Rosja stworzyła i realizuje z powodzeniem w wielu krajach na świecie, w tym przede wszystkim na Ukrainie.

Trzeba pamiętać, że wszystkie działania o których mowa w odniesieniu do Polski nie dzieją się w próżni. Strona rosyjska, będąca ich inicjatorem, przez cały czas obserwuje je (a być może jest w stanie wpływać na ich przebieg) i wyciąga wnioski z reakcji polskich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i reagowania kryzysowe. Związane z tym niepokoje społeczne (w tym wypadku na tle kryzysu migracyjnego) wpisują się wprost w scenariusz manewrów Zapad-21, który zakłada interwencję zbrojną w sąsiednim państwie w reakcji właśnie na kryzys, stanowiący zagrożenie dla interesów Państwa Związkowego Białorusi i Federacji Rosyjskiej.

Kolejne elementy scenariusza działań hybrydowych o którym mowa to m.in. stworzenie strefy zakazu lotów nad terytorium danego państwa (warto zauważyć, w ramach przygotowań do Zapad-21 do Grodna dotarły już elementy zestawów przeciwlotniczych S-400, a wkrótce w bazie lotniczej w Baranowiczach mają pojawić się rosyjskie samoloty myśliwskie Su-30), a dalej wprowadzenie na jego terytorium własnych jednostek wojskowych: najpierw sił specjalnych, a następnie konwencjonalnych w celu przejęcia kontroli nad kluczowymi elementami infrastruktury i administracji. Ten ostatni element działań ofensywnych również będzie ćwiczony w czasie manewrów na poligonach bezpośrednio przy granicy z Polską i Litwą, jak wygląda jego realizacja w praktyce – można było zobaczyć na Krymie i Donbasie w 2014 roku.

Nie oznacza to oczywiście ryzyka powtórzenia się tej sytuacji w Polsce czy na Litwie – aktualnie nie ma ku temu przesłanek, a manewry Zapad-21 prawdopodobnie nie wyjdą znacząco poza swoje zwyczajowe ramy znane z 2017 cz 2013 roku. Mimo tego, warto podejść poważnie do związanych z tą sytuacją wyzwań i mieć świadomość, że podobne inicjowane przez Rosję kryzysy miały swój dużo poważniejszy finał w przeszłości w przypadku innych państw, choćby jeśli mowa o Ukrainie czy Gruzji.

W omawianej sytuacji decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym jest jak najbardziej słuszna: szkoda tylko, że podjęta została tak późno. Litwa i Łotwa wprowadziły stany sytuacji nadzwyczajnej i wyjątkowy w lipcu i sierpniu tego roku w odpowiedzi na działania strony białoruskiej – i słusznie. W sytuacji takiej z jaką mamy do czynienia bezpieczeństwo państwa powinno mieć zdecydowany priorytet, tym bardziej, że ryzyko wystąpienia incydentów w pasie przygranicznym (także tych celowo inicjowanych) z udziałem już nie tylko imigrantów, ale także funkcjonariuszy białoruskich służb granicznych i bezpieczeństwa – jest wysokie, a ich ewentualne konsekwencje mogą okazać się bardzo poważne.

Dariusz Materniak

Artykuł ukazał się na stronie portalu biznesalert.pl

Share Button

Prezydent RP wziął udział w obchodach 30 rocznicy Niezależności Ukrainy

Share Button

W uroczystościach wzięli udział także przedstawiciele krajów partnerskich Ukrainy, w tym m.in. Litwy, Łotwy, Estonii, Kanady, Szwecji i USA.

Andrzej Duda był obecny podczas defilady wojskowej odbywającej się w centrum Kijowa, w której wzięło udział blisko 5 tys. żołnierzy, w tym także reprezentujących Polskę – w czasie parady był obecny pododdział reprezentujący Brygadę Litewsko-Polsko-Ukraińską. Z kolei w lotniczej części defilady wzięły udział cztery polskie myśliwce F-16.

„W naszej historii niepodległość Ukrainy zmieniła bardzo wiele na plus” – powiedział Jakub Kumoch, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta.

Następnie Andrzej Duda przekazał stronie ukraińskiej sprzęt medyczny, który ma być przeznaczony do walki z pandemią Covid-19, jak również 650 tysięcy szczepionek przeciwko koronawirusowi.

Fot. prezydent.pl
Fot. prezydent.pl

Wczoraj prezydent RP wziął udział w inauguracji prac „Platformy Krymskiej”.

Na podstawie: prezydent.pl, ukrinform.ua,

Share Button

Ukraina: 30 lat niezależności

Share Button

24 sierpnia 2021 roku mija trzydzieści lat od dnia, gdy Ukraina ogłosiła swoją niezależność. Siłą rzeczy ten dzień zmusza do próby dokonania pewnego podsumowania, zarówno znaczenia tego faktu i jego konsekwencji dla Polski jak i relacji polsko-ukraińskich w tym okresie czasu.

Strategiczna decyzja

Jeśli chcieć napisać o skutkach tej decyzji Ukraińców dla Polaków to można wskazać wyłącznie pozytywne konsekwencje. Niezależność Ukrainy stała się jednym z elementów (czy jednym z zasadniczych – to już materiał na inną dyskusję), które złożyły się na późniejszy o kilka miesięcy rozpad „Imperium Zła” – Związku Radzieckiego, który był przez ponad pół wieku (m.in. dla Polaków) i ponad osiemdziesiąt lat dla wielu innych narodów czynnikiem zniewolenia: destrukcyjnym i uniemożliwiającym normalny rozwój, o innych dramatycznych konsekwencjach w tym miejscu nie wspominając.

Z punktu widzenia Polski jak i wszystkich innych państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej, niezależna, wolna od rosyjskiej władzy absolutnej Ukraina to czynnik gwarantujący, że Rosja nie zyska z powrotem swojego mocarstwowego statusu, potencjalnie śmiertelnie groźnego dla państw ościennych i całego kontynentu europejskiego. To oczywiście nie zwalnia ani Polaków, ani Litwinów, Łotyszy, Rumunów czy innych od dokładania maksimum starań do działań na rzecz budowania własnego bezpieczeństwa i własnych zdolności obronnych. Rozpad ZSRR nie równa się przecież odejściu do lamusa Historii mocarstwowych i ekspansywnych dążeń Federacji Rosyjskiej: widać to zresztą najlepiej po rosyjskich działaniach ostatniego dwudziestolecia czy choćby sytuacji Białorusi i jej statusie w ramach rosyjskiej polityki.

Dla samej Ukrainy opisywana sytuacja oznacza niestety bycie państwem frontowym – i to od 2014 roku – dosłownie. Utrata Krymu i wojna tocząca się na Donbasie są ceną, jaką Ukraina płaci za swoją niezależność. Cena ta jest wysoką, ale jak dobitnie pokazują doświadczenia historyczne – choćby ostatnich stu lat – zarówno w przypadku Polski jak i – nawet tym bardziej – Ukrainy (starczy tu wspomnieć choćby lata 1932-33 i Wielki Głód) – cena, jaką trzeba zapłacić za brak możliwości decydowania o sobie jest zdecydowanie wyższa: liczona w milionach ofiar i dewastacji kiedyś kwitnącego kraju.

Relacje polsko-ukraińskie

W Polsce lubimy przypominać, że Polska była pierwszym krajem, który uznał niezależność Ukrainy w 1991 roku. Fakt ten jest oczywiście istotnym, pokazuje zresztą wagę, jaką przywiązywano nad Wisłą – i nadal przywiązuje się – do relacji z Kijowem. Trzeba jednak przyznać, że jeśli chcieć stworzyć bilans, choćby pobieżny, tych trzech dziesięcioleci relacji polsko-ukraińskich, to należałoby w wielu miejscach stwierdzić, że niektóre szanse można było wykorzystać lepiej, a relacje w wielu obszarach mogłyby być po prostu lepsze.

„Relacje polsko-ukraińskie są dobrosąsiedzkie. Co więcej, Polska jest „adwokatem” Ukrainy na forum UE i NATO, tak samo jak Litwa. Ukraina docenia to strategiczne partnerstwo i jest gotowa je pogłębiać, ze względu na zrozumienie wyzwań w sferze bezpieczeństwa i potrzebę wzmocnienia potencjału obronnego wschodniej flanki NATO” – mówi Walerij Krawczenko, analityk Narodowego Instytutu Badań Strategicznych przy prezydencie Ukrainy i dyrektor Centrum Bezpieczeństwa Międzynarodowego, komentując aktualny stan relacji obu krajów.

O ile z ust polityków z obu stron granicy można usłyszeć o strategicznym znaczeniu tych relacji, to niekoniecznie to przekonanie przekłada się na konkretne działania w konkretnych sferach wzajemnych kontaktów. To, co jest podstawą relacji między narodami – rozumianymi nie jako przedstawiciele w formule prezydentów czy premierów, ale w formule relacji między „zwykłymi” ludźmi – możliwość podróżowania i nawiązywania kontaktów i relacji międzyludzkich – w przypadku Polski i Ukrainy nadal pozostawia wiele do życzenia. Nadal na liczącej ponad 500 kilometrów granicy jest zaledwie kilkanaście przejść granicznych, z tego nadal tylko jedno piesze! Nic w tej sprawie nie zmieniło się od co najmniej kilkunastu lat, tj. od czasu, kiedy niżej podpisany zaczął regularnie podróżować z Polski na Ukrainę i z powrotem. Pandemia Covid-19 tylko pogorszyła i tak niełatwą sytuację.

„Dziś można próbować określić relacje polsko-ukraińskie jako bardziej partnerskie niż mentorskie, bo Ukraina i Polska stykają się z większą liczbą podobnych wyzwań niż wcześniej, taki jak niestabilność w sferze wewnętrznej czy kolejne fale pandemii koronawirusa. Dlatego analizując aktualne stanowiska obu krajów trzeba brać pod uwagę nowe zagrożenia o innym charakterze niż wcześniej” – mówi w komentarzu dla polukr.net Mariczka Protsyuk, ekspert ośrodka analityczne Quadrivium.

Wiele do życzenia pozostawiają kwestie związane z przeszłością relacji polsko-ukraińskich: zwłaszcza te, dotyczące okresu II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu. Niestety, mimo wielomilionowych budżetów instytucji powołanych do badań historycznych, w niektórych obszarach robi się niewiele (lub nic) aby w sposób zadowalający i nie budzący wątpliwości zbadać i podsumować fakty dotyczące popełnionych zbrodni. Zamiast tego otrzymujemy wątpliwej jakości fabularną papkę kinowo-telewizyjną oraz internetowy hejt, często (choć nie zawsze – bo czasem można wskazać zupełnie realnie istniejące osoby, jakie za nim stoją) będący narzędziem działania „trzeciej strony”, zainteresowanej realizacją polityki „dziel i rządź”. Na sytuację w tym obszarze wpływa też stosunkowo niski poziom wiedzy: zarówno Polaków o Ukrainie i Ukraińcach jak i Ukraińców o Polsce i Polakach. Sytuację do pewnego stopnia „ratuje” obecność znacznej grupy imigrantów z Ukrainy w Polsce: kontakty z tym procesem związane, to mówiąc wprost ważne narzędzie przełamywania stereotypów.

Zamiast zakończenia

Czego w takim dniu należałoby życzyć Ukrainie i jej mieszkańcom? Oczywiście wszystkiego, co najlepsze. Aktualnie, z pewnością tego, co dla każdego kraju jest jedną z najważniejszych wartości: pokoju, bo właśnie pokój daje możliwości rozwoju i rozkwitu w każdym obszarze: państwa, społeczeństwa, gospodarki i kultury i każdym innym. A także odwagi: gdyż cytując Tukidydesa, „podstawą szczęścia jest wolność, a podstawą wolności odwaga”.

Dariusz Materniak

Share Button