czwartek, 23 Styczeń, 2020
pluken
Home / polukr

polukr

Polski MSZ: Prowokacja w Monastyrze ma na celu popsucie dobrosąsiedzkich relacji z Ukrainą

Share Button

Resort spraw zagranicznych zareagował na zdewastowanie kolejnego ukraińskiego pomnika na południowym-wschodzie Polski.

„Wobec ostatnich prób skłócenia narodów Europy na tle historycznym, obserwujemy kolejne działania mające podważyć dobrosąsiedzkie relacje Polski, tym razem z Ukrainą. Odnotowujemy z ubolewaniem kolejny prowokacyjny incydent w Monasterze” – napisano w oświadczeniu MSZ RP dodając, że odpowiednie służby badają incydent.

Jak wiadomo, na górze Monastyr obok Werchaty w województwie podkarpackim osoby o nieustalonej dotąd tożsamości zniszczyły tablicę poświęconą żołnierzom Ukraińskiej Powstańczej Armii – mieszkańcom okolicznych miejscowości, którzy zginęli w walkach z NKWD w dniach 2-3 marca 1945 roku.

Informację o zniszczeniu memorialnej tablicy przekazała Ambasada Ukrainy w Polsce, a dokładnie w komentarzu dla Agencji Ukrainform – ambasador Andrij Deszczyca. „Zwróciliśmy się do konsulatu Ukrainy w Lublinie, na terytorium którego to okręgu konsularnego znajduje się góra Monastyr. Poprosiliśmy, aby konsulat nawiązał kontakt z lokalnymi organami władzy w celu wyjaśnienia faktów i okoliczności tego wydarzenia” – powiedział Deszczyca. Dodał, że strona ukraińska potępia każdy akt wandalizmu wobec mogił i miejsc pamięci, niezależnie od tego czy jest dokonany w Polsce czy na Ukrainie, jako niedopuszczalny w cywilizowanym świecie.

Ambasador Ukrainy dodał, że trwają już rozmowy w sprawie odnowienia tablicy i ma nadzieję, że przyniosą one szybkie rezultaty.

Na podstawie: twitter.com/msz_rp, ukrinform.ua

Share Button

Morawiecki: Rosja popełnia strategiczny błąd stając się wrogiem Europy

Share Button

Premier RP stwierdził w wywiadzie dla „Die Welt”, że warunkiem normalizacji relacji z Rosją jest zwrot Półwyspu Krymskiego Ukrainie.

„Normalizacja relacji z Rosją nie ma sensu bez działań drugiej strony. Rosja musi wycofać się z Krymu i przestać wpływać na sytuację na wschodzie Ukrainy. Uważamy również, że rola Rosji w Syrii nie jest zbyt konstruktywną” – powiedział Mateusz Morawiecki podkreślając, że dla normalizacji relacji konieczna jest wola obu stron, a prezydent FR Władimir Putin zmienił swoje stanowisko w ostatnim czasie.

Morawiecki dodał, że Rosja robi „strategiczny błąd” uznając Europę za wroga. „Faktycznym zagrożeniem dla Rosji są Chiny (…) ale Putin odrzuca współpracę z nami” – dodał polski premier.

Na podstawie: ukrinform.ua,

Share Button

MSZ Izraela potępiło „publiczne upamiętnienie antysemickich ideologów” na Ukrainie

Share Button

W odpowiedzi MSZ Ukrainy stwierdził, że Ukraina potępia wszelkie formy nietolerancji i antysemityzmu, a dyskusje co do upamiętnienia konkretnych osób powinny toczyć się na poziomie historyków i ekspertów, a nie polityków.

Według oświadczenia MSZ Izraela z 13 stycznia br., przedmiotem publicznego upamiętnienia przez Ukrainę stały się osoby, odpowiedzialne za Holocaust i zabójstwa Żydów, a także antysemiccy ideolodzy ukraińskiego ruchu narodowego.

Z kolei MSZ Ukrainy nazwał oświadczenie strony izraelskiej „bezpodstawnym obwinieniem o antysemityzm”. „Ukraina potępia każdy przejaw nietolerancji i antysemityzmu, a organy władzy dokładają wszelkich starań dla walki z ich przejawami (…) taka ocena jest zbieżna również z danymi przedstawianymi przez mniejszość żydowską na Ukrainie” – napisano w oświadczeniu MSZ Ukrainy dodając, że dyskusje w tej sferze powinny być prowadzone na poziomie historyków i ekspertów.

Wcześniej ambasadorzy Polski i Izraela, Bartosz Cichocki i Joel Lion we wspólnym liście opublikowanym 2 stycznia br. wyrazili zaniepokojenie działaniami mającymi na celu upamiętnienie Andrija Melnyka, Iwana Lypy i Jurija Lypy oraz Stepana Bandery przez władze obwodu lwowskiego i m. Kijowa.

Na podstawie: mfa.gov.il, mfa.gov.ua

Share Button

Zestrzelenia ukraińskiego samolotu w Teheranie: odpowiedzialność Iranu czy nie tylko?

Share Button

Iran po kilku dniach zwłoki przyznał się do niezamierzonego zestrzelenia samolotu pasażerskiego ukraińskich linii lotniczych UIA. Ale nadal w tej sprawie pozostaje dużo pytań: сzy rzeczywiście zestrzelenie tego konkretnego samolotu, na pokładzie którego było 176 niewinnych osób, było niezamierzonym, czy strony trzecie, na przykład Rosja, nie mają w tym swojego udziału?

Prezydent Iranu Hasan Rowhani w rozmowie telefonicznej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim poprosił o przebaczenie i zapewnił, że winni tej zbrodni będą ukarani. Dowódca Gwardii Rewolucyjnej generał Hosejn Salami uznał, że zestrzelenie było fatalną pomyłką elitarnej formacji sił zbrojnych Iranu, a działanie to było niezamierzone, i żałuje tego tak bardzo, że wolałby sam znaleźć się na pokładzie feralnego lotu z 8 stycznia z Teheranu do Kijowa.

Na początku Teheran próbował wypierać się swojej odpowiedzialności, ale dowody były niezbite o czym, zdaniem ekspertów, świadczą chociażby zdjęcia z typowym dla uderzenia rakietą podziurawionym kadłubem czy pojawiającymi się w Internecie filmikami na których widać moment trafienia rakietą. Po tym, jak o niezaprzeczonych dowodach zestrzelenia poinformował premier Kanady Justin Trudeau, a potem także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, kraj ajatollahów przyznał się do winy.

Natomiast wytłumaczenie Iranu pozostaje nieco dziwacznym. Siły zbrojne tego kraju twierdzą, że pomyliły samolot pasażerski z wrogim celem w następstwie irańskiego ataku rakietowego na dwie amerykańskie bazy wojskowe w Iraku. Ponadto, strona irańska argumentuje, że samolot pasażerski nieco zmienił  zamierzony kursu lotu i tym samym zbliżył się do irańskiego obiektu wojskowego.

Szef linii UIA, Jewhenij Dychne powiedział, że nie ma żadnych wątpliwości iż do katastrofy nie doszło w wyniku błędu załogi, która była bardzo doświadczona, ani nie z powodu niesprawności maszyny ponieważ Boeing 737 był nowy i sprawdzany dzień przed tragicznym lotem. Międzynarodowi eksperci, w tym także polscy, są przekonani, że cywilny samolot bardzo trudno pomylić z celem wojskowym. Boeing 737 po starcie z lotniska w Teheranie był w początkowej fazie lotu na wysokości 2,5 tys. metrów. Na tej wysokości trudno pomylić na radarze duży samolot pasażerski z mniejszym obiektem, na przykład rakietą, a ataki z powietrzna rzadko są realizowane z tak małej wysokości. Poza tym siły przeciwlotnicze Iranu nie mogły nie wiedzieć i nie brać pod uwagę, że w tym rejonie znajduje się międzynarodowe lotnisko w Teheranie, na którym lądują a także startują z niego samoloty pasażerskie.

Z opisanej wyżej sytuacji wynikają dwa wnioski. Jeżeli rzeczywiście tak było jak twierdzi dowództwo Sił Zbrojnych Iranu, to znaczy, że w wojsku, a konkretnie w siłach przeciwlotniczych tego kraju, panuje straszny bałagan, co jest trudne do pojęcia nawet wobec dużej presji psychologicznej w momencie apogeum kryzysu pomiędzy Iranem a USA. Jest jeszcze drugi scenariusz, którego też nie można uznać za niewiarygodny. Wiadomo praktycznie na pewno, że ukraiński samolot był zestrzelony przy użyciu rosyjskiego systemu przeciwlotniczego Tor-1M. Zestrzelenie ukraińskiego samolotu nad Iranem daje Rosji co najmniej kilka istotnych profitów. Przede wszystkim, przedłużający się kryzys na Bliskim Wschodzie wpływa na wzrost cen na ropę naftową na rynkach światowych. A Rosji przecież zależy na drogiej ropie i gazie, które w dużej mierze tworzą budżet tego kraju. Oprócz tego, sytuacja z ukraińskim samolotem odwraca uwagę całego świata od ciemnych spraw Rosji, m.in. zestrzelenia malezyjskiego samolotu MH17 w lipcu 2014 roku nad okupowanym przez siły prorosyjskie Donbasem. Za tą zbrodnią sprzed pięciu lat stoi Rosja, chociaż władze na Kremlu konsekwentnie odrzucają swoją odpowiedzialność. Proces sądowy w sprawie odpowiedzialnych za zestrzelenie MH17 rozpocznie się w Niderlandach już niebawem, bo 9 marca 2020 roku. A  przebicie zainteresowania opinii światowej sprawą katastrofy ukraińskiego samolotu UIA w Iranie byłoby na rękę Rosji.

Świat potrzebuje znać prawdę o tym feralnym locie PS752 ukraińskiego samolotu w niebie nad Teheranem. Na pewno w tej sprawie jak na razie nie wszystko wiadomo, a wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.

Yuriy Banakhevych

Share Button

Dwie osoby podejrzewane o groźby wobec konsula RP we Lwowie

Share Button

Dwoje mieszkańców Lwowa prowadziło działalność polegającą na fałszowaniu polskich dokumentów dla obywateli Ukrainy, a gdy proceder ten został wykryty, zaczęli oni kierować groźby pod adresem pracowników Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. W sprawie toczy się śledztwo prowadzone przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń śledztwa, podejrzani zajmowali się fałszowaniem „Kart Polaka” na podstawie fałszywych dokumentów, które miały poświadczać udział w działalności organizacji polskich mniejszości narodowych. Sprawę nagłośnili przedstawiciele lokalnych mediów. Funkcjonariusze SBU przeprowadzili przeszukania w mieszkaniach podejrzanych, gdzie zarekwirowano m.in. komputer zawierający dowody działania polegającego na wysyłaniu gróźb do pracowników polskiego konsulatu.

Według dziennikarzy „Portalu lwowskiego”, powołującego się na źródła w prokuraturze, przeszukania odbyły się w mieszkaniu zajmowanym przez rodzinę – matkę i syna. Groźby miały być kierowane za pośrednictwem poczty elektronicznej zarejestrowanej na nazwisko dziennikarza Romana Górskiego, który wcześniej opublikował artykuł o osobach zajmujących się procederem tworzenia fałszywej dokumentacji na potrzeby wyrobienia „Karty Polaka”. Wcześniej dziennikarz sam miał otrzymywać listy z pogróżkami.

Nа podstawie: facebook.com/SBULviv, portal.lviv.ua

Share Button

Iran przyznał się do zestrzelenia samolotu UIA

Share Button

Irańskie władze przyznały, że Boeing 737-00 Ukraine International Airlines został zestrzelony przez obronę przeciwlotniczą tego kraju na skutek błędu ludzkiego.

„To smutny dzień. W ramach wewnętrznego śledztwo ustalono, że ludzka pomyłka podczas kryzysu, sprowokowanego autorytaryzmem USA, doprowadziła do katastrofy. Wyrażamy nasze głębokie przeprosiny i współczucie naszemu narodowi, rodzinom ofiar i innym krajom, które ucierpiały” – napisał na twitterze minister spraw zagranicznych Iranu, Dżafar Zarif.

Jak wynika z oświadczenia strony irańskiej, samolot został przypadkowo uznany za wrogi cel w czasie miał zbliżyć się do bazy wojskowej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, w czasie, gdy siły zbrojne Iranu pozostawały w stanie podwyższonej gotowości. Jak wiadomo, kilka godzin wcześniej Iran ostrzelał pociskami balistycznymi amerykańskie bazy w Iraku i spodziewał się odwetu ze strony USA.

„Jeszcze przed zakończeniem prac komisji śledczej Iran uznał swoją winę. Ale nalegamy na pełne przyznanie się do winy. Oczekujemy od Iranu zapewnienia co do gotowości do pełnego i otwartego śledztwa, pociągnięcia winnych do odpowiedzialności, wypłat kompensacji i oficjalnych przeprosin” – powiedział prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zelensky.

Na podstawie: twitter.com/JZarif, twitter.com/HassanRouhani,

Share Button

Samolot UIA prawdopodobnie został zestrzelony pociskiem przeciwlotniczym TOR

Share Button

Gazeta „New York Times” opublikowała nagranie, na którym najprawdopodobniej zarejestrowano moment trafienia ukraińskiego Boeinga 737 pociskiem ziemia-powietrze.

Na wersję zakładającą omyłkowe zestrzelenie maszyny wskazał także premier Kanady, Justin Trudeau, który stwierdził, że Kanada posiada informacje „z wielu źródeł”, które potwierdzają, że samolot został ostrzelany przez baterię pocisków przeciwlotniczych TOR, które znajdują się na wyposażeniu irańskiej armii.

O tej wersji wydarzeń wspomniał także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zelensky, który stwierdził, że nie jest na wykluczona, ale jak na razie nie jest potwierdzona. „Biorąc pod uwagę ostatnie wystąpienia liderów państw w mediach, wzywamy naszych partnerów międzynarodowych, zwłaszcza USA, Kanadę i Wielką Brytanię do przekazania wszelkich danych i dowodów dotyczących katastrofy odpowiedniej komisji śledczej” – powiedział Wołodymyr Zelensky.

Władze irańskie nazwały oskarżenia o zestrzelenie kłamstwami i wezwały do przedstawienia dowodów na taką wersję wydarzeń. Rzecznik MSZ Iranu, Abbas Musawi, ogłosił równocześnie, że przedstawiciele Ukrainy oraz firmy Boeing zostaną dopuszczeni do udziału w śledztwie ws. katastrofy.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Ukraina chce międzynarodowego śledztwa ws. katastrofy samolotu UIA

Share Button

Grupa ukraińskich specjalistów, którzy mają wziąć udział w śledztwie ws. katastrofy Boeinga 737 linii UIA dotarła do Iranu 9 stycznia 2020 nad ranem.

Eksperci zajmujący się badaniem wypadków lotniczych wylecieli z Kijowa do Teheranu wieczorem 8 stycznia 2020 roku na pokładzie samolotu transportowego Ił-76 (na zdj.).

„Sformowana została grupa przedstawicieli instytucji państwowych która wyruszyła do Teheranu. To osoby z 12 instytucji, którzy powinni się tam znaleźć (…) aby zrobić wszystko, co niezbędne, by zrobił nasz kraj” – powiedział szef RNBO Ołeksandr Danilow.

Jak na razie ustalono, że samolot spadł po osiągnięciu wysokości ok. 2400m, a przyczyną katastrofy był pożar silnika. Prawdopodobnie załoga próbowała zawrócić na lotnisko w Teheranie, choć przed katastrofą nie meldowała o problemach. Na pokładzie znajdowało się 176 osób, w tym m.in. obywatele Iranu, Kanady, Ukrainy, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Wśród branych pod uwagę wersji katastrofy wskazuje się zarówno awarię techniczną jak i przypadkowy ostrzał z ziemi lub akt terrorystyczny.

Wiadomo, że znaleziono czarne skrzynki są one jednak uszkodzone.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zelensky zaapelował do wspólnoty międzynarodowej o udział w śledztwie, w tym zwłaszcza do krajów, których obywatele zginęli na pokładzie samolotu. Wolę udziału w pracach śledczych wyraził m.in. premier Kanady, Justin Trudeau, jako że wśród ofiar jest 62 obywateli tego kraju.

Na podstawie: rnbo.gov.ua, pravda.com.ua,

Share Button

Samolot ukraińskich linii lotniczych rozbił się w Iranie

Share Button

Boeing 737-800 ukraińskich linii Ukraine International Airlines spadł na ziemię w 4 minuty po starcie z lotniska w Teheranie.

Na pokładzie samolotu było 176 osób, w tym 9 członków załogi, nikt z nich nie przeżył katastrofy. Na pokładzie znajdowali się obywatele 7 krajów, większość to obywatele Iranu, 11 osób, w tym cała załoga – Ukrainy. Maszyna obsługiwała regularne połączenie Kijów-Teheran.

Przyczyny katastrofy nie są znane. Wykluczono jak na razie błąd załogi. Jak wynika z informacji przewoźnika, samolot przeszedł obsługę techniczną 6 stycznia br. i był w dobrym stanie technicznym (został wyprodukowany w 2016 roku, a UIA były jego pierwszym użytkownikiem). W sprawie rozpoczęło się śledztwo – znaleziono już jedną z czarnych skrzynek.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

Ukraina jest gotowa wysłać 200 strażaków do Australii

Share Button

Gotowość pomocy zadeklarował minister spraw wewnętrznych Ukrainy, Arsen Awakow.

„Ze swojej strony rząd Ukrainy jest gotowy w razie potrzeby udzielić pomocy narodowi australijskiemu. Ambasada Ukrainy w Australii jest w kontakcie z rządem i organami władzy. Rząd Ukrainy poinformował stronę australijską o gotowości wysłania ok. 200 strażaków Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych” – napisał szef ukraińskiego MSW na Facebooku.

Według Awakowa, ratownicy Ukrainy mogą dotrzeć na miejsce działań w ciągu 24-36 godzin wraz z niezbędnym sprzętem na pokładzie samolotu transportowego (najprawdopodobniej chodzi o maszynę typu An-124 – przyp. polukr.net).

Wsparcie w walce z pożarami w Australii zadeklarował także premier Mateusz Morawiecki.

Na podstawie: pravda.com.ua, facebook.com/UkraineMFA

Share Button