wtorek, 19 maj, 2026
pluken
Home / Wywiady / Ołeksandr Starowojt: Polityka zagraniczna Ukrainy poniosła klęskę na wszystkich frontach

Ołeksandr Starowojt: Polityka zagraniczna Ukrainy poniosła klęskę na wszystkich frontach

Share Button

Z deputowanym lwowskiej rady obwodowej i kandydatem do Rady Najwyższej Ukrainy z ramienia partii UDAR Ołeksandrem Starowojtem rozmawia Dariusz Materniak

Jakie są główne punkty programu wyborczego partii UDAR w zbliżających się wyborach parlamentarnych?

Jak wiadomo, partia Witalija Kliczko UDAR jest powstałą niedawno siłą polityczną. Jak wynika z przeprowadzonych także przez nas badań, na Ukrainie głównym problemem jest deficyt demokracji w zakresie możliwości swobodnej konkurencji pomiędzy różnymi siłami politycznymi – dlatego będziemy dążyć do zmiany tej sytuacji. Druga ważna kwestia to korupcja, zjawisko które uniemożliwia normalne funkcjonowanie państwa. Trzecia sprawa to konieczność wejścia do polityki nowych sił, które są w stanie zmienić myślenie o polityce i politykach i mają determinację do przeprowadzenia szybkich i skutecznych reform na Ukrainie, na wzór tych, które miały miejsce w Gruzji, tak, aby była możliwa szybsza droga Ukrainy do integracji z UE.

Czy rozważacie wejście w koalicję z innymi siłami politycznymi na Ukrainie?

Tak, rozważamy współpracę z partiami Zjednoczonej Opozycji, a także z partią Swoboda, jeśli uda się jej przekroczyć próg wyborczy. Z tymi ugrupowaniami chcielibyśmy stworzyć koalicję umożliwiającą efektywne działania partii opozycyjnych. W żadnym wypadku nie dopuszczamy możliwości współpracy z Partią Regionów, a także z jej partiami satelickimi. Partia UDAR jest gotowa wziąć udział w tworzeniu proukraińskiej koalicji w nowym parlamencie z partiami KOD – co prawda na szczeblu ogólnoukraińskim, partia nie jest członkiem tego porozumienia, ale jej działacze brali udział w tworzeniu tej struktury we Lwowie i aktywnie uczestniczą w jej pracach.

Jakie są najważniejsze kwestie w polityce zagranicznej Ukrainy w związku z

Problemem polityki zagranicznej Ukrainy jest fakt, iż poniosła ona klęskę na wszystkich frontach. W stanie kryzysu są nasze stosunki z Unią Europejską, z USA, to samo dotyczy także relacji z Rosją, które są całkowicie nie do przyjęcia. Także rozbite są stosunki z krajami basenu Morza Czarnego, takimi jak Gruzja czy Turcja, dzięki którym można byłoby zdywersyfikować dostawy gazu na Ukrainę. Jedynym niewielkim sukcesem jest rozwój kontaktów z Chinami. Poza tym nie ma kraju z którym nasze stosunki byłyby w stanie rozwoju.

Kiedy według Pana może być podpisana umowa o stowarzyszeniu z UE?

Niestety, jak na razie nie ma ku temu żadnych podstaw. Ukraina nie realizuje reform, które byłyby jej niezbędne w drodze do integracji z Unią Europejską, zwłaszcza w zakresie liberalizacji gospodarki – procesy ekonomiczne na Ukrainie są korupcyjne i niedemokratyczne, co wyklucza funkcjonowanie w ramach UE. To samo dotyczy systemu politycznego, który w żaden sposób nie przystaje do systemu w UE. Trzecia sprawa to wolność słowa – tu też są bardzo poważne ograniczenia. W związku z tym mamy bardzo poważne wątpliwości, czy zbliżające się wybory będą demokratyczne. Dlatego trudno spodziewać się jakiegoś postępu w najbliższym czasie.

W związku z tym pozostaje także fakt kary więzienia dla Julii Tymoszenko?

Nigdy nie byłem zwolennikiem Julii Tymoszenko jako polityka, ale fakt jej osądzenia i umieszczenia w więzieniu to sytuacja całkowicie niedopuszczalna. Poza tym, jeżeli w ten sposób postąpiono z nią czy z Jurijem Łucenko, to wynika z tego, że podobnie będzie można zrobić z aktualnymi liderami Partii Regionów, która jest teraz przy władzy, gdyż popełniają oni o wiele poważniejsze wykroczenia niż Tymoszenko. To bardzo niebezpieczna tendencja, jeżeli po zmianie władzy poprzednich rządzących wtrąca się do więzienia.

A jak ocenia Pan stosunki z Rosją?

Faktem jest, iż aktualnie Rosja ma bardzo wielki wpływ na to, co dzieje się na Ukrainie. Jesteśmy niepodległym formalnie państwem, jednak na skutek polityki rządu, Rosja ma wielki wpływ na to nasz system gospodarczy i społeczny. Doskonale widać to na przykładzie umowy dotyczącej dostaw gazu z Rosji. Ukraina płaci najwyższą cenę w Europie, a prezydent Janukowycz nie robi praktycznie nic, aby sytuacja ta uległa zmianie. W dłuższym okresie czasu  może okazać się, że Ukraina nie będzie w stanie dalej wykonywać postanowień tej umowy. W każdym razie konieczne jest szukanie jakiegoś rozwiązania na polu dyplomatycznym, ale do tego potrzebna jest dobra wola obu stron.

Jak ocenia Pan fakt dalszego stacjonowania na terytorium Ukrainy Floty Czarnomorskiej?

Problem stacjonowania Floty Czarnomorskiej nie jest aż tak poważny. Patrząc z punktu widzenia doktryny wojskowej, Morze Czarne to faktycznie wielka kałuża, i okręty które się tam znajdują mają ograniczone możliwości działania. Poza tym, potencjał tej Floty również jest iluzoryczny, to tak naprawdę kilka paradnych okrętów, które nie przedstawiają sobą większej wartości bojowej. Problem jest bardziej polityczny, bo dopóki na terytorium Ukrainy będzie znajdować się rosyjska baza wojskowa, Ukraina nie będzie miała żadnej szansy dołączenia do NATO. I o to właśnie chodzi w utrzymywaniu tej bazy przez Rosję na terytorium Ukrainy, bo jest to de facto suwerenna część Rosji na terytorium Ukrainy. Gdyby była taka wola polityczna, Rada Najwyższa byłaby w stanie przegłosować ustawę, w myśl której ugody charkowskie zostały zawarte bezprawnie i Flota Czarnomorska zniknęłaby z Ukrainy. Powodem tego jest brak realnego patriotyzmu wśród deputowanych – przez 20 lat niezależności wśród polityków, elit i wśród części Ukraińców nie wykształciła się własna patriotyczna świadomość narodowa.

Ukraina będzie krajem pozablokowym, jak określił to prezydent Janukowycz. Czy to słuszna droga?

To podejście jest niewłaściwe, bo jedynym co może zabezpieczyć Ukrainę to wstąpienie do NATO. Wejście Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego, poza oczywistymi korzyściami strategicznymi otworzyłoby rynku państw NATO dla ukraińskich zakładów zbrojeniowych, które wytwarzają wiele ciekawych produktów. Jednak wobec faktu, iż nie jesteśmy członkiem Paktu, ukraińskie firmy od czasu do czasu napotykają na różnego typu ograniczenia i sankcje. Ponadto, wejście do NATO byłoby swoistym potwierdzeniem niezależności Ukrainy od Federacji Rosyjskiej.

A co sądzi pan o ustawie o językach i zmianie statusu języka rosyjskiego?

Prawdziwym problemem nie jest fakt, że ustawa ta wprowadziła język rosyjski jako drugi język urzędowy na Ukrainie, ale że usankcjonowała dużą liczbę lokalnych języków jako obowiązujące. Najbardziej charakterystycznym przykładem będzie tu Zakarpacie, gdzie żyje wiele różnych narodowości i jeśli każda z nich zacznie wprowadzać swoją własną mowę, to pojawi się problem rozrywania państwa pomiędzy różnymi grupami narodowościowymi.

Dziękuję za rozmowę.

Share Button

Czytaj również

Fot. wp.pl

Płk rez. Piotr Lewandowski: w 2023 roku czekają nas bardziej zmasowane starcia, niż te, które dotąd widzieliśmy

Niemcy zapewne w końcu zgodzą się na przekazanie czołgów Leopard Ukrainie, ponieważ nacisk na to  …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.