Kijów, 26 stycznia, UNN. Misja Rady Europy od dwóch dni przebywa na okupowanym przez Rosję Krymie – poinformowała deputowana do Rady Najwyższej Ukrainy z BPP, Iryna Geraszczenko.
Celem pracy misji jest monitorowanie naruszeń praw człowieka, jakie mają miejsce na Półwyspie. „Działania misji staną się podstawą dla dalszych działań związanych z przywróceniem suwerenności Kijowa nad Krymem” – napisała na Facebooku Geraszczenko.
Przedstawiciele strony ukraińskiej wskazywali wcześniej, że będą dążyć do zaangażowania instytucji europejskich w działania na rzecz przywrócenia suwerenności nad Krymem.
Forum Europa Ukraina (w tym roku odbywające się po raz dziewiąty) na stałe wpisało się w kalendarz spotkań dotyczących relacji pomiędzy Ukrainą i Unią Europejską. Tym razem jednak, wydaje się, że organizatorzy tego wydarzenia mocno „popłynęli” i to bynajmniej nie dlatego, że spotkanie po raz drugi odbyło się Łodzi…
Dotychczas konferencja ta była jedną z nielicznych okazji dla spotkań pomiędzy przedstawicielami krajów Unii Europejskiej i Ukrainy oraz wymiany poglądów na aktualne tematy dotyczące wzajemnych relacji. Tym razem jednak wiele kontrowersji wywołała lista zaproszonych gości, w tym reprezentujących Federację Rosyjską, jako że znaleźli się wśród nich aktywni propagatorzy idei tzw. „Ruskiego Miru”, jak np. Siergiej Markow (wcześniej oskarżający Polskę o rusofobię na tle rzekomego „kompleksu mocarstwowości” i negujący wyniki wyborów w 2014 roku na Ukrainie) czy dziekan wydziału PR Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO) Walerij Sołow. W efekcie, część ukraińskiej delegacji odmówiła udziału w obradach i opuściła Forum.
Odpowiedź na pytanie, czy goście tego formatu są w stanie wnieść cokolwiek konstruktywnego do dialogu pomiędzy krajami europejskimi a Ukrainą może być tylko jedna i brzmi ona „nie”, zwłaszcza, że wystąpienia wspomnianych panelistów nie różniły się faktycznie niczym od tego, co można na co dzień usłyszeć w rosyjskich kanałach telewizyjnych czy przeczytać w Internecie.
O ile można byłoby (naiwnie) stwierdzić, że zaproszenie gości z Rosji miało służyć zapewnieniu pluralizmu poglądów podczas obrad, to zupełnie niezrozumiałym krokiem jest umieszczenie na liście panelistów przedstawicieli krajów Unii Europejskiej, znanych ze swoich radykalnie prorosyjskich i/lub antyukraińskich (rzec można: ukrainofobicznych) poglądów. O skali problemu może świadczyć fakt, iż deputowana do Rady Najwyższej Ukrainy Oksana Syroid stwierdziła, że osoby o podobnych zapatrywaniach były obecne niemal w każdym z paneli dyskusyjnych.
Punkt widzenia osób pokroju eurodeputowanego Janusza Korwina-Mikke na kwestie związane z Ukrainą, Rosją i konfliktem w Donbasie jest dość powszechnie znany, nie wspominając o tym, że jest on aktualnie persona non grata na Ukrainie (wobec nieuzgodnionej z Kijowem wizyty na okupowanym przez Rosję Krymie). Udział osób o podobnych zapatrywaniach w dyskusji na temat aktualnych problemów związanych z Ukrainą nie może służyć niczemu poza dążeniem do wywołania awantury i skandalu (część ukraińskich gości opuściła zresztą obrady wobec obecności wspomnianego już Janusza Korwina-Mikke).
Doprawdy, trudno stwierdzić jaki cel miał udział wspomnianych wyżej osób w obradach IX Forum Europa-Ukraina – bo jeśli nie było nim wywołanie skandalu, to musiał być to motyw wykraczający poza zdolności rozumowania przeciętnego obserwatora i uczestnika. Pozostaje mieć nadzieję, że podobne wypadek zdarzył się po raz ostatni, a Forum pozostanie miejscem spotkań, ciekawych dyskusji i inspiracji dla uczestników, tak jak to było w latach ubiegłych.
Według ukraińskich służb wywiadowczych, Rosjanie zdemontowali i wywieźli wyposażenie zakładów Donbaskabel w Doniecku. Prawodpodobnie maszyny z zakładów trafiły na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Z kolei pracownikom misji monitorującej przekazano informacje o koncentracji przez prorosyjskich separatystów ciężkiego uzbrojenia (w tym czołgów, wyrzutni GRAD i artylerii lufowej) w rejonie Pierwomajska, Alczewska i Jasnuwatej.
W ciągu ostatniej doby zanotowano 44 przypadku ostrzałów pozycji sił ATO w Donbasie.
Deputowani Rady Najwyższej Ukrainy Jegor Sobolew i Tetiana Czornowoł zbojkotowali udział w jednym z paneli dyskusyjnych IX Forum UE-Ukraina w Łodzi wobec zaproszenia do udziału w dyskusji polskiego eurodeputowanego, Janusza Korwina-Mikke, który posiada status persona non grata na Ukrainie, wobec nieautoryzowanej przez Kijów wizyty na Krymie.
„Na forum zostali zaproszeni prowokatorzy – są faktycznie w każdej z dyskusji. Wydaje mi się to być bezsensownym spotkaniem, jako że wszyscy znamy stanowisko Rosji, ale w jaki sposób może ona pomóc w dialogu Europa – Ukraina?” – zauważyła deputowana Rady Najwyższej, Oksana Syroid.
W panelu dyskusyjnym z udziałem Oksany Syroid bez wcześniejszego uprzedzenia wziął udział także Walerij Sołowej, profesor moskiewskiego uniwersytetu MGIMO, który m.in. oskarżył władze w Kijowie o celowe „karanie” mieszkańców Krymu za wynik rzekomego „referendum” z marca 2014 roku.
Rosja najwięcej broni dostarcza do Syrii, a drugim w kolejce odbiorcą rosyjskich dostaw jest organizacja terrorystyczna Hezbollah – informuje agencja cursorinfo.co.il. Chodzić może m.in. o pociski przeciwpancerne „Kornet” oraz przeciwokrętowe „Jachont”.
Według izraelskich komentatorów, broń ta może być następnie używana przez organizację w działaniach przeciwko Izraelowi. Do organizacji może trafiać także cześć broni, która trafia do Syrii, a następnie jest przekazywana bojownikom Hezbollahu.
Część dostaw, podobnie jak w wypadku wyrzutni rakietowych Grad-P może pochodzić z fabryk zlokalizowanych na okupowanej części Donbasu.
22 stycznia Ukraina świętuje Dzień Jedności – święto zjednoczenia Ukraińców w jednym państwie. Datę tego święta ustanowiono na pamiątkę ogłoszenia pełnej niezależności Ukraińskiej Republiki Ludowej, które miało miejsce 22 stycznia 1918 roku. Z kolei rok później, 22 stycznia 1919 w Kijowie ogłoszono akt zjednoczenia Ukraińskiej Republiki Ludowej i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej.
„Mamy wspólną przeszłość i jednakowe problemy. Razem cieszymy się i smucimy, mamy także wspólnego wroga i wspólny cel” – powiedział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w wystąpieniu związanym z aktualnym świętem. Zaznaczył, że państwo nadal będzie szanować różnorodność kraju i specyfikę lokalnych społeczności. Jako priorytet wskazał odnowienie integralności terytorialnej Ukrainy, tj. powrót Donbasu i zakończenie okupacji Krymu.
21 stycznia 1990 roku środowiska patriotyczne zorganizowały „żywy łańcuch” pomiędzy Lwowem i Iwanofrankiwskiem a Kijowem, co miało symbolizować jedność wschodniej i zachodniej Ukrainy. Święto to pojawiło się oficjalnie w 1999 roku, zgodnie z decyzją ówczesnego prezydenta, Leonida Kuczmy.
Na podstawie: president.gov.ua, kmu.gov.ua, litopys.com.ua
Rosja powinna zaprzestać otwartego lub skrytego uczestnictwa w konfliktach w Gruzji, Mołdawii i Ukrainie i nie przeszkadzać tym krajom realizowania ich europejskich ambicji – napisano w rezolucji Parlamentu Europejskiego uchwalonej 21 stycznia.
Europosłowie pozytywnie ocenili postęp, jakiego dokonały wspomniane kraje w dążenie do bliższej integracji z Unią Europejską. Jednocześnie w rezolucji potępiono działania Rosji ograniczające handel z Ukrainą po podpisaniu i wejściu w życie umowy o wolnym handlu pomiędzy Ukrainą i UE. PE zaapelował także do Rosji o rezygnację z projektów energetycznych omijających Ukrainę i kraje Europy Środkowej.
Zwrócono również uwagę na zasadność dalszej pomocy finansowej UE dla Ukrainy, przy czym pomoc ta ma być uzależniona od zauważalnego progresu w reformach, zwłaszcza walki z korupcją. Pozytywnie oceniono także postępy na rzecz liberalizacji ruchu wizowego.
Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w Warszawie praucje nad projektem samolotu wojskowego GROT-2, który ma być wyposażony w silnik produkowany przez ukraińskie przedsiębiorstwo Motor-Sicz. Informacja na ten temat pojawiła się w czasopiśmie IHS Jane’s.
13 stycznia odbyła się prezentacja projektu samolotu. Dyrektor ITWL, płk Ryszard Szczepanik powiedział, że zespół projektowy brał pod uwagę różne silniki, jednak ostatecznie wybrano ten produkowany przez ukraińską firmę.
Samolot ma być wyposażony w silniki AI-222-28F, opracowany przez biuro konstrukcyjne w Zaporożu.
W Polsce nie ma uchodźców z Ukrainy, są ukraińscy imigranci ekonomiczni, którzy oficjalnie przebywają w kraju, pracują także na wzrost PKB Polski, mają dobrą reputację i nie otrzymują pomocy socjalnej od państwa – powiedział ambasador Ukrainy w Polsce, Andrij Deszczyca, komentując słowa premier RP Beaty Szydło, która podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim wspomniała o „milionie uchodźców” z Ukrainy w Polsce.
„Oczywiste jest, że Polsce jest na rękę opowiadać o rzekomych problemach z uchodźcami z Ukrainy, po prostu wykorzystując fakt przebywania imigrantów zarobkowych z Ukrainy w Polsce jako przeciwwagę dla problemów, z jakimi boryka się Europa Zachodnia” – powiedział Deszczyca.
Ukraiński ambasador zaznaczył również, że znaczna liczba imigrantów z Ukrainy to studenci, jednak większość z nich nie otrzymuje żadnej pomocy socjalnej od władz, a co więcej płaci za swoją edukację.
Według Urzędu ds. Cudzoziemców tylko 2 obywateli Ukrainy otrzymało w 2015 roku status uchodźcy. Jednocześnie w tym samym okresie czasu wydano 930 tys. wiz dla obywateli Ukrainy.
Kijów, 19 stycznia, UNN. Zastępca szefa specjalnej misji monitorującej zawieszenie broni w Donbasie Aleksander Hug stwierdził, że coraz częściej pracownikom misji utrudnia się wykonywanie ich zadań.
„Zwiększyła się liczba wypadków utrudniania przemieszczania się obserwatorów OBWE. Od 5 do 11 stycznia zanotowano 22 takich incydenteów, z czwgo 20 na terytorium niekontrolowanym przez stronę ukraińską” – powiedział A. Hug.
Miał miejsce także jeden wypadek ostrzelania pojazdu OBWE.
Zdaniem przedstawicieli OBWE takie działania uniemożliwiają lub znacząco utrudniają realizację misji, a co za tym idzie – wykonywanie postanowień porozumień z Mińska.