środa, 17 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 191)

polukr

Media: liderzy krajów UE uzgodnili przedłużenie sankcji wobec Rosji

Share Button

Według doniesień mediów, przywódcy krajów Unii Europejskiej obradujący w Brukseli zgodzili się co do konieczności kontynuowania sankcji wobec Rosji.

„Uzgodniono, że sankcje zostaną przedłużone co najmniej do sierpnia 2017 roku w związku z faktem agresji Rosji wobec Ukrainy” – informuje agencja Reuters, wskazując, iż decyzja ta nie jest zaskoczeniem.

Wcześniej wskazywano, że decyzja w tej sprawie może zapaść 19 lub 20 grudnia. Obecna tura sankcji obowiązuje do 31 stycznia 2017 roku.

Szef PE Martin Schulz stwierdził, że sankcje nie będą zniesione do momentu wykonania przez Rosję porozumień z Mińska.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Sejm nie będzie rozpatrywał projektu ustawy ws. ukraińskiego nacjonalizmu

Share Button

Po wczorajszym spotkaniu kierownictwa Sejmu RP z ambasadorem Ukrainy w Polsce Andrijem Deszczycą i współprzewodniczącym grupy ds. kontaktów międzyparlamentarnych z Polską, Mykołą Kniażnyckim, zapadła decyzja o zdjęciu z porządku dziennego obrad projektu ustawy ws. uznania ukraińskiego nacjonalizmu jako jednego z „innych ustrojów totalitarnych”.

„Marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz wicemarszałek Ryszard Terlecki zgodzili się, że w takiej formie dokument ten nie może być przyjęty przez większość sejmową, jako że przyniósłby jedynie szkody relacjom polsko-ukraińskim i polsko-litewskim, gdzie mamy do czynienia z analogiczną sytuacją” – napisała na facebooku deputowana Rady Najwyższej Ukrainy, Oksana Jurynets.

Na dzisiaj zaplanowano w Sejmie debatę poświęconą projektowi ustawy „O zakazie propagowania komunizmu i innych reżimów totalitarnych w nazwach budynków, obiektów i miejsc użytku publicznego”. Senator Jerzy Czerwiński wniósł poprawkę do projektu, w myśl której do innych „reżimów totalitarnych” miały być włączone także ukraiński i litewski nacjonalizm.

„Ukraińscy i litewscy dyplomaci w Polsce negatywnie ocenili tą inicjatywę. Dzisiaj w Warszawie przebywają przedstawiciele grupy ds. kontaktów międzyparlamentarnych z Polską i trwały rozmowy, także na ten temat. Mam nadzieję, że w Sejmie znajdzie się większość deputowanych z „chłodną głową” i świadomością znaczenia dobrosąsiedzkich stosunków i partnerstwa strategicznego pomiędzy Polską a Ukrainą” – napisała Oksana Jurynets.

Na podstawie: facebook.com/oksana.yurynets

Share Button

25 lat niepodległości Ukrainy

Share Button

2 grudnia 1991 roku Polska, jako pierwsze państwo na świecie uznała niepodległość Ukrainy, swojego wschodniego sąsiada. Z tej okazji Ambasada RP i Akademia Dyplomatyczna przy MSZ Ukrainy zorganizowały konferencję – spotkanie byłych i obecnych ambasadorów obydwu państw.

Było dużo wspomnień i szczerych słów. Paweł Kowal podsumował początki dyplomatycznych relacji i podkreslił znaczenie uznania Ukrainy jako nieodwracalnego wyboru geopolitycznego dla Polski, która wcześniej wobec Litwy zachowała się wstrzemięźliwie – bowiem niepodległość Litwy wcześniej uznała Islandia, a nawet Rosja, a dopiero potem Polska. Uznanie niezależności Ukrainy stanowiło dla chybotliwego i niepewnego przyszłości rządu polskiego wybór cywilizacyjny – już nie centrum byłego ZSRR i Moskwa, ale sąsiedzi w regionie i proeuropejski wybór.

„Polska wspiera, wspierała i będzie wspierać w przyszłości europejskie dążenia Ukrainy. (…) Historia zatoczyła koło. W 1920 roku Ukraińcy pomagali bronić Warszawy przed bolszewikami. Dzisiaj ten front jest pod Donieckiem a walka de facto trwa o tą samą sprawę. Życzę by spełniło się marzenie Borysa Tarasiuka aby Ukraina weszła do NATO” – podkreślił ambasador RP w Kijowie, Jan Piekło.

Obecni na konferencji dyplomaci i naukowcy wspominali okoliczności wręczenia noty dyplomatycznej o uznaniu państwa ukraińskiego specjalnemu przedstawicielowi rządu Ukrainy w Warszawie. Borys Tarasiuk podkreślił, że jedyne relacje godne nazwania strategicznymi to relacje z Polską, ale jednocześnie bardzo dobitnie zaznaczył żal o brak zdecydowanej reakcji władz polskich na nasilające się antyukraińskie nastroje i prowokacje. Borys Tarasiuk stwierdził również mocno, że obecna polska władza przyjęła neutralno-negatywną pozycję wobec Ukrainy.

Paweł Kowal sporo uwagi poświęcił tzw. „doktrynie Giedroycia” i stanowisku Jana Pawła II wobec relacji polsko-ukraińskich. Pierwsze gesty papieża jako polityka dotyczyły stosunków z Ukraińcami i upodmiotowienia Cerkwii Grekokatolickiej. Zabiegi te spotkały sie ze zdecydowanym sprzeciwem Moskwy, przez co nigdy nie doszło do papieskiej wizyty w Rosji. Był to jednak istotny krok geopolityczny, jako że poprzedni papieże orientowali się w swojej polityce na Rosję i nie chcieli psuć stosunków z nią.

Omówienie relacji polsko-ukraińskich podzielone zostało na kilka okresów bardziej i mniej intensywnych – podsumował je Przemysław Żurawski vel Grajewski w swojej książce o polskiej polityce wschodniej. Z kolei ambasador Jacek Kluczkowski określił kilka punktów zwrotnych w relacjach polsko-ukraińskich – wstąpienie Polski do NATO i UE oraz Pomarańczową Rewolucję i rok 2014. Ambasador opowiedział też o czasach Pomarańczowej Rewolucji podkreślając ówczesną inkluzywność polityki zagranicznej – priorytetem było zaangażowanie jak największej liczby europejskich środowisk na wschodzie, czego dowodem był udział tysięcy wolontariuszy, którzy przyjechali na obserwację wyborów na przełomie 2004 i 2005 roku.

Zastanawiając się nad perspektywami strategicznej współpracy ambasador Henryk Litwin określił dwa zasadnicze priorytety na najbliższy czas: rozbudowę infrastruktury na granicy polsko-ukraińskiej oraz zacieśnianie współpracy wojskowej.

Obecni na konferencji ambasadorowie Ukrainy Dmytro Pawłyczko, Ołeksandr Nykonenko, Ołeksandr Mosyk, i Markjan Malski zgodnie podkreślali strategiczne miejsce Polski w polityce zagranicznej Ukrainy. Ambasador Malski stwierdził jednocześnie, że chociaż relacje te są i były startegiczne, to mają zmniejszający się konkretny wymiar zawartości.

Z kolei mbasador Mosyk podzielił się refleksją, że na nieszczęście dla siebie, Ukraina nie przeszła drogo analogicznej do polskich reform gospodarczych. Gdyby tak się stało, nie byłoby Krymu i Donbasu i wielu innych współczesnych problemów. Kolejny raz padły też słowa o reformie samorządu terytorialnego jako wzorze dla Ukrainy i absolutnej konieczności przejęcia polskich doświadczen w tym zakresie.

Radca Ministra Spraw Zagranicznych RP i wieloletni szef Studium Europy Wschodniej UW, prof. Jan Malicki w podsumowaniu konferencji wymienił kluczowe wyzwania i potrzeby w zakresie relacji dwustronnych: rozwiązanie problemów z granicą, funkcjonowaniem biznesu, wyzwania wojny informacyjnej z Rosją i nierozwiażane kwestie historyczne.

Dyplomaci mówią zazwyczaj mało, któtko, nudno i oględnie, taka już natura tej służby. Gdy jednak trafi się wśród nich człowiek z pasją i świetny mówca, zapamiętać można go na długo. Niech słowa Ambasadora Dmytra Pawłyczko posłużą za zakończenie tej relacji:

„Starak Niemcom powiedział wyraźnie na ich wahania: Jeśli Wami kieruje Rosja to dowidzenia. (…) Polska była bardzo ważna, wszyscy nasi dyplomaci tamtych przełomowych czasów mówili obowiązkowo po polsku. Musimy wiedzieć kim jesteśmy i wychowywać się wspólnie na mogiłach. Nie w Mińsku jest miejsce na rozmowy pokojowe. Ja chcę je widzieć w Warszawie”.

Agnieszka Piasecka

Share Button

W Kijowie znów rozmawiano o decentralizacji

Share Button

Na konferencji dotyczącej zarządzania otwartego w miastach zebrali się w Kijowie merowie i radni różnych szczebli samorządu lokalnego, aby porozmawiać o tym, jak sprawniej i efektywniej nie tylko obsługiwać mieszkańców, ale też dopuścić ich do współzarządzania ich miastami.

W ramach projektu PROMIS-PLEDDG, którego partnerem jest Fundacja Solidarności Międzynarodowej do Kijowa przyjechali kanadyjscy i polscy eksperci, którzy przedstawili najlepsze praktyki, jakie stosują w swoich miastach.

Widoczne jest ogromne zainteresowanie polskim doświadczeniem reformy samorządu terytorialnego ze strony ukraińskich samorządowców. Myhaylo Nahod ze Stowarzyszenia Otwartych Miast podkreślił, że ukraińskie miasta mają dużo polskich miast partnerskich, a ich programy aktywizacji obywatelskiej i budżetu partycypacyjnego są dla Ukrainy wzorem do naśladowania i główną intelektualną matrycą do wdrożenia.

W rezultacie, największym zainteresowaniem cieszyła się ekspertka z Polski, Urszula Majewska, która do niedawna była zastępcą dyrektora Centrum Komunikacji Społecznej w Warszawie. Opowiedziała o mechanizmach wdrożonych w Warszawie, ale też o biurokratycznych i mentalnościowych przeszkodach, z którymi boryka się do tej pory wiele polskich miast.

Sporo uwagi poświęcono budżetowi partycypacyjnemu, jako jednej z metod wspierania demokracji. W ramach tego mechanizmu każda dzielnica Warszawy przeznacza od 0,5 do 1% swojego budżetu na inwestycje, a mieszkańcy w głosowaniu decydują na jakie projekty przeznaczyć te pieniądze. Projekty są też zgłaszane przez samych mieszkańców. W każdym roku budżetowym to co najmniej 30 milionów złotych na terenie całego miasta. Wdraża się różne pomysły: domy dla owadów, ścieżki rowerowe, siłownie plenerowe i inne rzeczy, które sami mieszkańcy uważają za ważne.

Agnieszka Piasecka

Share Button

UE: reformy na Ukrainie są bezprecedensowe

Share Button

W ocenie władz Unii Europejskiej reformy, jakie są realizowane na Ukrainie w sferze gospodarki i systemu politycznego mają wysoką intensywność i bezprecedensową wartość – oceniła Komisja Europejska.

„Ukraina w ciągu ostatnich dwóch lat zrobiła wielkie kroki naprzód, pomimo wszelkich trudności związanych z konfliktem, który ma miejsce na wschodzie Ukrainy” – powiedziała Wysoka przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej, Federika Mogherini. W jej ocenie, kolejnym etapem powinno być uchwalenie ustaw, które pozwolą na dokończenie reform, tak, aby obywatele mogli korzystać z efektów reform.

Z kolei komisarz ds. polityki sąsiedztwa i rozszerzenia UE Johannes Hahn zwrócił uwagę przede wszystkim na sukcesy w sferze walki z korupcją, zaznaczając przy tym wagę dalszych działań w tym obszarze. „UE będzie nadal wspierac Ukrainę w tych działaniach, tak politycznie jak i finansoowo” – powiedział komisarz.

Na podstawie: radiosvoboda.org

Share Button

Ekspert: modernizacja śmigłowców wspólnie z Ukrainą to dobry kierunek

Share Button

Zdaniem gen. bryg. pil. rez. Dariusza Wrońskiego, byłego szefa Wojsk Aeromobilnych i Zmotoryzowanych, a obecnie prezesa Centrum Wdrożeniowo-Produkcyjnego ITWL, porozumienie z Ukrainą ws. modernizacji śmigłowców to słuszna decyzja.

„Jesteśmy zadowoleni, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i minister obrony Ukrainy podpisali dokument, który legitymizuje i uwiarygadnia polski przemysł w prowadzeniu rozmów oraz przygotowywaniu projektów polsko-ukraińskich” – powiedział gen. Dariusz Wroński w wywiadzie dla portalu Defence24.pl, odnosząc się do porozumienia, jakie zawarto pomiędzy Polską a Ukrainą w sprawie modernizacji śmigłowców Mi-8/17.

Według niego, głównym zainteresowaniem strony polskiej jest wymiana silników oraz modyfikacja elementów ich wyposażenia, co ma zapewnić im lepsze osiągi i wyższą moc jednostek napędowych. To z kolei pozwoli na zwiększenie zasięgu i pułapu, a także na zmniejszenie zużycia paliwa i umożliwienie realizacji większej liczby zadań w trudnych warunkach.

„Gdybyśmy dysponowali wiropłatami z silnikami, jakie oferuje w tej chwili ukraińska firma Motor Sicz, to mogłyby one bez żadnych problemów operować w Afganistanie czy w Iraku” – powiedział gen. Wroński, zwracając uwagę także na potencjalne możliwości modernizacji śmigłowców Mi-24, która ma miejsce na Ukrainie i która poprawia osiągi ukraińskich maszyn tego typu.

Na podstawie: defence24.pl

Share Button

Na poligonie w Nowej Dębie roczpoczęły się ćwiczenia „Common Challenge 16”

Share Button

Personel Brygady Litewsko-Polsko-Ukraińskiej LITPOLUKRBRIG rozpoczął działania w ramach ćwiczeń certyfikujących „Common Challenge 16”.

Manewry, zaplanowane na 5 dni, począwszy od 11 grudnia, odbywają się na poligonie w Nowej Dędzie. Biorą w nich udział żołnierze z Polski, Litwy i Ukrainy, wchodzący w skład wielonarodowej jednostki, jaką jest LITPOLUKRBRIG.

„Jestem przekonany, że dzięki wyjątkowym możliwościom, jakie daje nam to ćwiczenie, bedziemy mogli stać się lepszymi żołnierzami. Będziemy sprawniejsi, bardziej interoperacyjni i lepiej przygotowani do tego, by stawić czoła wyzwaniom, jakie stawia przed nami NATO. Ta międzynarodowa współpraca jest najlepszym odzwierciedleniem naszego zaangażowania we współpracę z sojusznikami i partnerami” – powiedział kierownik ćwiczeń, gen. Leszek Surawski.

Ocenę działań w trakcie ćwiczeń pod kątem ich zgodności ze standardami NATO w ramach operacji stabilizacyjnych i pokojowych będzie prowadzić komisja złożona z wojskowych z USA, Polski, Litwy i Ukrainy.

Na podstawie: polska-zbrojna.pl, facebook.com/IFA.Euroatlantic.space.for.Ukraine

Share Button

Jan Piekło: Format miński nie działa

Share Button

Ambasador Polski w Kijowie Jan Piekło uważa, że porozumienie zawarte w Mińsku w lutym 2015 roku nie spełnia swojej roli.

„Wszyscy widzą, że „format miński” nie pracuje tak, jak powinien. Nawet Niemcy widzą, że to nie działa” – powiedział Jan Piekło podczas konferencji prasowej w siedzibie agencji Ukrinform w Kijowie. W jego ocenie, dalsze działania Rosji będą zależeć od polityki nowej administracji USA, wobec czego Moskwa zajęła stanowisko wyczekujące.

W ostatnim czasie krytycznie o możliwości znalezienia wyjścia z konfliktu wypowiedział się także szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin, który stwierdził, że nie widzi możliwości osiągnięcia porozumienia z Rosją co do wdrożenia postanowień porozumienia z Mińska.

Ambasador RP odniósł się również do incydentu, jaki miał imejsce w ostatnią sobotę w Przemyślu, wskazując, że niewykluczony jest udział strony rosyjskiej w jego sprowokowaniu. „W Polsce pracuje milion Ukraińców. Na ulicach Krakowa, skąd pochodzę, słychać język ukraiński. Kremlowi nie jest łatwo zbudować prorosyjskie lobby w Polsce, dlatego chce skłócić Polaków i Ukraińców na gruncie historycznym” – powiedział Jan Piekło.

W czasie sobotniego „Marszu Orląt Przemyskich i Lwowskich” w czasie przejścia obok Domu Ukraińskiego w Przemyślu słychać było okrzyk „śmierć Ukraińcom”. O sprawie poinformowało wiele ukraińskich mediów, a ambasador Ukrainy w Warszawie zapowiedział zwrócenie się z prośbą o śledztwo w tej sprawie.

Na podstawie: PAP, pravda.com.ua

Share Button

Trwają rozmowy ws. warunków Holandii co do ratyfikacji umowy z Ukrainą

Share Button

Liderzy krajów UE jak na razie nie osiągnęli porozumienia co do warunków, jakie postawiła Holandia w kwestii zgody na ratyfikację umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą.

Władze Holandii zażądały gwarancji, że podpisanie umowy stowarzyszeniowej pomiędzy UE i Ukrainą nie stanie się pierwszym krokiem do członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Przeciwko takiemu warunkowi występuje otwarcie kilka krajów Europy Środkowej, w tym przede wszystkim Polska.

Jak na razie nie udało się porozumieć w sprawie ostatecznego tekstu uchwały Rady Europejskiej co do warunków postawionych przez władze holenderskie.

W wywiadzie dla mediów, minister spraw zagranicznych RP Witold Waszczykowski stwierdził, że Polsce trudno jest zaakceptować taki warunkek. „Również nam w przeszłości proponowano program Partnerstwa dla Pokoju zamiast członkostwa w NATO, odwlekano także nasze wejście do UE, a my również chcieliśmy jasnych deklaracji” – powiedział szef polskiego MSZ dodając, że równocześnie UE powinna wprowadzić reżim bezwizowy dla Ukrainy i Gruzji wobec spełnienia wymaganych warunków przez oba te kraje.

Ponadto, władze Holandii domagają się, by podpisanie porozumienia nie było równoznaczne ze zobowiązaniem pomocy wojskowej dla Ukrainy, jak również przekazywaniem dodatkowej pomocy finansowej dla Ukrainy ze strony krajów członkowskich UE. Ma zostać także zwrócona uwaga na wagę walki z korupcją i zagwarantowania przestrzegania praw człowieka oraz rządów prawa na Ukrainie. Holandia domaga się tych zapisów w deklaracji, mimo, że omawiane kwestie nie pojawiają się w tekście umowy stowarzyszeniowej.

Kwestia ratyfikacji przez Holandię Umowy Stowarzyszeniowej pomiędzy UE i Ukrainą ma być omawiana podczas szczytu UE 15 grudnia br. Holandia to jedyny kraj, który nie ratyfikował dotąd porozumienia.

Na podstawie: radiosvoboda.org, msz.gov.pl

Share Button

NBP opublikował raport o ukraińskich pracownikach w Polsce

Share Button

Od 2014 roku w Polsce jest obserwowany wzrost liczby obywateli Ukrainy podejmujących pracę. W 2015 roku w Polsce pracowało blisko milion Ukraińców, którzy zarobili ok. 8 miliardów złotych (tj. ok. 50,8 mld hrywien) – pisze NBP w raporcie poświęconym ukraińskich imigrantom zarobkowym.

W raporcie przeanalizowano sytuację imigrantów na polskim rynku pracy, stawki oraz inne kwestie związane ze zjawiskiem imigracji zarobkowej do Polski.

Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami, imigrant z Ukrainy przebywał w Polsce w 2015 roku na krótko i kilka razy z rzędu. Średnia wartość to 9 przyjazdów do Polski, a średni czas pobytu – 5 miesięcy. Większość (62,6%) przyjechała na zaproszenie od pracodawcy: w 2015 roku wystawiono 763 tysiące takich zaproszeń. Jednocześnie w Polsce przebywało do 500 tys. obywateli Ukrainy podejmujących pracę. Zwiększyła się także liczba imigrantów ze wschodnich regionów Ukrainy – z 6 do ponad 28%.

Większość z ukraińskich pracowników podejmowała proste prace fizyczne (70,7%), głównie w gospodarstwach domowych (37,6%), w budownictwie (23,6%), w gospodarstwach rolnych (19,3%). Średni czas ich pracy to 54 godziny w tygodniu, a średnie wynagrodzenie – 2100 złotych. Łącznie, w ciągu całego roku zarobili ok. 8 mld złotych z czego 5 mld zostało przekazanych na Ukrainę.

Na podstawie: nbp.pl

Share Button