poniedziałek, 15 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 179)

polukr

MSZ: Polska nie uznaje aneksji Krymu

Share Button

W trzy po aneksji Półwyspu Krymskiego przez Federację Rosyjską Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP wydało oświadczenie potępiające ten akt agresji wobec Ukrainy.

„Trzy lata temu rosyjskie siły zbrojne rozpoczęły okupację Krymu. Pod lufami karabinów przeprowadzono nielegalne „referendum”, a następnie 18 marca ogłoszono, że Krym wszedł w skład Federacji Rosyjskiej. Polska nie uznaje tzw. aneksji Krymu i niezmiennie popiera integralność terytorialną Ukrainy w granicach uznanych prawem międzynarodowym” – napisano w oświadczeniu umieszczonym na stronie polskiego MSZ.

Ponadto, Polska opowiada się nadal za utrzymaniem sankcji nałożonych na Rosję przez UE, USA i Kanadę. Polski resort spraw zagranicznych wyraził również zaniepokojenie stanem przestrzegania praw człowieka na Krymie, w tym zwłaszcza w odniesieniu do mniejszości tatarskiej i innych grup narodowościowych. „Ubolewamy, że władze rosyjskie blokują dostęp do Krymu organizacjom międzynarodowym zajmującym się monitoringiem praw człowieka. Potępiamy prześladowania podejmowane przez Rosję na Krymie w celu stłumienia wszelkiego oporu i wzmocnienia pozycji władz okupacyjnych” – czytamy w oświadczeniu Ministerstwa.

Na podstawie: msz.gov.pl

Share Button

Obserwatorzy OBWE ostrzelani w pobliżu stacji filtów k. Doniecka

Share Button

W piątek, 17 marca, patrol Specjalnej Misji Monitorującej OBWE został ostrzelany w pobliżu Donieckiej Stacji Filtrów, położonej na wschód od Awdijewki.

W wyniku ostrzał nikt nie został ranny, nie zanotowano także uszkodzeń sprzętu. Jak wynika z relacji samych obserwatorów, ostrzał miał miejsce z kierunku południowego, gdzie pozycje zajmują prorosyjscy separatyści z DNR.

Ostatnie kilka dni to okres wzmożonych ostrzałów pozycji sił ukraińskich na Donbasie. W ocenie sztabu ATO może być to związane z rotacją personelu, jaką prowadzą aktuanie siły Federacji Rosyjskiej. Ponadto, w ostatnich tygodniach miało miejsce również zakończenie kilku kursów dla członkó grup dywersyjnych i snajperów, które są realizowane w centrach treningowych na Donbasie, prowadzonych przez rosyjskich wojskowych.

Na podstawie: ukrinform.ua

Share Button

Okręty NATO przybyły do Odessy

Share Button

W piątek, 17 marca, do portu w Odessie weszły okręty funkcjonującej w ramach NATO Stałej Grupy Przeciwminowej (ang. Standing NATO Mine Counter Measures Group Two – SNMCMG2).

Wśród okrętów znalazły się: polski ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”, hiszpański ESPS „Duero”, niemiecki FGS „Rottweil” i turecki TCG „Alanya”.

Podczas konferencji prasowej na pokładzie polskiej jednostki głos zabrał m.in. ambasador Litwy na Ukrainie, Marius Janukonis, który stwierdził, że NATO jest partnerem i przyjecielem Ukrainy, z którym Ukraina z sukcesem współpracuje w ramach wielu programów. „Celem tych działań jest, by Siły Zbrojne Ukrainy osiągnęły standardy NATO do 2020 roku, jak zapisane to zostało w oficjalnych dokumentach przez stronę ukraińską” – dodał ambasador. Z kolei przedstawiciele Sił Morskich Ukrainy zadeklarowali, że Ukraina podejmuje działania na rzecz bezpieczeństwa na Morzu Czarnym raz planuje wznowić działania także poza tym akwenem, podobnie jak to było do 2014 roku.

Wizyta okrętów NATO potrwa do 20 marca. W jej programie są m.in. spotkania z przedstawicielami władz cywilnych Odessy oraz przedstawicielami Sił Morskich Ukrainy.

Na podstawie: mil.gov.ua, facebook.com/navy.mil.gov.ua

07dfc356cb049c13e1b65655bf79f7cb068914f6 68c457462606f3b476d698e8650ef890a50c5edf 4892ed8b082bf47c3c3facc463ea10179be74b61

Share Button

Szefowie MSZ Polski i Ukrainy zainaugurowali Polsko-Ukraińskie Forum Partnerstwa

Share Button

15 marca w Warszawie Witold Waszczykowski i Pawło Klimkin wzięli udział w otwarciu VI sesji Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa.

„Rozpoczynając obrady w nowym składzie Forum, razem z moim bliskim przyjacielem, ministrem Witoldem Waszczykowskim jesteśmy przekonani, że nie ma alternatywy dla polsko-ukraińskiego partnerstwa strategicznego. I bez tego partnerstwa nie ma przyszłości dla projektu europejskiego, który jest naszym wspólnym interesem” – powiedział Pawło Klimkin.

Szef MSZ Ukrainy odniósł się również do aktów wandalizmu, które miały miejsce w ostatnim czasie na Ukrainie i w Polsce wobec miejsc pamięci historycznej obu narodów. „Obie strony rozumieją źródło tych prowokacji i pracują nad tym, by stworzyć efektywny mechanizm przeciwdziałania. Przykładem wspólnych działań jest odbudowa pomnika w Hucie Pieniackiej oraz działania na rzecz zwiększenia ochrony takich miejsc” – powiedział Klimkin dodając, że Forum nie powinno unikać trudnych pytań i kwestii bolesnych dla obu krajów, także związanych z historią.

W Polsko-Ukraińskim Forum Partnerstwa uczestniczą naukowcy, politolodzy, dziennikarze, przedstawiciele organizacji pozarządowych i ośrodków analitycznych.

Przebywający z wizytą w Polsce minister spraw zagranicznych Ukrainy ma spotkać się także z prezydentem RP Andrzejem Dudą, marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim oraz ministrem w Kancelarii Prezydenta, Krzysztofem Szczerskim.

Na podstawie: twitter.com/PavloKlimkin, twitter.com/MFA_Ukraine, nv.ua/ukr

Share Button

Rosja rozwija swój potencjał wojskowy na Krymie

Share Button

Władze Federacji Rosyjskiej niejednokrotnie zaprzeczyły, by miały coś wspólnego z organizacją masowych protestów i zamieszek na Krymie w lutym i marcu 2014 roku, a ich stanowisko nadal sprowadza się do stwierdzenia, że były one efektem „niezadowolenia miejscowej ludności siłowym przejęciem władzy na Ukrainie”. To miało „zmusić Rosję do podjęcia działań”.

Faktycznie jednak, aneksja Krymu jest rezultatem celowej polityki Federacji Rosyjskiej realizowanej na bazie pretensji terytorialnych wobec Ukrainy od 1991 roku, tj. od momentu rozpadu ZSRR. Pomimo podpisania szeregu dwustronnych porozumień, Rosja zawsze deklarowała, że ma prawa do Krymu i Sewastopola – miejsc, które mają szczególne znaczenie z punktu widzenia odbudowy pozycji militarnej Rosji w regionie czarnomorskim. Moskwa motywuje swoje pretensje twierdzeniami o rzekomym „nielegalnym” przekazaniu Krymu i Sewastopola Ukrainie, a także faktem istnienia rzekomych „granic historycznych, wyznaczających obszary zamieszkiwane przez naród rosyjski”.

Realizując swoje pretensje terytorialne wobec Ukrainy Rosja zastosowała różne metody działania, w tym m.in. formowanie sił prorosyjskich i doprowadzenie do przejęcia przez nie władzy na Krymie, próby oddzielenia Półwyspu od Ukrainy na bazie tworzenia autonomii oraz przymuszenie strony ukraińskiej do podpisania tzw. „umów charkowskich”, które sankcjonowały rosyjską obecność wojskową na Krymie.

Wieloletnie przygotowania do przejęcia kontroli nad Półwyspem Krymskim potwierdził w wywiadzie pod koniec lutego 2017 roku tzw. „gubernator ludowy” Sewastopola, O. Czalij. Stwierdził, że „przewrót”, który miał miejsce w 2014 roku był przygotowywany jeszcze w 2004 roku w związku z „Pomarańczową Rewolucją”. Przeszkodą stał się przebieg rewolucji i legalne przekazania władzy bez żadnych wątpliwości. Druga próba miała mieć miejsce w 2008 roku w czasie rosyjskiej agresji zbrojnej wobec Gruzji, a jej podstawą miał być zamiar strony ukraińskiej uniemożliwienia rosyjskim okrętom powrotu do baz po udziale w działaniach przeciwko Gruzji.

Z kolei w 2014 roku przygotowania do przejęcia władzy trwały co najmniej na dwa miesiące wcześniej. W marcu Rosja skorzystała z sytuacji, jaka miała miejsce na Ukrainie i zdecydowała się na aneksję Półwyspu w formie tzw. wojny hybrydowej, przy zastosowaniu szeregu środków, w tym po pierwsze – konsolidacji sił prorosyjskich na Krymie i organizacji lokalnych grup zbrojnych, jak również przygotowaniu własnych wojsk do działań. W drugim etapie doprowadzono do organizacji masowych antyukraińskich akcji protestu na Krymie, zajęcia lub zablokowania struktur siłowych Ukrainy pododdziałami służb i sił zbrojnych FR, a w trzecim – do legalizacji aneksji za pomocą wcześniej przygotowanego referendum ws. włączenia Półwyspu Krymskiego do Rosji.

Kluczową rolę w realizacji wspomnianego wyżej planu odegrało dowództwo rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Krymie. Efektem tych działań stała się rosyjska okupacja Krymu i tym samym naruszenie integralności terytorialnej Ukrainy. Równocześnie Rosja otrzymała możliwości wykorzystania Półwyspu w swoich celach geopolitycznych, a także umocnienia rosyjskiej obecności wojskowej na jego terytorium. W efekcie, jednym z celów działań Rosji już po aneksji stało się stworzenie potężnego posterunku wojskowego, będącego przeciwwagą dla sił USA i NATO w regionie.

Obecnie na terenie Półwyspu Krymskiego stacjonuje zgrupowanie sił rosyjskich, które swoją liczebnością 2-2,5 razy przekracza wskaźniki sprzed aneksji. Zawiera ono trzy główne komponenty: lądowy, powietrzny i morski. W ramach pierwszego z nich, po aneksji, do pododdziałów piechoty morskiej dołączyły dodatkowe jednostki ogólnowojskowe szczebla pułku lub brygady. Na ich uzbrojeniu znalazły się m.in. czołgi T-72B3, transportery opancerzone BTR-82A oraz artyleria lufowa – haubice Msta-S o kalibrze 152 mm oraz rakietowa – wyrzutnie typu „Tornado-G”. Formacje te stacjonują głównie w północnej części Półwyspu, z kolei jednostki piechoty morskiej zaangażowane są m.in. w działania w Syrii. Powstała także jednostka obrony wybrzeża – brygada artyleryjsko-rakietowa stacjonująca w Sewastopolu, uzbrojona w kompleksy rakietowe Bastion-P z rakietami „Onyx” oraz „Bał” z rakietami „Uran-U”. Trwa również odbudowa stałych wyrzutni przeciwokrętowych typu „Utes”. Rozbudowane zostały także służby zabezpieczenia, w tym pododdziały obrony i likwidacji skażeń chemicznych, radiologicznych i biologicznych, jak również inżynieryjne i rozpoznawcze. Na Krymie pojawiły się również nowe systemy przeciwlotnicze – dywizjony rakietowe S-300/400 oraz systemy przeciwlotnicze bliskiego zasięgu „Pantsyr-S1”. Głównym celem tych sił pozostaje zabezpieczenie terytorium na wypadek ewentualnej siłowej próby odzyskania kontroli nad Półwyspem, jaką mogłaby podjąć strona ukraińska.

Po aneksji na Półwyspie pojawiły się również dodatkowe jednostki lotnicze, wyposażone w samoloty bojowe różnych typów, w tym myśliwce i bombowce, a także helikoptery bojowe. Mogą one wykonywać zadania w całym akwenie Morza Czarnego, a także wspierać jednostki sił lądowych. Z kolei rosyjska Flota Czarnomorska, stacjonująca w bazie w Sewastopolu otrzymała już pierwszą z trzech fregat projektu 11356 – „Admirał Grigorowicz”. Kolejne dwa okręty przechodzą próby na Morzu Bałtyckim i na poligonach Floty Północnej. Na Morze Czarne trafiły także nowe okręty podwodne typu „Warszawianka” (636.3): „Noworosyjsk”, „Rostow nad Donem” i „Staryj Oskol”. Warto pamiętać, że na uzbrojenie wspomnianych fregat wchodzą pociski manewrujące typu „Kalibr”, które mogą atakować cele morskie na dystansie do 300 km a lądowe – do 1500 km, także w wariancie z głowicami atomowymi. Do 2020 roku liczba okrętów stacjonujących na Krymie ma się zwiększyć – podobnie jak sił lądowych i powietrznych.

Źródło: Ambasada Ukrainy w Warszawie

Share Button

Wystawa “Displaced. 12 historii z Ukrainy” otwarta w Warszawie

Share Button

14 marca na warszawskim Placu Defilad otwarto wystawę poświęconą wewnętrznym uchodźcom na Ukrainie. Prezentuje historie 12 osób, które zostały zmuszone do zmiany miejsca zamieszkania wobec konfliktu na wschodzie kraju.

Ceremonii otwarcia dokonali przedstawiciele amabsad Ukrainy i Wielkiej Brytanii w Warszawie. Podczas uroczystości głos zabrał m.in. ambasador Ukrainy w Warszawie Andrij Deszczyca, który wyraził wdzięczność stronie brytyjskiej za przybliżenie tematu wewnętrznych uchodźców na Ukrainie. „Ludzie ci (uchodźcy – przyp. polukr.net) zostali zmuszeni do porzucenia swoich domów i miejsc pracy oraz rodziny (…) takich osób na Ukrainie jest prawie dwa miliony (…) to wielkie wyzwanie dla nas, ponieważ oprócz kwestii socjalnych spotykamy się także z koniecznością wsparcia tych osób na poziomie społecznym. Wydaje mi się, że w duże mierze Ukraina poradziła sobie z tym zadaniem” – powiedział Andrij Deszczyca.

Bohaterowie ekspozycji to obywatele Ukrainy, którzy zostali zmuszeni do rozpoczęcia swego życia od początku w nowym miejscu w rezultacie konfliktu we wschodniej Ukrainie i aneksji Krymu.

Organizatorem ekspozycji jest ambasada Wielkiej Brytanii w Kijowie oraz organizacja Stabilization Support Services.

Wystawa będzie dostępna dla widzów w Polsce od 14 do 22 marca 2017 r. na Placu Defilad Ceremonia otwarcia: Plac Defilad, Płyta Główna od strony ul. Marszałkowskiej, obok Teatru Studio, Warszawa. Wydarzenie w Warszawie odbywa się pod honorowym patronatem Prezydent m.st. Warszawy oraz w partnerstwie z Teatrem Studio i projektem Plac Defilad.

Na podstawie: inf. własna polukr.net, British Embassy Kyiv

WP_20170314_14_32_22_Pro WP_20170314_14_32_35_Pro WP_20170314_14_32_48_Pro WP_20170314_14_33_11_Pro WP_20170314_14_33_42_Pro WP_20170314_14_34_31_Pro WP_20170314_15_16_03_Pro WP_20170314_15_19_40_Pro

Share Button

Władze planują wzmocnić ochronę polskich pomników na Ukrainie

Share Button

Przedstawiciele władz obwodu lwowskiego zapowiedzieli wzmocnienie ochrony polskich miejsc pamięci. Tymczasem jednak odnowiony dwa tygodnie temu pomnik w Hucie Pieniackiej został ponownie pomalowany czerwoną farbą.

„Zwróciliśmy się do przedstawicieli organów władz lokalnych aby rozmieścili kamery monitoringu w miejscach potencjalnych aktów wandalizmu czy działań terrorystycznych” – poinformował szef administracji obwodowej Oleg Synotka podczas briefingu prasowego 13 marca br.

Odnosząc się do ostatnich ataków na polskie miejsca pamięci w Podkamieniu i Lwowie, Oleg Synotka stwierdził: „uważamy, że są to działania o charakterze prowokacji, dokonywane na polecenie służb specjalnych kraju-agresora (…) po to, by skonfliktować Polaków i Ukraińców”. Za tą wersją wydarzeń przemawia także fakt zatrzymania przez Policję autobusu z mieszkańcami obwodu lwowskiego, którzy mieli przeprowadzić opłaconą akcję na granicy polsko-ukraińskiej, która miała zademonstrować rzekomo negatywne nastawienie mieszkańców obwodu lwowskiego do Polaków, m.in. poprzez użycie transparentów z apelem o rzekomą „pomoc” dla mniejszości polskiej. Tymczasem jednak żaden z uczestników akcji nie był członkiem tej mniejszości ani nie został poinformowany o celu podróży i charakterze akcji.

Wicekonsul RP we Lwowie Katarzyna Sołek stwierdziła, że stosunek Polaków i Ukraińców do wspomnianych aktów wandalizmu jest równie negatywny. „To, że to nie pierwsza tego typu akcja w obwodzie lwowskim pokazuje, że osoby, które zajmują się takimi prowokacjami są zdeterminowane” – powiedziała wicekonsul.

Na podstawie: loda.gov.ua

Share Button

UE przedłużyła sankcje wobec Rosji do 15 września

Share Button

13 marca Rada Unii Europejskiej przedłużyła o pół roku obowiązujące sankcje wobec Federacji Rosyjskiej, nałożone w związku z naruszeniem integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. Termin ich obowiązywania upływa 15 września br.

Dzień po przyjęciu decyzji, tj. 14 marca, decyzję w tej sprawie opublikowano w dzienniku urzędowym UE. Zgodnie z uzasadnieniem, Rada UE po ocenie sytuacji w relacjach Ukrainy i Rosji nie znalazła podstaw dla zniesienia sankcji wobec osób fizycznych i prawnych, na które zostały one nałożone.

Aktualnie zakazy wjazdu i zamrożenia aktywów objęły kolejne 150 osób i 37 organizacji. Z kolei z spisu osób objętych zakazem wjazdu na terytorium UE wykreślono zabitych bojowników DNR – „Motorolę” i „Giwiego”, którzy ponieśli śmierć w ciągu ostatnich miesięcy.

Z kolei sankcje sektorowe wobec gospodarki Rosji obowiązują do 31 lipca 2017 roku.

Na podstawie: consilium.europa.eu, eur-lex.europa.eu

Share Button

Dyplomaci: akty wandalizmu wobec pomników to prowokacje

Share Button

Przedstawiciele ukraińskich władz i dyplomacji ocenili, że akty wandalizmu wobec polskich pomników we Lwowie i obwodzie lwowskim to prowokacje „trzeciej strony”, których celem jest zepsucie relacji polsko-ukraińskich. W obu sprawach toczą się postępowania śledcze.

„Żaden świadomy Ukrainiec jak i Polak nie będzie dokonywał takich czynów, które mogłyby prowadzić do nieporozumień pomiędzy naszymi narodami poprzez niszczenie miejsc pamięci historycznej, dlatego jesteśmy przekonani, że za tymi działaniami stoi trzecia strona, która już od jakiegoś czasu próbuje rozpalić narodową wrogość poprzez prowokacje i wandalizm” – napisano w oświadczeniu lwowskiej administracji obwodowej.

W podobnym tonie wypowiedział się również ambasador Ukrainy w Polsce, Andrij Deszczyca. „Winni tych czynów nie są godni, by nazywać ich ludźmi. Powinni być ukarani” – napisał na twitterze ambasador Ukrainy. Akt wandalizmu potępił też szef MSZ Ukrainy, Pawło Klimkin.

Za zniszczenie pomników grozi od 6 miesięcy do 5 lat więzienia. Oba pomniki zostały już wyczyszczone z czerwonej farby i napisów.

Na podstawie: twitter.com/ADeshchytsia, twitter.com/PavloKlimkin, loda.gov.ua, lv.npu.gov.ua/uk, city-adm.lviv.ua

Share Button

Rosja rozmieściła systemy WRE na Krymie

Share Button

Rosyjska armia przerzuciła na anektowany w 2014 roku Półwysep Krymski systemy walki radioelektronicznej Murmańsk-BN. To najsilniejszy system tego rodzaju pozostający na wyposażeniu sił zbrojnych FR.

Najprawdopodobniej, rozmieszczenie systemu WRE na Krymie ma związek z aktywnością okrętów wojennych NATO, w tym zwłaszcza amerykańskich na obszarze Morza Czarnego. Murmańsk-BN, produkowany przez koncern Rostec ma zasięg ponad 3000 km (według innych źródeł – 5000 km) i został wprowadzony do służby w kwietniu 2016 roku. Jest montowany na pojazdach ciężarowych Kamaz 6350 8×8.

Nowy rosyjski system WRE może być wykorzystywany do zakłócania pracy systemów komunikacji przeciwnika, w tym również najnowocześniejszych systemów wojskowych takich jak amerykański HFGCS (High Frequency Global Communications System), używany do łączności pomiędzy amerykańskimi bazami oraz okrętami i samolotami wojskowymi na całym świecie.

Na podstawie: defence-blog.com

Share Button