poniedziałek, 20 Maj, 2019
pluken
Home / Analityka / Komentarze / Życie skrajnej ulicy w Stanicy Ługańskej
4

Życie skrajnej ulicy w Stanicy Ługańskej

Share Button

W artykule przedstawiono fotografie Oksany Czarnej, żołnierza 28 Brygady Zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy, stacjonującej w rejonie Stanicy Ługańskiej w obwodu ługańskiego.

Stanica Ługańska znajduje się na brzegu rzeki Siversky Doniec, który służy jako rodzaj naturalnej linii demarkacyjnej pomiędzy wojskami ukraińskimi i rosyjskimi terrorystami. Na spotkaniu „normandzkiej czwórki” w październiku tego roku strony ustaliły o wycofaniu wojsk od linii rozgraniczenia w pobliżu Stanicy Ługańskej. Ale mimo upływu miesiąca, postanowienie to nie było realizowane względu na stałe ostrzeliwanie pozycji ukraińskich przez rosyjskich bojowników.

Oto, co mówi Oksana o życiu na pierwszej linii wojny przeciwko «Ruskiemu Mirowi”: „Szczerze mówiąc, wrażenie jest przygnębiające. Zbliżamy się do jednego z domów. Przed nami idzie zgarbiona kobieta, wchodzi do uszkodzonego domu. Widać, że pocisk trafił bezpośrednio w kąt, obalając ścianę i ganek. Okna gapią się pustymi oczodołami. Miejscami zawalił się sufit, odsłaniając dach. Wydaje się, że kiedyś to był mały i przytulny domek, z widokiem z okien kuchni na rzekę. Nawet teraz, przez rozbite ramy do pokoju wpada słońce oświecając stojący w kuchni stół. Piękne drobiazgi leżące na podłodze i naczynia kuchenne odpoczywają bezwładnie w kącie pokoju. Dotąd nikt nie próbował niczego tutaj naprawić. Wydaje się, że właściciele po prostu nie są w stanie dotknąć szczątków przeszłego beztroskiego życia.
Pytam o pozwolenie na zrobienie kilku zdjęć, a ona bezwolnie zgadza się. Po jej twarzy można zobaczyć, jak bardzo to ją boli. Nie była w stanie powiedzieć, jak to jest – stracić dom. A może stracić nawet więcej.
Historia każdego domu na zdjęciu – to historia szczęśliwych chwil i gorzkich doświadczeń. Jest to historia o dorastaniu dzieci, miłości i rodzinnym komforcie. Te historie w jednej chwili się skończyły. Razem z właścicielami domu odeszło z nich życie.

Wydaje się, że robisz zdjęcia nie zniszczonej budowli, a okaleczonego ciała. Być może po latach, ludzie tu wrócą. A może i nie. Te domy są w tym stanie przez ponad rok. A nie wiadomo, kiedy coś się zmieni.
Te domy – to odpowiedź na pytanie, dlaczego ukraińscy żołnierze są tutaj. Po to aby wasz i mój dom, nie zamienił się w to. Po to aby historia waszej i mojej rodziny nie była przerwana przez ataki moździerzowe. Żebyście zasypiając w swoim łóżku nie wskakiwali z niego na dźwięk jakiegokolwiek nagłego hałasu. Aby… życie po prostu trwało dalej.

Oksana Czorna

Share Button

Czytaj również

Fot. kmu.gov.ua,

Premier Ukrainy podał się do dymisji

Wołodymyr Hrojsman, sprawujący dotąd obowiązku premiera, ogłosił swoją dymisję w związku z decyzję prezydenta Ukrainy …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.