środa, 20 październik, 2021
pluken
Home / Komentarze i opinie / Przewrót w DNR: walka kremlowskich kuratorów
Fot. defense-ua.com
Fot. defense-ua.com

Przewrót w DNR: walka kremlowskich kuratorów

Share Button
DNR
Fot. defense-ua.com

4 września w samozwańczej Donieckiej Republice Ludowej (DNR) miały miejsce wydarzenia, które mogą mieć wpływ na implementację porozumień z Mińska, albo nawet na los kremlowskiego projektu w Ukrainie.

Na tzw. granicy DNR i Rosji zatrzymano kierownika aparatu Rady Narodowej DNR („parlamentu republiki”) Oleksija Aleksandrowa. Został on poinformowany, że zgodnie z nakazem ministerstwa bezpieczeństwa publicznego DNR nie może on wjechać na terytorium republiki. Na ratunek Aleksandrowowi ruszył szef Rady Narodowej DNR, ideolog i założyciel DNR Andrij Purgin, jednak został zatrzymany przez przedstawicieli struktur bezpieczeństwa w Makijewce. W Doniecku aresztowano syna Aleksandrowa oraz żonę Purgina. Los samego Aleksandrowa jest nieznany. Na wieczornym specjalnym posiedzeniu parlamentu, Denis Puszylin, główny negocjator DNR w Mińsku ogłosił zdradę Aleksandrowa i sam siebie wyznaczył na pełniącego obowiązki szefa Rady Narodowej. Nominację podpisał także prezydent DNR, Ołeksandr Zacharczenko.

Do czego potrzebne są perturbacje w bananowej republice? Są dwie wersje tego, co się naprawdę wydarzyło. Pierwsza – czysto ekonomiczna. Aleksandrow odciął źródła finansowania Puszylinowi, a to wielu się nie spodobało. Przy czym Purgin – formalnie człowiek nr 2 w DNR – znalazł się pod jego wpływem, przestał być samodzielnym.

Druga wersja – to wersja geopolityczna i wymaga bardziej pogłębionej analizy. Rzecz w tym, Purgin i Puszylin mają dwóch różnych „kuratorów” na Kremlu. Andrij Purgin jest popularny przede wszystkim ze względy na swój rosyjski szowinizm i radykalizm, głównie w kołach kremlowskich „jastrzębi”. Jest przyjacielem Eduarda Limonowa, byłego radzieckiego dysydenta, zwolennika imperium rosyjskiego, szefa partii „Inna Rosja” (formalnie działającej nielegalnie), który zbiera po całej Rosji pomoc humanitarną dla Donbasu i który wysłał tam już ponad 2000 rosyjskich neonazistów by walczyli za „republiki”. Co ciekawe Limonow, którego ojciec mieszka w Charkowie, jest także założycielem ruchu w szeregach separatystów pod nazwą „Republika Charkowska”, a także zwolennikiem prowadzenia wojny z Ukrainą aż do zwycięskiego końca. Na Kremlu działaniami Purgina kieruje „ideolog” Putina, pierwszy zastępca kierownika szefa administracji prezydenta Rosji Wiaczesław Wołodin. Co ciekawe, w 2011 roku zmienił na tym stanowisku innego klasyka współczesnej rosyjskiej myśli politycznej, Władisława Surkowa, który na razie jest doradcą Putina i który z dystansem odnosi się do projektu „Noworosji”. Puszylin jest człowiekiem Surkowa. W lutym 2015 roku Surkow na zamkniętym posiedzeniu z kierownikami DNR powiedział: „ani DNR ani ŁNR nie są nam potrzebne” i poradził: „możecie nawet zacząć rzeźbić figurki z drewna i je sprzedawać”. Wiadomo, że Surkow jest dawnym wrogiem Wołodina, jeszcze z czasów budowania „Jednej Rosji” w 2000 roku. Wiernopoddaństwo tego ostatniego nie zna granic: w październiku 2014 roku powiedział: „Jest Putin, jest Rosja – nie ma Putina, nie ma Rosji”. Warto zauważyć, że 80 lat wcześniej, w 1934 roku na VI zjeździe NSDAP podobnie o Hitlerze wypowiadał się jego zastępca Rudolf Hess…

Co oznacza walka kuratorów dla losów samozwańczej republiki? Wołodin i Purgin (oraz rzecz jasna Limonow) nigdy nie sprzyjali porozumieniom z Mińska. Eskalacja na froncie i wielka wojna z Ukrainą to plany Wołodina na przyszłość. Warto zaznaczyć, że pierwszy zastępca szefa administracji prezydenta ma dobre stosunki z ministrem obrony FR, Sergiejem Szojgu – jeszcze jednym z „jastrzębi”, który wspiera wojnę na Ukrainie. Z kolei Surkow jest zwolennikiem rozwiązań dyplomatycznych i umowy z Mińska. Odpowiednio, Denis Puszylin, który zarekomendował siebie jako wykonawca dowolnych poleceń, człowiek bez własnego zdania i przekonań, to najlepszy kandydat na politycznego lidera. Czy znaczy to, że DNR przechodzi od scenariusza wojskowego do pokojowego uregulowania konfliktu w Donbasie i wykonania postanowień Mińska-2? Przynajmniej z zewnątrz tak to wygląda. Od razu po wyznaczeniu na stanowisko Puszylina, watażka separatystów Ołeksandr Zacharczenko, znany ze swoich wezwań do szturmu na Mariupol i Słowiańsk, nieoczekiwanie wystąpił z pokojowym przemówieniem. Ogłosił, że nie ma alternatywy dla politycznego rozwiązania konfliktu w Donbasie poza rozmowami w Mińsku. „Wszystkie inne warianty wiodą do bezsensownych śmierci, ruiny i ekonomicznego upadku. Dziś najmądrzejsze to znaleźć w sobie wolę, także polityczną – i zmuszać Ukrainę do wykonania porozumień z Mińska” – powiedział Zacharczenko.

Czy zatem Surkow i jego strategia zwyciężyli? I od teraz Donbas oczekuje pokojowej odbudowy i powolnej inkorporacji do składu Ukrainy? Nie należy śpieszyć się z wnioskami. Purgin i Aleksandrow – to pionki, jakie władze na Kremlu mogły poświęcić dla imitacji procesu pokojowego, podobnie, jak kiedyś było to z Pawłem Gubariewem. To następny krok Rosji, odpowiedź na uchwalenie ustawy o decentralizacji przez Radą Najwyższą Ukrainy i jednocześnie przygotowanie do wyborów, które odbędą się w październiku. Z politycznej sceny usuwa się radykałów, którzy mogą przeszkadzać w dalszej grze dyplomatycznej. Surkow i jego zwolennicy liczą na to, że Ukraina uzna wyniki demokratycznych wyborów w DNR, nawet jeśli nie będą one przeprowadzone w zgodzie z ukraińskim ustawodawstwem – albo że przynajmniej Europa w postaci Merkel i Hollande’a będzie naciskać na Ukrainę aby to zrobiła. Do władzy dojdą liberałowie typu Puszylina albo ludzie powiązani z miejscowym biznesem, opartym na współpracy z Ukrainą, co stworzy dla Kijowa warunki dialogu. Jaka będzie reakcja Kijowa? Jeśli Poroszenko zgodzi się na dialog – będzie to oznaczało trzeci Majdan w Kijowie, ukraińscy radykałowie obalą władze i dadzą Rosji podstawy do wznowienia wojny. Jeżeli prezydent Ukrainy nie zechce rozmawiać – dla Rosji to też dobre rozwiązanie, jako że można będzie obwinić Kijów o zerwanie porozumień z Mińska. Jedno jest jasne – piłka jest obecnie po stronie ukraińskiej, a dyplomaci powinni przygotowywać się na symetryczną odpowiedź. Ryzyko siłowego nacisku w postaci wojny nie zmniejszyła się, choć i nie rośnie.

Walerij Krawczenko

Fot. defense-ua.com

Share Button

Czytaj również

Fot. facebook.com/NavalSOFCenter

Ukraina i NATO: na wschodzie bez zmian

Przebieg szczytu NATO w Brukseli (14 czerwca 2021 roku) oraz spotkania Biden-Putin w Genewie (16 …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.