niedziela, 14 sierpień, 2022
pluken
Home / Komentarze i opinie / Mobilizacja na Ukrainie: na błędnych przypuszczeniach daleko się nie zjedzie
ato_voyska

Mobilizacja na Ukrainie: na błędnych przypuszczeniach daleko się nie zjedzie

Share Button

ato_voyskaW ciągu 22 lat pacyfizm mocno zakorzenił się w ukraińskim społeczeństwie. W rezultacie, osób, które chciałyby i mogłyby bronić Ukrainy, jest mniej niż trzeba.

Czwarta fala częściowej mobilizacji trwa na Ukrainie od 20 stycznia 2015 roku, a jej zakończenie przewidziane jest na 20 kwietnia 2015 roku. 20 lutego pułkownik Serhij Haluszko, zastępca dyrektora departamentu technologii informacyjnej ministerstwa obrony Ukrainy, poinformował podczas briefingu zdziennikarzy, że „ mobilizacja odbywa się zgodnie z planem”. Z wojskowo-biurokratycznego języka Haluszka można stwierdzić, że komisje wojskowe w ciągu pierwszego miesiąca mobilizacji były stanie wysłać do ośrodka przygotowania i ośrodka przeszkolenia około 80% zobowiązanych do służby wojskowej z zatwierdzonego planu dotyczącego pierwszego etapu czwartej fali mobilizacji. Natomiast na briefingu 3 marca rzecznik prasowy ministerstwa obrony Ukrainy Wiktoria Kusznir poinformowała, że według końcowych podsumowań pierwszego etapu plan dotyczący wysłania zmobilizowanych udało się wykonać w 90%. 10 marca ten wskaźnik wzrósł do 95%.

Jednak ministerstwo obrony nie ujawnia nawet przybliżonej liczby mobilizowanych. Na początku 2015 roku, według ministerstwa, podczas czwartej fali mobilizacji w szeregi Sił Zbrojnych Ukrainy ma wstąpić około 50 tys. zobowiązanych do służby wojskowej (40 tys. na służbę w wyniku mobilizacji i 10 tys. na służbę z kontraktu). Jedyną dokładną liczbą jest liczba ochotników, czyli zobowiązanych do służby wojskowej, którzy dobrowolnie zgłosili się i zostali uznani za zdolnych do służby. Na dzień 20 lutego liczba takich osób to 4058.

Wszyscy zmobilizowani powinni przejść przeszkolenie lub przygotowanie w ośrodkach szkolenia Sił Zbrojnych Ukrainy w ciągu co najmniej 26 dni oraz wziąć udział w ćwiczeniach i w swojej jednostce wojskowej co trwa dodatkowe 15 dni. W mniejszym stopniu mobilizacja dotknęła Gwardię Narodową i Państwową Służbę Graniczną.

Wbrew optymistycznym wypowiedziom przedstawicieli aparatu centralnego ministerstwa obrony z różnych obwodów napływa informacja, że plany mobilizacji zobowiązanych do służby wojskowej nie są wykonywane. Źródłami takich informacji jest najczęściej albo obwodowe administracje państwowe, albo obwodowe komisje wojskowe.

Oczywiście najtrudniejsza sytuacja jest w obwodzie charkowskim, w którym plan czwartej fali mobilizacji zmniejszono z 3500 do 2793 zobowiązanych do służby wojskowej. Na dzień 18 lutego w obwodzie charkowskich za zmobilizowanych uważa się jedynie około 800 osób. Uchylanie się od otrzymania wezwania, wykorzystywanie fałszywych zaświadczeń lekarskich stało się powszechne. Według danych komisji wojskowych, jedynie w obwodzie charkowskim uchyla się od mobilizacji około 4,5 tys. osób wśród których są zobowiązani do służby wojskowej, którzy uchylaj się od otrzymania wezwania, otrzymali wezwanie, ale nie zgłosili się na komisję wojskową, lub nie można ich zastać w miejscu zameldowania ani w miejscu pracy. Na dzień 2 marca wykonanie planu mobilizacji wojskowej na pierwszym etapie w obwodzie charkowskim zrealizowano jedynie w 50%.

O niezadowalającym wykonaniu planu mobilizacji zobowiązanych do służby wojskowej informują także media niektórych zachodnoukraińskich obwodów, szczególnie obwodu tarnopolskiego i wołyńskiego. Najlepsze wskaźniki wśród zachodnioukraińskich obwodów posiada jedynie obwód rówieński niemal 100% planu.

Problemem jest niska jakoś mobilizowanych zasobów ludzkich i korupcja w wojskowych komisjach lekarskich i placówkach medycznych, na przykład według danych komisji wojskowych obwodu wołyńskiego wśród wszystkich zobowiązanych do służby wojskowej, którzy na dzień 23 lutego przeszli badania medyczne, tylko 35% było w końcowym rozrachunku uznanych za zdolnych do służby. W tymże obwodzie komendanci wojskowi podkreślają, że zobowiązani do służby wojskowej urodzeni w latach 1960-1970 częściej zgłaszają się na komisję wojskową, mimo, że w większości nie mogą pochwalić się dobrym stanem zdrowiem, niż ci urodzeni w latach 1980-1990. Jednocześni oficerowie, którzy zajmują się szkoleniem i przeszkoleniem zrekrutowanych w ośrodkach SZU, narzekają na powszechne uzależnienie od alkoholu wśród części swoich podwładnych.

Oczywiście ryzyko niepowodzenia mobilizacji w 2015 roku jest na tyle wysokie, że skłoniło rząd w lutym 2015 roku przeforsować przez Radę Najwyższą ustawę „w sprawie zmian do Kodeksu Karnego Ukrainy dotyczących zwiększenia odpowiedzialności za niektóre przestępstwa wojskowe” , w którym szczególnie zwiększono odpowiedzialność za dezercję, symulację, samookaleczenie, uchylanie się od służby wojskowej w inny sposób, albo odmowę służby wojskowej w warunkach stanu nadzwyczajnego (trwa na Ukrainie od 17 marca 2014 roku). Oprócz tego Naczelna Prokuratura Wojskowa (również SBU), aktywnie wszczyna postępowanie karne i prowadzi dochodzenie wstępne w sprawie przypadków próby zakłócania mobilizacji przez Internet, gdy na niektórych stronach lub portalach społecznościowych rozpowszechniano informacje na temat różnych sposobów uniknięcia mobilizacji lub „legalnego” uchylania się od wypełnienia obowiązku służby wojskowej. Podstawą do tego jest nowy artykuł Kodeku Karnego 114-1 „Zakłócanie zgodnej z prawem działalności Zbrojnych Sił Ukrainy i innych formacji wojskowych”. Z tego artykułu skorzystało już SBU, oskarżając dziennikarza i blogera z Iwano-Frankiska, Rusłana Kocaba, który publicznie nawoływał poborowych ignorować wezwania do wojska. Obecne Kocaba przebywa w areszcie tymczasowym i oczekuje na proces.

Deklaratywna gotowość obywateli Ukrainy do walki za swój kraj (jako wariant w sondażach „walczyć z bronią w ręku” w przypadku agresji (Rosji) lub okupacji) według różnych sondaży jest nie wyższa niż 38%. Natomiast w praktyce, gotowość walki, sami obywatele prognozują na jeszcze niższym poziomie. W sondażu przeprowadzonym przez Międzynarodowy Instytut Socjologiczny w Kijowie na zlecenie tygodnika „Dzerkalo tyżnia” od 6 do 17 grudnia 2014 roku we wszystkich obwodach Ukrainy (na terytorium kontrolowanym przez rząd) respondenci byli poproszeni o odpowiedź na pytanie: „Co zrobi Pana/Pani znajomy, jeśli wznowione zostaną działania wojenne oraz ogłoszona powszechna mobilizacja?” Odpowiedź: „ Na pewno wstąpi do wojska i będzie walczyć” wybrało 27, 4% respondentów (w obwodach Galicji 47,6% ale część odpowiedzi wątpliwe czy i tu była szczera). 37,8 % respondentów wyznało, że trudno dokonać samookreślenia. 15,1% odmówiło odpowiedzi. Natomiast szczerą odpowiedź: „spróbuje uniknąć mobilizacji” wybrało jedynie 14,5%.

Jednak istnieje przynajmniej sześć czynników, które negatywnie wpływają i będą wpływały na przebieg mobilizacji w2015 roku. Większość z nich już wykorzystano w rosyjskich operacjach informacyjno-psychologicznych skierowanych na zakłócenie mobilizacji na Ukrainie. Charakterystyczne dla tych operacji jest duży udział w nich ukraińskich wykonawców czyli obywateli Ukrainy. Niestety wątpliwe czy polityczna i wojskowa władza Ukrainy będzie w stanie zneutralizować te czynniki w krótkim czasie.

Czynniki prawdopodobnego niepowodzenia mobilizacji w 2015 roku

1. Utrzymująca się nielojalność części ludności do państwa ukraińskiego. Chodzi właśnie o tę część ludności, którą zwykło nazywać się „piątą kolumną”. W sondażach chodzi o ludzi, którzy witaliby rosyjskie wojska jako „wyzwolicieli”, dołączyliby do nich lub pomagali oraz sprzyjali im na okupowanym terytorium, na którym żyją. Według danych wspomnianej sondażu przeprowadzonego na zmówienie „DT” we wszystkich południowych i wschodnich obwodach takich osób jest 2,7% (nie wykluczone, że więcej biorąc pod uwagę odmowę albo trudności w dokonaniu wyboru). Najwięcej takich osób jest w obwodzie charkowski – 7,2% (oczywiście, że w Charkowie ich odsetek jest wyższy). Według innych danych w lutym 2015 roku 12,4% mieszkańców Odessy było gotowych nazwać okupację miasta przez rosyjskie wojska „wyzwoleniem”. Należy dodać, że wśród tej części ludności, rosyjskie służby specjalne werbują informatorów, agentów i wykonawców operacji informacyjno-psychologicznych przeciwko mobilizacji.

2. Poważne błędy władzy politycznej oraz/albo wojskowej, które prowadza do masowych ofiar /zranień/ dostania się do niewoli. Przykładem jest przekształcenie obrony terytorium donieckiego lotniska w symbol niezłomności Sił Zbrojnych, w czym miał swój udział prezydent Poroszenko, a następnie oddanie go siłom rosyjskim i znacznymi stratami wśród ukraińskich żołnierzy. Innym przykładem są błędne rachunki prezydenta Poroszenki i jego otoczenia dotyczące braku u wroga woli do przejęcia nieprzygotowanego do obrony przyczółka debalcewskiego w czasie ogłoszonego rozejmu. Wszystkie porażki, straty, nawet jeśli maja one znaczenie symboliczne, demoralizują nie tylko same Siły Zbrojne, ale i powołanych do służby, szczególnie, jeśli w informacyjno-psychologicznych operacjach wróg akcentuje, fikcyjną „zdradę” swoich żołnierzy przez polityczne czy wojskowe przywództwo.

3. Zakorzeniona nieufność do władz państwa (szczególnie obecnej władzy), instytucji państwowych, szczególnie Sił Zbrojnych Ukrainy. Ta nieufność jest właściwa dla większej części ludności zarówno tej, która myśli w sposób racjonalny (opierając się na własnym doświadczeniu i faktach mówiące o złej sytuacji w Siłach Zbrojnych, brak doświadczenia u politycznej władzy państwa w sprawach wojskowych) jak i tej, która skłonna jest wspierać, populistyczne hasła i ruchy społeczne, w tym skrajnie prawymi i skrajnie lewymi. W tej ostatniej grupie ludności podczas informacyjno-psycholiogicznych operacji wróg stara się stworzyć wrażenie, że mobilizacja jest instrumentem walki obecnej władzy z niepokornymi, którzy myślą inaczej, że mobilizacja jest bezcelowa, ponieważ skuteczne w ATO są jedynie formacje ochotnicze, że samo ATO jest jedynie metodą ukraińskich oligarchów powstrzymania prób podejmowanych przez prostą ludność z Donbasu zrzucić ich władzę itd.

4. Czynniki techniczne: sabotaż mobilizacji podczas komisji wojskowych, zakłócanie ich pracy itd. Szereg czynników związanych z korupcją, dezorganizacją pracy komisji wojskowych na początku 2010 roku (w wyniku ich połączenia i redukcji personelu) a także werbowanie przez rosyjskie służby specjalne pracowników komisji, szczególnie w południowych i wschodnich obwodach. Oprócz tego pojawiły się skargi na przewodniczących rad wiejskiej i dyrektorów przedsiębiorstw dotyczące braku pomocy w powiadamianiu zobowiązanych do służby. Otwarcie postępowania karnego w sprawie zakłócania przekazywania informacji przez pracowników komisji wojskowych w powiadamianiu zobowiązanych do służby wojskowej z użyciem siły (w obwodzie wołyńskim). Wróg wykorzystuje w swoich informacyjno-psychologicznych operacjach przypadki korupcji.

5. Brak powiązań pomiędzy patriotyzmem i służbą wojskową, w rezultacie ograniczony zasięg zmobilizowanych zasobów powołanych w wieku 40 lat. Na słabe poczucie wojskowo-patriotycznego obowiązku przez młodzieży, uchylanie się od zasadniczej służby wojskowej, niechęć podejmowania nauki na wyższych uczelniach wojskowych, niski prestiż służby wojskowej zwracali uwagę jeszcze na początku 1990 roku pracownicy Narodowego Instytutu Badań Strategicznych. Stosunek młodzieży do obowiązkowej służby zasadniczej uległ wyraźnej zmianie w latach 1989-1991 i po tym okresie pozostał on zdecydowanie negatywny. Jeśli do 1989 roku młodzież naprawdę chciała dostać się do służby wojskowej (co więcej nie odbycie służby w Zbrojnych Siłach uważało się za wstyd) pod wpływem efektywnej radzieckiej wojskowej propagandy to w 1989 – 1991 roku propaganda utraciła swój wpływ. Odzyskanie przez Ukrainę niepodległości w żaden sposób nie przyczyniło się do obudzenia w młodzieży wojkowo-patriotycznego obowiązku. Degradacji Sił Zbrojnych Ukrainy, która rozpoczęła się w 1990 roku towarzyszyło prawne rozszerzenie możliwości dla zobowiązanych do służby wojskowej uniknięcia wezwania (otrzymanie odroczenia), ponieważ politycy i rząd starali się w ten sposób przypodobać wyborcom. Jeśli do 1999 roku na służbę zasadniczą do Sił Zbrojnych przyjmowano wszystkich do niej zdolnych, którzy nie otrzymali odroczenia i nie uchylił się od służby to nadal liczbę powoływanych corocznie ograniczano postanowieniem prezydenta. Jeśli w 1999 roku liczba powołanych na zasadniczą służby wojskowej sięgała nieco więcej niż 100 tys. osób, to w 2012 roku nieco więcej niż 40 tys. osób (do SZ przyjęto niemal 80% wszystkich poborowych). Oczywiście zmniejszenie mobilizowanych zasobów jest rzeczywistością, z którą można się jedynie pogodzić. W tym samym czasie zobowiązane do służby wojskowej w wieku 40 lat, zwykle cierpią już na kilka przewlekłych chorób i nie są zdolni do służby wojskowej. Średnia długość życia mężczyzn na Ukrainie w 2015 roku nie przekroczyła 66 lat.

6. Problemy z komunikacją – brak oficjalnych wyjaśnień dotyczących głównych i drugorzędnych celów przywództwa politycznego państwa. Społeczeństwo (w tym zobowiązanymi do służby) nie ma pojęcia o celach jakie chce osiągnąć przywództwo państwa: czy zamierza kontynuować działania wojskowych na Donbasie, czy stawia na utrzymanie zawieszenia broni i proces pokojowy. Jednocześnie należy poświęcić więcej uwagi wyjaśnieniu potrzeby i celowości mobilizacji, szczególnie jeśli chodzi o niebezpieczeństwo rozwoju konfliktu na Donbasie w rosyjsko-ukraińską wojnę lub utraty kolejnych części terytorium obwodu donieckiego oraz/lub obwodu ługańskiego. Należy również pracować nad rozwianiem szerzących się iluzji dotyczących bezpośredniego wsparcia wojskowego dla Ukrainy ze strony Zachodu oraz ewentualnej szansy na wstąpienia Ukrainy do NATO w najbliższym czasie. Niestety ze strony Rosji już dochodzi do prób sztucznego rozniecania tych iluzji przy pomocy różnych, na pozór „prozachodnich” mówców i liderów.

Czwarta fala mobilizacji, która trawa obecnie na Ukrainie, opiera się, tak jak i poprzednie na założeniach dotyczących dostępności masowych mobilizacyjnych zasobów (około 1 mln osób) , który pochodzi jeszcze z czasów ZSRR. Częściowo ignoruje ona również moralno-psychologiczny stan ludności, właściwości jego lojalność do państwa ukraińskiego, poziom zaufania do politycznej i wojskowej władzy, potrzebę komunikacji ze społeczeństwem. W rezultacie, kolejne prognozowane planowane na ten rok fale mobilizacji (piata i szósta) mogą zakończyć się niepowodzeniem.

Omelian Radymskyj

Share Button

Czytaj również

Centrum Winnicy po rosyjskim ostrzale rakietowym / fot. https://www.facebook.com/photo/?fbid=421076763391712&set=a.290275169805206

Rośnie liczba ofiar po rosyjskim ostrzale rakietowym Winnicy

Już 141 dni Ukraina konfrontuje się z inwazją Rosji na pełną skalę. Armia Federacji Rosyjskiej …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.