piątek, 3 lipiec, 2026
pluken
Home / Komentarze i opinie / Aspekty humanizmu na linii frontu
Wolnowacha_ill

Aspekty humanizmu na linii frontu

Share Button

Wolnowacha_illCzy zamknięcie dostępu mieszkańców okupowanych terytoriów do Mariupola, gdzie pracowali, podobnie jak do wielu ośrodków regionalnych, gdzie był możliwy dostęp do dokumentacji lokalnych mieszkańców jest uzasadniony? A odcięcie sklepów na okupowanych terytoriach od dostaw z Ukrainy? Zatrzymanie regularnego transportu z okupowanych terytoriów do Ukrainy? Około 30% mieszkańców z sektora „M” od razu, bardzo wyraźnie, odpowiedziałoby, że to nieludzie traktowanie. A tymczasem odpowiedź brzmi: tak.

Dziś, wojska rosyjskie (lub siły separatystyczne, wykorzystujące uzbrojenie dostarczane z Federacji Rosyjskiej – a więc wychodzi na to samo) ostrzelały z wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej (BM-21 Grad) w blokpost w Bugasie. W tym czasie tam przejeżdżały tamtędy dwa regularne autobusy z cywilami. 10 osób zginęło na miejscu, 2 zmarły w szpitalu, a 11 cywilów i dwóch żołnierzy zostało rannych.

Jest to nie tylko zbrodnia wojenna, ale także wyraźny przykład tego, ile dla Rosjan warte jest życie obywatela Ukrainy w warunkach wojny. Biorąc pod uwagę fakt, że właśnie teraz, w obszarze Chermalyka, Gnutowa i Nikolajewki w pobliżu Mariupola grzmią wybuchy kolejnych BM-21 armii rosyjskiej, sytuacja tam nie jest lepsza niż gdziekolwiek indziej w sektorze „M”. Stąd ograniczenie swobody przemieszczania obywateli. Mimo tego, że wielu ludzi na pewno straci pracę czy dostęp do emerytur – pozostaną żywymi. Więc będą mogli znaleźć nową pracę, dostać świadczenia od państwa – tego wszystkiego będąc martwym nie można zrobić. Ograniczenie swobody ruchu – to najważniejszy czynnik w zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańców. Innego sposobu nie mamy, z wyjątkiem przeniesienia mieszkańców regionu na terytorium kontrolowany przez rząd Ukrainy.

Czy mieszkańcy sektora M docenią te zmiany? Jestem pewien, że nie. Dlaczego jestem pewien? Oczywistą odpowiedzią znajduje się na forach internetowych Wołnowachy, miasta z którego pochodzili pasażerowie autobusów, które trafili pod ostrzał. Najbardziej popularnym, choć i bardzo emocjonalnym hasłem na tych forach jest „Niech was wszyscy diabli!”

Mieszkańcy, mimo to że dokładnie wiedzą kto jest przestępca, przeklinają kogo innego. Wszyscy oni przeklinają tych, którzy nie poddają się agresorom, co demonstruje gotowość znacznej części do poddania rosyjskim bandom terrorystycznym w zamian za zapewnienie bezpieczeństwa – choćby krótkoterminowego. Taka reakcja ludności na sytuację w Ukrainie jest wspólna z sytuacją w niektórych krajach UE, gdzie pewna część lokalnej populacji muzułmanów sympatyzuje z działalnością terrorystów. Co ciekawe, propaganda islamistów i rosyjska propaganda ma podobny wpływ na społeczeństwa.

Niezależnie od punktu widzenia lokalnych mieszkańców, reakcja władz Ukrainy powinna brać pod uwagę priorytet europejskich wartości – życie ludzkie. Faktyczne ograniczenia swobody przemieszczania ludności lokalnej w sektorze „M” jest nie tylko życiową koniecznością, ale także ma bezpośrednią analogię do działań policji francuskiej w miejscu ostatniego ataku w Paryżu.

Dr Aleksander Cherepchenko, Ukraina, Mariupol
Tłumaczenie: Eugeniusz Gorb, Ukraina, Mariupol

Share Button

Czytaj również

Fot. obserwatormiedzynarodowy.pl

90. rocznica Hołodomoru – sprawiedliwość to najlepsze uczczenie ofiar

90. rocznica Hołodomoru (ludobójstwa Wielkiego Głodu) przypada na drugi rok pełnoskalowej inwazji wroga, tego samego …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.