sobota, 13 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 279)

polukr

Zapraszamy na IV Polsko-Ukraiński „FESTIWAL PARTNERSTWA”!

Share Button

dni_partnerstwaTegoroczny festiwal będzie odbywać się we Lwowie w dniach 3-6 września razem z Kongresem Kultury Partnerstwa Wschodniego. Czeka na nas jeszcze więcej wrażeń i emocji. Gościem specjalnym sceny festiwalowej będzie zespół T-LOVE!

Wspólna scena „Festiwalu Partnerstwa” i Kongresu Kultury Partnerstwa Wschodniego stanie w tym roku w podwórku ratusza lwowskiego. W dniach 3-6 września będą na niej prezentować się zespoły z Polski, Ukrainy, ale także Niemiec, Gruzji i Białorusi (pełny program poniżej).

Oprócz zespołu T-LOVE, który reprezentować będzie stolicę Polski, na scenie festiwalowej usłyszymy znane i lubiane zespoły z innych polskich miast i regionów m.in. „ZYGI JAZZ BAND” (Podkarpacie), „Dominka Rusinowska Quartet” (Przemyśl), „KROKE” (Kraków), „Kapela Hanki Wójciak” i „Kolačkovci” (Małopolska), „PAWKIN” (Lubelszczyzna) oaz Lubelska Federacja Bardów (Lublin). Na scenie wystąpią także artyści Mazowieckiego Teatru Muzycznego im. Jana Kiepury Alicja Węgorzewska i Bogdan Kierejsza z pięknym koncertem „Kolory Miłości”. Wstęp na koncerty jest bezpłatny.

Poza sceną odbędzie się otwarcie ciekawej wystawy malarskiej prezentowanej we Lwowie przez województwo warmińsko-mazurskie, zaś miasto Lublin zaprezentuje spektakl teatralny.

Tradycyjnie na Rynku Starego Miasta we Lwowie zostaną ustawione stoiska promocyjne polskich miast i województw partnerskich, gdzie mieszkańcy Lwowa i turyści będą mieli okazję do bliższego zapoznania się z naszym krajem.
Lwów odwiedzą także delegacje miast i województw partnerskich Lwowa i obwodu lwowskiego, by omówić z włodarzami miasta Lwowa i obwodu lwowskiego najważniejsze kwestie współpracy dwustronnej. Zapraszamy Państwa na Rynek Starego Miasta we Lwowie i na podwórko ratusza miejskiego!

Program wspólnych wydarzeń kulturalnych III Kongresu Kultury Partnerstwa Wschodniego
oraz IV Polsko-Ukraińskiego „Festiwalu Partnerstwa”

Piątek, 28 sierpnia 2015 r.

17.00 – otwarcie wystawy malarskiej „Grunwald-Art” (Województwo Warmińsko-Mazurskie) z udziałem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego Gustawa Brzezina.Miejsce: Lwowskie Muzeum Etnografii i Rzemiosła Artystycznego, al. Swobody 15.

Czwartek, 3 września 2015 r.

Miejsce: Podwórko ratusza
19:00 – koncert na cymbały Petra Skazkiwa (Worochta)
21:00 – przedpremierowy pokaz filmu «Żywa watra» (Lwów)
22:00 – «Hycz Orkestr» (Lwów)

Piątek, 4 września 2015 r.

17.00 – Spektakl, monodram «Od przodu i od tyłu» (Lublin) Miejsce: /w trakcie ustaleń/
18:30 – Uroczyste otwarcie IV «Festiwalu Partnerstwa» Miejsce: Podwórko ratusza
19:00 – «Zygi Jazz Band» (Województwo Podkarpackie)
20:00 – «Dominika Rusinowska Quartet» (Przemyśl)
21:00 – «Іаrіо» (Tbilisi, Gruzja)
22:00 – «T-LOVE» (Warszawa)

Sobota, 5 września 2015 r.

Miejsce: Podwórko ratusza
18:00 – «Rezus Blues» (Łuck, Ukraina)
19.00 – Wiktar Szalkiewicz & Jury Chilawiec (Grodno, Białoruś)
20:00 – «KROKE», (Kraków)
21:00 – «PAWKIN» (Województwo Lubelskie)
22.00 – «Wertep» (Dniepropietrowsk, Ukraina)

Niedziela, 6 września 2015 r.

Miejsce: Podwórko ratusza
17:00 – «Big Band» (Winnica, Ukraina)
18:00 – «Kolačkovci» (Województwo Małopolskie)
19:00 – «Kapela Hanki Wójciak» (Województwo Małopolskie)
20:00 – «Lubelska Federacja Bardów» (Lublin)
21:00 – «Alicja Węgorzewska & Bogdan Kierejsza», koncert „Kolory miłości” (Województwo Mazowieckie)
22.00 – «Wind and the Whaler Packe» (Mannheim, Niemcy)

Share Button

Arbiter przejrzał na oczy. Dlaczego Kreml i bojownicy chcą przegonić OBWE z Donbasu?

Share Button

obwe_polskieradioNa tle zaostrzenia działań wojskowych w Donbasie szczególne zmartwienie zarówno społeczności międzynarodowej, jak i władz ukraińskich wywołały wydarzenia wokół Specjalnej Misji Monitorującej OBWE. W nocy z 9 na 10 sierpnia w Doniecku podpalono kilka pojazdów SMM. Wydarzenie to zostało poprzedzone akcjami protestacyjnymi, skierowanymi przeciw obecności misji na terytorium tzw. republik ludowych, których samozwańcze przywództwo nie ukrywa swojego negatywnego stosunku do inspektorów OBWE.

Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że znacznie więcej podstaw do niezadowolenia z pracy OBWE w Donbasie miał Kijów. Ukraina nie jest jednak zainteresowana zakończeniem pracy misji, która rejestruje naruszenia porozumień z Mińska przez prorosyjskich separatystów. Rosja wręcz przeciwnie – byłaby szczęśliwa, gdyby międzynarodowi obserwatorzy całkiem opuścili strefę konfliktu.

Początek: Pieter Bruegel (starszy)

Specjalna Misja Monitorująca rozpoczęła swoją pracę w Donbasie 21 marca 2014r., na podstawie wniosku rządu Ukrainy skierowanego do OBWE, a następnie w wyniku konsensusu wszystkich 57 krajów członkowskich Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jak podano na stronie internetowej OBWE, zadaniem nieuzbrojonej misji cywilnej miała być „bezstronna i obiektywna obserwacja oraz raportowanie o sytuacji na Ukrainie, a także sprzyjanie dialogowi między wszystkimi stronami konfliktu”.

Pomimo zadeklarowanej bezstronności, przez długi okres czasu obserwatorzy wzbudzali irytację wśród ukraińskiego społeczeństwa, jako że nie dostrzegali naruszeń porozumień z Mińska w wykonaniu prorosyjskich separatystów. Sekcje humoru politycznego na ukraińskich stronach internetowych były przepełnione dowcipami o niezdolności misji do zaobserwowania tego, co oczywiste. Jako przykład można podać następujące, żartobliwe stwierdzenie: „w wyniku ostrzału Debalcewa misja OBWE nie może przedostać się do miasta, aby zarejestrować zawieszenie broni”. Koordynator inicjatywy „Wróć żywy”, Witalij Dejnega, ironizował: „obserwatorzy OBWE to ludzie ślepi i głusi, nic nie widzą. Żeby zarejestrować ostrzał ukraińskiego punktu kontrolnego, potrzeba by separatystów z gieorgijewską wstążką i na gieorgijewskim koniu, strzelających do Ukraińców”.

Po tragicznym wypadku w dniu 5 listopada 2014 r., kiedy to w wyniku ostrzału donieckiej szkoły nr 63 zginęła dwójka dzieci, a troje zostało rannych, oburzeni użytkownicy Twittera rozpoczęli kampanię #mercenaryosce („OBWE – najemnicy”). W raporcie Specjalnej Misji Monitorującej, opublikowanym 7 listopada, stwierdzono, że pociski nadleciały na szkolne podwórko z północnego zachodu, czyli od strony wsi Piski, kontrolowanej przez ukraińską armię. Tymczasem na opublikowanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zdjęciach z miejsca zdarzenia wyraźnie widać, że ostrzał prowadzono ze wschodu, z kontrolowanej przez bojowników Makiejewki. Ukraiński Internet wybuchł gniewem dopisków i karykatur. Te najbardziej niewinne przedstawiały znaki drogowe, a na nich ciemne okulary i podpis „Uwaga! Ślepi obserwatorzy”, a także obraz Pietera Bruegela (starszego) „Ślepcy”, zatytułowany „Obserwatorzy OBWE monitorują obszar granicy rosyjsko-ukraińskiej”.

Oskarżenia o „krótkowzroczność” nie były najgorszym zarzutem w stronę SMM. Wojskowi ukraińskich batalionów ochotniczych, m.in. ochotniczego korpusu ukraińskiego Prawy Sektor, opowiadali dziennikarzom, że obserwatorzy OBWE przyjeżdżali często na miejsce zdarzenia tuż po zakończeniu ostrzału ukraińskich pozycji przez nielegalne grupy zbrojne, przez co można było odnieść wrażenie, że dokładnie wiedzieli oni kiedy dojdzie do przerwania ognia. Możliwe, że bojownicy mogli uzgadniać z nimi swoje działania. Co więcej, inspektorów SMM oskarżano, że zdradzają oni położenie ukraińskich wojsk. Podejrzewano o to przedstawicieli Rosji, która jako jeden z krajów członkowskich OBWE ma swój własny kontyngent w składzie Misji Monitorującej. Mimo, że rzecznicy OBWE zapewniali, iż obywateli rosyjskich jest ok. 7-8% wśród inspektorów odwiedzających owe gorące punkty, strona ukraińska uważała, że ta liczba jest o wiele wyższa.

Tego zdania byli zresztą nie tylko ukraińscy, ale także zagraniczni eksperci. Prezes amerykańskiej The Potomac Foundation, Phillip Karber, prezentując w maju 2015r. swój raport „Poza Mińsk II – perspektywy nowej rosyjskiej inwazji”, nazwał pracę misji obserwacyjnej OBWE na wschodzie Ukrainy nieefektywną, m.in. ze względu na to, że „zachodnich przedstawicieli jest w jej składzie o wiele mniej niż rosyjskich”. Ponadto, według danych Karbera, inspektorzy misji nawet gdyby chcieli, nie byli w stanie prowadzić pełnej obserwacji, ponieważ w całości lub częściowo byli pozbawieni dostępu do znacznych odcinków granicy rosyjsko-ukraińskiej, przez którą to odbywa się transfer rosyjskiego sprzętu wojskowego i żołnierzy do Donbasu. W sprawozdaniach misji często wspominano także, że separatyści zabraniali inspektorom dostępu do określonych obiektów.

Misja jednak potrzebna

Zamiast „sprzyjać dialogowi między stronami konfliktu”, Specjalna Misja Monitorująca OBWE od początku swojej działalności na wschodzie Ukrainy musiała udowadniać swoją bezstronność, a nawet potrzebę istnienia. Bezpośrednio nie może bowiem ona wpływać na sytuację w strefie działań wojskowych, podobnie jak samo OBWE. Zadaniem misji jest przede wszystkim informowanie społeczności międzynarodowej o przebiegu wydarzeń na terytorium konfliktu. Właśnie dlatego władza ukraińska, w przeciwieństwie do internetowych krytyków z tzw. „kanapowej sotni” [osoby, które rozprzestrzeniają w Internecie pogłoski o niekompetentnym dowództwie operacji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy i podważają gotowość bojową ukraińskich jednostek wojskowych – przyp. tłumacza], zawsze podkreślała znaczenie obecności obserwatorów OBWE w strefie ATO.

„Musimy zrozumieć, że waga sprawozdań OBWE jest ogromna. Sprawozdanie OBWE na temat konkretnego wydarzenia lub okresu konfliktu to dokument, na podstawie którego ONZ, Unia Europejska, Stany Zjednoczone oraz inne organizacje międzynarodowe kreują swoją opinię i oceniają daną sytuację w Donbasie. W warunkach konfliktu militarnego organizacje międzynarodowe nie są skłonne ufać ani nam ani separatystom – potrzebują wniosków niezależnego arbitra, który znajduje się na miejscu wydarzeń” –  mówi w komentarzu dla Polukr.net Olga Leń, doradca szefa Donieckiej Obwodowej Wojskowo-Cywilnej Administracji Państwowej do spraw polityki informacyjnej.

„Nasze poprzednie zastrzeżenia do pracy misji OBWE w Donbasie bazowały przede wszystkim na fakcie, że misja nie wyjeżdżała na miejsce działań wojennych, monitorowała sytuację w niedostatecznym stopniu. Ich linia obrony chwiała się – inspektorzy OBWE przyznawali, że ​​czegoś nie zrozumieli, czegoś nie dopilnowali. (…). Teraz obraz się zmienił. Misja OBWE wzmocniła się – ma więcej samochodów do wyjazdu na miejsce wydarzeń, wystarczająco dużo bezzałogowych statków powietrznych, czego na przykład nie mieli dotychczas. Teraz więc naprawdę lepiej widzą całą sytuacje – przede wszystkim fizycznie. I na tym lepszym spojrzeniu budują swoje raporty i oceny” – przyznaje Olga.

Na podstawie tych sprawozdań kształtuje się opinia międzynarodowej społeczności. Jeśli te sprawozdania są zbieżne z ukraińską wersją wydarzeń – świat podejmuje decyzje na korzyść Ukrainy. Z tych samych powodów obecność misji w Donbasie jest niekorzystna dla przywództwa „DNR” i „LNR” oraz tych, którzy kierują nimi z Moskwy. Dopóki misja była „ślepawa”, chociażby za sprawą starań określonych jej przedstawicieli, przynosiła bojownikom pewne korzyści. Pretensje do pracy misji ze strony prorosyjskich separatystów, jeżeli nawet były, to raczej pozorne i aby zamydlić oczy. Od niedawna sytuacja kardynalnie się zmieniła. Ze strony ukraińskiej skarg wobec efektywności działań obserwatorów OBWE było znacznie mniej. Natomiast to separatyści „ludowych republik”, prawdopodobnie dzięki wsparciu swoich kuratorów z Kremla, postanowili zmusić misję do opuszczenia kontrolowanego przez nich terytorium.

Separatyści naciskają na OBWE

23 lipca w pobliżu donieckiego hotelu Park Inn, gdzie znajduje się baza SMM OBWE, odbył się protest z udziałem około 200 osób, na czele z tzw. „merem” Doniecka – Igorem Martynowem. Ludzie trzymali transparenty z hasłami skierowanymi do obserwatorów, takimi jak „nie milczeć”, następnie wymalowali słowo „pokój” na ok. 30 białych samochodach z logo OBWE. 6 sierpnia akcja powtórzona została z większym rozmachem – pikietujący nie tylko oskarżali SMM o „utajanie zbrodni Ukrainy”, ale zalali też ulice czerwoną farbą, która symbolizowała „krew dzieci Donbasu”.

W komentarzu dla separatystycznego kanału telewizyjnego „Opłot” przedstawiciel grupy inicjatorów protestu, Oksana Sniegiriowa, publicznie oświadczyła: protesty będą trwać dopóki przedstawiciele OBWE nie wyjadą. 9 sierpnia analogiczny protest odbył się w Ługańsku. Tak jednomyślny atak na Specjalną Misję Monitorującą zarówno w „DNR” jak i „LNR” może świadczyć, że za naciskiem na inspektorów OBWE na kontrolowanych przez separatystów terytoriach stoi jeden i ten sam koordynator – Rosja. Oczywiście nie warto całkowicie odrzucać „amatorskiej działalności” prorosyjskich bojowników, które czasami wymykają się spod kontroli moskiewskich kuratorów. To jasne jednak, że celem organizatorów takich akcji jest zmuszenie obserwatorów do opuszczenia strefy konfliktu – doniesienia OBWE wskazują przede wszystkim na zbrodnie prorosyjskich bojowników, a inspektorzy SMM stale notują naruszenia porozumień pokojowych z ich strony.

1 sierpnia misja OBWE po raz pierwszy upubliczniła stwierdzenie, że separatyści prowadzą ostrzał ukraińskich pozycji z dzielnic mieszkalnych Doniecka (chociaż w Internecie jeszcze rok temu można było znaleźć kilkadziesiąt filmów, które to przedstawiały, a nawet fragmenty programów telewizyjnych wyemitowanych w centralnych rosyjskich kanałach TV). Na tym olśnieniu SMM OBWE się nie skończyło. 7 sierpnia rzecznik misji Michael Bociurkiw poinformował, że od maja inspektorzy OBWE spotkali się z co najmniej czterema przypadkami, w których napotkane osoby przedstawiały się jako przedstawiciele Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Kolejny przykład: nocny atak bojowników pod Nowołaspą, w kierunku na Mariupol, kiedy to Siły Zbrojne Ukrainy dały odpór napastnikom i zajęły nowe pozycje. Nie biorąc pod uwagę faktu, że samochody OBWE były już wówczas spalone, misja wydała wyraźne oświadczenie: był to niesprowokowany atak rosyjsko-terrorystycznych wojsk na ukraińskie pozycje.

„Nie wiem co dokładnie stało się z misją OBWE, dlaczego doznała olśnienia. Może miała miejsce jakaś rotacja w wyniku której zmniejszyła się liczba Rosjan? A może to skutek międzynarodowej presji na pracowników SMM. Faktem jest, że obecnie SMM OBWE reaguje na sytuację i ocenia ją znacznie bardziej odpowiednio niż wcześniej” – stwierdza Olga Leń. Obiektywne doniesienia, które rejestrują niesprowokowaną agresję separatystów i ukazują ich światu jako szalone małpy z granatami, nie odpowiadają ani samym tzw. republikom ludowym, ani Moskwie.

Kolejną próbą zastraszenia OBWE było podpalenie pojazdów opancerzonych SMM w Doniecku w nocy z 9 na 10 sierpnia. Doszczętnie spłonęły cztery pojazdy, częściowo uszkodzone zostały kolejne trzy. OBWE odpowiedzialnością za atak obarczyło „tych, którzy kontrolują sytuację w Doniecku”, czyli kierownictwo „DNR”. Pomimo jednoznacznych sygnałów, że w Donbasie inspektorzy OBWE nie są mile widziani przez separatystów, obserwatorzy SMM póki co nie zamierzają stamtąd uciekać. Poinformował o tym na konferencji prasowej zastępca szefa Specjalnej Misji Monitorującej na Ukrainie, Alexander Hugh. „Jeśli nie będziemy mogli nadawać ze strefy konfliktu, wszyscy na Ukrainie oślepną. My jako jedyni dostarczamy obiektywną i operacyjną informację” – przyznał Hugh.

Trudno prognozować jak długo wystarczy inspektorom cierpliwości, aby pracować pod taką presją. Wiele będzie zależeć zapewne od stopnia zastraszenia oraz od roli Kremla w tym procesie. Jeśli z Moskwy nadejdzie zielone światło, aby wzmocnić sprzeciw wobec obserwatorów OBWE, inspektorzy mogą nie wytrzymać napięcia. Społeczność międzynarodowa straci wówczas „widzącego arbitra” w Donbasie.

INFORMACJE O SMM OBWE W DONBASIE

W skład Specjalnej Misji Monitorującej OBWE na Ukrainie na chwilę obecną wchodzi około 500 nieuzbrojonych obserwatorów cywilnych z około 40 państw członkowskich OBWE. Zgodnie z mandatem, który został przedłużony do 31 marca 2016r., szef SMM ma prawo do zwiększenia liczby obserwatorów do 1000 osób. Mandat misji obejmuje całe terytorium Ukrainy. Główna siedziba SMM znajduje się w Kijowie, a zespoły obserwatorów działają również w innych miastach – Dniepropietrowsku, Doniecku, Iwano-Frankiwsku, Ługańsku, Lwowie, Odessie, Charkowie, Chersoniu i Czerniowcach. W obwodach Donieckim i Ługańskim pracuje 350 obserwatorów – w małych grupach, w systemie zmianowym 7 godzin na tydzień.

Dmytro Lychowij
Tłumaczenie: Nataliia Sokolova

Fot. polskieradio.pl

Share Button

Wizyta Putina na Krymie to prowokacja

Share Button

putin_krymPrezydent Ukrainy Petro Poroszenko bardzo ostro skrytykował przyjazd Władimira Putina na okupowany przez Rosję Półwysep Krymski.

Prezydent Ukrainy na swoim profilu Facebook napisał: „Przyjazd Putina na ukraiński Krym, bez uzgodnienia z ukraińską władzą, jest rzucaniem wyzwania cywilizowanemu światu oraz kontynuowanie scenariusza zaostrzania sytuacji, który realizuje rosyjskie wojsko i jego najemnicy na Donbasie. Takie wyjazdy oznaczają militaryzację okupowanego ukraińskiego Półwyspu i prowadzą do jego dalszej izolacji. Jedynie w składzie Ukrainy Krym posiada przyszłość w tym także turystyczną”.

W poniedziałek 17 sierpnia na Krymie odbyło się posiedzenie „prezydium Rady Państwa” z udziałem Putina.

Na podstawie: facebook.com/petroporoshenko, pravda.com.ua

Share Button

Polska wydaje więcej wiz Ukraińcom

Share Button

polukrW porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, w ciągu ostatniego pół roku Polska niemal dwukrotnie zwiększyła wydawanie wiz narodowych Ukraińcom. Wiza narodowa upoważnia do przebywania na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej przez okres sześciu miesięcy do roku i jest wydawana tym, którzy chcą pracować lub uczyć się w Polsce.

Jednocześnie polskie konsulaty zmniejszyły wydawanie wiz Schengen, które pozwalają krótkie wyjazdy.

Ogółem strona polska zwiększyła wydawanie wiz Ukraińcom o 12,5%. Najwięcej wiz wydano w konsulacie we Lwowie (około 190 tys.), Łucku (ponad 100 tys.) oraz Kijowie (50 tys.).

Według informacji podanych przez UNIAN, Polska tradycyjnie wydaje Ukraińcom najwięcej wiz wśród wszystkich państw strefy Schengen.

Na podstawie: unian.ua

Share Button

Bojownicy szykują „niespodziankę” na 24 sierpnia, siły ATO gotowe odeprzeć atak

Share Button

ato_voyskaPodczas briefingu zorganizowanego w miniony weekend, rzecznik administracji prezydenta ds. ATO, Andrij Łysenko udzielając odpowiedzi na pytanie dziennikarzy dotyczące zwiększenia ostrzałów w ostatnich dniach ze strony bojowników poinformował: „Do końca nie jest nam znane plany bojowników, ale biorąc pod uwagę sytuację, obserwując dynamikę oraz wzrost intensywności ostrzałów można prognozować, że właśnie na Dzień Niepodległości bojownicy chcą nam zrobić niemiłą niespodziankę.”

Rzecznik ATO uspokoił jednak, że żołnierze ukraińscy kontrolują sytuację, monitorują wszystkie ruchy bojowników oraz ich dyslokację. Zbrojne Siły Ukrainy są gotowe odeprzeć wszelkie możliwe ataki wroga.

Ponadto dodał, że strona ukraińska przestrzega uzgodnień zawartych w Mińsku i jedynie odpowiada na prowokacje ze strony nielegalnych formacji zbrojnych.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Tydzień 10-16 sierpnia w relacjach polsko-ukraińskich

Share Button

polukrW minionym tygodniu w relacjach polsko-ukraińskich nadal obecne były echa zaprzysiężenia nowego prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Choć w inauguracyjnym orędziu nie odniósł się on do relacji polsko-ukraińskich bezpośrednio, to wiadomo, że jednym z priorytetów Andrzeja Dudy będą kwestie bezpieczeństwa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, co ma bezpośredni związek z sytuacją w Donbasie i toczącym się tam konfliktem. Między innymi dlatego podczas obchodów święta Wojska Polskiego 15 sierpnia 2015 roku prezydent RP po raz kolejny zwrócił uwagę na zasadność wdrożenia stałej obecności wojskowej NATO na terytorium państw przyjętych do Sojuszu po 1999 roku. Nowy prezydent RP podniósł tę kwestię również w wywiadzie dla dziennika „Financial Times” – stwierdził, że kraje naszego regionu nie powinny pozostawać strefą buforową pomiędzy Europą Zachodnią i Rosją.

Z kolei w piątek, 14 sierpnia, miała miejsce rozmowa telefoniczna prezydentów Polski, Andrzeja Dudy i Ukrainy, Petra Poroszenko. Ukraiński prezydent zadzwonił do Warszawy, aby pogratulować zwycięstwa wyborczego Andrzejowi Dudzie. Obaj prezydenci zgodzili się co do konieczności wzmocnienia wysiłków na rzecz rozwiązania pokojowego w Donbasie, a także co do celowości kontynuowania rozwoju strategicznych relacji polsko-ukraińskich.

W najbliższym czasie do Kijowa ma udać się minister w Kancelarii Prezydenta, Krzysztof Szczerski w celu omówienia planu współpracy polsko-ukraińskiej.

W związku z panującymi w Polsce upałami podjęte zostały rozmowy w sprawie dostaw energii z Ukrainy do Polski. Strona ukraińska wyraziła chęć pomocy, a premier Arsenij Jaceniuk nakazał podjęcie działań mających na celu jej udzielenie w najbliższej przyszłości.

Na marginesie wielkiej polityki znalazły się doniesienia o zniszczeniu w Rosji oraz na okupowanym Krymie importowanej do Rosji m.in. z Polski żywności, co jest bezpośrednim skutkiem kontrsankcji nałożonych przez Rosję na importerów z krajów UE. Jest to jedna z konsekwencji toczącego się w Donbasie konfliktu, nie ma ona jednak większego przełożenia na relacje polsko-ukraińskie, jako że pomimo początkowych obaw, większość polskich eksporterów była w stanie znaleźć alternatywne rynki zbytu dla swoich towarów i w ten sposób zrekompensować straty wynikające z działań Federacji Rosyjskiej.

Dariusz Materniak

Tekst ukazał się na łamach portalu Wschodnik.pl

Share Button

Ukraina podpisała kontrakt z firmą Airbus w sprawie uzyskania dostępu do danych satelitarnych

Share Button

satelitaW kolejce jest jeszcze kilka kontraktów – oświadczył szef Państwowej Agencji Kosmicznej. Ukraina podpisała kontrakt z europejską firmą Airbus Defense&Space w sprawie otrzymywania danych satelitarnych o wysokiej rozdzielczości w trybie on-line.

Wiadomość tę przekazał szef Państwowej Agencji Kosmicznej Ukrainy Oleh Uruskij w wywiadzie dla agencji informacyjnej „Interfax-Ukraina”.

Jednocześnie Uruskij przypomniał, że zgodnie z dekretem prezydenta, przed Agencją Kosmiczną stoi zadanie oparte na dostarczeniu danych monitoringu satelitarnego do Głównego Centrum Sytuacyjnego przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

„Aby zrealizować to zadanie przeprowadziliśmy szereg negocjacji z operatorami zagranicznych satelitów teledetekcyjnych. Z niektórymi z nich negocjacje wciąż trwają, a z innymi jesteśmy na etapie podpisywania umów. Jeden kontrakt został już zawarty: mowa ze słynną europejską firmą Airbus Defense&Space. Jak przewidziano w umowie, Ukraina otrzyma dane satelitarne pochodzące z europejskich satelitów Pleiades-1 oraz Pleiades-2, które trafią do naszej stacji pracującej w systemie Narodowego Centrum Zarządzania i Badania Urządzeń Kosmicznych” – powiedział Uruskij.

Pełny tekst artykułu dostępny na portalu Wschodnik.pl

 

Share Button

Prawdopodobieństwo niewypłacalności, bankowe problemy i nieatrakcyjność inwestycyjna – tydzień 10-14 sierpnia w gospodarce Ukrainy

Share Button

biznesTo, na co najbardziej czekała ukraińska gospodarka i rynek finansowy to decyzja w sprawie restrukturyzacji prywatnego zagranicznego zadłużenia Ukrainy, która w zeszłym tygodniu nie pojawiła się.

Minister finansów Ukrainy Natalia Jareśko w połowie tygodnia udała się na negocjacje ze specjalnym komitetem wierzycieli do San Francisco, jednak negocjacje przeciągnęły się na kilka dni. Jedyną najnowszą oficjalną informacją o ich przebiegu stało się piątkowe wspólne oświadczenie Ministerstwa Finansów Ukrainy i specjalnego komitetu wierzycieli, która składała się z dwóch wierszy: „Ukraińska delegacja i komitet specjalny wierzycieli przeprowadzili szczegółowe dyskusje w San Francisco. Negocjacje trwają.”

Tymczasem na świecie już szacują ryzyko niewypłacalności w Ukrainie jako dość wysokie. Według danych Bank of America, opublikowaną przez Business Insider, Ukraina znalazła się na trzecim miejscu w świecie wśród krajów bliskich niewypłacalności, ustępując miejsca tylko Wenezueli i Grecji, które zajęły odpowiednio pierwsze i drugie miejsce. Czwarte miejsce w rankingu zajął Pakistan, a zamyka piątkę Egipt. Na szóstym miejscu – Cypr, siódme miejsce zajęła Rosja. W pierwszej dziesiątce krajów bliskich niewypłacalności, weszli także Brazylia, Kazachstan i Turcja.

Równolegle z negocjacjami na temat restrukturyzacji i oświadczeniami poparcia dla osiągnięcia konsensusu, które padały ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Ministerstwa Finansów USA, swoje wielkie słowo poparcia dla Ukrainy, przekazał słynny finansista miliarder i filantrop George Soros. W swoim oświadczeniu wezwał wierzycieli aby nie przekonywali Ukrainy do szkodliwości niewypłacalności, a wzięli pod uwagę podczas negocjacji to, że Ukraina faktycznie znajduje się w stanie wojny i powoli, ale przeprowadza reformy. „Kraj, który cierpi z powodu wojny, ciężko pracuje nad reformami, które pomogą przywrócić jego gospodarkę… Rosyjska agresja zadała straszne szkody w gospodarce nowej Ukrainy. Jej dług w wysokości 19 mld dolarów stał się ciężarem nie do zniesienia dla państwa – powiedział George Soros i dodał: Rząd Ukrainy dzielnie pracuje nad realizacją reform strukturalnych: likwidacja korupcji, reformy sądownictwa, zmniejszenia gazowej zależności od Rosji, integracja gospodarcza z UE, wsparcie dla rozwoju rolnictwa, uzdrowienie systemu bankowego. Jeśli restrukturyzacja długu może stać się bodźcem do dalszego prowadzenia tych reform, inwestorzy muszą zgodzić się na tę propozycję (tak jak to robi MFW) i ignorować stwierdzenie, że umorzenie długu jest fatalnym błędem. Jeśli bankructwo jest jedynym środkiem do osiągnięcia restrukturyzacji zadłużenia, inwestorzy będą przyklaskiwać decyzji Ukrainy, a nie będą go osądzać”.

Pełny tekst artykułu dostępny na portalu Wschodnik.pl

 

Share Button

Dwie osoby zginęły w ostrzale przedmieść Mariupola

Share Button

armia_klW niedzielę wieczorem bojownicy ostrzelali z artylerii miejscowość Sartan, będącą częścią przedmieść Mariupola. W wyniku ostrzału zniszczone zostały 4 budynki. W efekcie walk zginęło 2 ukraińskich żołnierzy, a 7 zostało rannych – poinformował rzecznik ATO, Andrij Łysenko.

Bojownicy wykorzystują w ostrzałach ciężkie uzbrojenie, zwłaszcza na odcinku Doniecka i Mariupola. W użyciu jest zarówno artyleria jak i wyrzutnie GRAD. Z kolei na odcinku ługańskim w ciągu ostatniej doby miały miejsce niewielkie prowokacje, których liczba wzrosła wraz z zapadnięciem ciemności.

Podobna sytuacja miała miejsce w okolicy Szczastia, gdzie nie zastosowano ciężkiego uzbrojenia.

Z kolei w rejonie Gorłówki w obwodzie donieckim strzelaniny pomiędzy bojownikami a ukraińskimi wojskowymi trwały na całej linii rozgraniczenia wojsk. Najtrudniejsza sytuacja panowała na północ od miasta: pozycje sił ATO były ostrzeliwane z ciężkich karabinów maszynowych, artylerii i czołgów.

W okolicach Doniecka spokojnie było od godziny 8 do 18. W nocy ponownie bojownicy wykorzystali ciężkie uzbrojenie.

Na odcinku mariupolskim walki trwały na linii Bogdaniwka-Starohnatiwka-Granitne, gdzie bojownicy zastosowali m.in. 120-mm moździerze.

W ciągu ostatniej doby w strefie ATO zanotowano przeloty 4 wrogich bezzałogowców. Rosyjskie bezpilotniki oraz 2 śmigłowce zaobserwowano także na granicy Krymu i obwodu chersońskiego.

Na podstawie: mediarnbo.org

Share Button

Sikorski: w Mińsku powinna rozmawiać Unia, a nie Paryż i Berlin

Share Button

sikorski_mszWedług byłego ministra spraw zagranicznych RP Radosława Sikorskiego ostatnie wydarzenia pokazały, że dla rozwiązywania międzynarodowych kryzysów potrzebne jest działanie całej UE, a nie pojedynczych krajów.

„W Mińsku udało się podpisać porozumienie o zawieszeniu broni, jednak walki na wschodzie Ukrainy trwają i to pokazuje, że Europa cofnęła się o kilkadziesiąt lat wstecz” – powiedział Sikorski w wywiadzie dla Financial Times.

„UE nie ma nawet za stołem rozmów. Natomiast Francja i Niemcy, mimo że nie mają wspólnych granic z Ukrainą, wzięły na siebie zarządzanie tym kryzysem, tylko z częściowym sukcesem” – powiedział były szef dyplomacji. Jego zdaniem Rosja wykorzystuje rozbieżności wewnątrz UE dla stworzenia podziałów i przeciągnięcia na swoją stronę poszczególnych państw, na które może mieć wpływ.

Według Sikorskiego należy większą rolę przyznać instytucjom UE, w tym zwłaszcza szefowi Rady Europejskiej i Wysokiemu Przedstawicielowi ds. Polityki Zewnętrznej UE.

Na podstawie: eurointegration.com.ua

Share Button