środa, 3 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 100)

polukr

Batalion piechoty morskiej w Feodosiji przygotowuje się do przebazowania na Ukrainę

Share Button

KIJÓW. 21 marca. UNN. W Feodosiji ukraińska jednostka piechoty morskiej przygotowuje się do opuszczenia Półwyspu Krymskiego i przejścia na Ukrainę – pisze UNN , powołując się na eksperta wojskowego i szefa portalu „Informacyjny sprzeciw” Dmitry Tymczuka.

„Te przygotowania są prowadzone w koordynacji ze Sztabem Generalnym Sił Zbrojnych Ukrainy” – powiedział D. Tymczuk

„Według niektórych źródeł część żołnierzy 36 Brygady Sił Zbrojnych Ukrainy przeszła na stronę Rosji lub opuściła miejsce bazowania. Część żołnierze nadal pozostaje wierna Ukrainie” – dodał D.Tymczuk.

Ukraina ma zamiar zwrócić się do ONZ z wnioskiem o uznanie Krymu za strefę zdemilitaryzowaną – tak postanowił Gabinet Ministrów Ukrainy na ostatnim posiedzeniu.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1320114-u-feodosiyi-ukrayinski-morpikhi-gotuyutsya-do-peredislokatsiyi-na-materik

Share Button

A. Jaceniuk i S.Füle w Brukseli omówili kwestie reform i europejskich standardów

Share Button

KIJÓW. 20 marca. UNN. W czwartek, 20 marca w Brukseli premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk spotkał się z komisarz UE ds. rozszerzenia i europejskiej polityki sąsiedztwa Štefanem Füle.

Strony omówiły sytuację na Ukrainie oraz możliwe wsparcie wysiłków rządu Ukrainy w przeprowadzaniu reform niezbędnych dla zbliżenia się do standardów europejskich.

Spotkanie dotyczyło także sprawy zwalczania korupcji, finansowej i stabilizacji gospodarczej na Ukrainie, a także wzmocnienia stosunków handlowych i gospodarczych poprzez otwarcie rynku unijnego dla ukraińskich towarów.

Štefan Füle zadowoleniem przyjął niedawną decyzję Ukrainy związaną z planem działania w sprawie liberalizacji systemu wizowego z UE.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1319787-a-yatsenyuk-zi-sh-fyule-u-bryusseli-govorili-pro-reformi-ta-yevrostandarti

Share Button

S. Szojgu: Rosja nie wyśle wojska do wschodniej Ukrainy

Share Button

KIJÓW. 20 marca. UNN. Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu zapewnił amerykańskiego sekretarza obrony Chucka Hagela, że Rosja nie zamierza wysyłać wojsk do wschodniej części Ukrainy – powiedział dziennikarzom rzecznik Pentagonu John Kirby.

„Szojgu powiedział, że oddziały , które są na granicy są tam tylko dla wykonywania ćwiczeń i nie zamierzają przekraczać granicy i wchodzić na terytorium Ukrainy. Nie będą podejmować żadnych agresywnych działań” – powiedział dziennikarzom Kirby w Waszyngtonie.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1319791-s-shoygu-ministru-oboroni-ssha-rosiya-ne-zbirayetsya-posilati-viyska-na-ukrayinu

Share Button

Witalij Kliczko: cel Putina to nie Charków i Donieck, ale Kijów

Share Button

KIJÓW. 20 marca. UNN. Lider „UDARu” Witalij Kliczko powiedział, że prezydent Władimir Putin robi wszystko, aby w dalszym ciągu na Ukrainie dominował chaos i aby nie udało się wybrać prezydenta. Pozwoliłoby to Rosji w dalszym ciągu wpływać na procesy wewnętrzne w kraju. Ponadto, Rosja chce dominacji nie tylko na wschodzie i południu Ukrainy.

„Cel to Kijów i to powinno być zrozumiałe. Jeśli teraz Rosja była w stanie zająć jeden region, w przyszłości może prowadzić takie działania nie tylko w odniesieniu do Ukrainy” – powiedział polityk.

„Krym powróci do Ukrainy kiedy skończy się rosyjski autorytaryzm” – powiedział W. Kliczko.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1319795-v-klichko-tsil-v-putina-ne-kharkiv-i-donetsk-a-kiyiv

Share Button

Lenur Kerymow: Agresja na Krym jest kontynuacją gry geopolitycznej Putina

Share Button

Z Lenurem Kerymowem, pracownikiem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Warszawie, z pochodzenia Tatarem Krymskim rozmawia Dariusz Materniak.

Jak ocenia Pan aktualną sytuację jaka ma miejsce w związku z agresją Rosji na Krym?

Jest to niezaprzeczalnie akt agresji Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie, poparty bardzo ostrą propagandą antyukraińską, zarówno w mediach rosyjskich jak w lokalnych mediach na Krymie. Korzystając z tego, ze Majdan kosztem wielkich strat i ofiar wygrał, oraz z tego, że nowa władza jest jeszcze słaba, Rosja próbuje ugrać cokolwiek – bo faktycznie straciła już Ukrainę. Wydaje się, że byliśmy w przededniu odtworzenia ZSRR – Azja Centralna jest faktycznie pod kontrolą FR, Kaukaz – oprócz Gruzji, gdzie sztucznie stworzono problemy terytorialne, również i Ukraina była tym właśnie brakującym elementem całości, który w ostatnie chwili wymknął się spod kontroli. Rosja po raz drugi popełniła błąd, nie doceniając społeczeństwa ukraińskiego. Teraz Krym jest kontynuacją tej gry geopolitycznej, i Rosja ma dwa cele: po pierwsze destabilizowanie sytuacji na Ukrainie, a po drugie – maszyna propagandowa Putina potrzebuje jakiegoś sukcesu. Trzeba pamiętać, że Krym ma dość szczególne miejsce w świadomości Rosjan, jako część Rosji o którą walczono, zwłaszcza podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej – na Krymie są dwa miasta-bohaterowie, Sewastopol i Kercz. Myślę, że to jest powód, dla którego Rosja tak zabiega o Krym i te działania są ukierunkowane na odbiorcę wewnątrz samej Rosji.

A czy Pana zdaniem chodzi jedynie o Krym, czy o całą wschodnią Ukrainę?

Trudno to stwierdzić jak wiadomo z całą pewnością, jakie są plany rosyjskich polityków. Możliwe, że są one dość szeroko zakrojone, sądząc po tym, co dzieje się we wschodniej Ukrainie. Po zamieszkach w Doniecku, widać, że jest sporo ludzi przyjezdnych, którzy docierają na Ukrainę z Rosji, twierdząc, że są Rosjanami mieszkającymi na stałe we wschodnich regionach Ukrainy. Są to ludzie bardzo agresywni, uzbrojeni w noże, pręty metalowe, itp. których celem było ewidentnie pobicie demonstracji proukraińskiej i spowodowanie ofiar. Dlatego wysoce prawdopodobne jest, że Rosja ma plany destabilizacji sytuacji we wschodniej Ukrainie, a przez to w całym kraju.

Jakie jest stanowisko Tatarów Krymskich wobec agresji rosyjskiej na Krymie?

Tutaj jest kilka skomplikowanych kwestii. Faktycznie Medżlis, który reprezentuje wszystkich Tatarów Krymskich jednoznacznie stwierdził, że wspiera Ukrainę i jej niepodległość oraz nienaruszalność granic. Tatarzy Krymscy jednoznacznie widzą siebie jako obywateli Ukrainy, a nie w ramach niezależnego Krymu lub republiki w ramach Rosji. Jest to wybór strategiczny, który był potwierdzany konsekwentnie przez prawie 25 lat istnienia niezależnej Ukrainy. Wynika to nie tylko z doświadczeń historycznych w ramach najpierw – Imperium Rosyjskiego, a potem ZSRR – wiadomo, że Rosja jest następcą Związku Radzieckiego. Z drugiej strony wśród Tatarów jest świadomość tego, ze Ukraina, która zmierza w kierunku Unii Europejskiej, opartej o poszanowanie praw człowieka – i w takim kraju nic złego mniejszości tatarskiej nic się złego nie stanie. Jednak jest to wybór obarczony dość dużym ryzykiem – jak na razie Ukraina jest słaba, nie jest w stanie bronić swoich praw na Krymie zbrojnie, z kolei stanowisko Zachodu i perspektywa sankcji, nie obejmuje przecież zaangażowania się na Krymie. Dlatego istnieje ryzyko, że Tatarzy Krymscy zostaną sam na sam z władzami Federacji Rosyjskiej, co więcej, po dość stanowczym oświadczeniu, że stoją po stronie Ukrainy.

Jakie są główne obawy Tatarów Krymskich w wypadku ogłoszenia przez Krym niezależności po referendum?

Główny problem to tak naprawdę nie tyle obecność wojsk rosyjskich, ale przyjazd paramilitarnych bojówek: Kazachów, Bajkerów, a także członków organizacji skinheadowskich oraz czetników z Serbii, którzy niedawno przyjechali na Krym. Są to ludzie nastawieni w sposób niebywale agresywny i myślę, że gdyby chcieli sprowokować zamieszki, to nawet wojska rosyjskie mogłyby nie utrzymać kontroli nad tym, co działoby się na Krymie. Myślę że w interesie Rosji nie leży konflikt na tle narodowościowym na Półwyspie. Były już doniesienia, że domy tatarskie są oznaczane w niewiadomym celu przez niezidentyfikowanych ludzi, są więc pewne niepokojące sygnały, co nas może czekać w Federacji Rosyjskiej. Przykładów nie trzeba szukać daleko, widać chociażby, co dzieje się w Czeczenii. Chociaż z drugiej strony, mamy i pozytywne przykłady – choćby Tatarzy Kazańscy, którzy od wielu lat funkcjonują w ramach Federacji Rosyjskiej i mają swoją republikę autonomiczną. Najgorsza jest obecna niepewność, nie wiemy jaki będzie bieg wydarzeń. Są też próby swoistego przekupstwa, zyskania przychylności Tatarów Krymskich: parlament Krymu uchwalił szereg ustaw, które zapewniają udział Tatarów we władzach, zapewniają swobodę używania języka czy wprowadzają tatarskie nazwy miejscowości obok nazw w języku rosyjskim, itd. Przy czym zostały one przyjęte bez konsultacji z Medżlisem i rozumiemy to tak, że jest to spowodowane tym, że władze prorosyjskie chcą mieć Tatarów albo po swojej stronie, albo przynamniej aby pozostali oni neutralni. O takie ustępstwa starał się Medżlis od początku istnienia niezależnej Ukrainy, co jednak z różnych względów nie spotkało się z pozytywną odpowiedzią władz w Kijowie, pomimo tego, że Tatarzy zawsze wspierali państwowość ukraińską. Ta sytuacja jest do pewnego stopnia paradoksalna, gdyż może i opłacałoby się być może stanąć po stronie nowych władz. Tylko, że zawsze są wątpliwości, na ile trwałe byłyby te ustalenia.

Czy ma znaczenie kwestia religijna, tj. fakt, że Tatarzy są muzułmanami, a większość Rosjan to wyznawcy prawosławia?

Tatarzy Krymscy trochę różnią się od innych narodów muzułmańskich, gdyż jak dotąd, pierwszą sprawą, jeśli idzie o identyfikację dla Tatarów Krymskich była nie religia, a narodowość. I myślę, że kwestie religijne są ważne, ale nie decydujące. W Rosji jest wielu muzułmanów, ale nie wszyscy są prześladowani i sądzę, że te kwestie byłyby do pogodzenia. Osobna sprawa, to obecność organizacji paramilitarnych o których wspomniałem, która może prowadzić do patologii. Myślę, że Rosjanie nie powinni dopuszczać do przyjazdu takich ludzi, jeśli chcą utrzymać porządek na Półwyspie Krymskim, bo sytuacja jest potencjalnie bardzo zapalna.

Czy istnieje zagrożenie fundamentalizmem islamskim na Krymie – zwłaszcza w obecnej sytuacji, lub gdyby doszło do jakiegoś poważniejszego konfliktu?

Myślę, że długoterminowo jest takie zagrożenie. Tradycyjny odłam islamu, który był rozpowszechniony wśród Tatarów Krymskich jest łagodny i nie znam żadnej organizacji, która mogłaby stać się terrorystyczną. Natomiast w ostatnich latach na Krym zaczęły docierać także inne odłamy islamu z Półwyspu Arabskiego i z Afryki Północnej. Nasz odłam islamu, pokolenia naszych dziadków był o wiele łagodniejszy widać to było na przykładzie pozycji kobiet w społeczeństwie, choćby po tym, że nie chodziły ubrane od stóp do głów. Jednak razem z nauczycielami z krajów arabskich zaczęły docierać odłamy radykalne i liczba ich wyznawców wśród Tatarów Krymskich znacząco się zwiększyła. Myślę, że gdyby była duża presja ze strony Rosji i sytuacja pogarszała się, jest to bardzo prawdopodobny rozwój wypadków. Poza tym, w sytuacji przedłużającego się napięcia będą tam ściągać nie tylko Tatarzy, ale również przedstawiciele innych organizacji, także terrorystycznych, którzy będą chcieli „uratować” Tatarów na Krymie. Mieszkańcy Krymu, tak Rosjanie jak i Tatarzy są swego rodzaju zakładnikami tej gry geopolitycznej i sądzę, że społeczeństwo może się porozumieć – ale każda ingerencja i próba „pomocy” z zewnątrz skończy się źle. Dotąd udawało się budować kompromis i pomimo pewnej niechęci, nie ma poważniejszych konfliktów. Jeśli nikt nie będzie ingerował, społeczności lokalne się porozumieją. Ale taka ingerencja jest już niestety faktem.

Czy jest możliwe zaangażowanie Turcji na Krymie?

Turcja przez ostatnie 20 lat wspiera Tatarów Krymskich. Wynika to ze związków historycznych, chociaż wiadomo, że od końca XVIII wieku Półwysep Krymski znajduje się w składzie Rosji. Jednak przez ostatnie lata związki z Turcją bardzo się zacieśniły, Turcja finansuje stypendia dla osób, które chcą uczyć się w tureckich uczelniach, pomaga odnawiać pomniki historyczne, są programy pomocy dla Tatarów osiedlających się na Krymie. Były co prawa oświadczenia premiera i MSZ Turcji o wsparciu Tatarów, ale Turcja sama ma wiele problemów wewnętrznych, poza tym jest członkiem NATO. Jest też mocno uzależniona od dostaw gazu z Rosji. Więc to oświadczenie było ważne z punktu widzenia moralnego, ale nie sądzę by doszło do interwencji zbrojnej ze strony władz w Stambule.

Dziękuję za rozmowę.

Share Button

Ukraiński ekspert: Rosja dąży do zajęcia terytorium Ukrainy bez użycia siły

Share Button

Z ukraińskim ekspertem ds. wojskowości, dyrektorem Centrum Badań nad Armią i Rozbrojeniem, Wałentynem Badrakiem na temat obecnego kryzysu związanego ze statusem Krymu rozmawia Dariusz Materniak.

Czy konflikt, jaki ma miejsce obecnie na Krymie można nadal rozwiązać pokojowo?

Są dwa warunki, aby było to możliwe. Po pierwsze Rosja musi zrezygnować z jakichkolwiek działań mających na celu opanowanie wschodnich obwodów Ukrainy lub od jakiegokolwiek nacisku w tym obszarze. Po drugie – musi być zgoda na pokojowe wyjście oddziałów ukraińskich z Krymu. Aby warunki te mogły zostać spełnione – zwłaszcza ten drugi, także ukraińskie kierownictwo polityczne i wojskowe musi potwierdzić gotowość do ich realizacji. Faktycznie ukraińscy żołnierze pozostają obecnie na Krymie w charakterze zakładników. I w tej sprawie muszą zostać podjęte decyzje, bo w innym wypadku sytuacja będzie rozwijać się w kierunku destabilizacji i może dojść w efekcie tego do rozpoczęcia starć pomiędzy siłami ukraińskimi i rosyjskimi. A wtedy sytuacja może wymknąć się spod kontroli.

Jak ocenia Pan sytuację na wschodzie Ukrainy?

Co do wschodnich granic, mamy sytuację, w której zostały tam rozlokowane wojska rosyjskie i moim zdaniem do agresji może dojść w wypadku, gdy wcześniej dojdzie do destabilizacji sytuacji na Krymie. Gdyby rozpoczęły się walki na Półwyspie Krymskim, wtedy możliwe byłoby wejście wojsk rosyjskich na terytorium obwodów wschodnich Ukrainy: charkowskiego, donieckiego i ługańskiego. Jeżeli sytuacja w Krymie będzie spokojna, to prawdopodobieństwo zaostrzenia rozwoju wypadków na wschodzie Ukrainy do poziomu sytuacji wojennej wynosi moim zdaniem mniej niż 50%. Z drugiej strony ważnym faktem zniechęcającym stronę rosyjską do agresji jestgotowość ukraińskiej armii i oddziałów samoobrony do walki i obrony kraju.

W wypadku agresji Rosji na wschodnie obwody Ukrainy – na ile Rosja ma szansę na zakończenie tych działań sukcesem?

Trudno to ocenić, gdyż w takim wypadku wiele zależy od decyzji kierownictwa politycznego i wojskowego oraz od decyzji dowódców wojskowych niższego szczebla na miejscu. Jeśli zostałaby podjęta decyzja o zdecydowanych działaniach zbrojnych w odpowiedzi na wkroczenie armii rosyjskiej, to posuwanie się naprzód wojsk rosyjskich byłoby bardzo utrudnione, jako że poziom ducha bojowego i chęć oporu wśród jednostek wojskowych jest wysoki. Tym bardziej, że na chwilę obecną można stwierdzić, że te działania opierałyby się głównie na operacji naziemnej, bez dużych uderzeń powietrzno- rakietowych. Według mojej oceny, taka operacja realizowana przez stronę rosyjską opierałaby się na dążeniu do zajmowaniu terytorium bez zastosowania siły. Moim zdaniem jednak, obecnie wysoce prawdopodobne jest, że armia ukraińska zareaguje użyciem broni na jakąkolwiek próbę wejścia na terytorium wschodnich obwodów, dlatego taki wariant jest mało prawdopodobny.

Jak na tą chwilę ocenia Pan stan gotowości bojowej Sił Zbrojnych Ukrainy?

Zgadzam się w większości z oceną ministra obrony, że poziom gotowości bojowej jest wysoki, a dodatkowym wsparciem jest wysoki poziom gotowości oddziałów samoobrony do udziału w walce. Zarówno żołnierze jak i ochotnicy są gotowi, aby bronić terytorium kraju. Dlatego biorąc pod uwagę, że dla rosyjskich żołnierzy wejście na terytorium innego kraju to faktycznie agresja i nie ma mowy przekonać nikogo, nawet samych żołnierzy, że wykonują jakąś pozytywną misję, uważam, że przewaga moralna leży po stronie Ukrainy – i jest to fakt, którego nie można lekceważyć. Różnice w wyposażeniu w sprzęt pomiędzy oboma armiami nie są aż tak istotne w tej chwili.

Jak ocenia Pan decyzję rządu o stworzeniu Gwardii Narodowej?

To bardzo dobra decyzja, przede wszystkim dlatego, że był to sygnał psychologiczny poparcia dla armii ze strony narodu. To struktura, jaka formuje się z obywateli, którzy mają już doświadczenie służby w wojsku, także udziału w działaniach o charakterze wojennym, w tym w czasie misji pokojowych za granicą. Ta formacja jest istotnym uzupełnieniem dla Sił Zbrojnych Ukrainy.

Pytanie o aspekt międzynarodowy kryzysu: czy Ukraina powinna zwracać się o pomoc wojskową do NATO lub USA?

Na dzień dzisiejszy, wiadomo ze NATO nie może udzielić Ukrainie bezpośredniej pomocy wojskowej w wypadku rozpoczęcia działań zbrojnych na terytorium Ukrainy. Moim zdaniem ważne są konsultacje polityczne z krajami członkowskimi – wiadomo bowiem, że machina wojenna Władimira Putina jest dzisiaj zagrożeniem także dla krajów będących członkami Sojuszu. Jeśli mowa o pomocy, to ze strony konkretnych krajów: przede wszystkim USA i Wielkiej Brytanii, które są gwarantami bezpieczeństwa Ukrainy na mocy traktatu z 1994 roku. Jeśli chodzi o stanowisko Niemiec i Francji, to uważam, że jest ono zbyt mało zdecydowane w stosunku do Rosji – jedynie na poziomie oświadczeń. Nie rozumiem dlaczego Francja nie zdecydowała się na wstrzymanie dostaw okrętów desantowych klasy „Mistral” dla Rosji. Faktycznie na tą chwilę oczekujemy raczej wsparcia politycznego. Co do USA, to wsparcie wojskowe jest realne jedynie w wypadku poważnego konfliktu, podobnie jak ewentualne wsparcie techniczno- wojskowe ze strony niektórych innych krajów Paktu Północnoatlantyckiego.

Czy sprawa wstąpienia Ukrainy do NATO ma szansę powrotu do debaty?

To zagadnienie nie jest dzisiaj rozpatrywane. Tym bardziej, że na chwilę obecną byłby to bardziej proces polityczny niż wojskowy. Niestety w tej sprawie notujemy dość wysoki poziom oporu w społeczeństwie, zwłaszcza na wschodzie kraju. Wydaje się, że również NATO nie jest gotowe, aby rozpatrywać kwestię przyjęcia Ukrainy do swoich struktur. Najlepszą formą wzmocnienia naszego bezpieczeństwa byłoby oczywiście członkostwo, ale mowa o tym będzie dopiero po rozwiązaniu obecnego konfliktu i przeprowadzeniu szerokiej kampanii informacyjnej w społeczeństwie.

Dziękuję za rozmowę.

Artykuł ukazał się na portalu Defence24.pl: http://www.defence24.pl/wywiad_ukrainski-ekspert-rosja-dazy-do-zajecia-terytorium-ukrainy-bez-uzycia-sily

Fot. autora

Share Button

„Hetman Sahajdaczny” odpędził rosyjskie okręty od granicy wód terytorialnych Ukrainy

Share Button

Okręt wyszedł z portu w Odessie 14 marca br. w celu podjęcia działań patrolowych na granicy wód terytorialnych Ukrainy.

Podczas patrolu doszło do spotkania czterech okrętów wojennych Federacji Rosyjskiej osłanianych przez dwa śmigłowce Mi-35. Jednostki weszły na wody terytorialne Ukrainy, w związku z czym na okręcie ogłoszono alarm bojowy i przyjęto kurs na zbliżenie z jednostkami FR. W efekcie, okręty zmieniły kurs i odeszły na wody międzynarodowe.

Podczas incydentu nie zastosowano broni.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Rada Najwyższa zamierza ogłosić Krym czasowo okupowanym terytorium

Share Button

KIJÓW. 20 marca. UNN. Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę w sprawie praw i wolności obywateli , w tym na czasowo okupowanym terytorium Ukrainy.

Projekt ma na celu zapewnienie przestrzegania praw człowieka i praw obywatelskich, ochrony interesów państwa, przedsiębiorstw, instytucji i organizacji na Krymie.

Projekt ma określić czasowo okupowane terytoriach w celu uregulowania ich stosunków prawnych wobec ograniczenia swobody przemieszczania sie, bezpieczeństwa własności, itp.

Ustawa przewiduje również, że odszkodowania za szkody materialne i moralne wyrządzone na terytoriach okupowanych będą egzekwowane od Rosji.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1317542-vr-priynyala-za-osnovu-zakonoproekt-pro-zabezpechennya-prav-i-svobod-gromadyan-v-okupovanomu-krimu

Share Button

Warszawa potępia rosyjską agresję przeciwko suwerenności Ukrainy – Sikorski

Share Button

KIJÓW. 20 marca. UNN. Podczas roboczej wizyty w Polsce miało miejsce spotkanie wicepremiera – Ministra Rozwoju Regionalnego Ukrainy, Mieszkalnictwa i Usług Komunalnych Ukrainy Wołodymyra Grojsmana i minister spraw zagranicznych RP Radosława Sikorskiego, który podkreślił, że oficjalna Warszawa zdecydowanie potępia agresję przeciwko suwerenności Ukrainy.

Sikorski potwierdził również „bezwarunkowe poparcie Polski dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy”, podkreślając gotowość do kontynuowania pomocy Ukrainie w jej wysiłkach na rzecz przeciwdziałania okupacji.

Strony omówiły również sytuację polityczną na Ukrainie, w szczególności W. Grojsman przedstawił priorytety rządu ukraińskiego, koncentrując się na spełnieniu kryteriów konwergencji układu o stowarzyszeniu. Wyraził też nadzieję, że zaplanowane na koniec tygodnia podpisanie umowy będzie sprzyjać stabilizacji politycznej.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1319421-ofitsiyna-varshava-zasudzhuye-agresiyu-rf-proti-suverennoyi-ukrayini-r-sikorskiy

Share Button

Ukraina zaprasza armie Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii do przeprowadzenia ćwiczeń na swoim terytorium

Share Button

KIJÓW. 19 marca. UNN. Ukraina zwraca się do krajów będących gwarantami jej bezpieczeństwa i terytorialnej integralności z zaproszeniem do prowadzeniu wspólnych ćwiczeń na jej terytorium – powiedział sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Parubij.

„Chcemy przeprowadzić wspólne ćwiczenia ukraińskiego wojska i naszych sojuszników” – powiedział Andrij Parubij na konferencji po nadzwyczajnym posiedzeniu RNBO.

USA i Wielka Brytania są krajami, jakie zagwarantowały Ukrainie bezpieczeństwo na mocy porozumienia z Budapesztu z 1994 r. na mocy którego Kijów zrezygnował z posiadania broni atomowej.

Źródło: UNN

Fot. mil.gov.ua

http://www.unn.com.ua/uk/news/1319177-ukrayina-zakliche-ssha-ta-britaniyu-provesti-navchannya-na-svoyiy-teritoriyi

 

Share Button