niedziela, 17 Listopad, 2019
pluken
Home / Komentarze i opinie / Ukraińska moc austriackich samolotów
Samolot DA50 z silnikiem Motor Sicz AI-450 – Fot. Diamond Aircraft
Samolot DA50 z silnikiem Motor Sicz AI-450 – Fot. Diamond Aircraft

Ukraińska moc austriackich samolotów

Share Button

Ukraiński Motor Sicz z Zaporoża kojarzy się głównie z silnikami dla rosyjskich śmigłowców Mila i ukraińskich samolotów Antonowa, łącznie ze słynnymi An-124 „Rusłan” i An-225 „Mrija”. Tymczasem firma weszła w kooperację z Diamond Aircraft, austriackim producentem samolotów prywatnych, szkolnych i akrobacyjnych. W ten sposób firma Motor Sicz poszerza swoje kompetencje, poszukując alternatywy dla rosyjskich rynków zbytu które od 2014 roku są dla niej w znacznym stopniu zamknięte.

Zakłady Motor Sicz przez całe dziesięciolecia były głównym dostawcą silników dla rosyjskiego przemysłu lotniczego, przede wszystkim zaś do wszelkich typów śmigłowców. Jednostki napędowe z Zaporoża trafiały zarówno do maszyn transportowych, jak popularny na całym świecie w równym stopniu co karabin Kałasznikowa śmigłowiec Mi-8/Mi-17 czy potężnych Mi-26. Napędzane są nimi również maszyny morskie Ka-27 i Mi-14, jak również szturmowe Mi-24/35 i najnowsze Mi-28 oraz Ka-52. Aneksja przez Rosję Krymu i wspieranie separatystów w Donbasie zamknęły dla zakładów Motor Sicz rosyjski rynek, co stanowi równie wielki problem dla rosyjskich producentów śmigłowców co dla firmy z Zaporoża.

Motor Sicz od kilku lat pracuje nad stworzeniem własnych śmigłowców, obecnie opartych na rozwoju i modernizacji maszyn Mi-8 i Mi-2, jednak jest to długotrwały proces, wymagający też zdobycia miejsca na dość mocno zagospodarowanym przez zachodnich producentów rynku cywilnym. Obecnie głównym źródłem dochodów są dla firmy zamówienia ze strony Sił Zbrojnych Ukrainy, dotyczące remontów i modernizacji śmigłowców Mi-8/17, oraz dostawy silników dla koncernu Antonowa. W tym zakresie znaczącym jest kontrakt dotyczący modernizacji floty ciężkich transportowców An-124, która obejmuje wymianę silników na jednostki nowej generacji produkcji Motor Sicz.

Polska zaprzepaszczona szansa

 Jedyną szansą na dalszy rozwój dla firmy Motor Sicz jest dziś wyjście poza ukraiński i szerzej mówiąc, postsowiecki rynek związany z konstrukcjami wywodzącymi się z czasów ZSRR, ich modernizacją i eksploatacją. Przez wiele lat Motor Sicz bezskutecznie starała się o współpracę z polskimi firmami, a przynajmniej znajdującymi się w Polsce, takimi jak PZL-Świdnik czy PZL-Mielec. Pierwsza z wymienionych firm, należąca do włoskiego koncernu AgustaWestland, a dziś Leonardo Helicopter Division, produkowała śmigłowce Mi-2, napędzane produkowanymi na Ukrainie silnikami GTD-350. Dziś produkuje śmigłowce W-3 Sokół, które ze względu na swój potencjał konstrukcyjny wzbudziły duże zainteresowanie firmy Motor Sicz. Włoski koncern nie jest jednak zainteresowany modernizacją Sokoła poprzez wymianę silników na znacznie mocniejsze jednostki napędowe z Zaporoża.

Również PZL-Mielec, należący do śmigłowcowego potentata Sikorsky Aircraft Corporation nie jest zainteresowany kooperacją. Dotyczy to zarówno modernizacji produkowanych niegdyś w Mielcu samolotów An-2 do wersji turbośmigłowej, jak też wznowienia produkcji samolotów rolniczych „Dromader” z nowym napędem. To samo dotyczy wprowadzenia do oferty wersji samolotu An-28/M-28 „Bryza” z silnikami Motor Sicz zamiast stosowanych w nim jednostek napędowych Pratt-Whitney.

Można powiedzieć, że problemem jest w obu przypadkach brak zainteresowania międzynarodowych koncernów, będących właścicielami polskich zakładów. Wynika on prawdopodobnie po części z niechęci do dzielenia się rynkiem. Dlatego Motor Sicz musiała szukać drogi na nowe rynki gdzie indziej.

W poszukiwaniu alternatywnych – Diamentowa opcja

 Firma Motor Sicz znalazła producenta chętnego do wykorzystania jej nowoczesnych jednostek napędowych w Austrii. Firma Diamond Aircraft jest znanym na świecie producentem niewielkich samolotów cywilnych: turystycznych, akrobacyjnych i szkolnych, a od pewnego casu również maszyn specjalnych, wykorzystywanych m. in. przez Państwową Służbę Przygraniczną Ukrainy. Producent ma w swojej ofercie gamę maszyn turbośmigłowych – jedno i dwusilnikowych. Są to samoloty dobrze znane w sektorze General Aviation ale też wykorzystywane przez służby mundurowe i szkoły lotnicze.

Jako pierwszy w silnik Motor Sicz został wyposażony nowy, siedmiomiejscowy, jednosilnikowy model samolot Diamond DA50 oblatany w styczniu 2015 roku. Otrzymał on silnik AI-450 o mocy 465 KM, który w różnych wersjach napędza m. in. śmigłowiec Mi-2MSB, będący zmodernizowanym przez Motor Sicz wariantem tej popularnej maszyny, oraz nowy, czeski, dwusilnikowy transportowiec EV-55 Outback, produkowany seryjnie od 2016 roku.

Szkolno-treningowa premiera salonu Farnborough

 Samolot Diamond DART-450 na salonie lotniczym Farnborough 2016 – Fot. Juliusz Sabak
Samolot Diamond DART-450 na salonie lotniczym Farnborough 2016 – Fot. Juliusz Sabak

Silnik AI-450 stanowi również napęd najnowszego samolotu firmy Diamond, który swoją premierę miał na tegorocznym międzynarodowy, salonie lotniczym w Farnborought, który stanowi jedną z najbardziej prestiżowych imprez tego typu na świecie. Perłą w koronie Diamond Aircraft na tej imprezie była treningowo-akrobacyjna maszyna DART-450, będąca pierwszym tego typu samolotem zbudowanym całkowicie z kompozytów.

Jest to bardzo nowoczesna konstrukcja, wyposażona w fotele katapultowane i  system elektronicznego sterowania fly-by-wire z drążkiem umieszczonym bocznie, jak w myśliwcach F-16 czy F-35. Maszyna może występować w wersji akrobacyjnej, szkolno-treningowej lub patrolowo-rozpoznawczej, osiągając prędkość przelotową 429 km/h. Awionika DART-450 to w pełni cyfrowy system Garmin wyposażony w wyświetlacze wielofunkcyjne, a wyposażenie może obejmować wysuwaną z kadłuba głowice obserwacyjną, wytwornice dymu do lotów akrobacyjnych lub inne specjalistyczne wyposażenie.

Zastosowanie ukraińskich silników w tak nowoczesnej konstrukcji uznanego na świecie, zachodniego producenta wskazuje wyraźnie, że Motor Sicz reprezentuje dobry poziom technologiczny przy rozsądnych cenach i kosztach eksploatacji. Otwartą kwestią pozostaje to, czy klienci będą podzielać ten pogląd, czy też zażądają wariantu z napędem firm takich jak Pratt&Whitney. Przykład silników Motor Sicz pokazuje jednak, że ukraińskie firmy mogą skutecznie konkurować na rynkach zachodnich z wielkimi koncernami o ugruntowanej pozycji.

Paweł Pieski

 

Share Button

Czytaj również

Акція на підтримку Ігоря Мазура біля Посольства Польщі в Києві. Фото: hromadske.ua

Małgorzata Gosiewska o zatrzymaniu Ihora Mazura

Zatrzymując obywatela Ukrainy, Ihora Mazura, Polska wykonała działanie zgodnie z procedurą, jako że figuruje on …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.