niedziela, 26 Marzec, 2017
pluken
Home / Komentarze i opinie / Za projektem ukraińskiej uchwały ws. ludobójstwa stoją ludzie Janukowycza?
Fot. antikor.com.ua./Od lewej: Serhij Lowoczkin i Wiktor Janukowycz
Fot. antikor.com.ua./Od lewej: Serhij Lowoczkin i Wiktor Janukowycz

Za projektem ukraińskiej uchwały ws. ludobójstwa stoją ludzie Janukowycza?

Share Button

Pojawia się coraz więcej wątpliwości odnośnie partii „Ludowa Kontrola” (Narodnyj Kontrol, NK), której deputowany – Ołeh Musij w ramach „symetrycznej odpowiedzi” Ukrainy na uchwałę polskiego Sejmu ws. ludobójstwa na Wołyniu, zgłosił swój projekt w Werchownej Radzie. To ugrupowanie polityczne oskarżone zostało o współpracę przy ostatniej kampanii wyborczej z 2015 roku z ludźmi z najbliższego otoczenia Wiktora Janukowycza, pracującymi dla telewizji prorosyjskiego oligarchy Dmytra Firtasza.

Do Internetu wyciekła zawartość skrzynki pocztowej Leonida Murawjowa – deportowanego z Ukrainy na początku ubiegłego roku rosyjskiego dziennikarza, któremu Służba Bezpieczeństwa Ukrainy odmówiła wcześniej podjęcia pracy w telewizji Inter. Jak wynika z udostępnionych materiałów, dziennikarze tej stacji konsultowali publikowane treści z organami bezpieczeństwa i informacji tzw. Donieckiej Republiki Ludowej, a sam Murawjow regularnie z nimi współpracował. Chodziło m.in. o uzgodnienie stosowanych w materiałach prasowych sformułowań, w tym określania prorosyjskich bojowników mianem „terrorystów”, opisywanie wymiany i zwalniania jeńców czy ogólnie wydarzeń na froncie.

Najprawdopodobniej nad kampanią wyborczą partii „Narodnyj Kontrol” pracowali ludzie byłego szefa Administracji Prezydenta Ukrainy w latach 2010-2014 – Serhija Lowoczkina. Za jednego z nich uważany jest w środowisku ukraińskich ekspertów Nazim Bedirow (Назім Бедіров) z należącej do telewizji Inter spółki z ograniczoną odpowiedzialnością „Narodowe Systemy Informacyjne” (Національних інформаційних систем, НІС), tj. podmiotu zajmującego się przygotowaniem programów telewizyjnych dla tej stacji. On był głównym kontaktem lidera partii NK – Dmytra Dobrodomowa w Interze. Przez niego materiały wysyłane były do producentki Marii Stoljarowej (Мария Столярова) z tej samej firmy, która w lutym br. została zwolniona – oficjalnie za używanie niecenzuralnego języka.

Publicznie mówi się o zaangażowaniu w kampanię także Leonida Murawjowa (Леонід Муравйов). To samo środowisko wspierało „uciekinierów” z Partii Regionów w ich nowym tworze politycznym „Blok Opozycyjny”. Co ciekawe ostatnia dwójka ze wspomnianych osób ma obecnie zakaz wjazdu na Ukrainę. To, iż istniały kontakty pomiędzy wspomnianymi osobami – nie ma najmniejszych wątpliwości. Pochodzące od współpracownicy Dobrodomowa, dawnej dyrektorki ds. PR-u jego telewizji ZIK – Olhy Proc (Ольга Проць) materiały partyjne przekazywane były drogą mailową do Bedirowa, dalej do Stoljarowej, a od niej do Murawjowa. Jaki jest więc powód pracy ludzi Lowoczkina dla tej partii?

Mamy zresztą do czynienia z ciekawą sytuacją: właścicielem telewizji Inter, podobnie jak i „Narodowych Systemów Informacyjnych”, jest jawnie prorosyjski oligarcha Dmytro Firtasz. Ma on od lat bliskie kontakty i związki z Rosją i Gazpromem. Natomiast sam Lowoczkin jest człowiekiem Janukowycza, powiązany przede wszystkim z tzw. „rodziną” (klanem Janukowycza). Jego ludzie jednak pracowali i wciąż pracują w telewizji Inter na stanowiskach dziennikarzy i menadżerów.

„Ludowa Kontrola” posiada jedynie 4 deputowanych w ukraińskim parlamencie. Czy jej polityk, oskarżany o korupcję w czasie pełnienia urzędu ministra zdrowia Ołeh Musij, autor kontrowersyjnego projektu ostatniej uchwały upamiętniającej „ofiary ludobójstwa dokonanego przez Państwo Polskie na Ukraińcach w latach 1919-1951” – jest świadomy związków swojej partii z ludźmi z administracji Wiktora Janukowycza? I jak się w to wpisuje współpracę z ludźmi zatrudnianymi przez prorosyjskiego oligarchę? Bez wątpienia jest jednak możliwe, że w całej sprawie mamy do czynienia z rosyjskim śladem.

Ukraiński Internet szeroko komentuje tą sprawę. Na lidera partii NK spada wiele zarzutów, iż nie ma on czasu na wzięcie udziału w ważnych głosowaniach, natomiast jest częstym gościem programów prowadzonych przez sympatyzujących z Rosją dziennikarzy. W tych programach zajmuje się przede wszystkim krytyką poprzedniego i obecnego rządu oraz własnym PR-em. Fala krytyki związana jest przede wszystkim z faktem, iż Stoliarowa i Murawiew, poszerzający treści rosyjskiej propagandy do ukraińskiego społeczeństwa, którzy związani byli wcześniej z kampanią partii „Narodnyj Kontrol” najprawdopodobniej współpracowali albo wciąż współpracują przy przygotowaniu jego wystąpień publicznych. Lider partii wciąż nie odniósł się do zarzutów o współpracę z tym jawnie prorosyjskim środowiskiem.

R/A/D/D

Share Button

Czytaj również

Fot. defense-blog.com

Rosja tnie wydatki na zbrojenia

W 2017 roku Rosja planuje zmniejszenie wydatków na zbrojenia. Według portalu janes.com są to jedne …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.