poniedziałek, 10 Sierpień, 2020
pluken
Home / Wywiady / Ihor Teliszewski: Podstawą naszego programu jest dążenie do pozytywnych zmian w kraju
Fot. Ihor Teliszewski
Fot. Ihor Teliszewski

Ihor Teliszewski: Podstawą naszego programu jest dążenie do pozytywnych zmian w kraju

Share Button
Fot. Ihor Teliszewski
Fot. Ihor Teliszewski

Z Ihorem Teliszewskim, szefem organizacji obwodowej partii „UKROP” (Ukraińskie Zrzeszenie Patriotów, ukr. Українське об’єднання патріотів) w obwodzie lwowskim rozmawia Dariusz Materniak.

Kiedy powstały struktury partii „UKROP” we Lwowie?

Nasza partia została utworzona na szczeblu centralnym na początku lipca tego roku. Z kolei lokalne struktury w obwodzie lwowskim zostały zarejestrowane dwa tygodnie później. Nasza formacja jest zupełnie nowa, i co ważne, chcemy stworzyć ją na bazie aktywności społeczeństwa obywatelskiego –a więc z osób, które wykazały się już aktywnością społeczną: opieramy się więc o wolontariuszy, działaczy organizacji społecznych i obywatelskich, uczestników ATO oraz przedstawicieli sektora małych i średnich przedsiębiorstw. W obwodzie lwowskim powstało osiem lokalnych ośrodków naszej partii. Na listach znajdą się m.in. dowódcy batalionów ochotniczych oraz członkowie organizacji takich jak „Pomoc Armii” (Dopomoga Armii, ukr. Допомога Армії).

Jakie są podstawowe założenia programowe waszego ugrupowania?

Podstawą programu jest dążenie do pozytywnych zmian w kraju. Dążymy do tego, aby nie opierać swojego programu i swojej kampanii wyborczej o krytykowanie innych partii, ale o konstruktywne propozycje rozwiązania danych problemów. Dokładne założenia programowe będą znane we wrześniu tego roku.

Jak wygląda kwestia finansowania partii „UKROP”? Zdaniem waszych politycznych przeciwników nie brak tu niejasności związanych z osobą Ihora Kołomojskiego.

Działalność naszej formacji opiera się na środkach uzyskiwanych z dobrowolnych lokalnych zbiórek oraz z pracy wolontariuszy. Co oczywiste, każda formacja polityczna posiada swój główny ośrodek – w naszym wypadku takim ośrodkiem jest Dniepropietrowsk, podobnie jak Lwów w wypadku „Samopomocy” czy Winnica w przypadku „Bloku Petra Poroszenko”. Osoby, które zainicjowały powstanie partii (przede wszystkim Ihor Kołomojski – przyp. red.) w czasie, gdy rozpoczynała się rosyjska inwazja w 2014 roku zrobiły wiele, by zatrzymać „projekt Noworosja”, wkładając w to wiele zaangażowania i prywatnych środków. Udział Ihora Kołomojskiego w powstaniu naszej formacji budzi obawy u niektórych osób, jednak moim zdaniem nie są one uzasadnione – jest wiele formacji, w powstaniu których dużą rolę odegrali oligarchowie czy przedstawiciele biznesu. Chcemy to zmienić – między innymi dlatego prowadzimy kampanię informacyjna, m.in. poprzez kolportaż darmowej prasy we Lwowie i innych miastach, gdzie można przeczytać o nas i o naszych założeniach programowych.

Jak oceniacie przyjętą niedawno ustawę o wyborach lokalnych? Nie wszystkie partie były zadowolone z jej zapisów, zwłaszcza dotyczących progu wyborczego.

System proporcjonalny jest krytykowany przez niektórych, jako że nie daje on jasności co do ostatecznego wyniku wyborów: w przypadku okręgów jednomandatowych sytuacja jest jasna, kandydat jest wybrany lub nie – w przypadku głosowania w systemie proporcjonalnym wiele zależy od wyniku w innych okręgach, dlatego nie wszyscy chcą kandydować w takim systemie. Jednak generalnie wydaje się, że ustawa to krok w dobrym kierunku, zobaczymy jednak jak będzie ona funkcjonować – czy nie będzie nadużyć związanych choćby z liczeniem głosów. Będą tam obecni nasi obserwatorzy, podobnie jak w wypadku innych partii. Również prób wyborczy na poziomie 5% wydaje się być dość dobrym rozwiązaniem i nie sądzę, by był on zawyżony. Mniejsza liczba partii, ale o większym poparciu sprzyja bardziej konstruktywnej i sprawniejszej pracy po wyborach.

Czy są obawy o możliwe falsyfikacje, przekupstwo czy naciski na wyborców?

Niestety proceder ten będzie funkcjonował dopóki ludzie będą się na to godzić. Uważam, że kandydaci powinni przekonywać wyborców raczej obietnicami decyzji, które będą korzystne dla społeczności. Wielu ludzi nadal jednak oczekuje, że kandydat powinien im coś dać. A to błędne podejście – i dopóki wyborcy tego nie zrozumieją, nic się nie zmieni. Nawet teraz pojawiają się u wielu deputowanych osoby które mówią: wybraliśmy was, dajcie nam teraz pomoc materialną. A przecież nie o to chodzi i nie ma takiej możliwości.

Czy rozważacie możliwe koalicje po wyborach?

Obecnie trudno o tym mówić. Wszystko okaże się po głosowaniu, gdy będzie wiadomo kto i z jakim poparciem dostał się do władz lokalnych w mieście i regionie. Generalnie jesteśmy gotowi współpracować ze wszystkimi partiami, które mają zbieżne z naszym programy, rzecz jasna z wykluczeniem tych formacji i osób, co do których są uzasadnione podejrzenia o korupcję czy inne przestępstwa.

To będą wybory lokalne, ważne zwłaszcza dla lokalnej społeczności. Co waszym zdaniem powinno zmienić się we Lwowie?

Nadal wielkim problemem pozostaje korupcja – mimo rewolucji, w wielu obszarach nic się nie zmieniło, lub zmiany są niewielkie. W mieście są problemy z systemem transportowym, a także z kwestiami zabudowy: inwestor deklaruje niewielki budynek, a powstaje wielopiętrowy gmach. Chcielibyśmy także, by prace rady miejskiej były bardziej jawne i otwarte dla udziału przedstawicieli społeczeństwa.

Rozmawiał: Dariusz Materniak

Fot. facebook.com/igor.telishevskyi

Share Button

Czytaj również

Fot. uk.wikipedia.org

Oksana Jurynets: rosyjska agresja nie zakończy się na Gruzji czy Ukrainie

Z Oksaną Jurynets, deputowaną do Rady Najwyższej Ukrainy VIII kadencji, członkiem ukraińskiej Delegacji Parlamentarnej przy …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.