czwartek, 13 Sierpień, 2020
pluken
Home / Wywiady / Nigdy nie spuszczaliśmy oka z Ukrainy
gpw

Nigdy nie spuszczaliśmy oka z Ukrainy

Share Button

gpwWywiad z prezesem Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie Pawłem Tamborskim dla agencji informacyjnej „Interfax Ukraina”.

W ciągu ostatniego półtora roku sytuacja na Ukrainie znacznie się zmieniła, a omawianie perspektyw związanych z pojawieniem się nowych emitentów na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie niestety nie jest na miejscu. Interesuje nas pozycja giełdy w zaistniałych okolicznościach: czy zmieniły się jej interesy związane z Ukrainą, a jeśli tak, to w jaki sposób? Jakie są obecne priorytety i oczekiwania na najbliższe lata?

Tak, w najbliższym czasie raczej nie należy oczekiwać ukraińskich debiutów na GPW. Na naszym rynku potrzeba większego zrozumienia tego, co dzieje się w waszym kraju oraz przyszłego rozwoju wydarzeń. Niemniej jednak nie tracimy optymizmu i wierzymy, że firmy ukraińskie będą w przyszłości znów przyciągać kapitał dla GPW. Z czasem sytuacja rynkowa poprawi się, a inwestorzy nabiorą odwagi. Nie widzę żadnych przeszkód ku temu, by firmy ukraińskie lokowały kapitał. W tym momencie chcielibyśmy, aby na Ukrainie postrzegano nas jako najbardziej wyróżniającą się giełdę, tj. w miarę możliwości chcemy stać się alternatywą dla Londyńskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Na ten moment udało się nam przeprowadzić pierwszą ofertę publiczną dwunastu ukraińskich firm, co jest potwierdzeniem tego, że warszawska GPW była i jest odpowiednim miejscem na ulokowanie akcji.

A teraz przejdźmy do planów na przyszłość. Obecnie jednym z celów rządu Ukrainy jest przeprowadzenie prywatyzacji własności państwowych. Wcześniej niejednokrotnie rozważano możliwość sprzedaży tych aktywów przez warszawską GPW. Jesteśmy ciekawi, czy dyskutował Pan o tym z ukraińskimi władzami? Możliwe, że osiągnięto już porozumienie w sprawie wspólnego przed-prywatyzacyjnego przygotowania inwestycji.

Sprawa jest w toku i jak wiadomo, obecnie przedstawiam Radzie Nadzorczej projekt reformy przedsiębiorstw państwowych. Jej podrozdział będzie bezpośrednio dotyczył prywatyzacji. W ramach wspomnianej działalności jestem gotowy na podzielenie się z władzami ukraińskimi doświadczeniem zdobytym przez Polskę, która w odróżnieniu od innych krajów z Centralnej i Wschodniej Europy ma ponad 25-letnia praktykę w przeprowadzaniu przejrzystej prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Największe polskie przedsiębiorstwa były prywatyzowane przez warszawską GPW. Proces ten był wspierany przez zorientowany socjologicznie program: zwykli obywatele mogli stać się akcjonariuszami firm państwowych czy akcji, które były notowane na giełdzie. Wśród obywateli przeprowadzono mnóstwo programów edukacyjnych, aby zrozumieli, czym są inwestycje. Organizowano również tzw. programy zachęcające, których celem było zainteresowanie inwestycjami możliwie jak największej liczby Polaków. W rezultacie ponad 1 mln osób wzięło udział w programie prywatyzacji aktywów państwowych. Ponadto uważam, że należy pracować nad wzmocnieniem wewnętrznego rynku kapitałowego, który byłby pomocny w procesie efektywnego podziału kapitału na Ukrainie.

Czy nie uważa Pan, że jest już za późno na przeprowadzanie socjalnie zorientowanej prywatyzacji na wzór tej, która miała niedawno miejsce w Polsce?

Nigdy nie jest za późno na przeprowadzenie sprawiedliwej i przejrzystej prywatyzacji! Niemniej jednak może to być trudne, gdy pojawiają się bardziej naglące zadania dla rządu – przeprowadzanie reform gospodarczych, tzw. operacja na długu czy działania wojenne na wschodzie Ukrainy. Mimo to celem władz jest otrzymanie sprawiedliwej wyceny swoich aktywów. Jaką rolę może odegrać GPW w tym procesie? Jak postrzega Pan samo zjawisko prywatyzacji? Czy przeprowadzenie prywatyzacji jest możliwe zakładając, że nie dojdzie do handlowania papierami wartościowymi na giełdzie?

Jak już mówiłem, mamy zamiar aktywnie uczestniczyć w działaniach Rady Nadzorczej. To nasz priorytet na chwilę obecną. W ramach tej działalności wyrażamy gotowość do podzielenia się naszą wiedzą odnośnie tworzenia rynku kapitału. Uważamy bowiem, że rynek giełdowy odgrywa ogromną rolę w rozwoju państwa – prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych może nie tylko zwiększyć budżet kraju, ale również przyciągnąć międzynarodowych i wewnętrznych inwestorów, którzy mogliby inwestować w przedsiębiorstwa. Takie doświadczenia miała Polska.
Jeśli w przyszłości będzie się od nas oczekiwać pomocy, z radością jej udzielimy.

Czy proces restrukturyzacji obserwowany w związku z długiem zewnętrznym Ukrainy ma wpływ na inwestorów? Czy oczekiwanie na rezultaty ma w tym przypadku sens?

Nie doradzamy inwestorom, aby kupowali lub nie kupowali. Wybór momentu wejścia lub wyjścia z inwestycji zależy wyłącznie od nich.

Tak więc, co bardziej interesuje inwestorów: możliwość dokonania zakupu po niższej cenie czy dokonanie zakupu w przypadku istotnego ryzyka? A może chęć poczekania na sygnały świadczące o ustabilizowaniu się sytuacji na Ukrainie?

Istnieją różne grupy inwestorów, u których obserwujemy różne sposoby rozumienia ryzyka. Każda z tych grup postrzega aktywa na podstawie kryteriów efektywności inwestycji – zarówno na podstawie oczekiwanego dochodu, jak i przewidywanego ryzyka. Mogę stwierdzić, że w związku z niepewnością jaka wytworzyła się na Ukrainie, apetyt inwestorów na ukraińskie firmy nieco zmalał w porównaniu z poprzednimi latami. Spadek indeksu ukraińskich akcji WIG-Ukrain jest tego dowodem, Mimo to zachowujemy optymizm i wierzymy, że wszystko zmieni się na lepsze.

Jaki rodzaj aktywów jest najbardziej popularny wśród inwestorów? Jak postrzega się kapitalizację?

Jak wyjaśniałem wcześniej, istnieją różne grupy inwestorów: na warszawskiej GPW jedni koncentrują się na rynku bazowym, a inni na tzw. NewConnect, gdzie przodują niewielkie pod względem kapitalizacji firmy, będące często na etapie rozpoczynania działalności. Są również i tacy, którzy inwestują środki w określony sektor, np. w innowacyjne firmy.

Oceniając ostatnią polską konferencję inwestycyjną, która odbyła się w Nowym Jorku, można dojść do wniosku, że Amerykanie są obecnie zainteresowani inwestowaniem w ciekawe projekty czy rozwijające się firmy, dające im możliwość poznanie tego, czym jest wzrost gospodarczy. Jednocześnie preferują oni inwestowanie w prywatne firmy, które są budowane od zera, aniżeli wielkie korporacje państwowe. Jak ma to miejsce w przypadku Ukrainy, w kraju będącym istotnie poza zainteresowaniem inwestorów największe szanse mają firmy z sektora konsumenckiego, a także te przynależące do szybko rozwijających się sektorów.

Jesteśmy też ciekawi, czy GPW jest zainteresowana ukraińską giełdową i pozagiełdową infrastrukturą? Czy ma Pan w związku z tym jakieś plany? Co może okazać się ciekawym przedsięwzięciem – stworzenie holdingu giełdowego zgodnie z modelem GPW, a może uczestnictwo w depozycie?

Nigdy nie spuszczaliśmy oka z Ukrainy i uważamy, że wasze państwo ma ogromny potencjał. Dlatego też dbamy o nasze biuro w Kijowie. Daje nam ono możliwość otrzymywania informacji z pierwszej ręki. Na ten moment naszą strategią jest zachowanie neutralności.

Pełny tekst artykułu dostępny na portalu Wschodnik.pl

 

Share Button

Czytaj również

Fot. uk.wikipedia.org

Oksana Jurynets: rosyjska agresja nie zakończy się na Gruzji czy Ukrainie

Z Oksaną Jurynets, deputowaną do Rady Najwyższej Ukrainy VIII kadencji, członkiem ukraińskiej Delegacji Parlamentarnej przy …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.