poniedziałek, 10 Sierpień, 2020
pluken
Home / Wywiady / Dominik Łazarz: Ukrainę na początku czeka dość trudny czas
dominik_łazarz

Dominik Łazarz: Ukrainę na początku czeka dość trudny czas

Share Button

dominik_łazarzRozmowa z Dominikiem Łazarzem, ekonomistą z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, dyrektorem Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Rzeszowie.

Jak ocenia Pan obecną sytuację na Ukrainie z punktu widzenia ekonomicznego?

Sytuacja na Ukrainie w punktu widzenia ekonomicznego jest bardzo trudna, żeby nie powiedzieć tragiczna. Ukraińska waluta od początku konfliktu z Rosją traci na wartości, m.in. przez szalejącą inflację, co odbija się np. na możliwościach nabywczych mieszkańców tego kraju. Powoduje to kurczenie się ukraińskiej gospodarki, a także zmniejszanie się ilości kupowanych towarów zza granicy. Pocieszające jest to, że z ostatnich danych Międzynarodowego Fundusz Walutowego wynika, iż w ostatnich miesiącach pojawiają się pewne oznaki stabilizacji ekonomicznej m.in. na rynku walutowym.

Czy obecny kryzys ma szansę się zakończyć i perspektywy wzrostu PKB na poziomie 3% w 2016 roku są realne?

Niestety większość ekspertów uważa, że nie ma szans na zakończenie obecnego konfliktu na Ukrainie w przeciągu najbliższych miesięcy, wręcz część z nich uważa, że konflikt ten może potrwa kilka lat. W przypadku PKB moim zdaniem nie ma perspektywy na jego znaczący wzrost, teraz główne pytaniem brzmi: czy będzie to niewielkie ożywienie w 2016, czy też jednak stagnacja, ale jednak mniejsza niż w 2015 roku. Na przełomie maja i czerwca br. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wydał komunikat o tym, że prognozuje spadek PKB Ukrainy w tym roku aż o 9%, choć kilka tygodni wcześniej prognozy MFW na 2015 rok zakładał skurczenie się PKB o 5,5%, a w 2016 jego wzrost do 2%.

Jakie są perspektywy współpracy gospodarczej pomiędzy Polską a Ukrainą?

Obecnie obserwuje się spadek poziomu wymiany handlowej z Ukrainą, co spowodowane jest głównie dewaluacją ukraińskiej waluty. Oznacza to po prostu, że nasze towary są za drogie dla mieszkańców tego kraju. Z danych Ministerstwa Gospodarki RP za pierwszy kwartał tego roku wynika, że eksport na Ukrainę zmniejszył się o ok. 16% (do poziomu 608 mln euro), ale warto zauważyć jednocześnie, że w przypadku Rosji spadek ten wyniósł aż 32%. Trzeba przy tym podkreślić, że cały polski eksport w tym samym czasie wzrósł o 5,2%, w tym do krajów Unii Europejskiej o 7,4%. Niestety pozycja Ukrainy w rankingu najważniejszych partnerów Polski w wymianie handlowej spada. W odniesieniu do perspektyw wymiany handlowej z tym krajem, wszystko jest uzależnione od rozwoju sytuacji na wschodzie Ukrainy oraz skuteczności reform jakie musi przeprowadzi Ukraina – część z nich się już rozpoczęła. Pamiętać należy, że mimo wszystko Ukraina to nadal dość atrakcyjny rynek zbytu zwłaszcza w kontekście jego wielkości, ale także planowanych reform. Niestety, dla potencjalnych inwestorów nadal oznacza to spore ryzyko, jednak warto zauważyć, że według danych Banku Światowego, powoli ale systematycznie rośnie atrakcyjność Ukrainy jako miejsca dla inwestycji.

Jakie otworzą się możliwości po wejściu w życie części handlowej umowy stowarzyszeniowej, które planowane jest na 1.01.2016?

Umowa ta oznacza de facto otworzenie unijnego rynku dla Ukrainy poprzez stopniowe znoszenie ceł, które będzie możliwe dzięki wprowadzaniu odpowiednich reform i regulacji dostosowujących gospodarkę tego kraju do europejskich standardów technicznych czy fitosanitarnych. Takich elementów będzie sporo i na pewno Ukrainę na początku czeka dość trudny czas, jednak w długim terminie poprawi się klimat inwestycyjny oraz podniesie konkurencyjność gospodarki. Warto zaznaczyć, że dziś ok. 25% eksportu trafia na rynki UE, a po wprowadzeniu wszystkich wymaganych standardów poziom ten na pewno się zwiększy, tak samo jak to miało miejsce chociażby w Polsce. Oczywiście nic nie ma za darmo: wdrożenie tych standardów to koszt, który będą musiały ponieść przedsiębiorstwa ukraińskie, a Unia Europejska może pomóc w tym tylko w ograniczonym zakresie.

Jakie szanse i ewentualnie zagrożenia wiążą się z imigracją do Polski obywateli Ukrainy w celach naukowych czy zarobkowych?

Moim zdaniem jest więcej szans niż zagrożeń, oczywiście pod warunkiem odpowiedniego wykorzystania potencjału jakim są zwłaszcza młodzi mieszkańcy Ukrainy. Dziś w Polsce obserwujemy dość znaczący niż demograficzny, co przekłada się m.in. na coraz mniejszą liczbę osób młodych. Bardzo dobrze wykorzystują ten fakt uczelnie wyższe, które swoją propozycję kierują do młodych mieszkańców Ukrainy. W tym zakresie liderem jest Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, w której kształci się ok. 1,5 tys. obcokrajowców, z których znacząca część to właśnie ukraińska młodzież. Ważne jest również wykorzystanie tego potencjału w przyszłości, zwłaszcza, że prognozy wskazują, iż będziemy mieli problem ze znalezieniem ludzi do pracy, co negatywnie może wpłynąć na perspektywy rozwoju polskiej gospodarki. Zauważmy, że już dziś bezrobocie spadło do poziomu niewiele ponad 10%, a do końca tego roku ma być jednocyfrowe. Jednoznacznie chciałbym zauważyć, iż nie chodzi o całkowite otwarcie rynku pracy dla Ukraińców, ale systematyczne włączanie w nasz rynek, młodych, zwłaszcza wykształconych w Polsce mieszkańców tego kraju.

Przechodząc na szczebel regionalny: jakie możliwości daje położenie województwa podkarpackiego i Rzeszowa w pobliżu granicy z Ukrainą?

Są to pewne możliwości związane z infrastrukturą sprzyjającą współpracy. Chodzi tu zwłaszcza o coraz lepsze skomunikowanie transportowe, głównie poprzez budowę autostrady, ale także modernizację międzynarodowej linii kolejowej do Ukrainy. Nie bez znaczenie jest również to, iż niedaleko granicy ukraińskiej funkcjonuje międzynarodowe lotnisko Rzeszów-Jasionka, m.in. z ważnym terminalem cargo. Dodatkowo, trzeba również zauważyć duże doświadczenie firm w zakresie współpracy z rynkiem ukraińskim, a także podmiotów wspierających biznes, takich jak np. izby gospodarcze czy uczelnie wyższe. Całościowo ma to duże znaczenie dla rozwoju współpracy z Ukrainą, i miejmy nadzieję, że zaowocuje wraz z poprawą sytuacji u naszego wschodniego sąsiada.

Które sektory gospodarki mają największe szanse na rozwój w Rzeszowie i regionie, zwłaszcza w perspektywie rozszerzania relacji biznesowych z Ukrainą?

Wydaje się, że ważnym obszarem jest turystyka: sektor ten dość mocno korzystał na bliskości Ukrainy. Obecnie sytuacja nieco się pogorszyła, jednak w dłuższej perspektywie uważam, że są duże możliwości rozwoju. Ponadto duże perspektywy ma sektor informatyczny, który ma dobrą pozycję w naszym regionie i oferuje coraz szerszy zakres usług. Na Podkarpaciu działa m.in. prężny Klaster Firm Informatycznych Polski Wschodniej czy jedna z największych firm informatycznych w Europie – Asecco. W przypadku przemysłu lotniczego, który jest ważnym sektorem w Rzeszowie i regionie, widzę perspektywy współpracy, w zakresie wysokotechnologicznym z przemysłem lotniczym i zbrojeniowym, który ma duże znaczenie dla gospodarki Ukrainy.

Jak można ocenić poziom współpracy transgranicznej pomiędzy Polską i Ukrainą? Także w ramach programu współpracy transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2007-13 i jakie to daje perspektywy na kolejny okres 2014-20?

W tym zakresie mogę się posiłkować swoim doświadczeniem w ramach kierowania pracami Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Rzeszowie. Nasz ośrodek realizuje wiele projektów mających na celu poprawienie relacji międzykulturowych i społecznych pomiędzy młodymi mieszkańcami Podkarpacia i zachodnich obwodów Ukrainy. Ponadto prowadzimy liczne debaty i spotkania, które mają przyczynić się do rozwoju współpracy zwłaszcza pomiędzy samorządami z obu krajów. Zainteresowanie tego typu działaniami jest ogromne, zwłaszcza ze strony młodzieży. Patrząc na partnerów instytucjonalnych RODM realizujących przedsięwzięcia z organizacjami na Ukrainie mogę potwierdzić, że poziom współpracy jest coraz intensywniejszy, szczególnie na poziome projektów współpracy kulturalnej. W przypadku Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina 2007-13 projekty realizowane były głównie w obszarach promocji kultury lokalnej i zachowania dziedzictwa historycznego, poprawy dostępności transportowej regionów przygranicznych, a także w obszarze bezpieczeństwa i ochrony. Nie ma jeszcze pełnego podsumowanie efektów realizacji tego programu, gdyż część projektów jest w końcowej fazie realizacji, jednak obserwując duże zainteresowanie podczas naboru wniosku oraz efekty końcowe zrealizowanych przedsięwzięć, można stwierdzić, że program ten jest bardzo potrzebny dla rozwoju współpracy transgranicznej pomiędzy Ukrainą i Polską.

Dziękuję za rozmowę.

Tekst ukazał się na portalu Wschodnik.pl

 

Share Button

Czytaj również

Fot. uk.wikipedia.org

Oksana Jurynets: rosyjska agresja nie zakończy się na Gruzji czy Ukrainie

Z Oksaną Jurynets, deputowaną do Rady Najwyższej Ukrainy VIII kadencji, członkiem ukraińskiej Delegacji Parlamentarnej przy …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.