sobota, 13 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 320)

polukr

Ministerstwo Obrony: zakończono rozmowy z „Prawym Sektorem”

Share Button

mil.gov.uaKijów, 3 maja, UNN. Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało o zakończeniu rozmów z przedstawicielami Ochotniczego Korpusu „Prawy Sektor”.

„Na dzień dzisiejszy rozmawiamy o adaptacji jednostek „Prawego Sektora” do Sił Zbrojnych Ukrainy. Rozmowy na płaszczyźnie teoretycznej już zakończono, teraz chodzi o wypracowanie praktycznych możliwości ich realizacji” – powiedział zastępca ministra obrony, Petro Mehed.

Odniósł się także do informacji o rzekomym otoczeniu bazy „Prawego Sektora” przez siły zbrojne. „Nie nazwałbym tej sytuacji konfliktem między siłami zbrojnymi a batalionami ochotniczymi. To raczej kwestia polityczna, a w jednostkach Sił Zbrojnych nie ma miejsca na polityczne ambicje” – powiedział Mehed.

Na podstawie: unn.com.ua

http://www.unn.com.ua/uk/news/1462243-u-minoboroni-zavershili-peregovori-z-pravim-sektorom-pro-perekhid-do-zsu

Share Button

Bronisław Komorowski: nie ma mowy o współpracy na warunkach Rosji

Share Button

komorowskiPrezydent RP odniósł się do wypowiedzi szefa administracji Kremla Siergieja Iwanowa, który stwierdził, że Rosja jest gotowa do współpracy z partnerami zachodnimi w kwestiach bezpieczeństwa.

„Nie może być współpracy na warunkach, jakie w tej chwili dyktuje Rosja” – powiedział Komorowski podkreślając, że cały świat, w tym Polska, jest zainteresowany we współpracy z Rosją jeśli tylko odejdzie ona od polityki agresji.

Do aktualnej sytuacji bezpieczeństwa prezydent odniósł się również podczas wystąpienia z okazji święta 3 maja. „Przecież niedługo 9 maja Plac Czerwony w Moskwie znów zamieni się w Plac Pancerny. Znów będą tam prężyły muskuły te dywizje, które niedawno na oczach świata i na naszych polskich oczach dokonały agresji na sąsiednią Ukrainę” – powiedział.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Odessa: nie zanotowano naruszeń porządku publicznego

Share Button

odessaKijów, 2 maja, UNN. Podczas obchodów rocznicy tragicznych zamieszek, jakie miały miejsce w Odessie rok temu nie zanotowano naruszeń porządku publicznego – poinformowało MSW Ukrainy.

W obchodach, zorganizowanych na Kulikowym Polu i Placu Sobornym wzięło udział ok. 1500 osób.

Do miasta skierowano dodatkowe siły Milicji i Gwardii Narodowej. 3 tysiące żołnierzy i funkcjonariuszy wspierało także 500 ochotników.

Podczas zamieszek sprowokowanych przez grupy prorosyjskie 2 maja 2014 roku zginęło blisko 50 osób, a kilkaset zostało rannych.

Na podstawie: unn.com.ua

http://www.unn.com.ua/uk/news/1462116-v-odesi-pid-chas-zakhodiv-2-travnya-pravoporushen-ne-zafiksovano-mvs

Share Button

Pożar pod Czarnobylem ugaszony

Share Button

czarnobylKijów, 2 maja, UNN. Służby ratownicze ostatecznie ugasiły wszystkie zarzewia ognia w rejonie nieczynnej elektrowni atomowej w Czarnobylu. Łącznie ogniem objęte było 320 hektarów lasu.

Nadal trwa obserwacja obszaru, jaki był objęty ogniem, na wypadek gdyby doszło do ponownego zapłonu.

Poziom promieniowania nie zmienił się w związku z pożarem.

Na podstawie: unn.com.ua

http://www.unn.com.ua/uk/news/1462047-pozhezhu-v-chornobilskiy-puschi-likvidovano-dsns

Share Button

Federalizacja Ukrainy: bomba, która nie wybuchła

Share Button

ue-ua3Zagarnięcie części Ukrainy Rosja przygotowywała przez lata. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że aneksję Krymu i wojnę w Donbasie poprzedziły aktywne działania polityczne, agenturalne i ekonomiczne. Ich końcowym rezultatem miała stać się błyskawiczna operacja rozczłonkowania Ukrainy i przejęcia jej znacznej części przez Rosję. Jednak wydarzenia potoczyły się nieco inaczej. Ukraińcy w ciągu roku jaki upłynął od początku działań na Krymie nie raz zadziwili Putina i zmusili go do zmiany planów. Zamiast odrodzenia imperium rosyjski prezydent naraził się na sankcje, izolację Krymu i powstanie bandyckich tworów na części terytorium obwodu ługańskiego i donieckiego. Wydaje się, że rosyjski prezydent nie docenił pragnienia wyrwania się Ukrainy spod wpływów Federacji Rosyjskiej oraz popełnił szereg błędów. Jednym z nich było postawienie na federalizację Ukrainy.

Słowo „federalizacja” stało się modnym na Ukrainie w marcu 2014 roku. Żądanie, jakie nigdy wcześniej nie było aktualnym, nagle nabrało niezwykłego znaczenia – tak zwani „aktywiści” na wschodzie Ukrainy zaczęli zajmować budynki administracji i domagać się od ukraińskich władz zgody na federalizację kraju. Także przedstawiciele Partii Regionów i administracji Janukowycza zaczęli przekonywać, że tylko federalizacja kraju może zapobiec walkom pomiędzy różnymi obwodami Ukrainy i uratować kraj od kryzysu.

Ta idea nie jest tak naprawdę niczym nowym. W różnych okresach czasu jej zwolennikami było wielu ludzi, często posiadających znaczny autorytet. Za wprowadzeniem ustroju federalnego opowiadali się m.in. Mychajło Dragomanow, Mychajło Hruszewski, Wiaczesław Czornowił. Zwracali oni uwagę, że federalizacja kraju mogłaby rozwiązać problemy tożsamości na Ukrainie oraz umożliwić nadanie obwodom większych kompetencji i możliwości samodzielnego działania. Jednak wszystkie te argumenty nie mają nic wspólnego z tą federalizacją, jaką zaplanowała dla Ukrainy Rosja i jaką próbuje wprowadzić w życie od wiosny 2014 roku. W zamyśle twórców tego scenariusza, większe kompetencje poszczególnych podmiotów federacji, jaką miałaby się stać Ukraina, mogłyby mieć wpływ na politykę i bezpieczeństwo państwa, a co za tym idzie – byłaby w stanie zablokować procesy euro integracyjne czy dążenie do wstąpienia do NATO.

Poza tym, zasadniczym celem federalizacji Ukrainy było rozerwanie kraju na części, na czele których stanęliby rosyjscy marionetkowi przywódcy, a co za tym idzie – utrzymanie kraju w strefie wpływów Rosji. Bo chociaż Władimir Putin posiada odpowiednią ilość sprzętu wojskowego dla zajęcia kraju (a na wiosnę 2014 roku Ukraina nie dysponowała możliwościami odparcia takiej agresji), to nawet w Rosji rozumiano, że utrzymanie pod kontrolą takiego terytorium jest niemożliwe: do tego nie wystarczyłoby środków. Rozwiązaniem tego problemu miała być właśnie federalizacja – de iure byłoby to nadal państwo ukraińskie, de facto – pozostające pod wpływami Rosji, choć niewykluczone, że wcześniej czy później powiązane z Rosją w ten czy inny sposób (na przykład na zasadzie takiej jak Krym).

Grunt dla przeprowadzenia tego procesu przygotowywano od dawna. Wiele lat ukraińską politykę wewnętrzną budową na zasadzie przeciwstawiania sobie wschodu i zachodu, akcentując różnice w obszarze historii, języka, religii, wyborów geopolitycznych, co rzecz jasna pogłębiało rozłam. Konfliktogenne tematy sztucznie podgrzewano przy okazji wyborów – w ten sposób łatwiej było wygrać wybory, niż stworzyć realny, konstruktywny program wyborczy.

Ucieczka Janukowycza i rozpad jego zaplecza politycznego na szczeblu centralnym oraz panujący chaos wydawały się być idealnym momentem dla rozbicia państwa, zwłaszcza, że wobec rewolucji jaka miała miejsce na Ukrainie można było bez większych problemów uzasadnić konieczność zapewnienia spokoju na części terytorium państwa, czego rzekomo nie mogła dokonać władza w Kijowie. Jednak tutaj Putina spotkała pierwsza niespodzianka: okazało się, że Ukraina nie jest tak rozbita wewnętrznie, jak mogłoby się wydawać. Pomimo prób podejmowanych w południowo-wschodnich obwodach i na Zakarpaciu, większość prób prowokacji nie udała się. Teraz oczywistym jest, że linia podziału jest tam, gdzie przebiega front na Donbasie – ale to tylko dlatego, że ten obszar jest aktualnie okupowany przez separatystów i wojska rosyjskie, bez możliwości dostępu do rzetelnej informacji.

Jak wynika z badań sondażowych, tylko 7% Ukraińców uważa, że federalizacja pomoże zakończyć konflikt. Jednocześnie, 74% mieszkańców Ukrainy opowiada się za ustrojem unitarnym, a jedynie 15% byłoby skłonnych poprzeć federalizację państwa. Te wyniki są szczególnie ważne, jako że zgodnie z Konstytucją Ukrainy, zmiany ustrojowe ma prawo wprowadzać jedynie Rada Najwyższa  większością co najmniej 300 głosów – a następnie konieczne jest przeprowadzenie ogólnoukraińskiego referendum. Obecnie, poparcia dla takiego rozwiązania w parlamencie nie ma nawet na poziomie zbliżonym do 100 deputowanych, a o potencjalnych wynikach referendum świadczą powyższe wyniki.

Ostatnim „gwoździem do trumny” idei federalizacji państwa może okazać się zapowiedzenia przez ukraińskie władze reforma decentralizacyjna. W myśl jej założeń, znacznie więcej kompetencji przejdzie otrzymają władze obwodów – w tym zwłaszcza w sferze wyboru władz i rozporządzania budżetem. Choć jak na razie nie wiadomo, kiedy dojdzie do zmian, to ich przyjęcie wytrąciłoby z rąk argumenty zwolennikom federalizacji w Donbasie – choć należy się spodziewać, że to nie zakończy konfliktu zbrojnego.

Obecnie na Ukrainie słowo „federalizacja” jest faktycznie synonimem pojęcia „separatyzm”. Wezwania do federalizacji są traktowane jak próba zamachu na integralność terytorialną Ukrainy i dążenie do zniszczenia porządku konstytucyjnego. Za to grozi według zapisów Kodeksu Karnego Ukrainy od trzech więzienia do dożywocia – jeśli działania doprowadziły do śmierci osób postronnych.

Można powiedzieć, że federalizacja to bomba jaka nie wybuchła i już nie wybuchnie, mimo prób podejmowanych przez prorosyjskich aktywistów, aby na nowo nadać tej idei sens. Wydaje się, że działania te skazane są niepowodzenie.

Iryna Hamryszczak

Share Button

Separatyści nadal ostrzeliwują pozycje sił ATO

Share Button

bmp_ukrW ciągu ostatnie doby pozycje ukraińskiej armii w Donbasie zostały 20 razy ostrzelane przez prorosyjskich separatystów.

Wykorzystywana była m.in. broń, która miała zostać wycofana zgodnie z zapisami porozumienia z Mińska: moździerze o kalibrze 120 mm i artyleria kalibru 122 mm.

Ostrzeliwane były m.in. Awdijewka i okolice m. Piaski obok Doniecka, a także rejon Szczastia i znajdującej się tam elektrowni.

Nadal trwa także zwiad powietrzny z wykorzystaniem bezzałogowców.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Komitet Kongresu USA zalecił przekazania środków na zakup broni dla Ukrainy

Share Button

senatusaKomitet ds. sił zbrojnych Kongresu USA zalecił przekazanie Ukrainie sumy 200 mld dolarów na zakup uzbrojenia i szkolenia dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Kwestia ta ma być nadal rozpatrywana przez Izbę Reprezentantów.

Przed głosowaniem w Komitecie w Kongresie wystąpił głównodowodzący sił zbrojnych NATO w Europie, gen. Philipp Breedlove, który ostrzegł przed kolejną ofensywą Rosji w Donbasie.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Ukraińskie społeczeństwo w rozłamie

Share Button

WP_002030Ukraińskie społeczeństwo jest głównym podmiotem i uczestnikiem wielkiej geopolitycznej gry, zapoczątkowanej przez kremlowskich strategów. W szerokim kontekście, Ukraińcy, niezależnie od wydarzeń na wschodzie, nadal pozostają w świecie iluzji dotyczących swojej roli w tym konflikcie. Taką ocenę zawarł znany lwowski kulturolog Taras Woźniak na zorganizowanych przez fundację Arsenija Jaceniuka warsztatach dotyczących reformy sektora bezpieczeństwa.

Pierwsza iluzja dotyczy twierdzenia, że pokój – to norma. Taras Woźniak jest przekonany, że „wojna wszystkich ze wszystkich jest procesem trwałym” i wyjaśnieniem tego, skąd biorą się konflikty zbrojne w Europie i na świecie. „To, co teraz odbywa się na Ukrainie, jest logiczną konsekwencją procesów historycznych w Europie. To logiczne przedłużenie wcześniejszych procesów” – podkreślił ekspert. Jednak wojna XXI wieku zmieniło swoją formę. Stała się informacyjną i demotywacyjną. Warto przy tym zauważyć, że wojna na linii frontu pozostała taka sama – to nadal miejsce, gdzie giną ludzie. W tym kontekście pozostaje ona zjawiskiem nadal tradycyjnym, ze zjawiskami takimi jak najemnicy – profesjonalni zabójcy, którzy walczą po obu stronach.

Druga iluzja to przekonanie Ukraińców co do tego, że są „centrum świata”. Wielu ekspertów porównuje konflikt w Donbasie z wojną na Bałkanach, która ponad 100 lat temu stałą się początkiem I wojny światowej. Patrząc na imperialne zapędy Rosji, sytuacja bardziej przypomina tą sprzed wybuchu II wojny światowej, co może budzić obawy o możliwy wybuch kolejnego światowego konfliktu. Obecnie jednak, podobnych „gorących” punktów jest na świecie o wiele więcej – to Bliski Wschód, Afganistan, Kaszmir, konflikt, jaki toczy się pomiędzy Zachodem i islamem. O ile wszystkie te konflikty są powiązane z prawdopodobnym konfliktem pomiędzy cywilizacją zachodnią a islamską, to na ile odnowienie konfliktu między Zachodem a cywilizacją pansłowiańską (a ideę tą rozwija współczesna Rosja) zmienia równowagę i stosunek Zachodu do charakteru współczesnych zagrożeń?

Trzecia iluzja Ukraińców odnosi się do twierdzenia o braku odpowiedzialności za wydarzenia, jakie miały miejsce. Faktycznie trzeba przyznać, że przez 23 lata marnowano czas niezależności w okresie realiów post-bipolarnego środowiska międzynarodowego, nie próbując nawet przewidzieć konsekwencji rosyjskiego rewizjonizmu. Ukraina była pierwszym krajem na świecie, który zrzekł się arsenału jądrowego, jaki otrzymał w spadku po ZSRR. Jednocześnie nie prowadzono żadnych działań na rzecz dekomunizacji społeczeństwa i patriotycznego wychowania pokolenia, w efekcie czego otrzymaliśmy „watne” i nieświadome społeczeństwo, jakie próbowano burzyć przy wykorzystaniu „Majdanów” w 2004 i 2014 roku.

Ukraina potrzebuje strategii rozwoju własnego społeczeństwa, dostosowanej do warunków i wyzwań współczesności. Największym z nich są następstwa kryzysu ekonomicznego, stagnacja i radziecka mentalność społeczeństwa. Niestety, zmiany gospodarcze, w tym podniesienie taryf i opłat dla społeczeństwa będzie sprzyjać spekulacji i wtrącaniu się Rosji w wewnętrzne sprawy Ukrainy w celu jej destabilizacji. Jeszcze jednym wyzwaniem będzie rozwiązanie problemów uchodźców z Krymu i Donbasu – jak na razie nie ma strategii na poziomie państwa co do zapewnienia im podstawowych środków do życia – choćby mieszkań i pracy. Co więcej, przesiedleńcy muszą mierzyć się z wrogim nastawieniem reszty społeczeństwa, a jest ich już ponad 1,5 mln. Problemem będą również psychologiczne następstwa wojny dla żołnierzy powracających z frontu. Od rozwiązania tych problemów zależy funkcjonowanie ukraińskiej państwowości, aby zmanipulowane społeczeństw nie było więcej zagrożeniem dla ukraińskiej suwerenności.

Walerij Krawczenko

Share Button

Okean Elzy da koncert w Warszawie

Share Button

okean-elzy8Najbardziej znany ukraiński zespół „Okean Elzy” da koncert w Polsce. 13 czerwca w sali koncertowej „Progresja Music Zone” w Warszawie odbędzie się koncert pt. „Okean Elzy – 20 lat razem”.

Obecnie trwa ostatnia część wielkiej trasy OE z okazji 20. rocznicy zespołu. W kwietniu koncerty odbyły sie we Francji, USA, Izraelu, Niemchech i innych krajach.

Podczas koncertu w Warszawie muzycy wykonają utwory ze wszystkich płyt zespołu, w tym m.in. „Tam de nas nema”, „Zeleni oczi”, „Druh”, „Wyszcze neba”, „Widpusty” i „Fialki”, oraz nowsze, ale nie mniej ulubione przez publiczność „Na nebi „, „Obijmy”,” Nezależnist” i inne.

Lider zespołu „Okean Elzy” Światosław Wakarczuk, w wywiadzie telewizji „Euronews” powiedział: „Poza Ukrainą mało rozumieją nasze teksty. Myślę, że przede wszystkim kochają „Okean Elzy”za rodzaj energii i nastrój który niesiemy. A zdolność do skupienia się na tej energii, myślę, jest naszą mocną stroną. Zawsze wchodzimy gdy wchodzimy do studia lub na scenę dajemy z siebie wszystko co możliwe. To bardzo proste, ale też bardzo trudne”.

Koncert rozpocznie się o godzinie 19:00

Adres Sali koncertowej: Progresja Music Zone, Fort Wola 22, Warszawa.
Bilety: Progresja Music Zone, Eventim.pl, strona oficjalna Okean Elzy. Bilety dostępne są tylko w tych trzech miejscach.

Share Button

Siły ATO odparły atak na Zajcewo

Share Button

ato_voyskaKijów, 30 kwietnia, UNN. W ciągu ostatniej doby pozycje sił ukraińskich były 26 razy ostrzeliwane przez separatystów, w tym m.in. z artylerii o kalibrze 122 mm. Ostrzały miały miejsce niedaleko Awdijewki i Optynego.

Z kolei pod miejscowością Zajcewo, położoną na północ od Gorłówki, doszło do starcia z grupą dywersyjną separatystów, która pod ogniem broni strzeleckiej została zmuszona do wycofania się.

Na podstawie: unn.com.ua

http://www.unn.com.ua/uk/news/1461514-sili-ato-vidbili-napad-teroristiv-bilya-zaytsevogo-pres-tsentr-ato

Share Button