niedziela, 17 Listopad, 2019
pluken
Home / Wiadomości / Apel ws. aktów wandalizmu wobec ukraińskich miejsc pamięci w Polsce
Вишиті рушники, пов'язані на могилі та деревах навколо на цвинтарі села Монастир. У 2015-му вандали розбили плиту на могилі, похованим тут 62-ом воякам УПА, та розмалювали її фарбою. Дозволу відновити плиту польська влада досі не дала. / Фото Ігоря Тимоця.
Вишиті рушники, пов'язані на могилі та деревах навколо на цвинтарі села Монастир. У 2015-му вандали розбили плиту на могилі, похованим тут 62-ом воякам УПА, та розмалювали її фарбою. Дозволу відновити плиту польська влада досі не дала. / Фото Ігоря Тимоця.

Apel ws. aktów wandalizmu wobec ukraińskich miejsc pamięci w Polsce

Share Button

Z okazji Dnia Wszystkich Świętych, przedstawiciele polskich organizacji pozarządowych wystosowali apel do władz RP, by nie przechodzić obojętnie wobec aktów wandalizmu dokonanych na ukraińskich miejscach pamięci w Polsce. W miejscach, gdzie w latach 2015-16 dokonano takich aktów, kiedyś zamieszkałych przez ludność ukraińską – Monastyrze i Werchacie, Polacy i Ukraińcy zorganizowali wspólne spotkania na cmentarzach. Wśród ok. dwudziestu uczestników znalazły się m.in. Danuta Kuroń i Izabela Chruślińska. W Werchacie postawiono drewniany krzyż w miejscu, gdzie trzy lata temu zniszczony został kamienny krzyż. Na miejscu odbyła się także modlitwa z udziałem duchownych obrządków katolickiego i grekokatolickiego.

Wkrótce na łamach polukr.net pojawi się reportaż z wydarzenia, obecnie publikujemy tekst wspólnego apelu w omawianej sprawie:

Nie zapominajmy o zniszczonych ukraińskich grobach w Polsce! Wspólnotowy głos pamięci polskich środowisk obywatelskich

My, przedstawiciele różnych środowisk obywatelskich w Polsce, odczytujemy nasz głos pamięci stając przy ukraińskich grobach zdewastowanych i sprofanowanych w poprzednich latach rękoma polskich nacjonalistów, a do dzisiaj nieodbudowanych. Spotykamy się 3 listopada 2019 r. na cmentarzu we wsi Werchata oraz w wysiedlonej i zniszczonej w 1945 r. ukraińskiej wsi Monasterz w gminie Horyniec. Wybór dnia na spotkanie nad grobami ukraińskimi jest nieprzypadkowy – nawiązujemy w ten sposób do wielowiekowej tradycji obecnej na ziemiach polskich, w której pierwsze dni listopada wypełniają się pamięcią o zmarłych, niezależnie od wyznania i narodowości – pamięcią niesioną przez żywych zjednoczonych we wspólnocie kultury, doświadczenia historycznego i szacunku dla przodków.

Nasza obecność na obu tych cmentarzach ma charakter symboliczny. To tutaj trzy lata temu, w październiku 2016 r. odczytaliśmy „Wołanie z Werchraty” – apel podpisany przez dziesiątki polskich intelektualistów, artystów, działaczy ze środowisk obywatelskich. Był to głos protestu przeciw niszczeniu ukraińskich miejsc pamięci i przeciw narastającym aktom agresji wobec Ukraińców w Polsce. Od 2014 r., będącego zarazem początkiem agresji rosyjskiej na Krymie i w Donbasie – agresji, której czytelnym przejawem w Polsce stało się wzmożenie aktywności kremlowskiej propagandy i prowokacje antyukraińskie – zbezczeszczono w Polsce, nierzadko wielokrotnie, osiem ukraińskich obiektów, krzyży, pomników, grobów. W tym takie, które – jak mogiły na cmentarzu wojskowym w Pikulicach czy grób w Monasterzu – zostały ustanowione przez państwową instytucję Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Pomimo upływu 4-5 lat od czasu poszczególnych prowokacji i dewastacji władze centralne RP, ani Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, IPN, ani też jakiekolwiek inne organy, w kompetencjach których leży ochrona miejsc pamięci, nie podjęły żadnych działań, by naprawić wyrządzone zło. Nie podjęto również rozmów z obywatelami RP narodowości ukraińskiej, by w duchu porozumienia i współdziałania rozwiązać kwestię tzw. „nielegalnych” upamiętnień. Nadto, w ani jednym przypadku nie doszło do ustalenia przez organy ścigania – często mimo istnienia dowodów rzeczowych – sprawców tych prowokacyjnych i w istocie  antychrześcijańskich aktów oraz postawienia ich przed sądem. W środowiskach mniejszości ukraińskiej – obywateli Rzeczypospolitej narodowości ukraińskiej narasta poczucie zagrożenia spowodowanego nienawiścią o podłożu etnicznym. Poczucie to staje się w pełni zrozumiałe, jeśli zauważyć, że liczba aktów agresji wobec „innych”, w tym – wobec Ukraińców, dramatycznie w Polsce wzrosła w ciągu ostatnich 4 lat!

W tym samym czasie obserwujemy również niebezpieczny rozwój sytuacji w wymiarze politycznym: kwestię niszczonych w Polsce ukraińskich grobów i pomników wprzęgnięto w międzynarodowe spory Państwa Polskiego z Państwem Ukraińskim. Tym samym odmawiając obywatelom Rzeczypospolitej narodowości ukraińskiej prawa do uczestnictwa w dyskusji dotyczącej ich spuścizny historycznej na prawach partnera i czyniąc z nich zakładników polskiej polityki zagranicznej. Za pomocą prób zastraszenia mniejszości ukraińskiej niektórzy politycy i urzędnicy państwowi postanowili wzmocnić swoją pozycję polityczną. W gorszącej kampanii nie cofnęli się przed szczuciem opinii publicznej na działaczy ze społeczności ukraińskiej, przed pomówieniami i manipulacjami faktami historycznymi. Proceder ten jest tym bardziej godny potępienia, że inicjatorem nagonki antyukraińskiej po uroczystościach nad grobami ofiar zbrodni wojennej we wsi Sahryń był wojewoda, więc urzędnik reprezentujący Państwo Polskie. Dlatego właśnie dzisiaj, 3. listopada 2019 r., znowu musi wybrzmieć głos nieobojętnych obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, gdyż chodzi o sprawę fundamentalną – o prawo każdego człowieka do godnego pochówku. Zrujnowane, sprofanowane i pozostawione bez instytucjonalnej opieki groby i pomniki w Werchracie, Wierzbicy, Mołodyczu, Białymstoku k. Lisek i Monasterzu stanowią bolesny dowód braku elementarnej wrażliwości i dobrej woli instytucji Państwa Polskiego. Ten brak, tak jak same akty wandalizmu na ukraińskich mogiłach, obraża i rani w równym stopniu wszystkich świadomych obywateli naszego kraju, Polaków i Ukraińców. Wszędzie zaś tam, gdzie instytucje państwa wycofują się z obowiązków, jakie nakłada na nie kontrakt społeczny, świadomi obywatele – ci, którzy są Rzecząpospolitą – mają nie tylko konstytucyjne prawo, ale też moralny obowiązek przyjąć na siebie bezpośrednio rolę gospodarza porzuconego miejsca i kustosza niechcianej pamięci. W tym duchu działamy i powtarzamy dziś słowa „Wołania z Werchraty” z października 2016 r., które pozostają wciąż aktualne:
„Wołamy:  nie ma naszej zgody na niszczenie grobów, cmentarzy, pomników! Wiemy, że dotyczą trudnej często przeszłości. W Polsce są upamiętnienia z czasów zaborów, powstań, dwóch wojen światowych. Są groby niemieckie, rosyjskie, szwedzkie, ukraińskie. A polską tradycją jest szacunek dla zmarłych! Niech spoczywają w pokoju.
[…] wołamy: opamiętajmy się! Obojętność, podobnie jak mowa nienawiści, pełne agresji napisy na domach, niszczenie nagrobków, atakowanie ludzi idących w procesji, modlących się na grobach przodków niszczą nasz wspólny dom. Zatruwają myśli naszych dzieci. Prowadzą do pożaru, w którym nie będzie wygranych.
Wołamy do Was, do nas wszystkich znad zdewastowanych grobów ze wsi Werchrata, i Manasterz. Postępujmy tak, byśmy nie musieli stanąć na grobami ludzi, którzy będą ginąć, bo będzie za późno aby temu zapobiec.”
I dodajemy apel: Uszanujmy ukraińskie groby i cmentarze, postawmy na nowo zdewastowane krzyże, odtwórzmy rozbite tablice z nazwiskami tych, którzy zginęli przed ponad 70 laty! Róbmy to także z myślą o nas, którzy żyjemy dzisiaj, i dla przyszłych pokoleń! Niech nasze działanie będzie – tak jak słowa wołania z 2016 roku i naszego dzisiejszego apelu – wyrazem świadomości wspólnoty kultury i historii, ale też wspólnoty zagrożenia ze strony agresywnego nacjonalizmu, któremu teraz stanowczo się przeciwstawiamy. Niechaj będzie ono odnowieniem zbudowanej na wzajemnym szacunku i trosce o dobro wspólne Rzeczypospolitej!

Werchrata i Monasterz, 3 listopada 2019 r.

Share Button

Czytaj również

Акція на підтримку Ігоря Мазура біля Посольства Польщі в Києві. Фото: hromadske.ua

Małgorzata Gosiewska o zatrzymaniu Ihora Mazura

Zatrzymując obywatela Ukrainy, Ihora Mazura, Polska wykonała działanie zgodnie z procedurą, jako że figuruje on …