Ubiegły tydzień przyniósł ukraińskiej gospodarce wiele pozytywnych wiadomości.
Pierwszą taką wiadomością była kontynuacja konstruktywnych rozmów między ukraińskim Ministerstwem Finansów i prywatnymi wierzycielami Ukrainy w sprawach dotyczących restrukturyzacji zadłużenia. Zgodnie z planem, 15 lipca w Waszyngtonie odbyło się spotkanie między ukraińską delegacją, na czele z ministrem finansów Natalią Jareśko i członkami komitetu prywatnych wierzycieli Ukrainy. Jak wspomniano we wspólnym komunikacie prasowym Ministerstwa Finansów i komitetu wierzycieli, „w trakcie spotkania w Waszyngtonie został osiągnięty dalszy postęp w wielu istotnych kwestiach. W rezultacie spotkania, strony podjęły decyzje aby skupić się na rozwiązywaniu rozbieżności pomiędzy swoimi pozycjami”.
Można z tego wywnioskować, że okres wzajemnych gróźb i istotnych różnic minął – strony znalazły pewien kompromis i w przyszłym tygodniu skupią uwagę na dopracowaniu szczegółów operacji zadłużeniowej. To bardzo dobrze, ponieważ zmniejsza się ryzyko niewypłacalności Ukrainy i zwiększa jej szanse na zewnętrzne finansowanie. Choć minister Jareśko publicznie oświadcza, że prawdopodobieństwo niewypłacalności pozostaje, ona nazywa go „bankructwem technicznym” – i to też dobry znak, bo techniczne bankructwo nie oznacza braku możliwości spłaty zobowiązań wynikających z długów i zazwyczaj ogłasza się po osiągnięciu warunków restrukturyzacji zobowiązań na okres przyjęcia odpowiednich umów, prawie na nic nie ma wpływu. No a to, że według wspólnego komunikatu prasowego, strony zamierzają „jak najszybciej finalizować warunki operacji zadłużeniowej Ukrainy” i planują szereg spotkań w przyszłym tygodniu, daje nadzieję na to, że epopeja restrukturyzacji ukraińskich długów zakończy się już w najbliższym czasie i pomyślnie dla Ukrainy.
Pełny tekst artykułu dostępny na portalu Wschodnik.pl
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym

