2 lipca 2015 roku w świecie alpinistów będzie miało miejsce nadzwyczajne wydarzenie: ruszy polsko-ukraińsko-gruzińska ekspedycja na Kaukaz z zamiarem zdobycia bezimiennego dotąd szczytu i nazwania go górą Bohaterów Niebiańskiej Sotni. Kierownik ekspedycji, lwowski alpinista Marian Niszczuk opowiada o przygotowaniach do wyprawy:
– Niedawno otrzymałem potwierdzenie od naszych gruzińskich przyjaciół że taka bezimienna góra faktycznie istnieje, niedaleko wąwozu Trusso. Na mapach jest oznaczona jako wzniesienie o wysokości 4120 metrów. Być może kiedyś już ktoś tam dotarł, ale nie ma na ten temat żadnych informacji. Ważne, że nikt nie nadał jeszcze nazwy, jako że zgodnie z prawem w Gruzji można to uczynić jedynie decyzją odpowiednich władz. Z tym nie będzie żadnych problemów, chociaż jest to możliwe tylko w Gruzji – gdybyśmy wystąpili z podobną inicjatywą w Chinach czy Nepalu, to w odpowiedzi otrzymalibyśmy rachunek na kilka milionów dolarów. Co ważne, na tą górę będzie można dostać się nie posiadają szczególnych umiejętności alpinistycznych – jest to więc raczej społeczny projekt, który jednoczy narody i będzie popularyzował Ukrainę na świecie.
Na razie tworzymy grupę wspinaczkową, trenować planujemy w polskich Tatrach w maju i czerwcu tego roku wspólnie z polskimi alpinistami, wśród których jest wielu doświadczonych wspinaczy. Dla nas, gdy byliśmy młodzi, ludzie tacy jak Wanda Rutkiewicz czy Edward Kukuczka byli przykładami męstwa i odwagi. A rzetelnie zaplanowane ekspedycje pod kierownictwem np. Andrzeja Zawady czy obecnie Krzysztofa Wielickiego są przykładem, jak powinno się takie działania organizować. Wcześniej trenowaliśmy na Krymie, jednak obecnie z wiadomych względów musieliśmy zmienić plany.
Po zdobyciu góry Bohaterów Niebiańskiej Sotni mamy zamiar wspiąć się na szczyt nazwany imieniem Andrzeja Szeptyckiego. Jego wysokość to 4310 metrów. W 2013 roku ukraińscy i (!) rosyjscy alpiniści po raz pierwszy pod moim kierownictwem weszli na tą górę. Teraz planujemy ustawić tam tablicę z okazji 110 rocznicy jego urodzin.
Jest jeszcze jeden pomysł – to szczyt Jana Pawła II. Jeżeli nie uda się w tym roku, to w roku następnym na pewno wejdziemy na kolejny bezimienny szczyt, by nazwać go jego imieniem. W 1980 roku polscy alpiniści wspinając się na jeden z ośmiotysięczników – Annapurnę, poświęcili to wejście właśnie papieżowi, co odbiło się szerokim echem w świecie sportowym.
Jednocześnie prowadzimy także treningi dla osób, które chcą zacząć przygodę z wspinaczką – w ukraińskich Karpatach, położonych bardzo blisko Lwowa, zaledwie ok. 100 km. Wszystkich romantyków i poszukiwaczy przygód zapraszamy do naszego klubu „Górski borsuk” (montbars100@gmail.com).
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym

