wtorek, 19 maj, 2026
pluken
Home / Wywiady / Rusłan Marcinkiw: Polska powinna rozumieć, że bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski

Rusłan Marcinkiw: Polska powinna rozumieć, że bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski

Share Button

Z Rusłanem Marcinkiwem, kandydatem w wyborach do Rady Najwyższej z partii „Swoboda” z m. Iwano-Frankiwsk rozmawia Dariusz Materniak

Jakie są najważniejsze założenia programu partii „Swoboda” w tych wyborach parlamentarnych?

Po pierwsze jesteśmy partią opozycyjną, zarówno w stosunku do Partii Regionów jak i do prezydenta Janukowycza. Przede wszystkim będziemy dążyć do przegłosowania ustawy o wszczęciu procedury impeachmentu wobec Wiktora Janukowycza, a także premiera Mykoły Azarowa i ministrów obecnego rządu: Tihipko i Tabacznika. To jest podstawa naszego programu politycznego. Chcemy także unieważnienia ustawy językowej, która wprowadza język rosyjski jako drugi język urzędowy na Ukrainie. Obowiązywanie tego prawa prowadzi do absurdów, kiedy rada miasta czy wsi wprowadza u siebie własny język, tak jak w obwodzie czerniowieckim, gdzie wprowadzono jako urzędowy język rumuński – wszystko to przyczynia się do pogłębienia podziałów w kraju. Mamy zamiar także zmienić regulamin głosowań Rady Najwyższej, aby nie dochodziło więcej do sytuacji, w której deputowani głosują za swoich nieobecnych kolegów. Jeśli chodzi o część gospodarczą, w pierwszej kolejności występujemy przeciwko ustawie o sprzedaży ziemi, zwłaszcza przeznaczonej dla rolnictwa. Naszym zdaniem, tereny rolnicze powinny pozostać własnością państwa, można je jedynie oddawać w dzierżawę i tylko obywatelom Ukrainy. Kolejnym punktem naszego programu jest propozycja zmiany obecnego kodeksu podatkowego, który dyskryminuje małe i średnie przedsiębiorstwa, a pomaga unikać opodatkowania wielkim firmom. Należałoby przyjąć także ustawę o wielkich przedsiębiorstwach, np. energetycznych czy metalurgicznych, aby znajdowały się one w rękach państwa, a nie oligarchów tak jak jest to obecnie.

Czy Pana zdaniem jest możliwa zmiana systemu gospodarczego na Ukrainie, aby z oligarchicznego na bardziej
sprzyjający małym i średnim przedsiębiorstwom?

Jak już wspomniałem, pierwszym krokiem na drodze do tej zmiany powinna być reforma kodeksu podatkowego, który aktualnie promuje duże firmy, a utrudnia działanie małym. Ukrainie potrzebny jest rozwój i powstanie silnej klasy średniej. W obwodzie iwanofrankowskim nie ma wielkich przedsiębiorstw, ludzie zajmują się małym i średnim biznesem, dla nich przyjęcie tego kodeksu w obecnej formie było poważnym ciosem. Według naszej propozycji – im większy biznes, tym większe podatki – i taka zasada jest sprawiedliwa. W tej sprawie mamy bardzo zbliżone poglądy z partią „Batkiwszczyna”.

Czy po wyborach rozważacie współpracę z innymi partiami politycznymi, np. z partią UDAR?

Wiemy, że partia „Batkiwszczyna” prowadzi rozmowy o koalicji z UDAR-em, jednak naszym zdaniem do partii Witalija Kliczka jest wiele pytań, może nie tyle do samego jej lidera, ale do ludzi, którzy tworzą tą partię. Generalnie jednak jesteśmy gotowi do współpracy w pewnych kwestiach. Obecnie blisko współpracujemy z partią „Batkiwszczyna”, z którą zawarliśmy porozumienie o wzajemnym wsparciu swoich kandydatów w okręgach jednomandatowych – tam gdzie jest przedstawiciel „Swobody” nie ma kandydata od „Batkiwszczyny” i odwrotnie. Tym samym, 35 kandydatów w okręgach jednomandatowych wystawia „Swoboda”, pozostałych 190 to kandydaci „Batkiwszczyny”.

Jaka jest Pana ocena kampanii wyborczej? Czy wszystkie partie mają równe możliwości jej prowadzenia?

To już dziesiąta kampania wyborcza w obwodzie iwanofrankowskim, w której biorę udział w tym czy w innym charakterze. Bardzo wiele jest działań na rzecz skompromitowania kontrkandydatów, tzw. brudnej kampanii. Przykładowo, wykorzystuje się w kampanii osoby o takich samych lub podobnych nazwiskach, często zmieniające swoje nazwiska przed samą kampanią, które mają wpływać negatywnie na poparcie kandydatów opozycji poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o ich programie wyborczym. Zwracaliśmy się wielokrotnie w tej sprawie do organów porządkowych, jednak nie doczekaliśmy się żądnej reakcji. Są także nieprawidłowości w formowaniu lokalnych i regionalnych komisji wyborczych, gdzie partia „Swoboda” nie jest reprezentowana – zamiast tego są przedstawiciele licznych partii prorosyjskich. To wszystko będzie sprzyjać falsyfikacji wyborów na korzyść władzy.

Jak ocenia Pan umowę o stowarzyszeniu pomiędzy UE i Ukrainą?

Partia „Swoboda” zawsze popierała sprawę dążenia Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej. Ale naszym zdaniem najpierw trzeba zreformować państwo wewnętrznie, a potem dopiero dążyć do integracji. Oczywiście jesteśmy wdzięczni za pomoc Europy, ale to przede wszystkim naród ukraiński powinien dążyć do swojego własnego rozwoju. Nasza partia współpracuje z europejskimi partiami nacjonalistycznymi w Parlamencie Europejskim, takimi jak Front Narodowy Jean-Marie Le Pena.

A kiedy Pana zdaniem będzie możliwe podpisanie umowy?

Zapewne po wyborach, zwłaszcza jeśli wygra opozycja. Jeśli wybory zakończą się sukcesem Partii Regionów trudno powiedzieć co się wydarzy. Wydaje się, że liderzy PR chcą układa swoje stosunki zarówno z Unią Europejską jak i z Rosją, ale patrząc na to jak rozwija się państwo rosyjskie, na to, że dąży do budowania „rosyjskiego imperium”, nie widzę możliwości na rozwój bliskich stosunków z Rosją. Uważam, że Ukraina w żadnym wypadku nie powinna wstępować do Unii Celnej, zresztą nasza rada obwodowa była pierwszą, która zdecydowanie sprzeciwiła się przystąpieniu Ukrainy do tego porozumienia.

Jak powinny więc wyglądać stosunki Ukrainy z Rosją?

Polityka wobec Rosji powinna być oparta na partnerskich stosunkach i powinna być pragmatyczna. Nie można godzić się na rosyjskie propozycje, takie jak stworzenia konsorcjum, które miałoby zarządzać system przesyłu gazu na Ukrainie w zamian za zmniejszenie cen – efektem tego byłaby utrata niezależności przez Ukrainę. Rosja w żadnym wypadku nie może mieszać się w sprawy wewnętrzne Ukrainy. Poza tym Ukraina powinna niezmiennie poszukiwać możliwości zapewnienia sobie niezależności energetycznej, jak choćby poprzez rozwój możliwości eksploatacji gazu łupkowego.

Czy Ukraina powinna wstąpić do NATO?

Naszym zdaniem Ukraina powinna dążyć do członkostwa w tej organizacji, choćby z tego powodu, że stanowi ona przeciwwagę dla Rosji i jest to zapisane w naszym programie. Chociaż patrząc na przykład Gruzji, trudno liczyć na jakąś pomoc w przypadku agresji – dlatego uważam że powinniśmy liczyć przede wszystkim na własne możliwości.

A jak ocenia Pan stosunki z Polską?

Polska jest bardzo ważnym partnerem dla Ukrainy. Iwano-Frankiwsk ma najwięcej na Ukrainie miast-partnerów z Polski, bo aż 16. Kiedy jest święto miasta, najwięcej gości jest właśnie z Polski. Polska powinna także rozumieć, że bez wolnej Ukrainy nie będzie wolnej Polski – gdyby Ukraina stała się częścią Rosji, byłoby to także dla was wielkie zagrożenie. Uważamy, że współpraca powinna się rozwijać. Wiem, że straszono Polaków „Swobodą” jako nacjonalistami, jednak to za naszych rządów otwarto w centrum naszego miasta polskie centrum kultury, co wcześniej nie udało się za rządów innych partii. Sprawy, jakie wynikają od czasu do czasu i są związane z naszą niełatwą momentami historią nie powinny mieć zasadniczego wpływu na nasze obecne stosunki i współpracę. Kluczową sprawą obecnie jest, aby wschodnia Europa była niezależna, przede wszystkim od zagrożenia jakim jest Rosja. Dlatego cały czas chcemy wspierać partnerskie, dobrosąsiedzkie stosunki – tam gdzie mamy swoich przedstawicieli, czyli w obwodach lwowskim, tarnopolskim i iwanofrankowskim staramy się rozwijać tą współpracę, nasi deputowani jeżdżą często do Polski, przyjmujemy także delegacje z Polski. Jest bardzo dużo możliwości do rozwoju tej współpracy, mamy przecież bardzo podobny język i kulturę. Polska jest nam mentalnie o wiele bliższa niż Niemcy czy Francja i wiele polskich doświadczeń możemy w łatwy sposób przenieść na grunt ukraiński.

Dziękuję za rozmowę.

Share Button

Czytaj również

Fot. wp.pl

Płk rez. Piotr Lewandowski: w 2023 roku czekają nas bardziej zmasowane starcia, niż te, które dotąd widzieliśmy

Niemcy zapewne w końcu zgodzą się na przekazanie czołgów Leopard Ukrainie, ponieważ nacisk na to  …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.