sobota, 13 czerwiec, 2026
pluken
Home / polukr (page 2)

polukr

Rosja chce całego Donbasu za zawieszenie broni

Share Button

Taki warunek miał postawić prezydent Rosji podczas spotkania z prezydentem USA na Alasce

Rozmowa prezydentów odbyła się wieczorem, 15 sierpnia 2025r. (czasu polskiego) w Anchorage na Alasce, dokąd przybył prezydent Rosji. Była to pierwsza wizyta Putina w Stanach Zjednoczonych od 10 lat. Rozmowa obu polityków trwała ponad 2 godziny.

Zgodnie z informacjami, jakie pojawiły się po zakończeniu rozmów, Władimir Putin miał zażądać, aby Ukraina oddała Rosji kontrolę nad całym Donbasem (tj. całością obwodów donieckiego i Ługańskiego) w zamian za zawieszenie broni na całej linii frontu. Ukraina miałaby także otrzymać gwarancje bezpieczeństwa od krajów zachodnich, zbliżone do tych z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego (ale bez formalnego członkostwa), a Rosja miałaby zobowiązać się do nieatakowania Ukrainy.

Propozycja ta miała zostać poparta przez amerykańskiego prezydenta, a prezydent Ukrainy miał zostać o niej poinformowany. W poniedziałek planowane jest spotkanie prezydentów USA i Ukrainy oraz liderów krajów europejskich w Waszyngtonie.

W najbliższym czasie ma też odbyć się trójstronne spotkanie prezydentów (z udziałem Wołodymyra Zelenskiego, oraz ewentualnie liderów krajów UE), choć jego termin i miejsce przeprowadzenia nie są znane. Z drugiej strony część amerykańskich medió stwierdza, że rosyjski prezydent nie jest skłonny do spotkania z prezydentem Ukrainy.

Na podstawie: tvn24.pl, pravda.com.ua,

Share Button

Rutte: spotkanie na Alasce będzie testem dla Putina

Share Button

Sekretarz generalny NATO ocenił perspektywy rozmów, jakie mają odbyć się z udziałem prezydentów USA i Rosji

Według Marka Rutte, spotkanie, jakie ma odbyć się 15 sierpnia 2025 roku będzie testem, który pokaże, na ile poważne są zamiary Władimira Putina jeśli chodzi o dążenia do pokoju w wojnie z Ukrainą. W jego ocenie, rozmowy powinny być realizowane z udziałem prezydenta Ukrainy.

„Trzeba będzie uznać przy tym, że Ukraina ma prawo samodzielnie decydować o swojej przyszłości, ma być suwerennym krajem, który nie ma ograniczeń, jeśli chodzi o liczebność armii. Dla NATO – nie może być żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o obecność na wschodn9iej flance” – podkreślił Rutte.

Również liderzy krajów Unii Europejskiej zaapelowali do Donadla Trumpa w sprawie konieczności udziału w rozmowach przedstawicieli strony ukraińskiej. Do piątku powinna odbyć się rozmowa europejskich przywódców z Donaldem Trumpem.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Zdrada? Jałta 1945 vs. Alaska 2025

Share Button

W komentarzach nazywających planowane na 15 sierpnia 2025 roku spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem „nową Jałtą” jest więcej emocji, niż zdroworozsądkowych analiz. Mimo tego, wszystko wskazuje na to, że na „sprawiedliwy pokój” przyjdzie Ukrainie czekać jeszcze bardzo długo.

To, czy do planowanego spotkania na pewno dojdzie, a także czy weźmie w nim udział – poza prezydentami USA i Federacji Rosyjskiej, także prezydent Ukrainy – jak na razie (mamy 10 sierpnia 2025r.) pozostaje w sferze spekulacji. Otwartym jest też pytanie, czy ewentualne rozmowy realnie zmienią coś w sytuacji w toczącym się od 3,5 roku konflikcie, czy też jest to kolejna próba ucieczki strony rosyjskiej od amerykańskich sankcji, jakimi zagroził Donald Trump.

Jedno jest pewne: pokój, rozumiany jako stabilny traktat pokojowy, regulujący relacje między Rosją a Ukrainą na dłużej – nie realizuje teraz (ani w najbliższym czasie, jaki będzie liczony co najmniej w latach, jeśli nie dekadach) strategicznych interesów Federacji Rosyjskiej. Te bowiem sprowadzają się do unicestwienia niezależności państwa ukraińskiego na rzecz przejęcia nad nim (oraz jego potencjałem gospodarczym, ludnościowym, wojskowym) pełnej kontroli – lub też spowodowaniem fizycznego unicestwienia znacznej części Ukraińców (rozumianych jako osoby identyfikujące się politycznie jako Ukraińcy, włącznie np. z etnicznymi Rosjanami uznającymi swoją odrębność od Rosji, co jest bardzo częstym wypadkiem na wschodzie czy południu Ukrainy) w celu przejęcia kontroli nad samym terytorium i jego zasobami.

Jak na razie jednak, pomimo zaangażowania (i utraty) większości lub co najmniej znacznej części swojego potencjału militarnego, Rosja nie jest w stanie osiągnąć tych celów – ani całkowicie, ani nawet w zadowalającej części. Walki, jakie trwają na linii frontu przypominają od ponad dwóch lat raczej walenie głową w mur niż ofensywę – linia frontu pozostaje praktycznie niezmienna, a ewentualne postępy po stronie rosyjskiej są okupione stratami sprzętowymi i ludzkimi o skali nienotowanej od II Wojny Światowej. I choć rosyjskie zasoby są rzecz jasna większe, niż ukraińskie, to nawet one nie są niewyczerpane: najlepiej pokazują to kończące się rezerwy sprzętu wojskowego, pochodzącego jeszcze z czasów ZSRR.

Złe skojarzenia

Powyższa sytuacja i brak perspektyw jej zmian w najbliższych miesiącach (i latach) mogła skłonić rosyjskie kierownictwo cywilne i wojskowe do refleksji, efektem której może (choć wcale nie musi i nie jest to pewne, że tak się stało) wniosek będący podstawą do zgody na rozejm w wojnie z Ukrainą. I wydaje się, że czasowe zawieszenie broni jest swego rodzaju „planem maksimum” jeśli chodzi o aktualne możliwości wstrzymania działań wojennych. Na jak długo? To pytanie pozostaje również otwarte, choć wydaje się, że można liczyć – w optymistycznym, choć jednak dość realnym wariancie – na co najmniej kilka lat przerwy w aktywnych działaniach zbrojnych, w formie zbliżonej do tej z lat 2015-2022 – tj. od końca bitwy debalcewskiej (luty 2015) do początku pełnoskalowej wojny (luty 2022).

Nie wiadomo jak na razie, jakie mogą być warunki ewentualnego rozejmu, choć z pewnością rozmowy zakulisowe w tej sprawie toczą się od dłuższego czasu, a pojawiające się perspektywy ich finalizacji wskazują, że znaczną część spraw udało się już uzgodnić, także ze stroną ukraińską. Jest skrajnie mało prawdopodobne – faktycznie niemożliwe – aby Kijów zgodził się na oddanie kontroli Rosji nad zajętymi przez nią terenami – a przynajmniej by odbyło się to drogą formalnie wyrażonej zgody mającej umocowanie prawne. Ukraina nie może też zgodzić się na jakiekolwiek ograniczenia dotyczące liczebności i/lub wyposażenia armii, jak również na ograniczenia dotyczące członkostwa w Unii Europejskiej (kwestia NATO jest bardziej złożona). Mało prawdopodobna jest też „wymiana terytoriów”, nawet przy założeniu wycofania się wojsk rosyjskich z obwodów chersońskiego i zaporoskiego – rzeczywistość wojskowa, wynikająca z przebiegu linii frontu, istniejących i budowanych fortyfikacji, itp. jest tu dość bezwzględna. Zawieszenie działań zbrojnych na obecnej linii frontu, będące równoznacznym z zamrożeniem konfliktu, jest obecnie najbardziej realną perspektywą.

Choć brak jasności co do tego czy i w jakiej formule Ukraina weźmie udział w rozmowach, jakie mają odbyć się na Alasce, budzi złe i jak najgorsze skojarzenia, zwłaszcza nad Wisłą (bazujące na polskich doświadczeniach historycznych z II Wojny Światowej), to jednak sytuacja Ukrainy w połowie 2025 roku jest daleko lepsza od tej, w której znajdowała się Polska w 1945 roku. Przede wszystkim Ukraina, odróżnieniu od Polski w 1945 roku, była w stanie zachować kontrolę nad większością swojego terytorium; posiada także niepodważalnie uznany rząd (rosyjska propaganda mówiąca o Zelenskym-uzurpatorze niewiele tu zmienia), jak również otrzymuje pomoc międzynarodową, zarówno wojskową jak i gospodarczą czy humanitarną. W dużym uproszczeniu, pozostaje stabilnym podmiotem relacji międzynarodowych – czym niestety nie mogła cieszyć się Polska i większość krajów Europy Środkowo-Wschodniej w 1945 roku, będąc pod fizyczną władzą polityczną i wojskową ZSRR i czego nie mogła zmienić wola polityczna po stronie sojuszników nawet, gdyby taka była (a przecież jej zabrakło i to dużo wcześniej).

Kiedy ruszą zegary

Zawarcie ewentualnego porozumienia o wstrzymaniu walk i jego realne wejście w życie (a to niekoniecznie będzie jedno wydarzenie w jednym czasie) będzie oznaczało rozpoczęcie się umownego odliczania do możliwego konfliktu w co najmniej dwóch obszarach.

O pierwszej z nich mowa była już wyżej: ewentualny rozejm, nawet przy założeniu zawarcia w nim zapisów o kontroli zajętych przez Rosję terytoriów na 10, 20, 49 czy 99 lat, będzie najprawdopodobniej jedynie okresem przejściowym – dłuższą lub krótszą przerwą przed kolejną „rundą” zmagań wojennych. Ta przerwa może potrwać przez czas liczony w miesiącach, latach lub nawet dekadach – ale wcześniej czy później nastąpi jej koniec – chyba, że wydarzy się coś nieoczekiwanego o skali zbliżonej do rozpadu ZSRR. Jest to jednak perspektywa wydarzeń na tyle odległych i niepewnych, ze faktycznie nie warto brać jej w ogóle pod uwagę w jakichkolwiek kalkulacjach i prognozach.

Z punktu widzenia Ukrainy ten czas względnego spokoju jaki może nastąpić, będzie okresem niezwykle wymagającym – zarówno jeśli chodzi o odbudowę i rozbudowę własnego potencjału wojskowego (którego celem będzie przede wszystkim odstraszenie Rosji – inna sprawa, na ile jest to możliwe do osiągnięcia i w jakiej skali), jak i o procesy wewnątrzpolityczne. Skala napięć wewnętrznych jest ogromna, a jedynym, co sprawia, że nie mają one przełożenia na sytuację społeczną jest tocząca się wojna. Gdy tego ostatniego czynnika zabraknie, trzeba będzie poradzić sobie z konfliktami wewnątrz klasy politycznej jak i całego społeczeństwa – a to wszystko w warunkach zniszczeń wojennych, masowych traum milionów cywilów i wojskowych, dopiero tworzącego się systemu pomocy rannym i poszkodowanym weteranom i tak dalej. Będzie to wielkie wyzwanie nie tylko dla Ukrainy, ale dla całego regionu i krajów Unii Europejskiej – scenariusz destabilizacji w państwie tej wielkości bezpośrednio przy granicach UE nie wchodzi w ogóle w rachubę.

Drugi umowny „zegar” będzie obejmował płaszczyznę bezpieczeństwa krajów NATO, w tym zwłaszcza Polski i krajów bałtyckich, czy szerzej – tzw. wschodniej flanki Sojuszu. Fakt bezpośredniego zaangażowania Rosji i jej zasobów w działania wojenne przeciwko Ukrainie był czynnikiem wspierającym nasze bezpieczeństwo. Gdy czynnik ten zniknie – pojawią się dla nas nowe i bardziej rozbudowane wyzwania związane z ryzykiem wystąpienia agresji ze strony rosyjskiej – w tym agresji o charakterze wojskowym. Nie oznacza to, że należy spodziewać się wojny o skali i charakterze podobnym do tej, jaka trwa od 2022 roku na Ukrainie. Rosyjskie straty i ubytki potencjału wojskowego będą wymagały wielu lat odbudowy; zresztą nawet po jej zakończeniu rosyjskie możliwości są dalekie od zdolności toczenia wojny z NATO. Mimo tego, nie można wykluczyć innych, mniej oczywistych zagrożeń, zwłaszcza działań hybrydowych, realizowanych poniżej progu wojny. To będzie zmuszało nas w dającej się przewidzieć przyszłości do rozbudowy własnych zdolności wojskowych i bycia przygotowanym na wszystkie, także te najtrudniejsze scenariusze.

Dariusz Materniak

 

Share Button

Tusk: jest możliwe zamrożenie wojny Ukrainy z Rosją

Share Button

Premier RP przeprowadził rozmowę z prezydentem Ukrainy 8 sierpnia 2025 roku w godzinach porannych

„Są pewne sygnały, które mogą wskazywać na możliwe zamrożenie konfliktu – nie chcę mówić o końcu wojny, ale o możliwym zamrożeniu. Może odbyć się to wcześniej niż później” – powiedział Tusk. Dodał, że Ukraina jest zainteresowana w tym, aby Polska i inne kraje europejskie były uczestnikami procesu pokojowego. „My także jesteśmy zainteresowani tym, aby w naszym regionie zapanował pokój” – powiedział Tusk.

Prezydent Ukrainy przeprowadził w ciągu ostatniej doby kilkanaście rozmów z liderami krajów sojuszniczych, poświęconych wnioskom ze spotkania, jakie przeprowadził dwa dni temu w Moskwie wysłannik prezydenta USA, Steven Witkoff. W efekcie tych rozmów możliwe jest zorganizowanie w najbliższym czasie spotkania prezydentów USA, Rosji i Ukrainy.

Według nieoficjalnych informacji, strona amerykańska miała zaproponować Rosji wstrzymanie działań zbrojnych, podpisanie porozumienia rozejmowego, zniesienie większości sankcji, a także zatrzymanie przez Rosję kontroli nad zajętymi terytoriami Ukrainy przez kolejne 49 lub 99 lat.

Na podstawie: pravda.com.ua, ukrinform.ua

Share Button

Trump planuje spotkanie z Putinem i Zelenskym

Share Button

Prezydent USA zapowiedział rozmowy ws. zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej

Spotkanie, według prezydenta USA, mogłoby odbyć się już w następnym tygodniu: na początku w formacie dwustronnym z Władimirem Putinem, a następnie z udziałem prezydenta Ukrainy.

W Moskwie odbyły się rozmowy, jakie z rosyjskim prezydentem przeprowadził specjalny wysłannik Donalda Trumpa do Rosji, Steven Witkoff. Ich rezultaty miał zrelacjonować Wołodymyrowi Zelenskiemu oraz liderem krajów europejskich Donald Trump podczas rozmowy telefonicznej, która odbyła się w środę, 6 sierpnia 2025 roku w godzinach wieczornych.

Komentując rozmowę z amerykańskim prezydentem Wołodymyr Zelensky stwierdził, że „Ukraina niezmiennie stoi na stanowisku, że wojna powinno się zakończyć i powinna zakończyć się uczciwie”. „Potrzebny jest nam trwały i sprawiedliwy pokój” – podkreślił ukraiński prezydent.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Ministrowie spraw zagranicznych Ukrainy i Polski omówili perspektywy współpracy

Share Button

1 sierpnia 2025 roku Radosław Sikorski i Andrij Sybiha spotkali się w rezydencji szefa MSZ w Chobielinie.

„Rozmawialiśmy o tym, jak efektywnie wykorzystać mechanizmami współpracy, stworzonymi w ramach UE i NATO. Przede wszystkim instrumentem SAFE i decyzjami szczytu NATO w Hadze, który daje możliwość wykorzystania środków finansowych dla wsparcia Ukrainy” – powiedział szef ukraińskiego MSZ podczas konferencji prasowej po spotkaniu z Radosław Sikorskim.

Andrij Sybiha podkreślił, że współpraca polsko-ukraińska jest podstawą siły Europy, a jedność ma szansę powstrzymać rosyjską agresję i terror. Stwierdził również, że Ukraina wysoko ocenia wsparcie ze strony Polski, jak również pamięta o tym, że to przez polskie terytorium przepływa większość pomocy dla Ukrainy. „Polska jest kluczowym węzłem logistycznym. Tak powinno pozostać, jako że jest to w interesie nie tylko Ukrainy, ale także Polski i całej Europy” – dodał Sybiha.

Z kolei Radosław Sikorski nazwał sukcesem postęp, jaki udało się osiągnąć w pracach poszukiwawczych i ekshumacjach ofiar Zbrodni Wołyńskiej.

„Polsko-ukraińska współpraca w Puźnikach pokazała, że w tej sprawie można realizować konstruktywny dialog. Są wydawane kolejne pozwolenia na przeprowadzenie kolejnych prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych” – powiedział Radosław Sikorski.

Na podstawie: ukrinform.ua

Share Button

Prezydent-elekt Karol Nawrocki przeprowadził rozmowę telefoniczną z Wołodymyrem Zelenskym

Share Button

Karol Nawrocki zapewnił o woli dalszego wsparcia dla Ukrainy

Prezydent Ukrainy pogratulował Karolowi Nawrockiemu zwycięstwa w wyborach prezydenckich, których druga tura odbyła się 1 czerwca 2025 roku. Podziękował także za dotychczasowe wsparcie Polski dla Ukrainy.

Obaj liderzy uzgodnili realizację wizyt i spotkań w najbliższym czasie, aby omówić kwestie współpracy dwustronnej, tak, aby dawała ona rezultaty dla obu krajów. Prezydent Ukrainy przedstawił także aktualną sytuację Ukrainy w wojnie z Rosją.

Zaprzysiężenie Karola Nawrockiego jest planowane na 6 sierpnia 2025 roku.

Na podstawie: president.gov.ua, slava.tv

Share Button

Donald Trump: Putin ma 10-12 dni aby zakończyć wojnę

Share Button

Prezydent USA zapowiedział skrócenie czasu, jaki Rosja ma dla zakończenia działań wojennych na Ukrainie

„Nie ma powodów aby czekać. Jeśli chodzi o te 50 dni, to chciałem być hojnym, ale nie widzimy żadnego postępu” – powiedział Trump podczas spotkania z premierem Wielkiej Brytanii, Kirem Starmerem, które odbyło się 29 lipca 2025 roku.

Wcześniej, na początku lipca, amerykański prezydent zapowiedział, że Rosja ma nie więcej, niż 50 dni na to, aby podjąć działania zmierzające do zakończenia wojny. W innym wypadku zostaną nałożone kolejne sankcje i cła o wartości 100%, które poważnie uderzą w rosyjską gospodarkę.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że rosyjskie władze „przyjęły do wiadomości” wypowiedź prezydenta USA, ale mają zamiar nadal dbać o swoje interesy.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Liderzy Niemiec i Francji omówią z Zelenskym kwestie walki z korupcją

Share Button

Merz i Macron będą przekonywać do utrzymania niezależności struktur antykorupcyjnych

Inicjatywa Friedricha Merza i Emmanuela Macrona jest odpowiedzią na podpisanie przez prezydenta Ukrainy ustawy, która podporządkowuje Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy i Prokuraturę Antykorupcyjną urzędowi Prokuratora Generalnego Ukrainy. Zdaniem krytyków, będzie to oznaczać koniec niezależności tych instytucji. Ustawa dotycząca tych kwestii została przyjęta przez Radę Najwyższą Ukrainy i podpisana przez prezydenta 22 lipca 2025 roku.

W odpowiedzi na przyjęcie ustawy, w wielu miastach Ukrainy (m.in. w Kijowie, Lwowie, Dniprze, Odessie, Charkowie) odbyły się protesty, w czasie których obywatele domagali się utrzymania niezależności instytucji antykorupcyjnych.

Kwestia walki z korupcją pozostaje istonym elementem dążenia Ukrainy do integracji z UE.

W Radzie Najwyższej Ukrainy pojawił się projekt ustawy, która ma zagwarantować niezależność instytucji odpowiedzialnych za walkę z korupcją.

Na podstawie: pravda.com.ua,

Share Button

W Stambule odbyła się trzecia runda rozmów ws. rozejmu

Share Button

W rozmowach uczestniczyły delegacje Rosji i Ukrainy oraz Turcji jako mediatora.

„Atmosfera trzeciego spotkania w Stambule nieco różniła się od poprzednich. Było mniej emocji, to była spokojna i konstruktywna rozmowa. Oczywiście, obie strony pozostały przy swoich stanowiskach” – powiedział podczas rozmowy z dziennikarzami rzecznik MSZ Ukrainy, Georgij Tichyj, który równocześnie wyraził wdzięczność dla prezydenta Turcji Recepa Erdogana za zorganizowanie rozmów.

Według strony tureckiej, najważniejszym celem rozmów jest doprowadzenie do zawieszenia broni w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.

Wcześniej ukraińska delegacja na czele z szefem RNBO, Rustemem Umerowem, spotkała się z tureckim prezydentem w Ankarze. Wśród kwestii, jakie mają największe szanse na pozytywne uzgodnienia, są obecnie tematy związane z kontynuowaniem wymiany jeńców.

Na podstawie: ukrinform.ua,

Share Button