poniedziałek, 15 Październik, 2018
pluken
Home / Wiadomości / SBU uznaje ochotnika batalionu „Świętej Marii” za organizatora podpalenia siedziby organizacji mniejszości węgierskiej w Użhorodzie
Konstantyn Krywycz. Fot. facebook / Konstantyn Krywycz
Konstantyn Krywycz. Fot. facebook / Konstantyn Krywycz

SBU uznaje ochotnika batalionu „Świętej Marii” za organizatora podpalenia siedziby organizacji mniejszości węgierskiej w Użhorodzie

Share Button

O zorganizowanie ataku na biuro Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia w Użhorodzie 27 lutego br. podejrzewany jest były ochotnik batalionu „OUN” i batalionu (kompanii) „Święta Maria”, Konstantyn Krywycz. Według SBU to on przekazał polecenie dokonania podpalenia (w zamian za wynagrodzenie finansowe) sprawcy, uczestnikowi ATO, Aleksandrowi Biłoborodkemu, dostarczył mu także samochód oraz samodzielnie wykonane urządzenie wybuchowe.

Jak wiadomo, w nocy 27 lutego w Użhorodzie, na skutek wybuchu doszło do pożaru siedziby Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia. Prokuratura i Policja obwodu zakarpackiego wskazała dwóch podejrzanych o dokonanie tego przestępstwa  zakwalifikowanego początkowo jako umyślne uszkodzenie lub zniszczenie mienia przy pomocy podpalenia lub wybuchu (art. 194 Kodeksu Karnego Ukrainy), a następnie jako atak terrorystyczny (art. 258) – uczestników ATO, Ołeksandra Biłoborodka i Wołodymyra Kondratenka. Obaj zostali zatrzymani 4 marca w Kropiwnickim, a 6 marca sąd międzyrejonowy w Użhorodzie podjął decyzję o ich aresztowaniu. Śledztwo w sprawie prowadzi wydział śledczy zarządu SBU w obwodzie zakarpackim. Należy przypomnieć, że 4 lutego br. to samo biuro próbowali podpalić członkowie polskiej organizacji „Falanga”, Adrian Marglewski i Tomasz Szymkowiak (wkrótce potem aresztowani przez ABW).

Z kolei Policja obwodu zakarpackiego na początku marca informowała, że w podpaleniu biura organizacji mniejszości węgierskiej brali udział także: mieszkaniec Czerkas i mieszkaniec Naddniestrza. Mieli to być Konstantyn Krywycz (rok urodzenia 1981) i Serhij Wasilich (rok urodzenia 1963). Obaj są nadal poszukiwani: Krywycz od 16 marca, Wasilich od 4 marca. Wiadomo, że Krywycz jest zameldowany w Doniecku, ale w ostatnim czasie mieszkał w Czerkasach, gdzie z kolei zamieszkuje jego żona Anna. Serhij Wasilich jest obywatelem Mołdawii i najprawdopodobniej ukrywa się w Naddniestrzu, gdzie wyjechał natychmiast po dokonaniu ataku, tj. 28 lutego rano.

Również na początku marca, przewodniczący administracji obwodowej Giennadij Moskal ogłosił, że organizatorem ataku jest mieszkaniec Naddniestrza, najprawdopodobniej współpracownik tamtejszego Ministerstwa Bezpieczeństwa. Mimo tego, w uchwale sądu z 27 kwietnia br. w której przedłużono areszt dla O. Biłoborodka do 2 lipca, mowa jest o innym podziel ról pomiędzy podejrzanymi.

Śledczy SBU ustalili, że w styczniu lub w lutym Krywycz „zdecydował o zorganizowaniu i przeprowadzeniu ataku budynku administracyjnego Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia”. Dokonanie ataku miał zlecić swojemu znajomemu, byłem wojskowemu, Ołeksandrowi Biłoborodko, któremu przekazał pieniądze, urządzenie wybuchowe, informacje o obiekcie, który ma zostać wysadzony oraz samochód marki Mitsubishi L200.

Biłoboroko miał zgodzić się na propozycję, ale ponieważ samemu nie udało mu się podpalić wspomnianego budynku, zaangażował do przedsięwzięcia swoich znajomych, tj. Wołodymyra Kondratenko i Serhija Wasilicha (tego ostatniego jako bezpośredniego wykonawcę). Tym samym wieczorem, 26 lutego, wszyscy trzej wyjechali na Zakarpacie samochodem dostarczonym przez Krywycza i po postoju w Mukaczewie przyjechali do centrum Użhorodu. Serhij Wasilich wyszedł z pojazdu i pieszo dotarł do siedziby Towarzystwa Kultury Węgierskiej, po czym pozostawił urządzenie wybuchowe na parapecie. Następnie, wspólnie z dwoma oczekującymi go w umówionym miejscu wspólnikami wyjechał z Zakarpacia.

Jak na razie nie wiadomo w jaki sposób udało się „zniknąć” Konstantynowi Krywyczowi. Wiadomo, że 4 marca, tego samego dnia, w którym zatrzymano Biłoborodka i Kondratenka, również w Czerkasach pracowała grupa śledcza Policji. Akt oskarżenia wskazujący na Krywycza jako sprawcę przestępstwa z art. 258 został skierowany do sądu 12 marca.

Warto zaznaczyć, że Konstantyn Krywycz jest dość dobrze znaną osobą w środowisku polityków, ochotników i aktywistów. W wyborach w 2015 roku został wybrany deputowany rady miejskiej w obwodzie Czerkawskim z pierwszego miejsca spisu kandydatów na liście „Partii Radykalnej Olega Liaszko”. Mandat sprawował przez dwa lata, do wyborów Żaszkiwskiej gminy miejskiej, które odbyły się w październiku 2017 roku. Ponadto, bezskutecznie kandydował do rady obwodowej obwodu Czerkawskiego, również z list „Partii Radykalnej”, a w 2014 roku – do Rady Najwyższej Ukrainy z okręgu nr 59 w obwodzie donieckim. W tych ostatnich wyborach zajął 11 miejsce w swoim okręgu zdobywając 694 głosy.

Warto też zauważyć, że w czasie wyborów lokalnych w 2015 roku Krywycz przebywał w więzieniu w Mariupolu, jako że był podejrzanym w sprawie o napad. Jego zwolnienia domagali się deputowani „Partii Radykalnej”, Andrij Lozowyj i Ihor Mosijczuk. Oskarżano go o to, że 8 maja 2015 roku, będąc inspektorem plutonu nr 2 kompanii służby patrolowej Milicji w batalionie „Święta Maria” dokonał napadu na gospodarstwo w wiosce Jewgeniwka w obwodzie donieckim, dokonując kradzieży 79 tys. hrywien w gotówce i dokumentów kasowych. Równocześnie Krywycz powiadomił kierownictwo Milicji, że w gospodarstwie ujawniono grupę dywersyjno-rozpoznawczą separatystów (faktycznie – ochroniarzy, którym podrzucono broń, rosyjską flagę i wstążki św. Jerzego).

W związku z powyższym, Konstantyna Krywycza i jego wspólników oskarżono cztery przestępstwa – rozbój z włamaniem, przekazanie fałszywych informacji o przestępstwie, fabrykowanie dowodów przestępstwa, nielegalne pozbawienie wolności i nielegalne wykorzystanie broni i amunicji.

Mimo tego, sąd rejonowy miasta Mariupola w wyroku z 26 grudnia 2016 roku przekwalifikował oskarżenie na przekroczenie kompetencji służbowych przez funkcjonariusza służby patrolowej. Dowody dokonanych przestępstw nie zostały uznane przez sąd, który ostatecznie uznał Krywycza winnym przekroczenia uprawnień i wydał wyrok pięciu lat więzienia, zawieszając go na dwa lata próby. Wyrok ten został poddany oskarżeniu przed Sądem Najwyższym Ukrainy przez prokuraturę i pokrzywdzonych.

Jak na razie nie jest jasnym czy Krywycz z własnej inicjatywy zorganizował podpalenie Towarzystwa Kultury Węgierskiej. 27 kwietnia w sądzie prokurator stwierdził, że śledczy jak na razie nie ustalili innych osób, które mogłyby mieć związek z atakiem.

D.B.

Share Button

Czytaj również

Павел Солох і Олександр Турчинов. Фото: turchynov.com

Ołeksandr Turczynow i Paweł Soloch omówili polsko-ukraińską współpracę w sferze bezpieczeństwa

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego RP spotkali się w …