wtorek, 10 Grudzień, 2019
pluken
Home / Komentarze i opinie / Maki pamięci zamiast goździków zwycięstwa
maki2

Maki pamięci zamiast goździków zwycięstwa

Share Button

maki2W sferze symboli i pamięci Ukraina wybrała Europę. Przez wiele lat Ukraina świętowała 9 maja jako dzień zwycięstwa nad faszystowskimi Niemcami – odbywały się huczna parady z obowiązkowym atrybutem w postaci czerwonych goździków w rękach weteranów. W tym roku wreszcie Ukraina odchodzi od radzieckiej symboliki i rosyjskiego sposobu świętowania, a goździki zastąpią maki.

O ostatecznym odejściu od tradycji Związku Radzickiego mówiło się co najmniej od dziesięciolecia. Ostatnie kilka lat upłynęło pod znakiem ostrych kontrowersji i nawet otwartych starć i prowokacji. Tradycyjnie najgoręcej było we Lwowie. Apogeum tych starć były wydarzenia, jakie miały miejsce 9 maja 2011 roku pod pomnikiem żołnierzy, którzy zginęli podczas pierwszej wojny światowej i jednocześnie pomnikiem żołnierzy radzieckich, którzy zginęli w walkach o Lwów w 1944 roku. Doszło tam do starć pomiędzy uczestnikami demonstracji, którzy chcieli rozwinąć czerwone sztandary a tymi, którzy nie chcieli na to pozwolić. Prawdopodobnie była to prowokacja, zaplanowana przez ówczesne władze na czele z prezydentem Wiktorem Janukowyczem, której celem było pokazania na forum publicznym rozłamu pomiędzy wschodem i zachodem Ukrainy. Warto nadmienić, że sztandary ten chcieli rozwinąć nie weterani, ale młodzi ludzie, celowo przywiezieni w to miejsce z Odessy i Krymu, którzy schowali się za plecami weteranów wojennych. Wszystko to stało się jednym z głównych tematów dla rosyjskich mediów. Niespokojnie we Lwowie było także w kolejnych latach, choć obyło się już bez starć – głównie dzięki obecności wzmocnionych sił Milicji.

W tym roku 8 i 9 maja po raz pierwszy będą obchodzone jako dzień pamięci i 70 rocznicy zwycięstwa nad nazizmem pod hasłem „Pamiętamy. Zwyciężamy”. Symbolem pamięci o tych, którzy zginęli w czasie wojny staną się czerwone maki. Symbol ten nie będzie pozbawiony także aktualnego podtekstu politycznego: będzie to także znak pamięci o ofiarach wojny, jaka toczy się na wschodzie Ukrainy.

Nowy status dnia 9 maja oraz uznanie 8 maja za dzień pamięci o ofiarach wojny zostały wprowadzone ustawą „O uczczeniu zwycięstwa nad nazizmem w drugiej wojnie światowej 1939-1945”. Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła tą ustawę w kwietniu tego roku razem z trzema innymi dokumentami, które zostały nazwane „ustawami o dekomunizacji”.
„Przez 24 lata niezależności Ukrainy świętowano dzień 9 maja jako Dzień Zwycięstwa według zasad radzieckich. To nie odpowiadało historycznej pamięci ukraińskiego narodu i ogólnoeuropejskim tradycjom czczenia pamięci o ofiarach drugiej wojny światowej, tworząc w umysłach ludzi swoisty kult wojny” – wyjaśnia szef ukraińskiego IPN, Wołodymyr Wiatrowycz.

Tegoroczne obchody rocznicy zakończenia wojny w Ukrainie mają także swój wymiar międzynarodowy. Wobec wydarzeń w Donbasie wielu światowych liderów odmówiło przyjazdu do Moskwy na obchody 70 rocznicy zwycięstwa w drugiej wojnie światowej. Odmówili m.in. prezydenci USA, Bułgarii, kanclerz Niemiec, premier Wielkiej Brytanii, szef Rady Europejskiej oraz liderzy Polski, Gruzji, Słowacji, Litwy, Łotwy i Estonii. Do Rosji przyjadą za to liderzy Serbii, Chin i Korei Północnej. Co ciekawe, do Moskwy nie wybiera się prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenko, który jednocześnie zrezygnował tym razem z tradycyjnego symbolu – georgijewskiej wstążki na rzecz białego kwiatu z zielonymi i czerwonymi tasiemkami.

Według informacji ukraińskiego IPN w latach 1939-45 ponad 2,5 miliona Ukraińców zginęło na frontach wojny, a równocześnie życie straciło blisko 6 milionów cywilów. Do tego trzeba dodać setki tysięcy ofiar stalinowskich represji przed i po zakończeniu wojny. Straty narodu ukraińskiego stanowiły od 40 do 44% wszystkich strat, jakie poniósł ZSRR w czasie całej wojny.

Mirosława Iwanik

Share Button

Czytaj również

Fot. unn.com.ua

MH-17 pięć lat i zero wniosków później

Od zestrzelenia przez prorosyjskich separatystów malezyjskiego Boeinga 777 mija pięć lat. Niestety, kraje zachodnie, w …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.