Gazprom twierdzi, że Ukraina jest winna 7 mld dolarów za brak podjęcia minimum zakontraktowanego gazu w 2012 roku. Nie ujawnia jednak, czy będzie dochodzić zadośćuczynienia w arbitrażu, poinformował Interfax – Ukraine.
Na jednej z konferencji prasowych Aleksander Miedwiediew – wiceprezes Gazpromu i prezes Gazprom Export, oznajmił, że koncern działa zgodnie z podpisaną z Ukrainą umową, która jasno określa wolumeny oraz brak ich podjęcia. W związku z powyższym dodał, że konsorcjum gazowe ma prawo do odszkodowania. Jednakże, zapytany wprost o to, czy Gazprom będzie domagał się zwrotu długu – odmówił odpowiedzi.
Co do planów ukraińskiego importu gazu do Europy z wykorzystaniem tzw. wirtualnego rewersu – czyli możliwości odbioru gazu nie bezpośrednio od kontrahenta ale z przeciwnego kierunku – Miedwiediew powiedział, że są różne rodzaje rewersów: rzeczywisty oraz wirtualny. W Europie rewers wirtualny jest ogólnie przyjętą praktyką w której również uczestniczy Gazprom.
Jednocześnie przekonywał, że nie jest możliwe aby przeprowadzić rewers, w którym nie uczestniczy żaden dostawca. Udział kilku podmiotów, w tym dostawcy, operatora transportu oraz właściciela systemu transportowego jest bezwzględnym wymogiem.
Szef Gazpromu oznajmił również, że kontrakt pomiędzy Ukrainą a Gazpromem przewiduje pewne zasady i świadczenia dostawy gazu z jednego punku do drugiego. Stwierdził, iż firma musi przeanalizować to, co się dzieje i kto w tym uczestniczy.
Na podstawie: en.interfax.com.ua
Ilona Dudek
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym

