Wypowiedź szefa rządu Ukrainy miała miejsce po tym, jak rosyjski Gazprom zażądał od ukraińskiego Naftohazu 7 miliardów dolarów za deficyt w zakupie tego surowca w 2012 roku, argumentując, że umowa sprzed trzech lat ma formułę ,,take or pay”, przewidującą obowiązkowy odbiór ustalonej ilości dobra pod rygorem płacenia kar.
– Rocznie przepłacamy 7 miliardów dolarów, czyli około 60 miliardów hrywien. To chociażby równowartość czteroletnich wydatków na budowę dróg – powiedział Mykoła Azarow dla telewizji Inter.
Premier Ukrainy dodał, że jego kraj otrzymuje gaz od Rosji po najwyższej cenie w Europie, co ma negatywny wpływ na bilans handlowy oraz całą gospodarkę. Choć podkreślił, że Ukraina na bieżąco i w całości wywiązuje się ze swych zobowiązań finansowych przewidzianych w umowie gazowej, to stwierdził też, że jego kraj nie zapłaci wyżej wymienionej kwoty.
– Każdego dnia płacimy i będziemy płacić kwoty, które nas obowiązują. Jedynym wyjątkiem jest owe żądanie Kremla w powiązaniu z umową gazową. Powiedzieliśmy Rosjanom, że po rozważeniu wspomnianych 7 miliardów, uznaliśmy je za irracjonalną sumę, więc jej nie zapłacimy – skwitował premier.
Na podstawie: kmu.gov.ua
Adam Guzowski
Artykuł ukazał się na Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym

