poniedziałek, 2 listopad, 2026
pluken
Home / polukr (page 200)

polukr

Mychajło Senkiw: Warto brać przykład z Polski

Share Button

Z Mychajło Senkiwem, deputowanym do rady m. Iwano-Frankiwska z ramienia partii „Swoboda” rozmawia Dariusz Materniak.

D.M.: Jak ocenia Pan perspektywy wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej w związku z faktem, iż w listopadzie tego roku ma zostać podpisana umowa stowarzyszeniowa?
M.S.: Patrząc na Ukrainę w przenośni, jak na człowieka, można powiedzieć, że ma ona zupełnie zdrowe ręce, nogi i serce, ale niestety układ nerwowy jest poważnie chory. Na najwyższym szczeblu władzy mamy do czynienia z wielką ilością problemów, do których trzeba zaliczyć przede wszystkim korupcję, instrumentalne posługiwanie się wymiarem sprawiedliwości, nadużywanie władzy przez polityków i wiele innych. Teraz mamy do czynienia z taką sytuacją, że Ukrainę za jedną rękę trzyma Rosja, a za drugą – Unia Europejska – i każdy ciągnie ją w swoją stronę. Moskwa proponuje Ukrainie wstąpienie do Unii Celnej, a Bruksela przedstawia perspektywę wstąpienia do UE, ale po spełnieniu określonych warunków. Dzięki integracji z Europą, Ukraina ma szansę stać się cywilizowanym krajem nie tylko na forum międzynarodowym, ale także podnieść swoje wewnętrzne standardy – to szansa, aby rząd i parlament oraz inne organy państwa funkcjonowały zgodnie ze normami europejskimi i nie przeszkadzały funkcjonowaniu samorządów, aby szanowano wolności obywateli, aby na Ukrainie faktycznie funkcjonował trójpodział władzy na wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Dzisiaj niestety nie możemy mówić, że ten system podziału władzy działa sprawnie. Sądy prawie wszędzie przekształciły się w kontrolowane przez dygnitarzy i urzędników jednostki. To znaczy, że obywatel po prostu nie wierzy w sprawiedliwość.

D.M.: Generalnie jednak, wydaje się, że w sensie cywilizacyjnym, Ukrainie jest bliżej do Europy niż do Rosji?

M.S.: Mentalnie, Ukraina, zwłaszcza zachodnia, wyraźnie dąży do Europy. Wynika to z naszej historii, tradycji i kultury – w końcu przez ponad 700 lat, ta część Ukraina była częścią Europy. Stosunki pomiędzy Ukrainą, a Europą, w tym wypadku realizowały się przede wszystkim za pośrednictwem Polski. Wyglądały różnie na różnych etapach naszej wspólnej historii: w XVII wieku, po pokoju Andruszowskim, Ukrainę podzielono pomiędzy Polskę i Rosję, następnie w okresie rozbiorów Polski część Ukrainy, jak to sie u nas nazywa – prawobrzeżna, znalazła się w ramach Cesarstwa Rosyjskiego, a reszta stała się częścią Austrii, a potem Austro-Węgier. Sytuacja ta powtórzyła się w okresie międzywojennym, kiedy zachodnia część Ukrainy weszła w skład II RP, a centralna i wschodnia stała się częścią ZSRR. Podobnie jest i dzisiaj – stosunki pomiędzy Europą a Ukrainą w znacznym stopniu są realizowane za pośrednictwem Polski: nie ma drugiego kraju z którym mielibyśmy tak bliskie relacje jak z Polską, która chce widzieć w Ukrainie swojego wschodniego partnera, pewnie bardziej niż w Rosji, gdyż Ukraina jest bardziej zdatna do dialogu i współpracy niż Rosja. Co prawda w relacjach polsko-ukraińskich nie brakowało w przeszłości trudnych momentów, ale wydaje mi się, że obecnie można z optymizmem patrzeć w przyszłość.

D.M.: Czy zgadza się Pan ze stwierdzeniem, że kwestie historyczne, także te związane z przypadającą na ten rok siedemdziesiątą rocznicą wydarzeń na Wołyniu należałoby pozostawić historykom, aby nie miały one wpływu na obecne relacje Polski i Ukrainy?

M.S.: Absolutnie się z tym zgadzam. Najlepiej, aby to właśnie historycy wypowiadali się na te tematy, przede wszystkim po to, aby nie dopuścić do powtórzenia się podobnych sytuacji w przyszłości. Nie należy rozpatrywać tych wydarzeń w celu rozstrzygania czyje racje są ważniejsze, albo czyje ofiary były ważniejsze – należy patrzeć na tą sprawę w szerszym kontekście i zrozumieć, że wszystkie wydarzenia historyczne, także te zaczynając od 1918 roku i do 1943 roku odbywały się w pewnych historycznych okolicznościach i wpływały na nie pewne ówczesne trudne relacje pomiędzy ludźmi i narodami. Potrzebna jest chłodna ocena, w której będzie jak najmniej emocji. Poza tym, jeśli już rozmawiamy o wspólnej historii, warto także podkreślać to, co było w niej pozytywnego. Trzeba pamiętać także, że naszym wspólnym przeciwnikom bardziej zależy na podkreślaniu tego, co nas dzieliło, a nie łączyło. Wśród takich pozytywnych momentów wymienić należy bitwy pod Chocimiem i pod Wiedniem, czy nawet pod Grunwaldem. Warto przypominać o tym, że Polacy i Ukraińcy wiele zrobili razem dla obrony Słowiańszczyzny i całej Europy.

D.M.: Na szczeblu lokalnym ta współpraca pomiędzy Polakami a Ukraińcami układa się chyba jednak nie najgorzej – Iwano-Frankiwsk ma najwięcej miast partnerskich w Polsce spośród wszystkich miast na Ukrainie.

M.S.: Współpraca ta jest istotnie bardzo dobra, z różnymi miastami i samorządami, zarówno z tymi położonymi blisko granicy polsko-ukraińskiej, takimi jak Rzeszów, jak i z innymi jak Dąbrowa Górnicza czy Warszawa, gdzie mamy umowę partnerską z dzielnicą Ochota. W 2011 roku byliśmy z wizytą w Warszawie, gdzie mieliśmy okazję przyjrzeć się w jaki sposób realizowane są działania związane ze strukturą budżetu czy kwestie dotyczące organizacji gospodarki miejskiej w Warszawie. Rzecz jasna trudno porównywać wprost funkcjonowanie samorządu w Warszawie i w Iwanofrankiwsku, ze względu na odrębne systemy i skalę, ale w niektórych aspektach można znaleźć analogie i wiele mogliśmy się nauczyć. Trzeba jednak pamiętać, że na Ukrainie i w Polsce funkcjonują nieco inne modele rządzenia. W Europie mamy do czynienia z zupełnie innym systemem władzy niż w Rosji, a ten model rosyjski nadal jest często spotykany na Ukrainie: w krajach europejskich wielki nacisk kładzie się na funkcjonowanie samorządów na różnych szczeblach, z kolei w modelu rosyjskim występuje znaczna centralizacja władzy. Te różnice widać wyraźnie pomiędzy wschodnią i zachodnią Ukrainą, co wynika z faktu o którym mówiłem wcześniej – Ukraina była przez długi okres czasu podzielona pomiędzy Europę i Rosję.

D.M.: W jaki sposób Polska może pomóc Ukrainie w integracji z UE?

M.S.: Wydaje się, że z Polski warto brać przykład, zwłaszcza jeśli idzie o orientowanie się na integrację z Unią Europejską i budowanie pozytywnej tożsamości narodowej. Wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku miał wielkie znaczenie dla późniejszego dążenia Polski do integracji z Europą, gdyż bardzo podbudował świadomość narodową Polaków. Polacy szczycą się tym, że są Polakami i w tym kierunku także powinno iść budowanie narodowej dumy na Ukrainie. Wynika to także z wydarzeń historycznych – warto zwrócić uwagę, że nawet kiedy Polska była pod zaborami, co dwadzieścia – trzydzieści lat wybuchały powstania i walki o niepodległość. Polska literatura i historia opiera się w wielu miejscach na założeniu, że albo Polacy mają swoje państwo, albo robią wszystko by je odzyskać. Tego niestety nie można powiedzieć o Ukrainie, my dopiero musimy zbudować naszą narodową tożsamość. Jest to tym ważniejsze, że w dobie postępującej globalizacji granice przestają już chronić państwa, duże grupy ludzi mogą swobodnie migrować i w efekcie Europa, będąca dotąd synonimem rozwoju i porządku oraz poszanowania praw człowieka, stopniowo traci swój charakter.

D.M.: Dziękuję za rozmowę.

Share Button

Kijów: młodzież domaga integracji z UE

Share Button

KIJÓW. 2 kwietnia. UNN. W pobliżu Parlamentu działacze organizacji młodzieżowych zgromadzili się na demonstracji na rzecz kursu integracyjnego Ukrainy z UE. Aktywiści domagali się od deputowanych zatwierdzania ustaw mających na celu umożliwienie integracji europejskiej Ukrainy.

Podczas demonstracji pojawiły się hasła odnoszące się do kwestii związanych z integrację z UE, w tym m.in. „Integracja europejska – podróże bez wiz”, „Młodzi – za integracją europejską” i „Dziś – Stowarzyszenie, jutro – członkostwo w UE”.

Należy pamiętać, że Partia Regionów oficjalnie odżegnała się od dzisiejszego zgromadzenia młodzieży przy Radzie Najwyższej.

Jak informowaliśmy, liderzy trzech ugrupowań opozycyjnych – Zjednoczonej Opozycji „Ojczyzna” party „Blow” i „Svoboda” – wezwał mieszkańców Kijowa do przyłączenia się do protestów w dniu 2 kwietnia wzywającychd o wyznaczenia wyborów burmistrza i Kijowskiej Rady Miejskiej na dzień 2 czerwca.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1200693-molod-bilya-vr-vimagaye-yevrointegratsiyi

Share Button

Od 1 kwietnia Ukraina będzie importować gaz z Polski

Share Button

KIJÓW. 1 kwietnia. UNN. Ukraina od 1 kwietnia będzie importować z Polski pięć milionów metrów sześciennych gazu dziennie. Firma Ukrtransgaz zapewniła techniczną możliwość odbioru gazu z Polski. Ukrtransgaz Gaz-System podpisały szereg poprawek do operatora umowy o transporcie gazu na Ukrainę z Polski.

Firma przypomniała, że od dnia 1 listopada, przewidywany jest transport gazu ziemnego na Ukrainę przez gazociąg Du500.

Od 1 stycznia 2013 do 17 marca 2013 dostawy gazu ziemnego na Ukrainę wynosiły do 2 milionów metrów sześciennych dziennie.

„Ponadto, od 1 kwietnia 2013 r., zgodnie z zawartą umową pomiędzy Naftohazem Ukrainy i niemiecką firmą RWE wielkość dostaw ma wynieść 5 milionów metrów sześciennych. m na dzień”- czytamy w oświadczeniu strony ukraińskiej.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1200307-z-1-kvitnya-ukrayina-pochne-import-gazu-z-polschi

Share Button

Ukraina nie musi wybierać pomiędzy UE i FR

Share Button

Według ministra spraw zagranicznych Ukrainy, Leonida Kożary, Unia Europejska i Federacja Rosyjska nie są sobie przeciwstawne. Także położenie geograficzne, po przeciwległych stronach Ukrainy, nie powoduje ich odmienności. Właśnie te różnice i różnorodność powodują, że UE i Rosja są równie atrakcyjne dla Ukrainy – podkreślił Kożara w wywiadzie dla „Rosyjskiej Gazety”.

Rosja pełni rolę najbliższego sąsiada i najważniejszego, strategicznego partnera Ukrainy. „Kompleksowy rozwój stosunków, korzystny dla obu stron, jest priorytetem w polityce zagranicznej Ukrainy” – zaznaczył minister SZ Ukrainy.

„Z kolei Unia Europejska – to nie tylko sojusz państw bliskich pod względem geograficznym. To przede wszystkim uosobienie zjednoczonej Europy z wysokimi standardami życia, ogólnie przyjętymi wartościami demokratycznymi i poszanowaniem praw człowieka. Strategiczny kurs Ukrainy skierowany jest na osiąganie takich właśnie celów” – dodał.

W związku z tym, należy mówić nie tyle o wyborze, ale o poszukiwaniu komplementarności. „Realizując europejskie aspiracje oraz budując bliskie partnerstwo z Rosją, Ukraina tym samym zbliża do siebie obie strony.” – podsumował Kożara.

Na podstawie: interfax.com.ua

Artykuł ukazał się na Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button

Wiktor Baloga: Śnieg śniegiem, a na integrację europejską pozostaje niewiele ponad miesiąc

Share Button

KIJÓW. 24 marca. UNN. Na działania związane z integracją europejską i na spełnienie warunków postawionych przez Brukselę pozostaje niewiele ponad miesiąc- napisał na swoim profilu na Facebooku ukraiński deputowany Wiktor Baloga.

„I w ten piątek, kiedy opady śniegu dopiero się zaczęły, i Ukraina wygrała mecz w piłce nożnej, prezydenci Polski i Węgier próbował wyjaśnić to Janukowyczowi. To nie jest pierwszy raz. I po każdej takiej próbie, widzę, że Polacy zrobili dla integracji europejskiej Ukrainy więcej niż wszyscy ukraińscy politycy i prezydenci razem”- napisał Baloga.

Deputopwany dodał, że teraz, kiedy czekamy na konkretny rezultat, zachowujemy się jak dzieci i sprawiajamy, że wydaje się, że należy nam podpowiadać jak zrobić każdy kolejny krok. Nasi przywódcy nadużywają zaufania naszych zachodnich sąsiadów” – napisał Wiktor Baloga.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1198080-v-baloga-u-fb-snig-snigom-a-na-yevrointegratsiyu-zalishayetsya-trokhi-bilshe-misyatsya

Share Button

Witalij Kliczko jest przekonany, że wkrótce UE i USA nałożą sankcje na Ukrainę

Share Button

KIJÓW. 24 marca. UNN. Szef partii UDAR, Witalij Kliczko powiedział, że UE i USA, mogą nałożyć sankcje wobec ukraińskiego rządu. Polityk wystąpił w programie „Wydarzenia tygodnia” na kanale „Ukraina”.

Kliczko mówił także o swoich rozmowach z kongresmanami i przedstawicielami rządu USA podczas swojej niedawnej wizyty w Stanach Zjednoczonych. W Brukseli spotkał się z kilkoma wpływowymi politykami Parlamentu Europejskiego, a podczas wizyty w Warszawie – z prezydentem Polski. Na każdym spotkaniu omawiane były kwestie więźniów politycznych na Ukrainie.

„POjawiają się groźby sankcji. Powinno być to osobiste sankcje wobec tych, którzy łamią prawa człowieka, naruszają prawa i wolności. wkrótce, jestem pewien, że będą one realizowane w stosunku do ludzi, którzy są bezpośrednio odpowiedzialni za decyzje władzy wykonawczej” – powiedział Kliczko.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1198139-v-klichko-vpevneniy-scho-nayblizhchim-chasom-vid-yes-i-ssha-budut-sanktsiyi

Share Button

Rada ratyfikowała umowę w sprawie uproszczenia reżimu wizowego z UE

Share Button

KIJÓW. 22 marca. UNN. Parlament zatwierdził porozumienie w sprawie uproszczenia reżimu wizowego między Ukrainą a UE. Za ratyfikacją głosowało 275 deputowanych.

Ta umowa rozszerza określone kategorii obywateli Ukrainy, którzy kwalifikują się do uproszczonej rejestracji wiz wjazdowych. Zapewnia również możliwość wydawania wiz dla tych osób, które mieszkają w dużej odległości od miejsca złożenia wniosku wizowego.

W szczególności, zgodnie z wypowiedzią ministra spraw zagranicznych Leonida Kożary, prawo do bezpłatnych wiz powinny uzyskać osoby, które szczególnie ich potrzebują: dziennikarze, kierowcy przewożący towary w ruchu międzynarodowym i świadczący usługi transportu pasażerskiego na terytorium Państw Członkowskich, itp. Porozumienie przewiduje, że darmowe wizy będą otrzymywać także ludzie, którzy podróżują w celu odbycia leczenia.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1197618-rada-ratifikuvala-ugodu-pro-sproschennya-vizovogo-rezhimu-z-yes

Share Button

Polska i Węgry są zwolennikami europejskiego kursu Ukrainy – S. Lowoczkin

Share Button

KIJÓW. 22 marca. UNN. Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, prezydent RP Bronisław, prezydent Węgier Janos Ader potwierdzili, że Polska i Węgry są bezwarunkowymi zwolennikami europejskiego kursu Ukrainy. Taką informację przekazał dziennikarzom na konferencji prasowej w Warszawie, szef Administracji Prezydenta Ukrainy Siergiej Lowoczkin, komentując trójstronne spotkania prezydentów.

Według Siergieja Lowoczkina, głównym tematem spotkania było podpisanie umowy o stowarzyszeniu między Ukrainą a UE, która odbędzie się w Wilnie w listopadzie tego roku i jest jednym z priorytetów polityki zagranicznej Ukrainy.

„Utrzymanie stałego dialogu z europejskimi partnerami – jest skutecznym narzędziem dla osiągnięcia tego celu” – powiedział szef Administracji Prezydenta Ukrainy.

S.Lowoczkin dodał, że tematem rozmów prezydentów była także współpraca transgraniczna w regionie Karpat.

Źródło: UNN

http://www.unn.com.ua/uk/news/1197809-polscha-ta-ugorschina-ye-pribichnikami-yevrointegratsiynogo-kursu-ukrayini-s-lovochkin

Share Button

Projekt Sarmatia i jego znaczenie dla Ukrainy. Szansa czy iluzja?

Share Button

Na przestrzeni minionych miesięcy dało się zaobserwować ożywienie dyskusji na temat Projektu Sarmatia, czyli budowy ropociągu Odessa – Brody – Gdańsk. Realizacją tej inicjatywy jest szczególnie zainteresowana Ukraina. Niniejsza analiza wyjaśnia, jakie cele przyświecają obecnie działaniom Kijowa i jak wyglądają szanse dokończenia projektu w ciągu najbliższych lat.
REKLAMA

Kwestia transportu azerskiej (a także, być może, kazaskiej i turkmeńskiej) ropy naftowej „alternatywnymi” rurociągami z Odessy do Polski oraz innych krajów regionu (Niemiec, Słowacji, Czech, państw bałtyckich) stanowi przedmiot debaty już od ponad dekady. Jej efekty wyglądają jednak mało obiecująco. Nadzieje na realizację inicjatywy zostały rozbudzone w 2007 roku, kiedy w skład międzynarodowej spółki Sarmatia weszło pięciu udziałowców (po 24,75% udziałów mają w niej: polski PERN, ukraińska Ukrtransnafta, azerski SOCAR i gruzińska Georgian Oil and Gas Corporation, zaś 1% litewska AB Klaipedos Nafta), lecz nie zaowocowało to przyspieszeniem prac nad projektem.

Niedawne ożywienie dyskusji ze strony Ukrainy należałoby wiązać z rezygnacją Białorusi z wykorzystywania rurociągu Odessa – Brody (istniejącego od 2002 roku) do importu azerskiej i wenezuelskiej ropy do rafinerii w Mozyrzu. Mińsk sprowadzał surowiec w latach 2010-2012, ale wycofał się ze współpracy z Kijowem z powodu kryzysu walutowego i możliwości importu tańszej ropy z Rosji. Utraciwszy zyski z handlu, Ukraina wróciła do promowania pierwotnej idei budowy rurociągu z Odessy do Polski i poszukiwania ewentualnych partnerów w regionie.

Główny cel działań Kijowa stanowią chęć zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego poprzez choćby częściowe uniezależnienie się od dostaw rosyjskich oraz osiągnięcie możliwych zysków wskutek integracji ukraińskiej sieci przesyłowej z zachodnioeuropejską. Transport ropy odbywałby się z Brodów do stacji pomp w polskim Adamowie (i dalej do Płocka, Gdańska oraz ewentualnie Niemiec), a także na Słowację (do Budkovic) i dalej do czeskiej rafinerii Kralupy (co byłoby korzystne zwłaszcza w perspektywie ograniczenia eksportu z Rosji do Czech). Projekt Sarmatia wpisuje się w szereg innych ukraińskich inicjatyw służących dywersyfikacji dostaw ropy i gazu, takich jak np.: budowa terminalu LNG koło Odessy oraz plany wykorzystania terminali bułgarskich i rumuńskich, projekt pozyskiwania gazu z azerskiego Szah Deniz od 2017 roku, udział w projekcie gazowym AGRI (wspólnie z Azerbejdżanem, Gruzją i Rumunią), zapowiedzi przyłączenia się do Gazociągu Transanatolijskiego i transportu ropy z rumuńskiej Konstancy. Warto przy tym podkreślić determinację Ukrainy w realizacji inicjatywy Sarmatia, przejawiające się w ciągłych naciskach na stronę polską, a nawet rozważaniu włączenia do projektu Białorusi. Nie bez znaczenia pozostaje tu także fakt dostosowywania ukraińskich rafinerii do przetwarzania lekkiej azerskiej ropy.

Plany Kijowa napotykają jednak na poważne trudności wynikające z braku porozumienia pozostałych stron inicjatywy z Polską. Powstanie ropociągu Sarmatia byłoby dla Warszawy sporą szansą (dodatkowe źródło dostaw po ograniczeniu przez Rosję transportu rurociągiem „Drużba”, wzrost znaczenia naftoportu w Gdańsku), lecz w Polsce nadal przeważają wątpliwości odnośnie do opłacalności projektu (w tym przewidywanej ceny za azerską ropę), a także gwarancji dostaw przez Azerbejdżan w dłuższej perspektywie (nie wiadomo, czy ten kraj posiada wystarczające zasoby). Ponadto, barierą pozostaje w Polsce brak postanowienia dotyczącego uwarunkowań środowiskowych (6 lutego rozpoczęto postępowanie w tej kwestii, natomiast na Ukrainie wydano stosowną decyzję już w listopadzie ubiegłego roku). Problemy wynikają także z konieczności uzyskania praw do nieruchomości na cele budowlane, wykupu gruntów pod budowę rurociągu i przygotowania projektu budowlanego. Bardzo istotną przeszkodą jest wreszcie brak porozumienia międzyrządowego wszystkich zainteresowanych państw (głównie wskutek postawy Polski) i kontraktów handlowych z potencjalnymi odbiorcami ropy.

Niezbyt korzystnej sytuacji nie zmienia fakt, iż niedawno (6 marca) Komisja Europejska zgodziła się na przyznanie spółce Sarmatia 545 mln zł dofinansowania przez Polskę (przy czym środki będą pochodzić z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko Unii Europejskiej). Zwolennicy budowy ropociągu uznali ten fakt za duży sukces, ponieważ otrzymanie pieniędzy na inwestycję (pokrywających około 30% jej łącznych kosztów) w 2013 roku nie było sprawą oczywistą. Brak pomocy oznaczałby natomiast faktyczny koniec inicjatywy, bowiem perspektywa finansowa UE na lata 2014-2020 nie przewiduje wspierania projektów naftowych.

Podsumowując należy jednak stwierdzić, iż terminowa realizacja projektu (do 2016 roku) stoi pod dużym znakiem zapytania mimo starań i wielu gestów dobrej woli ze strony Ukrainy. Za główne przyczyny takiego stanu rzeczy trzeba uznać możliwą nierentowność, rozbieżne interesy państw oraz uwarunkowanie polityczne (w tym stosunki Kijowa z Moskwą w kontekście ewentualnego przystąpienia Ukrainy do Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu).

Planowany przebieg korytarza transportowego z Azerbejdżanu na rynki Europy Zachodniej z wykorzystaniem ropociągu Odessa – Brody – Gdańsk.

Źródło: www.ukrtransnafta.com

Michał Szczygielski

Artykuł ukazał się na Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button

Janukowycz obejrzy mecz w Polsce

Share Button

Na piątek (22 marca) zaplanowana jest wizyta prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza, w Polsce. Janukowycz spotka się w Warszawie z prezydentem, Bronisławem Komorowskim oraz prezydentem Węgier, Janosem Aderom. Prezydenci Polski i Ukrainy, zapowiedzieli również obecność podczas meczu reprezentacji swoich państw w piłkę nożną.

Szefowie państw będą rozmawiali o przyszłości eurointegracji Ukrainy. Jak poinformował podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Jaromir Sokołowski: „Głównym tematem rozmów będą stosunki Ukrainy i UE w kontekście realizacji przez ukraiński rząd, warunków niezbędnych do popisania umowy stowarzyszeniowej podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego. Do wspomnianego szczytu ma dojść w listopadzie tego roku w Wilnie.

Po spotkaniu prezydenci Komorowski i Janukowycz planują wspólnie obejrzeć mecz piłki nożnej na Stadionie Narodowym w Warszawie. Spotkanie drużyn Polski i Ukrainy odbędzie się w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w 2014 roku w Brazylii.

Na podstawie: radiosvoboda.org

Artykuł ukazał się na Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button