piątek, 17 kwiecień, 2026
pluken
Home / Wywiady / Andrij Sadowyj: Większość Ukraińców chce podpisania umowy z Unią Europejską

Andrij Sadowyj: Większość Ukraińców chce podpisania umowy z Unią Europejską

Share Button

Z Andrijem Sadowym, merem Lwowa, na temat aktualnej sytuacji politycznej na Ukrainie rozmawia Dariusz Materniak.
DM: Jak ocenia Pan aktualną sytuację polityczną na Ukrainie, jaka wystąpiła po niepodpisaniu umowy stowarzyszeniowej podczas szczytu w Wilnie?

AS: Sytuacja jest bardzo trudna, ponieważ większość Ukraińców chce, aby umowa została podpisana. Najmocniej swoje poparcie wyrazili studenci, pokolenie ludzi, którzy urodzili się już w niezależnej Ukrainie, którzy nie są obciążeni dziedzictwem komunizmu, podwójnych czy potrójnych standardów. Ich protest poparło także starsze pokolenie. A szczególnym oddźwięk w kraju i za granicą spowodowało pobicie młodych ludzi protestujących w Kijowie w nocy z 29 na 30 listopada. Spowodowało to swoiste „przebudzenie się” Ukrainy i wydaje mi się, że nie może być już teraz innego finału, jak tylko podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską.

DM: Jakie są Pana zdaniem perspektywy rozwiązania tego kryzysu?

AS: Z tego co wiem, nadal trwają rozmowy w tej sprawie pomiędzy Ukrainą a Unią Europejską. Stanowisko UE jest bardzo jasne: umowa jest gotowa do podpisania i czekamy tylko na ruch ze stromy Ukrainy. Z kolei Ukraina znajduje się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej, związanej z ograniczeniem wymiany handlowej z Rosją, co przekłada się także na wpływy do budżetu państwa. Jeśli Unia Europejska pomoże rozwiązać te problemy, myślę, że umowa zostanie podpisana.

DM: Jakie widzi Pan rozwiązania obecnego kryzysu w sferze polityki wewnętrznej Ukrainy? Jak ocenia Pan pomysł zorganizowania „okrągłego stołu”?

AS: Bardzo pozytywnie oceniam podobne inicjatywy, zwłaszcza w tym wypadku – aby zapewnić możliwość rozmów i stwierdzenia w końcu, po 20 latach, w jaką stronę Ukraina powinna iść. Ukraina powinna iść w tym samym kierunku, co inne rozwinięte kraje europejskie, jako że jest częścią Europy. Doskonale widać jak wielką dynamikę rozwoju posiadają kraje europejskie, które są częścią UE w ciągu ostatnich 10 czy 20 lat. Właśnie ten okrągły stół mógłby dać odpowiedź na to pytanie, tak, aby nie było to stanowisko jednej partii czy jednego człowieka, ale wynik ogólnokrajowego konsensusu.

DM: Czy nadal istnieje w Pana ocenie ryzyko rozwiązania siłowego obecnej sytuacji?

AS: Tak naprawdę jesteśmy bardzo młodą demokracją. Dlatego nie przeszliśmy jeszcze przez wszystkie te „choroby”, jakie były udziałem krajów, które mają dłuższą, dwustu- lub trzystuletnią historię ustroju. Dlatego wszelkie możliwości rozwoju sytuacji są możliwe, ale trzeba pamiętać, że wariant siłowy stwarza ryzyko bardzo ostrej reakcji społeczeństwa, dlatego nikomu nie zalecałbym stosowania takich metod. Gdyby podobne wydarzenia jak w Kijowie, miały miejsce we Lwowie, na ulice wyszłoby niemal całe miasto aby wyrazić swój sprzeciw. Duża liczba osób, które pojechały do Kijowa to mieszkańcy Lwowa. Nie ma praktycznie żadnej rodziny w mieście, z której ktoś nie byłby właśnie w Kijowie na Majdanie.

DM: Jak ocenia Pan postawę ukraińskiej opozycji wobec obecnego kryzysu? Pojawiają się bowiem opinie, że pomimo zaproszenia ze strony władz, opozycja nie chce rozmawiać.

AS: Problem polega na tym, że opozycja parlamentarna ma kilku liderów. Dlatego powinno dojść do wskazania jednego lidera, który stanąłby na czele całej opozycji, który cieszyłby się powszechnym zaufaniem i który byłby w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność za realizowanie procesu rozmów z przedstawicielami władzy. Politycy powinni pamiętać o tym, że obejmując swoje stanowiska, składają przyrzeczenia, aby służyć narodowi, a nie tej czy innej partii. Jest to wielka odpowiedzialność, tak przed ludźmi jak i przed Bogiem i trzeba myśleć o kraju, o jego obywatelach i o takim kierunku, jaki będzie najwłaściwszy dla interesów państwa.

DM: Jak oceniłby Pan postawę wspólnoty międzynarodowej wobec obecnej sytuacji na Ukrainie?

AS: Ta postawa jest pełna zrozumienia, dotyczy to zwłaszcza Polski i Polaków, którzy bardzo jasno wyrażają swoje poparcie dla Ukraińców i ukraińskiej demokracji. Jesteśmy sąsiadami, a mówi się czasem, że relacje z sąsiadem są czasem lepsze niż wewnątrz własnej rodziny.

DM: Dziękuję za rozmowę.

Fot. Służba Prasowa Lwowskiej Rady Miejskiej, Jurko Diaczyszyn

Share Button

Czytaj również

Fot. wp.pl

Płk rez. Piotr Lewandowski: w 2023 roku czekają nas bardziej zmasowane starcia, niż te, które dotąd widzieliśmy

Niemcy zapewne w końcu zgodzą się na przekazanie czołgów Leopard Ukrainie, ponieważ nacisk na to  …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.