sobota, 13 czerwiec, 2026
pluken
Home / Wywiady / Dawid Stulik: Piłka jest po stronie ukraińskiej

Dawid Stulik: Piłka jest po stronie ukraińskiej

Share Button

Z Dawidem Stulikiem, rzecznikiem prasowym przedstawicielstwa Unii Europejskiej na Ukrainie rozmawia Dariusz Materniak.

Czy Pana zdaniem w Wilnie zostanie podpisana umowa stowarzyszeniowa pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą?

Obecnie trudno to stwierdzić, oczywiście mamy nadzieję, że umowa zostanie podpisana, ale jak wiadomo dla osiągnięcia tego celu Ukraina musi spełnić szereg warunków. Pozostały do przyjęcia trzy główne ustawy: o reformie prokuratury, o zmianach w systemie wyborczym i o leczeniu więźniów za granicą, co dotyczy w pierwszej kolejności byłej premier Tymoszenko. Mamy nadzieję, że wkrótce te wymogi zostaną spełnione. Końcowa decyzja w tej sprawie zależy od woli 28 krajów członkowskich Unii Europejskiej, które muszą wypowiedzieć się za podpisaniem porozumienia. Jednak jak na razie „piłka” jest po stronie Ukrainy. Ze strony unijnej wszystkie przygotowania zostały zakończone i czekamy teraz tylko na decyzje strony ukraińskiej, licząc że utrzyma ona kurs na integrację z UE.

A czy jest jakiś „plan B”, na wypadek gdyby jednak nie udało się podpisać porozumienia?

Jeżeli zaczniemy mówić o „planie B”, stracimy z oczu nasz „plan A”, czyli zasadniczy cel, jakim jest podpisanie umowy. Robimy wszystko dla podpisania umowy w Wilnie, między innymi dlatego wizytę w Kijowie złożył komisarz UE ds. rozszerzenia i polityki sąsiedztwa Stefan Fule i nadal pracuje misja obserwacyjna Parlamentu Europejskiego na czele z Patem Coxem i Aleksandrem Kwaśniewskim.

Czy i w jaki sposób UE będzie reagować na naciski ze strony Rosji w stosunku do Ukrainy i innych krajów Partnerstwa Wschodniego?

Strona unijna wielokrotnie podkreślała, że takie naciski są nie do przyjęcia, w tej sprawie wypowiadał się także Parlament Europejski oraz komisarz Fule. Mamy nadzieję, że nie będzie żądnych negatywnych efektów dla Rosji w związku z podpisaniem umowy, a nawet można oczekiwać, że po jej podpisaniu wymiana handlowa z Ukrainą może się zwiększyć. Pokazuje to doskonale przypadek krajów byłego obozu radzieckiego, np. Litwy czy Polski które mają dziś większą wymianę handlową z Rosją niż przed wejściem d UE. Gdyby jednak nasz partner – w tym wypadku Ukraina, z którym mamy podpisaną umowę znalazł się w sytuacji nacisku z zewnątrz, Unia Europejska będzie broniła tego partnera. Poza tym Ukraina i Rosja są członkami WTO, a więc powinny wykorzystywać tą platformę do rozstrzygania sporów.

Pojawiła się także informacja, że UE i Ukraina porozumiały się ws. rekompensaty za ewentualne straty w związku z podpisaniem umowy stowarzyszeniowej.

Są to kwestie, które nie są związane z samym podpisaniem porozumienia. UE będzie kontynuować swoją obecną pomoc finansową w wysokości około 200 mln euro rocznie – nie ma to związku z umową o stowarzyszeniu. Od 2008 roku UE wydzieliła środki na pomoc makrofinansową w wysokości 610 mln euro, która jest przeznaczona dla budżetu Ukrainy. Ta druga forma pomocy jest uzależniona od współpracy z MFW, oraz od innych wymogów natury technicznej i
ekonomicznej. Chodzi o to, aby te pieniądze były właściwie wykorzystane.

Czy jest jakiś związek między umową stowarzyszeniową a liberalizacją ruchu
wizowego pomiędzy UE i Ukrainą?

Są to dwa odrębne procesy. Nawet w kwestiach wizowych mamy dwa procesy. Pierwszy to uproszczenie procesu wizowego który cały czas się odbywa. 1 lipca weszła w życie nowelizacja umowy w tej sprawie, poszerzono między innymi kategorię osób jakie mogą otrzymać wizy długookresowe na 5 lat. Druga sprawa to plan działań na rzecz reżimu bezwizowego. W zeszły piątek Komisja Europejska opublikowała raport informujący o tym jak Ukraina, Gruzja i Mołdawia wykonują ten plan. Ukraina nie wykonała jeszcze wszystkich działań, jakie wchodzą w skład pierwszej części planu (ustawy oraz stworzenia odpowiednich instytucji), choć jest duży progres w tym zakresie.
W umowie stowarzyszeniowej jest też zapis, ze średniookresowym celem tych działań jest wprowadzenie ruchu bezwizowego. Trudno mówić o datach, bo nie wiadomo jak szybko będą wykonywane warunki po stronie ukraińskiej.

Dziękuję za rozmowę.

Share Button

Czytaj również

Fot. wp.pl

Płk rez. Piotr Lewandowski: w 2023 roku czekają nas bardziej zmasowane starcia, niż te, które dotąd widzieliśmy

Niemcy zapewne w końcu zgodzą się na przekazanie czołgów Leopard Ukrainie, ponieważ nacisk na to  …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.