sobota, 13 czerwiec, 2026
pluken
Home / Wywiady / Oleg Pankiewicz: Chcemy, aby Ukraina stała się ważnym podmiotem europejskiej polityki

Oleg Pankiewicz: Chcemy, aby Ukraina stała się ważnym podmiotem europejskiej polityki

Share Button

Z Olegiem Pankiewiczem, deputowanym do Rady Najwyższej Ukrainy z ramienia partii „Swoboda” rozmawia Dariusz Materniak.

D.M.: Jak ocenia Pan stan rozmów, jakie prowadzi Ukraina w związku z przygotowaniami do podpisania umowy stowarzyszeniowej UE?

O.P.: Umowa stowarzyszeniowa jest niezwykle ważnym dokumentem dla Ukrainy, a także dla Unii Europejskiej. Podpisanie jak wiemy jest może mniej ważne niż samo wstąpienie Ukrainy do UE, jednak mamy świadomość, że zarówno jedna jak i druga sprawa swoje znaczenie. Dokument ten jest na tyle ważny, także ze względu na jego zakres, w tym dotyczący powstania strefy wolnego handlu pomiędzy UE i Ukrainą oraz kwestie dotyczące adaptacji ukraińskiego systemu prawnego do standardów europejskich. Negocjacje w tej sprawie trwają już dość dużo czasu, jak wiadomo dochodzą jednak do nas sygnały, że podpisanie może odbyć się już w listopadzie tego roku. Dla podpisania tej umowy potrzeba pokonać jeszcze wiele trudności, nie tylko politycznych, ale i organizacyjnych. Bardzo ważne jest, aby przed ratyfikacją tego dokumentu, przede wszystkim ze względu na jego daleko idą znaczenie i konsekwencje dla Ukrainy, była przeprowadzona rzetelna analiza tego dokumentu przez deputowanych wszystkich frakcji Rady Najwyższej. Bez takiej analizy, bez zapoznania się z wszystkimi elementami tego dokumentu nie będzie możliwa właściwa ocena i sformułowanie stanowiska wobec tego dokumentu.

D.M.: Czy zdaniem partii „Swoboda” Ukraina ma jakiś inny wybór geopolityczny niż wstąpienie do Unii Europejskiej?

O.P.: Oczywiste jest, że Ukraina jest krajem europejskim, jest częścią Europy, ma europejską historię i powinna mieć także europejską przyszłość. Chcemy mówić o integracji Ukrainy z Europą nie tylko jako o fakcie wstąpienia do organizacji w sensie administracyjnym czy prawnym, ale chcemy rozumieć to zagadnienie maksymalnie szeroko: jest to jedyny wybór geopolitycznych dla Ukrainy. Chcemy, aby Ukraina była w Europie nie tylko w wymiarze geograficznym, ale także aby stała się ważnym podmiotem europejskiej polityki. Mamy wiele do zaproponowania naszym sąsiadom, nasze zasoby – przyrodnicze i ludzie, a także dorobek kulturalny i naukowy to wszystko ma wielką przyszłość w Zjednoczonej Europie. Dlatego partia „Swoboda” nie uznaje innych możliwości poza integracją i współpracą Ukrainy z innymi krajami europejskimi. Warto w tym miejscu wspomnieć jednak, że dla naszej partii wspólna Europa to taka, gdzie kraje i narody mają swoją własną odrębności i tożsamość, a także prawo do samostanowienia i prowadzenia suwerennej polityki. Chcemy, aby nasze relacje ze wszystkimi sąsiadami, także w ramach UE, miały charakter partnerstwa i wzajemnego poszanowania swojej niezależności.
Jeśli chodzi o wschodni kierunek – tutaj jesteśmy bardzo kategoryczni. Jeszcze w naszym pierwszym programie, kiedy powstawała partia „Swoboda”, było wyraźnie wskazane, że Rosja jest strategicznym przeciwnikiem Ukrainy. Wielokrotnie w przeszłości Rosja miała pretensje co do Ukriany i niestety przez kolejne kilkaset lat polityka ta nie zmieniła się, niezależenie od zmiany ustroju w Rosji – stanowisko wobec niezależności Ukrainy, pomimo zmian władzy i ustrojów – od Rosji carskiej, poprzez Związek Radziecki, aż do dzisiejszej Rosji Putina – nie zmieniło się, dlatego nasze relacje ze wschodnim sąsiadem powinny być dość radykalne, choć nadal mamy nadzieję na równoprawne stosunki pomiędzy Rosją i Ukrainą, Niestety, jak na razie takie relacje nie wykształciły się, i Rosja nadal próbuje włączyć Ukrainę do swojego imperium, wykorzystując do tego celu Unię Celną, a także inne instrumenty polityczne, ekonomiczne i kulturowe, chcąc podważyć niezależność Ukrainy.
Z pomocą pewnych czynników, jakie znajdują się wewnątrz ukraińskiej władzy i działają na korzyść Rosji, ma ona możliwość oddziaływania na Ukrainę, korzystając z różnego typu instrumentów, w tym cen gazu ziemnego. Dlatego ten kierunek nas nie interesuje.

D.M.: Nie zmienia to jednak faktu, że Rosja pozostaje istotnym sąsiadem Ukrainy. Jak Pan uważa, jak powinny ułożyć się stosunki pomiędzy Moskwą a Kijowem?

O.P.: Teoretycznie, jeśli idzie o formę, stosunki pomiędzy Ukrainą, a Rosją, czy każdym innym krajem powinny być równoprawne, powinny być budowane na zasadzie poszanowania i partnerstwa. Rozumiemy także, że wielka cześć obrotów handlowych na Ukrainie to handel z krajami Wspólnoty Niepodległych Państw. Dotyczy to także cen gazu, jaki Rosja sprzedaje Ukrainie, a niestety nie można relacji w tym obszarze nazwać równoprawnymi. Trzeba coś z z tym zrobić, wobec Rosji trzeba prowadzić politykę, aby maksymalnie uniezależnić się od Rosji. Niestety, obecna władza takich kroków nie poodejmuje, ale Rosji ich bardzo mało.

D.M.: Jak Pana zdaniem można rozwiązać problem zapłaty przez Ukrainę rachunku za nieodebrany gaz, którego domaga się od Ukrainy Rosja?

O.P.: Ten problem wymaga dokładnego omówienia. Rozumiemy jego znaczenie dla stosunków Rosji i Ukrainy, ale niestety, jeśli chodzi o te stosunki możemy mówić o pewnej zmowie pomiędzy przedstawicielami władzy na Ukrainie i w Rosji. Występują tutaj bowiem silne zależności, często osobiste, pomiędzy osobami w obu krajach, co utrudnia znalezienia wyjścia z tej sytuacji. Kwestia ceny gazu jest to sprawa politycznej woli Ukrainy, niestety do tej pory, nie podjęto kroków na rzecz zmiany aktualnego stanu rzeczy. Na przykład, nie podjęto starań o rozsądzenie sporu o ceny gazu przed międzynarodowym Trybunałem w Sztokholmie, a jak uczą doświadczenia innych krajów: Niemiec czy Włoch, można w ten sposób osiągnąć dobre rezultaty. Z drugiej strony – i jest to już nasz wewnętrzny problem, musi istnieć realna polityka zorientowana na wprowadzenie technologii oszczędzających energię, aby robić zdecydowane kroki na rzecz uniezależnienia się od rosyjskiego gazu.

D.M.: A jeśli chodzi o integrację Ukrainy z innymi strukturami w Europie Zachodniej, np. z NATO – jakie jest tutaj stanowisko partii „Swoboda”?

O.P.: Rozmawialiśmy już o zagrożeniach, jakie płyną dla Ukrainy ze wschodu i naszym zdaniem problemy te nie są wirtualnymi – na terytorium Ukrainy nadal stacjonują przecież wojska rosyjskie. Dlatego uznajemy NATO, jako pewien sposób ochrony przed rosyjskimi ambicjami imperialnymi wobec Ukrainy. Niestety, przykład krajów takich jak Gruzja uczy nas, w jaki sposób może działać Rosja wobec niezależnych państw. Tak więc NATO – to przede wszystkim ochrona. Po drugie – mamy prawo wymagać od krajów, które w latach 90. XX wieku gwarantowały Ukrainie bezpieczeństwo (wobec wyrzeczenia się przez nią broni atomowej), aby teraz udzieliły Ukrainie nie tylko deklaratywnych, ale także faktycznych gwarancji. Nie ma sensu na chwilę obecną zastanawiać się nad tym, czym Ukraina będzie przyjęta do NATO czy nie, ale raczej należy dążyć do zawierania dwustronnych umów z krajami takimi jak USA czy Wielka Brytania, że będą one pomagać Ukrainie, gdy ta będzie pomocy potrzebować. Chcemy do tej kwestii podejść maksymalnie pragmatycznie – jak NATO może wpłynąć na nasze bezpieczeństwo i pod tym kątem będziemy analizować ewentualne decyzje co do wstąpienia nie tylko do NATO, ale także do UE oraz do innych organizacji.

D.M.: Jak oceniłby Pan aktualne relacje pomiędzy Ukrainą a Polską?

O.P.: Mam tu wiele własnych osobistych doświadczeń współpracy z przedstawicielami strony polskiej, jako że do wyborów do Rady Najwyższej byłem kierownikiem Lwowskiej Rady Obwodowej, a jak wiadomo, obwód lwowski ma liczne porozumienia o współpracy z województwem podkarpackim i lubelskim, a także z innymi regionami Polski. Wspólnie realizujemy wiele inicjatyw, w tym forum na temat współpracy transgranicznej, dzięki czemu udało się nawiązać liczne kontakty i znajomości. Doświadczenia tej współpracy są bardzo pozytywne – po pierwsze Polska jest dla nas naturalnym sojusznikiem geopolitycznym. W 1991 roku Polska była pierwszym krajem, który uznał ukraińską niepodległość. Dzisiaj duże znaczenie mają relacje gospodarcze, zwłaszcza w obszarze przygranicznym, gdzie istnieje duży potencjał dla współpracy i inwestycji. Dlatego nasze współczesne i przyszłe relacje powinny być oparte na dobrosąsiedzkich stosunkach. Są rzecz jasna pewne problemy, między innymi natury historycznej, ale powinniśmy nauczyć się je rozwiązywać. Mam także tutaj pewne doświadczenie i uważam, że każdą kwestię można rozwiązać, jeśli będzie wzajemne zrozumienie i dobra wola, a także podejście na zasadzie równoprawnego traktowania partnera z obu stron. Dzięki temu, w stosunkach pomiędzy państwami i narodami można znaleźć  wzajemne porozumienie.

D.M.: Dziękuję za rozmowę.

Share Button

Czytaj również

Fot. wp.pl

Płk rez. Piotr Lewandowski: w 2023 roku czekają nas bardziej zmasowane starcia, niż te, które dotąd widzieliśmy

Niemcy zapewne w końcu zgodzą się na przekazanie czołgów Leopard Ukrainie, ponieważ nacisk na to  …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.