poniedziałek, 2 listopad, 2026
pluken
Home / polukr (page 229)

polukr

Były szef Zgromadzenia Parlamentarnego RE: Polityka UE wobec Ukrainy jest nieuczciwa

Share Button

Mevlut Cavusoglu, były szef Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy i członek misji obserwacyjnej RE na Ukrainie stwierdził, skrytykował politykę Brukseli wobec Ukrainy.

Jego zdaniem, głównym problemem krajów Europy Zachodniej jest patrzenie na Ukrainę i zachodzące tam wydarzenia tylko i wyłącznie przez pryzmat sprawy Julii Tymoszenko. „To nieuczciwe podejście” – powiedział Cavusoglu w wywiadzie dla ukraińskiej agencji informacyjnej Interfax.

„Byłem bardzo krytyczny wobec władz Ukrainy po pomarańczowej rewolucji. Byliśmy pełni optymizmu, jednak Ukraina nie poradziła sobie z reformami i problemem korupcji”. Zdaniem Mevluta Cavusoglu, niedopuszczalne jest budowanie relacji pomiędzy UE i Ukrainą na bazie krytycyzmu wobec przebiegu procesu byłej premier Tymoszenko.

„Jeśli chcemy naprawdę pomóc Ukrainie, powinniśmy raczej pomagać w reformach, a nie prowadzić politykę izolacji” – dodał.

Na podstawie: interfax.com.ua

Dariusz Materniak

Share Button

Wybory na Ukrainie: Prezydent wzywa do głosowania

Share Button

Kijów, 26 października, UNN. Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz oficjalnie zwrócił się do Rady Najwyższej w związku z niedzielnymi wyborami.

Wiktor Janukowycz powiedział, że te wybory będą ważnym etapem w rozwoju kraju. Wezwał m.in. „wyrażenia aktywnej postawy obywatelskiej” i do wzięcia udziału w głosowaniu.

Prezydent stwierdził, że demokracja na Ukrainie umocniła się. Zwrócił także uwagę na fakt, iż nową ordynację wyborczą, według której będą odbywać się wybory do Rady Najwyższej poparły wszystkie partie obecne w kończącym swoją kadencję parlamencie.

Zdaniem Wiktora Janukowycza, kampania wyborcza odbywała się na zasadach wolnej konkurencji. Również same wybory powinny odbyć się w sposób wolny i demokratyczny. Prezydent zwrócił uwagę, iż nad przebiegiem wyborów będą czuwać tysiące obserwatorów, a proces głosowania będzie można śledzić za pośrednictwem transmisji on-line w Internecie. Wezwał także do udzielenia wszelkiej pomocy obserwatorom, dziennikarzom i innym osobom, które będą czuwały nad przebiegiem głosowania.

„Zapraszam każdego do przyjścia i głosowania za swoją przyszłością” – zakończył prezydent Janukowycz.

Źródło: UNN
Zdjęcie: pl.wikipedia.org

http://www.unn.com.ua/ua/news/993626-prezident-zvernuvsya-do-vr-z-privodu-viboriv/

Share Button

Jak nie stracić obiektywizmu przed wyborami. Polskie doświadczenia

Share Button

20 października we Lwowie odbyła się dyskusja na temat „Jak nie stracić dziennikarskiego obiektywizmu przed wyborami. Polskie doświadczenia.” Uczestnikami byli studenci dziennikarstwa oraz młodzi dziennikarze.

Trzygodzinna dyskusja była podzielona na dwie części. Podczas pierwszej, dziennikarz Polskiego Radia Rzeszów Marek Cynkar przedstawił swój punkt widzenia na sprawę zachowania niezależności i obiektywizmu podczas kampanii wyborczej, odwołując się do swojego doświadczenia dziennikarskiego z Przemyśla i Rzeszowa. Uczestnicy zadawali pytania co do stosowania standardów pracy dziennikarzy i redakcji w czasie kampanii wyborczych w Polsce

Podczas drugiej części spotkania, Stanisław Sowa, redaktor naczelny gazety i portalu internetowego „Nowiny” z Rzeszowa zauważył, że największym zagrożeniem dla niezależności i obiektywizmu dziennikarzy są kwestie ekonomiczne. Podczas przedstawionej prezentacji, Stanisław Sowa powiedział, iż kampania wyborcza to doskonała okazja do zdobycia nowych czytelników.

Wśród przedstawionych przez Stanisława Sowę metod działania znalazły się m.in. prawybory dla kandydatów do Sejmu, rad miasta czy kandydatów na burmistrzów – ocenianych przez czytelników za pomocą głosowania drogą SMS-ową, a także prowadzenie przez gazetę własnych badań sondażowych w dniu głosowania. Uczestnicy dyskusji zgodnie stwierdzili, iż ukraińskie media mogą wiele czerpać z polskich doświadczeń w tym zakresie.

Dmytro Borysow

Projekt jest finansowany przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności w ramach Programu „Przemiany w Regionie RITA”.

Share Button

Konstantyn Hryszczenko: Ukraina chce dążyć do UE

Share Button

Minister spraw zagranicznych Ukrainy potwierdził wolę dążenia do integracji z Unią Europejską.

Szef ukraińskiego resortu spraw zagranicznych wystąpił podczas konferencji pt. „Ukraina i UE: wybory, integracja i perpektywy ekonomiczne”.

„Nasz kurs w stronę Unii Europejskiej pozostaje niezmieniony” – powiedział Hryszczenko. Wyraził przekonanie, że podpisanie umowy stowarzyszeniowej pomiędzy UE i Ukrainą będzie jasnym sygnałem o znaczeniu i przyszłej roli Ukrainy w Unii Europejskiej. „W polityce wewnętrznej będzie to bodziec do przyśpieszenia reform i zmierzania w kierunków europejskich standardów”.

Minister zapewnił także, że władze Ukrainy zapewnią wolny i demokratyczny przebieg wyborów. „Mamy nadzieję, że te wybory spełnią wszelkie europejskiej standardy” – powiedział.

Były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski zwrócił uwagę na fakt, że zbliżające się wybory parlamentarne będą testem dla ukraińskiej demokracji. Wezwał także Unię Europejską to podjęcia decyzji co do przyszłości kwestii integracji Ukrainy z Europą. „Jeśli UE chce widziec na Ukrainie demokratyczne społeczeństwo, to miejsce Ukrainy jest tylko i wyłącznie w UE”.

Podobne stanowisko zajął były szef Komisji Europejskiej, Gunter Verheugen:
„Ukraina wybrała drogę do integracji europejskiej, a więc Unia Europejska powinna jasno powiwedzieć, że chce widzieć Ukrainę wśród swoich członków” – powiedział niemiecki polityk.

Źródło: ukrinform.ua

Share Button

Premier Mykoła Azarow spotka się z międzynarodowymi obserwatorami

Share Button

Kijów, 26 października, UNN. Mykoła Azarow spotka się z przedstawicielami delegacji oficjalnych misji obserwacyjnych państw i organizacji międzynarodowych, które będą obserwować przebieg niedzielnych wyborów parlamentarnych. W spotkaniu wezmą udział także szefowie misji dyplomatycznych na Ukrainie.

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 15.00.

Premier Ukrainy zalecił wszystkim przedstawicielom władz udzielenie wszelkiej niezbędnej pomocy międzynarodowym obserwatorom. „Dotyczy to szczególnie kierowników struktur administracji lokalnej, którzy osobiście odpowiadają za przebieg misji obserwacyjnej na swoim terenie” – powiedział Mykoła Azarow.

Źródło: UNN

Foto: pl.wikipedia.org

http://www.unn.com.ua/ua/news/991815-sogodni-m.azarov-zustrinetsya-z-migenarodnimi-sposterigachami/

Share Button

Wybory na Ukrainie: Partia Regionów

Share Button

Partia Regionów jest największą partią Ukrainy, której funkcję lidera pełni Mykoła Azarow, jednak faktycznym przywódcą pozostaje urzędujący prezydent, Wiktor Janukowycz. Oligarchiczny system uwarunkowań społeczno-politycznych sprawia, że skupione są wokół niej grupy interesów, głównie ze Wschodu kraju. Największym poparciem cieszy się wśród rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy Wschodniej i Południowej. Chociaż jej program uważany jest za „propagandowy”, jest on jednym z najciekawszych spośród wszystkich ukraińskich ugrupowań politycznych.

Partia Regionów stawia sobie za główny cel zapewnienie godnego życia Ukraińcom, co wyraźnie dominuje zarówno w programie, jak i statucie partii. Co ważne, kojarzona głównie z wpływami rosyjskimi partia posiada program opublikowany w Internecie w języku ukraińskim już od okresu przed pomarańczową rewolucją. Co więcej, PR, w stosunku do innych partii politycznych Ukrainy, najwięcej uwagi poświęca właśnie kwestiom językowym.

Historia

Początki PR sięgają 26 października 1997 r., kiedy to odbył się zjazd założycielski Partii Regionalnego Odrodzenia (Партія реґіонального відродження). W roku 1999 partia ta poparła kandydaturę Leonida Kuczmy na stanowisko prezydenta Ukrainy. 08 czerwca Partia Regionalnego Odrodzenia przystąpiła do bloku partii politycznych popierających Kuczmę pod nazwą „Nasz Wybór-Leonid Kuczma!” („Наш вибір – Леонід Кучма!”).

18 lipca 2000 r. przedstawiciele 5 partii ogłosili osiągnięcie porozumienia odnośnie stworzenia jednej siły politycznej. Były to: PROU, Partia Pracy (Партія труда), Partia Solidarności Ukrainy (Партія солідарності України), Partia „Za piękną Ukrainę” (Партія „За красиву Україну”) oraz Wszechukraińska Partia Emerytów (Всеукраїнська партія пенсіонерів). W październiku 2000 roku partia przyjęła nazwę Partii regionalnego odrodzenia „Pracująca Solidarność Ukrainy” („Трудова солідарність України”).

Na przełomie października i listopada 2000 r. Partia „Za piękną Ukrainę”, Wszechukraińska Partia Emerytów, Partia Pracy oraz Partia Solidarności Ukrainy, w ramach większej integracji, przyłączyły się do Partii Regionalnego Odrodzenia Ukrainy. Zaznaczono przy tym, że nie jest to likwidacja różnych organizacji partyjnych, ale ich większy rozwój. Położono także większy nacisk na rolę i znaczenie regionów w ekonomii państwa. 17 listopada 2000 PROU przyjęła połączenie się z tymi partiami, a w lutym 2001 roku zostały one wykreślone z rejestru partii politycznych

03 marca 2001 r. nazwę partii zmieniono na Partia Regionów (23 maja 2001 ustalono porozumienie o współpracy z Partią „Pracująca Ukraina”, Трудова Україна). W czerwcu 2001 r. liczba członków sięgała 170 tys., we wrześniu natomiast już 352 tys. 15 grudnia 2001 r. liderzy partii: Partii Regionów, Rolniczej Partii Ukrainy (Аграрна партія України), Partii Przemysłowców i Przedsiębiorców Ukrainy (Партія промисловців і підприємців України), Partii Ludowo-Demokratycznej (Народно-демократична партія) oraz „Pracującej Ukrainy” (Трудова Україна) wystąpili ze wspólnym oświadczeniem utworzenia do wyborów w 2002 r. bloku o nazwie „Za Zjednoczoną Ukrainę” [polscy autorzy używają także tłumaczenia „Za Jedną Ukrainę”]. 14 grudnia 2001 r. zatwierdzona została kandydatura Wołodymyra Łytwyna, lidera nowopowstałego bloku, na prezydenta Ukrainy. 15 grudnia natomiast podpisana została stosowna umowa o utworzeniu Bloku. 19 kwietnia 2003 r. przewodniczącym partii został Wiktor Janukowycz.

14 kwietnia 2005 r. Progresywna Socjalistyczna Partia Ukrainy (Прогресивна соціалістична партія України), Partia Regionów, Partia „Państwo” (Партія „Держава”) , Partia „Nowa Demokracja” (Партія „Нова демократія”) podpisali „Komunikat liderów opozycyjnych partii politycznych”, w którym nawoływali do współpracy i utworzenia szerokiej koalicji sił opozycyjnych. 02 lipca 2005 r. Partia Regionów podpisała porozumienie o współpracy z Partią „Jedna Rosja” („Єдина Росія”).

Program

Partia Regionów jest partią centrum, która chciałaby przyciągać do siebie siły patriotyczne i demokratyczne z różnych partii politycznych czy innych organizacji społecznych, dla których wspólną platformą współpracy miałby się stać właśnie centryzm polityczny. PR opowiada się przy tym za swobodą słowa, wolnością, nadrzędnością prawa i rozwojem ekonomicznym, jako warunkami koniecznymi do realizacji strategii rozwoju oraz za patriotyzmem, państwowością, duchowością i pragmatyzmem, jako jej podstawami. Program Partii Regionów stwierdza także, że jej celem jest osiągnięcie europejskiego poziomu życia dla obywateli Ukrainy, co jest możliwe jedynie w warunkach rozwoju gospodarki narodowej i demokracji.

W programie partii zapisane jest, że jej celem jest „budowa silnego, demokratycznego państwa, zdolnego odpowiadać w sposób efektywny na współczesne wyzwania, co możliwe jest jedynie w warunkach pełnowartościowego przedstawicielstwa regionalnego w wyższych organach władzy oraz właściwego podziału władzy między centrum a organami samorządowymi”. Partia podkreśla, że zna problemy i interesy poszczególnych regionów i ich mieszkańców.

Podkreślone jest przy tym, że „fundamentem Partii Regionów (…) są ludzie pracy wszystkich sfer życia społecznego”. Partia chce także starać się o zagwarantowanie odpowiednich warunków dla swobodnego rozwoju obywateli. Jako jedno z największych osiągnięć przytaczane jest rozwiązanie, mające uratować ukraińską sytuację demograficzną, czyli wsparcie dla rodzin: 28,830 hrywny (ok. 11 tys. złotych) na pierwsze dziecko, 57,660 hrywien (ok. 22,5 tys. złotych) na drugie i 115,320 hrywien (ok. 45 tys. złotych) na trzecie. Mało tego, działacze partii obiecują, że do 2017 r. pomoc ta będzie dwa razy większa. Ponadto chcą też zwiększyć pensje pracownikom naukowym i nauczycielom o 20% każdego roku, a podwyżki mają być także dla wojska i policji.

W dziedzinie gospodarki, PR twierdzi, że utrzyma wzrost 5% PKB każdego roku, a od 2014 r. do 16% obniżony zostanie podatek dla przedsiębiorców. Chce też 10 letnich „wakacji podatkowych” dla firm z branży IT oraz innowacyjnych projektów. Ma też zwiększyć wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, przy jednoczesnym wzroście wykorzystywania własnych zasobów energetycznych. Ciekawym z punktu widzenia polskiego jest również zobowiązanie do wybudowania autostrady za Zachodu na Wschód, która ma pozwolić na przejechanie całego kraju w ciągu 14 godzin. Innym bardzo oryginalnym postulatem jest przekazanie 60% budżetu z „centrum” do regionów. Co więcej, od roku 2014 ma być zlikwidowany obowiązkowy pobór wojskowy, a armia ma stać się profesjonalna i kontraktowa.

Opowiada się przy tym za członkostwem Ukrainy w Unii Europejskiej, co ma być głównym kierunkiem w polityce zagranicznej, a także budową efektywnej współpracy Ukrainy z krajami sąsiedzkimi, a wśród krajów Wspólnoty Niepodległych Państw, zwłaszcza z Federacją Rosyjską. Poza Rosją i USA innym strategicznym partnerem mają być Stany Zjednoczone.

Ukraina powinna wykorzystać swoją pozycję państwa położonego między Rosją a Unią Europejską, współpracując aktywnie ze wszystkimi krajami sąsiedzkimi, a także ze Stanami Zjednoczonymi. Program mówi jednak, że „bliskość kulturowa i historyczna Ukrainy i Rosji powodując, że Federacja Rosyjska jest szczególnym partnerem Ukrainy. Rozwój współpracy ekonomicznej i kulturowej z Rosją związany jest zarówno ze strategicznymi interesami ukraińskimi, jak i wielowiekowymi tradycjami obu narodów”.

Program PR przed aktualizacją do obecnych wyborów podkreślał przy tym, że Ukraina nigdy nie była i nie jest jedynie „nowym sąsiadem” Unii Europejskiej. Ukraina jest nieodłączną częścią składową ogólnoeuropejskiej historii i kultury, strategicznym elementem europejskiego systemu bezpieczeństwa na jego wschodniej stronie. Głównym zadaniem Ukrainy w stosunkach z UE miało być doprowadzenie za pomocą umów dwustronnych do porozumienia odnośnie stosowania czterech swobód, tj. wolnego przepływu ludzi, kapitału, towarów i usług. PR miała starać się również o możliwie najszybsze wprowadzenie ruchu bezwizowego z UE. Przystąpienie Ukrainy do struktur NATO czy innych organizacji międzynarodowych może odbyć się jedynie na podstawie rezultatów ogólnonarodowego referendum. Zdaniem PR, Ukraina nie może brać udziału w operacjach NATO, które nie są sankcjonowane przez ONZ albo stoją w sprzeczności z zasadami ukraińskiego partnerstwa strategicznego z innymi państwami. W sferze polityki zagranicznej Partia Regionów wychodzi z założenia, że na chwilę obecną, dla Ukrainy nie ma bezpośredniego zagrożenia konfliktem zbrojnym ze strony innych krajów.

We wcześniejszych zapisach znajdowało się również stwierdzenie, że „status europejskiego państwa demokratycznego Ukraina może potwierdzić stworzeniem warunków dla zachowania przez obywateli swoich praw (…). Partia Regionów uznaje rolę języka ukraińskiego, jako jednego z symboli państwa ukraińskiego. Zarazem jednak, kategorycznie sprzeciwiamy się wykorzystywaniu instytucji państwowych w celu przymusowej ukrainizacji i ograniczania innych języków, a zwłaszcza języka rosyjskiego, ze sfer oficjalnych kontaktów, środków masowego przekazu, nauki, oświaty i kultury. Podtrzymujemy europejską tradycję wzajemnego zrozumienia pomiędzy obywatelami, ale obserwując realia kulturowe, domagamy się statusu drugiego języka państwowego, przy zachowaniu prawa regionów do wprowadzania na swoim obszarze dodatkowego języka oficjalnego, który miałby ten sam status, co język państwowy. Jesteśmy zwolennikami hasła «Dwa języki-jeden naród!»”.

Z dziedziny społecznej z wcześniejszej wersji programu usunięte zostało również to, że „zadanie społeczeństwa ukraińskiego w dobie globalizacji polega na zachowaniu samoistności, narodowo-kulturowej samoidentyfikacji, wychodząc na forum światowym ze swoim nabytkiem duchowym”. Polityka państwa powinna być oparta na zasadach otwartości, humanizmu, wielokulturowości oraz „przyjmowania równoprawności kulturowej wszystkich narodowości i regionów, z uwzględnieniem ich historycznej, geograficznej i językowej różnorodności”. Partia chciała także przeciwdziałać wprowadzaniu „monoetnicznej formuły rozwoju obywatelskiego i państwowego oraz unifikacji językowej czy kulturowej” oraz sprzeciwiała się budowie przez państwo Kościoła narodowego, gdyż, jak głosił jej program, politycy nie mają prawa wkraczać w sferę życia religijnego, a państwo ukraińskie jest państwem świeckim, posiadającym w swoich granicach wyznawców wielu religii, co także stanowi jego bogactwo kulturowe.

Zmiany w programie partyjnym to nie tylko wyraz gry wyborczej, ale i pragmatyzmu polityków z PR, którzy jak w okresie pomarańczowej rewolucji i podczas rządów jej zwycięzców skierowali ciężar walki politycznej na aspekty ekonomiczne. Podczas tych wyborów zrobili kolejny krok w tą właśnie stronę.

Na podstawie: osw.waw.pl, partyofregions.org.ua, vlada.kiev.ua

Adam Lelonek

Artykuł ukazał się na Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button

Wybory na Ukrainie: Zjednoczona Opozycja

Share Button

W wyborach parlamentarnych na Ukrainie to właśnie partie tworzące Zjednoczoną Opozycję są postrzegane jako alternatywa rządzącej Partii Regionów. Wydarzenia ostatnich kilku lat pokazują jednak, że także i w tym przypadku rzeczywistość jest daleko bardziej skomplikowana.

Tak zwaną Zjednoczona Opozycję tworzą dwie główne siły polityczne: partia Batkiwszczyna („Ojczyzna”) oraz partia „Front Zmian”. „Batkiwszczyna” powstała na początku 1999 roku, a na jej czele stanęła Julia Tymoszenko, wkrótce potem ugrupowanie weszło w skład szerszej struktury, nazwanej od nazwiska jego liderki Blokiem Julii Tymoszenko (w skrócie BJUT). Partia stała się zapleczem Tymoszenko podczas „pomarańczowej rewolucji”, a następnie, w okresie tzw. „rządów pomarańczowej koalicji” dwukrotnie podstawą większości parlamentarnej w Radzie Najwyższej, która umożliwiła stworzenie rządu, a Julii Tymoszenko objęcie funkcji premiera. Po zmianie ordynacji wyborczej w 2011 roku i wykluczeniu możliwości startu w wyborach koalicji, partia wróciła do swojej poprzedniej nazwy i zaczęła funkcjonować jako jeden podmiot. Pomiędzy 2010 a 2012 rokiem w partii zaszły znaczące zmiany – jej liderka i była premier Julia Tymoszenko znalazła się w więzieniu, a partię opuściła część dotychczasowych działaczy z których niektórzy mniej lub bardziej otwarcie opowiedzieli się po stronie Partii Regionów, inni zaś stworzyli własne siły polityczne (np. Natalia Korolewska). W wyborach 28 października 2012 roku z list partii „Batkiwszczyna” wystartowali politycy innych ugrupowań, w tym m.in. Frontu Zmian, partii Za jedyną Ukrainę czy Ludowej Samoobrony.

Z kolei Front Zmian powstał w 2007 roku jako Ludowa Partia Pracy. W 2009 roku na czele ugrupowania stanął bezpartyjny deputowany wybrany z list partii Nasza Ukraina – Ludowa Samoobrona, Arsenij Jaceniuk, który wcześniej pełnił m.in. funkcję ministra spraw zagranicznych. W wyborach prezydenckich w 2010 roku Jaceniuk zajął czwarte miejsce, a w odbywających się w październiku tego samego roku wyborach lokalnych jego partii udało się wprowadzić swoich deputowanych do rad miejskich i obwodowych w większości regionów Ukrainy. Zmiany w ordynacji wyborczej wprowadzone w 2011 roku spowodowały, że choć partia zachowała formalną niezależność, to jej kandydaci wystartują do parlamentu z tej samej listy co „Batkiwszczyna”.

Warto w tym miejscu zauważyć, iż politycy ZO dążą do budowy szerokiego frontu demokratycznego w Radzie Najwyższej po wyborach parlamentarnych argumentując, iż tylko takie rozwiązanie będzie dawało możliwość zapewnienia stabilności na Ukrainie i jej sukcesywnego dążenia do integracji europejskiej. Stąd też podpisanie umowy o przyszłej koalicji z partią „Swoboda”, które miało miejsce tuż przed wyborami. Do przystąpienia do tego porozumienia zaproszono również partię UDAR, jednak Witalij Kliczko zapowiedział, iż wszelkie rozmowy na temat koalicji w nowym parlamencie będą prowadzone dopiero po ogłoszeniu wyników wyborów.

Czy Zjednoczona Opozycja istotnie jest alternatywą dla rządzącej Partii Regionów? Patrząc na przekaz medialny, zwłaszcza w mediach zachodnioeuropejskich, koncentrujących się na sprawie uwięzienia byłej premier Tymoszenko istotnie można odnieść takie wrażenie. Jednak zdaniem wielu komentatorów, takie podejście to ślepa uliczka jeśli idzie o budowanie stosunków z Ukrainą, a działania takie są zwyczajnie szkodliwe z punktu widzenia długoterminowych relacji UE-Ukraina.

Faktem jest, iż niektóre działania polityków partii Zjednoczonej Opozycji można określić mianem niejednoznacznych. Dotyczy to choćby faktu transferu części polityków (głównie z partii „Batkiwszczyna”) do Partii Regionów lub ugrupowań co najmniej sprzyjających jej polityce i popierających ją w głosowaniach (na Ukrainie polityków takich określa się mianem „tuszek”). Dość ciekawym zjawiskiem jest także wspieranie przez partie opozycyjne niektórych inicjatyw Partii Regionów, jak choćby ustawy o zmianie ordynacji wyborczej (listopad 2011) z proporcjonalnej na mieszaną, co – jak można było oczekiwać – spowoduje pogorszenie się pozycji partii opozycyjnych w kolejnych wyborach.

Ostatnia kwestia to stosunek samych obywateli Ukrainy do partii opozycyjnych. Zdaniem przeciętnego mieszkańca Ukrainy, nawet gdyby Zjednoczona Opozycja wygrała wybory, nie spowodowałoby to znaczących zmian w sytuacji kraju. Politycy partii opozycyjnych są na tyle skompromitowani w oczach wyborców nieudolnym okresem rządów w latach 2005-2010, że budowanie jakiejkolwiek demokratycznej koalicji w oparciu o partie Zjednoczonej Opozycji jest praktycznie z góry skazane na niepowodzenie.

Charakterystycznym dla Ukrainy pozostaje bardzo wysoki poziom braku zaufania zarówno do państwa, jak i rządzących – zarówno partii sprawującej władzę jak i ugrupowań opozycyjnych. Zmiana tego stanu rzeczy będzie ważnym zadaniem dla ukraińskich polityków, niezależnie od tego, kto wygra zbliżające się wybory. Pytanie czy będą w stanie sprostać temu zadaniu pozostaje otwarte.

Dariusz Materniak

Artykuł ukazał się na Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button

Wybory na Ukrainie: Komunistyczna Partia Ukrainy

Share Button

Obecnie odmłodzona kadrowo, już po zmianie wizerunku i przez całą kampanię wyborczą ostrzejsza w retoryce przeciwko błędom rządzącej Partii Regionów (z którą przecież wielokrotnie współpracowała, a przez wiele lat była w formalnej koalicji), KPU ze swoim liderem, Petrem Symonenko, dalej oceniana jest jako słaba intelektualnie. Trudno jest więc wyjaśnić mocną pozycję na scenie politycznej, szacowaną na 7-11% poparcia. Co ciekawe, tajemnicą poliszynela jest to, że po tych wyborach KPU nawiąże koalicję z PR.

Partia posiada ok. 150 tys. członków, a jej obszarem działania są przede wszystkim rosyjskojęzyczne Wschód i Południe kraju. Odzwierciedla to także partyjna strona internetowa, która jest co prawda w dwóch językach, tj. ukraińskim i rosyjskim, jednak automatycznie wyświetlana jest w tym drugim.

Komunistyczna Partia Ukrainy odwołuje się do tradycji bolszewików i Lenina, międzynarodowego ruchu robotniczego oraz zdelegalizowanej w 1991 r. Partii Komunistycznej. Podkreślone są przy tym różnice w statusie i strukturze organizacyjnej. Co zasługuje na uwagę, to fakt, że Program KPU mówi wyraźnie, iż żadna partia polityczna nie ma prawa do pretendowania do utrzymywania własnych, monopolistycznych wpływów w społeczeństwie.

Komuniści uważają, że obecnie panuje kryzys w dziedzinie socjalnej, a ostrość i złożoność problemów wewnątrzpartyjnych na ukraińskiej scenie politycznej grozi poważnymi perturbacjami. Dlatego konieczna jest walka polityczna z antykomunizmem i nacjonalizmem.

Głównym zadaniem KPU, zgodnie z programem, jest ochrona interesów ludzi pracujących na niepodległej Ukrainie. Pomimo odwołania do niezależności, podkreślana jest jednocześnie „tragedia” upadku ZSRR. Istotnym jest także stosunek do władzy i państwa, ale także wyrażony jest przychylny stosunek do idei internacjonalizmu. Zgodnie z poglądami komunistów, współcześnie, o kształcie ukraińskiej polityki decydują ludzie powiązani z wielkim kapitałem, których działalność ma raczej charakter kryminalny, a ich działalność szkodzi ludziom pracującym. Dlatego KPU będzie starać się dojść do władzy, aby wprowadzić istotne zmiany w kierunkach rozwoju kraju i polityce.

Zdaniem kierownictwa KPU, „nie została doceniona destrukcyjna siła nacjonalizmu –ideologii najbardziej reakcyjnych kół antysocjalistycznych”. Z tego też powodu, część komunistów, przychylnych internacjonalizmowi, zwróciła się w stronę „komunizmu narodowego”. Zasługujące na uwagę w tym miejscu jest porównanie Ukrainy do krajów Ameryki Łacińskiej, z tamtejszym modelem „postkolonialnego kapitalizmu, służącego rozwiniętym krajom komunistycznym, z tanią, wykwalifikowaną siłą roboczą”.

W opinii komunistów także, społeczeństwo ukraińskie przeżywa głęboki kryzys, postępuje degradacja rozwoju kulturowego i moralności, a naród ubożeje intelektualnie i duchowo. Zwracają również uwagę na fakt, że w świadomości Ukraińców zanika ideologia kolektywistyczna oraz, że zapomina się o przeszłości, w tym o wielkości narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej.

Jak głosi Program KPU, siłom antysocjalistycznym nie udało się zbudować państwa za pomocą idei nacjonalizmu, która prowadziła do tego, że siły te zjednoczyłyby wokół siebie podobnie myślącą część społeczeństwa, a izolowałyby inną. Zdaniem komunistów, stanowi to potwierdzenie, że koncepcja nacjonalizmu jest jedynie środkiem rozłamu wielonarodowych krajów ze względu na etniczność i przynależność regionalną.

Komuniści zwracają uwagę na wpływy „narodowych radykalistów” na duchową sferę obywateli, proces edukacyjno-wychowawczy w szkołach i wyższych uczelniach, w armii. Podkreślają negatywny wpływ rusofobii i politycznej na nią obojętności, które poważnie szkodzą procesowi formowania się narodu ukraińskiego. Pkt. 2 Programu KPU mówi: „Telewizja, radio, wiele wydawnictw zmienione zostały w tubę propagandy nacjonalistycznej, środek do dezinformacji, ogłupiania i skłócenia ludzi pracujących”.

Komuniści uważają, że wpływy antysocjalistów nie ograniczają się jedynie do ośrodków władzy, ale sięgają także ekonomii i sfery duchowej. W rękach nacjonalistów znajdować się także mają główne instrumenty oddziaływania na ideologię, takie jak środki masowego przekazu, za pomocą których atakuje się świadomość obywateli ukraińskich, wmawiając im, że komunizm to największe zło, a nacjonalizm to największe dobro. Antykomunistyczna i nacjonalistyczna propaganda podnoszona jest do rangi polityki państwowej, a w regionach zachodniej i częściowo środkowej Ukrainy, dochodzi do dyskryminacji organizacji komunistycznych

Co jest ważne, KPU stwierdza, że ukraińska polityka koliduje z prawami i panującymi współcześnie tendencjami rozwoju – „zamiast zabezpieczenia priorytetu prawa do indywidualności czy tożsamości, niezależnie od narodowości, kładzie się nacisk na ustanowienie priorytetu prawa «rdzennego» narodu, transformacji państwa wielonarodowego w jednonarodowe, ograniczenia praw, a nawet rugowania odmiennej etnicznie ludności”.

Priorytetami KPU w sferze politycznej jest walka o socjalno-ekonomiczne prawa i wolności obywateli, przede wszystkim tych najbiedniejszych. W dziedzinie językowej, chodzić tu będzie o prawo do „bezpłatnej oświaty, oraz prawo do swobodnego wyboru języka nauczania i porozumiewania się”. Jeśli chodzi o tzw. sferę duchową, komuniści przeciwstawiają się „propagowaniu agresywnej ideologii nacjonalistycznej (…) oraz nienawiści do innych narodów, zwłaszcza do narodu rosyjskiego pod transparentami «narodowego odrodzenia» czy «demokratyzacji»”. Komuniści nie chcą dopuścić do sytuacji, aby rozwój kultury i sfery duchowej jednej narodowości odbywał się kosztem innej. Aby uzdrowić sferę duchową kraju, KPU uważa za konieczne, aby m.in.: ograniczyć wpływy nacjonalistów, podjąć kroki ograniczające wykorzystanie mediów dla celów politycznych, a przy tym ustanowić efektywną kontrolę obywateli nad zasobami massmediów, zwłaszcza telewizji

Komuniści występują przeciwko wszystkim objawom propagandy nacjonalizmu, szowinizmu, syjonizmu i antysemityzmu. Odrzucają głoszoną przez „ekstremistycznych nacjonalistów” antynarodową i antyludzką koncepcję oświaty i kultury. Postulują o możliwie maksymalne sprzyjanie zadowalaniu potrzeb duchowych, rozwoju kulturowego i języka ludności Ukrainy wszystkich narodowości, które zamieszkują na jej terytorium. Przeciwstawiają się także próbom wykorzystywania sfery duchowej dla dzielenia ludzi pod względem narodowości albo religii czy wzniecania konfliktów narodowościowych.

W sferze językowej najistotniejszy jest zapis Programu KPU, który mówi,
że: „komuniści popierają koncepcję nadania językowi rosyjskiemu, na równi z językiem ukraińskim, statusu języka państwowego i zdecydowanie występują przeciwko spekulacjom odnośnie tego zagadnienia, które zagraża rozłamem i destabilizacją społeczną”.

W programie partii funkcjonują zapisy o tym, jak „Ukraina Radziecka jest przekonującym przykładem, że socjalizm (…) wyzwala od poniżającej eksploatacji ludzi przez innych, stwarza możliwości dla odkrywania talentów każdego obywatela i jego harmonijnego rozwoju, realizacji życiowych celów, korzystania z osiągnięć nauki i kultury”. Można też odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał co najmniej 20 lat temu, kiedy widzi się odwołania czy wezwania do kontynuacji „walki klasowej” czy stwierdzenia w rodzaju: „w rezultacie restauracji kapitalizmu, Ukraina cofnęła się w swoim rozwoju na ponad dziesięć lat wstecz”.

Mało tego, wskutek tych przekształceń ekonomicznych „do systemu władzy państwowej oraz przestrzeni informacyjnej – we wszystkich sferach życia zachowała się klasa eksploatatorów – burżuazja”. Bez komentarza zostawić można to, że KPU rozumie podniesienie roli inteligencji w strukturze społecznej, jednak „uważa za swój obowiązek pomóc ludziom pracy umysłowej w uwolnieniu się od iluzji liberalizmu”. Pewnie dlatego też nowym priorytetem partii jest wzmocnienie pracy z młodzieżą, zwłaszcza ze studentami.

Ukraińska kompartia deklaruje również, poza standardowymi postulatami w sferze socjalnej, walkę z korupcją, wzmocnienie finansowania w samorządach i regionach, walkę z przestępczością, modernizację przemysłu wraz z kreowaniem inwestycji wewnętrznych, stworzenie konkurencyjnej gospodarki w skali globalnej przy dążeniu dla utrzymywania i poszerzania własności państwowej (zwłaszcza tych o znaczeniu strategicznym, jak metalurgia, sektor energetyczny, wojskowość), wprowadzenie społecznej kontroli nad gospodarką (?!), aby skuteczniej walczyć ze spekulacją, monopolami oraz dla zapobiegania inflacji czy stałemu wzrostowi cen.

Zapowiadane jest także podniesienie efektywności w przemyślę i w całych poszczególnych jego gałęziach, zwiększenie zaangażowania państwa w naukę, oświatę, kulturę czy ochronę zdrowia, a także, co ciekawe osiągnięcie niezależności energetycznej przez Ukrainę (m.in. przez zwiększenie wydobycia węgla oraz postawienie na odnawialne źródła energii) oraz wprowadzenie monopolu państwowego na produkcję napojów alkoholowych i tytoniowych.

Na podstawie: komukr.kpu.net.ua, kpu.net.ua, osw.waw.pl

Adam Lelonek

Artykuł ukazał się na Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button

Wybory na Ukrainie: Ukraina – Naprzód!(?)

Share Button

Na ostatniej prostej w drodze do Rady Najwyższej Ukrainy (Werchowa Rada), czyli kilka dni przed planowanymi na 28 października demokratycznymi wyborami, duże emocje budzi partia prowadzona przez Natalię Korolewską – Ukraina-Naprzód! Warto więc zastanowić się nad przebiegiem kampanii tej partii, jak również dokonać pewnej analizy oczywistych błędów, które doprowadziły do słabych wyników w większości sondaży przedwyborczych.

Zamysłem  liderki było stworzenie realnej oraz pozbawionej powiązań z partią rządzącą, silnej opozycji. Mając dość mocno ugruntowaną pozycję na arenie politycznej, jak również silne zaplecze finansowe (specjaliści szacują, że Korolewska znalazła się w ścisłej czołówce liderów pod względem wydatków poświęconych na kampanię wyborczą) , była na jak najlepszej drodze do osiągnięcia założonego celu. Ostatnie miesiące  pokazały jednak, że perspektywa realnego wpływu na funkcjonowanie państwa znacznie się oddaliła.
W 2006 roku ambicje polityczne Korolewskiej doprowadziły ją do Werchowej Rady z ramienia frakcji Julii Tymoszenko. Rok później w wyniku przedterminowych wyborów ponownie otrzymała mandat deputowanego z listy wyborczej BJuT.

W 2011 roku, w wyniku przemian w strukturach Ukraińskiej Partii Socjaldemokratycznej (USDP), której większość przedstawicieli przeszła na stronę Wiktora Janukowycza i Partii Regionów, nową przewodniczącą została Natalia Korolewska. USDP zasilało Blok Tymoszenko do 14  marca 2012 roku, kiedy to jego liderka została oficjalnie wykluczona z BJuT, a powodem miało być naruszenie dyscypliny partyjnej . Jednak wydaje się, że czynnikiem tej sytuacji był narastający konflikt wewnątrzpartyjny. W momencie osadzenia Julii Tymoszenko w kolonii karnej w Charkowie, otwarta pozostała kwestia wyboru nowego lidera frakcji. Rywalami w tej batalii byli Ołeksandr Turczynow, Andriej Korzemiakin oraz Korolewska .

Niedługo po tych wydarzeniach liderka USDP zmieniła nazwę partii na Ukraina-Naprzód! i stanęła do rywalizacji o mandaty w Radzie Najwyższej Ukrainy już pod tym szyldem.

„Ukraina potrzebuje nowych liderów” – hasło wyborcze Natalii Korolewskiej z założenia trafia w sedno ewentualnego poparcia społeczeństwa. Wystawienie przedstawicieli młodego pokolenia, czyli ludzi, którzy nie są i nie byli zamieszani w żadne partyjne porachunki, jej zdaniem, jest kluczem do rozpoczęcia przemian na Ukrainie. Nowe siły polityczne, które nie będą kierowały się własnym interesem, lecz działały na rzecz obywateli są niezbędne. Wszyscy wystawieni przez liderkę kandydaci niewątpliwie są ludźmi sukcesu, co niejednokrotnie podkreślała. Zabieg ten ma na celu ukazanie przyszłych deputowanych jako ludzi zmotywowanych do działania, którzy doprowadzić mają do zniszczenia „zmonopolizowanego systemu politycznego”, który obecny jest od czasów ZSRR. Potwierdzeniem jej słów jest wystawienie z numerem 2 na listach byłego piłkarza – Andrieja Szewczenki. Jego głównym atutem miała być znajomość zachodnich systemów politycznych oraz „europejska mentalność”. Niestety szybko okazało się, że jedynym hasłem, które był w stanie wypowiedzieć (zarejestrowane podczas wiecu wyborczego, który odbył się 1 sierpnia 2012 roku w miejscowości Buky) było zapewnienie, że „zależy mu na tym, by ludziom żyło się lepiej”.

W sferze gospodarczej Natalia Korolewska, twardo przeciwstawia się korupcji oraz poszerzaniu „szarej strefy”. W jednym z wywiadów podkreśliła: „Ukraina jest krajem o olbrzymim potencjale ekonomicznym. Niestety 60% gospodarki kraju znajduje się w szarej strefie. Legalizując te środki będzie można znacznie powiększyć budżet kraju”. Będąc poważnym przedsiębiorcą doskonale zdaje sobie sprawę z powagi i złożoności problemu. „Dzisiaj na 1/3 budżetu składają się łapówki. Przedstawiciele małego i średniego biznesu najbardziej tracą na korupcji i łapówkach”  – dodaje. Nie mniej ważnym punktem programu Ukraina-Naprzód! jest zapewnienie o zmniejszeniu dysproporcji pomiędzy miliarderami (oligarchami) ukraińskimi, a zwykłymi obywatelami – „Mamy odpowiedni plan ekonomiczny przygotowany dla poradzenia sobie z tymi problemami” . Jest to zapewnienie o tyle trudne do interpretacji, o ile Korolewską można zaliczyć do grona bogatych i wpływowych obywateli. Punktem wyjścia w tej sferze jest zapowiadane przez liderkę wprowadzenie gospodarki rynkowej opartej na zasadach wolnego rynku i własności prywatnej. Miałoby ono nastąpić w wyniku głębokich reform gospodarczych.

Program „Nowa Ekonomia – Nowe Państwo” nawołuje do przeprowadzenia swoistej „ekonomicznej rewolucji prowadzącej do zmiany standardów socjalnych”. Jest to główny punkt programu „UN!”, który można zamknąć w definicji socjalnego populizmu. Zapowiadane nowe standardy to średnia pensja w wysokości 1000 euro i średnia emerytura – 500 euro. Konfrontacja tychże obietnic z ukraińską rzeczywistością, w której średnia pensja to około 1000 zł, znacznie pomniejsza skalę powagi w dążeniu do władzy tej partii.

W programie tym znalazły się również takie hasła jak sprawiedliwość i równość obywateli, dążenie do poprawy kondycji służby zdrowia, sportu, kultury i edukacji. Z drugiej strony, „UN!” deklaruje wspieranie krajowych producentów, rozwój nowoczesnej technologii i tym samym zwiększenie wydajności projektów infrastrukturalnych.

Zaproszenie w swoje szeregi Andrieja Szewczenki może mieć też inny wymiar. Mianowicie ma na celu ukazanie go jako nowoczesnego i proeuropejskiego obywatela, a co za tym idzie przedstawienie  całej partii jako tej, która opowiada się za jak najszybszym włączeniem Ukrainy w struktury Unii Europejskiej. „Zdecydowanie popieramy dążenie do integracji z Unią Europejską. Powinien to być najważniejszy cel ukraińskiej polityki zagranicznej” – podkreśla Korolewska.

Pozycję Ukraina-Naprzód! poważnie zachwiał skandal wywołany śledztwem opublikowanym przez portal „Ukraińska Prawda”, które miało zbadać pozytywne dla partii wyniki sondażów przedstawiane w mediach. W wyniku śledztwa udowodniono, że Natalia Korolewska zamawiała sondaże u kilku mało znanych pracowni socjologicznych, które obierały niestandardowe metodologie badań. Tylko w ich wynikach, partia osiągała wymagane 5% głosów, dzięki czemu mogłaby wprowadzić swoich deputowanych do Wierchowej Rady.

Dyskurs na temat partii Ukraina-Naprzód! opiera się głównie na temacie jej niezależności. Ważnym głosem podważającym opozycyjny charakter tej partii jest przypuszczenie o związkach z Partią Regionów. Posuwając się dalej, można stwierdzić, iż stworzenie tej frakcji jest celowym działaniem rządzących, które to ma doprowadzić do odebrania części głosów opozycji. Wojciech Konończuk, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich mówi: „Nowatorskie nie jest również tworzenie przez oligarchów związanych z władzą partii pseudoopozycyjnych” i dalej „Sztandarowym tego typu projektem jest partia Ukraino-Naprzód!”.

Istnieją również dowody potwierdzające finansowanie partii przez Rinata Achmetowa. Nie można  wykluczyć też tezy, iż jest to jego polityczny projekt, w którym Natalia Korolewska ma pełnić rolę alternatywy dla Julii Tymoszenko. Korolewska zaprzecza jednak tym doniesieniom i zapewnia, że w momencie osiągnięcia progu 5%, nie wejdzie w koalicję z Partią Regionów.
Zgodnie z prawem wyborczym na Ukrainie, na 10 dni przed planowanymi wyborami nie wolno publikować nowych wyników sondaży. Jest to moment, w którym na decyzje obywateli wpływa w największym stopniu program partii i przebieg kampanii, a zwłaszcza, popełnionych w jej trakcie wpadek. Ukraina-Naprzód! oscylowała w granicach progu wyborczego, a zdania na temat jej ewentualnego wejścia w skład Rady Najwyższej są podzielone. Mając na uwadze sposoby przeprowadzania poprzednich wyborów i dopuszczanie się łamania zasad demokracji, dodając rewelacyjne doniesienia o związkach Korolewskiej z Janukowyczem i Achmetowem, „UN!” nie powinna mieć większego problemu w uzyskaniu wyniku na poziomie 5-6%. Z drugiej strony jednak, życzeniem większości jest to, by na Ukrainie przeprowadzono w pełni demokratyczne wybory, a jeśli tak się stanie, Natalia Korolewska, pozostanie na kolejną kadencję w cieniu Zjednoczonej Opozycji. Jeśli oczywiście nie zmieni w tym czasie orientacji politycznej.

Na podstawie: novostimira.com.ua, rp.pl, isakowicz.pl, psz.pl, eastbook.eu, kresy.pl, elections.blox.ua, wikipedia.pl

Kamil Smogorzewski

Share Button

Wybory na Ukrainie: blisko 3800 międzynarodowych obserwatorów

Share Button

Centralna Komisja Wyborcza na Ukrainie zakończyła rejestrację obserwatorów międzynarodowych. Łącznie będzie ich 3797.

Dane na temat międzynarodowych misji obserwacyjnych komisja przedstawiła w poniedziałek, 22 października. Obserwatorzy międzynarodowi będą pochodzić z 28 krajów i będą reprezntować łącznie 35 różnych organizacji.

Wybory parlamentarne na Ukrainie odbędą się w najbliższą niedzielę, 28 października.

Na podstawie: interfax.com.ua

Share Button