Główną różnicą między wojną klasyczną a hybrydową, nawiązywaną dziś światu przez Rosję, jest wpływ jaki wywiera na umysły i nastroje ludzi. Kreml stara się dziś nie zabić miliony ludzi, a ich przestraszyć.
W ukraińskich warunkach ciągłej konfrontacji – to walka o prawo Ukrainy do bycia nie tylko samodzielnym państwem, ale i alternatywnym dla Rosji ośrodkiem wpływów na obszarze poradzieckim i w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Dlatego Kreml stara się za wszelką cenę doprowadzić do upadku projektu „ukraińska państwowość”. Tam dobrze zdają sobie sprawę, że porażka Ukrainy będzie demoralizująca dla wielu krajów europejskich.
Dopóki Ukraina będzie się opierać, Rosja raczej nie zdecyduje się na jakiekolwiek działania wojenne w stosunku do innych państw europejskich. Chociaż zapewne niejednokrotnie będą brzmieć brawurowe oświadczenia jej generałów i profesjonalnych patriotów o gotowości umyć buty w kanale La Manche. Ale właśnie na Donbasie przechodzi dziś linia obrony całej Europy.
Ale Kreml nie zatrzyma się w swoim dążeniu do narzucenia Europie swojej wizji sytuacji. Władimir Putin próbuje rozwiązać naraz kilka zadań: walczy on na Donbasie ze Stanami Zjednoczonymi, przy tym stara się doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej. Skala postawionych przez rosyjskie kierownictwo zadań świadczy o jego wysokiej samoocenie. Putin i jego towarzysze ignorują współczesne realia polityki zagranicznej, woląc żyć w fikcyjnym świecie własnych geopolitycznych fantazji odnośnie potęgi Rosji.
Moskwa nauczyła się używać we własnym interesie przywiązanie zachodniego świata do wartości demokratycznych. Dzięki temu kanały „Rossija 24” i Russia Today kontynuują aktywną działalność propagandową w Europie i USA. Kreml nadal będzie kontynuował zapraszanie delegacji parlamentarzystów na Krym według wypracowanego algorytmu, dzięki któremu stara się legitymizować jego aneksję w oczach społeczności międzynarodowej. Nie zrezygnowali w Rosji i z dezinformacji, która rozprzestrzenia się nawet w państwowych mediach.
Jednak w najbliższym czasie podstawowymi narzędziami Rosji w wojnie hybrydowej przeciwko państwom europejskim będą zastraszanie i antyamerykańskość. Zastraszanie odbywa się na różne sposoby: od bezpośredniego zagrożenia inwazją na Ukrainę do „brudnych sugestii” krajom bałtyckim. Jednocześnie Moskwa puszcza w ruch sprawdzone „mesydże”, skierowane przeciwko Waszyngtonowi, jakby znowu próbując przywrócić świat do czasów zimnej wojny.
Rosja próbuje narzucić Europie swoją wizję rozwoju zagranicznej polityki państwowej, starając się kosztem sowieckiej przeszłości i arsenału jądrowego wymusić liczenie się z sobą. Będzie się ona starała doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej i podporządkować sobie Ukrainę. Stawić czoła zagrożeniu można tylko w porozumieniu – zbyt wiele jest na naszym kontynencie negatywnego doświadczenia rozdzielnych działań.
Jewgiennij Magda, Centrum Stosunków Społecznych, Kijów
Artykuł ukazał się na łamach portalu Wschodnik.pl
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym

