niedziela, 19 kwiecień, 2026
pluken
Home / Komentarze i opinie / Rok „Lwowskiego Rycerza”
lwowski_rycerz

Rok „Lwowskiego Rycerza”

Share Button

lwowski_rycerzRok temu, 30 lipca, na lwowskim rynku pojawił się Lwowski Rycerz. Ten powrót legendy miał na celu pomoc ukraińskim wolontariuszom zbierać środki finansowe dla żołnierzy. W ciągu roku, dzięki tej inicjatywie, udało się pomóc ponad 50 różnym jednostkom wojskowym.

Idea odrodzenia Lwowskiego Rycerza została wcielona w życie przez znanych we Lwowie działaczy społecznych Andrija Saliuka i Iwana Radkowca. To właśnie oni zostali koordynatorami inicjatywy. Historia samego Lwowskiego Rycerza sięga 100 lat wstecz. W 1916 roku Lwów stał przed obliczem rosyjskiej agresji i wtedy, dla zbiórki dobrowolnych datków dla potrzeb armii, w mieście postawiono drewnianą figurę rycerza. Każdy, kto przekazał coś na rzecz wojska, miał prawo przybić do tarczy rycerza metalową płytkę i w taki sposób „wzmocnić” drewnianego rycerza metalowym elementem. W 2014 roku rycerz powrócił do Lwowa w postaci świętego Jurija. Przekazując datek na rzecz wojska, ofiarodawca ma możliwość wzmocnić tarczę św. Jurija symboliczną metalową płytką z symbolem państwa ukraińskiego – Trójzębem. Drugą taką samą metalową płytkę otrzymuje na pamiątkę.

„Przyjemnie jest wspominać ludzi, którzy wsparli naszą ideę i pomogli ją realizować, a także tych, kto cały ten czas na wspiera. Tych, którzy przychodzili, przekazywali pieniądze na potrzeby żołnierzy i przybijali symboliczną metalową płytkę na tarczę. Miło, gdy wiesz, gdy twoja pomoc naprawdę pomaga. Pamiętam, jak w sierpniu zeszłego roku przekazaliśmy do strefy ATO pierwszy ambulans. Po dwóch dniach otrzymaliśmy wiadomość, że samochód wykonał swoje zadanie – doszło do walki i 28 rannych udało się wywieźć z pola bitwy. Bolesne, że było tylu rannych, ale cieszy, że była dostępna karetka i możliwość szybkiego dostarczenia ich do szpitala” – opowiada Andrij Saliuk.

Wolontariusze od pierwszych dni zdecydowali, że będą zajmować się zabezpieczaniem potrzeb żołnierzy w zakresie techniki i sprzętu: zakupem termowizorów, lornetek, celowników. W ciągu roku na potrzeby wojska zebrali ponad 1,5 mln hrywien.

„W ciągu roku pomogliśmy ponad 50 jednostkom wojskowych, wśród których są oddziały Sił Zbrojnych Ukrainy, Gwardii Narodowej, Służby Granicznej i bataliony ochotnicze. W tym czasie przekazaliśmy m.in. 10 termowizorów, 34 noktowizory, 57 celowników, ponad 200 sztuk środków łączności, 5 pojazdów, 23 generatory i wiele innych rzeczy” – opowiada Iwan Radkowec. Wszystko to było możliwe dzięki pomocy ofiarodawców – zarówno z Ukrainy jak i zza granicy.

„Była pewna ciekawa historia w tym momencie, gdy Rycerz stał na lwowskim rynku. Podbiegła do nas jedna pani, która z niezwykłą szybkością wrzuciła do skrzynki 100 hrywien i szybko pobiegła dalej. Spróbowaliśmy ją zatrzymać, prosząc, by przybiła płytkę do tarczy/ „Nie mam czasu” – odpowiedziała, stwierdzając, że biegnie do tramwaju. My nie poddawaliśmy się, mówiąc, że będzie kolejny. Na co ona: „Nie będzie. To mój tramwaj!” – i dopiero potem zrozumieliśmy, że ona była motorniczym” – opowiada Andrij Saliuk.

Dzisiaj biuro inicjatywy nadal znajduje się na ulicy Kopernika 40 we Lwowie, gdzie można przyjść, aby wesprzeć ukraińskich żołnierzy.

Mirosława Iwanik

 

Share Button

Czytaj również

Fot. obserwatormiedzynarodowy.pl

90. rocznica Hołodomoru – sprawiedliwość to najlepsze uczczenie ofiar

90. rocznica Hołodomoru (ludobójstwa Wielkiego Głodu) przypada na drugi rok pełnoskalowej inwazji wroga, tego samego …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.