Rok temu, 30 lipca, na lwowskim rynku pojawił się Lwowski Rycerz. Ten powrót legendy miał na celu pomoc ukraińskim wolontariuszom zbierać środki finansowe dla żołnierzy. W ciągu roku, dzięki tej inicjatywie, udało się pomóc ponad 50 różnym jednostkom wojskowym.
Idea odrodzenia Lwowskiego Rycerza została wcielona w życie przez znanych we Lwowie działaczy społecznych Andrija Saliuka i Iwana Radkowca. To właśnie oni zostali koordynatorami inicjatywy. Historia samego Lwowskiego Rycerza sięga 100 lat wstecz. W 1916 roku Lwów stał przed obliczem rosyjskiej agresji i wtedy, dla zbiórki dobrowolnych datków dla potrzeb armii, w mieście postawiono drewnianą figurę rycerza. Każdy, kto przekazał coś na rzecz wojska, miał prawo przybić do tarczy rycerza metalową płytkę i w taki sposób „wzmocnić” drewnianego rycerza metalowym elementem. W 2014 roku rycerz powrócił do Lwowa w postaci świętego Jurija. Przekazując datek na rzecz wojska, ofiarodawca ma możliwość wzmocnić tarczę św. Jurija symboliczną metalową płytką z symbolem państwa ukraińskiego – Trójzębem. Drugą taką samą metalową płytkę otrzymuje na pamiątkę.
„Przyjemnie jest wspominać ludzi, którzy wsparli naszą ideę i pomogli ją realizować, a także tych, kto cały ten czas na wspiera. Tych, którzy przychodzili, przekazywali pieniądze na potrzeby żołnierzy i przybijali symboliczną metalową płytkę na tarczę. Miło, gdy wiesz, gdy twoja pomoc naprawdę pomaga. Pamiętam, jak w sierpniu zeszłego roku przekazaliśmy do strefy ATO pierwszy ambulans. Po dwóch dniach otrzymaliśmy wiadomość, że samochód wykonał swoje zadanie – doszło do walki i 28 rannych udało się wywieźć z pola bitwy. Bolesne, że było tylu rannych, ale cieszy, że była dostępna karetka i możliwość szybkiego dostarczenia ich do szpitala” – opowiada Andrij Saliuk.
Wolontariusze od pierwszych dni zdecydowali, że będą zajmować się zabezpieczaniem potrzeb żołnierzy w zakresie techniki i sprzętu: zakupem termowizorów, lornetek, celowników. W ciągu roku na potrzeby wojska zebrali ponad 1,5 mln hrywien.
„W ciągu roku pomogliśmy ponad 50 jednostkom wojskowych, wśród których są oddziały Sił Zbrojnych Ukrainy, Gwardii Narodowej, Służby Granicznej i bataliony ochotnicze. W tym czasie przekazaliśmy m.in. 10 termowizorów, 34 noktowizory, 57 celowników, ponad 200 sztuk środków łączności, 5 pojazdów, 23 generatory i wiele innych rzeczy” – opowiada Iwan Radkowec. Wszystko to było możliwe dzięki pomocy ofiarodawców – zarówno z Ukrainy jak i zza granicy.
„Była pewna ciekawa historia w tym momencie, gdy Rycerz stał na lwowskim rynku. Podbiegła do nas jedna pani, która z niezwykłą szybkością wrzuciła do skrzynki 100 hrywien i szybko pobiegła dalej. Spróbowaliśmy ją zatrzymać, prosząc, by przybiła płytkę do tarczy/ „Nie mam czasu” – odpowiedziała, stwierdzając, że biegnie do tramwaju. My nie poddawaliśmy się, mówiąc, że będzie kolejny. Na co ona: „Nie będzie. To mój tramwaj!” – i dopiero potem zrozumieliśmy, że ona była motorniczym” – opowiada Andrij Saliuk.
Dzisiaj biuro inicjatywy nadal znajduje się na ulicy Kopernika 40 we Lwowie, gdzie można przyjść, aby wesprzeć ukraińskich żołnierzy.
Mirosława Iwanik
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym

