poniedziałek, 2 listopad, 2026
pluken
Home / polukr (page 232)

polukr

Kinga Kalinowska: Relacja z konferencji na temat stosunków UE-Ukraina

Share Button

W dniach 8-9 października w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podkarpackiego  w Rzeszowie odbyła się konferencja pt. „Nowy rozdział stosunków UE – Ukraina w świetle Umowy Stowarzyszeniowej”.

Konferencję otworzyła jej inicjatorka, Elżbieta Łukacijewska, poseł do Parlamentu Europejskiego, członkini Delegacji PE do Zgromadzenia Parlamentarnego Euronest oraz do Komisji Współpracy Parlamentarnej UE-Ukraina. Podkreśliła szczególną rolę Podkarpacia w budowaniu współpracy polsko – ukraińskiej. Kilka słów wstępu wygłosili także Dominik Łazarz, dyrektor Regionalnego Centrum Informacji Europejskiej w Rzeszowie i wykładowca Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, oraz Sławomir Miklicz, członek Zarządu województwa podkarpackiego.

Pierwszą część konferencji stanowił panel zatytułowany „Prawne i społeczno-ekonomiczne aspekty Umowy Stowarzyszeniowej”. Obie dyskusje moderował redaktor Marek Cynkar, korespondent Polskiego Radia Rzeszów od wielu lat zajmujący się tematyką polsko-ukraińską.

Jako pierwszy zabrał głos Jacek Saryusz-Wolski, poseł do Parlamentu Europejskiego, wiceprzewodniczący Delegacji PE do Zgromadzenia Parlamentarnego Euronest. Jego zdaniem relacje UE-Ukraina znalazły się „na rozstaju dróg”. Stwierdził, iż błędem jest zastanawianie się, jak UE może pomóc Ukrainie. Należy rozważyć przede wszystkim, jak Ukraina może pomóc sobie sama. Ukraina musi zmienić swoje nadmiernie roszczeniowe stanowisko wobec UE. Nawiązując do artykułowanych przez stronę ukraińską oczekiwań, przypomniał, iż Polska podpisując Umowę Stowarzyszeniową na początku lat 90. XX wieku także nie miała przyrzeczonej perspektywy członkostwa. Co więcej, jej umowa nie była tak szczodra, jak oferta dla Ukrainy. Ukraina powinna zdać sobie sprawę z wagi proponowanego porozumienia i umiejętnie wykorzystać swoją szansę. Sukces integracji z Europą zależy przede wszystkim od niej samej. Żadna inicjatywa UE nie zastąpi woli politycznej na Ukrainie. Nie powinna za to rozpatrywać kwestii zbliżenia z UE w kategoriach kosztów i korzyści, lecz raczej w kategoriach utraconych możliwości.

Podjęcie konstruktywnych działań przez Ukrainę jest tym ważniejsze, iż w tej chwili można mówić o panującej w UE „irytacji Ukrainą”, która nie realizuje większości swoich przyrzeczeń i prowadzi swoistą grę, balansując pomiędzy Rosją a UE. „Zmęczenie Ukrainą” prowadzi do usztywnienia stanowiska niektórych członków Unii, co jest niekorzystne zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski – jej największego rzecznika na forum unijnym. Jeżeli Ukraina nie wprowadzi sama z siebie pożądanych zmian, Polska nie będzie w stanie przekonać do niej pozostałych członków UE.

Umowa Stowarzyszeniowa kształtuje relacje podobne do członkostwa w UE. Pełne jej wykonanie uczyni Ukrainę bardzo bliskim partnerem UE na miarę Norwegii czy Szwajcarii. Zacieśnienie relacji byłoby sukcesem dla obu stron. Unia oczekuje od Ukrainy jednoznacznego zadeklarowania jej europejskiego wyboru, stąd Umowa Stowarzyszeniowa została na razie jedynie parafowana, nie podpisana. Europejską Polityką Sąsiedztwa rządzą zasady „więcej za więcej” oraz „mniej za mniej”. Oznacza to, iż oferta skierowana do danego kraju przez UE zależy od jego starań i postępów. Tymczasem Ukraina spodziewa się, iż otrzyma propozycję członkostwa i dopiero wówczas podejmie działania. Przecenia też swoją gospodarczą atrakcyjność dla Unii Europejskiej, zwłaszcza że przystąpienie Ukrainy do UE wymagałoby ogromnych nakładów na fundusze strukturalne i spowodowałoby uderzenie w rynek rolny. Europoseł skrytykował postawę Ukrainy polegającą na wymaganiu ciągłych zachęt. Oczekując jedynie na ruchy drugiej strony Ukraina traci swoją podmiotowość. Nie powinna także obstawać przy żądaniach, których spełnienie przez UE jest nierealne, blokując proces zbliżenia. Potrzebna jest jej pokora oraz zdolność do przyznania, że potrzebuje zmian.

Ukraina musi również zrewidować swoje postrzeganie zasad współpracy z UE. Nasz wschodni sąsiad sprowadza je do wymiaru ekonomicznego, podczas gdy dla UE co najmniej równie ważne jest przestrzeganie standardów demokracji, praw człowieka, praworządności. Ukraińskie elity polityczne dopuściły się licznych zaniechań, które doprowadziły do stagnacji reform, braku transpozycji prawa UE, regresu demokracji, utrzymania systemu oligarchicznego, korupcji, ograniczenia wolności mediów. Wybiórcza sprawiedliwość, którą obrazuje przypadek Julii Tymoszenko, jest powodem utraty przez Ukrainę wiarygodności w oczach UE.

Zdaniem Saryusza-Wolskiego październikowe wybory parlamentarne to „być albo nie być” Ukrainy. Ich wynik zdecyduje o drodze, jaką obierze. Przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej pozostaje perspektywą realną, jednak już nie w przewidywanym przed kilkoma laty przez Europosła terminie 2021 roku. Warunkiem jest jednak nieprzekroczenie przez Ukrainę żadnej z dwóch „czerwonych linii”, którymi są:
– przystąpienie do unii celnej z Rosją, Białorusią i Kazachstanem: to nieodwracalny krok, zamykający europejską ścieżkę,
– pogarszający się stan demokracji i praw człowieka: jeśli autorytaryzm na Ukrainie osiągnie pewien krytyczny poziom, Ukraina może stracić nawet swojego ostatniego przyjaciela w UE – Polskę.

Następnie głos zabrał Europoseł Paweł Zalewski, członek Delegacji PE do Zgromadzenia Parlamentarnego Euronest. Umowę Stowarzyszeniową Ukrainy określił jako pierwszą tak kompleksową. Ma ona stanowić wzorzec dla negocjowanych umów z Gruzją, Mołdawią i Armenią. Jej wdrożenie będzie wymagało wielkiego wysiłku ze strony Ukrainy w osiąganiu standardów m.in. fitosanitarnych, kontroli jakości produkcji, własności intelektualnej. Zostanie on jednak zrekompensowany przez przewidywany wzrost PKB Ukrainy o 4-5%, który nastąpi wskutek implementacji umowy.

Negocjacje umowy przebiegały nie bez trudu. Możliwości negocjacji wysuwanych przez UE propozycji są co do zasady niewielkie, podczas gdy Ukraina spodziewała się dalej idącego kompromisu. Obecnie doszło do zamrożenia podpisania umowy ze względu na sprawę Julii Tymoszenko. Unia Europejska uzależniła podjęcie dalszych kroków od poszanowania zasad demokracji i prawa podczas przeprowadzenia wyborów parlamentarnych.

Teoretycznie Ukraina ma potencjał do stania się nawet ważniejszym członkiem UE niż Polska. Mimo że oba kraje startowały z podobnego poziomu, Polska zaszła o wiele dalej. Ukraina mimo politycznych deklaracji nie poczyniła zbyt dużych postępów. Żeby zaproponować działania naprawcze, trzeba zrozumieć działający w tym kraju system, który tylko z pozoru przypomina znany nam z Polski czy Niemiec. Na Ukrainie istnieje trójpodział władzy, jednak jest on zniekształcony. Władza sądownicza podlega wykonawczej, a władza ustawodawcza jest przez wykonawczą korumpowana. Partie polityczne to „konglomeraty marketingowe” w rękach klanów biznesowych, a polityka jest drogą do pieniędzy. Nawet Julia Tymoszenko czy Wiktor Juszczenko, którzy deklarowali wolę wprowadzenia reform, stanowili część tego systemu. W wyniku panującej na Ukrainie wybiórczej sprawiedliwości Julii Tymoszenko postawiono zarzuty, które można by postawić także wielu innym osobom.

Społeczeństwo Ukrainy wydaje się być bardzo mocno wyobcowane z polityki, a co gorsza  nie dostrzega możliwości wpływu na nią. Dominuje w nim zniechęcenie, apatia, niewiara w polityków, przeważa opinia, że partie polityczne stanowią środek do realizacji własnych interesów. Partnerem dla UE powinno być przede wszystkim społeczeństwo obywatelskie, zwłaszcza organizacje pozarządowe, nie politycy, na których koncentruje się UE. Sojusznikami mogą stać się także oligarchowie, zainteresowani integracją europejską z punktu widzenia korzyści ekonomicznych. Także rozwój demokracji mogliby uznać za korzystny, gdyż uchroniłoby przed konkurencją nowych klanów tworzonych przez czołowych polityków elit rządzących. Oligarchowie nie są natomiast skłonni do forsowania zasad praworządności.

Profesor Bohdan Hud, dyrektor Instytutu Integracji Europejskiej Uniwersytetu Lwowskiego, pozytywnie ocenił jasną perspektywę, jaką UE dała Ukrainie Umową Stowarzyszeniową. Szacuje się, że kandydaci demokratyczni stracili 10% głosów z powodu uprzedniego braku podobnego stanowiska ze strony UE, wykorzystywanego przez przeciwników integracji agitujących, że Unii nie zależy na Ukrainie. Istotnym jest, aby elity uświadomiły sobie, iż UE dała Ukrainie szansę, która nie będzie trwała w nieskończoność. Bardzo ważne jest również to, że kolejna opcja polityczna przyjęła integrację z UE za najważniejszy wektor polityki zagranicznej. Ukraińskie elity chciały jednak Umowy Stowarzyszeniowej ze względu na strefę wolnego handlu, podczas gdy wartości demokratyczne nie mają dla nich pierwszorzędnego znaczenia – a to jest nie do zaakceptowania dla państw unijnych.

Obecnie inicjatywa leży po stronie Ukrainy – najbliższe wybory mogą pokazać, jaki kierunek wybierze. Janukowycz uważa że potrzebna jest pauza w zacieśnianiu stosunków z UE aby zweryfikować, czy obie strony są nim dalej zainteresowane. Zdaniem profesora relacje Ukraina – UE nie zależą jednak głównie od wyników wyborów. Najważniejsza jest zmiana systemu gospodarczego, który obecnie jest zdominowany przez strukturę oligarchiczną, a małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią w niej jedynie 10% ogółu. Juszczenko, wspierany na Majdanie Niezależności przez przedstawicieli MSP, szybko przywrócił dotychczasowy system oligarchiczny. Jeśli dominacja oligarchów nie zostanie przełamana, nic się na Ukrainie nie zmieni niezależnie od tego, która opcja wygra wybory. O europejskiej drodze Ukrainy zadecyduje klasa średnia, związana z sektorem MSP – jeśli będzie mieć szansę umocnić swoją pozycję, podobnie jak było to w Polsce w latach 90. XX wieku.

Bohdan Hud zwrócił uwagę na konieczność ostrożnego operowania określeniem „Ukraina”, gdyż jest to uproszczenie – na Ukrainie różne grupy społeczne i środowiska mają różne oczekiwania. „Ukrainę” można rozumieć jako elity polityczne albo jako naród – a mentalność polityków często bardzo różni się od mentalności społeczeństwa. Nie da się mówić o Ukrainie bez zrozumienia państw wschodnich, rozróżniania ich specyfiki.
Na koniec swego wystąpienia profesor powołał się na wypowiedź M. Bosackiego, iż odgrodzona od UE murem wiz i obojętności Ukraina może wejść w rosyjską strefę wpływów – a byłoby lepiej, gdyby tak się nie stało.

Drugi panel pt. „Transgraniczny wymiar Umowy Stowarzyszeniowej” rozpoczęła Małgorzata Chomycz – Śmigielska, wojewoda podkarpacki. Omówiła inwestycje prowadzone na przejściach granicznych z Ukrainą, takie jak modernizacja przejść w Medyce, Korczowej i Krościenku oraz budowa nowego, drogowego przejścia granicznego Budomierz-Hruszew. Zdaniem wojewody poprawa infrastruktury przejść granicznych ma duże znaczenie dla polepszenia współpracy polsko-ukraińskiej. Wiele dobrego mogą zdziałać także przedstawiciele regionów przygranicznych zasiadający w komisjach roboczych Polsko-Ukraińskiej Międzyrządowej Rady Koordynacyjnej ds. Współpracy Międzyregionalnej.

Mirosław Rowicki, redaktor naczelny „Kuriera Galicyjskiego”, przytoczył kilka przykładów inicjatyw polsko-ukraińskich, takich jak Klub Galicyjski, dwujęzyczny portal „Wolni z wolnymi”, który zostanie wkrótce uruchomiony, kwartalnik o tym samym tytule, którego możemy spodziewać się już w tym roku, a także projekty dot. odbudowy dawnego budynku obserwatorium astronomicznego na górze Pop Iwan w Czarnohorze oraz budowy Międzynarodowego Centrum Spotkań Polskiej i Ukraińskiej Młodzieży Akademickiej w Mikuliczynie. Mirosław Rowicki skonstatował, że te przykłady dowodzą, iż jeśli po obu stronach granicy znajdą się ludzie, którzy wiedzą, czego i w jaki sposób chcą dokonać, wspólne przedsięwzięcie ma dużą szansę powodzenia.

Dla sukcesu wielkich inicjatyw ważne są zbieżne z nimi przedsięwzięcia o charakterze lokalnym. Koncentracja jedynie na wielkiej polityce to błąd – konieczne jest budowa społeczeństwa obywatelskiego. Droga Ukrainy do Unii Europejskiej to małe kroki, propagowanie wartości europejskich. Strefę wolnego handlu muszą uzupełnić wspólne wartości. Nie zostaną jednak przyjęte od razu, musimy być gotowi na stopniowy proces dochodzenia do nich.

Adam Kulczycki z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Rzeszowskiego podzielił się naukowym spojrzeniem na polsko-ukraińskie partnerstwo strategiczne. Wychodząc od definicji partnerstwa strategicznego stwierdził, że w przypadku Polski i Ukrainy można mówić o nim jedynie w znaczeniu formalnym, tzn. świadczą o nim deklaracje obu stron, ale niekoniecznie realna współpraca państw w wielu dziedzinach istotnych dla ich interesów narodowych.   Ocenił, że Polska w ostatnich 20 latach podjęła więcej korzystnych dla Ukrainy (a nieraz niekorzystnych dla niej samej) inicjatyw niż sama Ukraina. Była najaktywniejszym promotorem kwestii ukraińskiej w UE i NATO, odegrała znaczącą rolę we wpieraniu przemian demokratycznych na Ukrainie podczas „pomarańczowej rewolucji”. Adam Kulczycki omówił wsparcie dla Ukrainy w ramach Partnerstwa Wschodniego oraz Polskiej pomocy rozwojowej. Nawiązał do niedawnego polsko – ukraińskiego przedsięwzięcia, jakim była organizacja Euro 2012. Mistrzostwa stały się platformą współpracy, motywacją do rozbudowy infrastruktury, a także sposobem na promocję w Europie i na świecie. Pytanie, czy przyczyniło się także do uwiarygodnienia Ukrainy i zbliżenia narodów, Kulczycki pozostawił otwarte.

Podczas konferencji wielokrotnie padało stwierdzenie, iż Podkarpacie to poligon doświadczeń polsko-ukraińskich – tu narodziła się idea współpracy transgranicznej ze wschodnim sąsiadem. Prelegenci byli także zgodni co do tego, że brak sprawnych procedur w ruchu granicznym między Polską a Ukrainą stanowi poważną barierę dla rozwoju współpracy i integracji.

Konferencja stała się okazją do szczerej, wielowątkowej, nieraz ostrej dyskusji oraz do spotkania przedstawicieli różnych środowisk zainteresowanych relacjami polsko-ukraińskimi i integracją europejską. Ta i podobne inicjatywy zasługują na wysoką ocenę oraz na kontynuację w przyszłości.

Następnego dnia odbyły się szkolenia British Council dla studentów z Ukrainy i Polski, podczas których przekazano m.in. umiejętności z zakresu współpracy i negocjacji międzynarodowych.

Tekst i zdjęcia: Kinga Kalinowska

Share Button

Sondaż: Ukraińskie społeczeństwo podzielone, co do przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej i Unii Celnej

Share Button

Według sondażu przeprowadzonego przez Fundację Inicjatywy Demokratyczne wspólnie z Ukraińskim Centrum Ekonomiczno-politycznych Studiów Oleksandra Razumkowa, Ukraińcy są podzieleni co do kwestii przystąpienia Ukrainy do struktur Unii Europejskiej i/lub Unii Celnej.

Podczas gdy 45.2% respondentów uważa, że przystąpienie Ukrainy do Unii Celnej, byłby korzystne, 35.7% jest przeciwnego zdania, a 19.1% nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat. Bardzo zbliżone odpowiedzi padły na pytanie odnośnie wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej: 43.8% uważa ten fakt za pozytywny, 37.9% jest odmiennego zdania, a 18.2% uważa, że trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Możliwość wstąpienia Ukrainy do struktur natowskich jest popierane przez 13.3% społeczeństwa , 64.9% jest przeciwko, a 21.8% nie jest zdecydowana. Ponadto, 53.8% obywateli jest przeciwko uznawania języka rosyjskiego, jako oficjalnego. 38.4% jest za, a 7.8% nie ma zdania.

Kolejnym pytaniem, na które przyszło odpowiedzieć respondentom, był pomysł impeachmentu prezydenta Wiktora Janukowycza. Pomysł ten poparło 34.1%, 47.3% była przeciwko, a 18.6% nie umiało odpowiedzieć na to pytanie. 47.2% społeczeństwa uznaje demokrację, jako najbardziej pożądany ustrój. Jednak aż 21.8% jest zdania, że pod pewnymi warunkami, to ustrój autorytarny byłby lepszy od demokratycznego.

49.2% obywateli uważa, że zarządzanie państwem oraz rynkiem w ujęciu polityki ekonomicznej, powinny być zrównoważone i jednolite. 22% pragnie powrotu gospodarki centralnie zarządzanej, a 10.5% jest za ograniczeniem ingerencji państwa w sferę ekonomiczną.

Od 10 do 15 sierpnia, w badaniu socjologów wzięło udział 1009 respondentów powyżej 18 roku życia. Badania przeprowadzone podzielone na 132 regiony (79 miast i 53 wsie). Granica błędu statystycznego wyniosła 2.3%.

Na podstawie: kyivpost.com

Piotr Strzałkowski

Share Button

Wybory na Ukrainie: ENEMO o skargach przyszłych ukraińskich parlamentarzystów

Share Button

ENEMO (Europejska Stowarzyszenie Organizacji Monitorujących Wybory) stwierdziła wzrost skarg ze strony osób kandydujących do ukraińskiego parlamentu. Zarzuty głównie dotyczą nacisków ze strony władz oraz aresztowań.

„Liczba skarg od kandydatów w sprawie nacisków oraz aresztowań wzrosła” – powiedział w czasie konferencji prasowej Peter Novotny, szef ukraińskiej misji na Ukrainie. Wstępny raport ENEMO stwierdza, że część z kandydatów postanowiła się wycofać się z ubiegania się o mandat. Powodem są między innymi powyższe zarzuty.

„W winnickim okręgu wyborczym nr 18, kandydat Rusłan Demczuk został aresztowany po dochodzeniu przeprowadzonym przez Urząd Skarbowy. W okręgu 9, jeden z kandydatów Batkwiszczyzny, któremu postawiony został zarzut zakłócania spokoju, usłyszał kolejny, tym razem zabójstwa z premedytacją. W dwóch kolejnych przypadkach, kandydaci zostali pozwani przez rywali z Partii Regionów” – cztamy w raporcie.

Stowarzyszenie donosi, że liczba zastraszania oraz aktów agresji wobec kandydatów wzrosła w ostatnim czasie. ENEMO wyraziło również zaniepokojenie wzrastającymi doniesieniami o próbach przekupywania wyborców przez władze.

Na podstawie: un.ua, enemo.eu

Piotr Strzałkowski

Share Button

12. Międzynarodowe Forum Ekonomiczne we Lwowie

Share Button

Tegoroczne spotkanie przedsiębiorców we Lwowie, organizowane już po raz dwunasty, odbywa się po raz pierwszy na stadionie „Arena Lviv”.

16.30: Współpraca transgraniczna Polski i Ukrainy

Jacek Piechota: Problem wizowy jest poważną barierą dla rozwoju współpracy transgranicznej Polski i Ukrainy.

Henryk Litwin, Ambasador RP na Ukrainie: Polska chce prowadzić otwartą politykę wizową wobec krajów nie będących członkami UE, jednak mamy obowiązki jakie nakłada na nas prawo unijne. Polskie konsulaty pracują ponad standardy wynikające z porozumienia w Schengen. Chcemy stworzyć jak najlepsze warunki dla obywateli Ukrainy, którzy chcą uzyskać polskie wizy. Będą wdrożone specjalne procedury dla przedstawicieli biznesu, tak, aby mogli uzyskiwać wizy szybciej i łatwiej, gdyż także w naszym interesie jest jak najlepszy dostęp ukraińskiego biznesu do polskiego rynku.

Mychajło Kostjuk, gubernator obwodu lwowskiego: Lwów i obwód lwowski, ze względu na swoje położenie mają szczególny status z punktu widzenia integracji Ukrainy z Unią Europejską. Euro 2012 udowodniło, że granicę można przekraczać w sposób bezproblemowy, otwartym pytaniem pozostaje w jaki sposób na stałe uczynić granicę bardziej dostępną. Dobrze byłoby wydzielić miejsca na granicy, które pełniłyby rolę przejść tylko dla turystów i biznesmenów. Z punktu widzenia Lwowa jest to sprawa o tyle istotna, że sektor turystyczny ma olbrzymie znaczenie dla miasta, które jest turystycznym centrum Ukrainy. Mamy nadzieję, że dwa przejścia graniczne, zbudowane ze środków unijnych pozwolą na zmniejszenie problemów na granicy polsko-ukraińskiej.

Mirosław Karapyta, Marszałek Województwa Podkarpackiego: Położenie województwa podkarpackiego to atut – w Karpatach łączą się granice trzech państw, Polski, Ukrainy i Słowacji. My, jako jedno z województw położonych na wschodniej granicy Unii Europejskiej, chcemy pokazać, że polityka wschodnia nadal jest priorytetem polskiej polityki zagranicznej – i że może ona mieć praktyczny wymiar. Pomagają w tym programy unijne, takie jak Program Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina. Z funduszy w ramach tego programu są finansowane projekty współpracy kulturalnej czy w zakresie ochrony środowiska. Myślę, że współpraca obwodu lwowskiego i województwa podkarpackiego może stanowić wzorzec dla podobnych inicjatyw w innych miejscach.

13.30, Konferencja prasowa:

M. Kostjuk: Głównym zadaniem Forum Gospodarczego i podobnych imprez jest przekonanie przedsiębiorców że Lwów i obwód lwowski to przyjazne miejsce dla biznesu.

A. Sadowyj: Doceniamy współpracę ze strony administracji państwowej – inwestycje państwa są szczególnie ważne dla pobudzenia gospodarki w czasie kryzysu.

W. Kaskiw: Lwów i obwód lwowski to liderzy pod względem inwestycji, zarówno państwowych jak i prywatnych. Projekty takie jak idea organizacji zimowych igrzysk olimpijskich to szansa na promocję i przyciągnięcie większej liczby inwestorów.

D. Bogdan: Trzeba pamiętać, że dziś nie można patrzeć na rozwój gospdoarczy tak jak kiedyś, przez pryzmat położenia geograficznego czy taniej siły roboczej. Dziś szczególnie ważna jest innowacyjność w gospodarce i rozwój nowych technologii. A to wszystko można znaleźć właśnie we Lwowie.

12.45 Wolf Dietrich Haim, ambasador Austrii na Ukrainie: Atutem Lwowa jest położenie blisko Europy i dobre możliwości komunikacji, zwłaszcza dzięki zmodernizowanemu portowi lotniczemu. Dobre perspektywy są także przed sektorem IT i innymi innowacyjnymi technologiami. Dlatego jestem spokojny o rozwój tego regionu w najbliższych latach. Jednak w tym kontekście ważne jest podpisanie umowy stowarzyszeniowej i umowy o strefie wolnego handlu.

12.00 Władysław Kaskiw, szef Państwowej Agencji Inwestycji Ukrainy: spośród licznych państwowych projektów realizowanych w obwodzie lwowskim szczególne znaczenie ma dla nas projekt „Olimpijska nadzieja 2022” – organizacja olimpiady będzie okazją do promocji Lwowa i Ukrainy na całym świecie. Inne istotne inwestycje Agencji w obwodzie lwowskim to działania związane z modernizacją systemu edukacji (projekt „Otwarty świat”) i zwiększeniem efektywności energetycznej. Znaczenie dla rozwoju gospodarki Ukrainy będzie miała także przyjęta 4.09. br. ustawa o parkach technologicznych – już teraz zarejestrowano 90 projektów takich parków, które mają powstać na Ukrainie.

11.00 Dariusz Bogdan, Ministerstwo Gospodarki RP: Ukraina jest bardzo ważnym partnerem gospodarczym Polski; inwestują tu polskie firmy sektora finansowego, w tym PKO BP, a także największy polski ubezpieczyciel, PZU. Polska w 2011 roku zainwestowała na Ukrainie ponad 900 mln dolarów, działa tutaj ponad 9000 polskich podmiotów gospodarczych. Z kolei ukraińskie inwestycje w Polsce to ponad 1,5 mld dolarów. Ukraińskie spółki są notowane na GPW w Warszawie. O współpracy pomiędzy Polską a Ukrainą mowa była także w czasie XI Forum Gospodarczego w Kijowie, w którym 20.09 br. wzięli udział prezydencji obu krajów. Ze strony ukraińskiej zwrócono uwagę na barierę jaką są wizy, z kolei polscy przedsiębiorcy zwracają uwagę na problemy natury prawnej w związku z inwestowaniem na Ukrainie.

10.00 Forum rozpoczęło się od wystąpień przedstawicieli władz. Jako pierwszy głos zabrał gubernator obwodu lwowskiego Mychajło Kostjuk, który zwrócił uwagę na stale rosnące znaczenie tego spotkania dla rozwoju współpracy trangsgranicznej w regionie. Podkreślił znaczenie tej współpracy dla rozwoju i modernizacji na Ukrainie, a także rolę funduszy europejskich w tym procesie – zwłaszcza wydatkowanych z Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina.

Z kolei mer Lwowa, Andrij Sadowyj, przedstawił sukcesy Lwowa w ostatnim okresie czasu – szczególne znaczenie dla miasta miał udział w organizacji Euro 2012, którego efektem było powstanie stadionu Arena Lviv.

Mer Lwowa zapowiedział także realizację kolejnych projektów, które przyczynią się do rozwoju miasta: w tym między innymi budowę parku techonologicznego oraz działania na rzecz rozwoju klastra IT i sektora turystycznego. Ponadto, w 2014 roku Lwów będzie starał się o organizację zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku.

Dariusz Materniak

Share Button

Wybory na Ukrainie: Kampania przebiega spokojnie

Share Button

Kampania wyborcza na Ukrainie przebiega spokojnie. Taką informację przedstawił na konferencji prasowej sekretarz generalny Międzyparlamentarnego Zgromadzenia WNP, Ołeksij Siergiejew.

„Słyszeliśmy co prawda skargi na pewne naruszenia prawa wyborczego, jednak z punktu widzenia działalności Centralnej Komisji Wyborczej nie mają one większego znaczenia” – powiedział Siergiejew. Według niego, jak dotąd kampania wyborcza odpowiada standardom demokratycznym.

Na podstawie: unn.com.ua

Foto: pl.wikipedia.org

Share Button

Piotr Pogorzelski: Dzień z kandydatem. Tetiana Czornowoł

Share Button

Tetiana Czornowoł to znana na Ukrainie znakomita dziennikarka śledcza. Teraz postanowiła kandydować w wyborach parlamentarnych w jednym z okręgów obwodu lwowskiego. Jej główny cel to walka z korupcją.

Tetiana Czornowoł ma poparcie Zjednoczonej Opozycji. Bez niego prawdopodobnie nie miałaby żadnych szans na zwyciestwo gdyż w swoim okręgu jest uważana za „spadochroniarza” z Kijowa. Ostatnio działała tam 10 lat temu starając się o uwolnienie aresztowanego wtedy przewodniczącego UNA-UNSO Andrija Szkila.

Oponentem Tetiany Czornowoł jest Jarosław Dubnewycz – bogaty biznesmen, który „pracuje w okręgu” od lat. Startuje jako kandydat niezależny. Na zachodniej Ukrainie, podobnie jak w centrum, mało kto przyznaje się do sympatii do Partii Regionów. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że w nowej Radzie Najwyższej konkurent Tetiany przejdzie do klubu parlamentarnego ugrupowania władzy bądź też stworzy frakcję z innymi podobnymi kolegami, która będzie popierać wszystkie inicjatywy Partii Regionów.

Jak wygląda zatem dzień z kandydatem? Rozpoczęliśmy go rano, na jednym z lwowskich osiedli – sypialni położonym daleko od centrum. W podróż wyruszamy skromnym prywatnym samochodem Tetiany, wraz z jej mężem Mykołą Berezowym (kandydatem partii Uderzenie Witalija Kliczki w Gorłowce pod Donieckiem) oraz kierowcą i szefem sztabu w jednej osobie Petrem Jaroszem.

Całość materiału dostępna jest na blogu Piotra Pogorzelskiego, korespondenta Polskiego Radia w Kijowie elections.blox.ua

Foto: Piotr Pogorzelski

Share Button

Ukraińskie kontrakty Halmaru ze Stalowej Woli

Share Button

STALOWA WOLA. Zakończyły się Międzynarodowe Targi Meblowe w Ostródzie nie mogło zabraknąć Firmy Halmar ze Stalowej Woli, która coraz skuteczniej wyrabia sobie pozycję czołowego hurtowego sprzedawcy mebli na teren Polski oraz na eksport.

Na czterodniową imprezę  przybyło ponad 14 tys. kupców meblowych z kraju i z zagranicy. Wystawców było ponad 150. Targi po raz pierwszy odbyły się w nowo wybudowanym kompleksie wystawienniczym o powierzchni 20 000 m. kwadratowych.

– Zainteresowanie branży było – mimo kryzysu – naprawdę duże – mówi Wiesław Gęsiorski współwłaściciel firmy Halmar.

Adam Cyło

Pełną informację na temat targów można znaleźć na portalu gospodarkapodkarpacka.pl

Share Button

Azarow: Ukrainie nie grozi ekonomiczna katastrofa

Share Button

Premier Mykoła Azarow zapewnił w środę (10.10.2012) podczas posiedzenia rządu, że Ukrainie nie grozi cenowa destabilizacja i ekonomiczna Apokalipsa w związku z wyborami parlamentarnymi, które mają się odbyć 28 października br.

„Nie pozwolimy wprowadzać naszych obywateli w błąd. Odnośnie stabilności cen sytuacja jest w pełni pod kontrolą w związku z czym ceny towarów nie ulegną zmianie. Nie będzie żadnych podwyżek cen usług komunalnych po wyborach” – powiedział Azarow, odnosząc się do obaw ekspertów i opozycyjnych polityków. „Zarówno do, jak i po wyborach kurs hrywny pozostanie stabilny. Posiadamy wszelkie instrumenty, aby to zapewnić” – dodał premier Ukrainy.
Szef ukraińskiego rządu zaznaczył, że wszelkie spekulacje dotyczące możliwych podwyżek cen i spadku kursu hrywny są dziełem nieodpowiedzialnych polityków, którzy nie mają co powiedzieć swoim wyborcom podczas kampanii. „Umyślnie dezinformują opinię publiczną, straszą, że po wyborach nastąpi mała Apokalipsa. To po prostu próby zniszczenia stabilności osiągniętej z wielkim trudem” – podsumował Azarow.

Zgodnie z danymi przedstawionymi przez fundację Demokratyczne Inicjatywy oraz Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologiczny jedynie 28,8 proc. mieszkańców Ukrainy uważa, że wybory poprawią sytuację w kraju, podczas gdy 7,2 proc. myśli, że tylko ją pogorszą, a 48,3 proc. jest przekonanych, że niczego nie zmienią.

Na podstawie: unn.com.ua, pravda.com.ua

Foto: pl.wikipedia.org

Jakub Olas

Artykuł ukazał się na Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button

Przyszłość rynku gazu łupkowego na Ukrainie

Share Button

BRUKSELA. Seminarium nt. rozwoju rynku gazu niekonwencjonalnego na Ukrainie i w Unii Europejskiej zgromadziło ponad 50 uczestników ze świata polityki i biznesu.

Seminarium zostało zorganizowane przez posła Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego Konrada Szymańskiego we współpracy z EU-Ukraine Business Council (niezależna organizacja wspierająca rozwój biznesu na Ukrainie) i FTI Consulting (firmę z USA, doradzająca sektorowi gazowemu). W debacie udział wzięli m.in. Michael Schuetz z Komisji Europejskiej (DG Energia), Nikolaas Baeckelmans z ExxonMobil (dyrektor ds. Unii Europejskiej), Monica Vicente Cristina, wiceprezes z FTI Strategic Communications, USA, Ana Perez Uematsu z KPMG.

„Aby wykorzystać szanse związane z gazem niekonwencjonalnym potrzebujemy przewidywalnego porządku prawnego i podatkowego, potrzebujemy prawa, które zrównoważy aspekty środowiskowe i komercyjne wydobycia gazu, potrzebujemy w końcu elastycznego rynku – fizycznie i prawnie – które będzie mógł zaabsorbować nowy gaz” – mówił dziś poseł PiS do PE Konrad Szymański w Parlamencie Europejskim.

Michael Schuetz z Komisji Europejskiej zaznaczył, Europa już dziś korzysta z powodu pojawienia się gazu łupkowego. „Produkcja w USA spowodowała na tyle duże zmiany na rynku LNG, że cena tego gazu dla Europy, szczególnie z Kataru, znacząco spadła” tłumaczył Shuetz.

Zdaniem Szymańskiego Ukraina ma strategiczną słabość związaną z liberalizacją rynku, modernizacją i rozwojem sieci przesyłowych oraz rynkowymi aspektami opłacalności tego nowego gazu. „Wszystkie trzy elementy zależą od strategicznego wyboru, który stoi dziś przed Ukrainą – Unia Celna, czy Umowa Stowarzyszeniowa, Rosja, czy UE. Szkoda, że UE nie pomaga w dokonaniu właściwego wyboru w Kijowie” – mówił polski europoseł. „Nasze strategiczne interesy ucierpią z powodu tej ciasnej i krótkowzrocznej polityki” – dodał.

Na podstawie: europarl.europa.eu

Adam Cyło

Share Button

Lwów: festiwal filmów dokumentalnych o prawach człowieka

Share Button

W dniach 11-14 października we Lwowie odbędzie się IX Festiwal Kina Dokumentalnego prawach człowieka Docudays UA. Prezentowane filmy będą dotyczyć problemów ludzi żyjących w warunkach wojny, dyskryminacji, naruszania praw dziecka i człowieka, itp.

Szczegółowy program festiwalu w języku ukraińskim:

www.tvoemisto.tv

Share Button